Oficjalne wydanie Ubuntu 8.04 Hardy Heron nastąpi za niedługo ponad miesiąc — w kwietniu 2008 — i przyniesie ze sobą kilka dużych ulepszeń w stosunku do poprzedniej wersji Ubuntu, znanej jako Gutsy Gibbon. Ten artykuł prezentuje czwarte wydanie alpha wersji Hardy Heron.
Ten artykuł jest tłumaczeniem tekstu A Glimpse into the Future of Ubuntu
Artykuł ten przedstawia aplikacje, które będą od teraz standardowo włączone do dystrybucji i główne zmiany mające na celu poprawę stabilności i użyteczności Ubuntu. Wśród zmian znajduje się trzecia wersja programu Firefox, Zdalny Pulpit i nowy program do zarządzania systemem Policy Kit, pozwalający na odblokowanie określonych funkcji administratorskich dla zwykłego użytkownika.
Aplikacje
Transmission
Standardowy klient dla sieci bittorrent to Transmission. Jest to świetna wiadomość dla wielu użytkowników tego programu, chociaż użytkownicy takich programów jak Deluge czy Azureus mogą odczuć małe rozczarowanie. Zastąpił on klienta sieci bittorrent dla GNOME (Gnome BitTorrent), którego nie ma już w tym wydaniu.
Transmission jest znany jako lekki i prosty w użyciu program do „torrentowania”. Warto wspomnieć, że niedawno uległ modernizacji jego interfejs graficzny.
Zdalny dostęp
Hardy (wzorem swojego poprzednika) standardowo zawiera usługę zdalnego dostępu, uwzględniając łączenie się z twoją sesją Xów przez sieć albo lokalnie.
Mamy możliwość ustalenia różnych opcji, takich jak wymaganie szyfrowania, wybrany port, a nawet możliwość zdefiniowania czy
podłączeni użytkownicy mogę tylko oglądać czy sami sterować Twoja sesją. Jest to wspaniały dodatek czyniący zdalną pomoc łatwiejszą dla obydwu stron. Przewiduję, że zdalny dostęp szybko stanie się niezbędnym dodatkiem dla wszystkich dystrybucji, tak jak ma to miejsce z ssh.
Klient VNC Vinagre
Wraz z oprogramowaniem zdalnego dostępu do twojego pulpitu, Ubuntu zawiera klienta VNC Vinagre.
Pozwala on na zdalny dostęp nie tylko do maszyn działających pod kontrolą Ubuntu, ale również do Windowsa XP, Visty i wielu innych systemów z uruchomionym serwerem VNC.
Firefox 3
Długo oczekiwany, poddany licznym udoskonaleniom, Firefox 3 będzie znajdował się w dystrybucji. Przeglądarka w swoim trzecim wcieleniu jest szybsza od swoich poprzednich wydań, używa mniej zasobów systemowych i lepiej integruje się z pulpitem GNOME. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnych stronach Mozilli.
Brasero
Brasero, program do wypalania płyt, jest kolejną nowością dla Ubuntu. Interfejs programu jest elegancki i łatwy w użyciu.
Program posiada podobny do Nero ekran startu dający szybką możliwość stworzenia kopii płyty, płyty audio CD, nagrania danych z obrazu płyty lub płyty z danymi. Do przygotowania płyt z danymi lub audio CD program oferuje mechanizm drag and drop (przeciągnij i upuść) z menadżerem plików po jednej, i miejscem na dane po drugiej stronie (zupełnie jak interfejs Norton Commandera). Program jest prosty i automatycznie dobiera odpowiednie ustawienia, jednakże posiada również dużo opcji konfiguracyjnych, więc z pewnością będzie wygodnym dodatkiem dla bardziej zaawansowanych użytkowników.
Aplet pogody i czasu na świecie
Zamienił on standardowy aplet zegara i kalendarza, który teraz nie tylko wyświetla czas i datę, ale również prognozę pogody.

Oznacza to rezygnację z dwóch dodatków (czas/data i prognoza pogody) na rzecz jednego. Jego elegancki interfejs z pewnością przypadnie każdemu do gustu.
Zmiany w administracji
Prostsze administrowanie systemem
Jednym z większych narzekań dla nowych użytkowników w świecie Linuksa (migrujących z Windowsa) jest ciągła potrzeba uprawnień roota dla wielu funkcji potrzebnych do pracy. Jest to ważne dla zachowania bezpieczeństwa i stabilności systemu, lecz czasami wpływa na naszą efektywność.
Nowością w Ubuntu będzie program Policy Kit zezwalający na zmianę niektórych funkcji aplikacji jako odblokowane, pozwalając tym samym na kontrolę narzędziami administracyjnymi zwykłemu użytkownikowi.

Kolejnym ulepszeniem w kwestii administrowania systemem jest okno dialogowe pozwalające na uruchomianie programów jako inny użytkownik. Będzie ono prosić o zaakceptowanie wyboru poprzez wyświetlanie odpowiednich komunikatów.

Jednak najbardziej imponującą nowością jest panel oferujący całkowitą kontrolę nad funkcjami systemu, dzięki któremu dokładnie określimy w co powinno być wyposażone nasze wirtualne biurko.
Na ten moment program jest ciągle w fazie rozwoju i daleko jeszcze do ukończenia nad nim prac. Stanowi on świetny dodatek dla osób, które używają Linuksa do specyficznych zadań. Zadowoleni będą administratorzy, bo od tej pory mogą za pomocą tego narzędzia szybko zezwolić lub zabronić użytkownikowi lub grupie użytkowników wykonywania takich zadań jak montowanie zewnętrznych dysków czy restartowania komputera.
Interfejs użytkownika
Nowy schemat graficzny
Było wiele spekulacji o tym, jak będzie wyglądać nowy schemat graficzny dla Ubuntu. Prace nad tym zadaniem są wciąż nie zakończone. Przedstawiane tu wydanie alpha w dalszym ciągu używa motywu Human, dlatego nie można zbyt wiele powiedzieć o nowym stylu.
GVFS
GNOMEVFS jest zastąpione przez GVFS. Nowe rozwiązanie jest wolne od wielu błędów, które występują w Ubuntu 7.10 i wcześniejszych wydaniach. Na przykład możliwe jest teraz przywracanie plików z kosza. Prosta funkcja, ale bardzo brakowało jej od początku powstania środowiska graficznego GNOME. Inne plusy jakie niesie ze sobą GVFS to m.in. lepsza współpraca z programem Policy Kit i wzrost wydajności przy operacjach dyskowych.
Zmiany pod maską
Xorg
Wraz z nową wersją oznaczoną numerem 7.3 otrzymujemy lepszą detekcję kart graficznych i lepsze wsparcie przy konfiguracji wielu monitorów. Obydwie kwestie były wcześniej problemem, jednak większy nacisk położono na lepsze auto wykrywanie sprzętu i tworzenie na tej podstawie pliku xorg.conf, co oznacza mniej styczności z tym plikiem.
Prefetch
Prefetch przyśpiesza proces ładowanie systemu oraz skraca czas potrzebny na uruchomienie różnych aplikacji. Program zapoczątkowano na imprezie Google Summer of Code. Prefetch może działać zarówno jako patch na jądro jak i demon w przestrzeni użytkownika.
Kernel
Ubuntu 7.10 działa pod kontrolą kernela w wersji 2.6.22 podczas gdy Hardy Heron wyposażony jest już wersję 2.6.24. Co się zmieniło? Jedną ze zmian jest oficjalne wsparcie dla Kernel-based Virtual Machine Innym ulepszeniem jest dodanie możliwości zarządzania energią w 64 bitowej wersji jądra, co z pewnością ucieszy wielu użytkowników laptopów.
Powyżej widać wyjście polecenia uname -a w Hardy Heron. Informacja: po otworzeniu terminala użytkownik otrzyma krótka
instrukcję odnośnie polecenia sudo – kolejna metodą otrzymania praw
administratora, wprowadzona w celu ułatwienia startu nowym użytkownikom.
Jak zdobyć Śmiałą Czaplę?
Aktualnie Hardy Heron znajduje się w fazie alpha. Stabilne wydanie przewidziane jest na 24 kwietnia, a pierwsze wydanie kandydujące na 13 marca. Większość użytkowników zaczeka na stabilne wydanie, a tymczasem dla niecierpliwych możliwa jest prosta metoda na aktualizację dystrybucji z wersji 7.10. Musisz jednak wiedzieć, że jest to niezalecane, gdy nie możesz pozwolić sobie na niestabilna prace systemu czy jego uszkodzenie. Jeśli nie możesz sobie pozwolić na taki dyskomfort, poczekaj parę miesięcy, w ciągu których wszystko zostanie dopracowane. Jeśli powyższe kwestie Cię nie dotyczą, przedstawiam sposoby zdobycia wersji alpha:
- ściągnięcie obrazu ISO
Możesz ściągnąć płyty LiveCD ze strony Ubuntu. Jest to prawdopodobnie najlepsze wyjście, ponieważ możesz stworzyć do instalacji oddzielną partycję. Dla wszystkich innych, którzy lubią „żyć na krawędzi” jest opcja druga.
- aktualizacja wersji 7.10
Aktualizacja do wersji Hardy Heron z Gutsy Gibbon jest równie prosta jak przejście z Feisty Fawn na Gutsy Gibbon. Rozpocznij komendą:
update-manager -d
Opcja -d informuje program update-manager by szukał wersji rozwojowych, którą jest właśnie Hardy Heron. Po uruchomieniu ujrzysz dostępną opcję uaktualnienia dystrybucji do wersji testowej.
Pomyśl o tym chwilkę i jeśli uznasz, że naprawdę warto – kontynuuj.

JakiLinux
> podczas gdy Hardy Heron wyposażony jest już
> wersję 2.6.24. Co się zmieniło?
Czy czasem od wersji 2.6.23 jądro nie ma nowego planisty? CFS (Completely Fair Scheduler), który ma poprawiać responsywność systemu.
To chyba najważniejsza i zarazem najgłośniejsza zmiana w nowej wersji kernela.
Jeszcze troche i upodobnia to buntu do jedynego slusznego … w sumie buntu i tak juz jest jedynym slusznym "linuksem" !!
za rok w buntu bedzie wszystko dzialalo z uprawnieniami roota ( dla wygody userow ) a sudo i root to bedzie pic na wode.
jeszcze niech napisza dla wygody userow zestaw domyslnych hasel
kolejny artykol o ubuntu ktory nie powinien zostac opublikowany – zostal "wydany" bo jest o buntu
a w Debian SID co dzien laduje kilka nowych programow/usprawnien i nikt o tym nie pisze…
w sumie nie mam nic wiecej do powiedzenia, pozostaje sie tylko pozegnac i tu mam dylemat – napisac czolem czy moze obecnie pisze sie buntu ? – oki – napisze tak by wszystkich zadowolic
bu(n)tem w czolo
Polecam więc szybciutko <code>apt-get install aspell-pl</code>.
polecam apt-get moo
Cholera, od powstania osnews.pl robi się coraz gorzej. Plusiki/minusiki z automatu?
macie baje… o co chodzi?
De_sant: może to dlatego że Debian SID jest właśnie wersją unstable w której testuje sie pakiety?
To może inaczej: Debian Testing. Wersja do normalnego użytku a w niej też codziennie wiele pakietów się pojawia.
Po za tym mnie osobiście wkurza troche to że wymienią w ubuntu programik do wypalania płyt, klienta VNC i zaktualizują pakiety (co powinno odbywać się w trybie ciągłym!) a potem wszyscy zachwycają się jakie to wielkie zmiany zachodzą, a nie to co u innych…
"za rok w buntu bedzie wszystko dzialalo z uprawnieniami roota ( dla wygody userow ) a sudo i root to bedzie pic na wode.
jeszcze niech napisza dla wygody userow zestaw domyslnych hasel" – A gdzie jest napisane, ze tak bedzie, ze takie sa plany? Wewnatrzlinuksiarski FUD i powtarzanie plot nieukow?
Przy takim PolicyKit moze wreszci ustapi pieklo drobnych upierdliwosci "nie masz prawa zapisu". Cos za cos (przeciez nie globalnie zmieniam uprawnienia).
Policykit to akurat bardzo pożądana rzecz. Da się wyklikać dostęp użytkownika do poszczególnych komponentów systemu (i prawdopodobnie jest to rozszerzalne – będzie można zablokować grupie "sekretariat" instalowanie rozszerzeń do Firefoksa, grupie "sprzątaczki" odciąć dostęp do konsoli, a grupie "programiści" umożliwić montowanie nowych dysków)
No i sie zaczyna. Zazdrość, że to nie inna dystrybucja jest "najpopularniejsza"
Nie podoba sie – nie czytaj, nie używaj, propaguj Debiana wsród użytkowników Windowsa.
Wpierw chcą, zeby zniszczyc monopol MS, a teraz, gdy jakiejs dystrybucji sie to udaje, zaczyna wychodzic, dlaczego wolnosc nie idzie w parze ze spójnością i konsekwencją.
Zycze wiec wszystkim Debianowcą 100 % udziału w rynku, a Ubuntu niech pozostanie User Friendly jak do tej pory.
Ps. artykuł na temat Debiana tez mozesz napisac.
A co chciałbyś w tym artykule zamieścić? Spis tego jakie pakiety uaktualniono w zeszłym tygodniu i jakie nowe tapety i motywy debianowe do najpopularniejszych środowisk pojawiły się na kde-look.org i gnome-look.org?
@grze_S
Nie ja mam pretensje, że powstają tylko artykuły o Ubuntu…
Jak ktoś czuje się pokrzywdzony niech napisze swój artykuł dla wyrównania szans w przyrodzie.
De_sant ma w jednym rację. Pozwolenie na wyłączenie w prosty zabezpieczeń w najpopularniejszej dystrybucji może mieć opłakane skutki. Jeśli użytkownicy będą z tej opcji masowo korzystać, nadając sobie prawo np. do instalowania oprogramowania może dotknąć ich plaga malware znana do tej pory z windwows.
nie rozumiem. jeżeli komuś zależy na bezpieczeństwie i jest świadomy tego, co robi z komputerem, to w czym problem? nikt rozumny nie będzie nadużywał owej funkcjonalności, a przezorni zawsze ubezpieczeni nie będą jej używać wcale. do jednego można mieć zastrzeżenie – aby, bowiem taka funkcjonalność była odpowiednio zabezpieczona i aby w krytycznych miejscach system wyraźnie i dokładnie WIELGACHNYMI CZERWONYMI LYTERAMI informował użytkownika o następstwach odblokowania tego, czy tamtego, żeby potem nie było stękań, że system jest ble, bo pozwolił komuś zrobić sobie bubu. myslę, że to niczego wielkiego nie zmieni. przecież czy po staremu (gdzie system wszystko, co dotyczy swojej administracji rezerwuje root'owi) czy po nowemu (gdzie root może zezwolić na pewne akcje user'owi) będzie regulowany dostęp do istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa funkcji i miejsc w systemie, to nie ma znaczenia, dopóki administratorem systemu nie jest osoba niepoczytalna. dobry administrator systemu nigdy nie pozwoli user'owi popsuć systemu. tu mam sugestię, aby taka funkcja w ubuntu była wyłączalna, aby to administrator decydował, czy taki przycisk odblokuj w ogóle może się w okienkach pojawić i być obsługiwany. jednak w ogólności pomysł uważam za praktyczny i o ile zostanie odpowiednio zaimplementowany – za udany. pzdr
To na co pozwala ta aplikacja i tak jest możliwe teraz wystarczy dodać użytkownika do określonych grup, co jednak jest trochę bardziej skomplikowane.
Jednak natura ludzka jest taka, że są w większości leniwi – po co za każdym razem mam pisać sudo, podawać hasło itp., jak mogę to w prosty sposób wyłączyć i mieć spokój… Jeśli Ubuntu ma być Linuksem dla każdego i jego popularność będzie rosła tak jak do tej pory, albo i szybciej to w końcu taka postawa zwykłych użytkowników zacznie dominować – co stanie się wtedy ogromnym zagrożeniem. Dla tego, moim zdaniem nie należy odchodzić od tradycyjnych zabezpieczeń uniksowych, bo cała idea bezpiecznego systemu operacyjnego zmieni się w syf. Dobry admin to i z windowsem sobie poradzi – bardziej obawiam się o tych zwykłych uzytkowników namawianych na Ubuntu.
no, ale jakie widzisz zagrożenie? przecież nikt nie ma zamiaru zlikwidować tradycyjnych zabezpieczeń. jeżeli dwóch Twoich znajomych (jeden dlatego, że "zielony", a drugi – w innym kolorze, ale "leniwy", tak jak piszesz) "odbezpieczy" swoje komputery, to czy to negatywnie przełoży się na bezpieczeństwo Twojego systemu? nie widzę takiego zagrożenia. oczywiście nie wyobrażam sobie, aby takie rozwiązanie miało ewoluować w formę, w której będzie możliwe wyłączenie najbardziej krytycznych zabezpieczeń, np. dotyczących kryptografii, czy praw dostępu do plików systemowych czy innych. mam nadzieję, że takie "udogodnienie" będzie dotyczyć tylko i wyłącznie miejsc, w których odblokowanie dostępu do danego zasobu dla zwykłego użytkownika nie niesie za sobą zagrożenia np. unieruchomienia całego systemu lub wycieku jakichś ważnych danych.
masz rację, że wklepanie paru literek i wciśnięcie enter jest straaasznie czasochłonne i męczące. co zrobić? komuś to jednak ciąży i chyba wiele jest takich osób, skoro programiści postanowili pójść im na rękę. tak czy siak, jeżeli szarzy użytkownicy-administratorzy swoich systemów przywykną do odblokowywania wszystkiego, co tylko możliwe, choćby właśnie z lenistwa, to o ewentualne problemy, które z tego wynikną nie będą mieli prawa obarczyć nikogo poza sobą. ale też jak powiadam, niech owa "opcja" będzie nie tylko możliwa, także możliwa do wyłączenia. mało tego, domyślnie takie wyłączenie konieczności wpisywania hasła roota powinno dotyczyć przynajmniej bieżącej sesji logowania. przecież nikt normalny np. nie grzebie za każdym razem po uruchomieniu w plikach konfiguracyjnych. linuksy mają to do siebie, że można go w całości skonfigurować w trakcie pojedynczej sesji. jeżeli dyskutowane rozwiązanie pójdzie w innym kierunku, to też, choć nie aż tak jak Ty, sceptycznie o tym będę myśleć. tak na marginesie, jeżeli twórcy dystrybucji, która z zasady ma być przyjazna użytkownikowi (taką zdaje się jest ubuntu) próbują uprościć proces jej konfiguracji, czy administracji, to generalnie powinniśmy się cieszyć, oczywście, raz jeszcze powtarzając, pod warunkiem, że nowe udogodnienia będą wyłączalne, tak aby administratorzy mieli wybór. w firmach, czy szkołach na ten przykład zdecydowanie lepsze są okienka bez przycisku "odblokuj".
ale tak jak ktoś tu napisał, ważniejsze jest, aby ludzie od wszystkich linuksów robili zmiany i rozwijali je w obrębie obsługi sprzętu, wprowadzając nowe sterowniki i ulepszając już istniejące. i tak już kończąc, na Boga, ubuntu się rozwija. od początku cel był ustalony – system na biurko, łatwy w instalacji, obsłudze i konserwacji. tak rozumiem tekst rozprowadzany przez Canonical choćby na oryginalnych kopertach. nie miejmy pretensji dzisiaj do twórców o to, że wypełniają zarysowaną sobie pierwotnie misję. jeżeli ktoś ma trudności lub nie chce, bo np. nie czuje takiej potrzeby, wyzbyć się uniksowych przyzwyczajeń, to przecież ma ogromny wybór. na ubuntu świat się nie kończy. od czego jest debian? =) pozdrawiam
Oczywiście mnie to niczym nie zagrozi, nie mam zamiaru rezygnować z zabezpieczeń. Jednak… W windowsie też można pracować na koncie zwykłego użytkownika, ale nie znam nikogo (przynajmniej tych posiadających xp), który by w ten sposób postępował. Szkodliwe oprogramowanie wtedy miałoby znacznie mniejsze szanse zagościć w komputerze. Jeśli Linux zdobędzie w końcu poważny udział w rynku, to założę się, że większość zwykłych użytkowników nada sobie prawa jakie teraz ma root "żeby było prościej" – jeśli będzie to możliwe do przeprowadzenia w łatwy sposób. Oczywiście każdy będzie sobie winien.
Oprogramowanie nie koniecznie może pochodzić wyłącznie z repozytoriów (instalacja pobranych pakietów "jednym kliknięciem" itp). Stwarza to moim zdaniem niebezpieczeństwo na rozwój szkodliwego oprogramowania (zwłaszcza jeśli będzie można na nim zarobić) dedykowanego na systemy Linux i najpopularniejszą dystrybucję – Ubuntu.
rozumiem, co masz na myśli, tylko, że ten problem istnieje już dzisiaj i to na każdej platformie. naprawdę, twórcy dystrybucji nie poradzą nic na rosnące liczbę oprogramowania "osób trzecich", w tym także tego pisanego przez #@*&^$*&@#&#$@!!-synów, którzy dla kasy lub przyjemności robią na złość innym. mogą co najwyżej wyznaczać lub propagować jakieś standardy (otwarty kod jest chyba najbezpieczniejszym z nich) i to ma miejsce, ale programistom czy innym członkom społeczności nie powinni narzucać niczego. dzięki temu przecież w potęgę urósł microsoft. nie ma obawy, tak sądzę, aby jakakolwiek aplikacja czy cokolwiek, co potencjalnie mogłoby zaszkodzić pracującemu systemowi nigdy nieprzetestowane przez tysiące uczciwych ludzi nie trafi, czy to do repozytoriów czy na szanujące się witryny z oprogramowaniem. to, co ma linuks a czego nie ma windows to silna społeczność, która nie po roku czy miesiącu, ale natychmiast zareaguje na jakieś grubą czy też cienką nicią szyte przewały. ale jeżeli ktoś mimo zaleceń i ostrzeżeń wpakuje w swojego os'a coś, czego wcześniej nie sprawdził, bo nie wiedział, jak, albo nie miałem ochoty – co, na dodatek zostanie oznaczone jako niepewne przez społeczność, czy twórców systemu (podoba mi się tu klasyfikacja pakietów użyta w linux mint) i popełniać tego rodzaju administrację systemu będzie nagminnie, nie oglądając się na rezultaty (znam wiele windowsowców, którzy mimo ściągnięcia z jakiejś strony pliku z wirusem i potem problemów z nim związanych, powracają na tę stronę i ściągają inne pliki, też często zainfekowane – ludzie to mają łby), to w mig, zarówno przez osobiste doświadczenie, ale w szczególności dzięki rozważnej społeczności, dowie się, że jest głupi jak przysłowiowa tapeta w motylki i nadaje się co najwyżej do obsługi windows =P im więcej softu tym lepiej dla nas, mamy więcej wyboru. możemy coś wziąć, przetestować, zbadać zaglądając w kod (jeżeli nie jest dostępny to przezorni z miejsca to coś wyrzucą) i stwierdzić, czy coś jest przydatne i bezpieczne czy przeciwnie. użytkownicy windowsa tego najbardziej nam zazdroszczą. ci bez microsoft'u i firm antywirusowych z całym tym anty-oprogramowaniem nigdy nie wiedzą, czy są bezpieczni czy nie. generalnie jednak rozumiem Twoje obawy. potrzeba nam wszystkim ludzi, którzy nieustannie zwracają na ważne sprawy uwagę =)
Chwila, wy zauważyliście, że w Windows mechanizm autoryzacji dostępu jest jeszcze bardziej uciążliwy niż w Ubuntu? Tak na dobrą sprawę to domyślnie skonfigurowane Ubuntu jest o tyle niebezpieczne, że po pojedynczym użyciu sudo, przez 5 albo 15 minut można go użyć bez hasła i nie jest o tym wyświetlane żadne powiadomienie (a powinno być, ale nie takie uciążliwe jak w Debianie, tylko ikonka na panelu)
zwróć uwage, że to już tylko interes usera jakie programy instaluje, jakie dodaje repo itp. Należy pamiętaż że do repozytoriów oficjalnych NIE dostanie sie malware ani inne śmieci.
Opcja wyłączenia zabezpieczeń nie musi być przekleństwem, no bo przecierz trzeba ją najpierw wyłączyć.
Osobom którym zajeżałobędzie na bezpieczeństwie pozostawią zabezpieczenia w spokoju.
A coś takiego może się przydać dla osób np. nie mających połaczenia z netem, używających komputera jako maszyny do pisania.
Nie dramatyzujmy wystarczy że twórcy zamieszczą odpowiedni komentaż w opcjach wyłączenia zabezpieczeń a nawet średnio-inteligentny user przynajmiej się zastanowi.
Jedynie czego chcę od nowego Ubuntu, by dobrze obsługiwał sprzęt, który mam zainstalowany. By wreszcie ruszył skaner! Zainteresiwał mnie wątek zużycia energii. Co to niby ma oznaczać. Czyżby Ubuntu zużywała jej nadmiernie dużo?
Gdyby autor tlumaczenia zajrzal do zrodel by sie dowiedzial ze taki prefetcher nie trafi do hardego. Artykul oryginalny byl niskiej jakosci.
Ale wy macie problemy.
Linux to linux, dystrybucje to tylko ich małe odmiany.
Cieszcie się że Ubuntu się rozwija i kopie tyłki M$.
Używam teraz Ubuntu i co tego?? Jestem gorszy czy jak?? To jakaś przeklęta dystrybucja?? Nie i tyle. Teraz społeczność Linuksowa ma ten problem że zaczynają się w niej podziały, a do tego nie można dopuścić. S
I ja sie całkowicie zgadzam, korzystałem z różnych dystrybucji najbardziej podobał mi sie zenwalk, a teraz już od ponad roku mam ubuntu, i wcale nie czuję sie gorszy od użytkowników inych dystrybucji, mam wybór i to się liczy, debiam czy *buntu to przecież bracia. I fajnie by było gdybyście o tym nie zapominali ^^
Xorg – czy to oznacza ulepszenie wykrywania karty graficznej Unichrome np. w moim laptopie Amilo L7300 ?
W wersji aktualnej ubuntu niestety nie mam szans na uruchomienie chocby w trybie LiveCd :(
Czy da sie cos poradzic? Wszelkie opisy np. na forum ubuntu nie rozwiazuja problemu, ktory mialby poczatkujacy uzytkownik tego linuxa.
ja też mam ten problem z grafiką unichrome chipset via na laptopie BenQ R23E :-( oczywiście tylko z ubuntu bo debian wspiera to bez problemu.
Ja bym chciał żeby Ubuntu z wersji na wersję nie tylko zmieniało numerki na wyższe, ale żeby też wraz z numerkami w końcu rosła jego stabilność, bo z wersji na werję stoi ona coraz niżej… A niby bazowanie na Debianie miało dać takie super efekty… zresztą parę chwil przy Debianie i już ma się to co jest w Ubuntu + stabilność(repo nanolx'a)
:)
Skoro pojawił się artykuł 'co nas czeka w Ubuntu' to pewnie autor, żeby nie wywoływać dyskusji typu 'myślę linux, mówię Ubuntu' i jednego wielkiego flame war niedługo uraczy nas artykułami 'co nas czeka w openSUSE/Mandrivie/Fedorze/Gentoo/Archu' oraz innych popularnych dystrybucjach, prawda? :)
Taki się artykuł pojawi jaki zostanie napisany/przetłumaczony. Tu masz listy TODO:
- http://wiki.jakilinux.org/pw-artykuly
- http://wiki.jakilinux.org/do-tlumaczenia
- http://wiki.jakilinux.org/instalacja-i-konfigurac…
Działaj!
Mówisz i masz! Co nowego w nadchodzącej Mandrivie 2008.1 Spring http://linuxnews.pl/nowosci-w-mandrivie-20081-spr… :)
Uwazam, ze stabilnosc Ubuntu rosnie z numeru na numer.Tez w pewnym momencie uleglem zludzeniu, ze jest odwrotnie. Szczegolnie po przejsciu z z 7.04 na 7.10. Teraz wlasnie, po trzech m-cach eksperymentow z 8.04 (mimo wszystko jestem pod wrazeniem nowych funkjonalnosci, choc co kika tyg. poprawki rozjezdzaja system) na 7.10 wrocilem. I co? Jestem zaskoczony poprawa jakosci pracy 7.10.
Pod presja juzera ("Funkcje! Funkcje! Funkcje graficznie!") kolejne Ubuntu wypuszczane sa w zasadzie w fazie beta. Opuszczamy, w poszukiwaniu nowego, poprzednia, ubozsza a b. dopracowana, generacje i narzekamy.
Postanowilem dawac se kilka mcy na przeczekanie najgorszego i nie rzucac sie na nowe (no, moze podebrac paczuszke).
Michuk i Jony- dzięki ;)
Jacek Jankowski- z wersji na wersję ja i paru moich znajomych byliśmy częstowani nowymi 'usprawnieniami'- 6.06 potrafił rozwalić tablicę partycji z LiveCD, 6.10 w losowych momentach zaczynał mulić, 7.04 pewnego dnia po prostu nie wstał a ostatnia wersja nawet nie raczyła się uruchomić… podziękowałem za taką dystrybucję dla ZU, zresztą nie ja jeden. Dla odmiany Mandriva na którą tak masa ludzi psioczy okazała się przyjemna i stabilna a openSUSE wcale nie jest taki ociężały i wolny jak go malują, do tego jako jedyny na starcie oferuje mi takie 'ficzery' jak obsługa wszystkich klawiszy multimedialych czy stan wstrzymania.
To ja miałem farta – od 6.10 tylko raz pokazał mi się kernel panic (ale już przy zamykaniu systemu ;P), żadnych innych problemów nie miałem (teraz 8.04)
Od niedawna jak od niedawna, ale wstrzymanie mam, zawsze się budzi, ale z ustawionym na 100% wiatraczkiem k. graficznej.
System jest nieco ociężały (GNOME ładuje się piekielnie długo), ale spokojnie da się pracować.
A ja nadal nie widziałem jeszcze nigdy stabilnego Ubuntu. A patrząc po bajerowaniu to szybko nie zobaczę.
Nie chcę się powtarzać, ale twórcy Ubuntu, mogliby popracować na stabilnością swojego dziecka, bo z wydania na wydanie jest gorzej. Na co mi jakieś graficzne konfiguratory jeśli NIE DZIAŁAJĄ X-y – testowałem Hardy'ego w wersji LiveCD aplha5 – na jednym laptopie z grafiką Intel 915 X-y nie wystartowały w ogóle, na Intelu 950 w drugim laptopie miałem fonty nie 8 pixeli a 8 centymetrów. Świetne zadatki na LTS'a, wersje stabilną czy jak tam sobie ją nazwą – system NIE DZIAŁAJĄCY na najbardziej standardowym zestawie chipsetów od Intela na 2 miesiące przed wydaniem. Przecież to jest jakieś nieporozumienie!
Pozdrawiam!
Zaznaczam, że:
- nie jestem wrogo nastawiony do Ubuntu, wręcz przeciwnie – życzę tej dystrybucji najlepszego, ale nie można podbijać świata zwyczajnym bublem…
- to że testowałem wersje alpha 5 nic nie zmienia – pozostaje ok. 2 miesięcy do "stabilego" wydania, a tu takie "kwiatki"
- znam przyczynę i rozwiązanie (pośrednie) problemu z X'ami – chodziło mi tylko o przedstawienie punktu widzenia ZU, do których przecież Ubuntu jest kierowane.
Ubuntu bazuje na pakietach experimental, co dla mnie jest trochę niepokojące. Poza tym przez te wszystkie aplety i pluginy gnome w Ubuntu jest mocno ociężały. Mimo wszystko miło będzie potestować nową wersję
pozdr.
Ubuntu bazuje na pakietach unstable a nie experimental
Unstable oraz Experimental inaczej nie byłoby tam wielu pakietów właśnie z repo Debiana Experimental – porównaj sobie repo Hardego i Debiana a się przekonasz – jeden z przykładów: KDE4
@Logansan:
>- to że testowałem wersje alpha 5 nic nie zmienia – pozostaje ok. 2 >miesięcy do “stabilego” wydania, a tu takie “kwiatk
jasne, że zmienia. Wersja alfa to wersja alfa. Oceń wersję finalną. Nieważne jak niewiele czasu zostało. Alpha jest do testowania etc.
Ostatnio coraz popularniejsze jest używanie oprogrmowania w wersji beta etc. Ok, sam używam Firefox3b03. Używanie formatów w fazie alpha, beta zobowiązuje raczej do poinfromowania producenta o błędzie (choć oni mogą o nim wiedzieć i mieć na liście TODO), a nie narzekaniu że nie działa.
@Logansan
Wersja testowa (tym bardziej Alpha) nie jest dla ZU. Twoje argumenty są absurdalne. To jest zupełnie tak, jabyś wszedł do kuchni i opierniczał kucharza za to, ze na dwie godziny przed podaniem posiłku tak podstawowa rzecz jak ziemniaki nie są jeszcze gotowe.
- dla Ciebie za nieprzemyślenie tematu
Wcale nie twierdze, że alpha jest dla ZU. Chodzi mi tylko o to, że 2 miesiące to bardzo mało czasu jak na przejście z "alphy" do wersji "stabilnej", tym bardziej, że ciągle nie działają (lub działają wadliwie) na najbardziej standardowym sprzęcie podstawowe elementy systemu… Pamiętajmy, że Ubuntu 8.04 bedzie LTS-em – systemem, którym powinny się interesować np. firmy, instytucje, uczelnie… a w obecnym stanie dystrybucji (powtarzam: na 2 miesiące przed wydaniem) nie rokuje ona dla nich korzystnie…
PS może mam za wysokie wymagania co do stabilności i bezawaryjnej pracy systemu (właśnie dlatego przeszedłem na Debiana)
@oldfield: dla ciebie + na zachęte… postaraj się wczuć w moje tezy :)
Pozdrawiam!
PS Porównywanie tworzenia systemu operacyjnego do gotowania zupy lub używania bety Firefoxa zrozumiałbym gdybyśmy pisali te komentarze na jakiwindows.org ;)
Oznaczenie Aplha w oprogramowaniu oznacza mniej wiecej tyle co bardzo nie stabilne i służące raczej do testów. Mi się na miesiąc przed wydaniem nie chciał zainstalować 7.04 alpha któraś tam a już wersja oficjalna ok. Taki morał z tego że jak chcesz stabilności to musisz poczekać
@Logansan, na mojej 915 Xy normalnie ruszyły (jak zawsze). Zabolało mnie tylko, że cała moja wiedza jaką zdobyłem używając Ubuntu, poszła się j… , ponieważ w xorg.conf nie było wpisów, a akceleracja i touchpad działał ;/
Patrząc na rozwój ubuntu(idzie w dobrą stronę ale to z zabezpieczeniami mi się nie podoba :P ) , to nie długo nowy windows od MS będzie się nazywał ubuntu 9.04 :P
Tak sobie siedzę i czytam i z podziwu wyjść nie mogę.
Owszem – jestem laikiem czy jak kiedyś w czasach Amigi powiedziano by lamerem ale część z Was zdaje się sugerować że uproszczenia dla użytkownika pojawiające się z każdą kolejna wersją Ubuntu są "be".
Owszem – rozumiem też że jeśli umie się coś więcej niż inni należy to podkreślać i zaznaczać bo to zarówno buduje własne ego jak i sugeruje rozwój pozostałym ale jedno małe "ale" z mojej strony…
Jeśli kolejne dystrybucje nie będą szły w kierunku wspomagania upośledzonych informatycznie (np mnie) to pozostanie 99% społeczeństwa nie tylko polskiego używanie Windows!
Pamiętam jeszcze czasy kiedy moja ukochaną Amigę wypierały (gorsze jednak w tamtych czasach) pecety z jednej prostej przyczyny – pecetowego hardwaru jak i softwaru było zatrzęsienie a Amigowy hardwar był mało dostępny i drogi. Amiga umarła.
Jeśli linux będzie wymagał od ludzi poświęceń takich jak choćby konieczność używania konsoli skończy podobnie.
"Po co mi pilot? Jak bym nie mógł podnieść tyłka do telewizora" mawiał mój sąsiad kiedyś… ;) Kupcie dziś telewizor bez pilota ;)
P.s. Do młodzieży – piloty sterujące sprzętem RTV pojawiły się stosunkowo niedawno :D
@uncleho
Zeby nie było anonimowo to masz +1 ode mnie :)
Jak na moje oko wszystko w świecie Linuksa dąży do tego co napisałeś – jedyne zastrzeżenia jakie mogą być co do niektórych dystrybucji (np. Ubuntu) to takie, że należy te zmiany wprowadzać z głową – metodą usprawnień lub w ostateczności złotego środka a nie kosztem czegoś (np. bezpieczeństwa, stabilności lub wręcz w niektórych ekstremalnych przypadkach zniszczenia hardware'u przez system).
Ubuntu jest dobrą dystrybucją i ma bardzo dużo zalet – lecz nie mówi się za wiele o wadach, których użytkownicy z niej korzystający powinni być świadomi, tym bardziej że nie są one najczęściej "błahe"
Natomiast uproszczenie Linuksa (jako ogółu dystrybucji i ilości/jakości/funkcjonalności składników) nie tylko stało i staje się faktem, lecz wręcz większość wysiłków obecnie jest skupiona właśnie na tym – wystarczy porównać co reprezentował sobą Linux nawet sprzed 2 lat a co reprezentuje dziś, nie mówiąc już o dystrybucjach sprzed 4, 6 czy 10 lat.
A zrobią w końcu w standardzie użytkownika root i "normalne standardowe" pozyskiwanie uprawnień?
sudo passwd albo przez menedżer. Obecna forma jest nieco bezpieczniejsza, chociaż na dobrą sprawę gdm jest tak skonfigurowany, że użytkownik nie ma prawa zalogować się graficznie na roota
mozna sie zalogowac na roota
wybieram tryb konsoli i wpisuje login root i haslo
i jest root na iXach
( Debian SID )
Przecież wystarczy tylko kilka chwil w googlach i konsoli, żeby było, jak zresztą nie jedna rzecz w systemie dla ZU ;)
Cześć,mam pytanie,a w wesje z XCFE czyli Xubuntu jest nowy wygląd?? czy to samo??
Jakoś nie zostałem powalony mnogością zmian w tej "najlepszej-dystrybucji-linuksa", żeby nie powiedzieć, że momentami budzą uśmiech politowania na niejednej twarzy, jak np Brasero(to w repo Ubuntu do tej pory tego nie było? Debian ma to od dawna…), czy to całe Policy Kit. Nie gadajcie mi proszę, że ludzie odblokowywując jakąś rzecz będą mieć świadomość na co się piszą- wygra wygoda i lenistwo, co pociągnie za sobą kolejne narzekania na "najbardziej-userfriendly-linuksa-ever". W Windowsie też mamy wybór czy chcemy mieć konto z pełnym dostępem do wszystkiego i ograniczonym kontem użytkownia i co wybierają ludzie na desktop? Wiadomo… i to samo może się zdarzyć tu. Niektóre "nowości" typu panel kontroli nad funkcjami systemu wydają się być lekko zgniłym owocem, bo takie SUSE czy Mandriva miały podobne narzędzia już dawno, czyż nie? No i wiadomo- stabilność. Podobno bazowanie na Debianie miało dać super rezultaty a tu co? Po przejściu wersji z testing na stable nie ma co się napalać na nią tylko czekać aż zostaną wydane poprawki błędów. Ogólnie odnoszę wrażenie, że te zmiany są nieco na siłę i to nie pierwszy raz,..
Ubuntu też. Tyle że teraz jest domyślnie instalowane.
Ludzie używają tego co jest domyślne. Windows (do Visty) domyślnie pozwala na wszystko i stąd problemy. Ustawienie domyslnie bezpiecznego rozwiązania (jak w Viście czy Ubuntu) z możliwością poluźnienia uprawnień to chyba dobry krok.Czy wolałbyś, żeby z defaultu dawał roota?
Ogólnie — tak, marudzisz.
devil_dice Ubuntu jest wśród Linuxów od 2004 roku,a Mandriva od 10 lat czy nie lepiej,więc nie trolluj:( i od jakiegoś czasu jest najpopularniejszą dystrybucją Linuxa na świecie i to oczymś świadczy:)
o tym że nie jesteś w temacie?
Windows jest najczęściej używanym systemem przez ludzi na świecie i to też o czymś świadczy ;)
O tym że go rozprowadza bardzo przedsiębiorcze przedsiębiorstwo MS gdzie kasa wylewa się oknami z ich drapaczy chmur?
O tym że najlepszym sposobem na klienta jest uzależnienie poprzez przyzwyczajenie?
O tym że inwestuje się 80% środków na marketing i sprzedaż a nie dopracowanie systemu?
O tym że we wszystkich nowych komputerach jakie kupujesz w 99% przypadkach musisz je kupić z Windowsem i nie masz innego wyboru?
Jeżeli nie o to to o co? Stabilność? Małe wymagania sprzętowe? Niska cena? Bezpieczeństwo? Odporność na spyware adware i większość wirusów? Darmowe aktualizacje? Nowoczesne rozwiązania? Czy to że klikasz Start by wyłączyć komputer?
Jeszcze jakby w tym Brasero "wynaleźli" weryfikację …
Denerwuje mnie, że zmienili wygląd w Brasero. Chyba, że da się to zmienić. W wersjach starszych od 7 przegląd plików jest z prawej strony a tu jakieś durne kombinacje nie wiem po co. Człowiek się przyzwyczai a potem nie wygodnie mu się pracuje, ech… U mnie system tak jak starsze wersje działa i wykorzystuje cały sprzęt. Lenovo tj. stary IBM + bebechy Intela i wszystko jasne tj. gwarantowane, że wszystko będzie działać od kopa ; ) System Bardzo szybki, szybko się uruchamia, lekki, nie żre dużo zasobów. Ciekawe jak będzie działał zainstalowany z linii poleceń ;D
Dla mnie bomba a to dopiero jeszcze nie skończona wersja, która będzie rozwijana i poprawiana przez 3 latka ; )
A co z parkowanie głowic na laptopach dalej będzie trzeba konfigurować ręcznie??
nie , tym razem pewnie to naprawią (wystarczy zgłosić bug'a i czekać – przez 6 miesięcy od wydania stabilnej wersji pojawiają się poprawki bug'ów – czasami się wyrabiają), miejmy nadzieje że Ubuntu nie będzie niszczyć innych rzeczy tym razem np matryc monitorów poprzez złe wykrycie i odświeżanie bo wtedy na poprawki bugów czeka się dłużej z powodu zwiększonej ich ilości… :P
oja… juz się nie moge doczekać :)
Ogólnie wszystko gra, ale…
Próbowałem Ubuntu (w różnych wersjach) i nie spodobało mi się kilka rzeczy:
- Brak "Panelu Sterowania" np. Yast z SuSE czy MCC (Mandriva/PCLOS)
- Czasami jest domyślnie w systemie kilka programów do tego samego zastosowania
- Za dużo programów w wersjach niefinalnych (Bety i RC)
- Ogólnie trochę tak chaotycznie wszystko zorganizowane
Zdecydowanie wolę SuSE którego używam i jestem zadowolony.
z tymi betami i RC, to nie wiem, czy macie racje, bo np ff3 beta, jest szybsza, bezpieczniejsza(czasem zdarzy sie jej wysypac, ale osobiscie wole to niz wyciek pamieci w ff2, i zajmowanie przez niego ponad 300mb RAM) niz ff2, a to juz nie wina tworcow ze finalna wersja ff3, wyjdzie po premierze ubuntu;)
ale fajnie ze tak lubicie walczyc ktore distro lepsze, pewnie dlatego wciaz windows rzadzi:]
glownie siedze na debianie uwielbiam go (pewnie wedle zasady ze zwykle wybiera sie to co bylo pierwsze) (przyzwyczajenie) ale wkurza mnie jak atakujacy ubuntu uzywaja argumentow ktore sa nieprawdziwe – to ze ubuntu jest niestabilne niedopracowane i ma wiele problemow a debian jest stabilny dopracowany i w ogole lepszy – to BZDURA – stabilny debian etch ma mnostwo bledow i niedopracowan – od dnia wydania do chwili obecnej nie jest mozliwe zainstalowanie w debianie etch eclipse i azureusa na raz – albo to albo to – 1 biblioteka w 2 wersjach nawzajem sie wykluczajacych albo eclipse albo azureus – na moim laptopie hp compaq nx 7300 zarzadzanie energia nie tylko ze nie dziala ale moze rozwalic mi laptopa znany blad laptopow hp "bad state" powoduje ze nie wiem czy dziala na baterii czy na zasilaniu ze nie wiem na ile starczy bateria ze dysk wariuje ze wiatrak dysku przestaje dzialac po powrocie z wygaszacza oczywiscie da sie to rozwiazac sa juz sposoby ale w debianie etch nie ma na to aktualizacji w debianie testing/lenny i sid tez nadal to zle dziala a w ubuntu dziala okej – tworcy debiana zalecaja uzywac aptitude w debianie etch ze prosciej lepiej i w ogole ale to bzdura bo nie dopracowali zaleznosci uzywanie aptitude zalecane jest chyba zeby testowac – po domyslnej instalacji mam jadro 686 ale uzywajac aptitude aby zainstalowac sterowniki nvidia instaluje mi sie modul nvidia dla jadra 486 zajebiste i w ogole super :P – jesli chodzi o chwalenie przez uzytkownikow debiana uzywania debiana w wersji testing albo unstable ze co chwile aktualizacje unowoczesnienia ze stawiasz i masz najnowszy system z dobrymi dopracowanymi pakietami ja przepraszam ale nie da sie normalnie uzywac ani debiana testing ani unstable co chwile sa niespelnione zaleznosci bledy w zaleznosciach w repozytoriach debiana testing brakuje wielu pakietow przez wieksza czesc czasu a w debianie unstable co chwile trafiaja wadliwe pakiety ktore caly system rozwalaja – i to jest wspaniala dystrybucja ze co chwile trzeba backportowac kompilowac samemu zamiast uzywac apt mieszac testing z unstable i unstable z testing – normalny czlowiek ma prace dom rodzine i mnostwo obowiazkow a dobra trwa 24 godziny zawsze – chce sobie zainstalowac debiana unstable z zestawem potrzebnych mi aplikacji bo za tydzien bede musial wykonac prace ale nie bo w tym tygodniu nie nalezy aktualizowac bo w tym tygodniu ten pakiet sie nie zainstaluje bo ma niespelnione zaleznosci a instalacja tego wymaga aktualizacji ktorej zrobic nie mozna — sory za to co powiem bardzo lubie debiana ale albo to wszystko za bardzo przyspieszylo i za duzo jest nowych pakietow za czesto modyfikowanych albo tworcy debiana nie sa wcale tacy niezli i wiele bledow ktore jest w ubuntu jest dlatego ze ubuntu opiera sie na debianie i wiele rzeczy ktore nadal sie chrzania w debianie w ubuntu jest naprawionych ale tworcy debiana nie przyjma poprawek od ubuntu no nie:P
Nie ma jak dane od zrodla:
http://www.ubuntu.com/testing/hardy/beta