Plasma w KDE 4.3 — przegląd zmian

Aaron Seigo obulikował listę zmian i nowych funkcji w Plaźmie, powłoce pulpitu
KDE4, które znajdą się w wersji 4.3. Lista jest dosyć długa. Postaram się przedstawić najważniejsze zmiany.

Powiadomienia systemowe

W KDE 4.3 tacka systemowa dostała w końcu pełną obsługę powiadomień. Zmieniła się także możliwość konfiguracji. Teraz możemy wybrać sobie grupę ikon, które mają być pokazywane. Na przykład grupa Sprzęt, do której zalicza się między innymi KMix. Jeżeli taka grupa będzie wyłączona, ikona KMiksa nie będzie pokazywana w trayu. W przeciwieństwie do starszych wersji KDE4, ikona powiadomień jest cały czas widoczna. Powiadomienia sa teraz grupowane i potrafią wyświetlać na przykład avatar kontaktu Kopete. Możliwość wyboru czy powiadomienia mają się ukryć chwilę po tym jak zostały pokazane, czy być cały czas widoczne. Po najechaniu na ikonę powiadomień myszką otrzymujemy tooltip z informacją:
Notifications and jobs.

Plasma::Dialogs

Okienka dialogowe w Plaźmie są teraz animowane. Animacje działają, jeżeli efekty KWin są włączone.
Na dzień dzisiejszy animacja nie jest zbyt płynna.

libplasmaclock

Dodano możliwość mówienia aktualnej godziny (text to speech) oraz pokazywania świąt dla wybranego kraju w kalendarzu.

Powłoka pulpitu Plazmy

Cashew jest teraz mniejszy i ma możliwość zmiany wyglądu. Potrafi również wyświetlać nazwę danego działania, jeżeli nie jest umiejscowiony, w którymś z rogów ekranu. Dodano również menu skrótów klawiszowych Plazmy do menu Cashew. Jak już pisałem we wcześniejszym poście o KDE4.3, Plazma doczekała się osobnej tablicy, na której możemy umieszczać Plazmoidy. Pojawiać się one będą tylko gdy włączymy tablicę, a nie jak dotychczas, na pulpicie. Teraz można dodać puste miejsce na panelu prosto z jego konfiguratora. Rozmiar pustego miejsca możemy dowolnie zmieniać. Nowa opcja „okna pod spodem” sprawia, że okna mogą być widoczne pod panelem.

Nowe Plazmoidy

  • Bubble Monitor-monitor systemu
  • Media player-odtwarzacz audio/wideo
  • RememberTheMilk-integracja z serwisiem o tej samej nazwie
  • Unit converter-przelicznik jednostek
  • Weather-wyświetlanie pogody

Nowe pluginy tapet

  • Virus-wypalanie pikseli ekranu :D
  • Pogoda-tapeta dostosowuje się do aktualnej pogody
  • Mandelbrot-
  • Marable-glob Ziemi na pulpicie

Zmiany te są najbardziej widoczne dla użytkownika. Oczywiście sporo zmian zaszło również pod maską.

Pełną listę zmian w Plaźmie można znaleźć tutaj

Artykuł pojawił się pierwotnie na blogu autora pod tytułem Wybrana lista zmian w Plaźmie dla KDE4.3

Komentarze (RSS)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

18 komentarzy

  1. WadosM 10 maja 2009 o godz. 20:37 #

    Fajnie że KDE się dynamicznie rozwija, ale brakuje mi dziś w nim jednej zasadniczej rzeczy: dopracowania. KDE4 ma dużo fajnych ficzerów, ale wiele z nich jest po prostu jeszcze niedoszlifowanych, co czasami przekreśla lub mocno ogranicza ich użyteczność.

    W ważniejszych rzeczy brakuje mi obsługi bluetooth oraz wyszukiwania plików na podstawie tagów (bądź innych "semantycznych" parametrów).

    Pozdrawiam

    • wujek_bogdan 10 maja 2009 o godz. 21:19 #

      co do tagów, to czy nie do tego sluzy Nepomuk?

      • WadosM 10 maja 2009 o godz. 22:59 #

        Tak, ale nie potrafię go zmusić do pracy, ani przy własnoręcznym kompilowaniu, ani na Debianie.

    • wilq 11 maja 2009 o godz. 0:56 #

      hmm… w f10 nepomuk działa znośnie a kdebluetooth4 jak najbardziej ok ale to kwestia konfiguracji i sprzętu…

      co do logiki kde4 to się nie zgodzę jest to bardzo czysty kod w sensie struktury… w sumie mało się o tym mówi jak abstrakcyjnie ciężki w sensie utrzymania był kod kde3 (rożne koncepcje poszczególnych komponentów itp).. chłopaki ledwo sobie z tym radzili.. teraz to zupełnie inna historia.. dlatego w ciągu roku z zarysu technologi powstało w miarę stabilne środowisko..

      kde czeka jeszcze przejście kontact na akonadi (kde4.4-kde4.5) pełna integracja nepomuka i graty składające się na social desktop…

      wychodzi ze w połowie 2010 będzie stabilne bardzo bogate i mocno zintegrowane środowisko..

  2. Tomasz Dudzik 10 maja 2009 o godz. 20:52 #

    W Kubuntu 9.04 bluetooth działa zadowalająco.

  3. hyf 11 maja 2009 o godz. 23:58 #

    Do redakcji: "w Plazmie", nie "w Plaźmie".

  4. jacek 12 maja 2009 o godz. 23:11 #

    zrobili by wkoncu porządek z wireless bo jak nie chodzi tak nie chodzi, napewno nie wszystkim i to nie jest tylko moje zdanie.

    Miaowicie jest błąd z "Could not parse the XML file ()." przy próbie ustawień sieci

    • Tomasz Dudzik 12 maja 2009 o godz. 23:52 #

      Fakt, z ustawieniami sieci, czy to bez z przewodowej jest źle. Zamiast zrobić jeden moduł Cetrum Sieci, to jest to rozbite na kilka modułów i pod modułów. Trochę denerwujące. Już jakiś czas temu miałem zgłosić taką propozycję na bugs.kde, ale jakoś zapomiałem. Już się za to biorę :D

  5. Fogel 14 maja 2009 o godz. 7:07 #

    Chyba plasmie lub plazmie…

    A co do KDE – niestety ja nie potrafię go używać, za dużo konfiguracji okienkowej/klikania. Ale zama Plasma dobrze skonfigurowana z uruchomiona w jednym tagu odpowiednio skofigurowanego dwm i wygląda ciekawie i dodaje nieco funkcjonalności.

  6. alf 15 maja 2009 o godz. 10:49 #

    Ech, odpaliłem w ramach testu… po 5 minutach dostałem jakiś komunikat o błędzie i restart KDE… kolejne 5 minut – błąd i całkowite zamrożenie ekranu, trzeba było restartować XServer. To ja dziękuję za coś takiego, bo powinna się nazywać beta, bo używać się nie da.

    • wrrr 16 maja 2009 o godz. 10:47 #

      zgadzam się. kde4 dopóki nie będzie tak stabilne jak choćby kde3 można śmiało nazywać betą. ten projekt jest wciąż w fazie rozwoju i określenia typu "stabilna wersja" są nie na miejscu. programiści kde4, jak zresztą większość programistów opensource, w szczególności dot. to różnych tzw. "stabilnych wydań" dystrybucji linuksa, oszukują ludzi. znakomita większość aplikacji ze względu na liczne błędy i niedociągnięcia (nawet amarok potrafi się wykrzaczyć z głupim segmentation fault) jest po prostu w fazie testowej, beta, czy jak kto zwał, w każdym razie very unstable. główną przyczyną, dla której nie mogę, po prostu nie mogę, pozbyć się windows z własnego komputer jest fakt, że te same aplikacje z dystrybucji na dystrybucję i co gorsza z wersji na wersję, biorąc pod uwagę stabilność, zachowują się inaczej, pewnie nie ze względu na zamierzenia programistów, a raczej przez ich niedbalstwo albo przez wprowadzanie tzw. nowości, tj. nieprzetestowanych mechanizów, pełnych błędów, które psują dotychczasowe odczucia na temat tej czy innej aplikacji. mówię tu o ogólnych odczuciach jako kilkuletni średniozaawansowany użytkownik debiana, ubuntu i fedory, który nie boi się kompilować, ale którego szlag trafia, że przez brak dostatecznej koordynacji między twórcami jądra a tymi od oprogramowania, często po aktualizacjach tego samego programu na tym samym sprzęcie i systemie nie da się w taki sam sposób skompilować, zaś kiedy to się udaje, to aplikacja często traci jakąś działającą wcześniej poprawnie funkcjonalność lub w ogóle przestaje być tak stabilna =/ najlepszym wyjściem dla użytkownika jest instalacja systemu z domyślnymi aplikacjami i o ile wszystko działa jak należy, zablokowanie aktualizacji jądra i wielu ważnych bibliotek. w przeciwnym razie prędzej czy (niż) później jakiś ulubiony soft zacznie szwankować, a wybór w świecie linuksowym w kwestii aplikacji do tego samego działania niestety jest bardzo ograniczony (np. odtwarzacze multimediów, gdzie na końcu i tak zawsze każdy skazany jest na mplayera).

      pozdrawiam. ps. nie rozumiem zachwytu nad tą całą plasmą. rdzenni linuksowców z pewnością krew zalewa, jak widzą jak się coraz więcej ludzi linuksa zachwyca wyglądem i screenshotami pulpitu, gdzieś mając fakt katastrofalnej wciąż obsługi większości sprzętu (głównie multimedialne peryferia) przez linuksa.

      • gatto 16 maja 2009 o godz. 11:01 #

        Zgodzę się, ale akurat jak ktoś chce mieć wszystko stabilne to bierze Debiana. Osobiście uważam że trochę przesada z tą niestabilnością, może dlatego że jestem takim pechowcem że KDE i cała reszta softu działa mi bardzo stabilnie i raczej rzadko się cokolwiek dzieje ;).

        Co do wyglądu to niestety, ale teraz ludzie kupują oczami ;) System musi wyglądać aby kogokolwiek przyciągnąć.

      • kdm 16 maja 2009 o godz. 20:24 #

        Niewątpliwie masz sporo racji, ale jeśli dobrze zrozumiałem, ci rdzenni linuxowcy, o których mówisz to raczej nieliczna grupa i dla nich takie coś jak kde mogłoby wogóle nie istnieć. Jednak dzięki takim właśnie projektom – nawet jeśli czasem niestabilne, czy przeładowane bajerami – do linuxa przekonać się może nieco szersze grono osób i to chyba dość istotne. Niech się zachwycają plazmą czy plazmoidami czy jak to zwał, ale kiedyś może wyjdzie to z pożytkiem dla każdego, a kde 4x uzyska większą stabilność i dojrzałość. Bedzię więcej użytkowników, będzie i lepsze wsparcie ze strony producentów i więcej sterowników. Takie moje skromne zdanie, a może i złudna nadzieja.

        Jeszcze co do kde, pamiętam kiedyś miałem jakąś bete 4x i problemy takie jak user alf, teraz mam tymczasowo v4.3 i zero zwiech itp., i nawet zero problemów z odświerzaniem. Może jakiś fart i nic więcej, tego nie wiem.

  7. wujekbogdan 16 maja 2009 o godz. 0:05 #

    przecież 4.3 to jest beta…

  8. PTR 17 maja 2009 o godz. 3:13 #

    @wrrr

    Debian jest w trzech "mutacjach" i jedna kładzie naciska na stabilność, Ubuntu wydaje się co 6 miesięcy (szybko), Fedora to pole doświadczalne Red Hata. Może Scientific Linux? Czyli rekompilacja Red Hat Enterprice Linux wykonana przez konsorcjum instytutów badawczych (CERN i inni fizycy). Wsparcie wersji na siedem lat.

    Ja zacząłem z Linuksem na uczelni (fizyka) jako środowisko do programowania i pracy i też jestem zachwycony efekciarstwem pulpitów. Mi się podoba :-)

    • wrrr 20 maja 2009 o godz. 18:58 #

      ech, ale wiecie… gdyby tak ci sami niewątpliwie mądrzy ludzie – programiści wszystkich tych "efekciarskich" projektów spędzili choć połowę tego czasu i wykorzystali połowę tych sił, które wkładają w sprawienie, żeby linuks "wyglądał ładnie" na pisaniu otwartych sterowników do sprzętu, dziś nie było by może tyle narzekania na fatalną jakość obsługi większość typowych dodatkowych modułów komputera i linuks stałby na zupełnie innej pozycji. nie byłoby sytuacji, kiedy kilka dni po przekazaniu podstawowej wiedzy windowsiarzowi na temat linuksa i ostatecznym (jakby się wydawało) wyrwaniu go ze szponów Monopoli$ty, takie linuksowe bobo głupieje i szybko traci zapał (wiemy że większość ludzi korzystających z komputera nie ma go w takiej ilość, jaką paru tu z nas ma) do poznawania tego nowego systemu, który nie potrafi poprawnie wykryć i nie pozwala w prosty sposób skonfigurować skanera, karty telewizyjnej, nie obsługuje poprawnie chyba żadnej kamerki internetowej (ale naprawdę poprawnie! te niektóre, o których pewnie już myślicie, linuks tylko udaje, że obsługuje, bo w rzeczywistości normalne użytkowanie takiego skype'a w linuksie to wciąż tylko pobożne życzenie), nie mówiąc już o całym mnóstwie specjalistycznego sprzętu, dla którego sterowników dla linuksa nie było, nie ma i chyba nie będzie. np. taki tester do prawa jazdy w jednej szkole nauki jazdy, której komputer ostatnio serwisowałem działa tylko pod windowsem, mimo że jest obsługiwany przez rs232 i prymitywne oprogramowanie. po co marnować cenny czas i siły (tak, dobrze przeczytaliście – uważam to za marnotrawstwo) na dodawanie kolejnego spojlera, czyszczenie i regulację bocznych lusterek czy na wymyślanie kolejnego genialnego wzoru na maskę i ponowne lakierowanie karoserii wozu, który ma tylko jedno koło, na dodatek dziurawe? co z tego, że ten wóz ma zajefajny silnik i system alarmowy, który zabija włamywacza i pali domy jego rodzinie, wyczuwając zagrożenie jeszcze przed zamontowaniem i podłączeniem zasilania, skoro taki wóz nie spełnia swojej podstawowej roli, bo można go obejrzeć, uruchomić i posłuchać pięknej pracy silnika, ale którym jazda kończy się w miejscu, w którym się zaczyna. naprawdę, ja cenię tych wszystkich geniuszy od fajerwerków linuksowych. taki compiz, na ten przykład, jest po prostu genialny, chociaż uważam, że kilka jego funkcji powinno być dostępnych także bez sterownika karty graficznej, np. rozrzucanie okien na ekranie w celu wyboru, czy nawet przełączanie okien, dzięki temu byłby jeszcze "lżejszy", no i kompatybilność z niektórymi środowiskami graficznymi czy menedżerami okien pozostawia też wiele do życzenia. podziwiam ludzi, którzy z głowy robią takie sztuczki, którzy sprawiają, że projekty jak kde4 rzeczywiście działają, ale naprawdę siły i umiejętności tych wszystkich programistów naprawdę należałoby skierować na kwestie sprzętowe, przez które to linuks nie jest tak popularny jak mógłby być. NIE OSZUKUJCIE SIEBIE i nie wciskajcie tych innym bzdury pt. "jak linuks bedzię ładny, to wzrośnie jego popularność, a to zmusi producentów sprzętu do wydawania sterowników". to nieprawda i dobrze o tym wiecie. przecież linuks już dzisiaj jest piękniejszy i fajniejszy od windy, czy maka (tak przynajmniej twierdzą linuksiarze). a no i bezpieczniejszy. więc gdzie do cholery ci producenci, tak chętnie piszący sterowniki do swojego sprzętu? dlaczego wciąż linuks jest w tej kwestii tak kulawy? mała popularność? to jak ją zwiększyć? przez nakłanianie ludzi do kupna tego wozu bez kół? Jezu, przecież wielu z nich w końcu powie: "ok, ładne to i w ogóle fajowe, ale chciałbym się teraz przejechać." sorki, że tak dużo. wiem, że to trochę off-topic, ale jestem zdania, że powinno się ten temat poruszać przy każdej okazji. mam nadzieję, że chyba czujecie, w czym rzecz. pozdrawiam.

      • howgh 22 maja 2009 o godz. 16:17 #

        Każdy robi swoje. I chwała za to i szacuneczek. A o kupnie to kolego przesadzasz. Masa dystrybucji i aplikacji do sprawdzenia i przetestowania. A jak już wybór na którąś padnie to najczęściej nie trzeba kupować bo masz za free. Mnie nikt nie nakłaniał do Linuxa a mimo to się przesiadłem. I przetestowałem całe stosy płytek LiveCD, instalek etc. Miałem i Gnome na pulpicie i KDE w wersji 3 jak i 4 no i XFCE. Ani chwili jednak nie pomyślałem, że ktoś haruje jak wół i robi to bez sensu – bo pracuje nad plasmoidem a nie na ten przykład nad sterownikiem do urządzenia wielofunkcyjnego typu drukarka/skaner/fax. Jeśli jest potrzeba to ktoś te stery w końcu napisze skoro producent jawnie olewa społeczność linuksiarzy. Ale nik nie ma prawa narzucać nad czym team ma pracować a nad czym nie. System jest Free dla Ciebie i zostaw Free Developerów. Howgh

      • Mac 27 maja 2009 o godz. 15:03 #

        Nie wiem czy wiesz, ale bez specyfikacji urządzenia napisanie sterowników jest delikatnie rzecz ujmując utrudnione. Krótko mówiąc – jeśli producent hw nie będzie chciał stworzyć, bądź współpracować przy stworzeniu sterowników, to szanse na powstanie takowych maleją drastycznie. Swoje zarzuty kierujesz pod niewłaściwy adres. Ludzie od KDE mają napisać stabilne i działające KDE, ludzie od Broadcoma mają napisać stabilne i działające sterowniki. Proste?

(wymagane)
URI
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <del>tekst przekreślony</del>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.