Moja dystrybucja: Gentoo

Gentoo to specyficzna dystrybucja Linuksa. Jej twórcy chcą, aby mogła być ona przystosowana do każdego zadania, jakie postawi przed nią użytkownik. Ogromne możliwości konfiguracji, wydajność oraz duża społeczność są jej niewątpliwymi zaletami. Szczególnie ważny w Gentoo jest system Portage pozwalający w łatwy sposób instalować oprogramowanie z pakietów źródłowych. Oferuje on obecnie ponad 10000 paczek. Obecnie najnowsza wersja systemu (opisywana w tym artykule) to 2005.1-r1.

Instalacja

Sposób instalacji Gentoo różni się diametralnie od tego, do czego przyzwyczaiła nas większość innych dystrybucji czy systemów operacyjnych. Brak jest konfiguratorów, brak nawet typowego instalatora. Jedyne czego nam potrzeba, to jedna z płyt LiveCD. Możemy wybrać Minimal install CD, która zawiera tylko podstawowe narzędzia, bez archiwów z systemem bazowym (stage) oraz bez drzewa portage, które w trakcie instalacji ściągamy z Internetu. Alternatywą jest Universal install CD, która zawiera wyżej wymienione składniki, jednak obraz ma o wiele większą objętość.

W zależności od naszego sprzętu i ilości czasu przeznaczonego na instalację, wybieramy odpowiedni „stage”. Stage 1 oznacza kompilację całego systemu od podstaw, co zajmuje dość dużo czasu, jednak dzięki temu otrzymujemy system idealnie dopasowany do naszego sprzętu. Stage 2 ogranicza liczbę składników kompilowanych samodzielnie, jednak mimo wszystko jest ich ciągle sporo. Stage 3 dostarcza skompilowany system bazowy, do którego sami kompilujemy kernel i dodatkowe programy.

Ja, z powodu braku dostatecznej ilości czasu, wybrałem Stage 3. Instalację rozpocząłem od uruchomienia komputera z Gentoo Universal install CD (korzystałem z wersji 2005.1-r1). Pierwszym krokiem było skonfigurowanie połączenia z Internetem (nie jest ono konieczne, jednak pozwala nam na o wiele większy wybór np. przy instalacji narzędzi systemowych). Następnie za pomocą programu fdisk przygotowałem partycje. Po stworzeniu na nich systemów plików zamontowałem je. Kolejnym krokiem było wypakowanie Stage oraz drzewa Portage. Za pomocą polecenia chroot przeniosłem się do przygotowanego na dysku systemu. Skompilowałem jądro, zainstalowałem potrzebne narzędzia systemowe, napisałem najważniejsze pliki konfiguracyjne, ustawiłem bootloader. Nie wygląda to zachęcająco, jednak dzięki wyśmienitej polskiej dokumentacji (www.gentoo.org/doc/pl/) instalacja nie okazuje się być tak trudna jak wynika to z tego skróconego opisu. Zapewne wraz z pojawieniem się graficznego instalatora Gentoo i ten problem szybko zniknie.

Gentoo 2005.1-r1
Rys 1. Gentoo 2005.1-r1 z fluxbox

Konfiguracja i instalacja dodatkowego oprogramowania

Deweloperzy Gentoo udostępniają płytę z pakietami binarnymi, dzięki której można znacząco przyspieszyć instalację największych pakietów. Postanowiłem jednak skorzystać z Portage i instalować oprogramowanie ze źródeł. Po zakończeniu instalacji systemu dodałem do niego X’y. Kompilacja X.org nie była tak długa jak się tego spodziewałem – przy procesorze 2 GHz, 256 MB ram i łączu 192kb/s zajęło to około godziny. W ciągu około 5 godzin udało mi się zainstalować całe potrzebne mi oprogramowanie: środowisko graficzne Fluxbox, sterowniki ALSA, przeglądarkę Firefox, program do poczty Thunderbird i wiele innych, mniejszych programów. Dzięki Portage nie musiałem martwić się o zależności, które były automatycznie uzupełniane. Instalacja oprogramowania sprowadzała się do wydania polecenia emerge [nazwa programu].

Bilans zysków i strat

Niektórzy z pewnością zapytają się po co budować system od podstaw, skoro w prosty sposób można zainstalować inną dystrybucję, korzystającą z pakietów binarnych i posiadającą wygodne narzędzia konfiguracyjne. Odpowiedzi są co najmniej dwie. Po pierwsze, zyskujemy system tak dobrze dopasowany do naszych potrzeb jak tylko to możliwe. Nie ma tu miejsca na niepotrzebne usługi, które pogarszają wydajność i bezpieczeństwo systemu, jak i na dziesiątki modułów jądra, których i tak nie wykorzystujemy. Po drugie, szybkość działania tak przygotowanego systemu jest imponująca. Na moim komputerze Gentoo uruchamia się około 15 sekund i działa szybciej niż jakakolwiek inna dystrybucja.

Podsumowanie

W mojej opninii Gentoo jest świetną dystrybucją, nadającą się zarówno na desktop, jak i na serwer. Jeżeli zależy Ci na szybkości działania systemu i dobrym zarządzaniu oprogramowaniem, jest to system również dla Ciebie.

Komentarze (RSS)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

43 komentarzy

  1. Fluor 2 stycznia 2006 o godz. 19:11 #

    Jestem "uciekinierem z Windows". Zanim na stale przesiadlem sie na Gentoo probowalem kilku dystrybucji. Miedzy innymi Ubuntu. W kazdej z nich czegos mi jednak brakowalo… to nie bylo to.

    Dopiero Gentoo spelnilo wszystkie moje oczekiwania (korzystam z niego od lipa) :) Nie jestem "ricerem". Zalezy mi jedynie na szybkiej, bezproblemowej konfiguracji, stabilnosci i wygody uzytkowania. To wszystko Gentoo zapewnia. Nawet instalacja ze stage1 nie jest dluga i klopotliwa (a taka wlasnie przeprowadzalem – zostawiajac komputer na noc). W ciagu dwoch "podejsc" (noc na bootstrap i emerge system, dzien na reszte) otrzymalem w pelni dostosowany do mnie system. Prawie na nic nie bylem skazanay :) Wszystko kompiluje ze zrodel i uwazam, ze nie jest to w zaden sposob uciazliwe. Z reguly robi sie to jedynie raz, mozna to robic takze w tle, w czasie zwyklej pracy.

    Przyznam, ze wyprobowalem juz 10GB kodu oprogramowania (tylke wynosi moja kolekcja w /usr/portage/distfiles/ :) ) i nigdy nie narzekalem na czekanie. Wszystko trwa na tyle krotko, ze mozna sie do tego przyzwyczaic.

    Przy odrobinie checi instalacja (ze swietnym podrecznikiem – w zasadzie sprowadza sie to do przepisania komend), a pozniej uzytkowanie jest niezwykle proste (jestem pewien, dla mnie, prostsze i WYGODNIEJSZE niz w Ubuntu).

    Ogromna zaleta systemu jest dla mnie spolecznosc uzytkownikow. Wiele razy spotkalem sie (jako "windowsowiec") z arogancja uzytkownikow Linuksa (przyznam, ze dosc dawno temu, teraz sie tego raczej nie spotyka) – ale nigdy wsrod uzytkownikow Gentoo. Zawsze pomocni i gotowi spedzic wiele czasu na pomocy potrzebujacym :)

    Jesli chcesz systemu, w ktorym wszystko po instalacji od razu dziala, jesli nie chcesz miec (w 99% przypadkow) problemow z konfiguracja… to jest system dla Ciebie.

  2. michuk 2 stycznia 2006 o godz. 19:24 #

    Fluor – ja rozumiem że kochasz Gentoo i chciałbyś żeby więcej ludzi go używało, ale taką propagandą sukcesu możesz co najwyżej osiągnąć efekt odwrotny do zamierzonego. Nie twierdzę, że dla Ciebie nie jest to idealny system. Zapewne jest skoro go używasz. Ale mówienie że w Gentoo "wszystko od razu działa", albo że w 99% przypadków Gentoo nie sprawi problemów z konfiguracją, bez uczynienia odpowiednich założeń (a nawet z nimi, jakiekolwiek by one nie były) jest po prostu wprowadzaniem ludzi w błąd.

  3. Fluor 2 stycznia 2006 o godz. 19:45 #

    Moze tak – U MNIE wszystko dziala. Moj komentarz jest tylko moim subiektywnym zdaniem, nie ma nic wspolnego z artykulem na stronie. Nie mam tez zamiaru nikogo do Gentoo namawiac (kazdy wybiera to co uwaza za stosowne). Poza tym… ja nie kocham Gentoo, jest dla mnie jedynie narzedziem.

    Uzywam Gentoo do pracy, gier, sluchania muzyki, ogladania filmow. Slowem: wszystkiego. Na komputerze dzialaja takze "domowe" serwery WWW, PostgeSQL, FTP. Moim zdaniem w skonfigurowanie tego wszystkiego na Gentoo musialem wlozyc duzo mniej pracy niz na Ubuntu. Tak, zadarza sie, ze cos nie dziala – w moim przypadku mialem problemy z Octave (program w stylu MATLAB, potrzebny mi na studiach z braku pieniedzy na MATLABa :) ), z gnome-panel (problem do tej pory nie rozwiazany :| ).

    Zatem michuk, nie chce tym komentarzem niczego osiagnac :) To nie propaganda sukcesu, system nie jest idealny, nie kocham go. Spelnia jednak wszystkie (lub prawie wszystkie) moje oczekiwania i tym chcialem sie podzielic. Peace.

  4. abar 2 stycznia 2006 o godz. 20:48 #

    Takie krótkie pytanko do posiadaczy Gentoo – ile mniej więcej trwa kompilacja tej dystrybucji na w miarę "nowoczesnym" sprzęcie (klasy Athlon 2000 XP+)? A może jest gdzieś stronka z takimi informacjami? A jak z czasem poświęconym na kompilację po emerge -world? Szkoda, że tych chyba dość istotnych informacji zabrakło w (sumie naprawdę fajnym) arcie :(

    Zastanawiam się bowiem, czy nie spróbować Gentoo, ale na razie odstraszają mnie napotkane informacje o czasie stawiania tego distro :(

  5. Fluor 2 stycznia 2006 o godz. 21:29 #

    Nie wiem ile dokladnie, ale moim zdaniem musisz sobie zaplanowac dzien lub noc+dzien – przy instalacji ze stage1. Teraz domyslnym sposobem instalacji jest stage3 – a te stawia sie bardzo szybko (oczywiscie podstawowy system bez Xow itp)

    Nie wykonuje nigdy emerge world, jedynie emerge sync i emerge -pv world – sprawdzam wtedy co jest nowego i aktualizuje tylko wybrane pakiety.

  6. mae 2 stycznia 2006 o godz. 21:37 #

    Czas to pieniądz. Gdy ktoś ceni swój czas i realnie podchodzi do kwestii optymalizacji systemu (wie na czym ona polega, co daje, a nie jedynie kopiuje opinie krążące w internecie) to nie wybierze systemu kompilowanego ze źródeł.

  7. sfn 3 stycznia 2006 o godz. 2:49 #

    Fluor — tez uzywalem gentoo, ale wrocilem do debiana ;) ale nie o tym chcialem pisac, kilka sprostowan, tylko by nie bylo ze sie czepiam :) :

    1.

    [...]

    Przyznam, ze wyprobowalem juz 10GB kodu oprogramowania (tylke wynosi moja kolekcja w /usr/portage/distfiles/ :) ) i nigdy nie narzekalem na czekanie. Wszystko trwa na tyle krotko, ze mozna sie do tego przyzwyczaic.

    [...]

    /usr/portage/distfiles/ sa binarki i zrodla, wiec tekst ze masz tam 10GB kodu znaczna przesada :) jezeli uzywasz na uczelni matlaba wiec programowanie nie powinno byc ci obce, a zapewne miales takie zajecia wiec nie wiem skad taka "wpadka" ;)

    A co do przyzwyczajenia, w koncu do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic (ponoc ;) ) wiec nei dziwie sie ze nie narzekales ;)

    2.

    [...]

    Przy odrobinie checi instalacja (ze swietnym podrecznikiem – w zasadzie sprowadza sie to do przepisania komend), a pozniej uzytkowanie jest niezwykle proste (jestem pewien, dla mnie, prostsze i WYGODNIEJSZE niz w Ubuntu).

    [...]

    ale mi to skomplikowane uzycie w vimie >>v>p

  8. sfn 3 stycznia 2006 o godz. 2:50 #

    2.

    [...]

    Przy odrobinie checi instalacja (ze swietnym podrecznikiem – w zasadzie sprowadza sie to do przepisania komend), a pozniej uzytkowanie jest niezwykle proste (jestem pewien, dla mnie, prostsze i WYGODNIEJSZE niz w Ubuntu).

    [...]

    ale mi to skomplikowane uzycie w vimie >>v>p

  9. sfn 3 stycznia 2006 o godz. 2:51 #

    ale mi to skomplikowane uzycie w vimie "v" nastpenie "p" ;)

    3.

    [...]

    Slowem: wszystkiego. Na komputerze dzialaja takze “domowe” serwery WWW, PostgeSQL, FTP. Moim zdaniem w skonfigurowanie tego wszystkiego na Gentoo musialem wlozyc duzo mniej pracy niz na Ubuntu.

    [...]

    jedno pytanie, jaka jest roznica pomiedzy skonfigurowaniem Apache na Gentoo i na Ubuntu/Debianie???? Co za bzudry wypisujesz???

    4. Co do spolecznosci, to nie pisz takich bzdur, bo ja spolecznosc ta znam od dawna, i nie zawsze bylo tak kolorowo.

    5. Koniec Twojej wypowiedzi budzi usmiech na twarzy…. z politowania

    i mam 2 pytania do Ciebie

    1) podaj konfiguracje kompa (nie podstawowa ale cala)

    2) od jak dawna uzywasz systemu *Unixowe, Linuxy itp a od kiedy gentoo?

    Bzdura jest napisanie ze Wszystko dziala w gentoo, dopbrze ze uscisliles a raczej "przyznales" sie do bledu.

  10. sfn 3 stycznia 2006 o godz. 2:52 #

    PS DO ADMINOW : co to blad w dodawaniu komentarzy??? przejzyjcie kod bo az wstyd ;)

  11. luxi 3 stycznia 2006 o godz. 5:16 #

    [OT]Tiaa… widzę, że flame war się kroi.. Ludzie, spokojnie. Używam Gentoo, bo mi odpowiada ta dystrybucja. Używasz Debiana, bo Tobie odpowiada właśnie tamta dystrybucja. Ktoś używa Windowsa, bo mu to właśnie odpowiada. Rzućmy się sobie do gardeł i "nawracajmy" siebie nawzajem. :-| [/OT]

    ->abar:

    Kompilacja dystrybucji zależy od sprzętu i programów jakie sobie zażyczysz. U mnie system podstawowy (bez X'ów) stawiałem parę godzin (Athlon 900, 256MB RAM). Pozostaje tylko postawienie X'ów + "co sobie życzysz" – spokojnie zostawiasz listę emerge na noc i jeśli wszystko pójdzie ok, to pozostaje tylko drobna kosmetyka.

    -> mae:

    Czas to pieniądz i dlatego warto zrobić coś jeden raz, a dobrze niż później to powtarzać. Gdy ktoś ceni swój czas i ma podstawowe wiadomości praktyczne (nie przeczytane w internecie) wie, że opłaca się więcej zainwestować aby osiągnąć lepszą wydajność pracy i systemu, bo chyba to miałeś(-aś) na myśli pisząc o optymalizacji.

    Pozdrawiam :)

  12. sfn 3 stycznia 2006 o godz. 6:08 #

    luxi — to z rzuceniem sie sobie do gardel chyba nie do mnie bylo ;) Zebys wiedzial ze uzywam debiana, i nie tylko ten system. Ale tylko ty tutaj panikujesz, wiec spokojnie brachu, wzmianka ze uzywalem gentoo sluzyla tylko temu by wspomniec ze znam ten system (bynajmniej w jakims stopniu go poznalem bo uzywalem) a nie by sie przechwalac :]

    [...]Rzućmy się sobie do gardeł [...] czyzby kolejna lama udajaca wilka ;)

  13. Fluor 3 stycznia 2006 o godz. 11:59 #

    Ech… zostalem chyba zle odebrany :| Nie chce wywolywac zadnej wojny. Po prostu… zobaczylem artykul o Gentoo i chcialem opisac swoje wrazenia… Zaznaczylem, ze wszelkie opinie sa tylko i wylacznie moje – nie jest to na pewno obiektywne. Tak bylo w moim przypadku, to nie znaczy, ze tak musi byc w przypadku kazdego z Was.

    :(

    EOT

  14. abar 3 stycznia 2006 o godz. 15:26 #

    Fluor, luxi – dziękuje za informacje. To już tylko jedno pytanko: czy emerge -world tak naprawdę jest "stawianiem systemu od nowa"? Wielu podkreśla tą funkcję jako główną zaletę Gentoo, a ja do końca nie wiem, czy nie oznacza to zarwania nocki na instalację systemu co jakiś czas ;)

  15. mae 3 stycznia 2006 o godz. 15:49 #

    @luxi: Miałem na myśli raczej to, że było robionych wiele testów min. porównujących optymalizowane Gentoo z Debianem. Testy wykazały, że realny przyrost wydajności jest praktycznie żaden. Nie opłaca się kompilować wszystkiego samemu, bo stosunek czas kompilacji/wydajnosc nie będzie satysfakcjonujący. Twierdzenie, że optymalizowane Gentoo jest wydajniejsze od innych dystrybucji jest bujdą (pozorna większa wydajność bynajmniej nie jest wynikiem optymalizacji, a jedynie prostszej budowy Gentoo). Ponieważ stosunek, o którym wcześniej wspomniałem nie jest satysfakcjonujący, to nie warto tracić swoich pieniędzy – czasu, prądu.

    PS. Używałem Gentoo przez jakieś 3 miesiące, więc wiem jak wygląda jego realna wydajność.

  16. luxi 4 stycznia 2006 o godz. 0:03 #

    ->sfn:

    Bądźmy poważni. Jeśli uważasz, że to ja tutaj panikuję to zerknij na swoje wcześniejsze komentarze.. nawet adminom się oberwało. Po co tyle krzyku..? BTW: co do lam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lama_%28zwierz%C4%99…

    ->abar:

    Co do "emerge world" to generalnie używa się go razem z opcją "–update". To zależy tylko i wyłącznie od Ciebie jak często potrzebujesz aktualizować CAŁY soft (tzn. system podstawowy + wszystkie pakiety zawarte w pliku /var/lib/portage/world ,który z reszta możesz zawsze edytować). Ilu użytkowników tyle jest podejść ;) Niektórzy rzeczywiście robią to dosyć często. Ja wolę raz na jakiś czas zerknąć co zostałoby zaktualizowane (emerge -pv world) i aktualizować z listy to co potrzebuje razem z zależnościami, ewentualnie wykonać emerge system. W każdym momencie proces emerge możesz przerwać bez szkody dla działania systemu. Taka aktualizacja może być wykonywana w tle i nie podmieni Ci plików programów, które aktualnie używasz (wykona to dopiero po ich zamknięciu), a także nie nadpisze plików konfiguracyjnych z Twoimi specyficznymi ustawieniami, dopóki nie wykonasz np. etc-update.

    ->mae:

    Testy.. chętnie popatrze ;) Jeśli chodzi o mnie, to wcale nie szybkość najbardziej lubie w Gentoo, mimo iż po odpowiednich i rozsądnych optymalizacjach może być naprawdę imponująca – kernel, c[xx]flags, ldflags, ccache, gcc, glibc, prelink, skrypty init, [...] wiemy, że można uzyskać na wiele sposobów. To co najbardziej mi odpowiada w tej dystrybucji to fakt, że dostaję system skrojony specjalnie dla mnie i pod moje konkretne oczekiwania, mam nad nim pełną kontrolę i nic nie dzieje się za moimi plecami. Spójne i przejrzyste portage, oraz, w razie problemów, społeczność użytkowników na forums.gentoo.org. Dlatego naprawdę optymalizacja systemu nie jest dla mnie kwestią jego szybkości. Ważniejsza jest przejrzystość, prostota, stabilność i możliwości dostosowania, a ponieważ jestem z natury leniwy dlatego wybrałem Gentoo :) To, że nie ma systemu bez wad wiemy wszyscy tak samo jak to, że każdy lubi co innego.

    Pozdrawiam

  17. sfn 4 stycznia 2006 o godz. 1:46 #

    luxi — czlowieku to ty panikujesz, i sugerujesz cos "widzę, że flame war się kroi" a potem sie wycofujesz ? czyzbys byl niezdecydowany? ;)

    A co krytykowac nie mozna, dobra krytyka jest potrzebna. A moze sie czegos boisz?

    A tak na powaznie, to najpierw zastanow sie co piszesz, bzdury kazde male dziecko moze wypisywac.

    Zastanawiam sie nad jednym, czytam te artykuly i poziom niestety niski one prezentuja (oczywiscie te ktore przeczytalem) , nic tworczego, nigdzie nie zauwazylem. Zeby autor danego art. chocby wysilil sie, nie wspominajac o obiektywizmie, dlatego nie dziwia mnie tez komentarze, i ich poziom. Idealnie do siebie pasuja.

    Z drugiej strony dobrze ze wogole ktos pisze te arty, sek w tym ze "spiewac kazdy moze….", powinny art. byc poddawane ocenie wstepnej, przez osoby wspoltworzace ten serwis, zanim zostana one opublicznione, zawsze mozna by wprowadzic poprawki, albo dany art. usunac. Postawmy na jakosc a nie na ilosc.

  18. luxi 4 stycznia 2006 o godz. 2:12 #

    ->sfn:

    Przykro mi, ale to Ty prezentujesz poziom rozwydrzonego nastolatka, który dorwał się do internetu. Nie podoba Ci się ten serwis, to tu nie zaglądaj. Proste? Zarzucasz mi brak konsekwencji, a nie potrafisz wskazać miejsca (bo niby w którym miejscu Twoim zdaniem się wycofałem z tego co wcześniej napisałem?). Twierdzisz, że piszę bzdury i również nie potrafisz tego uzasadnić. Teraz chwilkę się zastanów i przeczytaj to co napisałeś.. Może żeby było prościej zacytuję:

    "A tak na powaznie, to najpierw zastanow sie co piszesz, bzdury kazde male dziecko moze wypisywac."

    Czy to można określić mianem poważnej dyskusji?

    Nie jestem autorem tego arta. Krytyki się nie boję, ale trzeba odróżnić krytykę konstruktywną od zwykłego pieniactwa. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś sam zaczął pisać arty, zamiast czepiać się wszystkiego i wszystkich. Sorry, ale napradę taki poziom świadczy tylko i wyłącznie o Tobie. Jest wiele innych miejsc, gdzie można się wykrzyczeć.

    Jeśli masz propozycję dot. zmian w serwisie to zgłaszaj je do osbób redagujących serwis, zamiast tutaj. Jeśli chcesz stawiać na jakość, to zacznij od siebie.

    Przepraszam wszystkich postronnych za off-topic. EOT.

  19. Scorcerer 4 stycznia 2006 o godz. 2:36 #

    @mae

    "Czas to pieniądz. Gdy ktoś ceni swój czas i realnie podchodzi do kwestii optymalizacji systemu (wie na czym ona polega, co daje, a nie jedynie kopiuje opinie krążące w internecie) to nie wybierze systemu kompilowanego ze źródeł."

    A to dlaczego? Możesz podać konkretne powody?

  20. mae 4 stycznia 2006 o godz. 13:17 #

    @luxi: Znalazłem link do nieistniejącego już chyba serwisu, gdzie było owe porównanie. Możliwe, że gdzieś są trzymane jeszcze archiwa, albo jakaś stronka skopiowała ten art.

    http://articles.linmagau.org/modules.php?op=modlo…

    Dla większości użytkowników Gentoo i w ogóle dystrybucji kompilowanych ze źródeł nie jest ważne osiągnięcie stabilnego bezpiecznego systemu. Najważniejsza jest droga, którą podążają. Gdy bez instalatora graficznego muszą sami wykonac kilka komend wyczytanych z przewodnika, poczekać nockę, a na drugi dzień chwalić się przed kumplem, który ma Auroxa. Od kiedy Gentoo jest takie stabilne ? Samo jądro dystrybucji już zdążyło zdobyć miano niestabilnego (mało, która dystrybucja ma tak ostro patchowane jajko).

  21. doman 4 stycznia 2006 o godz. 15:59 #

    Zajebista dystrybucja :)

    Korzystam z niej od końca lipca i jak narazie (na razie;) )dla mnie jest to system idealny na komputer domowy – w Portage znalazłem wszystko czego szukałem, nawet swoją ulubioną grę (ET :D ), chodzi wydajniej niż dystrybucje, z których dotąd korzystałem, mam z nią najmniej problemów, i także dla mnie , pod wieloma względami jest ona łatwiejsza od innych dystrybucji :)

    Jeszcze jedno: kompilacja nie przeszkadza w korzystaniu z komputera; podczas 'emerge -uD world' korzystam przez cały czas przynajmniej z Azureusa, Firefoxa, Xchata, Kadu i Xmms'a i nie mam problemów z ich działaniem ( ale jednak muszę już wyłączać gDesklets ;) ). Mam athlona-xp2600+, 512mb ram, 200mb swapa

    System dobry dla cierpliwych i leniwych ;)

  22. luxi 4 stycznia 2006 o godz. 17:42 #

    Hmmm.. śmiem twierdzić, że dla większości użytkowników Gentoo przynajmniej jeśli chodzi o społeczność skupioną wokół http://forums.gentoo.org jest ważne osiągnięcie stabilnego i bezpiecznego systemu. Dystrybucja jako taka nie ma konkretnego jądra. Żeby mieć lepszy pogląd na sprawę przedstawiam listę obecnie dostępnych kerneli:

    * gnustep-libs/artresources

    Available versions: 0.1.2

    Installed: none

    Homepage: http://w1.423.telia.com/~u42308495/
    Description: GNUstep ArtResources library for GNUstep Backend libra ry

    * kde-base/kdepim-kresources

    Available versions: 3.4.1 ~3.4.2 3.4.3 ~3.5.0

    Installed: none

    Homepage: http://www.kde.org/
    Description: KDE PIM groupware plugin collection

    * kde-misc/kxdocker-resources

    Available versions: ~0.13 ~0.14

    Installed: none

    Homepage: http://www.xiaprojects.com/www/prodotti/kxdocker/…. php

    Description: KXDocker resources are base themes to help run KXDocke r (the KDE animated docker)

    * sys-kernel/ck-sources

    Available versions: ~2.6.13_p8 ~2.6.14_p6

    Installed: none

    Homepage: http://members.optusnet.com.au/ckolivas/kernel/
    Description: Full sources for the Linux kernel with Con Kolivas' hi gh performance patchset and Gentoo's basic patchset.

    * sys-kernel/gentoo-sources

    Available versions: 2.4.31-r1 2.6.12-r9 2.6.12-r10 2.6.13-r5 ~2.6.14 ~2.6. 14-r1 2.6.14-r2 ~2.6.14-r3 2.6.14-r4

    Installed: 2.6.13-r5

    Homepage: http://dev.gentoo.org/~dsd/genpatches
    Description: Full sources including the gentoo patchset for the 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/hardened-sources

    Available versions: 2.4.30-r1 2.4.31 2.4.32 2.6.11-r15 2.6.14-r1

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org/ http://www.gentoo.org/

    Description: Hardened sources for the 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/hppa-sources

    Available versions: *2.6.10_p1 *2.6.10_p2 *2.6.10_p4 *2.6.10_p6 *2.6.10_p1 0 *2.6.10_p11 *2.6.11_p2 *2.6.12.2_p2 *2.6.12.4_p2 *2.6.13_p1 *2.6.14.2_p0 *2.6. 14.3_p0

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org/ http://www.gentoo.org/ http://p arisc-linux.org

    Description: Full sources for the Linux kernel with patch for hppa

    * sys-kernel/mips-sources

    Available versions: *2.4.31-r1 *2.6.12.5 *2.6.13.4

    Installed: none

    Homepage: http://www.linux-mips.org/ http://www.gentoo.org/

    Description: Linux-Mips CVS sources for MIPS-based machines, dated 20050914

    * sys-kernel/mm-sources

    Available versions: ~2.6.14-r1 ~2.6.14-r2 ~2.6.15_rc1-r2 ~2.6.15_rc5-r1

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org/ http://www.gentoo.org/

    Description: Andrew Morton's kernel, mostly fixes for 2.6 vanilla, some vm stuff too

    * sys-kernel/openblocks-sources

    Available versions: !2.4.28 !2.6.11.12

    Installed: none

    Homepage: http://dev.gentoo.org/~matsuu/obs/
    Description: Full sources including the OpenBlockS patchset for the 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/openmosix-sources

    Available versions: [M]2.4.24-r10 [M]2.4.26-r1 2.4.30-r3 [M]2.6.12.577

    Installed: none

    Homepage: http://openmosix.snarc.org/
    Description: Full sources for the Gentoo openMosix Linux kernel 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/openvz-sources

    Available versions: 022.044 ~022.050

    Installed: none

    Homepage: http://www.openvz.org
    Description: Full sources including OpenVZ patchset for the 2.6 ker nel tree

    * sys-kernel/rsbac-sources

    Available versions: 2.4.29 ~2.4.29-r1 2.4.29-r2 2.4.31 *2.4.99 2.6.11-r1 2 .6.11-r2 2.6.11-r3 ~2.6.11-r4 ~2.6.11-r5 2.6.13 *2.6.99

    Installed: none

    Homepage: http://hardened.gentoo.org/rsbac/
    Description: RSBAC hardened sources for the 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/sh-sources

    Available versions: *2.6.13 *2.6.14

    Installed: none

    Homepage: http://dev.gentoo.org/~dsd/genpatches
    Description: Full SuperH sources including the gentoo patchset for the 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/sparc-sources

    Available versions: *2.4.30 *2.4.31 *2.4.31-r2 *2.4.32

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org/ http://www.gentoo.org

    Description: Full sources for the Gentoo Sparc Linux kernel

    * sys-kernel/suspend2-sources

    Available versions: ~2.6.13 ~2.6.13-r1 ~2.6.13-r2 ~2.6.13-r3 2.6.13-r4 ~2. 6.13-r5 ~2.6.14 ~2.6.14-r4 ~2.6.14-r5 ~2.6.14-r6 ~2.6.14-r7

    Installed: none

    Homepage: http://dev.gentoo.org/~dsd/genpatches http://www.suspe nd2.net

    Description: Software Suspend 2 + Gentoo patchset sources

    * sys-kernel/uclinux-sources

    Available versions: ~2.4.31_p0 ~2.6.13_p0

    Installed: none

    Homepage: http://www.uclinux.org/
    Description: uCLinux kernel patches for CPUs without MMUs

    * sys-kernel/usermode-sources

    Available versions: ~2.6.12-r2 ~2.6.14

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org/ http://user-mode-linux.sourcefo rge.net

    Description: Full sources for the User Mode Linux kernel

    * sys-kernel/vanilla-sources

    Available versions: 2.0.40-r1 2.2.26-r1 !2.4.21 2.4.28 2.4.30 2.4.31 ~2.4. 32 !2.6.5 !2.6.7 2.6.10 2.6.11.8 2.6.11.11 ~2.6.11.12 2.6.12.5 ~2.6.13.4 2.6.14. 2 ~2.6.14.3 ~2.6.15_rc1 ~2.6.15_rc2 ~2.6.15_rc3 ~2.6.15_rc4 ~2.6.15_rc5

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org
    Description: Full sources for the Linux kernel

    * sys-kernel/vserver-sources

    Available versions: 2.0-r1 ~2.0.1_rc5 ~2.0.1_rc5-r1 [M]2.1.0_rc9 [M]2.1.0_ rc10

    Installed: none

    Homepage: http://dev.croup.de/proj/gentoo-vps
    Description: Full sources including gentoo and Linux-VServer patchs ets for the 2.6 kernel tree

    * sys-kernel/xbox-sources

    Available versions: 2.4.31 ~2.6.10-r2 ~2.6.11.7 ~2.6.12.5 ~2.6.14.3

    Installed: none

    Homepage: http://www.kernel.org/ http://www.gentoo.org/

    Description: Full sources for the Xbox Linux kernel

    * sys-kernel/xen-sources

    Available versions: ~2.6.11.12 ~2.6.12.6

    Installed: none

    Homepage: http://www.cl.cam.ac.uk/Research/SRG/netos/xen/in… tml

    Description: Full sources for a dom0/domU Linux kernel to run under Xen

    Jak widać – jest całkiem imponująca.

    Podczas instalacji wybierasz sobie jedno z wielu dostępnych w portage i może to być niepatchowane vanilla-sources. To kwestia wyboru i możliwości dostosowania systemu do własnych potrzeb czyni z Gentoo atrakcyjną dystrybucję. Będzie to system tak stabilny jak sobie tego życzymy. Naprawdę nie chodzi o to, żeby się chwalić przed kumplem, że ma się Gentoo. Przynajmniej ja nie mam takiej intencji.

  23. luxi 4 stycznia 2006 o godz. 17:45 #

    PS. Oczywiście pierwsze 3 pozycje nie są kernelami – przepraszam za pomyłkę.

  24. Z_małym_lewym_jajem 4 stycznia 2006 o godz. 22:12 #

    "system tak dobrze dopasowany do naszych potrzeb" to kit, w który wierzą użydkownicy Gentoo. To samo można osiągnąć używając pakietów skompilowanych pod i486 z optymalizacją dla i686 a optymalizując konkretnie pod daną architekturę tylko narządzia, dla których ta optymalizacja ma sens (środowiska, programy graficzne, multimedia iyp.)

  25. Scorcerer 5 stycznia 2006 o godz. 2:38 #

    "Samo jądro dystrybucji już zdążyło zdobyć miano niestabilnego (mało, która dystrybucja ma tak ostro patchowane jajko)."

    Zawsze możesz używać vanilla-sources – czyste jajco bez paczy. Nikt cię nie zmusza.

    "To samo można osiągnąć używając pakietów skompilowanych pod i486 z optymalizacją dla i686 a optymalizując konkretnie pod daną architekturę tylko narządzia, dla których ta optymalizacja ma sens (środowiska, programy graficzne, multimedia iyp.)"

    A optymalizacja C/CXX flags i USE to już taki szczególik o którym zapomniałeś? Nie zawsze configure wykryje wszystko, czasem trzeba ręcznie dodać parametry. Zawsze o tym pamiętasz? Ja nie muszę.

  26. mae 5 stycznia 2006 o godz. 12:57 #

    "Zawsze możesz używać vanilla-sources – czyste jajco bez paczy. Nikt cię nie zmusza."

    Nie rozśmieszaj mnie, chyba stabilność i w ogóle jakość systemu ocenia się na podstawie tego, co jest oferowane domyślnie (jako dystrybucyjne).

    Zawsze o wszystkim pamiętam.

    Co do flag, to już tak jest na tym świecie, że nie zawsze można używać tych samych. Flagi powinno się dobierać do konkretnego programu (jeżeli chcemy uzyskać super stabilny, mega szybki, nadzwyczaj dopasowany do naszych wymagań system operacyjny :p). Flaga USE istnieje tylko w świecie userów Gentoo, nikt inny nie musi się nią przejmować.

  27. dlugilin 5 stycznia 2006 o godz. 13:33 #

    flagi USE to tylko ulatwienie jak dla mnie. Kiedys zachwalalem slacka, ale teraz na desktop wole gentoo. Jest troche szybszy od slacka. Ilosc dostepnych aplikacji poprzez proste "emerge mozilla-firefox" jest bardzo duza. polecam skozystac z wyszukiwarki http://packages.gentoo.org/

  28. Scorcerer 5 stycznia 2006 o godz. 15:43 #

    "Nie rozśmieszaj mnie, chyba stabilność i w ogóle jakość systemu ocenia się na podstawie tego, co jest oferowane domyślnie (jako dystrybucyjne)."

    Ops, wybacz, ale defaultowo dostaje Stage3 :> a kerneli jest kilka – czyżbyś zapomniał (ale przecież to niemożliwe!) że praktycznie cała instalacja leci z palca? Co rozumiesz przez "domyślnie oferowany kernel w gentoo" ?

    "Flagi powinno się dobierać do konkretnego programu (jeżeli chcemy uzyskać super stabilny, mega szybki, nadzwyczaj dopasowany do naszych wymagań system operacyjny :p)."

    Czyżbyś nie wiedział o /etc/portage/package.use ? Bo przecież zapomnieć nie mogłeś :>

    "Flaga USE istnieje tylko w świecie userów Gentoo, nikt inny nie musi się nią przejmować."

    Racja, oni muszą się przejmować sprawdzaniem parametrów przy ./configure :D Nie sądzisz że USE to jednak łatwiejsze wyjście? ustawiasz raz, używasz cały czas…

  29. Xax 12 stycznia 2006 o godz. 20:09 #

    "Nie rozśmieszaj mnie, chyba stabilność i w ogóle jakość systemu ocenia się na podstawie tego, co jest oferowane domyślnie (jako dystrybucyjne)."

    Ciekawostka: Gentoo nie ma czegos takiego jak domyslny kernel. Po instalacji, nawet ze stage 3 nadal nie ma kernela, ktorego trzeba juz instalowac samemu. Czy na postawie tego mozna wywnioskowac, ze Gentoo jest do 4 liter ?

    Sugerowanie, ze gentoo-sources jest do bani na podstawie ilosci patchy do niego jest ewidentnym dowodem na brak kompetencji do wyglaszania takich tez. Patch to nie tylko poprawka do bledow (to nie Widnows). Patch w gentoo-sources to w duzej mierze dodanie nowych rozszezen do czystego kernela.

    Nie zapominajmy rowniez o innych wersjach kernela, ktore mozna swobodnie instalowac w Gentoo, od chocby rewelacyjne nitro-sources. Taka natura Gentoo, do niczego Cie nie zmusza. Nawet logera nie ma domyslnego, sam sobie wybierasz jaki chcesz.

    Zadna dystrybucja nie jest doskonala. Jak juz ktos napisal jedni wola Debiana, jeszcze inni Slacka albo Mandaryne. Ja (i nie tylko ja) preferuje Gentoo. Ja mam swoje argumenty a inni swoje.

    Zastanawiam sie tylko dlaczego ta rozmowa przeistoczyla sie w atak na Gentoo przez niektorych osobnikow. Ja moglbym zrobic to samo w stosunku do takiego Debiana czy Slacka. Tylko nie wiem po co.

    Wypowiedzi niektorych brzmia jak lament obrazonego na Gentoo dziecka, ktoremu z Gentoo nie wyszlo wiec se musi pouzywac na tych, ktorym Gentoo sluzy. Ale przeciez ten ktos nie jest gorszy, to Gentoo jest do bani.

    Proponuje olac tego typu wypowiedzi nie poparte zadnymi konkretami. Byla w necie strona ale juz jej nie ma. Zabawne.

    Gentoo jest stosunkowo mloda dystrybucja a rozwija sie w tepie atomowym. Dokladnie odwrotnie w stosunku do innych dystrybucji. I o czym to swiadczy madralo ? A tak, Gentoo jest do bani, zapomnialem.

  30. mae 12 stycznia 2006 o godz. 23:52 #

    "Ciekawostka: Gentoo nie ma czegos takiego jak domyslny kernel. Po instalacji, nawet ze stage 3 nadal nie ma kernela, ktorego trzeba juz instalowac samemu. Czy na postawie tego mozna wywnioskowac, ze Gentoo jest do 4 liter ?"

    Jądro opatrzone przyrostkiem "-gentoo" oznacza chyba, że jest ono utrzymywane przez dystrybutora i to on odpowiada za jego jakość.

    "Sugerowanie, ze gentoo-sources jest do bani na podstawie ilosci patchy do niego jest ewidentnym dowodem na brak kompetencji do wyglaszania takich tez. Patch to nie tylko poprawka do bledow (to nie Widnows). Patch w gentoo-sources to w duzej mierze dodanie nowych rozszezen do czystego kernela."

    Miło mi, założyciel i lider KateOS, bardzo niekompetentna osoba, której ufają chyba szaleni użytkownicy. Świetnie, że wreszcie ktoś wytłumaczył mi co to jest patch, bo kurcze setki ich stworzyłem, a sam nie wiedziałem dlaczego. Jestem doprawdy zobowiązany.

    "Nie zapominajmy rowniez o innych wersjach kernela, ktore mozna swobodnie instalowac w Gentoo, od chocby rewelacyjne nitro-sources."

    A czemu to nitro takie fantastyczne jest O_o

    "Zadna dystrybucja nie jest doskonala. Jak juz ktos napisal jedni wola Debiana, jeszcze inni Slacka albo Mandaryne. Ja (i nie tylko ja) preferuje Gentoo. Ja mam swoje argumenty a inni swoje."

    Dokładnie, każdy ma swoje zdanie i może je wyrażać.

    "Zastanawiam sie tylko dlaczego ta rozmowa przeistoczyla sie w atak na Gentoo przez niektorych osobnikow. Ja moglbym zrobic to samo w stosunku do takiego Debiana czy Slacka."

    Kolega wie co to jest dyskusja, polemika ?

    "Wypowiedzi niektorych brzmia jak lament obrazonego na Gentoo dziecka, ktoremu z Gentoo nie wyszlo wiec se musi pouzywac na tych, ktorym Gentoo sluzy. Ale przeciez ten ktos nie jest gorszy, to Gentoo jest do bani."

    Przez trzy miesiące używałem Gentoo, wiem o czym mówię, pewnie nawet bardziej niż większość użytkowników tej dystrybucji.

    "Proponuje olac tego typu wypowiedzi nie poparte zadnymi konkretami. Byla w necie strona ale juz jej nie ma. Zabawne."

    Kolega jest zabawny i to jego powinni olewać jak już, ponieważ nie rozumie on na czym polega dyskusja, nawet ostra dysputa.

    "Gentoo jest stosunkowo mloda dystrybucja a rozwija sie w tepie atomowym. Dokladnie odwrotnie w stosunku do innych dystrybucji. I o czym to swiadczy madralo ? A tak, Gentoo jest do bani, zapomnialem."

    Kolega bardzo mocny "w gębie", niestety nie podał tutaj żadnych konkretów, więc kto tu jest mądralą ;) Proponuję mniej się emocjonować i nie obrażać ludzi, bo to naprawdę nie przystoi ;) Rozumiem, że kolega uważa się za macho supremo itd, ale niestety wyimaginowana boskość nie daje przyzwolenia na obrażanie nawet tych złych obrzydliwych Windowsiarzy, którzy tak strasznie nienawidzą Gentoo. Każdy ma swoje zdanie i może je wyrażać, sprowadzanie dyskusji do osobistych bitew jest naprawdę nieprzyzwoite.

  31. Xax 13 stycznia 2006 o godz. 1:02 #

    "Jądro opatrzone przyrostkiem “-gentoo” oznacza chyba, że jest ono utrzymywane przez dystrybutora i to on odpowiada za jego jakość."

    Nie napisalem ze nie jest utrzymywane przez dystrybutora. Napisalem wyraznie ze nie jest domyslne, a to chyba roznica.

    "Miło mi, założyciel i lider KateOS, bardzo niekompetentna osoba, której ufają chyba szaleni użytkownicy. Świetnie, że wreszcie ktoś wytłumaczył mi co to jest patch, bo kurcze setki ich stworzyłem, a sam nie wiedziałem dlaczego. Jestem doprawdy zobowiązany."

    Nie ma za co. A przy okazji to nie podwazam niczyich kompetencji ;) Sa Twoje i gratuluje.

    Czepiasz sie gentoo-sources na podstawie latek. Niech Ci bedzie, ilosc latek jest miernikiem stabilnosci. Jezeli moj komp przez 2 lata korzystal wlasnie z tej wersji kernela i nie zafundowal mi ani razu zwisu systemu to jest satabilny czy wrecz odwrotnie ?

    "A czemu to nitro takie fantastyczne jest O_o"

    To, ze go uzywam to zaden argument, po prostu mi odpowiada i rewelacyjnie na nim dziala desktop. Od co. Nie twierdze, ze inne sa gorsze. Nie sprawdzalem bo maniakiem instalowania wszystkiego co sie da nie jestem. Mam wazniejsze zajecia na glowie.

    "Dokładnie, każdy ma swoje zdanie i może je wyrażać."

    Fakt, Popieram w 100%

    "Kolega wie co to jest dyskusja, polemika ?"

    Wiem. Wlasnie sie do niej wlaczylem.

    "Przez trzy miesiące używałem Gentoo, wiem o czym mówię, pewnie nawet bardziej niż większość użytkowników tej dystrybucji."

    Ja uzywam 3 lata i bede uzywal dalej.

    "Kolega jest zabawny i to jego powinni olewać jak już, ponieważ nie rozumie on na czym polega dyskusja, nawet ostra dysputa."

    Tak, tak. I jest mi z tym zle.

    "Kolega bardzo mocny “w gębie”, niestety nie podał tutaj żadnych konkretów, więc kto tu jest mądralą ;) Proponuję mniej się emocjonować i nie obrażać ludzi, bo to naprawdę nie przystoi ;) Rozumiem, że kolega uważa się za macho supremo itd, ale niestety wyimaginowana boskość nie daje przyzwolenia na obrażanie nawet tych złych obrzydliwych Windowsiarzy, którzy tak strasznie nienawidzą Gentoo. Każdy ma swoje zdanie i może je wyrażać, sprowadzanie dyskusji do osobistych bitew jest naprawdę nieprzyzwoite."

    Nie bylo konkretow przeciw to sie nie bede wychylal. Tak szczerze to mam w d…e co kto mysli o Gentoo, Debianie, Fedorze czy innej dystrybucji. Gentoo Ci sie nie spodobalo, Twoja sprawa. Nie Ty pierwszy i nie ostatni. Masz do tego swiete prawo. Tylko co Ci do tego, ze ktos sie zachwyca faktem posiadania samego Gentoo i ze mu (podobno) wszystko dziala doprawdy nie rozumiem (ale od razy przyznaje szczerze, masz do tego prawo i odpowiadac nie musisz).

    Pierwszy moj watek tutaj a juz zostalem posadzony o toczenie wojny. Interesujace :)

    Moral – kto nie chce Gentoo niech go nie instaluje.

    Tak czy siak dobranoc ;)

  32. mae 13 stycznia 2006 o godz. 1:18 #

    "Czepiasz sie gentoo-sources na podstawie latek. Niech Ci bedzie, ilosc latek jest miernikiem stabilnosci. Jezeli moj komp przez 2 lata korzystal wlasnie z tej wersji kernela i nie zafundowal mi ani razu zwisu systemu to jest satabilny czy wrecz odwrotnie ?"

    Nie twierdzę, że u wszystkich jest niestabilny, natomiast skutecznie obniża jego stabilność. Przecież to oczywiste, że warunki decydują w bardzo dużej mierze o stabilności :) Nie chodzi także o ilość łatek, tylko w co one ingerują. Nie podważam bynajmniej kompetencji deweloperów Gentoo, bo oni wiedzą co robią, niestety jednak często nie potrafią przewidzieć pewnych sytuacji (to też ludzie :D).

    "Tylko co Ci do tego, ze ktos sie zachwyca faktem posiadania samego Gentoo i ze mu (podobno) wszystko dziala doprawdy nie rozumiem (ale od razy przyznaje szczerze, masz do tego prawo i odpowiadac nie musisz)."

    Przeczytaj mój pierwszy komentarz, a zobaczysz, że nie chodziło mi o samo Gentoo i bynajmniej nie czepiam się ani tej dystrybucji, ani jego użytkowników. Podważam natomiast sensowność kompilacji całego systemu ze źródeł i wynikającą z tego większą wydajność i stabilność.

    Dobranoc :)

  33. Xax 13 stycznia 2006 o godz. 12:18 #

    "Podważam natomiast sensowność kompilacji całego systemu ze źródeł i wynikającą z tego większą wydajność i stabilność."

    Wiesz, rozni ludzie roznie twierdza. Kazdy ma swoje za i przeciw. Ja w przeciagu tych 3 lat wyprobowalem kilka ustawien kompilatora dla architektur ogolnych jak i dopasowanych do procesora. Efekt moich zabaw jest taki, ze faktycznie na systemach pozbawionych srodowiska X istotnych roznic nie bylo. Zreszta na lekkich srodowiskach graficznych takich jak fluxbox konfort pracy byl porownywalny o tyle na KDE z wlaczonymi bajerami i686 potrafilo sie czesta przycinac nawet jak sie nic w tle nie kompilowale (zeby nie bylo, nie kazdy uzytkownik Gentoo ma na okraglo zaposzczone w tle 'emerge'). System dopasowany do procesora rowniez sie potrafil przycinac, ale sporadycznie i w przypadkach ekstrymalnych gdy musial ostro rzezbic po dysku w poszukiwaniu wolnego miejsca na swapie :)

    Nie jestem fanatykiem Gentoo, choc fakt ze posiadam 3 komputery na ktorych jest tylko i wylacznie ta dystrybucja moze swiadczyc cos zgola odmiennego. Rowniez uzywalem kiedys Windowsa, przez 3 ostatnie lata tylko i wylacznie do gier. Teraz nie mam czasu na gry to i windows poszedl w odstawke choc instalki nie wyrzucam.

    O Gentoo mozna powiedziec wiele dobrego jak i pewnie cos zlego tez sie znajdzie. Mnie ta dystrybucja nauczyla co to jest linuks i jak sobie z nim radzic gdyz tutaj bez konsoli ani rusz. I za to jestem jej dozgonnie wdzieczny. Jako desktop bedzie mi jeszcze sluzyla dlugo.

    Wiem tez, ze dystrybucji Gentoo jako takiej nie krytykujesz, po prostu posluzyla jako przyklad dystrybucji typu LFS. Tak sie zlozylo.

    Milego, ponoc pechowego 13'tego w piatek ;)

    Xax

  34. alphanus 20 stycznia 2006 o godz. 21:01 #

    @mae: głupoty bredzisz, :-) dużo straciłeś w moich oczach, przeciez gentoo miało być elastyczne w konfiguracji, a to że źrodła patchowanego jajka mają przyrostek gentoo nic nie znaczy. I teraz mówisz, że nie o to chodzi itp. ech… ręce opadają :-(

    Gentoo ma świetne porty, najlepsze jakie widziałem, emerge+drzewo portów wyprzedzają o 10 lat te porty i narzędzia z FreeBSD i NetBSD.

    Kolejne co mi się podoba to możliwość zdefiniowania flagi USE. Nie ma to jak raz zdefiniować, a potem wszystko będzie się kompilowało z opcjami dla twoich potrzeb.

    Oczywiście czas poświęcony na kompilację może nieco denerwować ale co tam, nauczyłem się robić update codziennie i jak cos jest do update'u to jest tego naprawdę mało (chyba, że wyjdą takie kolosy jak kde, gnome, firefox, moziila czy openoffice.

    Ogólnie distro wporządalu :-)

  35. mae 20 stycznia 2006 o godz. 22:06 #

    @alphanus:"głupoty bredzisz, :-) dużo straciłeś w moich oczach"

    Jakoś to przeżyję, natomiast czy bredzę, to już Twoje zdanie ;)

    "a to że źrodła patchowanego jajka mają przyrostek gentoo nic nie znaczy. I teraz mówisz, że nie o to chodzi itp. ech… ręce opadają"

    No widać dla niektórych nic nie znaczy. Ale cytuję tekst ze stronki gentoo (http://www.gentoo.org/doc/en/gentoo-kernel.xml):

    "For most users, we recommend the gentoo-sources kernel. Since the 2005.0 release, Gentoo Linux uses 2.6 as the default kernel. [...]

    gentoo-sources is a kernel based on Linux 2.6, with various kernel patches included to fix security problems, kernel bugs, and to increase compatibility with the more uncommon system architectures."

    Widać ten przyrostek coś jednak znaczy, skoro twórcy rekomendują to jądro większości użytkowników. Rekomendowane jądro z przyrostkiem gentoo chyba można uznać za dystrybucyjne i domyślne, skoro liczna grupa deweloperów nad nim pracuje.

  36. linux_user 29 stycznia 2006 o godz. 1:36 #

    a ja se postawie gentoo ze stage 1 :D

  37. PawelA 14 lutego 2006 o godz. 4:34 #

    Mam je już jakiś czas, jedyny OS na kompie, służy jako typowy desktop czyli do wszystkiego, wcale nie mam zapuszczonego `emerge` w tle, jak sobie przypomnę to daję `emerge -pv world | less` i spogladam co tam ew. zaktualizować. Po redhatach, mandrejkach, suse, i inym slacku mam w końcu system dla siebie i nie mam zamiaru się z nim rozstawać.

    !Peace.

  38. CJI 27 lutego 2006 o godz. 0:05 #

    Szczerze mowiac – nie chcialo mi sie czytac wszystkich komentarzy, bo ozywana w nich retoryka dosc brzydko mi sie kojarzy. Mam jednak do dodania jedna rzecz – pracuje na FreeBSD, wlasnie skonczylem make world robic po przesiadce na 6.0, za chwile zaczne kompilacje X'ow z portow. Nie wiem, jak bedzie sie zachowywal system po tym wszystkim, ale poprzedni, tak samo przygotowany, odpalal mi sie w 17 s. + 3 s. X'y. Wiem, ze wolno. Z tym, ze pracuje na PIII 1 Ghz, 256 MB RAMu i jakims przedpotopowym Seagate 10 GB :P

  39. niko 27 lutego 2006 o godz. 1:54 #

    Kazdy bedzie chwalil swojego distro co jest normalne gento mialem na dysku chyba z godzine. Po po 3 dniach instalacji system odpalal sie 3 sek szybciej od ubuntu wiem bo miezylem (wtedy go uzywalem). I dotego doszlu mi dodatkowe problemy niedzilal dzwiek ni i stery nvidi tez nie bardzo chcialy zadzialac. Wiec chcialem zobaczyc jak to zoswiazac wiec tzreba bylo doinstalowac firefoxa. 15 sciagaly sie zrodla do 20min kompilacji firefoxa nie wytrzymalem i twardy reset kompa i instalacja do ubuntu (jestem niecierpliwy :D ) Generalnie uwazam ze szkoda zycia na czekanie az cos sie "zainstaluje". Generalnie mysle ze gento jest troche ulomne, rozumiem ze niektozy nie lubia jak cos sie robi autowatycznie ale bez przesady wszystko jest zwalane na uzytkomnika ktory musi robic wszystko sam a system to wlasciwie poco? Tak sie zastanawiam czym by bylo gentoo bez portage? Zborem kodu zrudlowego popakowanym w paczki? Jezeli taka ma byc przyszlosc linuxa to chyba cos jest nie tak. Na koniec pytanie co maja na mysli ludzie jak pisza ze maja system dopasowany "pod siebie", do wlasnych potrzeb jak hyba nie o to ze moze sobie wybrac gnome czy kde bo to moze prawie kazde distro no i hyba nie nie to ze skompilowal caly system z jakac tam flaga bo to prawie nic nie daje. Nie chce nikogo urazic jak sie myle to niech mnie ktos oswieci to moze wzuce gentoo :) hehe zartowalem narazie na moim distro jest i dobrze nawet bardzo dobrze. Arch Power :P

  40. Uzytkownik 4 czerwca 2006 o godz. 21:51 #

    1. Stosuje gentoo na serwerze i na desktopie. I tutaj ujawniają się 'przewagi' gentoo tzn. elastyczność.

    a) Czy potrzebne mi wsparcie dla nls (wielojęzyczność) czy gtk+ na routerze (oba mogą być w gcc)?

    b) Czy na desktopie bez dvd i wifi potrzebne mi są paczki do nich? A wsparcie dla apacha?

    Szybkość gentoo zależy od umiejętności wykrawania niepotrzebnych kawałków – oczywiście kompilacja magicznie nam systemu nie przyspieszy (chociaż z system kompilowanego dla i386 i system dla AMD64 z 3DNow!, sse[1-3] itp. na tej samej maszynie [AMD64] mogą działać z różnymi szybkościami…).

    2. U mnie ubuntu nie wytrzymało 3 godzin. Lubię instalować rózne programy, a nie chce śledzić, jakie śmieci zostawil apt-get. Każdy lubi co innego…

    3.

    > Tak sie zastanawiam czym by bylo gentoo bez portage?

    > Zborem kodu zrudlowego popakowanym w paczki?

    Czym byłoby ubuntu bez repozytorium, apt-get itp.?

    Pytanie jest, jeśli dobrze je zrozumialem, bez sensu.

    4. Zgadzam się, że kolosy kompilują się dość długo, ale można to wytrzymać. Kolosy nie wychodzą codziennie.

    5. Dla przyspieszenia budowania polecam zapoznać się z ccache.

    Miły jest także przełącznik emerge '-a'.

    Pozdrawiam.

  41. lsd 5 czerwca 2006 o godz. 1:17 #

    Tak sobie czytam te posty i czuje ze trzeba by zrobić nowy artykuł i wytłumaczyć co poniektórym jak krowie na miedzy czym jest gentoo. Oraz sposób w jaki są wypuszczane jądra systemu linux. Bo widze ze kilka osób nie słyszało o gałęziach nieoficjalnych i dlaczego powstają. Ta dystrybucja Nie Jest Userfriendly. Tutaj uzytkownik ma być gentoo-friendly. Dobranie odpowiednich flag cflags oraz wybranie flag use bardzo przyspiesza to distro. Uzywałem i slacka:) i debiana;/ ten ostatni zawiódł mnie swoją powolnością. Gentoo jest sporo szybsze. Wyżej widziałem teze że kompilacja nie przyspiesza, to zależy. Binarki są robione tak aby obsłużyły jak najwięcej mozliwości ,co powoduje sporo zbędnego kodu. A zbędny kod powoduje że dany pakiet wolniej działa. Więc jeśli nie zoptymalizujesz go przez to że wywalisz z niego to co ci niepotrzebne to faktycznie kompilacja nie sprawi większej róznicy. Ale jesli pomyslisz i wybierzesz co ci jest potrzebne a co nie ,to zobaczysz różnice w szybkości i wydajności danego pakietu. Aby każdy mógł sobie zobaczyc na własnym dystrze to polecam zainstalowanie mplayera najpier z paczki ,a później kompilacje (ale z opcjami w configure!!). Tak działa portage i robi to za każdym razem automatycznie. Jeśli ktoś nie chce to moze wybrac sobie instalacje binarek i bedzie miał cos podobnego do apt'a.

    Moje zdanie jest takie jeśli chcesz miec coś szybko to wybierz slacka jeśli chcesz miec coś na lata to wybierz gentoo. Uwaga!!! obie dystrybucje nie są dla początkujacych łatwe, ale za to dla doswiadczonych są nieocenione. A co do stabilności to powiem tak, jak sam coś nie skopie to działa:) chociaz uzywam gałeźi ~x86.

    Mam pare zastrzeżeń co do i tego distra ale są to tylko kwestie kosmetyczne. No i gdyby sie instalowało tak krótko jak slck:)) ehh… ale nie mozna mieć wszystkiego

  42. greg 9 sierpnia 2006 o godz. 0:57 #

    Moim zdaniem nie ma sensu kłócić się która distro lepsza, po to jest ich tyle, żeby każdy mógł sobie wybrać to co mu najbardziej odpowiada, bo na tym polega wolność. Tylko Windows jest jeden i ten sam.

    Gentoo wybrałem, bo żadna inna distro nie daje mi takiej frajdy w pracy i świadomości 100%-owej trafności w wyborze dystrybucji. Czy potrzeba czegoś jeszcze oprócz zadowolenia z pracy w takim czy innym środowisku? :)

    Pozdro dla wszystkich Linuksiarzy!

  43. Pingback: ephedra diet pills

(wymagane)
URI
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <del>tekst przekreślony</del>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.