10 zabawnych faktów o wujku Google

Google to dość ciekawa firma odbiegająca od typowych, wielkich korporacji. Firma ta oferuje swoim pracownikiem wiele dziwnych przywilejów i bardzo dobre warunki pracy. Co kryje się w historii wielkiego giganta z Kalifornii? W dzisiejszym wpisie poznacie 10 zabawnych faktów dotyczących tej firmy.

1. Pierwsze Google Doodle

Doodle to logo Google przygotowane na specjalną okazję. Na jednej ze stron Google można sobie przejrzeć wszystkie Doodle, począwszy od sierpnia 1998 roku. Pierwsze zmodyfikowane logo pojawiło się z okazji Burning Man festival i wyglądało trochę obciachowo, no ale w końcu to było 12 lat temu, gdy Photoshop nie posiadał jeszcze zaawansowanych opcji edycji grafiki:

2. Interesujące liczby z Google IPO

W 2004 roku Google zadebiutowało na amerykańskiej giełdzie (pod identyfikatorem GOOG). Ustalono cenę akcji na 85 dolarów. Obecnie cena akcji kosztuje 500 dolarów. Największą cenę akcje Google uzyskały w zeszłym roku – ponad 600 dolarów. Dobra, ale co tu ciekawego? Na stronie Google IPO, poinformowano o spodziewanym wzroście wartości formularza S-1 (nie pytacie co to) do wartości $2,718,281,828. Wartość finansowa wygląda jak każdy inny ciąg liczbowy. A jednak nie! Podana kwota to pierwsze 10 cyfr stałej matematycznej „e”, która wynosi w przybliżeniu 2,718281828.

3. Pierwszy magazyn danych Google był zrobiony z… LEGO!

W 1996r. gdy Larry Page i Sergiej Brin byli jeszcze studentami, skonstruowali swój pierwszy magazyn na dane na potrzeby badań nad algorytmem Page Rank. Twórcy tłumaczyli się, że skorzystali z klocków Lego, gdyż potrzebowali konstrukcję, którą będzie można łatwo rozszerzyć. Zbudowany domek na dane mieścił w sobie 10 dysków po 4GB każdy. Warto zauważyć charakterystyczne barwy przedniej części obudowy, które przypominają logo Google. Więcej zdjęć odnośnie tego projektu znajdziecie tutaj.

4. Pierwszy status Google na Twitterze

No właśnie, jak powinien napisać swój pierwszy status rasowy Geek? Oczywiście używając systemu binarnego! I teraz taki mały konkurs (niestety nie pomyślałem o nagrodzie): Co napisało Google w swoim pierwszym statusie na Twitterze?

5. Google zatrudnia… kozy!

Oczywiście nie zatrudnia, ale był to bardzo fajny żart ze strony firmy z okazji międzynarodowego dnia robienia ludzi w bambuko, który obchodzimy 1 kwietnia. Kozy na etacie miały oczywiście utrzymywać w należytym porządku trawnik.

6. Google w słowniku!

W 2006 roku Merriam-Webster i Angielski Słownik Oxfordu dodały frazę „google” jako czasownik. Podobno Google nie było z tego zadowolone… Firma chciała uniknąć, by wyraz „google” był używany we współczesnej mowie. Jak widać tę walkę chyba przegrała, bo ile to razy mówimy „Wygoglaj sobie” (ang. „google it”).

7. Google jest przyjazne psom

Google jest firmą bardzo przyjazną psom (zapewne w Polsce byłoby to odebrane dwuznacznie). O co w tym chodzi? Już wyjaśniam. Starsi pracownicy firmy mogą przychodzić do Googlepleksu ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi.
Istnieje podobno nawet polityka firmy odnośnie psów („Google Dog Policy”). Wystarczy, że pies narobi na firmowy dywanik lub będzie przejawiał agresywne zachowanie, a następnym razem do Googlepleksu nie wejdzie.

8. Pierwsza firmowa przekąska to… Szwedzkie Rybki

Wróćmy do roku 1999. Cukierki do żucia znane jako Szwedzkie Rybki zostały pierwszą firmową przekąską zamówioną do biura Google. To małe wydarzenie przyniosło później wielkie efekty. Doprowadziło to do otwarcia stołówki firmowej, w której mogą posilić się pracownicy. Oczywiście nie jest to tradycyjna stołówka, w której codziennie są ziemniaki ze schabowym. W stołówce Google mamy do wyboru naprawdę dużo potraw, ze specjałów warto wymienić: sushi, krewetki, baraninę czy szparagi. Wszystkie potrawy są oznaczone kolorami: zielony – bardzo zdrowy, żółty – spokojny dla zdrowia oraz czerwony – mniej zdrowy ;). Poza stołówką, w całej firmie są dostępne różne owoce: liczi, maliny, banany i jabłka.

9. Logo Google nie było wyśrodkowane do 2001 roku

Design głównej strony wyszukiwarki Google jest wręcz idealny, w efekcie czego firma postanowiła go opatentować. Podobno aż do 31 marca 2001 roku, logo Google nie było wycentrowane, lecz wyrównane do lewej strony. Pamiętacie to jeszcze?

10. Firmowy dinozaur

Ciekawych „zabytków” jest wiele w całym Googlepleksie, jednak największe zainteresowanie wzbudza szkielet dinozaura Reksa. Oprócz szkieletu dinozaura w biurze Google znajdziemy replikę pierwszego prywatnego statku kosmicznego SpaceShipOne, ogromne modele Androidów, różowe flamingi czy dużego człowieka z Lego (znów te klocki!).

Bonus: Pytanie o życie, wszechświat i całą resztę

Miało być 10 zabawnych faktów, ale przypomniało mi się coś od siebie. W hołdzie dla pisarza Douglasa Adamsa, gdy wpiszemy w wyszukiwarkę: „The answer to life the universe and everything” w odpowiedzi otrzymamy wartość z kalkulatora Google – 42. Jeśli nie wiecie o co chodzi, to polecam dobrą lekturę – „trylogię” Autostopem przez galaktykę lub po prostu odwiedźcie Wikipedię.

Wpis oparty na notce z Mashable: 10 Fun Facts You Didn’t Know About Google.

Komentarze (RSS)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

0 komentarzy

  1. przemo_il 21 czerwca 2010 o godz. 7:50 #

    Niezły wpis

    • czepol 21 czerwca 2010 o godz. 7:55 #

      Zastanawiałem się trochę czy robić taki, czy może nie. Jak będzie zainteresowanie to poszukam więcej takich ciekawostek, nie tylko o Google :)

  2. DerDevil 21 czerwca 2010 o godz. 9:58 #

    I jak tu Google nie lubić :)

  3. Tomek 21 czerwca 2010 o godz. 7:59 #

    Prawie jak mashable.. ;D

  4. Pingback: Tweets that mention 10 zabawnych faktów o wujku Google « OSblog.pl Internet, Social Media, Hardware & Software -- Topsy.com

  5. przemoc 21 czerwca 2010 o godz. 10:22 #

    Przede wszystkim to chyba pierwszy Twój wpis, który nie ma formuły bliskiej niusowi, jednakże skoro oparty jest na innym tekście, IMO bardziej pasuje na artykuł do OSnews.pl (wymagałby tylko zrezygnowania z luźnej formuły). Wciąż czekam na notkę, która "otworzy" Twój fragment kolektywnej blogosfery na OSblog.pl. :)

    Wpis jest OK, tylko trochę rażą potknięcia językowe. Warto po napisaniu całego tekstu przeczytać go przynajmniej jeszcze raz, by uniknąć różnych niezręcznych czy nawet niepoprawnych sformułowań. Przykłady:

    Firma chciała uniknąć, by wyraz “google” był we współczesnej mowie.

    To małe wydarzenie przyniosło później wielkie efekty.

    ze specjałów warto wymienić: sushi, krewetki, baranina czy szparagi.

    Design głównej strony wyszukiwarki Google jest wręcz idealny, że został opatentowany.

    w biurze Google znajdziemy [...] różowe flamingi czy duży człowiek z Lego

    Jest także problem z punktem 7. Prawie cały tekst ma formułę przekazywania pewnych informacji na temat Google Twoim czytelnikom. Jest to dobre rozwiązanie, ale przez to początek punktu o psach wypada dziwacznie, a nawet gorzej.

    O, tego akurat wcześniej nie słyszałem.

    Znaczy usłyszałeś (czy tam przeczytałeś) o tym dopiero przed chwilą? To niestety rujnuje wspomnianą wcześniej formułę.

    W ostatnim akapicie niepotrzebnie napisałeś "coś od siebie". Wystarczyłoby "coś jeszcze", brzmiałoby to lepiej w kontekście całości, a Ci co dobrnęliby do końca i tak wiedzieliby, że to Twój autorski dodatek w stosunku do treści prezentowanej na Mashable.

    "Wpis oparty na …" powinno mieć jakiś większy odstęp od reszty i może być nieco bardziej wyróżnione. Może kursywa?

    Będąc przeciwnikiem komentarzy typu "+1", wierzę, że mój Cię nie zniechęci, a także zmotywuje do poświęcania nieco większej uwagi warsztatowi pracy.

    Offtopicznie jeszcze co do geeków. Dobrą ilustracją jest jeden z odcinków xkcd: Geeks and Nerds.

    • czepol 21 czerwca 2010 o godz. 12:54 #

      Dziękuję za uwagi… Mam do Ciebie też jedną: mniej szczegółów :) Za chwilę poprawię wpis. Pierwszą część do punktu 7 pisałem wczoraj, a właściwie dzisiaj o 2 w nocy.

  6. QkiZ 21 czerwca 2010 o godz. 14:03 #

    Google na Twiterze napisało "feeling lucky" :D

  7. mini 21 czerwca 2010 o godz. 17:07 #

    Tytul kojarzy sie z wujkiem Stalinem. No i chyba slusznie.

  8. spc 21 czerwca 2010 o godz. 18:19 #

    ok tylko ktory z tych faktow jest zabawny?

    • cutugno 21 czerwca 2010 o godz. 20:28 #

      Zerowy ("Google to dość ciekawa firma odbiegająca od typowych, wielkich korporacji")

  9. asdf 21 czerwca 2010 o godz. 18:37 #

    Popraw proszę ten błąd w bonusie, bo razi w oczy. Douglas to imię, a Adams – nazwisko.

  10. ... 22 czerwca 2010 o godz. 4:26 #

    Swietny wpis! Dzieki :)

  11. Pingback: 10 zabawnych faktów o Microsofcie « OSblog.pl Internet, Social Media, Hardware & Software

  12. Pingback: 10 zabawnych faktów o Microsofcie | WebInfo

  13. Danielp010 6 lipca 2010 o godz. 11:20 #

    Bardzo fajne ciekawostki. Świetny wpis.

  14. Pingback: 10 ciekawostek o Apple na vBeta.pl (Blomedia) « OSblog.pl Internet, Social Media, Hardware & Software

(wymagane)
URI
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <del>tekst przekreślony</del>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.