Microwulf jest przenośnym i osobistym klastrem typu Beowulf, dostarczającym ponad 26 Gflopsów mocy obliczeniowej. Całkowity koszt jego budowy w cenach ze stycznia 2007 r. zamknął się kwotą poniżej 2500 USD. Waży mniej niż 15 kg (31 funtów), a jego wymiary wynoszące 28 x 30,5 x 43 cm sprawiają, że mieści się na biurku lub w walizce.
Poprawka: w sierpniu 2007 r. Microwulf można było zbudować już za jedyne 1256 USD, poprawiając współczynnik ceny do wydajności do 48USD/Gflops. Po szczegóły proszę zajrzeć do artykułu znajdującego się na stronach serwisu Cluster Monkey, patrz lista odsyłaczy poniżej.
Spis treści
- Wstęp
- Projekt klastra
- Koszty sprzętu
- Uwagi na temat konfiguracji – (plik PDF)
- Zdjęcia klastra
- Wydajność obliczeniowa
- Wyniki testów HPL
- Sprawność obliczeniowa
- Sprawność finansowa obliczeń (wskaźnik cena/wydajność)
- Sprawność energetyczna obliczeń (wskaźnik pobór mocy/wydajność)
- Zastosowania
- Artykuł w serwisie Cluster Monkey – (odnośnik)
- Publikacje
- Dane Autora
Microwulf został zaprojektowany i zbudowany przez Pana Joela Adamsa, profesora DoCS (Department of Computer Sciences) z Calvin College i ucznia klasy maturalnej p. Tima Broma.

Pan Joel Adams, Profesor Calvin College,
Department of Computer Science,
Calvin College, North Hall, Grand Rapids, USA
Projekt
Microwulf został zaprojektowany tak, aby był finansowo opłacalny, miał dużą moc obliczeniową, należał do klasy PCC (Personal Computer Claster) [1], czyli przenośnych, osobistych klastrów klasy Beowulf. Podstawowym założeniem projektu było upakowanie jak największej mocy obliczeniowej w jak najmniejszej objętości, wykorzystując do tego celu procesory wielordzeniowe.

Projekt klastra Microwulf
Aby projekt stał się wykonalny wykorzystaliśmy płyty główne mniejsze od tradycyjnych ATX-ów (podobnie do projektu Little Fe). Minimalizując koszty złożyliśmy je korzystając z prętów prowadzących (podobnie jak tutaj) oraz kawałków pleksiglasu.
Składając „dwie podwójne kanapki” z czterech płyt MicroATX, każda wyposażona w procesor z podwójnym rdzeniem i 2 GB pamięci RAM (1 GB/rdzeń), zbudowaliśmy maszynę wieloprocesorową składającą się z 4 węzłów, 8 rdzeni procesorowych oraz 8 GB pamięci. Jest tak nieduża, że mieści się na biurku i wystarczająco potężna, aby wykonywać prawdziwie użyteczne prace obliczeniowe. Na dodatek jest na tyle tania, że może sobie na nią pozwolić każdy śmiertelnik.
Ponieważ każda z płyt zawiera gigabitowy adapter sieciowy Ethernet, otrzymaliśmy najtańszy sprzęt zapewniający komunikację międzyprocesorową. Aby wyeliminować współzawodnictwo rdzeni procesorowych w dostępie do karty sieciowej, dodaliśmy do każdej płyty drugi gigabitowy interfejs sieciowy w postaci karty PCI-Express. Ruch sieciowy został rozłożony na obie karty za pomocą Open MPI [2] (patrz poniżej). Następnie wszystkie karty sieciowe zostały podłączone do niedrogiego 8 portowego przełącznika Gigabit Ethernet, co dało po 1 Gb łącza ethernetowego na każdy z rdzeni procesorowych.
Płyta spodnia pracuje jako główny węzeł i jest skonfigurowana w ten sposób, że może uruchamiać się (butować) z pojedynczego dysku lub napędu DVD-ROM. Pozostałe trzy płyty będące węzłami klastra uruchamiane są za pomocą sieci i techniki PXE.
Poniższy schemat pokazuje powiązania pomiędzy elementami Microwulfa:
Na razie Microwulf pracuje pod kontrolą Ubuntu Linux.
Open MPI wykrywa w węźle wszystkie karty sieciowe, a następnie przesyła do nich dane na zasadzie raz do jednej, raz do drugiej. Aby pomóc Open MPI w równomiernym rozłożeniu ruchu sieciowego zarówno po stronie nadawczej, jak i odbiorczej, skonfigurowaliśmy wbudowane karty sieciowe tak, aby były częścią podsieci 192.168.2.x, a dodatkowe karty PCI-Express częścią podsieci 192.168.3.x.
Uwagi P2O2
- PCC to własny neologizm, w PC jest już tłoczno: Personal Computer i Political Correctness. :) – [powrót]
- Zrób to równolegle – [powrót]
Koszty sprzętu
Zamieściliśmy tutaj listę elementów, które posłużyły do budowy Microwulfa. Ceny pochodzą ze stycznia 2007 r. W tamtym czasie były niższe od tych oferowanych na stronach newegg.com.
| Urządzenie | Nazwa | Cena jednostkowa | Ilość | Koszt całkowity |
| Płyta główna | MSI K9N6PGM-F MicroATX | $80.00 | 4 | $320.00 |
| Procesor CPU | AMD Athlon 64 X2 3800+ AM2 CPU | $165.00 | 4 | $660.00 |
| Pamięć główna | Kingston DDR2-667 1GByte RAM | $124.00 | 8 | $992.00 |
| Zasilacz | Echo Star 325W MicroATX Power Supply | $19.00 | 4 | $76.00 |
| Karta sieciowa | Intel PRO/1000 PT PCI-Express NIC (węzeł-do-przełącznika) | $41.00 | 4 | $164.00 |
| Karta sieciowa | Intel PRO/100 S PCI NIC (serwer do zewnątrz) | $15.00 | 1 | $15.00 |
| Przełącznik | Trendware TEG-S80TXE 8-port Gigabit Ethernet Switch | $75.00 | 1 | $75.00 |
| Dysk twardy | Seagate 7200 250GB SATA hard drive | $92.00 | 1 | $92.00 |
| Napęd DVD/CD | Liteon SHD-16S1S 16X |
$19.00 | 1 | $19.00 |
| Chłodzenie | Zalman ZM-F3 120mm Case Fans |
$8.00 | 4 | $32.00 |
| Osłony wentylatorów | Generic NET12 Fan Grill (120mm) | $1.50+ dostawa | 4 | $10.00 |
| Części konstrukcyjne | 36″ x 0.25″ pręty prowadzące | $1.68 | 3 | $5.00 |
| Części mocujące | Nakrętki i podkładki 0.25″ | $10.00 | ||
| Opudowa/podstawa | 12″ x 11″ kawałki pleksi (resztki z Zakładu Fizyki) | $0.00 | 4 | $0.00 |
| Suma całkowita | $2,470.00 | |||
Urządzenia dodatkowe
| Urządzenie | Nazwa | Cena jednostkowa | Ilość | Koszt całkowity |
| KVM Switch | Linkskey LKV-S04ASK | $50.00 | 1 | $50.00 |
| Suma całkowita | $50.00 | |||
Elementy konstrukcji nośnej i wzmacniającej zostały zakupione w Lowes, osłony wentylatorów kupiono w newegg.com, a pozostałe części pochodzą z:
N F P Enterprises
1456 10 Mile Rd NE
Comstock Park, MI 49321-9666
(616) 887-7385
Od stycznia 2007 r. ceny urządzeń i komponentów Microwulfa znacznie spadły. Do tego stopnia, że w sierpniu Microwulf można było złożyć za 1255 dolarów (kupione w newegg.com), a prawdobodobnie w chwili czytania tego tekstu za jeszcze mniej.
Zdjęcia klastra

Uczeń p. Tim Brom obok klastra Microwulf

„Zachodnia” strona klastra ukazująca zasilacze, wentylatory wywiewne, a na spodzie 8 portowy przełącznik Gigabit Ethernet. Na zdjęciach prezentowany jest system uruchumiony i działający.

Widok od strony „południowo-zachodniej”

Widok strony „południowej” ukazującej płyty główne z dwoma kartami sieciowymi Gigabit Ethernet każda (czarne kable prowadzą do karty wbudowanej, zielone do karty dodatkowej PCI-Express). Płyta na spodzie pełni rolę „głównego (master)” węzła, dlatego w jednym z gniazd PCI zawiera kartę sieciową 10/100 Ethernet (żółty kabel), która służy do łączności ze światem zewnętrznym. Monitor podłączony jest kablem niebieskim.

Strona „południowo-wschodnia” ukazująca wentylatory nawiewne. Na spodzie konstrukcji widoczne są napędy DVD (z przodu) i HDD (z tyłu).

Widok klastra od „północy”. Na zdjęciu widać zasilacze i listwę zasilającą z wyłącznikiem.
Wydajność obliczeniowa
Wydajność obliczeniowa superkomputerów jest zazwyczaj mierzona za pomocą flopsów (ang. flops), czyli liczbę operacji zmiennopozycyjnych wykonanych w przeciągu sekundy. Wydajność pierwszych superkomputerów mierzono w megaflopach (ang. Mflops: 106 flopsów). Osiągnięcia w budowie komputerów zwiększyły te liczby, wprowadzając je do zakresu gigaflopowego (ang. Gflops: 109 flopsów). Natomiast dzisiejsze masywnie równoległe superkomputery są w stanie wykonywać obliczenia na poziomie teraflopsów (ang. Tflops: 1012 flopsów). Przyszłe zespoły obliczeniowe będą mierzone zapewne w petaflopsach (ang. Pflops: 1015 flopsów).
Rozmawiając o wydajności obliczeniowej superkomputerów należy rozróżniać:
- wydajność szczytową (ang. peak performance), czyli teoretycznie maksymalną wydajność jaką dany komputer może osiągnąć od
- wydajności mierzonej (ang. measured performance), czyli maksymalnej wydajności danego komputera osiąganej w trakcie pomiarów lub podczas przetwarzania programów pomiarowych.
Producenci komputerów podają często wydajność szczytową, stwarzając sobie podstawy do nieuzasadnionych twierdzeń. W rzeczywistych warunkach, wydajność komputera uważa się za dobrą, jeśli jego wydajność mierzona sięga 50-60% jego wydajności szczytowej.
Ostatnim decydującym czynnikiem pomiarowym jest precyzja operacji zmiennopozycyjnych. Większość obliczeń dużej wydajności (ang. high performance computations) używa liczb podwójnej precyzji. Przetwarzanie ich zajmuje więcej czasu niż wykonywanie operacji na liczbach jednopozycyjnych. Należy uważać, by nie mylić tych pomiarów, inaczej będziemy porównywali jabłka do gruszek.
Standardowym testem wzorcowym (ang. benchmark) wydajności obliczeniowej (np. wykorzystywanym przez twórców listy największych superkomputerów na świecie – top500.org) jest HPL (high performance Linpack). Jest to test na liczbach podwójnej precyzji. Przed uruchomieniem testu HPL należy zainstalować biblioteki algebraiczne BLAS (Basic Linear Algebra Subprograms), gdyż HPL na nich bazują.
Do pomiarów Microwulfa (w marcu 2007 r.) wykorzystaliśmy HPL i BLAS. Po skompilowaniu i zainstalowaniu obu pakietów uruchomiliśmy test podwójnej precyzji zmieniając parametry w sposób następujący:
PxQ zmieniało się pomiędzy {1x8, 2x4}
NB w zakresie {100, 120, 140, 160, 180, 200}
N zwiększaliśmy od wartości 1000
(patrz: następny rozdział Wyniki testów HPL)
Dla operacji WR00R2R4 i dla następujących wartości zmiennych:
PxQ = 2x4; NB = 160; N = 30,000
HPL podał wartość 26,25 Gflopsów. Microwulf przekroczył tę liczbę także w innych testach, ale 26,25 Gflops było wartością maksymalną.
To znaczna moc obliczeniowa. Na przykład, zgodnie z listą top500 Cray T3D-256 z 1996 r. osiągał 25,3 Gflopsów wydajności mierzonej.
Wyniki testów HPL
Poniższy wykres pokazuje wydajność Microwulfa w operacjach WR00R2R4 z pakietu HPL. Dane dla PxQ = 2×4, NB = 160 i wzrastającego N:

Microwulf przekraczał 20 Gflopsów podczas rozwiązywania 10 000 problemów, a 25 Gflopsów osiągał podczas liczenia 25 tys zadań.
Próbowaliśmy liczyć dla N równego 30 000 (i więcej), ale system zgłaszał brak wolnej pamięci.
Wykres wyraźnie określa początek płaskiego odcinka wydajności, jednak przekonani jesteśmy, że bylibyśmy w stanie wycisnąć więcej flopsów, gdybyśmy tylko mieli więcej pamięci, a nie po 1 GB na rdzeń procesora. Jednakże 8 GB pamięci Microwulfa pochłonęło ponad 40% kosztów jego budowy, co oznacza, że więcej RAM-u najprawdopodobniej zwiększyłoby jedynie koszty, a nie wydajność…
Sprawność obliczeniowa
Sprawność obliczeniową komputerów mierzy się dzieląc jego wydajność mierzoną (RMax) przez wydajność szczytową (RPeak):
compEff = RMax / RPeak
Wydajność szczytową homogenicznego klastra (klastra jednorodnego, składającego się z tych samych komputerów, procesorów, węzłów – przyp. P2O2) szacuje się następująco:
RPeak = #nodes x #cores-per-node x floating-point-units-per-core x clock-speed
RPeak = (l. węzłów) x (l. rdzeni CPU/węzeł) x (l. jednostek zmiennopozycyjnych/rdzeń) x (szybkość CPU)
Dla Microwulfa przekłada się to na wartość:
RPeak = 4 x 2 x 2 x 2.0 = 32.0
Czyli sprawność obliczeniowa Microwulfa osiągnęła:
compEff = 26.25 / 32.0 = 0.8203 ~= 82%
Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie wyniki powyżej 60% uważane są za dobre. Stąd wynik 80% można uważać za znakomity.
Dla porównania, sprawność obliczeniowa Cray T3D-256 z 1996 wynosiła:
compEff = 25.3 / 33.4 = 0.6588 ~= 66%
Sprawność finansowa obliczeń (wskaźnik cena/wydajność)
Znając wydajność obliczeniową mierzoną testem HPL i koszt budowy klastra, można pokusić się o wyliczenie rentowaności przedsięwzięcia obliczając współczynnik ceny do wydajności. Czyli obliczając liczbę dolarów przypadających na każdy flops obliczeniowy możemy porównać rentowność superkomputerów.
Rentowność Microwulfa w tym zakresie (PPR – Price Performance Ratio) wyniosła 94,10 dolarów/Gflop. Czyli mniej niż $0.10/Mflop! Oczywiście przyjmując do obliczeń jako koszt budowy 2470 dolarów i 26,25 Gflopsów wydajności. To sprawiło, że Microwulf stał się pierwszym klastrem ogólnego przeznaczenia klasy Beowulf, który przełamał barierę 100 dolarów za gigaflops biorąc pod uwagę operacje zmiennopozycyjne podwójnej precyzji.
Dla porównania:
- Cray-1 miał w 1976 r. teoretyczną wydajność szczytową 250 Mflopsów i kosztował 8 mln dolarów. Współczynnik PPR wynosił 32 tys. $/Mflop. A ponieważ wydajność szczytowa przewyższa wydajność mierzoną (szacowaną na 160 Mflopsów), można przyjąć, że PPR był znacznie wyższy.
- Cray-2 z 1985 r. kosztował 17 mln dolarów i miał wydajność 3,9 Gflopsów zmniejszając PPR do wartości 4 350 USD/Mflop.
- Deep Blue firmy IBM z 1997 r., który pokonał (nieuczciwie – dopisek P2O2) szachowego mistrza światowego p. Garry’ego Kasparova oszacowano na ok. 5 mln USD. A ponieważ komputer miał moc obliczeniową 11,38 Gflopsów (wydajności mierzonej) dało to rentowność 439 367 USD/Gflop.
- KASY0 – klaster Beowulf z Uniwersytetu w Kentucky kosztował w 2003 r. 39,454 USD i dawał moc 187,3 Gflopsów z testów HPL podwójnej precyzji. Osiągnięto wskaźnik PPR na poziomie 210 USD/Gflop.
- PS 2 Cluster zbudowany również w 2003 r. na Uniwersytecie Stanu Illinois w Urbana-Champaign’s National Center for Supercomputing Applications kosztował 50 tys. USD. Nie mamy danych na temat jego wydajności mierzonej, gdyż PS-2 nie mógł wykonywać operacji zmiennopozycyjnych podwójnej precyzji. Jego teoretyczna wydajność szczytowa sięgała 500 Gflopsów (pojedynczej precyzji). Jednakże, jak pokazano w pracy, wydajność w zakresie obliczeń podwójnej precyzji była 17 razy mniejsza od wydajności w obliczeniach z liczbami pojedynczej precyzji. Przyjmując wartość wydajności dla pojedynczej precyzji jego PPR wyniósł ponad 100 USD/Gflop, można więc założyć, że wydajność mierzona podwójnej precyzji byłaby prawdopodobnie 17 razy mniejsza.
- System X z 2004 r. zbudowany w Virginia Tech kosztował 5,7 mln USD i „produkował” 12,25 Tflopsów wydajności mierzonej. Dało mu to PPR równy 465 USD/Gflop.
- Sparc Enterprice M9000 firmy Sun Microsystem z 2007 r. w bazowej cenie 511 385 USD osiąga 1,03 Tflopsów wydajności mierzonej. Daje mu to PPR na poziomie 496 USD/Gflop. (Cena podstawowa obejmuje 32 procesory, test wykonywano na 64 procesorach, a więc na droższym modelu.)
Microwulf ze swoim PPR równym 94 USD/Gflops jest jak dotąd najbardziej rentowną platformą dużej wydajności w zakresie obliczeń podwójnej precyzji. Chociaż może nie dostarcza teraflopowej mocy, jest ogólnie mówiąc dwukrotnie wydajniejszy od Deep Blue. Innymi słowy Microwulf oferuje dużą moc obliczeniową za wysoce przystępną cenę.
Sprawność energetyczna obliczeń (wskaźnik pobór mocy/wydajność)
Innym sposobem mierzenia wydajności komputera jest pomiar jego sprawności energetycznej w odniesieniu do mocy obliczeniowej, czyli stosunkowi poboru mocy elektrycznej do jego wydajności mierzonej. Jest to jeden z ważniejszych parametrów, jako że, źle spożytkowana energia obniża sprawność komputera i wytwarza niepotrzebne ciepło, zmniejszając tym samym niezawodność urządzenia (nie mówiąc o kosztach utrzymania urządzenia – przyp. P2O2).
Pobór mocy przez Microwulf wyniósł:
- 250 watów w stanie jałowym
- 450 watów w trakcie pracy
A że Microwulf wykonuje cokolwiek użytecznego jedynie pod obciążeniem, jego współczynnik mocy do wydajności wynosi 450 W / 26,25 Gflopsów = 17.14 watts/Gflop.
Większość producentów klastrów podaje publicznie jedynie dane wydajnościowe, bardzo niewielu ujawnia sprawność energetyczną.
Godnymi uznania wyjątkami są:
- Green Destiny, eksperymentalny klaster stelażowy (ang. blade cluster) zbudowany w Los Alamos National Labs w 2002 r. Zbudowano go specjalnie pod kątem minimalizacji poboru mocy używając 240 procesorów TM560 firmy Transmeta. Klaster pobierał 3,2 kW i osiągał 101 Gflopsów (w testch Linpack). Jego sprawność energetyczna wynosiła 31 W/Gflop. Ten sam parametr Microwulfa jest znacznie lepszy – 17,14 W/Gflop.
- Systemy DS-12 and DS-96 firmy Orion Multisystems (nieistniejące):
- „Biurkowy” DS-12 konsumował 170 watów pod obciążeniem, osiągając 13,8 Gflopsów (Linpack). Dawało mu to wysoką sprawność energetyczną 12,31 watów/Gflop. (Koszt DS-12 ok 10 000 USD dawał rentowność 724 USD/Gflop.)
- „Przybiurkowy” DS-96 pobierał 1580 W w trakcie pracy oddając 109,4 Gflopsów (Linpack) mocy obliczeniowej. Sprawność energetyczna obliczeń nie uległa specjalnie zmianie i wyniosła 14,44 W/Gflop. (Za DS-96 trzeba było zapłacić 100 tys. USD, dzięki czemu jego wskaźnik ceny do wydajności wynosił 914 USD/Gflop.)
Wskaźnik cena/wydajność jest dla Microwulfa daleko lepsza od komercyjnych systemów, natomiast wskaźnik poboru mocy do wydajności leży w tym samym zakresie.
Na koniec porównajmy Microwulfa z maszynami z listy Green500.org. Na liście znajdują się klastry z listy top500.org (co niestety wyklucza Microwulfa), uporządkowane zgodnie z liczbą megaflopsów, które „produkują” w odniesieniu do jednego wata pobieranej mocy. Sprawność energetyczna obliczeń Microwulfa wynosi 17,14 W/Gflop. Odpowiada to:
1 / 17.14 W/Gflops * 1000 Mflops/Gflop= 58.34 Mflops/W
Jak na razie, porównując dane z sierpnia 2007 r., Microwulf przewyższył drugą na liście Green500 maszynę Mare Nostrum (58.23 Mflops/W), ale był daleko w tyle za numerem jeden – BlueGene/L (112.24 Mflops/W).
Zastosowania
Podobnie do klastrów Beowulf, Microwulf korzysta ze specjalnego oprogramowania równoległego. Zazwyczaj do tego celu używa się techniki MPI (message passing interface – interfejs przekazywania komunikatów) albo starszej PVM (parallel virtual machine – równoległa maszyna wirtualna). Wymienione biblioteki oferują procedury zajmujące się komunikowaniem międzywęzłowym i synchronizacją prac w obrębie sieci. Oferują również mechanizmy umożliwiające wykonywanie odrębnych kopii programu (równolegle) na każdym z węzłów klastra i/lub w rdzeniu procesora.
Istnieje wiele darmowego oprogramowania do klastrów Beowulf, które zostało napisane z wykorzystaniem tych bibliotek. Większość z nich napisali naukowcy w celu rozwiązania konkretnego problemu badawczego. Należą do nich:
- CFD codes, programy z dziedziny komputerowej dynamiki płynów CFD
- DPMTA, narzędzie służące do obliczania wzajemnych oddziaływań między N obiektami
- fastDNAml, aplikacja do obliczeń drzew wielogenetycznych zbudowanych z sekwencji DNA
- Parallel FFTW, program liczący szybkie transformaty Fouriera (FFT)
- GADGET, symulator N obiektowych układów kosmologicznych
- GAMESS, system do obliczeń zagadnień z dziedziny chemii kwantowej
- GROMACS, program dynamiki molekularnej do modelowania wzajemnych oddziaływań, szczególnie w zakresie biochemii
- MDynaMix, program z zakresu dynamiki molekularnej do symulacji mieszanin
- mpiBLAST, program do porównywania sekwencji genowych
- NAMD, program dynamiki molekularnej do symulowania dużych systemów biocząsteczkowych
-
NPB 2, zestaw Parallel Benchmarks z
NASA Advanced Supercomputing Division. Obejmuje:- BT, symulacje z dziedziny komputerowej dynamiki płynów (computational fluid dynamics (CFD) simulation)
- CG, program rozwiązujący zadania z rozproszonych systemów liniowych (a sparse linear system solver)
- EP, program do kłopotliwych zadań równoległych obliczeń zmiennopozycyjnych (an embarrassingly parallel floating point solver)
- IS, program sortujący długie listy liczb całkowitych (a sorter for large lists of integers)
- LU, kolejny symulator CFD (a different CFD simulation)
- MG, program rozwiązujący trójwymiarowe skalarne równania Poissona (a 3D scalar Poisson-equation solver)
- SP, jeszcze jeden program do obliczeń z dziedziny CFD (yet another (different) CFD simulation)
- ParMETIS, biblioteka operacji na grafach, siatkach i macierzach rozproszonych (a library of operations on graphs, meshes, and sparse matrices)
- PVM-POV, POV renderer przystosowany do obliczeń równoległych
- SPECFEM3D, symulator globalnych i lokalnych fal sejsmicznych
- TPM, symulator bezkolizyjnych układów N-obiektowych (czarnej materii)
Jeśli ktoś zna jakiś darmowy program korzystający z obliczeń równoległych (MPI lub PVM), proszę o odnośnik do niego.
Planujemy wykorzystać Microwulf do następujących celów:
- Do studenckich prac badawczych w Calvin College prowadzących do uzyskania BA [1]
- Do celów dydaktyczno-obliczeniowych HPC (high performance computing) w ramch Curriculum CS 374: High Performance Computing
- Do celów prezentacyjnych:
- w lokalnych liceach (high schools), aby zwiększyć zainteresowanie przetwarzaniem danych
- na konferencjach jako model osobistego superkomputera
Po dodatkowe informacje (albo prezentacje) proszę kontaktować się ze mną korzystając z poniższych danych.
Uwagi P2O2
[1] – brak polskiego odpowiednika. Dygresja: kiedy wreszcie skończy się w Polsce ten bolszewizm w szkolnictwie wyższym (mgr, dr, hab. i prof., plus wszelkie permutacje, nadawane przez władze państwowe!!!) – P2O2 [powrót]
Publikacje
Kilka artykułów na temat klastra Microwulf, które mogą okazać się pomocne. Można także skorzystać z serwisu Google.
Dane Autora
- Imię i nazwisko: Joel Adams
- Prace badawcze
Tłumaczenie i opracowanie: P2O2

JakiLinux

Niech autor się zastanowi w jaki sposób chce odmieniać angielskie słowo "flop", bo raz jest to "flopsów" a innym razem "gigaflopów".
Albo "flopów" – czyli poprawnie,
albo "flopsów" – czyli niepoprawnie, ale przez analogię do "windowsów" i "chipsów"
Poprawnie to flopsów ponieważ litera 's' na końcu słowa "flops" oznacza "secund" a nie liczbę mnogą (jak w przypadku "windows").
Przeoczenie. Slangowo można flopów, poprawniej, niestety, flopsów, chociaż brzmi to dla naszego ucha straszliwie obco.
"BA (…) – brak polskiego odpowiednika. Dygresja: kiedy wreszcie skończy się w Polsce ten bolszewizm w szkolnictwie wyższym (mgr, dr, hab. i prof., plus wszelkie permutacje, nadawane przez władze państwowe!!!) – P2O2"
BA to zazwyczaj Bachelor of Arts, co można na polski przełożyć jako "licencjat". W naukach ścisłych częściej nadawany jest tytuł BS – Bachelor of Science – odpowiadający naszemu inżynierowi, no ale są wyjątki jak widać. Podobnie i u nas można by licencjatem informatyki (co przyznam brzmi nieco dziwnie…)
Guzik prawda, wciskają Wam kit w szkołach i powtarzacie te pierdoły. To nie jest żaden licencjat. BA NIE MA ODPOWIEDNIKA w Polsce.
A w Australii nie ma profesorów tytularnych a w Bawarii wystarczy być magistrem żeby można było zostać profesorem itd. Przyjmijmy że systemy edukacji różnią się na świecie i kropka. Nie napisałem że jedno przekłada się na drugie.
Zapomniałem napisać najważniejszego – podobał mi się Twój tekst, dowiedzialem się czegoś nowego. Czy ktoś przeprowadzał kalkulację ile to kosztowałoby w Polsce?
a bakałarz? tak to pamiętam z liceum
A co do flop(s)owego problemu, to chyba raczej flopsów, bo pochodzi od FLoating Operations Per Second.
Proponuję zakończyć dyskusję o flopsach a wszystkie poprawki zgłaszać mailem lub jabberem na adres podany w ramce niżej. Skoncentrujmy się na dyskusji o artykule.
Zgłosiłem już dawno :-P
Dlaczego Deep Blue pokonał Kasparowa nieuczciwie?
Nie pokonał. "Zbutował" – kapitalne sformułowanie…
A poważnie – pewnie dlatego nieuczciwie, że zbudowała go Korporacja, a nie Społeczność ;)
Wszyscy zainteresowani meczem dziwili się po jego zakończeniłu, dlaczego Kasparow przystał na tak skrajnie nieuczciwe warunki. Otóż, po każdej partii programiści i matematycy IBM-u gorączkowo dokonywali na bieżąco poprawek w programie komputerowym. Nie pamiętam tylko, czy mogli to robić nawet po każdym posunięciu Mistrza. Można by rzec, że Kasparow przegrał sam ze sobą. No i poszło w świat, że IBM ma komputer, który jako pierwszy w świecie pokonał Człowieka, a Kasparow jak pierwszy na świecie "facet", który dał się pokonaź komputerowi. Wszystko to pieniądze i reklama, albo na odwrót.
BTW, "high school" to raczej odpowiednik liceum, a nie szkoła wyższa.
Oczywiście racja, poprawione.
Program(y) do rozwiązywania zagadnień związanych z elektrodynamiką:
http://ab-initio.mit.edu/wiki/index.php/Meep
hm… zawsze marzyl mi sie klasterek :P tak kilka c2duo polaczonych dalo by niezlego kopa podczas konwersji na mp3 ;p
:))) Mnie również, nareszcie bratnia dusza. :) W nagrodę za komentarz (to żart, mam nadzieję, że miły) podsuwam kolejny adresik superciekawego projektu:
http://www.linuxjournal.com/article/8177
Pozdrawiam, P2O2
Artykul sam w sobie bardzo ciekawy, ale poraza niechlujstwo autora tlumaczenia i jego buta.
Moim zdaniem artykuly Pana P2O2 zyskalyby duzo wiecej bez jego głupawych dygresji.
Pozdrawiam i zycze wiecej powagi
1) Sam jesteś głupawy. Wiele slangowych określeń informatycznych przyjęło się gdyż 1) ładnie się odmienia, 2) brzwmi ładnie, 3) jest wszędzie powtarzane przez takich niechlujów językowych jak Ty. "Boot" jest programem lub procesem uruchomieniowym i jest to tłumaczenie mocno naciągane. Poza tym język polski jest językiem opisowym. Joystick stał się dżojstikiem, jokey dżokejem, a bootable – butowalnym. Podobnie nius w terminologii używanej przez jakilinux.pl, W RTV nius wstępuje powszechnie, wszedł do języka.
2) Dygresja jest jak najbardziej na miejscu, gdybyś cokolwiek wiedział o świecie. Polskie stopnie naukowe są pozostałością bolszewizmu w Polsce, wprowadzonego z władzą sowiecką w czasach ostatniej okupacji po II Wojnie Światowej.
3) Na świecie istnieje BA, BS, MA, MS oraz Ph.D. z folozofii.KONIEC. Czy jesteś fizykiem, czy proktologiem nie otrzmasz w świecie nauki wyższego stopnia (jest to odpowiednik naszego doktoratu). A tylko uczelnia może nadać Ci tytuł profesora, nie państwo(!) i nie jest to tytuł naukowy.
(…chwileczkę, rozróżniajmy – tytuł naukowy (profesor) i stopień naukowy (doktor)… Bo w Polsce nie jest tak znowu inaczej, nie da się otrzymać wyższego stopnia niż doktor…
Na świecie. To znaczy gdzie? W USA, Brazylii, Indiach, RPA… Różnie z tym bywa…
A czy z filozofii (czyli po prostu – "naukowy"), czy z matematyki… zwał jak zwał…
…no i z tą pozostałością bolszewizmu… to nie takie czarno-białe Panowie…)
…no i wyluzujcie, na Zeusa…
Popieram!
Panowie z jakilinux.org, albo jest wolność wypowiedzi na Waszym forum, a więc to czytelnicy decydują co chcą napisać w komentarzach, albo NIE. Wiem, że wiele komentarzy nie odnosi się do istoty tekstu, nie tylko tego, ale jeśli kogoś coś boli "w zakresie opłotków danego tematu" dajcie mu się wypowiedzieć bez lamentowania.
…rozumiem, że to też do mnie… zostałem nazwany "panem z jakilinux.org" – wzruszyłem się – naprawdę, nie ściemniam…
A co do wolności to ona jest, ale jakieś zasady też są, no i jak mawiają Rosjanie: "wolniej (spokojniej, itp.) idziesz – dalej zajdziesz"… nie głupie to.
Panowie z jakilinux.org było z dużej litery, nie tylko ze względu na początek zdania. :) Z szacunku. A co do zasad, zawsze zastanawiałem się dlaczego to Amerykanie, taki skuteczny i pragmatyczny Naród, pierwsi nie wpadli na to powiedzonko tylko Rosjanie… coś w tym jest. :))
Obosz…
"… Amerykanie, taki skuteczny i pragmatyczny Naród …"
Weź nie rób sobie jaj :)
(Nie to żebym miał coś przeciw Amerykanom, ale pragmatycznych i skutecznych ludzi masz w każdym narodzie – ATSD, ci co są pragmatyczni i skuteczni, to zazwyczaj są … imigranci… w pierwszym albo drugim pokoleniu)
Oprócz Indian wszyscy Amerykanie to imigranci w którymś pokoleniu.
Indian, Meksykanów i Eskimosów
Niestety gadasz głupoty. W Polsce obowiązuje system będący kopią sytemu niemieckiego (pruskiego). W Niemczech i Austrii nadal są nadawane habilitacje, i taka jest tam ścieżka kariery naukowej. Inna sprawa czy jest to mądre.
Może jednak nie tylko głupstwa. Zajrzyj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Habilitacja
rozdział: Habilitacja w ujęciu historycznym
W Polsce jedynie tytuł profesora zwyczajnego (podkreślmy – tytuł, nie stanowisko) nadaje Prezydent.
Ponadto, jest też jak wszędzie _stanowisko_ związane z tytułem, tak długo, jak się je zajmuje. Acha, i jest nadawne przez uczelnię.
W tym komentarzu najlepiej Pan ukazuje swoja butę i prostactwo. Nie mam i nie mialem zamiaru znizac sie do Panskiego poziomu. To nie pierwszy Pana tekst i bardzo to cieszy. Przykro jedynie ze nie przyjmuje Pan do siebie wskazowek i slow krytyki, przez co nigdy nie podniesie Pan jakosci swoich tekstow.
Troche opamietania!!
Pozdrawiam
PS. Ubawilem sie do lez gdy przeczytalem Pana wyjasnienie na temat slowa "boot" zamiast slowa "buta" :)
> Na świecie istnieje BA, BS, MA, MS oraz Ph.D. z
> folozofii.KONIEC.
Ph.D. nie jest "z filozofii", tak się tylko nazywa.
> Czy jesteś fizykiem, czy proktologiem nie otrzmasz w
> świecie nauki wyższego stopnia
Naprawdę? Doctor of Letters i Doctor of Science w UK i paru innych krajach?
Niestety, to prawda (o tych dygresjach). Nie po raz pierwszy okazuje się, że wyznawców UPR można łatwo rozpoznać – nie po tym CO mówią, ale po tym, JAK.
(Do UPR czy JKM nic nie mam – ale znam paru fanatycznych wyznawców i używany język jest ich cechą wspólną.)
Nooo! Na pewno nie w Polsce, i w sporej części innych krajów (niekoniecznie trzeciego świata) również nie ;).
Jeśli wypowiadasz się z pozycji "biednego studenta", to nawet w USA koszt tego klastra byłoby za wysoki. :)
Szkoda, że nikt z Was nie wypowiada się czy tekst dał mu trochę wiedzy, temat zaciekawił, może zafascynował…
Zafascynowało mnie chamstwo i buta autora tego artykułu wobec ludzi krytycznie komentujących ten tekst.
Jeżeli zwracasz się do Twojego czytelnika "Sam jesteś głupawy", to świadczy tylko i wyłącznie o tym, że piszesz teksty dla głupców, co stawia cię na równi z nimi.
Powalające jest Twoje przeświadczenie o swoim geniuszu i oczekiwanie na ogólny poklask.
JE Biskup.
Pierwszy "zafascynowany". To cieszy. :) Najciekawsze jest to, że artykuł nie jest mój, jest tłumaczeniem. I krytyczne uwagi nie dotyczyły meritum sprawy, a jedynie mojej wypowiedzi o nadawaniu stopni i tytułów naukowych oraz kilku drobnych błędów (ba, WIELKICH!) w rodzaju flopów zamiast flopsów.
Określenie "sam jesteś głupawy" jest jedynie odbiciem piłeczki i o niczym nie świadczy. Dygresja nie była głupawa, określa rzeczywistość. Może JE Biskup wraz z p. In2 lubią bawić się w eufemizmy, ja nie. Niemniej Biskupie z Sieci, zabrałeś głos i po swoją część oklasków wyciągnąłeś rączkę.
Amen
Szkoda, że nie zaznaczyłeś, że jest tłumaczeniem, bo wyraźnie określasz się w nim jako jeden z twórców/uczestników projektu. Tim Brom to zapewne Twój pseudonim.
Cytat, który przytoczyłem, jednoznacznie wskazuje, iż wypowiadam się z perspektywy zwykłego śmiertelnika: ani powyżej, ani poniżej średniej. Dla przeciętnego Polaka, wydanie 3000 złotych (tańczy wariant Cluster Monkey) na cokolwiek stanowi dość wysoko zawieszoną poprzeczkę.
A może i więcej, bo by zapewnić dobrą komunikację między płytami i możliwości PCI-Express, nie można kupić byle jakiej sieciówki i płyty głównej, a że tanie płyty zwykle poza możliwością wpięcia super procesora zbyt dużo raczej nie oferują, to zapewne już niejeden zauważył. Przyzwoitego zasilacza też nie kupi się za 60 zł tylko minimum 150 zł, a skoro stawia się klaster, to trzeba zabezpieczyć się przed awarią UPSem, by system nie pierdolnął, gdy w elektrowni jakiś łoś przypadkiem zgasi kilka ulic, jak ma to w zwyczaju robić czasami Watenwafel. A gdy ktoś chce na klastrze przetrzymać dane i będą one ważne, to i RAID by się przydał. Trzymanie pod biurkiem, czy gdziekolwiek też nie jest za dobre, bo można w to wdepnąć i szybciej gromadzi się kurz, więc trzeba zabdać o szafkę z termoobiegiem.
powiem brzydko: posrasz się, a nie przyznasz się do błędu.
znam już takich. dyskusja na dłuższą metę nie ma sensu.
1200 USD to dzisiaj mniej więcej razy 2 czyli ok. 2500 zł. Suma niewielka, tyle kosztuje komputer i to wcale nie "napakaowany mocą".
Projekt leży w zasięgu ręki polskiej szkoły. Jestem bardzo ciekaw czy znajdzie się ktoś i zainteresuje tym pomysłem nauczycieli, chociażby na pracę dyplomową. Klaster można złożyć również z tańszych elementów. Nie będzie miał mocy 26 Gflopsów, ale byłby świetnym poletkiem doświadczalnym. Tanie części można pozbierać na przykład na Allegro. Dla chcącego nie ma nic trudnego, mówią.
Celem tłumaczenia było zainteresowanie Was tą techniką i pokazanie, że nawet w polskich warunkach można taki projekt zrealizować. Bez uczelni wyższej, grantów, nadzoru profesorskiego, papierów, decyzji itp.
Pozdrawiam, P2O2
Myślę, że warto zainteresować tym klastrem Fundację WiOO i przedstawić to jako jedno z ciekawych zastosowań Linuksa w ramach akcji "WiOO w Szkole". Czemu na przykład uczniowie liceum (klasa o profilu informatycznym) nie mieliby skonstruować takiego klastra dla szkoły w ramach projektu, np na szóstkę?
…bo szkoły nie mają kasy na kredę…
…choć, pomysł na pewno wart jest przemyślenia i realizacji…
No, a co potem? Bezie sobie tak stał i się kurzył? Przydałby się do tego jakiś materiał dydaktyczny, a to oznacza konieczność zatrudnienia człowieka, który zna się conajmniej na HPC i Linuksie, a taki ktoś już kosztuje. Żeby zajęcia miały jakąś wartość musiałby trwać ok jednego semestru. Więcej się nie da (bo trzeba zrealizować program nauczania), a mniej będzie bezużyteczne (trzeba zrobić wprowadzenie teoretyczne a potem dać szanse nastolatkom aby coś sobie policzyli). Pozostają zajęcia pozaszkolne – i znów ktoś musi je prowadzić.
To nie koniec problemów, a te które wymieniłem już stawiają pod znakiem zapytania chęć jego realizacji przez władze szkoły. I choć wiem że przy (więcej niż) odrobinie chęci oraz współpracy nauczycieli i uczniów dałoby się coś zrobić to jednak za dużo jest w tym niepewności.
"Czemu na przykład uczniowie liceum (klasa o profilu informatycznym) nie mieliby skonstruować takiego klastra dla szkoły w ramach projektu, np na szóstkę?"
Rzeczywiście, w szkole średniej by się to przydało – do nauki tabliczki mnożenia. W moim przypadku nie mogłem doprosić się o wypożyczeniu cholernej myszki i klawiatury na 3-4 miesiące (chociaż pełno tego leżało) już nie mówiąc o switchu. Sprzęt samodzielnie kompletowałem i obronę zrobiłem na uszkodzonym sprzęcie (który cudem dotrwał, a kasy nie miałem), to tym bardziej szkoła miałaby wyłożyć pieniądze na rozwiązanie o wątpliwej przydatności w szkole średniej, bez 100% szansy na powodzenie projektu.
Niektóre polskie szkoły mają takie (i lepsze) klastry – wystarczy odpowiednio skonfigurowany system na pendrive i podnieść system z USB… tylko trzeba chcieć. Do celów dydaktycznych można np. obraz jednego węzła puścić w MS Virtual PC (i analogicznych rozwiązaniach Linux / BSD ) – wg. uznania. Sprzęt nie wszędzie, ale jest. Nie ma woli i umiejętności. Acha, no i potrzeby.
Zauważ, że ceny sprzętu w Polsce są niemal 2*większe niż w USA a kurs dolara wynosi około 2,5 PLN, więc z tych 2500 zł robi się powyżej 3000 zł, a że byle czego nie można kupić, bo robienie tego poza elementami zabawy traciło by sens, to może trzeba by wydać nawet 4000-6000 zł. Ale i tak jest to rozwiązanie bardziej uniwersalne i ciekawsze niż wywalanie pieniędzy na jakiś cukierkowy, przereklamowany i mało uniwersalny komputer Apple, bo zawsze taki sprzęt można rozebrać, zrobić z niego kilka komputerków, i przeznaczyć do innych celów.
Dziwne tylko, że strasznie biedne polskie szkolnictwo nie interesuje się takim tanim rozwiązaniem jak na ich potrzeby i możliwości finansowe.
Keyto, dzięki za uwagę o tytułach. Gdzie? W krajach anglosaskich. Wiem, reszta świata jest liczniejsza, jeśli Chińczycy przyjęli system sowiecki, albo nasz. Przy okazji, kim jest habilitowany (namaszczony?) docent?
@p2o2: odpowiadaj pod komentarzem (link: "Odpowiedz na ten komentarz") — dzięki temu łatwiej będzie śledzić dyskusję.
;)
to taki doktor++, albo upgrade( doktor ), albo doktor, któremu pierwsi kłaniają się inni doktorzy :)
habilitowany to jest doktor, docent to chyba stanowisko (dawniej bywali docenci, teraz juz ich mniej). Dr hab. to teraz czesto profesor jakiejs uczelni i jest to profesor nadzwyczajny (profesor zwyczajny jest lepszy).
Habilitowany dr to doktor++, takiemu to inni dr sie klaniaja, jak kolega zaznaczyl.
Co do ukladow tytulow naukowych w "reszcie swiata", to mnie bardziej obchodzi to co jet tu w Polsce i po polsku, niz na Grenlandi czy innych Bermudach
(sorka, ale nie mam pl znakow)
Zauważcie pewną nieścisłość. Skoro maszyna za $1200 dedykowana jest do 'przeciętnych zjadaczy chleba', to powinna mieć obudowę. Nie sądzę, że przeciętny zjadacz chleba postawi ten klaster w klimatyzowanym, filtrowanym pomieszczeniu o zamkniętym obiegu ;-) Po roku ten klaster będzie nabity kurzem, wentylatory pozatykane i pozacierane. Szczelna obudowa z filtrami na wentylatory wlotowe i wylotowe to powinien być priorytet w kolejnej wersji tej, swoją drogą przemyślanej i ciekawej, maszynki ;-)
Co do tytułów naukowych, to BA i BSc najbliżej odpowiednio do polskiego licencjata i inżyniera. W UK są jeszcze Honours, dodatkowy rok – otrzymuje się po tym tytuł np. BSc (Hons). Czteroletnie studia techniczne kończą się dysertacją, czyli z powodzeniem można je porównać do 3,5 letnich studiów inżynierskich w Polsce, a 3 letniego BA można porównać do licencjata ;-)
Pozdrawiam,
Bachelor of Science in Computing with Honours ;-)
A jak ma się do tego NVIDIA Tesla? Tam jest 500 gigaflopsów w jednej karcie
BA = bakalarz? :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Bachelor_of_Arts
licencjat ew. maturzysta
Jeśli zliczamy procesory, czy jabłka to podajemy ich LICZBĘ, a nie ilość. Chyba, że chcesz ważyć procesory… ;)
swietnie ! bardzo dzjiekuje dla referencya, przepraszam bo nie moge pisac po polsku tak dobry :)
Jacques
hej,
Dla ciekawostki dodam, ze innym ciekawym/tanim sposobem zdobycia mocy obliczeniowej jest budowanie klastrow z PlayStation3! Taka maszynke montuja juz u nas na polibudzie (w Czestochwoie… ).
Proszę sobie zobaczyć na top liście najszybszych komputerów świata gdzie jest Polska i z czym jest tam Polska, teraz rozumiem dlaczego rozgorzała tutaj dyskusja na temat literek przed nazwiskami, p2o2 pomimo że wyraził swój pogląd w sposób mogący budzić kontrowersje spowodował kapitalną rzecz dyskusja w swej wielkiej części przeniosła się na temat poprawności tłumaczenia (wiadomo duży stopień emigracji), i stopni naukowych (miarą sukcesu naukowego w Polsce są literki dodawane przed nazwisko,a nie realne osiągnięcia). Dlatego też jakiekolwiek wstawki odnośnie budowy własnego klastra były utrącane, na top liście proszę sobie popatrzeć pod jakim systemami pracują te klastry, myślę że każdy ma jakieś marzenia i warto sobie uświadomić że są one w zasięgu ręki. A ten artykuł to uświadamia, i dobrze że mogłem go sobie przeczytać, w Polsce tytuły naukowe można sobie nadawać samemu pod warunkiem że zostanie się później prezydentem.
A możesz coś więcej napisać?
Z ilu konsol ma składać się ten klaster?
Pewnie projekt koordynuje pan proferor Wyrzykowski?
Trzymam kciuki za udaną realizację.
hej,
Pewnie on koordynuje ;),ale z tego co wiem
to dr inz. Tomaś sie tym zajmuje.
Liczba wezlow? Jakby byla kasa to pewnie
byloby sporo.
BA po polskiemu bakałarz czyliLicencjat Bolszewizm nie ma tutaj nic do rzeczy. To poporostu tradycja polskiej nauki. Efektywnościowo dla gospodarki lepszy jest system zachodni BA, MBA, PhDr.