OpenSolaris - kernel czy system?

11 maja 2008, wiktorw

Od trzech lat projekt OpenSolaris zgromadził spore środowisko pod przewodnictwem firmy Sun Microsystems Inc. (w skrócie: SMI). Cały projekt siedzi sobie na stronie www.opensolaris.org i zajmuje się opieką nad otwartą odmianą systemu Solaris, dostępnego na licencji CDDL.

Co prawda chodzą słuchy o możliwości użycia także GPLv3, ale nie jest to tu istotne. Istotne natomiast jest to, że w oparciu o OpenSolaris powstało kilka dystrybucji, takich jak BeleniX, NexentaOS czy SchilliX - o różnym stopniu powiązania z oryginalnym projektem. Część dystrybucji jest rekompilacją kernela i narzędzi, inne (jak NexentaOS) wykorzystują jedynie kernel OpenSolaris zaś pozostałe oprogramowanie to system GNU (dokładniej: rekompilacja Ubuntu na kernelu OpenSolaris).

I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w ciągu tych trzech lat przez termin “OpenSolaris” rozumiano system operacyjny, czyli - uwaga, podobnie jak z Linuksem - zasadniczo jądro systemu. Do projektu OpenSolaris dodawane były stopniowo kolejne uwalniane elementy Solarisa (który jest przecież komercyjnym produktem SMI), pozwalające na rekompilację coraz większej części tego systemu operacyjnego.

Nieco później pojawił się projekt Indiana, przed którym postawiono cel zniwelowania niedostatków “starego” Solarisa. I to też nie byłoby niczym dziwnym, gdyby nie fakt, że gdzieś około lutego 2008 marketing firmy Sun zaczął nazywać po nowemu znane już dotychczas rzeczy. Mianowicie Indiana miała stać się “tą właściwą” dystrybucją OpenSolaris, o dokładnie takiej samej nazwie jak cały projekt. Taki “One True OpenSolaris by Sun”. Co prawda osoby związane czy zajmujące się projektem Indiana nie miały wielkiego wpływu na to przesunięcie środka ciężkości - odbyło się to raczej na poziomie kadry zarządzającej SMI. Jednak część osób ze “starej” społeczności poczuła się do żywego urażona odbieraniem im projektu i nadużywaniem przez SMI praw do znaku handlowego, które (zgodnie z obietnicą daną społeczności na samym początku) przeszły pod wspólne zarządzanie. Jak można się domyślać, nic tak nie czyści atmosfery w projekcie jak dobry flamewar:

[ogb-discuss] Sun’s Responses to the OpenSolaris Trademark Questions

Cała ta dyskusja nie jest dziś niczym szczególnie emocjonującym, przytaczam ją bardziej z kronikarskiego obowiązku. Widać bowiem na jej przykładzie jak trudno czasem dobrze uwolnić znany produkt tak, aby zadowolić zarówno społeczność jak i istniejących klientów. Efektem końcowym jest to, że ze strony opensolaris.org można jednak pobrać dystrybucję OpenSolaris. Warto jednak wiedzieć jaki to wszystko ma wpływ na stan projektu OpenSolaris. Polecam FAQ: General at OpenSolaris.org.

Aktualnie projekt OpenSolaris to: “system operacyjny (OS), baza kodu źródłowego oraz społeczność”. Początkowo projekt zawierał źródła kernela, warstwy sieciowej, bibliotek i poleceń systemowych z “Sun Solaris OS”, znane zbiorczo jako “OS/Networking consolidation” a w skrócie O/N. Jednak uwalnianie kolejnych jego składników zmieniło jeden z celów projektu, teraz jest nim uwolnienie jak największej części Solaris OS w sposób legalnie możliwy. Dla rzeczonego kernela została wzmocniona jego właściwa nazwa (O/N), zaś całość nazywa się teraz ogólnie technologiami związanymi z OpenSolaris (”OpenSolaris-related technologies”). Są to:

* Kod źródłowy OpenSolaris (najciekawsze!)
* Solaris Express Community Edition
* Solaris Express Developer Edition
* OpenSolaris Developer Preview (projekt Indiana)
* Solaris OS

Następne wydania Sun Solaris (ostatni z powyższych punktów) mają być odtąd bazowane na technologiach z projektu OpenSolaris. Jednak dużo tu tego, a we wszystkim z daleka widać rękę Sun ;-)

Kończąc już zapytam sakramentalnie: i co z tego wynika? Ano tyle, żeby na przyszłość umieć rozróżniać pomiędzy OpenSolaris pojmowanym jako projekt oraz OpenSolaris jako dystrybucją powstałą jako wynik tego projektu. A że jedno OpenSolaris i drugie OpenSolaris? Odpowiem pytaniem na pytanie: a o co ja pytałem w tytule tego felietonu?

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!

Wpisz wynik działania: pięć - 3:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 24

zwiń wątek Goofy  11 maja 2008 o godz. 15:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Dla większości z nas (czyt. użytkowników) najciekawiej zapowiada się chyba NexentaOS. Bezbolesne przejście :)

zwiń wątek pioruns  12 maja 2008 o godz. 12:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Nexenta to na razie tylko ciekawostka:) Nie będę tego instalować, spróbowałem pod VirtualBox OSE, wysypał się.

 
 
zwiń wątek kjwehvbtwejhbtkj  11 maja 2008 o godz. 16:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ale czy szybciej?
czy to łubuduntu i Solarisobuntu sa porownywalnie szybkie?

no bo po no bo po co zmieniać jak działa?

+60a2BkBIT AhITAhLSExM yFQU5i/Sg==

zwiń wątek wiktorw  11 maja 2008 o godz. 20:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

> Ale czy szybciej?
> czy to łubuduntu i Solarisobuntu sa porownywalnie szybkie?

… względem czego? Niektórzy twierdzą, że z OpenSolaris na pokładzie jest stabilniej bo to sprawdzony system. No i ma kilka cennych cech z punktu widzenia zarządzania, śledzenia działania, rozwiązań (np. zones, ZFS). Co natomiast do porównania działania “czystego” OpenSolaris’a z innymi dystrybucjami na nim bazującymi - to nie miałem jeszcze tej przyjemności (a głównie czasu). Warto jednak pamiętać, że mowa tu głównie o OpenSolaris jako samodzielnej dystrybucji. Cokolwiek by to zresztą oznaczało dla projektu OpenSolaris. Jest to zupełnie inna liga niż np. Linux - [Open]Solaris to Unix.

> no bo po co zmieniać jak działa?

Jest taka zasada inżynierska: jak jest dobrze nie ma co psuć.
Cieszę się, że kolega zna ją również i stosuje w praktyce.

Na marginesie (OT) dodam, że maksymalne osiągi każdego Linuksa można wycisnąć rekompilując cały system najnowszym GCC z flagą -ffast-and-furious. Nie zaszkodzi też trochę przetaktować to i owo:
http://ars.userfriendly.org/cartoons/?id=20050417

zwiń wątek trasz  11 maja 2008 o godz. 21:01 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

@wiktorw: Nie tylko stabilniej, ale i wydajniej, z racji lepszej konstrukcji kernela. Linux nadal uzywa masy starych mechanizmow, w rodzaju spinlockow albo przerwan jako przerwan (taka nazwe sobie wymyslilem, zeby przeciwstawic ja interrupt threads ;-).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek clondike  11 maja 2008 o godz. 23:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Ale Solaris też używa (w ograniczonym zakresie oczywiście) spinlocków, nie rób takich uproszczeń w stylu spinlocki == samo zło, bo potem ludzie będą podchodzić do nich jak do niesławnej instrukcji “goto”.

 
zwiń wątek Thar  12 maja 2008 o godz. 0:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ciekawe, a u mnie na tym samym sprzęcie działał dużo mniej wydajnie.

 
zwiń wątek wiktorw  13 maja 2008 o godz. 8:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

> Nie tylko stabilniej, ale i wydajniej

Z tym “wydajniej” to musiałbym zobaczyć. Biorąc sztampowy przykład startu systemu i porównując np. Debian/SPARC z Solaris/SPARC to Linux śmiga, że aż miło.

Ok, warstwy aplikacji/usług nie porównuję, nie mam żadnych benchmarków na oba systemy.

> Linux nadal uzywa masy starych mechanizmow

Taki projekt, mają prawo. Tu pytanie czy “stare == niedobre”, czy też “stare == sprawdzone i działające”. Jeśli pierwsze, to proszę uzasadnić ;-)

 
zwiń wątek trasz  13 maja 2008 o godz. 21:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

@wiktorw: Start systemu to zaden benchmark. Ilosc transakcji na sekunde to benchmark.

@clondike: Spinlocki sie nie skaluja i, w wersji z irq{save,restore} wymagaja wylaczania przerwan, co jest powolne by design, i nie obsluguja bardziej zaawansownych mechanizmow w rodzaju pozyczania priorytetow. Traktowanie ich jak goto byloby calkiem sensowne - jedno i drugie ogolnie, w wiekszosci przypadkow, jest zlym pomyslem. Oczywiscie nie zawsze. A Linux nadal uzywa ich jako podstawowego mechanizmu lockingu, zamiast porzadnych muteksow.

 
zwiń wątek robert  14 maja 2008 o godz. 17:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Chyba nie masz pojęcia o spinlock-ach. Spinlock jest najwydajniejszą metodą synchronizacji na systemach wieloprocesorowych. Wszystko inne (mutex, semafor, zmienne warunkowe, itd.) implementuje się właśnie w oparciu o spinlocki.

 
zwiń wątek trasz  15 maja 2008 o godz. 14:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@robert: Chyba nie masz pojecia o systemach innych niz Linux. Spinlock, jak sama nazwa wskazuje, “spinuje”. Czyli marnuje czas, jesli w kolejce czekaja na procesor inne watki jadra. Co innego porzadny mutex.

 
zwiń wątek revcorey  15 maja 2008 o godz. 16:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

>Linux nadal uzywa masy starych mechanizmow
windows też w niektórych miejscach nie używa najnowszych technologi. wiesz że rozwijanie kernela to nie takie hop siup

 
zwiń wątek wojtekm  16 maja 2008 o godz. 9:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@trash: Chyba nie masz pojęcia jak długo taki spnlock “spinuje” i kiedy warto zmieniać wątek.

 
zwiń wątek trasz  16 maja 2008 o godz. 13:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@wojtek: Problem w tym, ze to trudno przewidziec. Znaczy, mozna sobie zalozyc, ze czas oczekiwania (spinowania) jest krotki, ale praktyka pokazuje, ze to nie do konca dziala. Inne systemy - Solaris, FreeBSD, OSX afaik - uzywaja mechanizmu o nazwie “adaptive mutex”, ktory albo spinuje, albo przelacza watek, w zaleznosci od sytuacji.

Poza tym, to tylko jeden z problemow ze spinlockami, ktorych porzadne muteksy nie maja. Inny to koniecznosc pilnowania, czy uzywamy wersji normalnych (spin_{,un}lock), czy wylaczajacych przerwania (spin_lock_irqsave/spin_unlock_irqrestore, jesli nic sie w tej mierze nie zmienilo), co w zauwazalny sposob komplikuje pewne rzeczy. Inne systemy uzywaja interrupt threads, co likwiduje koniecznosc w/w rozrozniania.

 
 
 
 
zwiń wątek lamprez  11 maja 2008 o godz. 16:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

IMO bezsensowne są takie distro jak SchilliX czy NexentaOS; przecież Debian też kompilowany na kilka jąder i tak większość użytkowników Debiana to użytkownicy Linuksa jako jądra.

Czy takie dystrybucje jak BeleniX pozwolą mi na korzystanie 90% dobrodziejstwa Solarisa + ficzersy made by Gnu ?? Mam wrażenie (może mylne), że nie. Dlatego cieszy mnie inicjatywa Indiana i zatrudnienie Murdocha przez Sun’s. Dzięki temu mamy ‘distro’ OpenSolaris pozwalające zapoznać się z ZByte’owym FS, mechanizmami wirtualizacji OS’u, DTrace’m itd. tak że można się zastanowić nad zmianą Linuksa/*BSD na Solarisa i rezygnacją z części Gnu-softu.

 
zwiń wątek Wizard  12 maja 2008 o godz. 4:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Dobrze, że Sun się zdecydował i zamierza promować jedno distro OpenSolarisa. Jako spora firma promująca swój otwarty system będą mogli zdziałać sporo dobrego np. u producentów urządzeń.

 
zwiń wątek Marek  12 maja 2008 o godz. 12:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Właśnie się pobawiłem opensolarisem. Spory postęp muszę powiedzieć (ostatnio jakiś rok temu sprawdzałem). Ale i tak jeszcze dużo mu brakuje do poprawnego działania. Nie wykryta audigy, nie działa dodawanie pakietów (po kilku uruchomieniach przestał reagować w ogóle), zmiana klawiatury wydaje się również nie działać więc normalne pisanie to męka. Plus że automatycznie instalowane sterowniki nvidii (ale minus że nie wykrył pełnych odświeżań monitora). A całość wygląda jak niedopracowany klon ubuntu (tylko przestarzałe pakiety). Życzę mu jak najlepiej ale sporo wody w rzekach upłynie zanim to będzie sensowny system.
Jeszcze dodam iż bardzo dobrze się stało że starają się ciągnąć jedną odmianę ponieważ te stare, mimo że było ich kilka nawet odpalić się nie chciały. Takie rozdrobnienie nie miało większego sensu.

zwiń wątek ak47  13 maja 2008 o godz. 0:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

kolejny fan jednego wielkiego distra. Trzeba zrozumieć że więcej podejść to więcej możliwości i rozwiązań.

zwiń wątek wiktorw  13 maja 2008 o godz. 8:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Tak, pod warunkiem, że te różne podejścia w miarę skutecznie działają. Jak pisał Marek o wspomnianych odmianach:

> te stare, mimo że było ich kilka nawet odpalić się nie chciały

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Marek  13 maja 2008 o godz. 13:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Widzisz. Ja akceptuję i jak najbardziej popieram inne spojrzenia na oprogramowanie tyle że nie w takiej postaci jak to było (jest). Połowa z rzeczy unikalnych dla tego systemu nie działa, a druga połowa wygląda jak młodszy brat ubuntu. Po odpaleniu masz wrażenie że zmieniłeś tapetę i wygląd bo poza tym niczym się nie wyróżnia. Te same kreatory, to samo oprogramowanie, nawet menadżer pakietów wygląda jak klon synaptica. I gdzie tu świeżość i w ogóle sens takiego rozwiązania? (tym bardziej że ramu potrzebuje ponad 700MB czyli nawet gorzej niż vista)
A te nexenty, benelixy i inne wynalazki jak napisałem wcześniej i tak nie działały.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek hez  13 maja 2008 o godz. 12:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Sekundę, to, że Indiana to “prawdziwy” OpenSolaris wiadomo było już zanim zaczęli się nim bawić, a teraźniejsze żale współtworców z powodu zepchnięcia ich roli na drugi tor są nieuzasadnione.
Moje spotkania z OpenSolarisem wspominam raczej dobrze, np Belenix działa dość szybko, sprawnie, stabilnie, ale w sumie to co z tego? Jest to taka półdystrybucja, oczywiście można jej używać, ale po co skoro nawet nie ma repozytorium? Są niby takie projekty jak blastwave etc, ale nie wiadomo w jakim stopniu odbiega budową od Solarisa i co się stanie jak zainstalujemy np gnome z repo. Nie mówiąc o tym, że używając blastwave(czy innego repo, nie pamiętam ;) ) bałem się czy przypadkiem nie przeinstaluję połowy systemu.
Nexenta to nexenta, nic dodać nic ująć :). Z założenia projekt super, ale w praktyce… większość softu jest w gałęzi “unstable” i po krótkim czasie używania zdaję sobie sprawę dlaczego… zresztą jak zainstalowałem system to czułem się jak w kiepskim linuksowym horrorze, jedna konsola, mapowanie klawiatury jakieś nie teges, z MC nie da się wyjść przy pomocy F10, w repo ni widu ni słychu aplikacji, które mogłyby wydać się użyteczne, same biblioteki i to jeszcze nie te, których bym chciał. Skompilować niczego się nie dało, czy to zabawa z PATH czy to nie znalazł bibliotek… w końcu znalazłem na forum receptę na gnoma i zadziałało. Nie da się zaprzeczyć, że system bardzo dynamiczny, nie pamiętam by jakikolwiek inny liczył sumy md5 czy rozpakowywał pliki z taką prędkością jak właśnie twory OpenSolaris, zresztą już Indiana działała całkiem stabilnie, wydajnie i właściwie zastanawiałem się dlaczego “Developer Preview”.
Właściwie muszę stwierdzić, że OpenSolaris ma spory potencjał by stać się bardzo “szanowanym” systemem, jednakże tym co, póki co, odpycha, jest brak jakiegoś swoistego “centrum”, w którym zawarte byłyby i pakiety, i dokumenty opisujące budowę(jest multum dobrych książek odnośnie Solaris 10, ale nie wszystko jest zawarte w OpenSolarisie), jak i poradniki przydatne podczas rozwiązywania podstawowych problemów, takich drobnych, z którymi trzeba się użerać jest na prawdę wiele, a jako, że różni się od Linuksa i podstawowe tricki nie działają, trzeba czasem bawić się w jasnowidzenie.
Znaczy się są, rzecz jasna, dokumenty o budowie OpenSolarisa, ale mi wydały się nieintuicyjne i nieco bez treści. Napisane przez Ekipę Sun-a i zablokowane licencją- nie można ich rozpowszechniać ani tłumaczyć bez zgody Sun.

Tak więc, podsumowując, OpenSolaris jest IMO świetny, zieje wręcz stabilnością, wydajność na wysokim poziomie i teoretycznie kompatybilny z Linuksem, ale praktyczne różnice(również róznice między Solaris 10), brak swojego rodzaju “stałej formy” i oczyw sterowników, skreśla go z listy w pełni używalnych systemów albo przynajmniej dramatycznie zwiększa czas potrzebny do jego ujarzmienia.

 
zwiń wątek lman  13 maja 2008 o godz. 15:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Offtop: Łaaa artykuł Wiktora “Wektora” :F, miałem z panem laborki na polibudzie pare lat temu ( notabene dobrze je wspominam ) :) jak widzie nadal entuzjasta nowinek IT i ruchu FLOSS, pozdrawiam

 
zwiń wątek robert  14 maja 2008 o godz. 17:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Firmie SUN chodzi o to, żeby OpenSolaris był tylko jeden, a nie istniała cała masa różnych systemików z zaledwie jedyną wspólną rzeczą - jądrem. Umożliwia to dostarczenie rzetelnego wsparcia technicznego oraz koncentuje i przyśpiesza dalszy rozwój systemu.

Nie cierpię takich tworów jak Debian/*BSD czy dziesiątki wariantów OpenSolaris i zupełnie nie rozumiem ich twórców. Wolę jednego, właściwego OpenSolarisa, tak jak jest jedno FreeBSD, NetBSD czy OpenBSD.

PS Uważam, że system operacyjny to nie samo jądro, ale przede wszystkim współpracujące z nim narzędzia przestrzeni użytkownika.

 
zwiń wątek mariusz  16 maja 2008 o godz. 12:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ciekawe jest to, że NASA korzysta z Solarisa… Jakoś chyba nie mają problemów z tym, że jest niedopracowany… Choć wszystkie programy pewnie były pisane specjalnie dla nich. Ma też to swoje plusy. System tylko dla organizacji rządowych… Jest małe prawdopodobieństwo że ktoś się do niego włamie, bo nie zna struktury, choć jeśli jest zgodny z POSIX to pewnie zachowuje się jak typowy UNIX… Z drugiej strony troszkę dużo tych systemów Unixowych.. Solaris, BSD, Mac, Linux… Pogubić się można

 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

O Autorze

Wiktor Wandachowicz

Informatyk na wskroś i długoletni entuzjasta Linuksa. Okazyjnie niusmen w OSnews.pl i LinuxNews.pl. Zawodowo wykładowca, pracownik Instytutu Informatyki Politechniki Łódzkiej - na LN jednak zawsze prywatnie :)

RSS

Możesz śledzić komentarze do tego artykułu poprzez specjalny kanał; RSS 2.0 .

Porównaj dystrybucje!

vs

Dołącz do nas!

Masz ulubioną dystrybucję? Chciałbyś zostać jej opienkunem w wortalu jakilinux.org? Nic prostszego!
Więcej o współpracy na blogu Grupy Jakilinux.

Butik JL

jakilinux butik
Obejrzyj więcej produktów i wybierz coś dla siebie.

Subskrybuj Biuletyn!

Biuletyn Grupy Jakilinux to okresowy subiektywny przegląd najważniejszych informacji o których piszemy w naszych serwisach, który wysyłamy e-mailem. Subskrybuj biuletyn!