Gentoo 2006.0 z instalatorem
28 lutego 2006, michuk
Pierwsze w tym roku wydanie Gentoo już za nami. Oprócz (co oczywiste) najnowszych wersji popularnych aplikacji, w wersji 2006.0 pojawia się po raz pierwszy Gentoo Linux Installer, a sam system oferowany jest jako LiveCD (z najnowszym Gnome na pokładzie), z możliwością instalacji na dysku.
Jeszcze niedawno pisaliśmy, że graficzny instalator Gentoo prężnie się rozwija. Okazuje się, że rozwinął się na tyle prężnie, że pojawił się już oficjalnie w najnowszym wydaniu. Co oprócz tego? Wśród wielu aplikacji, Gentoo 2006.0 zawiera m.in.:
- KDE 3.4.3
- GNOME 2.12.2
- XFCE 4.2.2
- GCC 3.4.4
- Jądro 2.6.15
Najnowsze Gentoo w wersji LiveCD z instalatorem można ściągnąć ze strony projektu: livecd-i686-installer-2006.0.iso. Warto też przeczytać informację o wydaniu Gentoo 2006.0 ze strony projektu
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Liczba komentarzy: 13
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>, - Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>, - Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>



To już nie to samo Gentoo ;/
Masz rację Henryc, zreszta ten instalator jest starsznie nie dopracowany. Na forum gentoo stali bywalcy smieją się, że nie potrafią za jego pomocą zainstalować systemu
Ehh… Co oni zrobili :/
Na szczęście zostawili możliwość instalacji Gentoo samemu :).
Ale Henryc masz rację, to już nie to samo Gentoo… Nowi użytkownicy nie będą znali radości, którą dostarczy im w peni dziaający system po 2-3 dniach instalacji i samodzielnej konfiguracji ;).
A ja sobie spróbowałem to zainstalować.
Pod Mandrivą zmniejszyłem pierwszą partycję, utworzyłem nową wykorzystując wolne miejsce i wybrałem tam ext3. Nie formatowałem tej partycji. Oprócz tego mam jeszcze 3 partycje do Linuxa.
Instalator był bardzo ładny i przyjemny. Wskazałem mu pustą partycję, gdzie ma mi zainstalować system. Pokazał ostrzeżenie o nieznanym systemie plików i możliwości utraty danych.
I NIESPODZIANKA - po rozpoczęciu instalacji zaczął modyfikować partycje (!) i pokazał info o błędzie. I KONIEC ZABAWY. PARTYCJE ZNIKNĘŁY. Pozostała tylko pierwsza partycja - druga (nowa) i dalsze zniknęły, rozwliła się tablica partycji.
Uratował mnie program testdisk, który szybko wykrył mi położenie partycji i je odtworzył. Ale przez półtorej godziny miałem bardzo wysoki poziom adrenaliny.
Rada dla użytkowników tego instalatora - przygotujcie sobie testdisk! Jest np. w Knoppixie.
Fajny tem instalator tylko szkoda ze nie dziala
Drugie podejście do instalacji. Postanowiłem zwiększyć swoją przewagę nad instalatorem i już wcześniej sformatowałem partycję w formacie ext3. Okazało się też, że w helpie do instalatora jest informacja, że jak numery partycji nie są po kolei, to może być problem. Tak było u mnie poprzednim razem, jak mi instalator rozwalił partycje.
Instalacja zakończyła się częściowym sukcesem - tzn. instalator doszedł do około 80% i zawisł. A dokładniej zobaczyłem komunikat “Nothing to do”. Czekałem pół godziny, ale nic się nie stało.
Napisałem “częściowym sukcesem”, bo tym razem nie rozwaliło mi tablicy partycji
Trzeci raz już nie uruchomię tego instalatora. Prawdopodobnie spróbuję zainstalować Gentoo, ale ręcznie, korzystając z handbooka.
Miałem dwa podejścia do Gentoo 2006 LiveCD. Przy pierwszym próbowałem instalować (inst. graficzny) coś tak chyba z 7 razy. Potem postanowiłem przeczytać instrukcję i zainstalowałem Gentoo w ok. 45 min. To było oczywiście nie kompilowane tylko z GRP i bez dostępu do netu, ale działa. No, nie działa tylko dźwięk, jakoś na moim laptopie nie wykrył poprawnie karty.
Da się zrobić, trzeba tylko przeczytać manual
panowie…po co sie bawić z graficznym instalatorem? trzymajcie sie tradycji
ja mialem dotychczas Ubuntu i zrobilem to z tego systemu nie korzystajac z live cd…szykujesz partycje, pobierasz nbajnowsze stage3 z sieci rozpakowujesz, potem najnowsze portage, chrootujesz sie, a potem to juz wszystko jak za dawnych czasów
chodzi mi jak burza. polecam to distro 
Witam powiem tylko tak
ja instalowalem juz gentoo 2006 chyba ze 10 -15 razy i jestem uparty!! prawie raz mi sie udalo ale nagle mi swiatlo zgaslo w domku i du…!! ale od tamtej pory ani razu nie doszedlem do 99% ;((mowi ise trudno obecnie rowiez instaluje gentoo ale nie z tego ladnego instalatora tylko z instalatora z poziomu terminala wiecej zeczy mozna ustawic recznie!!… Powiem tak po przeczytaniu waszych komentarzy pocieszylo mnie to ze nie tylko ja nie moge zainstalowac Gentoo z poziomu instalatora!! :))
Pozdro!!
wkurzyly mnie problemy z gentoo-sources wcale nie chce tych najnowszych (2-6.15) a ten na sile mi je wpycha i to przy instalacji xfce4.Dodam ze z gentoo 2005.1 nie bylo zadnych problemow
Mi nawet instalator graficzny nie ruszyl a mam karte NV 128 mb
gentoo jest wspanialą ideeą -ten instalator to gol do wlasnej bramki- nie zgodze sie z tym ze spolecznosc jest az taaaaaaaaaak pomocna -zangazowanie moderatorów jest na POZIOMIE GOOGLE.PL -a jak dla mnie to zdecydowanie za malo.
Ja z definicji 1 szukam 2 pytam- mając problem instalacji na Vmware niejaki Raku napisal mi ze nie mam pojecia o czym pisze -nazwyając mnie przy tym kretynem
Smieszne bylo to ze na wikipedia byl poruszony ten sam problem moja diagnoza problemu byla jak najbardziej trafna -ale czcigodny Raku -spowodowal u mnie w zwątpnienie jesli chodzi o fachowosc forum a przede wszystkim podejscie
Pozdrawiam
instalator w sumie dsoc dopracowany.. jedyny problem( jezeli wogule mozna nazwac to problemem) polega na tym ze trzeba pierw uzyc cfdiska (zrezta dodany do kazdego wydania gentoo) i stwozyc partycje oraz ustawic system plikow.
podsumujmy nikomu nie udało sie zainstalować gentoo z poziomu instalatora ? mam chrapkę na tego linuxa a nie jestem tak zawansowanym urzydkownikiem żeby to zrobić w konsoli
googlowalem na temat instalacij i to wygooglowalem jak ktos by mi mógl manualka po polsku ktos podrzucic bo na google juz sie obrazilem moj e-mail:
djgepard@gmail.com