Najpierw kilka faktów, które trzeba znać przed przystąpieniem do instalacji. System, na którym oparty jest ten artykuł został wybrany specjalnie. „Netinstall” Debiana to zaledwie 140 MB – obraz ISO. W trakcie instalacji został zaznaczony jedynie „system bazowy”, bez środowiska graficznego czy serwera plików lub WWW.
Zabieg ten ma za zadanie ukazać, co powinno zostać zainstalowane przy „bazowym” systemie, aby móc zainstalować w pełni działający VMware Server 2.0. Artykuł ten przeznaczony jest dla laików oraz ludzi, którzy mają ochotę działać z oprogramowaniem VMware. Cały proces zostanie opisany w oparciu o użycie tylko trybu tekstowego (CLI: Command-line Interface).
Założenia wstępne:
Do instalacji VMware Server potrzebny jest:
- Zainstalowany system: „Debian 5.0 Lenny” (najlepiej „netinstall”) z konfiguracja „bazową”;
- Ściągnięty plik: „VMware-server-2.0.1-156745.i386.tar.gz”; *
*Adn. 1 – numerki 156745 oznaczają dokładny „build” wersji oprogramowania. Może się on zmienić. Na potrzeby artykułu podaje dokładną nazwę pliku, którą posiadam.
*Adn. 2 – Aby ściągnąć oprogramowanie bezpośrednio z VMware.com, należy zarejestrować się na stronie internetowej. Po uzyskaniu loginu, hasła i zalogowaniu się do systemu, dostaniemy klucze licencyjne VMware Server 2.0 (zarówno w wersji dla MS Windows, jak i Linux) wraz z możliwość ściągnięcia oprogramowania.
*Adn. 3 – Zakładamy, że przed instalacją samego produktu oraz przed czytaniem dalszych części artykułu system jest zainstalowany, a plik ściągnięty.
*Adn. 4 – Ponieważ po instalacji Debiana z „netinstall” nie będzie można podłączyć żadnej pamięci zewnętrznej typu USB, zostają nam dwa wyjścia: CD bądź bezpośrednie ściągnięcie pliku z witryny. Aby ściągnąć plik, trzeba mieć jakiś menedżer okien. Tu z pomocą przychodzi sprawdzony program „tekstowy”, służący do przeglądania witryn w oknie konsoli. „Lynx”, bo tak brzmi nazwa programu, jest bezpośrednio w repozytoriach Debiana, a jego obsługa nie przysparza żadnych problemów. Po jego zainstalowaniu (komenda: # aptitude install lynx) możemy przy użyciu samego tekstu zalogować się na stronie i pobrać interesujące nas oprogramowanie.
Dla ułatwienia podaje komendę kierującą nas do działu download VMware Servera 2.0:
# lynx http://www.vmware.com/freedownload/login.php?product=server20**
** Adn. 1 – Adres witryny może się z czasem zmienić. Dlatego nie należy panikować i myśleć “artykuł jest zły”, tylko znaleźć na stronie nowy adres do działu download server 2.0 oraz podmienić go z tym podanym wyżej.
- LYNX:
Po wydaniu komendy otrzymamy taki obraz w konsoli:

- DODATKOWE PROGRAMY:
Przed instalacją samego VMS2.0 (VMware Server 2.0), należy zainstalować podstawowe narzędzia, bez których nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Podzieliłem je na kilka grup (Programy instalujemy razem, przy użyciu jednego polecenia „aptitude”).
# aptitude install mc lynx psmisc make
# aptitude install gcc-4.1-base gcc
# aptitude install build-essential xinetd binutils
# aptitude install linux-headers-$(uname -r)
Następnie należy powiązać ścieżkę /usr/bin/gcc, o którą będzie prosił instalator VMS2.0***, ze ścieżką do kompilatora użytego przy instalacji kelnera Debiana 5.0 netinstall. W tym celu wydajemy polecenie:
# ln –sf /usr/bin/gcc-4.1 /usr/bin/gcc
*** Adn. 1 – Gdybyśmy nie użyli komendy podanej powyżej, podczas instalacji VMS2.0 otrzymamy taki komunikat: „Your kernel was built with „gcc” version „4.1.3″, while you are trying to use „/usr/bin/gcc” version „4.3.2″. This configuration is not recommended and VMware Server may crash if you`ll continue. Please try to use exactly same compiler as one used for building your kernel. Do you want to go with compiler „/user/bin/gcc” version „4.3.2″ anyway [no]”; W przypadku potwierdzenia [yes] najprawdopodobniej (tak jak to jest u mnie podczas instalacji) instalator zakończy działanie z błędem.
INSTALACJA:
Ściągnięty plik VMware-server-2.0.1-156745.i386.tar.gz należy rozpakować używając polecenia:
# tar –zxf VMware-server-2.0.1-156745-i386.tar.gz
Wszystkie znajdujące się w nim pliki zostaną umieszczone w właśnie powstałym katalogu „vmware-server-distrib”. Aby przejść do niego wydajemy polecenie:
# cd vmware-server-distrib
Wyświetlamy listę plików oraz podkatalogów komendą:
# ls
Powinien się tam znaleźć plik vmware-install.pl, którego uruchamiamy w następujący sposób:
# ./vmware-install.pl
W tym momencie, rozpoczynamy instalację VMS2.0. Sprowadza się ona głównie do przytakiwania klawiszem „ENTER” w domyślnie przygotowane odpowiedzi. Przebrniemy przez wiele pytań dotyczących katalogów, w których ma zostać zainstalowany sam program oraz jego narzędzia.
Ten artykuł nie przewiduje niestandardowych struktur katalogowych, a jedynie domyślne ustawienia instalacji Debiana „netinstall”.

Absolutnie nie wolno wciskać klawisza „ENTER” w ciemno. Zwracam uwagę na to, aby wiedzieć co się robi, czyli przynajmniej raz przeczytać wszystkie komunikaty ukazujące się nam na ekranie. W trakcie instalacji zostanie zadane nam pytanie: „Before running VMware Server for the first time, you need to configure it by invoking the following command: „/usr/bin/vmware-config.pl”. Do you want this program to invoke the command for you now? [yes]” na które udzielamy niedomyślnej odpowiedzi „no”.
Pytanie oczekuje na odpowiedź „Czy chcemy uruchomić program do konfiguracji VMS2.0 już teraz?”. Ponieważ żyjemy zgodnie z zasadą „robić wszystko świadomie”, wybierając „no” przejdziemy do podkatalogu „bin” i stamtąd uruchamiamy program do konfiguracji wydając polecenie:
# ./vmware-config.pl
Przy zatrzymywaniu usług VMware pojawią się dwa komunikaty „failed”, nie należy sobie nimi zawracać głowy.
Te dwa komunikaty są jak najbardziej poprawne, logiczne i wynikają z kolejnych czynności wykonywanych przez „vmware-config.pl”. Po przeczytaniu „End User Licence Agreement” i zaakceptowaniu licencji należy postępować zgodnie z dalszymi instrukcjami**** i potwierdzać klawiszem „ENTER” domyślne odpowiedzi.
**** Adn. 1 – VMW2.0 potrzebuje minimum 256MB pamięci RAM. Gdybyśmy spróbowali zainstalować VMW2.0 na komputerze z mniejszą ilością pamięci, dostaniemy komunikat: „There are Only 128 MB of memory on this system. You need least 256 MB. Do you really want to continue? [no]”; W przypadku potwierdzenia odpowiedzią niedomyślną „yes”, program się jednak zainstaluje.
Po przejściu przez budowanie różnych modułów, ustawianie połączeń sieciowych Bridged, NAT, ustawianie podsieci, tworzeniem interfejsów sieciowych VMware, portów standardowych 902, 8222, 8333, użytkownika z uprawnieniami administratora, dochodzimy do wskazania katalogu, w którym będą znajdować się nasze maszyny wirtualne.
Domyślnie program ustawia ścieżkę na „/var/lib/vmware/Virtual Machines” i pomimo, że możemy ją zmienić, to uważam, że nie ma takiej potrzeby. Podczas dalszej konfiguracji programu, zostaniemy poproszeni o podanie dwudziestoznakowego klucza (który powinniśmy spisać ze strony vmware.com zaraz po zalogowaniu się do działu download VMware Server 2.0).
Na samym końcu zostanie wyświetlona lista usług, które startuje VMware Server 2.0 (zrzut z mojego ekranu znajduje się poniżej) oraz komunikat:
„The configuration of VMware Server 2.0.1 build-156745 for Linux for this running kernel completed successfully.”

TESTOWANIE:
Żeby zobaczyć efekt naszej pracy należy zainstalować jedno ze środowisk graficznych (Gnome, KDE, Fluxbox, inne) oraz przeglądarkę internetową, gdyż to właśnie za jej pomocą dostaniemy się bezpośrednio do panelu administracyjnego VMware Server 2.0.
Ponieważ jesteśmy na środowisku stworzonym przy użyciu „netinstall”, poniżej podam szybki sposób instalacji menedżera Fluxbox (Fluxbox jak i przeglądarka Iceweasel, której użyjemy w dalszym etapie, są w repozytoriach Debian 5.0 Lenny).
Z linii poleceń wydajemy komendę:
# aptitude install xorg
# aptitude install fluxbox
# aptitude install iceweasel
Aby uruchomić środowisko graficzne wydajemy polecenie:
# startx
Po uruchomieniu menedżera okien Fluxbox będziemy mogli wejść do menu i uruchomić przeglądarkę Iceweasel (poniżej prezentuję zrzut ekranu).

Aby połączyć się z panelem, w adresie internetowym podajemy adres IP pierwszego interfejsu sieciowego (zazwyczaj jest to eth0). Żeby sprawdzić IP można w konsoli wydać polecenie: # ifconfig eth0); wraz z portem „8222” (Przykładowy adres, który wpisałem wygląda następująco: „10.0.0.97:8222”).
Gdy zalogujemy się do systemu, w nasze ręce trafia w pełni konfigurowalny program służący do tworzenia wirtualnych maszyn oraz sieci. Jest on pełen funkcji, których nie opiszemy w tym artykule.
Nie mniej jednak skłaniamy wszystkich do zapoznania się z dokumentacją produktów VMware, gdyż wirtualizacja jest przyszłością, a także szansą na stworzenie laboratorium informatycznego we własnym domu.

Na zakończenie chciałbym wyjaśnić dlaczego zrzuty ekranów w tym artykule pokazują oprócz pulpitów systemu, okna VMware. Jedną z zalet tego oprogramowania oraz wirtualizacji jest fakt, że możemy do pewnych granic testować całe środowiska wraz z oprogramowaniem na maszynach wirtualnych.

Dlatego też, na potrzeby tego artykułu, wszystkie instalacje zostały przeprowadzone w maszynie, którą nazwałem „Debian5.0_Lenny_01_x86”. Jest to praktyka oficjalnie nie polecana gdyż w konsekwencji uruchomienia maszyny wirtualnej w maszynie wirtualnej otrzymamy następujący komunikat:
„Power On Virtual Machine failed to complete. If these problems persist, please contact your system Administrator. Details: You may not Power on a virtual machine In a virtual machine.”

JakiLinux


Artykul mi sie nie podoba. Ze wzgledu na poziom merytoryczny, sama tematyke (instalacja jakiegos programu, to rzeczywiscie temat na caly artykul?). Kilka uwag:
- po co to zamieszanie z lynx-em, jesli potem i tak instalujemy firefoksa?
- na poczatku instalujemy tylko podstawowe pakiety, nie lepiej od razu sciagnac wszystko co nam potrzebne, niz kilka razy doinstalowywac rozne rzeczy? (a moze to celowy zabieg? w przeciwnym wypadku artykul moznaby zmiescic w 5 linijkach)
- samo startx rzeczywiscie wystartuje fluksa? nie trzeba go dopisac do ~/.xinitrc?
- gdzies chyba byla literowka ("kelner")
- tekst pisany tak jakos "na sile", w dodatku opisuje jak mozna zmarnowac 2 godziny na cos, co mozna zrobic w 10 minut.
Do kompletu proponuje napisac artykul: "jak zmienic tapete w ubuntu" (ze zrzutami ekranu oczywiscie). Pare lat temu taki artykul by wysmiano.
To co wymieniasz to zapewne dobre powody dla których artykuł ten nie wygrał w konkursie :)
Tak czy inaczej uznaliśmy, że taka instrukcja może się przydać nowicjuszom, którzy wolą wszystko mieć przedstawione krok po kroku, stąd publikacja.
To co napisałeś na pewno zachęci inne osoby do zamieszczania artykułów na łamach jakilinux ..
Jako nowicjusz dziękuje za jego zamieszczenie :).
Oj poziom merytoryczny jest dopasowany do osób słabszych z linuksa, zresztą jest to przecież napisane. Może ktoś chciałby popracować z oprogramowaniem mającym ciut większe zaplecze techniczne niż virtualbox – w takim bądź razie, ten artykuł również jest dla niego.
Instalacja czegokolwiek pod „czystym” debianem nie jest trudna. Jednak ten artykuł tłumaczy i pokazuje, że aby coś w linuksie zainstalować trzeba uwzględnić zależności.
Całe zamieszanie z lynxem? Proszę was, Panowie… jeżeli lynx to dla was zamieszanie, to musicie mieć spore problemy z obsługą bardziej zaawansowanych programów. Pokazałem lynxa bo chciałem, praktycznie udowodnić, że nie trzeba mieć przeglądarki pod X`ami aby coś ściągnąć, co w dodatku potrzebuje autoryzacji przez login i hasło. Jakby ktoś mi powiedział, co często się zdarza: „stary lynx jest tekstowy, po co ci to” to mam przykład w tym artykule, że to przydatne narzędzie. Zresztą, jak sam zauważyłeś „potem i tak instalujemy firefoxa” – no właśnie. Potem – tak jak i potem instalujemy Xy.
Pochodzę ze środowisk serwerowych a tam xów nie mam ;/
To, że podzieliłem instalacje kilku programów na kilka linijek to celowy zabieg. Niedoświadczony użytkownik gotów jest zrozumieć jakiś program jako komendę a nie program.
Spróbuj zainstalować debiana netinstall i zainstaluj xy tak jak opisałem w artykule. Może łatwiej Ci będzie uwierzyć, że tak: startx wystartuje fluxa i nie trzeba go dopisywać do ~/.xinitrc. Łatwo zadawać pytania, trudniej coś sprawdzić.
Cała instalacja VMware Server 2.0 to 10 minut roboty, nawet z tym poradnikiem. Chodzi o treść, jest w niej kilka rzeczy, które są według mnie cennymi podpowiedziami.
Ja tam nic śmiesznego nie widzę w takim artykule. Gdybym taki dostał na początku mojej przygody z linuksem, potraktowałbym go poważnie. To miło gdy ktoś próbuje dokładnie coś opisać nawet jeżeli to jest proste. A co do zmiany tapety w ubuntu, to dużo osób ma problem ze zmianą czegokolwiek pod fluxem. Taki jakiś normalny poradnik dla laika co trzeba wklepać i gdzie ustawić żeby zadziałało, komuś by się przydał z pewnością.
Można olać system i zainstalować debiana z płyty z Gnomem i faktycznie skrócić to wszystko do dwóch minut instalacji, ale tu wszystko jest pokazane od podstaw. Bez środowiska graficznego, bez ustawionego dźwięku, bez sterowników graficznych, bez działających gier i bez tapet z ubuntu. Bo te wszystkie rzeczy są tak naprawdę nie potrzebne w środowisku serwerowym. Kilka lat temu programy ala host typu VMware Server 2.0 instalowało się na jednym serwerze a obsługiwało przez klienta na stacji klienckiej.
Istota tego poradnika nie jest „jak zainstalować VMware Server 2.0, lecz pokazanie podstaw i udowodnienie, że sama wirtualizacja to bułka z masłem.
Przepraszam za taki obszerny post.
Hej artykuł ok, jednak instalacja VM(pobieranie kluczy, rejestracja itp) to mnie drażni :(.
Może ktoś opisze instalację XEN (FREE)tego typu. Instalujac osobiście sam ( wzorujac sie na niezliczonej liczbie artykułów itp zajechalem laptopaaaaa – dysk podczas kompilacji nie poraqdził sobie i łapał temp 100 stopni C :(, na szczście pomogła wymiana systemu chłodzenia), ale od dłuzszego czasu nie instalowałem XEN.
Może ktoś opisze sprawdzoną instalację działającą.
Byłbym bardzo wdzieczny :)
Pozdrawiam
Hej artykuł ok, jednak instalacja VM(pobieranie kluczy, rejestracja itp) to mnie drażni :(.
Może ktoś opisze instalację XEN (FREE)tego typu. Instalując osobiście sam ( wzorujac sie na niezliczonej liczbie artykułów itp zajechałem laptopaaaaa – dysk podczas kompilacji nie poradził sobie i łapał temp 100 stopni C :(, na szczęście pomogła wymiana systemu chłodzenia), ale od dłuższego czasu nie instalowałem XEN.
Może ktoś opisze sprawdzoną instalację działającą.
Byłbym bardzo wdzięczny :)
Pozdrawiam
Cześć!
Rejestracja i pobieranie kluczy nie są znowu takie straszne (zwłaszcza, że VMware, stara się stworzyć w ten sposób społeczność ich produktów). Musisz wiedzieć, że XENServer jest hypervisorem czyli systemem samym w sobie, natomiast VMware Server 2.0 jest instalowany NA systemie operacyjnym (VMware Server 2.0 jest odpowiednikiem Hyper-V Microsoftu); Jeżeli miałbyś ochotę spróbować Hypervisora VMware to również możesz to zrobić. Instalacja jest bardzo prosta – program nazywa się ESXi (jest do ściągnięcia z oficjalnej witryny VMware.com);
Jeżeli chodzi o XENSever to jego instalacja sama w sobie również jest prosta (przynajmniej na środowiskach serwerowych); Kto wie, może pokuszę się na poradnik również do ESXi i Xena chociaż, w przypadku ESXi nie ma w zasadzie czego opisywać – jest tam wszystko zbyt proste.
Bardzo dobry artykuł. Dziękuję.
Hmmm, szkoda że ten artykuł ukazał się pół roku po tym jak sam wałkowałem ten temat, przydałby się.
Dodałbym tylko, że dokładnie tak instalowałem VMWare Server u siebie – czyli Debian minimum i serwer.
Nie istalowałem za to u siebie X-ów, bo vmware serwer obsługuję zdalnie przez przeglądarkę z innych komputerów. Nie po to wybieram okrojonego debiana, żeby następnie pakować mu iX-y.
Niestety instalacja bez nich związana była z dodatkowymi doinstalowywaniem kilku pakietów (zamiast okienek)
Artykuł fany zwłasza dla młodych użytkowników.
Używam vmware na moim serwerze ale bez x-ów.
Jest łatwy w obsłudze.
Choć jak ktoś ma ochotę to niech opisze xen-a był bym bardzo zainteresowany
Witam!
Mam pewien problem już na początku procesu instalacji, a mianowicie po wydaniu komendy:
ln –sf /usr/bin/gcc-4.1 /usr/bin/gcc
odpowiedź konsoli:
ln: cel `/usr/bin/gcc' nie jest katalogiem
Jak poradzić sobie z tym problemikiem?
Jako root?
BTW. Do tego są fora – tutaj jest bardziej miejsce na komentarze odnośnie artykułu ew. konkursu. Jak to gdzieś zamieścisz to daj znać.
Skoro artykuł traktuje o instalacji konkretnego oprogramowania na konkretnym systemie to uznałem, że własnie tutaj jest miejsce na ewentualny komentarz nie artukułu jako takiego lecz jego treści.
Jeżeli jest inaczej…sorry.
Tak czy owak poradziłem sobie z problemikiem podając ręcznie podczas procesu konfiguracji ścieżkę do kompilatora.
Tym niemniej dzięki za chęć pomocy.
Hm… może czegoś nie zainstalowałeś z listy podanej w arcie?
Artykuł bardzo dobry wbrew wypowiedzią pierwszej osoby !
Jak się komuś nie podoba bo jest taki guru to niech nie czyta jak nie jego "poziom". jest wiele for na których można się powymądrzać tak, że nikt oprócz guru tego nie zrozumie.
Artykuł napisany bardzo mądrze, metodą Step-by-Step jak być powinno ! bez pomijania co któryś punktów, aby potem konieczne było spędzanie godzin na forach i pytanie o co chodzi czy szukanie po sieci co jest nie tak. Tu zrobisz jak napisano i działa !!! Plus duży dla autora !!!