ArchLinux — szybko, łatwo i przyjemnie
1 maja 2007, riklaunim
Arch Linux, lub w skrócie Arch, to prężnie rozwijająca się dystrybucja Linuksa pozyskującą coraz liczniejszą rzeszę użytkowników. Dystrybucja ta przyciąga zarówno starych wyjadaczy, fanów Slackware, jak i nowicjuszy stawiających pierwsze kroki w gąszczu dystrybucji Linuksa.
Autor: Piotr Maliński
Zaczynamy przygodę
Arch jest dystrybucją ciągłą –- repozytoria z pakietami są na bieżąco aktualizowane, a nowe wydania dotyczą jedynie aktualizacji płyt instalacyjnych. Tak więc instalujemy raz i gotowe, nie trzeba co kilka miesięcy dokonywać dużych aktualizacji. Dostępne są trzy płyty instalacyjne — ftp umożliwia instalację z wykorzystaniem repozytoriów (wymagany dostęp do Internetu), base zawiera na płycie podstawowe pakiety umożliwiające instalację Archa w trybie tekstowym bez dostępu do sieci oraz full zawierająca najwięcej pakietów, w tym środowiska graficzne. Zalecana jest instalacja base lub ftp a potem ręczne doinstalowanie reszty oprogramowania Pacmanem.
Instalacja Archa przebiega w trybie tekstowym, co może odstraszyć początkujących. Instalacja składa się z kilku etapów -– partycjonowania i wyboru partycji, następnie wyboru i instalacji pakietów, kernela i na końcu wstępnej konfiguracji systemu. Instalacja wymaga wcześniejszego przeczytania dokumentacji jej dotyczącej
Lustrujemy system
W przypadku instalacji base otrzymałem podstawowy system z kernelem i niezbędnymi pakietami. Jako że miałem już zainstalowane Gentoo na oddzielnej partycji oraz że chciałem przetestować zmodyfikowane KDE dla Archa, kryjące się w repozytorium projektu kdemod, wykorzystałem Gentoo z KDE do łatwiejszej edycji konfiguracji instalowanego systemu. Wyszukałem i dodałem wpisy repozytorium kdemod i przystąpiłem do instalacji. Modyfikacja kdemod to częściowo rozbite KDE, na które nałożono sporo łatek. Podstawowa instalacja w moim przypadku wyglądała tak:
pacman -S kdemod-kdebase kdemod-kde-i18n-pl kdemod-kdebase-kicker kdemod-kdegraphics-kolourpaint kdemod-kdegraphics-kpdf kdemod-kdegraphics-ksnapshot kdemod-kdemultimedia-base kdemod-kdenetwork-kget kdemod-kdeutils-ark xf86-video-sis ttf-dejavu kaffeine gwenview
Co wymagało pobrania około 160 MB pakietów. Aktualizacja bazowego systemu i instalacja kdemod przebiegły bez problemów. Po uruchomieniu KDE zauważyłem brak ikonki Kmenu, pod którym kryło się menu znane z openSuSE podzielone na zakładki. Jak dla mnie nieporęczne, bo by wybrać daną aplikację, trzeba przeklikać całą ścieżkę, jak również poszczególne elementy zajmują sporo miejsca w dość małym oknie. W standardowym Kmenu wystarczy wskazać kursorem myszy odpowiednią kategorię i ikonę aplikacji.
![]()
Rys. 1 KDE kdemod po uruchomieniu z Kmenu z openSuSE
Jako że w czasie testowania Archa byłem w domu i korzystałem z Neostrady, musiałem skonfigurować połączenia ADSL pod Archem. Konfiguracja sprowadzała się do skopiowania /etc/ppp i /lib/firmware z Gentoo do Archa, przeładowania modułu ueagle-atm, załadowania modułu pppoatm, po czym mogłem się już połączyć z Internetem. Konfiguracja czegokolwiek w Archu nie jest skomplikowana, mimo iż nie ma graficznych konfiguratorów. Większość ustawień zmieniamy edytując plik /etc/rc.conf. Gdy już podłączyłem się do sieci, chciałem sprawdzić jak wygląda e17 i XFCE 4. Wystarczyło w tym celu skorzystać z pacmana -– menedżera pakietów Archa, który jest łatwy w obsłudze i dobrze radzi sobie z pakietami.
![]()
Rys. 2 Instalacja XFCE jest bardzo prosta
![]()
Rys. 3 Pacman pobiera pakiety XFCE, w tym czasie można coś poczytać…
![]()
Rys. 4 XFCE 4 w całej okazałości
![]()
Rys. 5 CiągleAlfa-e17 nie jest jeszcze dopracowane ani przetłumaczone. Menu zawiera pełno odnośników do aplikacji, których nie ma.
Arch to elastyczność i dowolność. Nie ma preferowanego środowiska graficznego, aplikacji i innych rozwiązań. Każdy może używać swoje ulubione aplikacje bez żadnych problemów. Czy to będzie KDE z bajerami, GNOME, XFCE czy inne lekkie środowiska graficzne, OpenOffice.org czy Abiword — nie ma z tym problemu. Dzięki temu Arch cieszy się tak dużym zainteresowaniem wśród zaawansowanych użytkowników Linuksa. Drugi powód przemawiający za tym systemem to prostota zarządzania. Pacman jak i plik(i) konfiguracyjny to chyba szczyt (funkcjonalnej) prostoty
Donosy
Nie ma systemów idealnych. Arch jest prawie idealny, ale jak niektórzy powiedzą, prawie robi wielką różnicę. Co mi się w Archu nie podoba to sposób aktualizacji kernela –- w locie na bazie pliku konfiguracyjnego budowany jest initramfs używany przy starcie systemu. Dość często aktualizacje kończą się paniką kernela na starcie systemu, co spowodowane jest brakiem wymaganych modułów lub niewłaściwym przebiegiem aktualizacji. W moim przypadku po instalacji Archa nie dane było uruchomić go (panika kernela). Aktualizacja kernela w chroocie z innej dystrybucji też nie da działającego jądra (a to przez przypadek zrobiłem). By dostać się do Archa, musiałem skopiować kernel Gentoo, uruchomić Arch z jego pomocą, zaktualizować kernel Archa z poziomu Archa i dopiero wtedy mogłem uruchomić system z “natywnym” kernelem. Budowanie kernela z klocków uważam za przekombinowane -– niczego nie wnosi, a jak to skomplikowane rzeczy -– lubi się psuć
Inna ciekawostka to oznaczenia partycji -– normalnie (poza Archem) moje partycje to hda*, lecz pod Archem i jego kernelami oznaczane są jako sda*. Na kernelu donosy się kończą.
Arch kontra Gentoo
Na forum ArchLinuxa pełno jest wojen i porównań Arch kontra Gentoo i wiadomo kto jest lepszy
Jak dla mnie obie dystrybucje są dobre, jedne z najlepszych (bo obie są ciągłe). Arch umożliwia postawienie systemu w kilka, kilkanaście minut, Gentoo wymaga czasu i miłości, ale jak się ktoś już uzależni to nie podaruje innej dystrybucji chcącej zainstalować GTK+ jako zależność KDE czy kdegames dla kdeaddons. Gentoo ma mniej ryzykowne aktualizacje, więcej pakietów w repozytorium, oraz trochę lepszy menedżer pakietów i powiązane z nim aplikacje (jak revdep-rebuild do wyszukiwania luk zależności między bibliotekami, co i w Archu by się przydało). Arch za to jest prostszy w obsłudze i szybciej instaluje pakiety
Arch kontra Frugalware
Frugalware to niejako Slackware (konfiguracja) z Pacmanem. Frugal nie bazuje na Archu, lecz wykorzystuje ten sam menedżer pakietów w nieco innej wersji. Frugal ma większe repozytoria, lecz jest to dość dziwna dystrybucja, w której wiele rzeczy działa “inaczej”. Główna różnica, jaką chcę poruszyć, to liczba pakietów. W Frugalu nie ma repozytorium pakietów i pkgbuildów (plików opisujących tworzenie pakietu) użytkowników. Wszystkie pkgbuildy (frugalbuildy we Frugalu) są przesyłane deweloperom i po akceptacji trafiają do głównych repozytoriów. W Archu mamy AUR -– repozytorium użytkowników. Można pobrać z niego wiele pkgbuldów, ale nie zawsze dotyczą najnowszych wersji, czy też dają działający pakiet. W tej kwestii Frugalware wygrywa. Odnośnie konfiguracji, wygrywa Arch swoją prostotą. We Frugalu jest tekstowe GUI do konfiguracji podstawowych elementów systemu, lecz wiele rzeczy trzeba wyczytać z dokumentacji np. jaki plik edytować by włączyć start środowiska graficznego. Plików jest wiele, co wraz z dodatkowymi konfiguratorami wprowadza trochę zamętu. Obie dystrybucje są dystrybucjami ciągłymi, z tym że Frugalware nie do końca. Zawiera repozytorium “stable”, które publikowane jest z dniem wydania nowej wersji dystrybucji. Do “stable” wchodzą jedynie poprawki błędów –- daje to dystrybucję skokową. Repozytorium “current” jest ciągłe lecz jest to coś pośrodku stabilnych i testowych repozytoriów Archa -– częściej coś jest popsute
Lista życzeń
Dość długi czas używałem Archa i co jakiś czas “odwiedzam” ten system. Kilku rzeczy, jak dla mnie mu brakuje:
- opcjonalnego rozbitego KDE bez dziwnych łatek,
- lepszej obsługi aplikacji w wersji x86_64 (32 bitowy zestaw kodeków i mplayer+kmplayer),
- aktualizacji o mniejszej dozie niepewności
Na zakończenie
Arch to wyjątkowa dystrybucja i jeżeli ktoś zechce ją poznać, na pewno się nie zawiedzie. Spełni on wymagania początkujących jak i zaawansowanych użytkowników, zarówno użytkowników biurkowych (no… z pewnym zacięciem do majsterkowania :P) jak i programistów.
Więcej o Archu dowiecie się na polskiej stronie ArchLinux, a także w opisie ArchLinux na wortalu.
Korekta: t_ziel
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Liczba komentarzy: 35
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>, - Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>, - Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>




Jakiś tydzień temu przeszedłem na Archa. Nie mogę powiedzieć, że jest to jakaś specjalnie trudna dystrybucja, ale przyznam się, że przez ten tydzień z archem nauczyłem się chyba więcej niż przez rok z suse. Wydaje mi się, że na archu już zostanę - szybko przyjemnie, zostało mi menu z suse dzięki kdemod ;). Pacman3 + pacman-cage też nieźle zasuwa - żyć nie umierać
Jak dla mnie to jest to najlepsza dystrybucja spośród wszystkich Co do tych sda: zaraz po zbootowaniu płyty nad znakiem zachęty pojawia się opis co wpisać by załadować kernel z obsługą nazw dysków hda (nie wiem jak to nazwać). Warto dodać, że arch to świeżość paczek w repozytoriach, co jest jedną z wytycznych dla filozofii tego systemu. Coś jeszcze miałem napisać, ale mi uciekło…
Dopóki archa nie spróbujesz, smaku linuksa nie poczujesz hehe
To ,ze partycje sa zonaczone jako sda to nie “wina” archa ja uzywam gentoo i rowniez mam partycje oznaczone jako sd* a dzieje sie tak dlatego ,ze korzystam z nowoczesnego libata w kernelu do obslugi dysku Sata w swoim gentoo rowniez powinienes sie na niego przesiasc . Zapewne kernelpaniki tez byly wywolane Twoja niewiedza na temat obslugi dyskow sata …..
Oprocz tego recka w porzadku .
Polecam wygogolowac “libata sda”
panika nie była związana z konfiguracją sda/hda gdyż arch ustawił wszystko na sda. Kernel panikował bo nie rozpoznawała systemu plików
dodanie ext3 do konfiguracji i przebudowanie kernela z poziomu archa rozwiązało problem.
Super, właśnie myślę o Arch i przyda się trochę wiedzy.
“…Dość często aktualizacje kończą się paniką kernela na starcie systemu, co spowodowane jest brakiem wymaganych modułów lub niewłaściwym przebiegiem aktualizacji. W moim przypadku po instalacji Archa nie dane było uruchomić go (panika kernela)…”
Eeehhh… No jak się nie czyta logów po- instalacyjnych/aktualizacyjnych to się raczej na bank coś spi… “zepsuje”
“…normalnie (poza Archem) moje partycje to hda*, lecz pod Archem i jego kernelami oznaczane są jako sda*…”
No może się czepiam, ale dziwne uogólnienia - korzystam normalnie z Archa i dyski oznaczone mam jako normalnie hda*.
Nie do końca chyba:
We frugalware jak zauwazył autor wszystko jest inne (inaczej konfigurowane).
Ale katalog /etc/sysconfig z wieloma plikami konfiguracyjnymi (naprawede wieloma) jest genialnym rozwiazaniem.
A te graficzne narzedzia do zarzadzania sa do bani…
Ale sama dystrybucja naprawdę fajna
(używam już dłuższy czas)
A mi pacman przy instalacji gnome nie zainstalowal xorg
A niby taki dobry menadzer pakietow mial z niego byc 
@xvito wg. google wiele osób nie czyta
a ja miałem to świeżo po instalacji archa x86_64 (może dlatego że to 64 bitowy ? :)).
@rotsac
Pacman to tylko program. Winę ponosi osoba/osoby, które źle ustawiły zależności.
Niby szybko, fajnie itd. ale…
Bycie bleeding kosztuje i Arch zawiera sporo błędów. Zwyczajowe dotyczą obsługi urządzeń, automontowania, odtwarzania multimediów. Najnowsze freetype także daje się we znaki. Jedne pakiety trafiają do repozytorium niemal jako svn inne (np. wxGTK) potrafią długo garować w przeterminowanej wersji. Jako użytkownikowi Gnome “strasznie” podobają mi się ostatnie tańce z domyślną ścieżką instalacji.
Ktoś kiedyś napisał, że Arch to dystrybucja dla beta-testerów i ja się z tym zgadzam.
Świetna recenzja świetnego systemu
Zaczynałem od SuSE, potem zaliczałem jeszcze kilkanaście różnych dystrybucji, wśród nich Mandriva, Ubuntu (i Kubuntu), Debiana, KateOS, Fedorę, była także krótka przygoda z Gentoo
O dziwo, najszybszy z nich wszystkich okazał się u mnie… Aurox 12.0 :] . Dopiero Arch spełnił wszystkie moje wymagania. Szybki, dużo nowych paczek/pkgbuildów, obsługa zależności na które wypiął się Slack. Arch okazał się też zdumiewająco stabilny, ani razu mi się nie wywalił, nie miałem też problemów po aktualizacji kernela. Chociaż do tej pory lubiłem graficzne konfiguratory, nauczyłem się doceniać potęgę confów, które w razie czego można ręcznie przerobić z jakiegoś LiveCD i które w Archu mają wreszcie ludzką składnię i tyle komentarzy, ile potrzeba.
I nie, postawienie systemu od zera nie było trudne. Nie mam Neo, więc w moim przypadku wystarczyła standardowa konfiguracja via dhcp. Potem tylko pacman -S w3m i odwiedzanie świetnej wiki w razie problemów
I na koniec małą refleksja: nano nie gryzie
jakie tam przeklikac - w openSUSe wystarczy wskazac kursorem, zeby sie dalej rozwineło :>
no tak, w rh to był powód od propagandy typu “znasz rh, to znasz tylko rh”, a gdzieś indziej to “super rozwiazanie”…
błędy automontowania i odmontywania mediow CDROM wystepuja nawet w tym calym Xubuntu, przytrzymasz cd pare godzin i jej juz nie obmontujesz, trzeba wiec restartowac X’y i dopiero wyjac plyte, poza tym nie chce mi wszystkich plyt montowac, raz moja dvd zamontuje drugi raz nie !! kapa
Dystrybucja genialna, po dwóch altach tułaczki po różnych dystrybucjach pozostałem na Archu dłużej .. i mam zamiar być jeszcze długo
Nie jestem aż tak doświadczonym użytkownikiem, a mimo to nie miałem ani razu kernel panica, wystarczy czytać to co Ci “mówi” Pacman po aktualizacji. Polecam! 
Arch Linuksa mam już zainstalowanego ponad 5 miesięcy jako podstawowy system. Jedyne dwa zwisy, jakie miałem na początku, spowodowane były złymi sterownikami do karty dźwiękowej, natomiast poza tym system pracuje szybko i stabilnie. Dzięki pacmanowi aktualizacja/instalacja czegokolwiek jest banalnie prosta (szczególnie z szybkim łączem :)). Wpisujesz pacman -Sy program i parę sekund później wszystko jest gotowe do uruchomienia. Ułożenie plików konfiguracyjnych, aplikacji - proste i logiczne. Bez trudu można się połapać, co się w którym miejscu znajduje i jak je poustawiać. Jedyne, czego mi brakuje, to brak sensownego klienta FTP dla KDE w paczkach.
Zyx: konqueror, Krusader
Używam Archa od blisko 20 miesięcy, IMHO świetny system, ale trzeba dać się do niego przekonać
Oznaczenie /dev/sdXx, a nie /dev/hdXx bo jest udev
sda zamiast hda? Chyba ktoś zapomniał dać opcję arch ide-legacy podczas bootowania instalera ;-).
Coraz bardziej intryguje mnie Arch - właśnie zasysam Voodoo - chcę spróbować tej dystrybucji - szukałem dużo po sieci, dużo poczytałem, ale brakuje mi jakiegoś HOWTO. Czy znacie jakieś adresy?
Będę wdzięczny.
Pozdrawiam
polska strona i linki w opisie Archa na tej stronie
@paradyn
Nie przeszkadza ci angielski?
http://wiki.archlinux.org/index.php/Beginners_Guide
No jak dla mnie arch jest najlepszy. Moze troche bardziej mi pasuje pacman z frugalware, ale za to tam nie ma kadu.
Jak dla mnie powyższe zdanie to lekka przesada.
Używam Archa od około dwóch lat i cenię go sobie między innymi za to, że mimo tak częstych aktualizacji oprogramowania wszystko działa stabilnie.
Jedynie po aktualizacji freetype2 boję się włączyć X’y
Raz czy dwa się zdarzyło, że czcionki po aktualizacji freetype wyglądały tragicznie, na szczęście od dawna aktualizacja tej paczki nie przynosi żadnych niemiłych niespodzianek. Ogólnie pamiętam czasy, gdy aktualizacje miały zwyczaj kończyć się przykrymi niespodziankami, ale społeczność Archa trochę ponarzekała i deweloperzy nieco bardziej przykładają się do testowania paczek wprowadzanych do repozytoriów current i extra.
Nad jedną rzeczą w całym projekcie jednak ubolewam, mianowicie zbyt rzadko pakiety z AURa przenoszone są do wyżej wspomnianych repozytoriów. I tak naprzykład pakiet polonizujący OpenOffice jak również pakiet polskiego słownika OO, od blisko dwóch lat (czyli odkąd pamiętam) nie doczekały się przeniesienia do repozytorium extra - przykre. Podobnie rzecz się ma w przypadku kadu, możnaby tak wymieniać i wymieniać. Wiem, że jest możliwość głosowania na paczki z AURa, ale deweloperzy systemu i tak wybiórczo decydują o przeniesieniu i objęciu patronatem konkretnych pakietów.
No ale wszytkie wymienione przez Ciebie pakiety dostępne są w formie binarnej w repozytorium [community]. Nie za bardzo rozumiem, co za różnica, czy są one tam czy np. w [extra ]
Mnie w AUR boli przede wszystkim nieaktualność dużej części pakietów. Sam system jest świetny. Owszem, było trochę problemów jak wchodziło mkinitcpio, ale jest to świetna rzecz, a nowi użytkownicy którzy instalują Voodoo nie powinni mieć już z tym problemu, instalator poprawnie konfiguruje /etc/mkinitcpio.conf.
Co do ‘Donosów’:
Musiałeś coś nieźle nakombinować, bo u mnie od ponad roku żadnych kernel panic nie było, co najwyżej raz problem z konfiguracją gruba (dawno temu).
Co do ‘Listy życzeń”:
1. Aktualizacje są w porządku.
2. KDE jest beeeee.
3. fakt - z wersją 64bit są różne problemu. ja miałem ze sterownikami do nvidii.
Generalnie dobry artykuł, choć trochę subiektywny. Mimo wszystko autorowi należą się gratulacje.
Pozdrawiam
@Prew - różnica jest taka, że paczki w repozytoriach current i extra są z reguły przyzwoicie przetestowane przez deweloperów i podlegają częstszym aktualizacjom.
No bez jaj wsteczne zaleznosci w Gentoo sa na duzo nizszym poziomie niz w Arch - duzo duzo duzo!
Hm, cóż mogę powiedzieć thar mnie wyprzedził w opisie - przeszedłem podobna drogę w linuxie - zostałem może trochę dłużej w debianie ale dopiero arch dał mi to co chyba szukałem we wszystkich linuksach - pełna niezależność. A do tego możliwość skonfigurowania slmodemu bez żadnych problemów - podobnie jak w debianie, suse i fedorze ale w slackware i mandriva juz nie wykonalne - mimo czytania wielu blogów i wiki (goście z mandriva stwierdzili nawet ze jest to jakis bład w składni). Nieco pracy należało włożyć w konfigurację LAMP- y (Apache mySql i PHP)ale ssh i ftp to jedynie sekundy. Mozna go smiało polecić także początkującym pod warunkiem ze postępować będą zgodnie z instrukcją umieszczona na http://wiki.arch-linux.pl
co do zyczenia o rozbite KDE bez bajerow… bez bajerow czyli ze zwyklym Kmenu? A nie laska ppm na menu i “Switch to KDE Menu”?
Strasznie badziewiasty ten arch
Zainstalowałem system bazowy, uruchmiłem, wszystko fajnie.
Następnie pacmanem zainstalowałem kde i tu kupa.
Nie zostały zainstalowane Xy. Zainstalowałem Xy, ale ilu jeszcze zależności ten durnowaty system nie zainstalował?
To naprawde lepiej już sobie Slacka zainstalować, bo przynajmniej człowiek jest świadom tego, że musi sobie sam doinstalować wszystkie zależności.
Hmm…
To nie system jest durnowaty…
Niecierpliwość i brak chęci do czytania robią swoje.
Wystarczy poczytać na http://wiki.arch-linux.pl już nie wspominając o wiki oryginalnym, żeby się dowiedzieć, że żeby uruchomić jakiekolwiek środowisko graficzne, należy najpierw uruchomić serwer graficzny.
Cierpliwość i postępowanie w logicznej kolejności jeszcze nikomu nie zaszkodziło.