Tygodnik KDE — KDE dla Windows
16 stycznia 2007, pbm
Od tłumacza: poniższy tekst jest tłumaczeniem fragmentu magazynu KDE Commit-Digest z dnia 14 stycznia 2007
UWAGA! Tekst oraz grafiki w nim zamieszczone mogą być szokujące dla fanatyków Linuksa i KDE oraz mogą wywołać pewne negatywne emocje. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone pod wpływem tych emocji.
Ralf Habacker i Christian Ehrlicher zaprezentowali postęp prac instalatora KDE dla Windows oraz ogólne działanie aplikacji KDE w tym systemie.
Trwają prace nad instalatorem KDE dla Windows. Proces instalacji ma być maksymalnie uproszczony.
Zależności KDE a Windows
Aplikacje KDE wykorzystują wiele dodatkowych bibliotek i narzędzi zewnętrznych. Biblioteka kdelibs posiada następujące zależności (17 sztuk): zlib, pnglib, jpeglib, tiff, jasper, pcre carbon lib, acl, bzip2, libxml2, libxslt, openexr, openssl, gettext, perl, dbus i Qt.
Dystrybucje Linuksa posiadają większość z tych bibliotek albo na płytach instalacyjnych, lub też są one dostępne w repozytoriach systemu, dzięki czemu bardzo łatwo jest zainstalować aplikację KDE, która ich wymaga. To śledzenie zależności umożliwiają systemy takie jak RPM lub DPKG oraz jednolity system pakietów taki jak RPM lub DEB.
W systemie Windows sytuacja jest zupełnie inna. Bibliotek, potrzebnych KDE do działania nie ma na płycie z systemem, nie ma też żadnego wspólnego repozytorium, a nawet wspólnego formatu instalacyjnego. Pakiety z bibliotekami mogą być w plikach ZIP, BZ2, plikach wykonywalnych tworzonych za pomocą różnych instalatorów, lub w pakietach MSI (Microsoft Software Installation).
Kolejnym utrudnieniem jest brak jednego powszechnego miejsca do przechowywania bibliotek i narzędzi systemowych. Mimo, iż wiele open-sourcowych programów używa schematu katalogów bin/include/lib/doc/…, są także takie biblioteki, które stosują własny schemat ścieżek dostępu.
Instalator KDE
Do celów budowania pakietów instalacyjnych w Windowsie służy wiele open-sourcowych programów, między innymi NSIS (http://nsis.sourceforge.net) i Inno Setup (http://www.jrsoftware.org/isinfo.php), oraz komercyjne narzędzia jak InstallShield i Windows Installer. Tylko niektóre instalatory potrafią pobrać dodatkowe pakiety z internetu, tak jak Windowsowy instalator dla Qt.
Wszystkie wymienione wyżej instalatory mają jedną poważną wadę: budują plik wykonywalny, który nie może być już potem modyfikowany bez konieczności jego przebudowy.
Są oczywiście także inne instalatory, takie jak na przykład Cygwin installer, który może pobierać pliki konfiguracyjne z Internetu. Instalator KDE można zaliczyć do tej właśnie kategorii, ponieważ podczas każdego uruchomienia pobiera on swoją konfigurację ze strony internetowej. Konfiguracja ta może być łatwo modyfikowana, dzięki czemu, można szybko dokonać poprawek.
Instalator KDE nie odbiega zbytnio wyglądem od typowych instalatorów – kreatorów. Wykorzystuje on statyczne wydanie Qt4, co czyni go niezależnym od bibliotek dostępnych w systemie. Plik wykonywalny jest skompresowany za pomocą programu UPX. Wynikowy plik wykonywalny to około 2.8 MB, co nie jest dużym rozmiarem jak na instalator oparty o GUI Qt.
Portowanie aplikacji
Część deweloperów projektu KDE cały czas pracuje nad przeportowaniem biblioteki kdelibs na platformę Windows i wychodzi im to coraz lepiej. Część aplikacji KDE takie jak: kdeinit, klauncher, kded i inne części KDE działają już na systemie Windows i nawet mogą wykorzystywać mechanizm kio_file (w całości) i kio_http (częściowo). Są też obszary KDE zupełnie nie przeportowane jak na przykład wsparcie dla SSL w kio_http. Aplikacja KStars jest już używalna, lecz nie wyświetlają się obrazki pobierane z internetu, oraz nie można kontrolować teleskopu. KDevelop uruchamia się, można otworzyć projekt, używać edytora, przeglądarki klas oraz okna konfiguracji, lecz jest wiele funkcji nie wyświetlanych w IDE.
“Niezależni” deweloperzy mogą pomóc w portowaniu, po prostu biorąc którąś aplikację KDE i próbując ją przeportować (lub przynajmniej uruchomić). Podczas portowania aplikacji o wiele łatwiej znaleźć błędy w bibliotekach KDE, niż na przykład uruchamiając zautomatyzowane testy da poszczególnych bibliotek.
Dzięki takiej współpracy deweloperów całe portowanie ma szanse dokonać się w o wiele krótszym okresie.
Zrzuty ekranu instalatora
Na koniec kilka świeżych zrzutów ekranów z działającego instalatora KDE pod Windows.
![]()
Rys.1 Pierwsza strona instalatora KDE w systemie Windows
![]()
Rys.2 Wybór miejsca instalacji
![]()
Rys.4 Pobieranie niezbędnych pakietów
Zrzuty ekranu aplikacji
Aplikacja “dbus-viewer” pokazuje, że niektóre komponenty KDE takie jak kded i klauncher działają. W prawym oknie widać niektóre dostępne akcje klaunchera.
Jak już wcześniej wspomniano kioslave “file” udostępnia już prawie całą swoją funkcjonalność. Poniższy zrzut ekranu pokazuje Kate z otwartym oknem wyboru plików. Widzimy też dostępny mechanizm kioslave:
![]()
Rys.7 Kate z mechanizmem kioslave
Ten zrzut ekranu pokazuje edytor tekstu KWrite z otwartym dokumentem. Zauważ, że działa już kolorowanie składni:
Na kolejnym zrzucie ekranu widać KFind wyszukującego pliki .cpp w drzewie źródłowym kdebase. Jest to kolejny przykład działającego kio_slave “file”:
Strona startowa Konquerora (na razie jeszcze z niedziałającymi obrazkami):
![]()
Rys.10 Strona startowa Konquerora
Podsumowanie
Bardzo imponującym jest tak zgodne działanie programistów w projekcie open source oraz niesamowity rozwój K Desktop Environment na przestrzeni ostatnich lat. Za czasów KDE 1 o aplikacjach KDE działających na Windowsie można było jedynie pomarzyć, KDE 2 i 3 działały już pod kontrolą Cygwina, a teraz KDE 4 działa w tym systemie natywnie.
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Liczba komentarzy: 28
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>, - Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>, - Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>







No to teraz jeśli będę komuś Windowsa instalował (wiem, grzech ciężki), to wrzucam od razu KDE
Oczywiście będzie trzeba jeszcze trochę poczekać na uzupełnienie funkcjonalności, ale podoba mi się to. Mógłbym używać ulubionego środowiska niezależnie od tego, na jakim pracuję systemie.
Jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiony.
Czyżby szykowała się mała rewolucja? ^_^ Mi się bardzo podoba. tylko żeby rozwój KDE na inne systemy nie spowolnił rozwoju tego środowiska graficznego ;/
@Tr00peR: Polecam też przeczytanie tekstu o KDE na MacOS, tam wyjaśnione jest kilka kwestii, m.in. to, że na inne systemy nie będzie pełnego środowiska, a tylko aplikacje…
To już teraz wiemy dlaczego musimy tyle czekać na stabilne KDE 4
KDE dla Windows i MacOS X nie są związane terminami dla KDE 4 for Linux i zapewne ukażą się nieco albo bardziej po wersji Uniksowej.
Po co komu kde na windowsie? W czasach xp może byloby to zasadne ale nadchodzi
vista…
@k2: po to żeby można było odpalić beryl’a na kde pod windows’em…..ehh ale ludzie z Windowsem są “closed source”
@k2: a co w tej Viście jest takiego rewolucyjnego? A po drugie jak napisałem kilka komentarzy wyżej, nie będzie to pełne środowisko, a jedynie jago aplikacje. A aplikacje KDE są naprawdę porządne i na pewno mogą konkurować z komercyjnymi aplikacjami…
A co do Visty jeszcze – nie mów, że notepad będzie obsługiwał kolorowanie składni, sprawdzanie pisowni, numerowanie wierszy i wiele innych rzeczy, które są w aplikacjach KDE..
@cyprinus , co Ty za bzdury pleciesz? Przeportowane są TYLKO APLIKACJE, nie Menadzer okien… To ma sens bo by korzystac z xomposite, nie miec wirusow itp trzeba nadal przejsc na linuksa. A jest to latwiejsze jak wczesniej sie uzywalo Koffice pod windą.
Bzdury piszes o berylu, nic takiego sie nie stanie.
“KDE Commit-Digest z dnia 14 lutego 2007″
lutego?
@pbm:W viście największa zmiana to poprawa wyglądu.A po co zmieniać coś co i tak wygląda ładnie?Będzie też nowy paint z nowymi funkcjami itp.Będzie też nowa powłoka monad shell, więc nie zdziwiłbym sie gdyby do notepada dodali kolorowanie składni.
@k2: łał, wprowadzili to, co w innych systemach jest od lat… i tak większość narzędzi z Windowsa nie dorasta do pięt programom z KDE…
że nie wspomnę o cudownym wspieraniu przez Vistę systemów DRM, które przecież tak bardzo cenią sobie dobro użytkownika…
(dla niedomyślnych i/lub niedoinformowanych, to był ostry sarkazm)
Aaaaaa, straszne!
Chyba bym nawet zrezygnował z Debiana.
:] Choć tak sumie Konqueror jako wygodny filemanager pod Windows, by mnie zadowalał. Jeszcze jakby wrzucili quante czy kate to byłbym w ogóle wniebowzięty.
@alphanus: przecież tam nawet jest screenshot z kate.. ;P
Będą wszystkie aplikacje KDE, poza tymi, które tworzą pulpit/środowisko pracy (KWin, KDesktop, itp)
@pbm: czy jesteś napewno pewno pewien, że znajduje się tam screen kate?
Szok… Obawiam się, że takie działania to strzelanie sobie w kolano. Choć z drugiej strony powtórzenie sukcesu OpenOffice’a, Gimpa czy FF spowodowałoby zapewne wpompowanie sporej ilości gotowizny do programów w stylu KOffice’a
@k2:
“Będzie też nowy paint z nowymi funkcjami”
AFAIK bzdura.
“Będzie też nowa powłoka monad shell”
AFAIK bzdura – i nie ‘monad shell’ tylko PowerShell i nie OOTB.
“nie zdziwiłbym sie gdyby do notepada dodali kolorowanie składni”
To się zdziwisz, bo nie dodadzą.
@michuk:
Piąty od góry zrzut ekranu jest źle podlinkowany – powinien prowadzić do page5.png, a aktualnie prowadzi do page3.png.
@alphanus: racja.. ;p poprawione..
@m010ch: linkownie poprawione..
A z tym paintem to nie chodzi czasem o Paint.NET czy jakoś tak?
@pbm:
Paint.NET to osobny projekt – nie będzie włączony do żadnej wersji Visty.
Za FAQ na oficjalnej stronie Paint.NET:
@m010ch: aha.. nie wiedziałem.. ale inna sprawa, że się tym nigdy zbytnio nie interesowałem..
Co do Notepada, to przecież jest też darmowy Notepad ++, który koloruje składnię
OMG !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 i tylko tyle powiem……
(idę pograć w Penguin Racer bo aż mnie trzęsie)
a właściwie to nie ! KDE dla GNU/Linuxa !!!!! – windoza (a przynajmniej jej zagorzali fanatycy) i tak nie docenią możliwości jakie daje to środowisko. Osobiście używam GNOME (ubu6.10), jednak sądzę, że “konwersja”, a także praca i czas w nią włożona są marnotrawstwem. Goście, którzy się o to pokusili ( i tak RESPECT dla nich) mogliby spożytkować swoje siły developerskie na rozwój oryginalnego KDE albo jakiegokolwiek innego środowiska FREE/OPEN SOURCE. Wiem, że na tym właśnie polega open-source – każdy może z tym zrobić to, co mu się podoba……. ALE DO M$ WINDOW$ ?!?!??!?!?!?!?!?!!!??!?!?!!?!!!?! ARGH !
Moim zdaniem bardzo dobry pomysł z KDE na Windows. Dzięki multiplatformowym aplikacjom migracja na Linuksa jest łatwiejsza. Jeżeli ktoś na Windowsie używał by Amaroka, Krusadera, Koffice, SMplayera itp. to potem przejście na Linuksa nie było by tak bolesne bo ma te same aplikacje co wcześniej.
a ja bym zrobil wersje platna kde pod windowsa skoro za windowsa trzeba placic to niech uzytkownicy windowsa tez zaplaca za cos lepszego
Witam a ja myśle że to doskonały sposób – użytkownik który przyzwyczai się do interfejsu kde wielokrotnie szybciej i łatwiej zmieni jądro systemu z windowsa na linuxa … choć z drugiej strony bedzie miał dobrodziejstwa linuxa na winsowsie wiec może nie próbować dalej. W sumie i tak jedyną żeczą której brakuje na linuxie to oprogramowanie adobe jak kiedyś wyjdzie (jak wyjdzie) to był by koniec windowsa do zastosowań tworzenia multimediów bo każdy inny producent czeka na adobe a ono czeka na zwiększenie udziału w rynku a rynek czeka na oprogramowanie i koło się zamyka…
he he mi ubunciak z gnomem i berylem szybciej chodzi niż win xp lub vista nawet kde szybciej chodziło to może jak zainstaluje się kde na xp to będzie te 20% zwiększenia wydajności które miało z service packiem 3 przyjść
serwis pack 3 zmień okno które nie zmieniało się od 15 lat
za…sta reklama micrositu