<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zdrada Linuksa na rzecz Windows przejawem rozsądku?</title>
	<atom:link href="http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/</link>
	<description>GNU/Linux dla każdego: newsy, artykuły, porównania dystrybucji</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 14:53:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: wertre</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5490572</link>
		<dc:creator>wertre</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 17:13:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5490572</guid>
		<description>Ten komentarz to jakiś żart. Dlaczego ? Odpowiedzi poniżej: 
- z binarek możesz sobie robić pakiety dla dowolnej dystrybucji, ba, nawet dla dowolnej maszyny, jak ci nie pasują paczki dystrybucyjne z repo, rozkładasz paczkę i przebudowywujesz ją 
- każde distro &quot;przeznaczone do jednej rzeczy&quot; można &quot;stuningować&quot; dodatkowymi programami do innych rzeczy 
- za zasobożerność dystrybucji w 95% odpowiadają wymagania środowiska graficznego, wiec trzeba zmienić GNOME czy KDE na coś lekkiego np XFCE lub LXDE 
i po problemie. 
Zatem autorze powyższego komentarza, zamiast wypisywać głupoty, książka do ręki i do nauki. 
 
P.S. Pisane na maszynie z prockiem 633MHz i 64MB RAM-u (OS: Linux Ubuntu 8.04 X: LXDE) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten komentarz to jakiś żart. Dlaczego ? Odpowiedzi poniżej:<br />
- z binarek możesz sobie robić pakiety dla dowolnej dystrybucji, ba, nawet dla dowolnej maszyny, jak ci nie pasują paczki dystrybucyjne z repo, rozkładasz paczkę i przebudowywujesz ją<br />
- każde distro &quot;przeznaczone do jednej rzeczy&quot; można &quot;stuningować&quot; dodatkowymi programami do innych rzeczy<br />
- za zasobożerność dystrybucji w 95% odpowiadają wymagania środowiska graficznego, wiec trzeba zmienić GNOME czy KDE na coś lekkiego np XFCE lub LXDE<br />
i po problemie.<br />
Zatem autorze powyższego komentarza, zamiast wypisywać głupoty, książka do ręki i do nauki. </p>
<p>P.S. Pisane na maszynie z prockiem 633MHz i 64MB RAM-u (OS: Linux Ubuntu 8.04 X: LXDE) </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Emerge</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5448440</link>
		<dc:creator>Emerge</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 15:46:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5448440</guid>
		<description>Facet opisał że mu się linux nie podoba. I co z tego ? 
 
Mi się linux podoba bo mogę dostosować praktycznie każdą część systemu pod siebie. Argument typu kiedyś można było odpalić linuksa na procesorze 486 a teraz nie można odpada gdy skompilujemy własny kernel i zaczniemy używać jakiegoś lekkiego WM typu icewm lub fluxbox. Mi się nawet udało odpalić linuksa na 16 mb ram, dało się pracować tylko w konsoli ale do słuchania muzyki, irca, ekg (gg), czy odbierania poczty nadawał się swietnie ba nawet links działał prawidłowo. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Facet opisał że mu się linux nie podoba. I co z tego ?</p>
<p>Mi się linux podoba bo mogę dostosować praktycznie każdą część systemu pod siebie. Argument typu kiedyś można było odpalić linuksa na procesorze 486 a teraz nie można odpada gdy skompilujemy własny kernel i zaczniemy używać jakiegoś lekkiego WM typu icewm lub fluxbox. Mi się nawet udało odpalić linuksa na 16 mb ram, dało się pracować tylko w konsoli ale do słuchania muzyki, irca, ekg (gg), czy odbierania poczty nadawał się swietnie ba nawet links działał prawidłowo. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tiffany and co</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5337882</link>
		<dc:creator>tiffany and co</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Sep 2010 09:17:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5337882</guid>
		<description>mysle, ze obecnie komputer sluzy rowniez uzytkownikom, ktorzy nie znaja sie dobrze na komputerach, bo i po co? jesli chcesz, mozesz korzystac&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;http://www.tiffanybrandmall.com/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tiffany jewelry&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt; z jakiegos minixa + enlightement. 
 
owszem, czasem &lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;http://www.tiffanybrandmall.com/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tiffany bracelets&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;brakuje mi integralnosci np. wizualnej, ale zauwaz, ze w windows&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;http://www.tiffanybrandmall.com/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tiffany and co&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt; zintegrowane jest tylko to, co dostajesz &#8220;fabrycznie&#8221; &#8211; reszta juz roznie. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mysle, ze obecnie komputer sluzy rowniez uzytkownikom, ktorzy nie znaja sie dobrze na komputerach, bo i po co? jesli chcesz, mozesz korzystac<strong><a href="http://www.tiffanybrandmall.com/" rel="nofollow" class="extlink">tiffany jewelry</a></strong> z jakiegos minixa + enlightement.</p>
<p>owszem, czasem <strong><a href="http://www.tiffanybrandmall.com/" rel="nofollow" class="extlink">tiffany bracelets</a></strong>brakuje mi integralnosci np. wizualnej, ale zauwaz, ze w windows<strong><a href="http://www.tiffanybrandmall.com/" rel="nofollow" class="extlink">tiffany and co</a></strong> zintegrowane jest tylko to, co dostajesz &ldquo;fabrycznie&rdquo; &ndash; reszta juz roznie. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krewetki</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5333362</link>
		<dc:creator>krewetki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Sep 2010 22:44:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5333362</guid>
		<description>komputer (system operacyjny) ma byc prosty w obsludze, intuicyjny i ladny, niekiedy gadzeciarski. tak wlasnie windows zdobyl popularnosc. compiz jest troche zabawkowy, ale umila prace i jest cool. 
 
mysle, ze obecnie komputer sluzy rowniez uzytkownikom, ktorzy nie znaja sie dobrze na komputerach, bo i po co? jesli chcesz, mozesz korzystac z jakiegos minixa + enlightement. 
 
owszem, czasem brakuje mi integralnosci np. wizualnej, ale zauwaz, ze w windows zintegrowane jest tylko to, co dostajesz &quot;fabrycznie&quot; - reszta juz roznie. 
 
byc moze masz racje w kwestii ciaglego mieszania w nowych funkcjach kosztem stabilnosci i usuwania bledow, lecz z moich obserwacji wynika, ze windows rowniez grzeszy na tym polu. 
 
prawda jest natomiast, ze kilka waznych z punktu widzenia uzytkownika funkcji jest czesto zaniedbywanych jak np. hibernacja czy wstrzymanie. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>komputer (system operacyjny) ma byc prosty w obsludze, intuicyjny i ladny, niekiedy gadzeciarski. tak wlasnie windows zdobyl popularnosc. compiz jest troche zabawkowy, ale umila prace i jest cool.</p>
<p>mysle, ze obecnie komputer sluzy rowniez uzytkownikom, ktorzy nie znaja sie dobrze na komputerach, bo i po co? jesli chcesz, mozesz korzystac z jakiegos minixa + enlightement.</p>
<p>owszem, czasem brakuje mi integralnosci np. wizualnej, ale zauwaz, ze w windows zintegrowane jest tylko to, co dostajesz &quot;fabrycznie&quot; &#8211; reszta juz roznie.</p>
<p>byc moze masz racje w kwestii ciaglego mieszania w nowych funkcjach kosztem stabilnosci i usuwania bledow, lecz z moich obserwacji wynika, ze windows rowniez grzeszy na tym polu.</p>
<p>prawda jest natomiast, ze kilka waznych z punktu widzenia uzytkownika funkcji jest czesto zaniedbywanych jak np. hibernacja czy wstrzymanie. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DarkHog</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5238082</link>
		<dc:creator>DarkHog</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 12:31:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5238082</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;superkomputery kosztujące miliony i wykonujące warte adekwatne do ich ceny pieniądze &#8211; wszystkie chodzą pod Linuxem (no niemal wszystkie ;-)&lt;/blockquote&gt; 
 
Racja. Inne chodzą na *BSD czy innych uniksach. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>superkomputery kosztujące miliony i wykonujące warte adekwatne do ich ceny pieniądze &ndash; wszystkie chodzą pod Linuxem (no niemal wszystkie ;-)</p></blockquote>
<p>Racja. Inne chodzą na *BSD czy innych uniksach. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: $$$bill1955$$$</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5238062</link>
		<dc:creator>$$$bill1955$$$</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 12:20:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5238062</guid>
		<description>Zgadzam się z tobą w 100%. Ten cały linuks to okropne ścierwo. Nic tu nie działa, nawet w Google nie można poszukać programu, tylko trzeba się męczyć z jak8imiś repozytoriami z kt&#243;rych instalacja zajmuje 5s. No i kto wspomoże biednych producent&#243;w sprzętu, jak compiz działa nawet na GF4mx? A na dodatek wine. Co z tego, że uruchomisz na nim Simsy, SPORE, wiele innych gier, skoro nawet żaden keylogger na nim nie zadziała? Szybciej poradzi sobie z tym Windows - tam nie musisz nawet nigdzie klikać - sam ci się zainstaluje NetSky, czy inny Blaster. Tak og&#243;lnie, to na Linuksa nie ma żadnych sterownik&#243;w do kart graficznych (znaczy się porządnych, bo 2d to każdy głupi umie zrobić). Co z tego, że nVidia i ATI udostępnia na swoich stronach i w repo drivery do swoich kart (swoją drogą, znowu te okropne repo - kto to widział, żeby system sam wszystko ściągał i instalował, dbając jednocześnie, żeby ci się uruchomiło (biblioteki, zależności)?), przecież trzeba używać nouveau, ew. nv, bo to otwarte i wolne (tak, r&#243;wnież w sensie wydajnościowym). Przecież stery od producenta, są be, bo nie ma kodu źr&#243;dłowego, a że sprzęt działa szybciej na Linuksie, to już okropieństwo. Kto to widział, żeby Crysis na winie miał na GeForce 9600 GT 300fps na najwyższych detalach, skoro w Windows ma 120? Toż to skandal! </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z tobą w 100%. Ten cały linuks to okropne ścierwo. Nic tu nie działa, nawet w Google nie można poszukać programu, tylko trzeba się męczyć z jak8imiś repozytoriami z kt&oacute;rych instalacja zajmuje 5s. No i kto wspomoże biednych producent&oacute;w sprzętu, jak compiz działa nawet na GF4mx? A na dodatek wine. Co z tego, że uruchomisz na nim Simsy, SPORE, wiele innych gier, skoro nawet żaden keylogger na nim nie zadziała? Szybciej poradzi sobie z tym Windows &#8211; tam nie musisz nawet nigdzie klikać &#8211; sam ci się zainstaluje NetSky, czy inny Blaster. Tak og&oacute;lnie, to na Linuksa nie ma żadnych sterownik&oacute;w do kart graficznych (znaczy się porządnych, bo 2d to każdy głupi umie zrobić). Co z tego, że nVidia i ATI udostępnia na swoich stronach i w repo drivery do swoich kart (swoją drogą, znowu te okropne repo &#8211; kto to widział, żeby system sam wszystko ściągał i instalował, dbając jednocześnie, żeby ci się uruchomiło (biblioteki, zależności)?), przecież trzeba używać nouveau, ew. nv, bo to otwarte i wolne (tak, r&oacute;wnież w sensie wydajnościowym). Przecież stery od producenta, są be, bo nie ma kodu źr&oacute;dłowego, a że sprzęt działa szybciej na Linuksie, to już okropieństwo. Kto to widział, żeby Crysis na winie miał na GeForce 9600 GT 300fps na najwyższych detalach, skoro w Windows ma 120? Toż to skandal! </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DarkHog</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5237852</link>
		<dc:creator>DarkHog</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 22:28:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5237852</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;na linuksa nie ma żadnego programu OCR&lt;/blockquote&gt; 
gOCR? Tesseact? </description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>na linuksa nie ma żadnego programu OCR</p></blockquote>
<p>gOCR? Tesseact? </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DarkHog</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5237622</link>
		<dc:creator>DarkHog</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 14:33:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5237622</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Jak cos się komuś w Linusie nie podoba to zapraszam do rozwijania go&lt;/blockquote&gt; 
 
Wiesz, jak jesteś kobietą, to możesz rozwinąć LINUSA (Torvaldsa) robiąc wsp&#243;lnie z nim jego nową wersję ;P </description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Jak cos się komuś w Linusie nie podoba to zapraszam do rozwijania go</p></blockquote>
<p>Wiesz, jak jesteś kobietą, to możesz rozwinąć LINUSA (Torvaldsa) robiąc wsp&oacute;lnie z nim jego nową wersję ;P </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DarkHog</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5237362</link>
		<dc:creator>DarkHog</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 00:33:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5237362</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;I pamiętajcie kochani Polonez to nie samoch&#243;d!&quot;&lt;/blockquote&gt; 
 
Powinno chyba być I pamiętajcie kochani Polonez to nie &lt;b&gt;tylko&lt;/b&gt; samoch&#243;d! Bo Polonez to i taniec i samoch&#243;d. No ale to już takie moje czepialstwo. Co do artykułu, to nie wiem, co ten koleś bierze, ale powinien zmienić dilera. Większości problem&#243;w wymienionych w artykule nie uświadczyłem. No, ale może dlatego, że mam openSuSE, a nie jakieś tam Srubuntu, KSrubuntu, czy inne XSrubuntu. openSuSE jest IMHO lepszym systemem na desktopy - stabilność por&#243;wnywalna z Linuksem serwerowym (oczywiście dop&#243;ki nie używasz jakichś dziwnych aplikacji, ale to najczęściej jest zwiecha jednego konkretnego programu, a nie całego systemu/środowiska graficznego jak w WinDow(n)$). Srubuntu, jasne - ma fajne bajery, ale zamula gorzej niż Vista bez Aero na 6-letnim kompie (por&#243;wnywałem na moim Intel Core2Quad Q9450 + GeForce 9600GT + dysk 712GB). 
 
Do czego zmierzam? Ano do tego, że Linuks jak najbardziej nadaje się na desktopy, tylko że trzeba wybrać ODPOWIEDNIĄ dystrybucję. 
 
P.S.: Compiza można wyłączyć, wystarczy wpisać w oknie uruchom w gnome metacity --replace, a w kde kwin --replace. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>I pamiętajcie kochani Polonez to nie samoch&oacute;d!&quot;</p></blockquote>
<p>Powinno chyba być I pamiętajcie kochani Polonez to nie <b>tylko</b> samoch&oacute;d! Bo Polonez to i taniec i samoch&oacute;d. No ale to już takie moje czepialstwo. Co do artykułu, to nie wiem, co ten koleś bierze, ale powinien zmienić dilera. Większości problem&oacute;w wymienionych w artykule nie uświadczyłem. No, ale może dlatego, że mam openSuSE, a nie jakieś tam Srubuntu, KSrubuntu, czy inne XSrubuntu. openSuSE jest IMHO lepszym systemem na desktopy &#8211; stabilność por&oacute;wnywalna z Linuksem serwerowym (oczywiście dop&oacute;ki nie używasz jakichś dziwnych aplikacji, ale to najczęściej jest zwiecha jednego konkretnego programu, a nie całego systemu/środowiska graficznego jak w WinDow(n)$). Srubuntu, jasne &#8211; ma fajne bajery, ale zamula gorzej niż Vista bez Aero na 6-letnim kompie (por&oacute;wnywałem na moim Intel Core2Quad Q9450 + GeForce 9600GT + dysk 712GB).</p>
<p>Do czego zmierzam? Ano do tego, że Linuks jak najbardziej nadaje się na desktopy, tylko że trzeba wybrać ODPOWIEDNIĄ dystrybucję.</p>
<p>P.S.: Compiza można wyłączyć, wystarczy wpisać w oknie uruchom w gnome metacity &#8211;replace, a w kde kwin &#8211;replace. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ubuntu-user</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5208572</link>
		<dc:creator>ubuntu-user</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 00:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5208572</guid>
		<description>Evolution, zdaje się jest częścią gnome-desktop-environment lub ubuntu-desktop i jest nim związane tak jak wiele innych użytkowych program&#243;w. W Synaptic piszą też, że r&#243;wnież pakiet gnome to środowisko plus zestaw program&#243;w.  
Ubuntu został zrobiony tak, żeby po instalacji zapewniał możliwie najpełniejszą używalność dla tych, kt&#243;rzy nie mieli wcześniej większej styczności z Linuksem. To cel ludzi, kt&#243;rzy tworzą tą dystrybucję. Jeśli ktoś chce dokonywać zmian - musi trochę orientować się w tym co robi. Dla niedoświadczonych użytkownik&#243;w znacznie łatwiejsza jest instalacja zamiennych program&#243;w i ich używanie a te domyślne można po prostu zostawić w spokoju. 
Najlepiej sprawdzać jakie pakiety są odinstalowywane jako zależności. Po takim zabiegu jak odinstalowanie Evolution może pom&#243;c instalacja gnome-core z gedit, eog, terminalem, nautiliusem, metacity. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Evolution, zdaje się jest częścią gnome-desktop-environment lub ubuntu-desktop i jest nim związane tak jak wiele innych użytkowych program&oacute;w. W Synaptic piszą też, że r&oacute;wnież pakiet gnome to środowisko plus zestaw program&oacute;w. </p>
<p>Ubuntu został zrobiony tak, żeby po instalacji zapewniał możliwie najpełniejszą używalność dla tych, kt&oacute;rzy nie mieli wcześniej większej styczności z Linuksem. To cel ludzi, kt&oacute;rzy tworzą tą dystrybucję. Jeśli ktoś chce dokonywać zmian &#8211; musi trochę orientować się w tym co robi. Dla niedoświadczonych użytkownik&oacute;w znacznie łatwiejsza jest instalacja zamiennych program&oacute;w i ich używanie a te domyślne można po prostu zostawić w spokoju.</p>
<p>Najlepiej sprawdzać jakie pakiety są odinstalowywane jako zależności. Po takim zabiegu jak odinstalowanie Evolution może pom&oacute;c instalacja gnome-core z gedit, eog, terminalem, nautiliusem, metacity. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Liść</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5203892</link>
		<dc:creator>Liść</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 10:42:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5203892</guid>
		<description>Np kamera Live! cam vista IM 41e0 : 4064 na ov51x-jpeg nie działa 
Gdy tymczasem trzeba mieć gspca, nie nie zwykłe gspca tylko takie, że po kompilacji moduł&#253; to gspca_main i gspca_ov51 
tylko gdzie ja te źr&#243;dła do Debian 5 lenny do niego znajde 
na forum milczą 2 dzień, a wcześnie googluje 2 tydzień? 
Ale na widnows się nie przesiadam, tylko kamerka nie dział, a tak po za tym wszystko gra. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Np kamera Live! cam vista IM 41e0 : 4064 na ov51x-jpeg nie działa</p>
<p>Gdy tymczasem trzeba mieć gspca, nie nie zwykłe gspca tylko takie, że po kompilacji moduł&yacute; to gspca_main i gspca_ov51</p>
<p>tylko gdzie ja te źr&oacute;dła do Debian 5 lenny do niego znajde</p>
<p>na forum milczą 2 dzień, a wcześnie googluje 2 tydzień?</p>
<p>Ale na widnows się nie przesiadam, tylko kamerka nie dział, a tak po za tym wszystko gra. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: thc_flow</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-5203702</link>
		<dc:creator>thc_flow</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 08:08:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-5203702</guid>
		<description>Do każdego z Twoich punkt&#243;w, w kt&#243;rych wymieniasz wady linuksa, znajdę 5 kontrargument&#243;w pokazujących, jak się mylisz, w tym jeden ukazujący że Windows wcale nie radzi sobie lepiej. 
 
Narzekasz np. na Compiza, a czym jest to durne Aero? 
Nie będę pisał tu wielkiego posta a jedynie podsumowanie. 
 
GNU/Linux - ma dwie wady: 
1) Nie działa &quot;out of the box&quot;, no może poza atrapami typu Ubuntu, ale to śmiech, nie system. Chcesz coś mieć? To się postaraj i to skonfiguruj sam. 
 
2) Bierzesz za darmo - nie masz wsparcia. Szczerze? Ani mi to nie przeszkadza, ani nie jest potrzebne 
 
Od 10 lat GNU/Linux to m&#243;j jedyny system, Windows wyleciał, bo był za bardzo automatyczny, nie daje się tak kontrolować... Jest do tej pory, ale na maszynie wirtualnej, tylko po to... no właśnie, żeby m&#243;c testować działanie programu kt&#243;ry piszę dla user&#243;w tego systemu. I po nic innego. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do każdego z Twoich punkt&oacute;w, w kt&oacute;rych wymieniasz wady linuksa, znajdę 5 kontrargument&oacute;w pokazujących, jak się mylisz, w tym jeden ukazujący że Windows wcale nie radzi sobie lepiej.</p>
<p>Narzekasz np. na Compiza, a czym jest to durne Aero?</p>
<p>Nie będę pisał tu wielkiego posta a jedynie podsumowanie.</p>
<p>GNU/Linux &#8211; ma dwie wady:</p>
<p>1) Nie działa &quot;out of the box&quot;, no może poza atrapami typu Ubuntu, ale to śmiech, nie system. Chcesz coś mieć? To się postaraj i to skonfiguruj sam.</p>
<p>2) Bierzesz za darmo &#8211; nie masz wsparcia. Szczerze? Ani mi to nie przeszkadza, ani nie jest potrzebne</p>
<p>Od 10 lat GNU/Linux to m&oacute;j jedyny system, Windows wyleciał, bo był za bardzo automatyczny, nie daje się tak kontrolować&#8230; Jest do tej pory, ale na maszynie wirtualnej, tylko po to&#8230; no właśnie, żeby m&oacute;c testować działanie programu kt&oacute;ry piszę dla user&oacute;w tego systemu. I po nic innego. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Modele</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-4990922</link>
		<dc:creator>Modele</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 22:23:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-4990922</guid>
		<description>Windowsa, albo Macos, ciekawe czy rzeczywiście będzie to dla ciebie dobry wyb&#243;r zważywszy na mnogość problem&#243;w i małe zainteresowanie mimo że zapłaciłeś. hmm No oczywiście masz wyb&#243;r i możesz popracować nad sobą i używać unixa ale ostrzegam nei raz zaboli cię użytkowniku twoja głupota i niewiedza popatrz wtedy raczej w lustro. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Windowsa, albo Macos, ciekawe czy rzeczywiście będzie to dla ciebie dobry wyb&oacute;r zważywszy na mnogość problem&oacute;w i małe zainteresowanie mimo że zapłaciłeś. hmm No oczywiście masz wyb&oacute;r i możesz popracować nad sobą i używać unixa ale ostrzegam nei raz zaboli cię użytkowniku twoja głupota i niewiedza popatrz wtedy raczej w lustro. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dualista</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-4719361</link>
		<dc:creator>dualista</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 23:56:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-4719361</guid>
		<description>Jest sporo racji w artykule, jest też sporo agresji i frustracji. Długo używam już Windows (od win98 tylko legalne wersje). Od 10 lat (średnio raz do roku) pr&#243;bowałem zostać użytkownikiem linuksa. Nie potrafiłem się w nim odnaleźć i z wielka ulga wracałem do Okienek z Redmont. Ostatnio miałem nieprzyjemną sytuację z Vistą. Komputer strasznie mulił i połączenie z siecią było bardzo wolne. Oczywiście wszystkie aktualizacje systemu i antywirusa były robione na bieżąco. Po uruchomieniu IE 7 zobaczyłem między innymi komunikat w stylu &quot;trwa oczekiwanie na załadowanie double tradera&quot;. Acha. Więc dlatego czekam, żeby program typu spyware łaskawie się uruchomił. Świetny dowcip, pomyślałem. Od tego momentu zaparłem się aby zainstalować kt&#243;rąś z dystrybucji linuksa (od niedawna korzystam z ekonta w banku). Na forach dowiedziałem się, że najlepszym środowiskiem dla początkujących będzie KDE gdyż najbardziej przypomina Windows. Oczywiście nie sprawdziło się to z prostego powodu. Linux to nie Microsoft Windows :-). Lata nawyk&#243;w spowodowały m.in. że po instalacji Mandrivy 2008 zassałem wszystkie dostępne aktualizacje. Oczywiście system się zamulił i po paru pr&#243;bach uzdrowienia padł. Zdesperowany sięgnąłem po Ubuntu 9.04. Na starym laptopie - pełen sukces. Gnome rulez. Co prawda nie miałem na nim kamerki ani WiFi ale jeszcze w trakcie instalacji Jarząbek uruchomił sieć przewodową. Drukarka, pendrive, zewnętrzny dysk, karta SD - ruszyły bez problem&#243;w. Filmy divix/xvid z polskimi napisami ? Od reki. Muzyka ? Bez problem&#243;w. Problem za to wyskoczył na stacjonarce (karta ATI 4670) - black screen. Pomogła instalacja Ubuntu 8.10. Największym moim zdziwieniem było to, że potrafiłem bez większych problem&#243;w &quot;odnaleźć się&quot; w systemie. Wszystko logicznie poukładane i opisane. Np. bez problemu odebrałem pocztę, zapisałem załącznik (zdjęcie) i skopiowałem je na pendrive. Postanowiłem podzielić się swoją wiedzą (co prawda niewielką) ze znajomymi. Dzięki temu nikt z nich nie używa już nieoryginalnego XP. Niestety laptop zaczął szwankować. Podczas kopiowania plik&#243;w wyskoczył błąd i zerwał połączenie (USB) z zewnętrznym dyskiem. Po paru pr&#243;bach i w końcu reinstalacji systemu pracował normalnie przez godzinę i sytuacja powt&#243;rzyła się. Byłem pewien, że to wina sprzętowa (np. przegrzewanie). Niestety po instalacji win XP (od producenta) jakby narodził się na nowo. Od paru dni działa bez problemu. Po teście (60 godzin pracy non-stop) jestem pewien że jest w dobrym stanie. W stacjonarnym PC wymieniłem grafikę (na nVidia) i zainstalowałem Jaunty Jackalope z Easylinux. Wszystko było OK do momentu gdy chciałem odinstalować Evolution. APT odesłał mnie do menadżera Synaptic a ten odinstalował Evolution z wybranymi przez siebie zależnościami. Po ponownym uruchomieniu i zalogowaniu system nie wstał. To znaczy uruchomił się ale bez GUI. Pr&#243;bowałem go ratować wg. porad innych użytkownik&#243;w (na dysku mam nadal Vistę) ale nic nie pomogło. Od wczoraj mam Minta 7 (Gloria) kt&#243;ry spokojnie dzieli dysk z Vistą. Na razie oba systemy działają. Jak długo to będzie trwało ? Nie wiem. Ale pomimo moich przyg&#243;d daleki jestem od idealizowania jednego systemu i oczerniania drugiego. Największy problem systemu operacyjnego znajduje się 20-30 cm od monitora - jak to ktoś dowcipnie określił. Sam oceniłbym siebie jako tzw. Kowalskiego (przy Vista) lub gamoniowatego linuksiarza (przy Ubuntu). Autor artykułu pisze w stylu &quot;mam dosyć systemu X, rzucam wszystko i przesiadam się na Y&quot;. Nie tędy droga. Jak po paru tygodniach jego &quot;wybrany&quot; padnie, to co zrobi ? Wyskoczy przez okno ? Wstąpi do zakonu ? Niestety, chociaż myślenie może czasem boleć, trzeba poszerzać swoją wiedzę. Nawet kupno Win 7 nie zwolni nikogo od myślenia. Na zakończenie - miałem Mac OS Tiger (z Mini mac). Zrezygnowałem z jednego powodu. Zaraz po włączeniu miniak chciał mnie nam&#243;wić na założenie konta użytkownika za jedyne 19.95 $ miesięcznie. Był bardzo rozczarowany gdy odm&#243;wiłem co nie przeszkadzało systemowi na dalsze naciąganie. A to za jedyne 20$ będę m&#243;gł oglądać filmy na pełnym ekranie a nie w okienku, a to za 15$ miesięcznie będę miał dostęp do ... itp. Na litość boską. To nawet Microsoft tak nie żebra. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest sporo racji w artykule, jest też sporo agresji i frustracji. Długo używam już Windows (od win98 tylko legalne wersje). Od 10 lat (średnio raz do roku) pr&oacute;bowałem zostać użytkownikiem linuksa. Nie potrafiłem się w nim odnaleźć i z wielka ulga wracałem do Okienek z Redmont. Ostatnio miałem nieprzyjemną sytuację z Vistą. Komputer strasznie mulił i połączenie z siecią było bardzo wolne. Oczywiście wszystkie aktualizacje systemu i antywirusa były robione na bieżąco. Po uruchomieniu IE 7 zobaczyłem między innymi komunikat w stylu &quot;trwa oczekiwanie na załadowanie double tradera&quot;. Acha. Więc dlatego czekam, żeby program typu spyware łaskawie się uruchomił. Świetny dowcip, pomyślałem. Od tego momentu zaparłem się aby zainstalować kt&oacute;rąś z dystrybucji linuksa (od niedawna korzystam z ekonta w banku). Na forach dowiedziałem się, że najlepszym środowiskiem dla początkujących będzie KDE gdyż najbardziej przypomina Windows. Oczywiście nie sprawdziło się to z prostego powodu. Linux to nie Microsoft Windows :-). Lata nawyk&oacute;w spowodowały m.in. że po instalacji Mandrivy 2008 zassałem wszystkie dostępne aktualizacje. Oczywiście system się zamulił i po paru pr&oacute;bach uzdrowienia padł. Zdesperowany sięgnąłem po Ubuntu 9.04. Na starym laptopie &#8211; pełen sukces. Gnome rulez. Co prawda nie miałem na nim kamerki ani WiFi ale jeszcze w trakcie instalacji Jarząbek uruchomił sieć przewodową. Drukarka, pendrive, zewnętrzny dysk, karta SD &#8211; ruszyły bez problem&oacute;w. Filmy divix/xvid z polskimi napisami ? Od reki. Muzyka ? Bez problem&oacute;w. Problem za to wyskoczył na stacjonarce (karta ATI 4670) &#8211; black screen. Pomogła instalacja Ubuntu 8.10. Największym moim zdziwieniem było to, że potrafiłem bez większych problem&oacute;w &quot;odnaleźć się&quot; w systemie. Wszystko logicznie poukładane i opisane. Np. bez problemu odebrałem pocztę, zapisałem załącznik (zdjęcie) i skopiowałem je na pendrive. Postanowiłem podzielić się swoją wiedzą (co prawda niewielką) ze znajomymi. Dzięki temu nikt z nich nie używa już nieoryginalnego XP. Niestety laptop zaczął szwankować. Podczas kopiowania plik&oacute;w wyskoczył błąd i zerwał połączenie (USB) z zewnętrznym dyskiem. Po paru pr&oacute;bach i w końcu reinstalacji systemu pracował normalnie przez godzinę i sytuacja powt&oacute;rzyła się. Byłem pewien, że to wina sprzętowa (np. przegrzewanie). Niestety po instalacji win XP (od producenta) jakby narodził się na nowo. Od paru dni działa bez problemu. Po teście (60 godzin pracy non-stop) jestem pewien że jest w dobrym stanie. W stacjonarnym PC wymieniłem grafikę (na nVidia) i zainstalowałem Jaunty Jackalope z Easylinux. Wszystko było OK do momentu gdy chciałem odinstalować Evolution. APT odesłał mnie do menadżera Synaptic a ten odinstalował Evolution z wybranymi przez siebie zależnościami. Po ponownym uruchomieniu i zalogowaniu system nie wstał. To znaczy uruchomił się ale bez GUI. Pr&oacute;bowałem go ratować wg. porad innych użytkownik&oacute;w (na dysku mam nadal Vistę) ale nic nie pomogło. Od wczoraj mam Minta 7 (Gloria) kt&oacute;ry spokojnie dzieli dysk z Vistą. Na razie oba systemy działają. Jak długo to będzie trwało ? Nie wiem. Ale pomimo moich przyg&oacute;d daleki jestem od idealizowania jednego systemu i oczerniania drugiego. Największy problem systemu operacyjnego znajduje się 20-30 cm od monitora &#8211; jak to ktoś dowcipnie określił. Sam oceniłbym siebie jako tzw. Kowalskiego (przy Vista) lub gamoniowatego linuksiarza (przy Ubuntu). Autor artykułu pisze w stylu &quot;mam dosyć systemu X, rzucam wszystko i przesiadam się na Y&quot;. Nie tędy droga. Jak po paru tygodniach jego &quot;wybrany&quot; padnie, to co zrobi ? Wyskoczy przez okno ? Wstąpi do zakonu ? Niestety, chociaż myślenie może czasem boleć, trzeba poszerzać swoją wiedzę. Nawet kupno Win 7 nie zwolni nikogo od myślenia. Na zakończenie &#8211; miałem Mac OS Tiger (z Mini mac). Zrezygnowałem z jednego powodu. Zaraz po włączeniu miniak chciał mnie nam&oacute;wić na założenie konta użytkownika za jedyne 19.95 $ miesięcznie. Był bardzo rozczarowany gdy odm&oacute;wiłem co nie przeszkadzało systemowi na dalsze naciąganie. A to za jedyne 20$ będę m&oacute;gł oglądać filmy na pełnym ekranie a nie w okienku, a to za 15$ miesięcznie będę miał dostęp do &#8230; itp. Na litość boską. To nawet Microsoft tak nie żebra. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: używam linuxa</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/#comment-4655381</link>
		<dc:creator>używam linuxa</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 12:21:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-4655381</guid>
		<description>Artykuł sponsorowany? U mnie linux mint na laptopie hula aż miło. Jedyny problem był z dźwiękiem, ale na forum znalazłem proste rozwiązanie - aktualizacja alsy do najnowszej wersji. I działa. 
 
Stabilność? Żadnych problem&#243;w. Trochę jest załadowany zbędnymi programami ale można je przecież wykasować. Compiza też, jak komuś przeszkadza. 
 
Tw&#243;j zachwalany windows - testowałem si&#243;demkę. Działała w porządku. Tylko system z aero brał ~670mb ramu. Patrzyłem na ceny windows 7 - podstawowy home bez kontroli uprawnień użytkownik&#243;w kosztować ma ~500zł. Zaś bezpeczniejszy professional będzie dużo droższy. 
 
Sporo kasy. Drożyzna. A linux pracuje stabilnie i dzięki modularności jest konfigurowalny. Stery sprzętowe nie zawsze wymagają nowego kernela. 
 
Ty albo jesteś po przejściach albo naprawdę dostałeś od Ballmera balonik z logo M$ </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł sponsorowany? U mnie linux mint na laptopie hula aż miło. Jedyny problem był z dźwiękiem, ale na forum znalazłem proste rozwiązanie &#8211; aktualizacja alsy do najnowszej wersji. I działa.</p>
<p>Stabilność? Żadnych problem&oacute;w. Trochę jest załadowany zbędnymi programami ale można je przecież wykasować. Compiza też, jak komuś przeszkadza.</p>
<p>Tw&oacute;j zachwalany windows &#8211; testowałem si&oacute;demkę. Działała w porządku. Tylko system z aero brał ~670mb ramu. Patrzyłem na ceny windows 7 &#8211; podstawowy home bez kontroli uprawnień użytkownik&oacute;w kosztować ma ~500zł. Zaś bezpeczniejszy professional będzie dużo droższy.</p>
<p>Sporo kasy. Drożyzna. A linux pracuje stabilnie i dzięki modularności jest konfigurowalny. Stery sprzętowe nie zawsze wymagają nowego kernela.</p>
<p>Ty albo jesteś po przejściach albo naprawdę dostałeś od Ballmera balonik z logo M$ </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

