Pierwsze w tym roku wydanie Gentoo już za nami. Oprócz (co oczywiste) najnowszych wersji popularnych aplikacji, w wersji 2006.0 pojawia się po raz pierwszy Gentoo Linux Installer, a sam system oferowany jest jako LiveCD (z najnowszym Gnome na pokładzie), z możliwością instalacji na dysku.
Jeszcze niedawno pisaliśmy, że graficzny instalator Gentoo prężnie się rozwija. Okazuje się, że rozwinął się na tyle prężnie, że pojawił się już oficjalnie w najnowszym wydaniu. Co oprócz tego? Wśród wielu aplikacji, Gentoo 2006.0 zawiera m.in.:
- KDE 3.4.3
- GNOME 2.12.2
- XFCE 4.2.2
- GCC 3.4.4
- Jądro 2.6.15
Najnowsze Gentoo w wersji LiveCD z instalatorem można ściągnąć ze strony projektu: livecd-i686-installer-2006.0.iso. Warto też przeczytać informację o wydaniu Gentoo 2006.0 ze strony projektu

JakiLinux
To już nie to samo Gentoo ;/
Masz rację Henryc, zreszta ten instalator jest starsznie nie dopracowany. Na forum gentoo stali bywalcy smieją się, że nie potrafią za jego pomocą zainstalować systemu :)
Ehh… Co oni zrobili :/
Na szczęście zostawili możliwość instalacji Gentoo samemu :).
Ale Henryc masz rację, to już nie to samo Gentoo… Nowi użytkownicy nie będą znali radości, którą dostarczy im w peni dziaający system po 2-3 dniach instalacji i samodzielnej konfiguracji ;).
A ja sobie spróbowałem to zainstalować.
Pod Mandrivą zmniejszyłem pierwszą partycję, utworzyłem nową wykorzystując wolne miejsce i wybrałem tam ext3. Nie formatowałem tej partycji. Oprócz tego mam jeszcze 3 partycje do Linuxa.
Instalator był bardzo ładny i przyjemny. Wskazałem mu pustą partycję, gdzie ma mi zainstalować system. Pokazał ostrzeżenie o nieznanym systemie plików i możliwości utraty danych.
I NIESPODZIANKA – po rozpoczęciu instalacji zaczął modyfikować partycje (!) i pokazał info o błędzie. I KONIEC ZABAWY. PARTYCJE ZNIKNĘŁY. Pozostała tylko pierwsza partycja – druga (nowa) i dalsze zniknęły, rozwliła się tablica partycji.
Uratował mnie program testdisk, który szybko wykrył mi położenie partycji i je odtworzył. Ale przez półtorej godziny miałem bardzo wysoki poziom adrenaliny.
Rada dla użytkowników tego instalatora – przygotujcie sobie testdisk! Jest np. w Knoppixie.
Fajny tem instalator tylko szkoda ze nie dziala
Drugie podejście do instalacji. Postanowiłem zwiększyć swoją przewagę nad instalatorem i już wcześniej sformatowałem partycję w formacie ext3. Okazało się też, że w helpie do instalatora jest informacja, że jak numery partycji nie są po kolei, to może być problem. Tak było u mnie poprzednim razem, jak mi instalator rozwalił partycje.
Instalacja zakończyła się częściowym sukcesem – tzn. instalator doszedł do około 80% i zawisł. A dokładniej zobaczyłem komunikat "Nothing to do". Czekałem pół godziny, ale nic się nie stało.
Napisałem "częściowym sukcesem", bo tym razem nie rozwaliło mi tablicy partycji :-)
Trzeci raz już nie uruchomię tego instalatora. Prawdopodobnie spróbuję zainstalować Gentoo, ale ręcznie, korzystając z handbooka.
Miałem dwa podejścia do Gentoo 2006 LiveCD. Przy pierwszym próbowałem instalować (inst. graficzny) coś tak chyba z 7 razy. Potem postanowiłem przeczytać instrukcję i zainstalowałem Gentoo w ok. 45 min. To było oczywiście nie kompilowane tylko z GRP i bez dostępu do netu, ale działa. No, nie działa tylko dźwięk, jakoś na moim laptopie nie wykrył poprawnie karty.
Da się zrobić, trzeba tylko przeczytać manual :-)
panowie…po co sie bawić z graficznym instalatorem? trzymajcie sie tradycji :) ja mialem dotychczas Ubuntu i zrobilem to z tego systemu nie korzystajac z live cd…szykujesz partycje, pobierasz nbajnowsze stage3 z sieci rozpakowujesz, potem najnowsze portage, chrootujesz sie, a potem to juz wszystko jak za dawnych czasów :) chodzi mi jak burza. polecam to distro :)
Witam powiem tylko tak :) ja instalowalem juz gentoo 2006 chyba ze 10 -15 razy i jestem uparty!! prawie raz mi sie udalo ale nagle mi swiatlo zgaslo w domku i du…!! ale od tamtej pory ani razu nie doszedlem do 99% ;((mowi ise trudno obecnie rowiez instaluje gentoo ale nie z tego ladnego instalatora tylko z instalatora z poziomu terminala wiecej zeczy mozna ustawic recznie!!… Powiem tak po przeczytaniu waszych komentarzy pocieszylo mnie to ze nie tylko ja nie moge zainstalowac Gentoo z poziomu instalatora!! :))
Pozdro!!
wkurzyly mnie problemy z gentoo-sources wcale nie chce tych najnowszych (2-6.15) a ten na sile mi je wpycha i to przy instalacji xfce4.Dodam ze z gentoo 2005.1 nie bylo zadnych problemow
Mi nawet instalator graficzny nie ruszyl a mam karte NV 128 mb
gentoo jest wspanialą ideeą -ten instalator to gol do wlasnej bramki- nie zgodze sie z tym ze spolecznosc jest az taaaaaaaaaak pomocna -zangazowanie moderatorów jest na POZIOMIE GOOGLE.PL -a jak dla mnie to zdecydowanie za malo.
Ja z definicji 1 szukam 2 pytam- mając problem instalacji na Vmware niejaki Raku napisal mi ze nie mam pojecia o czym pisze -nazwyając mnie przy tym kretynem
Smieszne bylo to ze na wikipedia byl poruszony ten sam problem moja diagnoza problemu byla jak najbardziej trafna -ale czcigodny Raku -spowodowal u mnie w zwątpnienie jesli chodzi o fachowosc forum a przede wszystkim podejscie
Pozdrawiam
instalator w sumie dsoc dopracowany.. jedyny problem( jezeli wogule mozna nazwac to problemem) polega na tym ze trzeba pierw uzyc cfdiska (zrezta dodany do kazdego wydania gentoo) i stwozyc partycje oraz ustawic system plikow.
podsumujmy nikomu nie udało sie zainstalować gentoo z poziomu instalatora ? mam chrapkę na tego linuxa a nie jestem tak zawansowanym urzydkownikiem żeby to zrobić w konsoli :( googlowalem na temat instalacij i to wygooglowalem jak ktos by mi mógl manualka po polsku ktos podrzucic bo na google juz sie obrazilem moj e-mail:
djgepard@gmail.com