Mandriva Xtreme2 — czyli komercyjny Linux
18 lutego 2008, michuk
Mandriva Xtreme 2 to płatna wersja systemu Mandriva Linux, stworzona przez amazis.net specjalnie na polski rynek komputerowy. Miałem okazję przetestować Xtreme2 na laptopie z serii HP dv1000. Oto moje doświadczenia.
Autor: Borys Musielak
Najpierw motywacja. Po co instalowałem na komputerze nowy system? Nie tylko dla samych testów. Szukałem dystrybucji z KDE, która sprawiłaby mi najmniej kłopotów z szybkim dostosowaniem do potrzeb użytkownika niezainteresowanego “tym co pod spodem” robi system, tylko wymagającego aby “po prostu działał”. Tym użytkownikiem jest moja żona
Jako że na laptopie zainstalowany był wcześniej system Ubuntu 7.10 (i nie do końca spełniał pokładane w nim oczekiwania) część porównań będzie się tyczyć właśnie Gutsy Gibbona. Tyle słowem startu, zabieramy się wiec do testowania!
Instalator
Tradycyjnie omawianie systemu należy zacząć od instalatora. Tyle że nie ma co omawiać. System się po prostu instaluje, bez problemu. Dostarczona płyta DVD zawiera mnóstwo oprogramowania, w tym kilka środowisk graficznych (możemy je wybrać instalując system). Domyślne wartości są bardzo sensowne i przygotowane tak, żeby nawet osoba po raz pierwszy instalująca system operacyjny poradziła sobie. Naprawdę nie ma o czym pisać — po prostu działa. A tak to wygląda:
Graficzne efekciarstwo
Moją uwagę zwrócił dość “odważny” temat graficzny, począwszy od samego instalatora, przez butowanie systemu, po menedżera sesji, aż do właściwego pulpitu. Temat spójny, nie powiem, ale jak dla mnie zbyt efekciarski, a przy tym niestety nie tak profesjonalnie wykonany jak temat Ubuntu, Fedory czy nawet oryginalnej Mandrivy 2008, na której bazuje Xtreme 2. Wydaje się, że grupą docelową Xtreme jest nastoletni użytkownik portalu fotka.pl (nic nie ujmując temu serwisowi), nie osoba potrzebująca system do pracy. Tyle odnośnie pierwszego wrażenia.
Centrum multimedialne
Mandriva Xtreme 2 domyślnie instaluje wiele programów, które normalnie musielibyśmy sami ściągnąć z sieci i skonfigurować. Przeglądarka Firefox wyposażona jest od razu we wtyczki Flash, Java i mplayer, dzięki czemu wszelkie multimedialne treści znajdujące się na stronach po prostu działają. To na pewno ogromna zaleta dla kogoś kto nie jest obeznany w sposobie instalacji i konfiguracji tych dodatków, co może (bazuję tu na doświadczeniu) sprawić kłopot zarówno pod Linuksem jak i w systemie Windows. No więc w Mandrivie kłopotu nie ma, bo centrum multimedialne, jak reklamowane tak działa.
Programy muzyczne (Kaffeine i Amarok) również wyposażone są na start we wtyczki umożliwiające odtwarzanie najpopularniejszych formatów, zarówno wolnych (jak OGG, Flac czy Theora), jak i własnościowych (jak MP3, AAC, WMA czy RealAudio).
Niestety nie jest do końca różowo. Kaffeine (korzystające z silnika Xine) zacinało się odtwarzając film na płycie DVD (mimo zainstalowania biblioteki libdvdcss2, odpowiadającej za odczyt zakodowanych płyt). Co ciekawe, mplayer nie miał z tym żadnego problemu i filmy odtwarzał bez opóźnień. Ewidentnie problem leżał w domyślnej konfiguracji.
Pomijając tę drobną niedogodność, trzeba przyznać, że Mandriva Xtreme 2 sprawdza się jako odtwarzacz wszelkiego rodzaju multimediów i domyślnie wspiera o wiele więcej formatów niż inne systemy jakie testowałem (jak Windows XP, Vista, Ubuntu 7.10 czy Fedora 7).
![]()
Centrum sterowania Mandriva Xtreme2
Obsługa laptopa
Jako że laptop HP dv1000 nie jest już pierwszej młodości, wydawało się, że z jego obsługą system nie będzie miał problemów. Ubuntu 7.10 radziło sobie z nim wręcz znakomicie, wykrywając wszystkie klawisze multimedialne oraz doskonale radząc sobie z często problematyczną hibernacją i wstrzymaniem.
Niestety, Mandriva poradziła sobie o wiele gorzej. Klawisze multimedialne nie zostały wykryte. Jedyne na co pozwolił system to regulacja jasności korzystając ze skrótu Fn+klawisze funkcyjne. Nie działała kontrola głośności z użyciem specjalnych kluczy, skróty do hibernacji, wstrzymania czy wyłączenia systemu.
![]()
Ciekawe efekty po wyjściu powrocie
ze stanu wstrzymania systemu
Sama hibernacja wprawdzie zadziałała, ale już wstrzymanie (suspend to RAM) okazało się nieużywalne. Po wybudzeniu ze snu serwer X wariował, nie pozwalając na normalną pracę. Działo się tak zarówno przy włączonych jak i wyłączonych efektach 3d (Compiz). Co ciekawe, nawet zabicie Xów i ponowne zalogowanie do KDE nie pomagało. Po wstrzymaniu konieczny był reboot, aby wrócić do pracy (co oczywiście sprawia, że funkcja staje się nieużywalna).
Praca z systemem
Na pewno ciekawi Was jak wygląda codzienna praca z Mandrivą Xtreme. Jako, że sam systemu właściwie nie używam, zdam się całkowicie na relację mojej żony. Oczywiście należy pamiętać, że to subiektywna opinia, oparta głównie na wrażeniach z codziennej pracy, a nie na żadnych danych technicznych, benchmarkach, statystykach czy wyliczeniach.
Działa wolniej niż Ubuntu, szczególnie irytujący jest wolno działający konfigurator sieci: trzeba czekać dobre kilkanaście sekund zanim się pojawi, w Ubuntu odświeżanie sieci działało o wiele szybciej. To denerwujące szczególnie jak szybko chcę się połączyć z siecią na uniwersytecie i trzeba czekać wieki zanim pojawi się lista dostępnych sieci.
Poza tym, menu główne jest nieintuicyjne, nie mieszczą się tam wszystkie aplikacje, trzeba ciągle przewijać, poprzednie menu (chodzi o menu GNOME z Ubuntu) było lepsze.
Po powrocie z hibernacji czasem pojawia się napis “wstrzymanie nie powiodło się” — nie bardzo rozumiem co to znaczy.
Dodam tylko, że system udało się doprowadzić nieco do ładu wyłączając wszelkie “opóźniacze” w rodzaju przezroczystości na pulpicie, efektów specjalnych pulpitu (nie mówię to o Compiz, które wyłączyłem od razu, ale raczej o efektach KDE) czy zastosowaniu standardowych metod przyspieszenia linuksowego pulpitu opisanych na stronie Optimizing Desktop Performance.
Sęk w tym, że zarówno w Ubuntu jak i w Fedorze nie trzeba było przeprowadzać tych wszystkich czynności — system od razu działał szybko i stabilnie.
Aktualizacja
Jako że moja wersja Xtreme dostarczona była z oficjalnym wsparciem, a także z dostępem do dedykowanego serwera aktualizacji (szkoda, że tylko przez rok), postanowiłem przeprowadzić aktualizację systemu. Konieczna była w tym celu rejestracja w serwisie MandrivaClub.pl i uzyskanie specjalnego adresu serwera aktualizacji, z osobistym hasłem.
Mandriva, w odróżnieniu od Ubuntu czy Fedory, nie informuje użytkownika o nowych aktualizacjach, trzeba więc wykazać się inicjatywą i samemu co jakiś czas sprawdzać czy nie pokazały się w repozytoriach nowe wersje pakietów. Aktualizację przeprowadziłem przez Centrum sterowania Mandrivy (dość intuicyjny interfejs). Całość trwała bardzo długo, dobre kilka godzin, kilkakrotnie zmuszając mnie do ręcznej interwencji z powodu konfliktów w pakietach. Ostatecznie aktualizacja zakończyła się pomyślnie, zrestartowałem system i… zostałem bardzo mile zaskoczony.
Po aktualizacji:
- zniknął problem ze wstrzymaniem systemu — zaczęło to działać bez żadnego problemu, po wybudzeniu ze wstrzymania sieć i urządzenia zewnętrzne działały bez skazy (co bywało problemem w Ubuntu),
- zaczęły działać niektóre klawisze funkcyjne, m.in. wstrzymanie przez skrót
Fn+F4, - system zaczął działać jakby nieco szybciej (subiektywna opinia).
Nie zniknęły natomiast takie problemy jak:
- dziwne wyskakujące okienko informujące o braku pliku tapety podczas logowania do KDE,
- wolno działający menedżer sieci.
Wygląda więc na to, że warto zgłaszać raporty błędów, gdyż są one poprawiane na bieżąco przez ekipę Mandriva Polska.
![]()
Okienko informujące o braku tapety(?) — standardowe powitanie Mandrivy
Cedega, CrossOver
Z kompletną wersją Mandrivy Xtreme2 dostarczane są licencje dwóch komercyjnych aplikacji: Cedegi i CrossOver. Ta pierwsza służy do uruchamiania gier przeznaczonych dla Windows pod Linuksem. Drugi ułatwia uruchamianie aplikacji Windows, m.in. pakietu Microsoft Office, Adobe Photoshop, Autocad, etc.
Instalacja tych programów była nieco problematyczna. Na stronie Mandrivy udało mi się dokopać do moich osobistych kluczy (serial) oraz instrukcji instalacji. Wymagało to wizyty na stronach producentów, rejestracji oraz ręcznego ściągnięcia tych programów i ich ręcznej instalacji. To zdecydowanie powinno być o wiele lepiej zintegrowane z systemem. Jeśli mi jako kilkuletniemu użytkownikowi systemów linuksowych sprawiło to nieco problemów, użytkownik docelowy systemu Xtreme2 na pewno sobie z tym nie poradzi. Idealnym rozwiązaniem byłaby instalacja za pomocą Centrum Sterowania Mandrivy Xtreme, z automatycznym zakładaniem konta i bez potrzeby ręcznej konfiguracji programów.
Sama Cedega nie okazała się być w moim przypadku użyteczna. Twórcy ewidentnie koncentrują się na użytkownikach posiadających karty graficzne ATI i NVidia, zaniedbując użytkowników zintegrowanych kart Intela. O ile na Windows nie było problemu z instalacją i odpaleniem takich gier jak Civilization IV czy Heroes IV, w Mandrivie z Cedegą nie udało mi się tego osiągnąć (na próby poświęciłem około godziny, podczas której przejrzałem kilka opisów instalacji i kilkanaście forów z problemami, nie znajdując rozwiązania dziwnych błędów InstallShielda).
Neostrada, Blueconnect
Jako że łączę się z Internetem przez kablówkę, nie testowałem reklamowanych przez Mandrivę konfiguratorów usług internetowych popularnych w Polsce jak Neostrada, Net24, Blueconnect czy iPlus. Warto jednak o nich wspomnieć, bo Mandriva Xtreme2 to jedyny system linuksowy dostępny w Polsce, który domyślnie wspiera te usługi i to z namaszczeniem firm je dostarczających. I mimo że w Ubuntu połączenie przez ADSL czy GPRS również nie jest problemem (dzięki takim aplikacjom jak ubudsl i GPRSConnect), to na pewno domyślne wsparcie w Mandrivie należy zaliczyć do atutów tego systemu.
Wsparcie techniczne
Przez stronę pomoc.mandriva.pl zarejestrowani klienci mają dostęp do pomocy technicznej. Skorzystałem z tej możliwości nieraz i muszę przyznać, że ta usługa działa sprawnie. Odpowiedzi na pytania otrzymałem w krótkim czasie (nie dłużej niż 24 godziny). Zgłoszone przeze mnie problemy zostały z lepszym lub gorszym skutkiem rozwiązane. Czasem sprowadzało się to do zrobienia najnowszej aktualizacji, czasem do nieco bardziej skomplikowanej czynności. Na przykład problem z wyskakującym okienkiem informującym o braku tapety spowodowany był brakiem pliku splash dobranego do mojej rozdzielczości. Wystarczyło utworzyć dowiązanie symboliczne o odpowiedniej nazwie w katalogu /var/lib/mandriva/kde-profiles/xtreme2/share/apps/ksplash/Themes/Xtreme i problem zniknął.
Ogólnie wsparcie bardzo polecam, szczególnie posiadaczom niepewnego sprzętu. Dzięki niemu zaoszczędzić można wiele godzin przeszukiwania forów i spędzić ten czas w bardziej przyjemny sposób, na przykład idąc na spacer.
![]()
Mandriva Xtreme2 Studio — alternatywna metoda uruchamiania aplikacji
Czy warto?
Czy warto więc kupować płatną wersję Mandrivy Xtreme2? W czym lepsza jest ona od bezpłatnego Ubuntu, Fedory, openSUSE czy wreszcie Mandrivy w wersji Free? Na pewno ogromnym plusem jest wstępna konfiguracja, która umożliwia rozpoczęcie korzystania z systemu bez żmudnego przeglądania forów w celu odnalezienia recepty na włączenie obsługi empetrójek. Cedega i CrossOver mogą się przydać, jeśli zależy nam na uruchamianiu gier i programów Windows (pamiętajmy jednak, że do tego potrzebna jest dobra karta graficzna z aktualnymi sterownikami). Nie polecam za to Mandrivy Xtreme2 użytkownikom laptopów wymagających systemu do pracy, czy też bardziej zaawansowanym użytkownikom Linuksa (dla tych pierwszych Ubuntu lub openSUSE będzie lepszym rozwiązaniem, Ci drudzy bez problemu uzyskają funkcjonalność Xtreme2 w dowolnym systemie, a jako że wartości domyślne raczej ich nie zadowolą, dodatkowe kilka godzin na konfiguracji spędzą na dowolnym systemie, włączając w to Xtreme).
I jeszcze rada dla tych, którzy zdecydują się kupić Mandrivę Xtreme. Przed zakupem polecam upewnić się, że dostajemy najnowszą wersję Xtreme2, z naprawionymi błędami, z pierwszego wydania Xtreme2. Zaoszczędzi to na pewno sporo wysiłku zarówno Wam jako użytkownikom jak i pracownikom supportu Mandrivy, którzy nie będą musieli ponownie rozwiązywać rozwiązanych już problemów.
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)


hm , a mnie zastanawia czy to duży problem w Ubuntu klinkąć/wkleić do konsoli i nacisnąć enter ? Oczywiście opis ładny i przejrzysty ..
Co do Ubuntu to mam nadzieję że już w 8.04 nie będzie dziwnych kwiatków jakie ma Gutsy Gibbon.
Dla tych którzy nie wiedzą jak zainstalować kodeki polecam:
http://it.imasters.pl/?q=instalacja-dodatkow
Kopiuj / wklej i po kłopocie.
Powodzenia.
Pod warunkiem, to że działa; a w Ubuntu 7.04 (o wiele lepiej działającym niż 7.10 - moja jak najbardziej subiektywna ocena) z repo zniknęła Java itp. komponenty - to tak co by nie było za słodko -:)
Czyżby tak jak użytkowników Windowsa nazywa się pieszczotliwie “klikaczami”, to użytkownicy Ubuntu byli nową falą użytkowników Linuksa? Tzw. odłamem “kopiuj, wklej”?
A tak na poważnie to myślę że świadome korzystanie z systemu - to jest to czego powinno się uczyć nowicjuszów. Klucz to poznanie systemu a nie wyrabianie mechanicznych nawyków. Najpierw przyjazne narzędzia typu Synaptic - nauka nazw pakietów itd a potem konsola. Skopiować i wkleić można czasem niezłą wiązankę interesujących znaczków po których pozostaje tylko odśpiewać marsz żałobny dla swojego systemu… szczególnie po przyjaznym sudo…
P.S. Dla tych którzy nie wiedzą, na innych dystrybucjach też można zainstalować kodeki metodą kopiuj/wklej
(jeżeli oczywiście nie są już one okodekowane)
Motyw bardzo mi się podoba, ale na Debianie mogą mieć podobny.
Ciekawe jak to się sprzeda w tej cenie. Mam mieszane uczucia.
Poza tym mam trochę doświadczenia z programami firmy Autodesk, jak AutoCAD (a nie Autocad) i bardzo sceptycznie odnoszę się do ich używalności, nawet z Cedegą. W końcu nawet w Windows są często nie do uruchomienia. Te oryginalne, bo piraty oczywiście działają…
Strasznie zamieszałeś. Po pierwsze, to wszystkie wymienione przez ciebie kodeki są muzyczne. I tak się składa, że wszystkie są własnościowe. Jedyny “kodek” który nie jest własnościowy to Ogg (a nie OGG), tylko, że to nie kodek, tylko kontener. Najczęściej spotykane kodeki muzycznych plików Ogg to Vorbis i FLAC.
Dzięki, rzeczywiście nieźle zamieszałem
Miało być “zarówno muzycznych (i przykłady) jak i wideo (i przykłady), a nawet własnościowych jak (i przykłady).” Poprawione.
hm. wątpię, żeby użytkownik skorzystał na zakupie takiego systemu jak Mandriva. Używałem jej na początku i pierwsze, co mnie zaczęło wkurzać, to zależności pakietów i w konsekwencji nie możliwość ich zainstalowania, chociaż są dostępne w repozytorium (dla początkującego zdanie typu “…kilkakrotnie zmuszając mnie do ręcznej interwencji z powodu konfliktów w pakietach…” wiąże się z forowaniem i kontaktu z konsolą albo po prostu z nie zainstalowaniem aplikacji
>. Wydawać pieniądze, żeby sobie pogadać z panem ze wsparcia??? W Mandrive’ie wszystko zawsze niby jest, ale czasami tylko dla klubowiczów (tzn. płacących za członkostwo). Zarówno obsługa pakietów, jak i reszta “szaty graficznej” mówi ci jak fajnie jest być klubowiczem i jak niefajnie jest nim nie być.
Wokół dystrybucji skupiona jest Społeczność (nieKLUB!), która już wyprodukowała tony dokumentacji i pomocy (na pewno więcej niż support Mandriva Polska). Wystarczy tylko wpisać w google co się potrzebuje. Czy to jest trudne dla zwykłego użytkownika, przeciętnie używającego Windows. Nie sądzę.
Chociaż nie jestem ani programistą ani webmasterem, używam Gnu/Linuxa od lat. Na początku Mendriva (wtedy Mandrake) była pierwszą dystrubucją ‘user frendly’. Obecnie jednak jest ich na prawdę mnóstwo. Wspominane tu Ubuntu jest bardzo prostym i konfigurowalnym systemem. Niektórzy nawet uważają, że łatwiejszym w obsłudze niż Windows
Co do środowiska KDE (moja dziweczyna też woli KDE od Gnome, jak i ja zresztą) można zainstalować sobie wersję Ubntu z KDE [kUbuntu] i problem z głowy. Nie trzeba za to płacić
pozdrawiam serdecznie wszystkich
http://www.kubuntu.org/
Tu nie ma co sądzić, to “oczywista oczywistość”. Normalny użytkownik nie przeszukuje Google jak “coś nie działa w komputerze”. Po prostu. Dzwoni na support. Najczęściej do znajomego informatyka. Użytkownicy guglujący problemy i rozwiązujący je samodzielnie (w dowolnym systemie operacyjnym) to mniej niż 5% ogółu.
Kubuntu jest niestety niezbyt udanym systemem dla tych co mieli z KDE do czynienia na innych dystrybucjach… Środowisko graficzne zbyt słabo zintegrowane z systemem i zbyt traktowane “po macoszemu”… Dobór aplikacji i konfiguracja środowiska też trochę do życzenia zostawiają :/ Aktualizacji i poprawek związanych ze środowiskiem jest tyle ile kot napłakał… a jak wychodzi świeże (K)Ubuntu to niestety bug’ów trochę ma… także w środowisku graficznym…
Jeżeli już Ubuntu i KDE to kompilacja na własną rękę… Tylko po co się męczyć jak jest przykładowo Debian?
Ubu jest zdecydowanie prostszy od windowsa
M.in. dzięki GNOME które domyślnie jest dość okrojone z funkcji (tzn. jest mniej opcji konfiguracyjnych) dzięki czemu użytkownik się nie gubi i może szybko zmienić to co chce. W KDE trzeba się wczytać w opcje żeby znaleźć to czego się szuka
Oczywiście daje to większe możliwości konfiguracji.
-
A co do nowego menu to jest IMO dużo lepsze od standardowego czy to z KDE (które jest najgorszą opcją) czy to z GNOME. Choć i tak najlepszym rozwiązaniem są skróty na panelach i program Katapult. I jest jeszcze coś takiego, że jak wpiszesz w Konq. “applications:/” to pojawi się folder z aplikacjami a’la Mac OS - również świetne rozwiązanie
no to pojechali ..
ale art i tak świetny w sensie merytorycznym i graficznym.
Kupiłem Xtreme 2 zaraz po jej ukazaniu się i korzytałem z tej dystrybucji jako głównej na swoim kompie przez ok. 3 miesiące. Następnie sformatowałem kompa i dałem go swojej siostrze. Xtreme ma sporo zalet, ale i wad. Od razu zakładam, że system ma być dla początkującego użytkownika, a więc z zasady podstawowe rzeczy powinny działać out-of-the-box. Niestety tak nie jest. Mój punkt widzenia jest subiektywny, tzn. dotyczy mojego 3-letniego laptopa HP. Fakt jednak jest faktem, że to co działać powinno nie działało.
WADY
- totalna klapa z zapisem na pendrivach. System po zainstalowaniu montował wszystkie pendrivy bez możliwości zapisu. Podłubałem w konsoli przy pomocy kolegów z forum i problem został rozwiązany
- wykrzaczał się KDE, powodując nawet zawieszenie kompa!!! Przekazując komputer siostrze dałem go z GNOME, mieszka 300 km ode mnie, chcę być pewny, że wszystko będzie działać. Dziwne, w innych dystrybucjach tego problemu nie mam (nawet MDV 2008.1. Cooker, który teraz używam)
- klawisze multimedialne rozpoznaje lepiej Ubuntu, potwierdzam to co wyżej napisano
- hibernacja - kiepsko
- był jakiś applet a la pogoda czy coś takiego na pulpit. Nie działa. W ogóle jakaś pomyłka.
- pasek dolny w KDE stylizowany na Vistę, tylko, że za bardzo na nim nic nie widać (ciemne na czarnym). Przerost formy nad treścią.
- zdarzały się problemy z czytaniem CD/DVD (fizycznym, nie chodzi o kodeki)
- jest taki “drak”, który prosi o podanie hasła aktywacyjnego i zgłasza się przy uruchamianiu Xów. Zdobyłem prawidłowe hasło (system kupiłem 100% legalnie), ale drak hasła nie przyjmował i znów sobie pokrzykiwał. Odinstalowałem draka-śmaka.
ZALETY:
- ciekawy motyw graficzny, ładne ikony, dodatkowe zestawy ikon. Pod tym względem rzeczywiście bije na głowę wiele innych systemów. Chociaż można by poprawić to, co prezentuje się przy pierwszym odpaleniu KDE - kobylaste ikony bez ładu i składu. Proponuję developerom uruchomić OpenSUSE 10.3, tam jest to idealnie rozwiązane - ład i porządek.
- kodeki są
- Acrobat Reader, Opera i inne dodatkowe programy instalowane są domyślnie. Dla początkującego użytkownika duża zaleta
- jak na “goły” system operacyjny sporo różnych gier. Można w wolnej chwili się pobawić.
- dużo dodatkowych programów na płycie. Naprawdę byłem zaskoczony, kiedy instalowałem jakiś nowy program przez urpmi i instalator informował, bym włożym płytę, skąd ciągnięte było 90% pakietów. Mam limitowane łącze i mi to na rękę.
- jak i w pozostałych Mandrivach cudowna obsługa modemów GPRS (trzeba jednak sprawdzić co i jak, nie wszystkie jednak), Neostrady itp. Pod tym względem Mandriva bije inne distros na głowę.
- najlepsza polonizacja ze wszystkich linuksów, które znam.
- wsparcia nie testowałem - nie wypowiadam się więc na ten temat.
Moim zdaniem Xtreme to dobry pomysł, ale dystrybucja przed wypuszczeniem słabo została przetestowana. Mam też wrażenie, że nawet dla początkującego użytkownika jest zbytnio przeładowana i przebajerzona (vide to co widać na czarnym dolnym pasku). Sztuką czasami nie jest wrzucić tyle programów ile się da, ale wybrać najlepsze. Nie jestem jednak przeciwny, by .rpm-y były na płycie DVD. Liczę na to, że kolejne wydanie Xtreme będzie lepsze i stabilniejsze. Prosi się przede wszystkim o stabilniejsze KDE, ten nieszczęsny zapis na pendrajvach, klawisze multimedialne, hibernację.
Chociaż zasiałem powyżej sporo krytyki to popieram projekt i kupię nową wersję. Mandriva to moja ulubiona dystrybucja. Nie stawiam jej na serwerze, więc debianowe bezpieczeństwo mi niepotrzebne. Zdecydowanie cenię za to sobie podejście user-friendly, a w tym Mandriva jest nie do pobicia.
Jedna uwaga: Mandriva ma opcję wyświetlania dostępnych aktualizacji. Nazywa się to bodaj Mandriva Online i domyślnie znajduje się na pasku i w bardzo łatwy sposób pozwala zainstalować aktualizacje. Czyżby w Xtreme się go pozbyli?
Z tego co pamiętam jest coś takiego, ale auto-aktualizacji nie ma. Trzeba wchodzić, o ile dobrze pamiętam, przez root-a.
No jeszcze by tego brakowało, by bez hasła instalować aktualizacje… Co to ma być, Windows 95? Najlepiej jeśli jest aktywne sudo do uruchamiania apt/rpm, jak jest np. w Ubuntu. Na komputerze rodziców (Debian/GNOME) aktualizacje instaluje tylko administrator komputera, czyli ja. Mimo tego, że sudo jest aktywne dla mniej istotnych rzeczy, członkiem grupy apt jest tylko admin.
@Marcin Trybus: nie chodzi o instalację bez hasła
W Ubuntu i Fedorze to jest tak rozwiązane, że przypominacz działa w trayu i w momencie gdy są nowe aktualizacje informuje o tym przez komunikat GNOME (nie przeszkadzający dymek). Jak się nań kliknie to po podaniu hasła (w Ubuntu usera bo ma on sudo, w Fedorze roota) system się aktualizuje.
I jeszcze chciałbym dodać do zalety Mandrivy.
Rewelacyjne forum www.forum.mandriva.pl, społeczność bardzo pomocna w rozwiązywaniu mniejszych i większych problemów.
To jest akurat fakt. Moim zdaniem największy atut.
Regulacja jasności to raczej na poziomie BIOS-u jest realizowana,mi to działało na starym Slackware który nie wspierał żadnych HAL’ów czy czegoś tam innego potrzebnego do obsługi klawiszy Fn+?
Może i tak, ale na Fedorze przykładowo to nie działało — nie wiem dlaczego. Może blokowali celowo, żeby kupić Red Hata?
Zależy od marki i modelu laptopa. A także niestety od innych rzeczy niewidocznych dla ludzkiego oka. Najlepiej nie liczyć na to, że każda dystrybucja to zrobi to prosto z pudełka. Mam laptopa IBM ThinkPad T23, a używałem na nim Mandrivy (dawno), a ostatnio Debiana i Ubuntu. Klawisze funkcyjne działają, ale nie zawsze i nie wszystkie. Co dziwniejsze w różnych wydaniach jest z tym różnie. Niektóre klawisze działają, inne przestają działać.
Braklo chyba najwazniejszego - ceny ;]
199 zł
Chciałbym zauważyć, że Cywilizacji IV nie udaje się włączyć ani pod cedegą, ani pod wine, bez względu na kartę graficzną (chyba, że coś się ostatnio zmieniło) Nie wiem jak z herosami. Ale swoją drogą Vista z Civ4 też sobie nie radzi
Na stronie Transgaming pisali, że CivIV działa z najnowszą Cedegą na karcie ATI lub NVidia.
Gwarantuję, że się da.
Heroes 4 (wersja polska, bez dodatków) działa pod wine, nie wymaga cracka.
zakupiłem, zainstalowałem - po stwierdzeniu wszystkich niedogodności wymienionych w artykule i jeszcze paru innych przekazałem synowi ( lat 12) do przetestowania. Zainstalował a po dwóch dniach oddał mi płyty dziwnie na mnie patrząc i poinformował mnie że jest super ….pudełko od mandrivy i czy może je sobie zostawić….
Co do ceny to 199 zł jest już z Cedegą i Crossoverem, które same w sobie kosztują łącznie więcej niż 199 zł. W obecnej chwili Xtreme w wersji do ściągnięcia przez sieć kosztuje 139 zł, ale warto poczekać. Liczę na to, że będą promocje przez wypuszczenie Springa w kwietniu.
Ja kupiłem za 99 zł pół roku temu
- Mandriva Xtreme (2007.1)
- Mandriva Xtreme 2 (2008.0)
- Mandriva Xtreme wydanie w kwietniu 2008 (2008.0)
- PowerPack 2007.1
- PowerPack 2008.0
- PowerPack 2008.1 (wydanie w kwietniu 2008)
Nazywało się to (i nadal nazywa) 1 poziom członkowstwa w klubie Mandriva. I powiem szczerze - opłacało się.
Poczekajcie miesiąc-dwa, na pewno rzucą jakąś promocję. Teraz to “martwy sezon”.
Zgadzam się, tez to kupiłem (dla PowerPack’a).
Xtreme spróbowałem ale ma za dużo bzdur, których na co dzien nie używam
Żeby za tyle można było Windows kupić… I też tyle dostać w zamian.
Złodzieje! Ukradli KickOffa z openSUSE!
Przestań, jacy złodzieje. Przecież to wszystko jest OpenSource. Suse “podkradnie” sobie z RedHata, Ubuntu z Debiana, ktoś tam jeszcze od kogoś. Taka idea.
I im więcej dobrych rozwiązań podkradają tym lepiej. Chociaż kickoff jest trochę zbyt wielki i niepraktyczny (wybaczcie herezję, ale menu z Visty to ideał)
Kickoff - dobry pomysł, ale nie wiem jak np. ustawić w nim wielkość ikon, ich ilość (by pokazywało się więcej, ale mniejsze). Gdzie w ogóle są opcje konfiguracji (nie tylko typu ikona w tym miejscu albo w tamtym)?