<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ubuntu vs Windows Vista: Bitwa o pulpit</title>
	<atom:link href="http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/</link>
	<description>GNU/Linux dla każdego: newsy, artykuły, porównania dystrybucji</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 14:53:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: kuba_new</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-4271321</link>
		<dc:creator>kuba_new</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2009 20:42:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-4271321</guid>
		<description>Uff... Przebrnąłem, przeczytałem wszystko. I dorzucę moje trzy grosze. 
Ponad dwadzieścia lat temu zapoznałem się z panami Emesdosem i Cepeemem - terminal mi dziś nie jest straszny. 
Z panem Szklarzem zapoznałem się gdzieś tak na początku lat dziewięćdziesiątych - wtedy miał jeszcze imię zaczynające się od Tr&#243;jki. Potem zmienił je na &quot;95&quot;. Było czymś zniewalająco łatwym pisać w QR-Tekście, a nie w TAG&#039;u. Firma zakupiła pecety, zakupiła też okienka. Zakupiła też i inne programy, takie bez kt&#243;rych ta firma nie mogła istnieć. I było fajnie. 
Tak przez kilka latek. 
A potem pojawiły się wirusy - i stało się - firma stanęła. 
Efektem tego było postawienie sieci na tajemniczych Linuksach i zatrudnienie gościa od Nich. My, w naszym biurze, mieliśmy teraz dwa komputery - jeden z oknami do naszej pracy (skomplikowana grafika) i drugi tylko do przekazywania tej pracy dalej, poprzez sieć. 
Potem odszedłem z firmy. Założyłem własny biznes - siłą rzeczy musiałem kupić windę - nie ma i chyba nigdy nie będzie takiego oprogramowania jakiego używam na Linuksa. 
Kupiłem laptopa, z preinstalowanym ME (rok 2000), kupiłem te komercyjne programy do pracy i robota wrała. 
Ale po pewnym czasie zestarzały się te programy, ich nowsze wersje (albo tylko ich apdejty) zaczęły coraz częściej wymagać ikspeka. Ale m&#243;j laptop był za stary na ikspeka. Wymieniłem laptopa, system i te wszystkie programy. Szukając czegoś w internecie podłapałem wirusa - wymi&#243;tł mi wszystkie moje dzieła. Odratowałem tylko to, co było zarchiwizowane na cedekach. Firma od ratowania danych, widząc zdesperowanego klienta &quot;biznesowego&quot;, zażądała za usługę ponad 4 tysiące... Zwątpiłem. 
 
Za namową znajomego, starego Slackwarowca, zainstalowałem Linuksa. On mi doradził Ubuntu - &quot;No wiesz, jesteś przesiadkowiczem i to z windy, musisz więc zacząć od czegoś łatwiejszego&quot;. Pod koniec roku 2008 zainstalowałem więc Ubuntu, w wersji 8,10. I doznałem szoku - wszystko łatwe i proste! A tak się bałem tego Linuksa przez tyle lat! 
Jasne, że miałem problemy - ale jeszcze przez instalacją poczytałem trochę forum i dowiedziałem się, że mogę (w razie czego...) odpalić LiveCD i na nim internet. A tam forum i porady! 
==== 
Dziś powiem tak: 
Mam Ubuntu jako podstawowy system do podstawowej pracy, do pakietu biurowego, do grafiki, do muzyki i film&#243;w, do internetu - wreszcie. 
Mam VirtualBox&#039;a a na nim ikspeka i wszystkie moje programy komercyjne, kt&#243;rych używam do pracy. I żadnego dostępu do internetu, zero infekcji dzięki temu. 
Mam jedną partycję do eksperymentowania z innymi systemami (jasne, że chodzi o inne Linuksy). 
Mam święty spok&#243;j! 
 
Ubuntu wysypał mi się tylko raz - i to z wyraźnej mojej winy - jako nowicjusz pr&#243;bowałem pogrzebać w prawach dostępu i straciłem możliwość uruchomienia systemu. Dzięki LiveCD, internetowi i forum odzyskałem wszystkie dane (home mam na osobnej partycji) i wiarę w to, że to naprawdę bezpieczny system. 
Nie miałem żadnego problemu z drukarką (ale mam takiego typowego atramenciaka hp), ze skanerem (ale mam takiego starego plusteka, jeszcze na lpt), z blutukiem podpinanym do portu usb, z pendrakami (mam cztery, r&#243;żne), z zewnętrznym twardym podpinanym do usb (80 giga, cztery partycje, dwie fat i dwie ntsf), z fotoaparatem, z kom&#243;rką po kablu usb, z emulatorem COM&#039;a poprzez usb, z klawiaturą o wielu dodatkowych klawiszach... 
Nie mam żadnej gry - komputera używam do pracy i tylko do pracy. Czasem zagram w pasjansa i sapera. 
 
Jestem zadowolony! I tę opinię powielam na r&#243;żnych forach. Jestem neofitą, ale m&#243;j zachwyt nad tym systemem nie wynika li tylko z tego &quot;neofictwa&quot; - cieszę się, że mam stabilny system, że programy są stabilne, że nie mam robak&#243;w, że nie muszę czyścić rejestru, że nie musiałem jeszcze formatować partycji i na nowo wszystkiego instalować (choć owszem, formatuję i instaluję wciąż, ale na tej partycji do eksperyment&#243;w - tam testuję, tak dla siebie, r&#243;żne inne wersje Linuksa). 
Moja szanowna Małżonka korzysta czasami z mojego komputera, aby sobie posurfować - nie muszę się już bać że coś sknoci lub namiesza. Założyłem jej konto i ograniczyłem uprawnienia. Założyłem też konto dla gościa z prostym hasłem, o minimalnych uprawnieniach - tak dla syn&#243;w, gdyby chcieli coś w internecie znależć lub płytę przejżeć. Da się coś takiego w windzie? Moi synowie łamali wszelkie zabezpieczenia windy jakie miałem (&quot;No tata, musiałem sprawdzić coś w internecie, a twoja kom&#243;rka nie odpowiadała - musiałem więc ci się włamać&quot;). 
Jeszcze raz - Linuks jest systemem dla mnie, o zdanie innych zwyczajnie nie dbam. 
 
I na koniec parę uwag na temat wojny pomiędzy Gnome i KDE. Od początku mam to pierwsze i dla mnie jest wystarczająco dobre. KDE zraziło mnie tą swoją pojedynczą klikalnością - nie podobało mi się to nigdy, ani w windzie, ani w KDE. Zanim się dowiedziałem jak się tego pozbyć zdążyło mnie zdenerwować i zniechęcić. Ale czcionki ekranowe, ich wielkość i wyrazistość podoba mi się bardziej w KDE - trochę się napracowałem aby w Gnomie też tak mieć. Dodawanie (i usuwanie r&#243;wnież) program&#243;w podoba mi się bardziej w Gnomie - w KDE po kliknięciu w każdą opcję system coś sprawdza//się łączy - bardzo długo trwa zanim po postawieniu nowego systemu przejrzysz i zaistalujesz wszystko to, co chcesz. W Gnomie inaczej - najpierw klikasz//wybierasz, potem zatwierdzasz - i możesz iść brać kąpiel - samo się robi. 
A efekty pulpitu? A po co mi to - co, czy ja oglądam pulpit? Ja na nim programy uruchamiam i pracuję na nich - nawet nie wiem (bo nie widzę) jaką mam tapetę, a co dopiero jakieś sześciany i inne bajery. Aktualnie testuję na tej partycji do eksperyment&#243;w LXDE. 
==== 
I dajcie sobie, proszę, spok&#243;j z jakąś wojną na temat &quot;kt&#243;ry Linux lepszy do propagowania&quot;! Każdy jest dobry! Dla kogoś, kto przesiada się z windy - każdy jest dobry. W każdym trzeba, chociaż trochę pogrzebać, przedrzeć się przez terminal. A im wcześniej ludzie (czyt. użytkownicy Linuksa) przez to przebrną, tym lepiej. Jak zwykle odpadną ci, kt&#243;rym &quot;się nie chce, nie mogą, nie guglują&quot;, zostaną ci, kt&#243;rzy warto, że zostali. 
Debian lepszy? Ubuntu? Mandriva, Fedora, Slackware? Toż to wszystko LINUKSY! Zawiesza Ci się? - to przemyśl czemu? Może coś robiłeś kapkę wcześniej... Sprawdź logi, por&#243;wnaj z tymi wcześniejszymi.  
N.B. Często widzę jak operatorzy maszyn zmieniają trzy-cztery parametry, aby zmienić jeden parametr wyrobu finalnego... Potem cofają te wcześniejsze zmiany - przy trzech jest dziewięć kombinacji, przy czterech - szesnaście. Na koniec wracają do ustawień wyjściowych, ale ile czasu zmarnowali! Podobnie jest z Linuksem i jego ustawieniami - zmienisz coś, wydaje Ci się, że tylko coś-jednego - a tu klopsik! Kilka, kilkanaście rzeczy uległo zmiania - potem narzekasz na system - a to tylko Twoje działanie, jego skutek, namieszało. Więcej opanowania i pokory przed systemem. Nie Ty jesteś, przecież, jego autorem - jesteś tylko jego UŻYTKOWNIKIEM. Nie znasz jego wad//błęd&#243;w//kruczk&#243;w - możesz je tylko omijać. Jeśli się z tym pogodzisz - każdy system będzie dobry. Winda dla mnie też byłaby ciągle dobra - gdybym zrezygnował z jej wad! Tu mam na myśli robaki//wirusy//rejestr. Nie dało się, znalazłem więc inny system. 
==== 
Och, ale się rozpisałem. Miał być post a zrobił się zalążek artykułu! 
Pozdrawiam Autora artykułu - zainspirował mnie do tych tutejszych wynurzeń. Pozdrawiam wszystkich Poster&#243;w - Ci też mnie zmitygowali. Pozdrawiam wszystkich Użytkownik&#243;w Linuksa. I pozdrawiam Użytkownik&#243;w Windows&#039;&#243;w. System, to system - ja mam traktor, ty ursusa, ja mam malucha, ty masz ferrari. 
==== 
P.S. Dla Gracza problemem może być Linux - nie taplajcie w błocie windziarzy. Dla mnie problemem było to, że żaden z moich komercyjnych program&#243;w nie występuje w wersji na Linuksa. Są tylko (TYLKO) w wersji na windę. 
P.S.2 Jakie to programy? Programuję sterowniki PLC i panele operatorskie dla nich. Sterowniki Siemensa, Fanuca, Panasonica. Panele Weinteka, Siemensa, PD-Borna. Konia z rzędem temu, kto znajdzie mi te programy w wersji dla Linuksa! To jest komercja całą gębą! Cena jednego z nich przekracza kilka tysięcy PLN, drugi jest niewiele tańszy. Trzeci jest darmowy - ale i tak w wersji &quot;jedynie słusznej&quot;. To wymusza na mnie posiadanie windy i to ikspe, jak zaznaczyłem na początku. A robaki od niej odstraszały. Znalazłem złoty środek - Linux i VBox z windą. 
 
Pozdrawiam. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uff&#8230; Przebrnąłem, przeczytałem wszystko. I dorzucę moje trzy grosze.</p>
<p>Ponad dwadzieścia lat temu zapoznałem się z panami Emesdosem i Cepeemem &#8211; terminal mi dziś nie jest straszny.</p>
<p>Z panem Szklarzem zapoznałem się gdzieś tak na początku lat dziewięćdziesiątych &#8211; wtedy miał jeszcze imię zaczynające się od Tr&oacute;jki. Potem zmienił je na &quot;95&quot;. Było czymś zniewalająco łatwym pisać w QR-Tekście, a nie w TAG&#039;u. Firma zakupiła pecety, zakupiła też okienka. Zakupiła też i inne programy, takie bez kt&oacute;rych ta firma nie mogła istnieć. I było fajnie.</p>
<p>Tak przez kilka latek.</p>
<p>A potem pojawiły się wirusy &#8211; i stało się &#8211; firma stanęła.</p>
<p>Efektem tego było postawienie sieci na tajemniczych Linuksach i zatrudnienie gościa od Nich. My, w naszym biurze, mieliśmy teraz dwa komputery &#8211; jeden z oknami do naszej pracy (skomplikowana grafika) i drugi tylko do przekazywania tej pracy dalej, poprzez sieć.</p>
<p>Potem odszedłem z firmy. Założyłem własny biznes &#8211; siłą rzeczy musiałem kupić windę &#8211; nie ma i chyba nigdy nie będzie takiego oprogramowania jakiego używam na Linuksa.</p>
<p>Kupiłem laptopa, z preinstalowanym ME (rok 2000), kupiłem te komercyjne programy do pracy i robota wrała.</p>
<p>Ale po pewnym czasie zestarzały się te programy, ich nowsze wersje (albo tylko ich apdejty) zaczęły coraz częściej wymagać ikspeka. Ale m&oacute;j laptop był za stary na ikspeka. Wymieniłem laptopa, system i te wszystkie programy. Szukając czegoś w internecie podłapałem wirusa &#8211; wymi&oacute;tł mi wszystkie moje dzieła. Odratowałem tylko to, co było zarchiwizowane na cedekach. Firma od ratowania danych, widząc zdesperowanego klienta &quot;biznesowego&quot;, zażądała za usługę ponad 4 tysiące&#8230; Zwątpiłem.</p>
<p>Za namową znajomego, starego Slackwarowca, zainstalowałem Linuksa. On mi doradził Ubuntu &#8211; &quot;No wiesz, jesteś przesiadkowiczem i to z windy, musisz więc zacząć od czegoś łatwiejszego&quot;. Pod koniec roku 2008 zainstalowałem więc Ubuntu, w wersji 8,10. I doznałem szoku &#8211; wszystko łatwe i proste! A tak się bałem tego Linuksa przez tyle lat!</p>
<p>Jasne, że miałem problemy &#8211; ale jeszcze przez instalacją poczytałem trochę forum i dowiedziałem się, że mogę (w razie czego&#8230;) odpalić LiveCD i na nim internet. A tam forum i porady!</p>
<p>====</p>
<p>Dziś powiem tak:</p>
<p>Mam Ubuntu jako podstawowy system do podstawowej pracy, do pakietu biurowego, do grafiki, do muzyki i film&oacute;w, do internetu &#8211; wreszcie.</p>
<p>Mam VirtualBox&#039;a a na nim ikspeka i wszystkie moje programy komercyjne, kt&oacute;rych używam do pracy. I żadnego dostępu do internetu, zero infekcji dzięki temu.</p>
<p>Mam jedną partycję do eksperymentowania z innymi systemami (jasne, że chodzi o inne Linuksy).</p>
<p>Mam święty spok&oacute;j!</p>
<p>Ubuntu wysypał mi się tylko raz &#8211; i to z wyraźnej mojej winy &#8211; jako nowicjusz pr&oacute;bowałem pogrzebać w prawach dostępu i straciłem możliwość uruchomienia systemu. Dzięki LiveCD, internetowi i forum odzyskałem wszystkie dane (home mam na osobnej partycji) i wiarę w to, że to naprawdę bezpieczny system.</p>
<p>Nie miałem żadnego problemu z drukarką (ale mam takiego typowego atramenciaka hp), ze skanerem (ale mam takiego starego plusteka, jeszcze na lpt), z blutukiem podpinanym do portu usb, z pendrakami (mam cztery, r&oacute;żne), z zewnętrznym twardym podpinanym do usb (80 giga, cztery partycje, dwie fat i dwie ntsf), z fotoaparatem, z kom&oacute;rką po kablu usb, z emulatorem COM&#039;a poprzez usb, z klawiaturą o wielu dodatkowych klawiszach&#8230;</p>
<p>Nie mam żadnej gry &#8211; komputera używam do pracy i tylko do pracy. Czasem zagram w pasjansa i sapera.</p>
<p>Jestem zadowolony! I tę opinię powielam na r&oacute;żnych forach. Jestem neofitą, ale m&oacute;j zachwyt nad tym systemem nie wynika li tylko z tego &quot;neofictwa&quot; &#8211; cieszę się, że mam stabilny system, że programy są stabilne, że nie mam robak&oacute;w, że nie muszę czyścić rejestru, że nie musiałem jeszcze formatować partycji i na nowo wszystkiego instalować (choć owszem, formatuję i instaluję wciąż, ale na tej partycji do eksperyment&oacute;w &#8211; tam testuję, tak dla siebie, r&oacute;żne inne wersje Linuksa).</p>
<p>Moja szanowna Małżonka korzysta czasami z mojego komputera, aby sobie posurfować &#8211; nie muszę się już bać że coś sknoci lub namiesza. Założyłem jej konto i ograniczyłem uprawnienia. Założyłem też konto dla gościa z prostym hasłem, o minimalnych uprawnieniach &#8211; tak dla syn&oacute;w, gdyby chcieli coś w internecie znależć lub płytę przejżeć. Da się coś takiego w windzie? Moi synowie łamali wszelkie zabezpieczenia windy jakie miałem (&quot;No tata, musiałem sprawdzić coś w internecie, a twoja kom&oacute;rka nie odpowiadała &#8211; musiałem więc ci się włamać&quot;).</p>
<p>Jeszcze raz &#8211; Linuks jest systemem dla mnie, o zdanie innych zwyczajnie nie dbam.</p>
<p>I na koniec parę uwag na temat wojny pomiędzy Gnome i KDE. Od początku mam to pierwsze i dla mnie jest wystarczająco dobre. KDE zraziło mnie tą swoją pojedynczą klikalnością &#8211; nie podobało mi się to nigdy, ani w windzie, ani w KDE. Zanim się dowiedziałem jak się tego pozbyć zdążyło mnie zdenerwować i zniechęcić. Ale czcionki ekranowe, ich wielkość i wyrazistość podoba mi się bardziej w KDE &#8211; trochę się napracowałem aby w Gnomie też tak mieć. Dodawanie (i usuwanie r&oacute;wnież) program&oacute;w podoba mi się bardziej w Gnomie &#8211; w KDE po kliknięciu w każdą opcję system coś sprawdza//się łączy &#8211; bardzo długo trwa zanim po postawieniu nowego systemu przejrzysz i zaistalujesz wszystko to, co chcesz. W Gnomie inaczej &#8211; najpierw klikasz//wybierasz, potem zatwierdzasz &#8211; i możesz iść brać kąpiel &#8211; samo się robi.</p>
<p>A efekty pulpitu? A po co mi to &#8211; co, czy ja oglądam pulpit? Ja na nim programy uruchamiam i pracuję na nich &#8211; nawet nie wiem (bo nie widzę) jaką mam tapetę, a co dopiero jakieś sześciany i inne bajery. Aktualnie testuję na tej partycji do eksperyment&oacute;w LXDE.</p>
<p>====</p>
<p>I dajcie sobie, proszę, spok&oacute;j z jakąś wojną na temat &quot;kt&oacute;ry Linux lepszy do propagowania&quot;! Każdy jest dobry! Dla kogoś, kto przesiada się z windy &#8211; każdy jest dobry. W każdym trzeba, chociaż trochę pogrzebać, przedrzeć się przez terminal. A im wcześniej ludzie (czyt. użytkownicy Linuksa) przez to przebrną, tym lepiej. Jak zwykle odpadną ci, kt&oacute;rym &quot;się nie chce, nie mogą, nie guglują&quot;, zostaną ci, kt&oacute;rzy warto, że zostali.</p>
<p>Debian lepszy? Ubuntu? Mandriva, Fedora, Slackware? Toż to wszystko LINUKSY! Zawiesza Ci się? &#8211; to przemyśl czemu? Może coś robiłeś kapkę wcześniej&#8230; Sprawdź logi, por&oacute;wnaj z tymi wcześniejszymi. </p>
<p>N.B. Często widzę jak operatorzy maszyn zmieniają trzy-cztery parametry, aby zmienić jeden parametr wyrobu finalnego&#8230; Potem cofają te wcześniejsze zmiany &#8211; przy trzech jest dziewięć kombinacji, przy czterech &#8211; szesnaście. Na koniec wracają do ustawień wyjściowych, ale ile czasu zmarnowali! Podobnie jest z Linuksem i jego ustawieniami &#8211; zmienisz coś, wydaje Ci się, że tylko coś-jednego &#8211; a tu klopsik! Kilka, kilkanaście rzeczy uległo zmiania &#8211; potem narzekasz na system &#8211; a to tylko Twoje działanie, jego skutek, namieszało. Więcej opanowania i pokory przed systemem. Nie Ty jesteś, przecież, jego autorem &#8211; jesteś tylko jego UŻYTKOWNIKIEM. Nie znasz jego wad//błęd&oacute;w//kruczk&oacute;w &#8211; możesz je tylko omijać. Jeśli się z tym pogodzisz &#8211; każdy system będzie dobry. Winda dla mnie też byłaby ciągle dobra &#8211; gdybym zrezygnował z jej wad! Tu mam na myśli robaki//wirusy//rejestr. Nie dało się, znalazłem więc inny system.</p>
<p>====</p>
<p>Och, ale się rozpisałem. Miał być post a zrobił się zalążek artykułu!</p>
<p>Pozdrawiam Autora artykułu &#8211; zainspirował mnie do tych tutejszych wynurzeń. Pozdrawiam wszystkich Poster&oacute;w &#8211; Ci też mnie zmitygowali. Pozdrawiam wszystkich Użytkownik&oacute;w Linuksa. I pozdrawiam Użytkownik&oacute;w Windows&#039;&oacute;w. System, to system &#8211; ja mam traktor, ty ursusa, ja mam malucha, ty masz ferrari.</p>
<p>====</p>
<p>P.S. Dla Gracza problemem może być Linux &#8211; nie taplajcie w błocie windziarzy. Dla mnie problemem było to, że żaden z moich komercyjnych program&oacute;w nie występuje w wersji na Linuksa. Są tylko (TYLKO) w wersji na windę.</p>
<p>P.S.2 Jakie to programy? Programuję sterowniki PLC i panele operatorskie dla nich. Sterowniki Siemensa, Fanuca, Panasonica. Panele Weinteka, Siemensa, PD-Borna. Konia z rzędem temu, kto znajdzie mi te programy w wersji dla Linuksa! To jest komercja całą gębą! Cena jednego z nich przekracza kilka tysięcy PLN, drugi jest niewiele tańszy. Trzeci jest darmowy &#8211; ale i tak w wersji &quot;jedynie słusznej&quot;. To wymusza na mnie posiadanie windy i to ikspe, jak zaznaczyłem na początku. A robaki od niej odstraszały. Znalazłem złoty środek &#8211; Linux i VBox z windą.</p>
<p>Pozdrawiam. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Feandil</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-3733151</link>
		<dc:creator>Feandil</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 16:45:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-3733151</guid>
		<description>Od listopada czasu też używam Ubuntu 8.10, jądro 2.6.27-11. 
Pierwsze wrażenia - o, można bezpłatnie otrzymać płytę, fajnie! 
Potem - o, można wypr&#243;bować, LiveCD do napędu jazda, fajnie! 
Następnie - instaluję! Przy instalacji mogę śmigać po internecie, nieźle! 
 
I tu zaczynają się schody. Inetnet (a mam kartę sieciową Realteka na USB) rozłączał się nagle w trakcie pracy, po kilku minutach zaś włączał z powrotem, albo i nie. Jak nie chciało mi się czekać, musiałem restartować komputer (nie działał restart sieci ani wyjęcie-włożenie karty pod usb). Niby nie duży minus, ale komputera na noc nie zostawię, żeby coś dużego ściągał. 
 
Zauważyłem, że dźwięku nie mam (wcześniej jakoś nie robiłem nic związanego z dźwiękiem i nawet głośnik&#243;w nie potrzebowałem włączać). Jakoś zrobiłem. Z grafiką też coś mi się niedobrego działo, ale to chyba najszybciej udało mi się wyeliminować. 
 
Potem bawiąc się gdzieś w opcjach przy kodekach rmvb pozmieniałem gdzieś chmody, nie tylko to zresztą i system na stałe odm&#243;wił posłuszeństwa, a z okazji ferii zimowych stwierdziłem że sformatuję sobie partycję linuksową i będę &quot;kombinował&quot; tylko przy tych opcjach, przy kt&#243;rych powinienem. No i teraz, gdy moje ferie dobiegają końca, wszystko chodzi jak powinno. Nawet trochę cieplej Terminal zaczyna mi się kojarzyć;) 
 
System wygląda ładnie, nie wiesza się, daje mi wszystko, czego potrzebuję, nie pozwala tracić czasu na to, czego nie potrzebuję (zaawansowane gry, hehe;). Jak coś raz dobrze się konfiguruje (o ile nie działa), potem już jest zasadniczo ok. Trudniej go rozwalić do tego stopnia, żeby odzyskanie danych było trudne, tak w razie czego. Jest o wiele bardziej konfigurowalny od windowsa, i o wiele łatwiej wprowadzić te konfiguracje. 
 
Gdy miałem windowsa xp, a miałem go 5 lat, było dobrze, p&#243;ki komputer nie został podłączony do sieci (dobrze = format tylko co p&#243;ł roku / rok, bo system zaczyna trochę zwalniać, gdzieś o połowę). Potem, używając jakichś kiepskich antywirus&#243;w, pozwoliłem rozpanoszyć się jakiemuś badziewiu po komputerze, a teraz nawet opcja &quot;kopiuj&quot; nie działa; rejestr w strzępach. 
 
Powiem zatem tak: jeśli Linuks mi się nie sypnie, pod niebo go chwalić będę po wsze czasy i słowa złego powiedzieć nie dam. Na razie wszystko zmierza właśnie w tym kierunku. 
 
I jeszcze jeden kontrargument przeciwko stwierdzeniu: &quot;na Linuksie jest trudno&quot;. Jakby w szkołach na komputerach częściej gościł Linuks, a nauczyciel przekazałby dzieciom coś pożytecznego, to skończyłoby się takie gadanie. Bo aż tak strasznie trudno nie jest, ale to nie oznacza, nie nie można będąc zupełnie &quot;zielonym&quot; usiąść przy komputerze z Linuksem i wszystko wiedzieć z ręki. Tak samo jak nie można nic nie wiedzieć o Windowsie, na nim pracując.Tymczasem, po rozmowie z moją panią psor od informatyki, dowiedziałem się, że MEN finansując pracownię komputerową zażyczył sobie Windowsa i już, żadnych zmian. Jak działa pozw&#243;lcie że przmilczę, ale w ferie ma być z komputerami zrobiony porządek. Nic dziwnego, zwłaszcza że nawet serwer jest na Windowsie (Windows Server 2003) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Od listopada czasu też używam Ubuntu 8.10, jądro 2.6.27-11.</p>
<p>Pierwsze wrażenia &#8211; o, można bezpłatnie otrzymać płytę, fajnie!</p>
<p>Potem &#8211; o, można wypr&oacute;bować, LiveCD do napędu jazda, fajnie!</p>
<p>Następnie &#8211; instaluję! Przy instalacji mogę śmigać po internecie, nieźle!</p>
<p>I tu zaczynają się schody. Inetnet (a mam kartę sieciową Realteka na USB) rozłączał się nagle w trakcie pracy, po kilku minutach zaś włączał z powrotem, albo i nie. Jak nie chciało mi się czekać, musiałem restartować komputer (nie działał restart sieci ani wyjęcie-włożenie karty pod usb). Niby nie duży minus, ale komputera na noc nie zostawię, żeby coś dużego ściągał.</p>
<p>Zauważyłem, że dźwięku nie mam (wcześniej jakoś nie robiłem nic związanego z dźwiękiem i nawet głośnik&oacute;w nie potrzebowałem włączać). Jakoś zrobiłem. Z grafiką też coś mi się niedobrego działo, ale to chyba najszybciej udało mi się wyeliminować.</p>
<p>Potem bawiąc się gdzieś w opcjach przy kodekach rmvb pozmieniałem gdzieś chmody, nie tylko to zresztą i system na stałe odm&oacute;wił posłuszeństwa, a z okazji ferii zimowych stwierdziłem że sformatuję sobie partycję linuksową i będę &quot;kombinował&quot; tylko przy tych opcjach, przy kt&oacute;rych powinienem. No i teraz, gdy moje ferie dobiegają końca, wszystko chodzi jak powinno. Nawet trochę cieplej Terminal zaczyna mi się kojarzyć;)</p>
<p>System wygląda ładnie, nie wiesza się, daje mi wszystko, czego potrzebuję, nie pozwala tracić czasu na to, czego nie potrzebuję (zaawansowane gry, hehe;). Jak coś raz dobrze się konfiguruje (o ile nie działa), potem już jest zasadniczo ok. Trudniej go rozwalić do tego stopnia, żeby odzyskanie danych było trudne, tak w razie czego. Jest o wiele bardziej konfigurowalny od windowsa, i o wiele łatwiej wprowadzić te konfiguracje.</p>
<p>Gdy miałem windowsa xp, a miałem go 5 lat, było dobrze, p&oacute;ki komputer nie został podłączony do sieci (dobrze = format tylko co p&oacute;ł roku / rok, bo system zaczyna trochę zwalniać, gdzieś o połowę). Potem, używając jakichś kiepskich antywirus&oacute;w, pozwoliłem rozpanoszyć się jakiemuś badziewiu po komputerze, a teraz nawet opcja &quot;kopiuj&quot; nie działa; rejestr w strzępach.</p>
<p>Powiem zatem tak: jeśli Linuks mi się nie sypnie, pod niebo go chwalić będę po wsze czasy i słowa złego powiedzieć nie dam. Na razie wszystko zmierza właśnie w tym kierunku.</p>
<p>I jeszcze jeden kontrargument przeciwko stwierdzeniu: &quot;na Linuksie jest trudno&quot;. Jakby w szkołach na komputerach częściej gościł Linuks, a nauczyciel przekazałby dzieciom coś pożytecznego, to skończyłoby się takie gadanie. Bo aż tak strasznie trudno nie jest, ale to nie oznacza, nie nie można będąc zupełnie &quot;zielonym&quot; usiąść przy komputerze z Linuksem i wszystko wiedzieć z ręki. Tak samo jak nie można nic nie wiedzieć o Windowsie, na nim pracując.Tymczasem, po rozmowie z moją panią psor od informatyki, dowiedziałem się, że MEN finansując pracownię komputerową zażyczył sobie Windowsa i już, żadnych zmian. Jak działa pozw&oacute;lcie że przmilczę, ale w ferie ma być z komputerami zrobiony porządek. Nic dziwnego, zwłaszcza że nawet serwer jest na Windowsie (Windows Server 2003) </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pioter233</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-1499861</link>
		<dc:creator>Pioter233</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Aug 2008 11:04:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-1499861</guid>
		<description>Weźcie mnie nie straszcie że Microsoft będzie dalej produkował śmiecie typu IE WMP . 
 
U mnie jest taki zwyczaj w XP że gdy tworze Nowy folder to się system wiesza na 3-4 minuty </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Weźcie mnie nie straszcie że Microsoft będzie dalej produkował śmiecie typu IE WMP .</p>
<p>U mnie jest taki zwyczaj w XP że gdy tworze Nowy folder to się system wiesza na 3-4 minuty </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: L.T.</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-1251221</link>
		<dc:creator>L.T.</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 11:40:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-1251221</guid>
		<description>nie ma sie o co kł&#243;cić, bo dla mnie mało ważny jest pierwszy start...najważniejsze jak system sprawuje się po p&#243;ł roku, po roku...i tutaj wygrywa ubuntu, kt&#243;re po dłuższym czasie użytkowania działa lepiej niż windows (nawet xp, kt&#243;ry uważam, że jest całkiem niezłym systemem) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie ma sie o co kł&oacute;cić, bo dla mnie mało ważny jest pierwszy start&#8230;najważniejsze jak system sprawuje się po p&oacute;ł roku, po roku&#8230;i tutaj wygrywa ubuntu, kt&oacute;re po dłuższym czasie użytkowania działa lepiej niż windows (nawet xp, kt&oacute;ry uważam, że jest całkiem niezłym systemem) </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: SHELBY</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-1083941</link>
		<dc:creator>SHELBY</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 19:50:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-1083941</guid>
		<description>Używam Ubuntu 8.04 od około 3 miesięcy (wcześniej XP ok.5 lat) i od tamtego czasu nie widziełm Windowsa (nie m&#243;wie tutaj o Viście bo na moim kompie nie ma co instalować xD) 
1. Windows po tych &quot;3 miesiącach&quot; przynajmniej u mnie nadawał się tylko i wyłącznie na format a Ubuntu mam w doskonałej kondycji i myślę że jeszcze długo pociągnie! 
2. W Windowsie zaraz po instalacji instalujesz najpierw jedne sterowniki - reset, potem kilejne - znowu reset, następnie jakieś podstawowe programy - częcto reset, i tak mija p&#243;ł dnia zanim uzyskasz system w pełni sprawny. A w Ubuntu mam system gotowy do pracy w 30 min ! 
3. (Jak dla mnie najważniejszy) W Windowsie jak zawiesisz jeden program to cały system pada, jedynie reset a w Ubuntu PO PROSTU GO ZAMYKASZ i w razie potrzeby odpalasz ponownie (Podczas 3 miesiecy system NIE ZAWIESIŁ MI SIĘ ANI RAZU !) 
4. Co do gier i program&#243;w to jest przecierz Wine i płatna Cedega. Oczywiście nie odpalisz wszystkiego w 100 % ale CS i większość program&#243;w z Windows chodzi (w tym PhotoShop !!!) :P 
5. Bezpieczeństwo. Podczas użytkowania XP ze wszystkimi aktualizacjami ect. zawsze przychodziły mi na poczte jakieś spamerskie reklamy (jak np. oglądałem auta na Allegro to zawsze jakaś wiadomość przychodziła). Od 3 miesiecy nie dostałem ani jednej !!! 
6. Co do czasu uruchamiania jest to dla mnie całkowicie obojętne gdyż system się uruchamia raz, dwa, może trzy razy na dzień a nie cały czas :) 
Jak można sie domyślić &quot;nawruciłem&quot; na LINUX&#039;a i raczej tak już zostanie :) 
Pozdro </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Używam Ubuntu 8.04 od około 3 miesięcy (wcześniej XP ok.5 lat) i od tamtego czasu nie widziełm Windowsa (nie m&oacute;wie tutaj o Viście bo na moim kompie nie ma co instalować xD)</p>
<p>1. Windows po tych &quot;3 miesiącach&quot; przynajmniej u mnie nadawał się tylko i wyłącznie na format a Ubuntu mam w doskonałej kondycji i myślę że jeszcze długo pociągnie!</p>
<p>2. W Windowsie zaraz po instalacji instalujesz najpierw jedne sterowniki &#8211; reset, potem kilejne &#8211; znowu reset, następnie jakieś podstawowe programy &#8211; częcto reset, i tak mija p&oacute;ł dnia zanim uzyskasz system w pełni sprawny. A w Ubuntu mam system gotowy do pracy w 30 min !</p>
<p>3. (Jak dla mnie najważniejszy) W Windowsie jak zawiesisz jeden program to cały system pada, jedynie reset a w Ubuntu PO PROSTU GO ZAMYKASZ i w razie potrzeby odpalasz ponownie (Podczas 3 miesiecy system NIE ZAWIESIŁ MI SIĘ ANI RAZU !)</p>
<p>4. Co do gier i program&oacute;w to jest przecierz Wine i płatna Cedega. Oczywiście nie odpalisz wszystkiego w 100 % ale CS i większość program&oacute;w z Windows chodzi (w tym PhotoShop !!!) :P</p>
<p>5. Bezpieczeństwo. Podczas użytkowania XP ze wszystkimi aktualizacjami ect. zawsze przychodziły mi na poczte jakieś spamerskie reklamy (jak np. oglądałem auta na Allegro to zawsze jakaś wiadomość przychodziła). Od 3 miesiecy nie dostałem ani jednej !!!</p>
<p>6. Co do czasu uruchamiania jest to dla mnie całkowicie obojętne gdyż system się uruchamia raz, dwa, może trzy razy na dzień a nie cały czas :)</p>
<p>Jak można sie domyślić &quot;nawruciłem&quot; na LINUX&#039;a i raczej tak już zostanie :)</p>
<p>Pozdro </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-984601</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 17:09:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-984601</guid>
		<description>Marku... 
 
 
To jest powszechnie znane zjawisko.. produkty masowe, są dla mas - jak sama ich nazwa wskazuje. 
 
Piszesz rzeczy oczywiste. Na tej samej zasadzie liczna użytkownik&#243;w Ferrari nie będzie większa niż liczba użytkownik&#243;w małego, taniego autka miejskiego. :) 
 
Tak samo będzie mniej pięciogwiazdkowych restauracji niż fast-food&#243;w, mniej będzie fachowc&#243;w niż ich klient&#243;w, mniej ludzi będzie mieszkać w willach niż w blokach itd. 
 
Nigdy nie widziałem powodu do epatowania się &quot;większością&quot;. Jeśli chcesz się rozwijać, to siłą rzeczy musisz dążyć do mniejszości.. a jeśli nie czujesz się dobrze &quot;w masie&quot;, to po prostu oznacza, że na obecnym etapie masz warunki do tego i tyle. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marku&#8230;</p>
<p>To jest powszechnie znane zjawisko.. produkty masowe, są dla mas &#8211; jak sama ich nazwa wskazuje.</p>
<p>Piszesz rzeczy oczywiste. Na tej samej zasadzie liczna użytkownik&oacute;w Ferrari nie będzie większa niż liczba użytkownik&oacute;w małego, taniego autka miejskiego. :)</p>
<p>Tak samo będzie mniej pięciogwiazdkowych restauracji niż fast-food&oacute;w, mniej będzie fachowc&oacute;w niż ich klient&oacute;w, mniej ludzi będzie mieszkać w willach niż w blokach itd.</p>
<p>Nigdy nie widziałem powodu do epatowania się &quot;większością&quot;. Jeśli chcesz się rozwijać, to siłą rzeczy musisz dążyć do mniejszości.. a jeśli nie czujesz się dobrze &quot;w masie&quot;, to po prostu oznacza, że na obecnym etapie masz warunki do tego i tyle. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-743761</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 May 2008 10:59:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-743761</guid>
		<description>Hm... szczerze m&#243;wiąc? artykuł jest bardzoooo stronniczy... Przecież nie por&#243;wnujmy Linuxa do Windowsa... DWIE OSOBNE RZECZY jak dla mnie. LINUX NIGDY (!) nie dor&#243;wna Windowsowi pod względem sprzedaży, bo tak się to już poprostu przyjęło. Pog&#243;dźcie się z Tym panowie:) choćby był 100% lepszy, to i tak Windows będzie miał więcej user&#243;w. :] pozdr. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230; szczerze m&oacute;wiąc? artykuł jest bardzoooo stronniczy&#8230; Przecież nie por&oacute;wnujmy Linuxa do Windowsa&#8230; DWIE OSOBNE RZECZY jak dla mnie. LINUX NIGDY (!) nie dor&oacute;wna Windowsowi pod względem sprzedaży, bo tak się to już poprostu przyjęło. Pog&oacute;dźcie się z Tym panowie:) choćby był 100% lepszy, to i tak Windows będzie miał więcej user&oacute;w. :] pozdr. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marissa</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-618201</link>
		<dc:creator>Marissa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 18:45:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-618201</guid>
		<description>I nie musiało minąć kilka lat, aby Linux wykrywał wszystko bez problem&#243;w:) Wersja 8.04 jest o wiele lepsza od poprzednich, tylko nadal zamiast rozdzielczości 1024x768 mam 640x480... Ale to może wina złej instalacji(może coś pominęłam):D </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I nie musiało minąć kilka lat, aby Linux wykrywał wszystko bez problem&oacute;w:) Wersja 8.04 jest o wiele lepsza od poprzednich, tylko nadal zamiast rozdzielczości 1024&#215;768 mam 640&#215;480&#8230; Ale to może wina złej instalacji(może coś pominęłam):D </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marissa</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-618181</link>
		<dc:creator>Marissa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 18:40:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-618181</guid>
		<description>Szczerze? dopiero od kilku godzin mam wgraną nową wersję Ubuntu(8.04)-prędzej miałam Windows XP- i ten system mi całkiem się podoba. Znienawidziłam cały Microsoft niecałe dwa tygodnie temu- wszystko się zawieszało (a mam całkiem dobry komp i kartę graficzną) i nie mogłam prawie nic zrobić! Teraz jestem zadowolona:D- wszystko śmiga i to nawet całkiem szybko! Całkowicie zgadzam się z autorem artykułu- nawet gdyby por&#243;wnywał Ubuntu z XP, to Ubu wygrałby:) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczerze? dopiero od kilku godzin mam wgraną nową wersję Ubuntu(8.04)-prędzej miałam Windows XP- i ten system mi całkiem się podoba. Znienawidziłam cały Microsoft niecałe dwa tygodnie temu- wszystko się zawieszało (a mam całkiem dobry komp i kartę graficzną) i nie mogłam prawie nic zrobić! Teraz jestem zadowolona:D- wszystko śmiga i to nawet całkiem szybko! Całkowicie zgadzam się z autorem artykułu- nawet gdyby por&oacute;wnywał Ubuntu z XP, to Ubu wygrałby:) </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: haha</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-168081</link>
		<dc:creator>haha</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 10:32:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-168081</guid>
		<description>ej ziomus  Mayron    to ty nie masz pojecia o systemach mi prawie kazda gra dziala od windowsa tylko tzbe miec .. lol zebys widzial mojego kompa to byf sie skryl cieniasie .. hm co ich nie sdtac na dpobrego kompa to czemu kazda instuytucja co przechowuje wazne dane ma linuxa ??? czemu chyab jets bezpieczniejszyu </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ej ziomus  Mayron    to ty nie masz pojecia o systemach mi prawie kazda gra dziala od windowsa tylko tzbe miec .. lol zebys widzial mojego kompa to byf sie skryl cieniasie .. hm co ich nie sdtac na dpobrego kompa to czemu kazda instuytucja co przechowuje wazne dane ma linuxa ??? czemu chyab jets bezpieczniejszyu </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mayron</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-159121</link>
		<dc:creator>Mayron</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 10:02:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-159121</guid>
		<description>Kupiłem nowy komputer, instaluje Vistę i wszystko działa cudnie, chodzi jak torpeda. P&#243;źniej instaluje Ubuntu, uruchamia się w rozdzielczości 800x600 bo dla niego nie istnieje rozdzielczość 1680x1050. Linux kompletnie sobie nie radzi z nowym sprzętem, musi minąć kilka lat aby na linuksie było wszystko ok. Na moim starym 7 letnim komputerze linux wszystko wykrywa, Windows XP lepiej sobie radzi z tym. Na Nowym komputerze Windows Vista wykrywa wszystko, każdy sprzęt jaki mam niestety w linuksie tak nie jest, kompletnie sobie nie radzi ze sprzętem nowym lub trochę starszym. linuksa używają ci co ich nie stać na dobrego kompa i są zmuszeni do używania tego badziewia na kt&#243;rym nic kompletnie nie działa. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłem nowy komputer, instaluje Vistę i wszystko działa cudnie, chodzi jak torpeda. P&oacute;źniej instaluje Ubuntu, uruchamia się w rozdzielczości 800&#215;600 bo dla niego nie istnieje rozdzielczość 1680&#215;1050. Linux kompletnie sobie nie radzi z nowym sprzętem, musi minąć kilka lat aby na linuksie było wszystko ok. Na moim starym 7 letnim komputerze linux wszystko wykrywa, Windows XP lepiej sobie radzi z tym. Na Nowym komputerze Windows Vista wykrywa wszystko, każdy sprzęt jaki mam niestety w linuksie tak nie jest, kompletnie sobie nie radzi ze sprzętem nowym lub trochę starszym. linuksa używają ci co ich nie stać na dobrego kompa i są zmuszeni do używania tego badziewia na kt&oacute;rym nic kompletnie nie działa. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Budyń</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-136348</link>
		<dc:creator>Budyń</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Mar 2008 01:20:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-136348</guid>
		<description>I tak oto rozbiłeś mit o &quot;tanim&quot; ew. &quot;darmowym&quot; Linuksie. 
Nie wiedziałeś, chcesz zmigrować ? To wymień sprzęt. I nie tylko PCta, ale peryferia, drukarki i telefony kom&#243;rkowe w szczeg&#243;lności :&gt; </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I tak oto rozbiłeś mit o &quot;tanim&quot; ew. &quot;darmowym&quot; Linuksie.</p>
<p>Nie wiedziałeś, chcesz zmigrować ? To wymień sprzęt. I nie tylko PCta, ale peryferia, drukarki i telefony kom&oacute;rkowe w szczeg&oacute;lności :&gt; </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mleczakm</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-136302</link>
		<dc:creator>mleczakm</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Mar 2008 23:50:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-136302</guid>
		<description>Co do visty - używam i wiem, że po dołożeniu ramu z 1gb do 2gb zaczęła się uruchamiać na oko dwa razy szybciej, i od razu po pojawieniu się pulpitu można uruchamiać programy itp. także wszyscy mają rację - przy 1gb STRAAAASZNIE muli, przy 2gb - jest spoko. A płakać nie ma powodu - nie jestem fanem visty, ale za 2gb ramu do laptopa zapłaciłem 136zł, więc da się przeżyć. No i Wiedźmin działa :) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do visty &#8211; używam i wiem, że po dołożeniu ramu z 1gb do 2gb zaczęła się uruchamiać na oko dwa razy szybciej, i od razu po pojawieniu się pulpitu można uruchamiać programy itp. także wszyscy mają rację &#8211; przy 1gb STRAAAASZNIE muli, przy 2gb &#8211; jest spoko. A płakać nie ma powodu &#8211; nie jestem fanem visty, ale za 2gb ramu do laptopa zapłaciłem 136zł, więc da się przeżyć. No i Wiedźmin działa :) </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: hoshino</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-125750</link>
		<dc:creator>hoshino</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Feb 2008 22:43:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-125750</guid>
		<description>Propo1 visty bardzo często zdarzają sie procesy widmo, oj bardzo. 
Propo2 Ubuntu nie przypadło mi do gustu (za bardzo zielone ;P ). Sądzę że o przeciętnego klikacza komputerowego może powalczyć Fedorka - ma niezłe wsparcie ;&gt; (chociaż walczę od wczoraj z F8 i rtl8185 :/ ) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Propo1 visty bardzo często zdarzają sie procesy widmo, oj bardzo.</p>
<p>Propo2 Ubuntu nie przypadło mi do gustu (za bardzo zielone ;P ). Sądzę że o przeciętnego klikacza komputerowego może powalczyć Fedorka &#8211; ma niezłe wsparcie ;&gt; (chociaż walczę od wczoraj z F8 i rtl8185 :/ ) </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ja</title>
		<link>http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-121760</link>
		<dc:creator>ja</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Feb 2008 02:34:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-vs-windows-vista-bitwa-o-pulpit/#comment-121760</guid>
		<description>hmm... Ja mam jakoś wiecznie problemy z grafiką na linuxach, sterowniki niby chodzą dobrze, a wydajność... Przyznam w tym momencie, że jestem początkującym użytkownikiem linuxa i IMO Windows wydaj się byś systemem prostszym. Dużo można się na ten temat rozpisywać, więc podam tylko jeden przykład: w windowsie instalujesz stery od grafiki i od razu hula, w linuxie instalujesz stery od grafy i... 60Hz (nie ma innej opcji do wyboru), obraz przesunięty względem ekranu, gry klatkują. Nie m&#243;wię Linuxowi NIE (co raz instaluję jakieś distro żeby poklikać), ale co do prostoty i niezawodności stary poczciwy XP jest g&#243;rą. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hmm&#8230; Ja mam jakoś wiecznie problemy z grafiką na linuxach, sterowniki niby chodzą dobrze, a wydajność&#8230; Przyznam w tym momencie, że jestem początkującym użytkownikiem linuxa i IMO Windows wydaj się byś systemem prostszym. Dużo można się na ten temat rozpisywać, więc podam tylko jeden przykład: w windowsie instalujesz stery od grafiki i od razu hula, w linuxie instalujesz stery od grafy i&#8230; 60Hz (nie ma innej opcji do wyboru), obraz przesunięty względem ekranu, gry klatkują. Nie m&oacute;wię Linuxowi NIE (co raz instaluję jakieś distro żeby poklikać), ale co do prostoty i niezawodności stary poczciwy XP jest g&oacute;rą. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

