Zwrot pieniędzy za Windows — jak to zrobić w Polsce?

1 sierpnia 2008, piotrek86

Wszystko zaczęło się od artykułu o Dave Mitchellu z Wielkiej Brytanii, który dostał zwrot kosztów za Windowsa od Della (89$). Zainspirował mnie on do tego by sprawdzić czy w Polsce też jest to możliwe.

Jestem studentem 3 roku informatyki na Uniwersytecie Łódzkim. We wrześniu 2007 kupiłem za 3355 zł laptopa Lenovo ThinkPad R61i w łódzkiej firmie “Potronics”. Od początku zakupu informowałem sprzedawcę, że nie chcę Windowsa, ponieważ pracuję na Linuksie. Powiedział mi, że nie ma możliwości kupna ThinkPada bez systemu Windows. W tym czasie Lenovo nie oferowało jeszcze ThinkPadów z Linuksem, teraz już takie oferuje (ze SLED’em), ale na droższych ThinkPadach z serii T.
Postanowiłem oddać Windowsa. Przeczytałem i nie zaakceptowałem EULA, cały proces sfotografowałem, a żeby jeszcze upewnić się co do licencji napisałem maila do Microsoftu. Microsoft potwierdził moje prawo do zwrotu kosztów. Wysłałem list do Lenovo o zwrot kosztów Windowsa i zacytowałem w nim odpowiedź Microsoftu. Z odpowiedzi dowiedziałem się, że Lenovo nie przewiduje zwrotu oprogramowania, że oferuje sprzęt bez Windowsa i nie zmusza nikogo do używania jakiegokolwiek oprogramowania, a kupując laptopa wiedziałem o dołączonym do niego oprogramowaniu.
Odpisałem, że starałem się kupić ThinkPada bez Windowsa, a nawet kontaktowałem się w tej sprawie z menadżerem od produkcji laptopów Lenovo, ale nawet on nie potrafił mi powiedzieć gdzie można dostać ThinkPady z DOS-em. Napisałem również, że o używaniu oprogramowania decyduje użytkownik po przeczytaniu EULA. Nie podobała mi się odpowiedź Lenovo, ponieważ użytkownik nie ma nawet szansy zapoznać się z licencją przed zakupem, ciężko jest nawet znaleźć jej treść w Internecie, a samo Lenovo też nic o tym nie wspomina na swojej stronie, wprowadzając klientów w błąd. Poprosiłem o pomoc Rzecznika Konsumentów. Poinformował mnie, że jedyną stroną w sprawie jest firma “Potronics”, ponieważ jej nazwa figuruje na fakturze. Nie chciałem robić problemów tej firmie ponieważ wiem, że nie mają wpływu na konfigurację sprzętu. Chodziło mi raczej o konkretne i jawne stanowisko Lenovo, tak aby klienci mieli swobodny wybór. W końcu napisałem do “Potronics”. Znowu dostałem odpowiedź odmowną.

W tym czasie napisałem jeszcze raz do Microsoftu z podstępnym pytaniem czy złamanie przez Lenovo Licencji Producenta OEM (punktu, w którym wymaga się od producenta przestrzegania EULA) jest równoznaczne z unieważnieniem tej umowy i nielegalnością sprzedawanego przez Lenovo oprogramowania. List był analizowany przez 6 tygodni przez prawników Microsoftu i pewnie sprawił im nieco kłopotu, w odpowiedzi dostałem informację, że wyjaśnią tę sprawę z Lenovo. Niestety były to tylko puste obietnice. Na następne moje maile odpowiadali, że nie mieszają się do spraw między klientem a Lenovo.

Rzecznik Konsumenta poradził mi, żebym skontaktował się z Inspekcją Handlową. Jest to bardzo fajna instytucja, która szybko rozwiązuje spory między konsumentem, a firmą. Jest tylko jedno “ale” – przystąpienie do mediacji jest dobrowolne. Napisałem do Inspekcji Handlowej, że nie wiem która z trzech firm jest odpowiedzialna za zwrot kosztów, ale wydaje mi się, że powinno zapłacić “Potronics”, a później odzyskać poniesione koszty od Lenovo. To rozwiązanie wydawało mi się sensowne, ponieważ było zgodne z prawem i licencją oraz nie wymagało kontaktu z producentem i udowodnienia mu zakupu laptopa.

Wreszcie udało się! Inspekcja Handlowa po telefonicznych negocjacjach przekonała “Potronics” do moich argumentów. Firma zwróciła mi 400 zł (tyle podałem w dokumentach, cena Windowsa XP Professional z dnia zakupu laptopa), a ja oddałem naklejkę licencyjną i z Linuksa skasowałem przy nich pliki Windowsa (tego nie wymagali, ale zrobiłem to dla pokazania, że klienci są zainteresowani Linuksem na laptopach). Cały proces zwrotu kosztów trwał 10 miesięcy, sporo kserowania, 52 maile i parę znaczków pocztowych, ale dał mi sporo satysfakcji :)

Na koniec parę porad, które mogą być przydatne jeśli sami zdecydujecie się na zwrot oprogramowania Microsoft Windows.

  • Raczej nie należy dzwonić do producenta, sprzedawcy czy Microsoftu szkoda nerwów (za to można pisać maile).
  • Można sfotografować proces rezygnacji z oprogramowania, ale nie jest to konieczne.
  • Najważniejsze listy do producenta lub sprzedawcy najlepiej wysłać pocztą poleconym najlepiej ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
  • Jeśli naklejka licencyjna jest papierowa bardzo szybko się uszkadza (polecam skserowanie i nie trzymanie laptopa na kolanach).
  • Jeśli poproszą o zwrot naklejki licencyjnej nie zrywaj jej (jest zabezpieczona przed zerwaniem)- niech sprzedawca to zrobi.
  • Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta raczej nie pomoże.
  • Dużo, dużo cierpliwości :)

Przydatne linki:

Podobne sprawy w innych państwach:

Aktualizacja:

Z powodu burzliwej dyskusji dodam parę wyjaśnień.

  • Starałem się kupić ThinkPada bez Windowsa. Lenovo na swojej stronie posiada takie modele, nie można było ich jednak kupić czy zamówić. Gdyby istniała taka możliwość nie byłoby sprawy zwrotu.
  • Nie wiem jaka jest cena Windowsa OEM. Podałem cenę ze sklepu internetowego z dnia zakupu laptopa. Sprzedawca mógł podać inną, ale tego nie zrobił.
  • Moim celem nie było ukaranie sprzedawcy, ale sprawdzenie jak Lenovo respektuje licencję oraz jak przebiega proces refundacji. W niemieckim oddziale Lenovo jest to normalny, łatwy i szybki proces. Nie rozumiem czemu w Polsce nie może być podobnie. Chciałbym,aby Lenovo informowało o polityce zwrotu na swojej stronie internetowej, a nie po zakupie laptopa.
  • Nie zmieniłem zdania o firmie Lenovo. Nadal uważam, że laptopy ThinkPad są bardzo dobre i nie kupiłbym laptopa innej marki.
  • Firma “Potronics” nie odpowiadała na moją reklamację przez dwa miesiące blokując mi w ten sposób dochodzenie swoich praw od Lenovo. Dzwoniłem do “Potronics” parę razy i prosiłem o odpowiedź, ale to nie pomagało. Pomogło dopiero przypomnienie im o przepisach sprzedaży wg których brak odpowiedzi w ciągu 14 dni uważany jest za pozytywne rozpatrzenie reklamacji, ale nawet wtedy dostałem odpowiedź odmowną. Nie byłem świadkiem mediacji pomiędzy Inspekcją Handlową, a firmą “Potronics”. Jak twierdzi firma “Potronics”głównym powodem zwrotu było przekrocznie terminu odpowiedzi na reklamację.
  • Odpowiedź Lenovo na moją prośbę o zwrot kosztów

    Warszawa, 18 października 2007 r.

    W odpowiedzi na Pana list dotyczący zwrotu kosztów za nieużywaną licencję Windows XP Professional, dostarczoną wraz z zakupionym notebookiem firmy Lenovo, z przykrością informujemy, że nasza firma nie przewiduje takiej procedury.
    Jednocześnie informujemy, że w ofercie Lenovo posiadamy zarówno sprzęt z oprogramowaniem Microsoft jak i wyłącznie z systemem DOS, dzięki czemu umożliwiamy naszym Klientom dobór oprogramowania dostosowany do ich potrzeb.
    Kupując produkt Lenovo znał Pan specyfikację notebooka oraz został Pan zapoznany z oprogramowaniem jakie z danym numerem produktu jest nierozłącznie powiązane cenowo. Oczywiście nie zmuszamy Klientów do używania jakiegokolwiek oprogramowania, jednak nie przewidujemy obniżania ceny produktów w nie wyposażonych w zależności od preferencji naszych Klientów

    Z poważaniem
    Marek Borówka
    Dyrektor Generalny
    Lenovo Technology B.V. Sp. z o.o.
    Oddział w Polsce


Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 196

zwiń wątek Maciek  1 sierpnia 2008 o godz. 17:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -75 [Pokaż komentarz]

Ja kupiłem 2 lata temu komputer z karta graficzną ATI X1600 i teraz chciałbym aby zwrócili mi pieniądze za tą kartę a ja im ją oddam.

zwiń wątek jakub  1 sierpnia 2008 o godz. 18:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +13 [Pokaż komentarz]

trochę za późno się z tym obudziłeś :D

 
zwiń wątek Silmethule  1 sierpnia 2008 o godz. 21:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +29 [Pokaż komentarz]

A czy przy uruchomieniu pierwszym komputera ODRZUCIŁEŚ licencję karty i nie używałeś jej?

 
 
zwiń wątek Dawid Ciężarkiewicz  1 sierpnia 2008 o godz. 17:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +42 [Pokaż komentarz]

Wielki szacun dla Pana Piotra.

 
zwiń wątek Maciek  1 sierpnia 2008 o godz. 18:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -46 [Pokaż komentarz]

Z jednej strony wydaje się to dziwne, że masz pretensje do producentów za to, że zainstalowali na laptopie Windowsa aczkolwiek z drugiej strony masz całkowitą racje.

zwiń wątek ja  1 sierpnia 2008 o godz. 18:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +41 [Pokaż komentarz]

pretensje są raczej za brak jakiegokolwiek wyboru

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -32 [Pokaż komentarz]

Zawsze mógł wybrać komputer innego producenta.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek ja  2 sierpnia 2008 o godz. 15:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +13 [Pokaż komentarz]

a może nie chciał, bo ten odpowiadał mu parametrami, ceną, jakością czy choćby wyglądem zewnętrznym.

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 15:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -47 [Pokaż komentarz]

Już na pierwszych lekcjach informatyki uczą, że komputer to hardware i software.

Jeśli jeden ze składników mu nie pasuje to znaczy, że całość też nie powinna.

 
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 17:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

sugerujesz, że 99% laptopów ma konfigurację, która nijak nie pasuje do Linuksa? Ciekawe… U tych producentów w takim razie to straszne debile muszą pracować, skoro nie potrafią zrobić laptopa nie-windows-only.

Na szczęście Dell zatrudnił jednak ludzi po podstawówce, która potrafi łożyć sprzęt pasujący do większej ilości software’u.

 
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 17:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

popr. literówek: którzy potrafią złożyć*

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 17:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -14 [Pokaż komentarz]

Ne o to mi chodziło, ale od 10 lat mam do czynienia z Linuksem i zawsze coś nie działa. Jak nie akceleracja 3D to Wi-Fi, innym razem Wi-Max, a jak się trafi hybrydowa grafika to przełączanie za cholerę nie działa. Itd.

Jeśli chodzi o Della i Ubuntu to wygooglaj sobie jakie ma z nim problemy.

 
zwiń wątek ja  2 sierpnia 2008 o godz. 20:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

jej, ale Ciebie nikt nie zmusza do używania Linuksa, chcesz używaj Windy, mi to wisi. Jednak autor artykułu może nie ma problemów z Linem, może lubi sobie pogrzebać, może przywykł do tych najczęstszych itd więc i ty przyjmij do wiadomości, że nie każdy musi używać windowsa, a po co płacić za coś czego się nie używa, poza tym 400zł to jednak jest trochę kaski – dla niektórych to 1/3 wypłaty…

 
zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Ja nie używam Windowsa.

 
 
zwiń wątek kosmita  2 sierpnia 2008 o godz. 19:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -10 [Pokaż komentarz]

Ja proponuje utworzyć specjalną strone z opisem i komkretnimi przykładami listów dla wszystkich, jak to zrobić. Niech karzady win ma prosty i pewny sposób na odzyskanie 400-70 zł za free. Potem i tak zainstalują sobie xp albo cokolwiek innego. Najczęściej i tak nilegalny MS$ i preinstalowane win nie będzie. 350zł piechotą nie chodzi. Zwłaszcza dla młodych.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek vermaden  3 sierpnia 2008 o godz. 12:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -6 [Pokaż komentarz]

Cos w rodzaju HOWTO wychedozyc MICROS~1 na czy stufki ;)

 
zwiń wątek kosmita  3 sierpnia 2008 o godz. 13:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -10 [Pokaż komentarz]

Myślicie że liczyć nie umie, te dwie dych to bonus.Niech majom. Jaka satysfakcja.

 
zwiń wątek memus  3 sierpnia 2008 o godz. 20:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +14 [Pokaż komentarz]

Liczyć to może potrafisz ale pisać to już nie ;)

 
 
 
 
zwiń wątek nightman  1 sierpnia 2008 o godz. 18:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Miałem a właściwie znajomy miał podobną sytuację. Kupił w sklepie internetowym laptopa (chyba aristo – nie pamiętam niestety) z Windowsem Vista. Powiedziałem mu o możliwości odzyskania pieniędzy za Windowsa.

Wykonał przy mnie telefon do producenta laptopa i po 20-minutowej rozmowie i parokrotnym przełączaniu udało się dowiedzieć że jest to jak najbardziej możliwe. Niestety wymagało to odesłania na własny koszt (70zł kurier) komputera do producenta. Po skasowaniu miał wrócić z powrotem. Po kalkulacji kosztów znajomy uznał że mu się to nie opłaca – zwrot byłby około 200zł więc odpuścił.

Jak widać można, trzeba tylko męczyć producenta. Zależy to co prawda od jego polityki ale jest jak najbardziej możliwe.

zwiń wątek Pablo  1 sierpnia 2008 o godz. 18:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Kiedyś miałem laptopa Aristo… okres gwarancji jakoś przeżył, ale potem okazało się że płyta główna była źle dopasowana od obudowy… no i pewnego dnia wygięła się za bardzo :-P .

zwiń wątek czarny  2 sierpnia 2008 o godz. 0:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Czyżby to był Smart 300? Bo to była wada przede wszystkich tych modeli i dlatego odklejały się chipsety.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Moro  1 sierpnia 2008 o godz. 18:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

Gratuluje sukcesu! Moim zdaniem wszystkie komputery powinny byc sprzedawane bez systemu operacyjnego bo teraz to nabijanie kasy MS. Dziwie sie, ze oddali ci az 400 zl, wiadomo przeciez ze duze firmy kupuja licencje po kilkanascie dolarow.

zwiń wątek ja  1 sierpnia 2008 o godz. 18:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Pewnie napisali na fakturze
System operacyjny: 400zł i tyle musieli oddać

zwiń wątek plum  2 sierpnia 2008 o godz. 21:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +11 [Pokaż komentarz]

w przypadku sprzętu który jest sprzedawany z windowsem preinstalowanym to się go dodatkowo na fakturę nie wpisuje… koleś podał cenę sklepową windowsa, która i tak ma się nijak do ceny tego preinstalowanego.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek ja  2 sierpnia 2008 o godz. 23:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

aha thx za wyjaśnienie :)

 
 
 
 
zwiń wątek Krzy$iek  1 sierpnia 2008 o godz. 18:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Kiedys czytałem o podobnym przypadku we Włoszech ,gdzie klient kupił Laptopa firmy HP z Windowsem ktorego nie chciał.Lecz on oddal sprawe do sądu i sprawe wygrał i HP zwrócilo mu kase i zaczeli oferowac w sprzdaży Laptopy bez windowsów .

zwiń wątek xd  1 sierpnia 2008 o godz. 21:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Zaczęli oferować bez windowsów, bo sąd przyznał facetowi jeszcze odszkodowanie, tak, że mu się cały laptop zwrócił. Więc się przestraszyli, bo to już nie tylko cena windowsa i “strata” w postaci braku dodatkowych wymuszonych na klientach zysków.

zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 11:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +16 [Pokaż komentarz]

Wniosek: trzeba zacząć ciągać firmy po sądach. Może wtedy oczy im się otworzą.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek RaV Godlike  1 sierpnia 2008 o godz. 19:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Piotrek jesteś zajebiście bystry ;] Dobrze ze stoisz po mojej stronie Gratulacje pomysłu a przedewszystkim wykonania

 
zwiń wątek bulislaw  1 sierpnia 2008 o godz. 19:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

heh no gratuluje wytrwalości :)

 
zwiń wątek M4ks  1 sierpnia 2008 o godz. 19:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -6 [Pokaż komentarz]

Obawiam się, że wszystkie 3 firmy mają gdzieś Twoją walkę :)
Tak jak większość osób – bycie upierdliwym na siłę jest po prostu wkurzające.
Pozdrawiam, pracujący na Archu :)

zwiń wątek xd  1 sierpnia 2008 o godz. 21:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +12 [Pokaż komentarz]

Upierdliwym? Dlatego, że po prostu nie chcesz zostać oszukanym w transakcji wiązanej, do tego de fakto nielegalnej?

 
 
zwiń wątek oZz  1 sierpnia 2008 o godz. 20:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Haha, gratuluję Ci cierpliwości, no i w sumie bardzo fajny pomysł;)

 
zwiń wątek Roobal  1 sierpnia 2008 o godz. 21:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +11 [Pokaż komentarz]

W Polsce nie jest jeszcze tak tragicznie, pierwszego kompa (desktop) jak kupowałem to był bez windowsa, zresztą u mnie w sklepach mało jest kompów z windowsem, więc przynajmniej w Polsce jest jeszcze możliwość decydowania bo można znaleźć te same modele bez systemu, natomiast od roku mieszkam w Holandii i chciałem tu kupić jakiegoś laptopa, obleciałem 4 miasta i wszystkie laptopy były sprzedawane tylko i wyłącznie z vistą, jak się zapytałem sprzedawcy w jednym sklepie czy dostane laptopa bez visty, odpowiedział, że nie ma takiej możliwości, w każdym innym sklepie było to samo, pomyślałem sobie “gdyby mieli chociaż tą vistę po polsku komuś bym ją odsprzedał” (w sumie nie wiem czy to legalne), w jednym sklepie jak powiedziałem, że nie znam niderlandzkiego, to koleś mi powiedział, że mają również vistę w wersji angielskiej, jak spytałem czy jest możliwość kupna kompa bez windowsa to mi powiedział, że jest ale tylko jak sam sobie go złoże (chodziło mu o desktop) a ja mu na to “ale ja chcę laptopa” to powiedział, że nie ma takiej możliwości, byłem w 2 media marktach i wszystkie kompy są tylko z vistą. Na szczęście jechałem na urlop do Polski i u mnie w mieście kupiłem Acera Extensa 5204 bez windowsa, nawet był na nim już Linux (chyba Linpus) ale jak uruchomiłem kompa coś nie bardzo poszedł, więc zainstalowałem Debiana, zresztą Linpus mnie nie interesuje :)

Pozdrawiam!

zwiń wątek xd  1 sierpnia 2008 o godz. 21:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

> “gdyby mieli chociaż tą vistę po polsku komuś bym
> ją odsprzedał” (w sumie nie wiem czy to legalne)

Nie legalne. To jest OEM. Do używania tylko na tym konkretnym sprzęcie.

Choć nie wiem, czy sprzedając laptopa możesz dołożyć ten system, czy też kolejny użytkownik sprzętu będzie musiał dokupić sobie system osobno. Bo licencja OEM dotyczy tylko nowego sprzętu.

zwiń wątek Roobal  1 sierpnia 2008 o godz. 21:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

To to się domyślam, ale jak to dokładnie jest, czy to jest gdzieś na umowie kupna/sprzedaży zapisane, że ta i ta licencja na windowsa jest tylko i wyłącznie z takim a nie innym modelem komputera? Czy muszę najpierw go zarejestrować na konkretniej maszynie przez neta na witrynie microsoftu i od tej pory nie mogę go odsprzedać a nie zarejestrowanego oema sprzedać komuś kto, np. dziś zakupił nowiutkiego kompa i on go sobie zarejestruje?

W sumie to pytam z ciekawości, bo z windowsa i tak nie korzystam, na szczęście miałem wybór kupić model z windowsem bądź Linuksem i dodatkowo na moje szczęście w sprzedaży były tylko modele z Linpusem :)

Tak poza tym powinno się mieć prawo wyboru, jeśli chce kompa z Linuksem to tak ma być, jeśli będę chciał windowsa to o niego poproszę sprzedawcę aby mi go sprzedał i tyle.

Pozdrawiam!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -7 [Pokaż komentarz]

Przecież jest możliwość wyboru. Jak chcesz komputer z Linuksem to kup taki z preinstalowanym.

 
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 14:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Jasne, jak nie chcesz jeepa z dokładnie takimi kołami – możesz kupić autobus, albo rower – jest wybór.

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 15:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -9 [Pokaż komentarz]

Jak chcesz Jeepa z silnikiem BMW to się nie dziw, że takiego nie ma w salonie.

 
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 16:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +14 [Pokaż komentarz]

Cholera, Linux na laptopie to coś tak egzotycznego jak jeep z silnikiem BMW? :P

 
 
zwiń wątek chesteroni  2 sierpnia 2008 o godz. 13:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ale OEM jest umową między producentem oprogramowania a sprzedawcą sprzętu. Użytkownika końcowego nic to nie interesuje, że Microsoft zabrania sprzedawania jakiemuś dystrybutorowi Windowsa bez nowego sprzętu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Roobal  2 sierpnia 2008 o godz. 21:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Z tego co się orientuję wersja OEM, którą możesz również kupić w sklepie bez kupowania nowego sprzętu, lecz możesz tą wersję zainstalować i zarejestrować tylko i wyłącznie na jednym komputerze, natomiast gdy kupisz sobie nowy komputer musisz kupić i nową wersję windowsa, gdyż nie możesz drugi raz zainstalować tego samego OEMa na innym komputerze i dlatego ta wersja jest najtańsza, dlatego też producenci oferują wraz z nowymi kompami wersje OEM, chociażby po to żeby laptop czy komp kosztował powiedzmy 2000zł a nie 2400zł. Natomiast wersje różne od OEMa, którą dokupiłeś sobie do jakiegoś kompa i tego kompa po latach sprzedajesz to tego samego windowsa możesz instalować na nowym sprzęcie, tym to się mniej więcej różni, ale oczywiście mogę się mylić :)

Pozdrawiam!

 
 
 
zwiń wątek Sławek  2 sierpnia 2008 o godz. 11:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Dosłownie koszmar. W sumie, to w Polsce też trudno dostać komputery bez Visty, a co dopiero bez Windowsa, ale jak się chce, to może się da. W sumie, to może w obu krajach jest podobna sytuacja, tylko że nie miałeś okazji sprawdzić wszystkich(szczególnie mniejszych) sklepów?

zwiń wątek Roobal  2 sierpnia 2008 o godz. 21:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Właśnie najgorsze jest to, że tu nie ma takich małych sklepów, tutaj nawet nie można dostać 1 cederki czy płyty dvd i trzeba kupić cały 5 lub 10-ciopak, cena nie jest tragiczna za 10 CD-R/RW lub 10 DVD-R/RW kosztuje 5euro ale czasami potrzebuję tylko 1 płytę a jestem zmuszony kupić 5 lub 10 a później te płyty zajmują mi tylko miejsce na półce i się kurzą.

Pozdrawiam!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

A weż zrób dobry uczynek. Nagraj Linuksa i rozdaj znajomym.

 
zwiń wątek ther  22 grudnia 2008 o godz. 14:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

O właśnie, używam Ubuntu od roku i jeszcze nie przyszło mi to do głowy.Bardzo dobry pomysł.
Swoją drogą ostatnio sprzedałem desktopa na allegro i namówiłem kupującego do Ubuntu ;)

 
 
 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -8 [Pokaż komentarz]

Na pewno nie wszystkie bo MacBooki nigdy nie były sprzedawane z Windowsem.

zwiń wątek xd  2 sierpnia 2008 o godz. 14:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

To miał być żart?

MacBooki to bardzo specyficzna gałąź rynku laptopów.

Zresztą ich też chyba bez systemu (OS X) kupić się nie da. Ale nie jestem pewien. Tyle, że tutaj zarówno komputer, jak i system jest produkcji Apple, więc mają prawo łączyć te dwie rzeczy.

Laptop i windows to 2 zupełnie niezależne produkty różnych firm i wymuszanie zakupu obu jest nielegalne.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 15:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

Już IBM PC 5050 miał MS DOSa.

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 15:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -6 [Pokaż komentarz]

A co do MacBooka to był przykład notebooka “bez Windowsa”.

 
zwiń wątek xd  2 sierpnia 2008 o godz. 16:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Nie chodzi o laptopa bez windowsa, ale bez systemu.

Windows to skrót myślowy, bo jest praktycznie na wszystkich laptopach, które kupuje się pod Linuksa.

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 17:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

Jest ich pełno. Poczynająć od tanich Asusów i Aristo aż po Delle Latitude i HP Compaqi.

notebooki bez systemu

 
zwiń wątek uKL  16 marca 2009 o godz. 15:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Oczywiście, jest ich pełno.. Jak to mówią, “tego kwiatu to pół światu. Tylko 3/4 ch* wart” :P

http://www.skapiec.pl/site/cat/17/filtr/_0_376,378_5163_10858_0_535_10682_12897_0_0

Szukam dla siebie, niestety, bez systemu NIE MA ;)

 
 
 
zwiń wątek jojo  3 sierpnia 2008 o godz. 20:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

hehe co sie nascierawszy zeby winde na acera wrzucić uff
w biosie trzeba bylo grzebać :D

zwiń wątek Mariusz  5 sierpnia 2008 o godz. 7:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Przecież nie da się grzebać w Bios-ie przynajmniej Acerów… Tam nic poza wielkością pamięci video i konfiguracją startu nie zmienisz

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek brunek  1 sierpnia 2008 o godz. 21:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -72 [Pokaż komentarz]

Jak ja nienawidzę takich upierdliwców. Kupujesz laptopa z Windowsem wiec wiesz co kupujesz. Przez Ciebie kupa ludzi miała co nie miara roboty biurokratycznej i bezproduktywnej. Cos takiego jak rzecznik praw konsumenta albo inspekcja handlowa wogóle nie powinny istnieć.
Zajmij się pożytecznymi rzeczami.

zwiń wątek xd  1 sierpnia 2008 o godz. 21:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +24 [Pokaż komentarz]

Nie pisz tu komentarzy, bo to “papierkowa” i bezproduktywna praca. Do roboty!

 
zwiń wątek qris  2 sierpnia 2008 o godz. 0:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +12 [Pokaż komentarz]

W ramach produktywności idz kopać rowy.

A jeśli ci produktywność przerdzie to pomyśl sobie, że autor nie rezygnowal z Windosa w ramach rozrywki tylko dlatego, że został weń wrobiony.

 
zwiń wątek k4jun  2 sierpnia 2008 o godz. 19:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

życzę Ci kolego, żebyś kiedyś miał jakiś problem z firmą o szerokiej skali działalności i mocnej pozycji na rynku…
dostrzeżesz powody dla których powinny istnieć takie instytucje jak RzK, IH czy Federacja konsumentów

 
 
zwiń wątek Sebi  1 sierpnia 2008 o godz. 21:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +11 [Pokaż komentarz]

@ brunek – puknij się w czoło. Kupił laptopa z window$em bo nie miał innego wyjścia. Tak jak byś chciał kupić “chleb”, ale obowiązkowo do tego też byś musiał wziąć window$a (bo ten nie pasuje ani do chleba ani do komputera) i o zgrozo jeszcze za to zapłacić – i co byś zrobił. A co do tych “pracowników” co “pracują bezprodukcyjnie” – zwolnić ???

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -12 [Pokaż komentarz]

Miał wyjście. Mógł kupić Della z Linuksem.

zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 14:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Jak wyżej – chcesz jeepa, ale z innymi kołami – kupuj autobus lub rower.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 15:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -9 [Pokaż komentarz]

Czytaj ze zrozumieniem.

 
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 17:01 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Bardzo fajna odpowiedź, która nie podaje żadnego wytłumaczenia i żadnej argumentacji. No, ale skoro chcesz, możemy i na tym poziomie:

Pomyśl zanim coś napiszesz.

 
 
zwiń wątek michallo  21 sierpnia 2008 o godz. 8:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Proszę nie wspominać o dellu. Kupiłem ich sprzęt. Taki sam, jak teraz jest sprzedawany z linuksem, ale ni diabła z żadnym linuksem nie chodzi. Szczegóły: google: [XPS M1530] Wireless don’t work (need to use ‘noapic’ kernel boot param). Więc dell nie jest święty. Odkopał jakąś konfigurację, która działa z linuksem poprawnie i zaczął sprzedawać. Dell raczej nie myśli o linuksie, bo wszystkie inne laptopy jakie widziałem z konfiguracją identyczną jak w moim m1530 działają idealnie. Oczywiście pod windowsem chodzi bo o wspieraniu tego nie zapomnieli.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  21 sierpnia 2008 o godz. 20:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Widocznie skonfigurowałeś go sobie z kartą WLAN inną niż Intela.

 
 
 
 
zwiń wątek ket  1 sierpnia 2008 o godz. 21:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Ja gdy kupowałem laptopa (parę lat temu) było to CA w salonie KAREN, powiedziałem ze nie chce Windowsa, nie robili problemu. Dostałem laptopa z czyściutkim dyskiem. Szkoda ze to tylko CA, bo do jakości miałem wiele zastrzeżeń, co ważne windowsa nie byłó

 
zwiń wątek Tor  1 sierpnia 2008 o godz. 22:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +13 [Pokaż komentarz]

Zastanawia mniem, czy sprzedawca w ogóle odzyskał te pieniądze od Lenovo/MS, czy tylko dla świętego spokoju i niechęci ciągania się po sądach z własnej kieszeni oddał te 400 zł (bo wtedy nic to dobrego nie wnosi).

zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 11:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Wnosi tyle, że ten jeden sprzedawca ma świadomość tego, że ludzie mogą się czepiać. Sprawę u siebie przemyśli, innym firmom być może powie… Jakiś mały wpływ, nawet jeżeli nie będzie męczyć Lenovo czy MS-u – choć dobrze by było, gdyby pieniądze starał się jednak odzyskać.

 
zwiń wątek xd  2 sierpnia 2008 o godz. 15:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Coż, problem sprzedawcy. Mógł nie godzić się na wyzyskiwanie klientów.

Gdyby wszyscy sprzedawcy odmawiali microsoftowi, to windows tax by nie istniał. Ale, że wszyscy mają klientów w du*** i dostają swoją działkę w tym procederze, to większości pasuje taka sytuacja. A gdy któryś się wyłamie, microsoft po prostu nie podpisze z nim umowy.

Takimi wymuszeniami na sprzedawcach i klientach powinno zajmować się państwo. Ale oczywiście oni mają ważniejsze rzeczy na głowie, np. jak zarobić kolejny milion pozbawiając kraju kolejnego miliarda.

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 15:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Odwrotnie, sprzedawcy dbają o klientów. Skoro nawet Linuksiarze kupują notebooki z Windowsem, to nic dziwnego, że sklepom i producentom nie bardzo opłaca się wprowadzać na rynek modele z Linuksem.

Wyjątkiem jest Dell. Najpierw mieli jeden mode z Linuksem, a teraz gdy wzrosło zainteresowanie mają już 4 z Ubuntu i 2 z Red Hatem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 17:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

1. Linuksiarze przychodzą do sklepów komputerowych, odwiedzają z pięć, wypytują o laptopa bez systemu. W końcu ściągają takiego z zagranicy.

2. Linuksiarze ostatecznie kupują, gdy nie mają żadnego wyboru, laptopa z Winem, za którego potem żądają zwrotu pieniędzy.

A sklepy na tej podstawie widzą, że nawet Linuksiarzom idzie Wina wcisnąć, więc wciskają, sprytni są, ot co.

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 17:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -5 [Pokaż komentarz]

Są na rynku ThinkPady z SUSE oraz HP Compaqi i Delle Latitude z FreeDOSem, więc dlaczego Linuksiarze ich nie kupują?

 
zwiń wątek plum  2 sierpnia 2008 o godz. 21:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

od cholery jest laptopów bez systemu, ale widać niektórzy muszą kupić coś z windowsem – aby tylko porobić nazłość tak znienawidzonemu MS ;-)

są też VBI

 
zwiń wątek xd  3 sierpnia 2008 o godz. 1:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

@Adam,plum

“Powiedział mi, że nie ma możliwości kupna ThinkPada bez systemu Windows. W tym czasie Lenovo nie oferowało jeszcze ThinkPadów z Linuksem, teraz już takie oferuje (ze SLED’em), ale na droższych ThinkPadach z serii T.”

Ślepi?

Gdyby nie było problemu, to nikt na siłę by go nie robił.

> Są na rynku ThinkPady z SUSE oraz HP Compaqi i Delle Latitude z FreeDOSem,
> więc dlaczego Linuksiarze ich nie kupują?

Bo to tylko garstka laptopów z dolnej półki. Może ktoś chce NORMALNEGO laptopa, bez nienormalnego systemu?

 
zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

Delle Latitude n-Series to nie są laptopy z dolnej półki.

I tak się składa, że są w sprzedaży od kilku lat.

 
 
 
 
zwiń wątek jasiek  1 sierpnia 2008 o godz. 23:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

ano koleś ma racje. bez windy nie chca sprzedawac lapkow (przynajmnej w salonach) przez neta raczej istnieje opcja rezygnacji. co jak co, ale jak nie było lapków na rynku,to można bylo kupować komputery bez systemów operacyjnych, teraz jak jest boom na lapki to wszedzie starają się upchać MSshita… :\ Tym bardziej po cholere np student ma wydawac dodatkowa kase na system, skoro uczenia poprzez MSDNAA mu funduje windowsa, albo czemu firma kupujac lapka musi za kazdym razem wpieprzac pieniadze w nowego windowsa, skoro istnieje mozliwosc kupienia jednego windowsa ale z kilkoma licencjami, co jest raczej dosc czesto praktykowane. Tymbardziej jak z firmie jest z 20-50 lapkow i kazdy ma swojego MSshita

zwiń wątek Roobal  1 sierpnia 2008 o godz. 23:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Tylko, że takie firmy (domyślam się) znajdą źródło dostępu do laptopa bez systemu operacyjnego, ponieważ producent mógłby zrezygnować z dystrybucji systemu na rzecz hurtowej sprzedaży :)

Ale to tylko moje przypuszczenie, jak jest w rzeczywistości tego nie wiem.

Pozdrawiam!

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -5 [Pokaż komentarz]

Dokładnie. Zawsze można kupić Asusa bez systemu albo Della lub HP Compaqa z FreeDOSem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Agit  1 sierpnia 2008 o godz. 23:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Powinno się pozwać Lenovo i MS za praktyki monopolistyczne – brak możliwości kupienia sprzętu bez Windowsa.

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -19 [Pokaż komentarz]

Pecety z definicji są z systemem operacyjnym Microsoftu.

zwiń wątek xd  3 sierpnia 2008 o godz. 1:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Słucham? oO

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek ja  3 sierpnia 2008 o godz. 11:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

O.o nowa definicja się tworzy
PC:Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet) – obecnie następca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC, w szerszym do komputerów osobistych zaliczamy także np. komputery produkcji Apple (Macintosh, Mac). (Wikipedia)

i gdzie tu coś o systemie M$…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Budyń  3 sierpnia 2008 o godz. 11:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Hehhe…ignorance is a bliss. ;)
Sukces PC (platformy stworzonej przez IBMa) zawdzięcza udzielenie licencji na jej klonowanie za darmo. Ale warunki ten liencji obligowały producentów klonów (maszyn zgodnych z IBMem) do respektowania umów podpisanych przez IBMa, a w tym tej z Microsoftem któremu IBM zlecił stworzenie OSa – a ta umowa stanowiła, że każdy PC (oryginał lub licencyjny) ma mieć OS Microsoftu. Ponieważ IBM zachował się w duchu Free Hardware ;) zmiótł własnościowa, podzieloną konkurencję, a razem ze swoją platformą do popularności wyniósł OS Microsoftu.

 
zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Nic dodać, nic ująć.

 
zwiń wątek kaeszetha  5 sierpnia 2008 o godz. 11:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

PC “pecet” z definicji != platforma IBM, tylko podzbiór. Czyli @Adam: “pecet z definicji jest z OS MS” to ten trzeci rodzaj prawdy :>

Konkretnego brzmienia licencji na klonowanie IBM PC z podpunktem o dołączaniu OS i obowiązującej do dziś, przyznaję nie znam. @Budyń, możesz podać jakiegoś linka bo nic nie mogłem znaleźć?

 
 
zwiń wątek Kolin (CZ)  4 sierpnia 2008 o godz. 14:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -9 [Pokaż komentarz]

ROTFL !

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek ivo  1 sierpnia 2008 o godz. 23:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

@ket
California Access to po prostu laptopy Compal od KAREN, KAREN bierze kadłubki Compala, składa je i zmieniają nazwę na CA, więc moga sprzedawac je bez systemu.
Wikipedia – Compal

Gdzies wyczytalem, ze to chyba Sony na swoich laptopach Vaio za dodatkowa oplata nie zainstaluja calego zestawu oprogramowania, czyli zaplacisz i dostaniesz zainstalowanego Windowsa bez wersji trial antywirusow itp.

Moze by tak zalozyc ruch na walke z takimi dzialaniami jak instalacja windowsa bez naszej zgody? Jakas stronka informacyjna gdzie i z czym sie zglaszac aby odzyskac pieniadze za to co nam na sile wciskaja i za co musimy placic? I do tego dorzucic mape od google z miejscami, gdzie mozna kupic laptopa bez systemu. Osobiscie pracowalem kiedys w sklepie i bylem swiadkiem, jak duzo osob szukalo komputerow bez Windowsa albo chociaz bez Visty.

zwiń wątek kosqx  2 sierpnia 2008 o godz. 0:49 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Ja się na to piszę, przydal by się taki strona. Może by na jakilinux.org zorganizowac taką usługę. Sam z pewnością bym z niej nie raz skorzystał.

Taki serwis mógł by być sporą motywacją dla sprzedawców komputerów.

Jeśli by była taka potrzeba to jestem w stanie pomóc z obsługą Google Maps API (mam spore z nimi doświadczenie).

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 14:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Po co?

Przecież są porównywarki cen:
Notebooki bez Windowsa i z Linuksem

I forum:
Jakie firmy oferują komputery z Linuxem?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek xd  3 sierpnia 2008 o godz. 1:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

> I forum:
> Jakie firmy oferują komputery z Linuxem?

Dokładnie. A dlaczego nie każda? I dlaczego tylko wybrane modele?
Nie musi być z Linuksem. Wystarczy bez systemu, żeby nie wymuszali na mnie zapłacenia haraczu microsoftowi.

 
zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -5 [Pokaż komentarz]

Bo nie wszystkie chcą się pakować w tak niszowy rynek.

 
 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 17:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Po co?

Przecież na każdej internetowej porównywarce cen można zaznaczyć opcję “bez systemu” albo “z Linuksem”.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 17:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Właśnie po to, żeby ułatwić ludziom kupno dokładnie takiego sprzętu bez Windowsa jaki sobie życzy użytkownik, a nie takiego, jaki mu producent wciska. I, oczywiście, w imię bronienia interesu Microsoftu – strona przecież walczyłaby z łamaniem jego licencji.

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 18:01 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Lepszy efekt da bojkot komputerów z Windowsem i kupowanie tylko tych z Linuksem.

 
zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 18:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

Fakt, przy czym ciężko o bojkot ze strony człowieka, któremu z jakiegoś powodu bardzo zależy na konkretnym modelu, którego akurat w wersji bez Windowsa w sprzedaży nie ma. I stąd problemy właśnie.

W ogóle powinna być możliwość kupienia każdego sprzętu bez softu na nim. Jasne, laptopy i desktopy powinny mieć opcję “sprzedawca instaluje legalnego Windowsa z wybraną licencją”, bądź nawet “komp z preinstalowanym Windowsem” – z powodu przyzwyczajeń i upodobań większości klientów, jednak dla tych, którzy płacić za system, który i tak wywalą, nie chcą – powinna być możliwość “bez systemu”. I ciężko mi zrozumieć dlaczego tak nie jest, skoro samo złożenie sprzętu to mniej fatygi niż złożenie sprzętu + instalacja softu + konfiguracja wszystkiego, zabezpieczenia przeciw łamaniem licencji etc.

 
zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:49 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -14 [Pokaż komentarz]

Jeśli Linuksiarzowi bardzo zależy na modelu z Windowsem to chyba powinien iść do psychterapełty.

 
 
 
 
zwiń wątek Asasello  2 sierpnia 2008 o godz. 0:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Niedawno kupiłem laptopa firmy Asus i szukałem specjalnie bez OS i musiałem wybrać model, który mniej mnie interesował, ale nie miał Visty. Powinny komputery sprzedawać bez OS.

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 17:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -11 [Pokaż komentarz]

I sprzedają, a że nie wszystkie to już wina małego zainteresowania kupujących

 
 
zwiń wątek sp3cu  2 sierpnia 2008 o godz. 0:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Gratuluję cierpliwości!
Byłem niedawno w kilku sklepach komputerowych i powiedzieli mi, że kupienie komputera bez systemu jest niemożliwe. Jako argument podawali licencje przyklejoną na laptopie. Bez systemu można tylko, w przypadku składania komputera. Przecież to jest chore!
O ile przy stacjonarnych, aż tak uciążliwe to nie jest ale przy laptopach to koszmar.

zwiń wątek Roobal  2 sierpnia 2008 o godz. 2:15 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że teraz sklepy komputerowe zaczęły wchodzić w tak zwane sieci sklepów typu: NeoNet, Multi itp. ja akurat kupowałem desktopa i laptopa w Multi, i mają tam kompy z windowsem jak i bez. I właśnie te sieci sklepów narzucają sprzedawcom takie a nie inne wymogi u mnie w mieście są również sklepy prywatne, w których klienci mają możliwość głównie składania komputerów ale mogą też zamówić konkretny zestaw, jednak głównie sprzedawane są tam składaki zgodnie z wymaganiami klientów ale jak już pisałem na życzenie sklepy te zamawiają konkretne modele gotowych zestawów bądź laptopów i to co mi się podoba to, że sprzedawcy najpierw się pytają czy chcę jakiekolwiek oprogramowanie i jeśli chcę to mi przedstawia ofertę a nie wciska na siłę to i owo i tak powinno być. Drugi sklep natomiast zasłynął u mnie w mieście z pewnego procederu a mianowicie instalował nielegalne windowsy i wszyscy ci nieświadomi klienci byli nachodzeni przez policję wraz z informatykami, zresztą w tym sklepie nawet nigdy nie mieli windowsa na sprzedaż i do dziś nie mają teraz sprzedają tylko i wyłącznie “czyste” kompy, kiedyś koleś chciał dokupić windowsa to mu pan powiedział, że windowsa nie mają i jeśli chce mogą go dla niego zamówić i tak powinno to wyglądać, w innym mieście obok mojej miejscowości są właśnie takie sklepy prywatne, gdzie proponują oprogramowanie ale nie wciskają go na siłe a są inne sklepy, gdzie bez windowsa kompa nie dostaniesz. Dlatego warto szukać, bo te same modele laptopów można dostać zarówno z windowsem jak i bez niego a nawet może się trafić z Linuksem :)

Pozdrawiam!

zwiń wątek Mariusz  5 sierpnia 2008 o godz. 7:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

hehehe – też znałem taki sklep w Poznaniu. Koleś przychodził kupował goły komputer i mówił: ale wie pan… przydałby się jeszcze jakiś windows… A sprzedawca – nie ma problemu – będzie to kosztować 30 zł i za godzinę bedzie miał pan windowsa. Sklep już nie istnieje, ale takie rzeczy robili…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek windziak  2 sierpnia 2008 o godz. 8:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -19 [Pokaż komentarz]

to chyba jakas kpina? czy moze kolega za duzo wolnego czasu i kasy ma. usmialem sie bardziej niz przy parodii reklam pc-mac southpark jak linux do nich podchodzi.

zwiń wątek Silmethule  2 sierpnia 2008 o godz. 10:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Niby trolla karmić nie wypada, ale zapytać muszę, co by z czystym sumieniem wyjść.

Możesz wytłumaczyć co cię rozbawiło? W którym momencie tego tekstu znalazłeś żart, jakąś krotochwilę? Naprawdę ciekaw jestem, bo, widać brak mi poczucia humoru, nie znalazłem takich w tym tekście. A też chciałbym się pośmiać.

 
 
zwiń wątek Jagbyś  2 sierpnia 2008 o godz. 10:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Podziw dla Ciebie! Za to, że chciało Ci się walczyć i miałeś dużą cierpliwość. Dodatkowo musiałeś marnować swój czas i opłacać te wszystkie listy polecone, a przecież nie byłeś pewien, czy uda Ci się!

 
zwiń wątek Dragonex  2 sierpnia 2008 o godz. 11:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Szacunek! Ja nigdy nie kupuje laptopów w sklepach tylko na allegro – jest możliwość nie insalacji windowsa, ba czasem nawet dają możliwość instalacji distra Linuksa – tylko że najczęściej to jest Mandriva i okazuje się że ludzie nie umieją partycjonować dysku.

zwiń wątek Kolin (CZ)  2 sierpnia 2008 o godz. 14:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Lepiej chyba poszukać sprzedawcy, który oferuje takowy sprzęt który chcemy kupić ( lub o podobnych parametrach ) bez Windows, niż użerać się potem o zwrot pieniędzy. Szkoda nerwów.

 
 
zwiń wątek arekb  2 sierpnia 2008 o godz. 12:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Piękny art. Poruszyłeś ważny problem, bo zbyt w sprzedaży chamskiego wciskania klientowi dziadostwa. Dzięki i proszę o więcej. Pozdrawiam!

 
zwiń wątek kwatery Zakopane  2 sierpnia 2008 o godz. 12:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

I tak trzymać! Trzeba z tym walczyć. To tak jakby sprzedawali papierosy w zestawie z zapalniczką bo przecież większość palaczy nie używa zapałek :)
Nie, to chyba nie jest dobry przykład :D

 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

W tym czasie Lenovo nie oferowało jeszcze ThinkPadów z Linuksem, teraz już takie oferuje (ze SLED’em), ale na droższych ThinkPadach z serii T.

Mylisz się, R61 też są dostępne z SLED.

ThinkPady z Linuksem

zwiń wątek chesteroni  2 sierpnia 2008 o godz. 13:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ale 3000 nie są dostępne bez windowsa – kupiłem 3000 V200 i w zestawie był Windows Vista Business. Używam Ubuntu, ale ze względu na pewne problemy paru programów Windows u mnie zostanie w VirtualBoksie (ale XP-Prof, przynajmniej na razie).

zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

3000 nie są już produkowane.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Adam  2 sierpnia 2008 o godz. 13:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

A poza tym były dostępne z FreeDOSem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek ee  3 sierpnia 2008 o godz. 18:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -10 [Pokaż komentarz]

Ja doskonale rozumiem że nie chcą sprzedawać komputerów bez windowsa. Tłumaczenia “bo ja będę używał tylko linuxa” oznacza najczęsciej “zainstaluje sobie pirackiego windowsa” Dowody na prawdziwość tej tezy są nawet w komentarzach do tego artykułu.

zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Jest coś takiego jak MSDN AA.

 
zwiń wątek Silmethule  5 sierpnia 2008 o godz. 0:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Nie zgadzam się z tym komentarzem, akurat tłumaczenie “ja będę używał Linuksa” oznacza to, co oznacza i nic innego. Ale nawet jeśli – na czym traci firma, która sprzedaje sprzęt w wersji bez OS-a? Pieniądze za sprzęt dostaje, nie dostaje za system – ale też za ten system nie płaci.

A tak musi się użerać z preinstalacją itd., a jakby ktoś sobie ubzdurał, że chce z powrotem pieniądze za Windowsa – to mają jeszcze kolejne problemy… Więc tak na oko, to im się wcale sprzedawania tylko z Windowsem nie opłaca…

zwiń wątek Adam  5 sierpnia 2008 o godz. 16:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Opłaca się bo dostają bonusy od Microsoftu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek nonedescript  3 sierpnia 2008 o godz. 19:15 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Bardzo dobry artykuł. Gratulacje dla kolegi, który podjął się tej mozolnej i nie równej walki.
To jest kolejny z życia wzięty dowód, wyciągnięty na wierzch, na to jak jesteśmy w Polsce uzależniani od produktów Microsoft. Dziwię się, że jeszcze żadna z bardziej znaczących organizacji nie wzięła się za sprawę sprzedaży sprzętu “dedykowanego” pod Windows (firmy takie jak Dell, Fujitsu Siemens, HP, itd.). Przykładem komputera dedykowanego stacjonarnego czy mobilnego jest firma Apple, która sprzedaje swoje komputery ze swoim systemem operacyjnym, nie sprzedając przy tym samego OSa (system operacyjny firmy Apple jest zabezpieczony przed instalacją na innym sprzęcie niż ich, a spreparowany zainstalowany OS X na PCie jest nielegalny). Wracając do problemu komputerów z preinstalowanym Windowsem; Nie jest to wina sklepów, sprzedawcy końcowego, tylko producentów. To oni nam to narzucają. Dlaczego JA, jeśli np. Linux najbardziej spełnia moje wymagania, jestem skazany na kupno komputera o innej konfiguracji niż ta, która będzie mi odpowiadać najbardziej, ponieważ ten “najlepszy” dla mnie komputer jest dostępny tylko z Windowsem?!… Polska jest uzależniona od Microsoftu! Kolejnym dowodem na to jest fakt, że szkoły, uczelnie narzucają naukę obsługi produktów firmy Microsoft (w nielicznych przypadkach jest MAC lub Linux). Dalej weźmy instytucje państwowe, wszędzie Microsoft, a weźmy np. Niemcy. Tam w urzędach dominują Open Source, a w szkołach i uczelniach wyższych Apple. Aha! Nawet TP S.A. zrobiła promocje, że dostaniesz pakiet MS Office jak weźmiesz noestrade.
Ktoś z przedmówców wspomniał o buncie i nie kupowaniu sprzętu z Windowsem – Ciekawe jak się to niby zorganizuje w 38. milionowym państwie, gdzie na każdym kroku widzimy monitor z oślą łąką Billa Gatesa?!…
Niestety jesteśmy skazani jeszcze przez spory okres czasu na Windowsa Microsoftu.

zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Akurat Dell sprzedaje komputery z FreeDOSem, Ubuntu i Red Hatem.

 
 
zwiń wątek mini  3 sierpnia 2008 o godz. 22:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

@brunek Kupujesz laptopa z Windowsem wiec wiesz co kupujesz.

Zgodze sie z Toba w 100%. Dlatego kupuje laptopa (ktory mi odpowiada sprzetowo) z Windowsem (ktory mi nie odpowiada).
Mam do tego swiete prawo
Wiem tez, ze mam prawo do zwrotu kosztow Windowsa, gdy nie zaakceptuje licencji.
Nalezy mi sie to “jak psu kosc”.

@brunek Przez Ciebie kupa ludzi miała co nie miara roboty biurokratycznej i bezproduktywnej

To o co nalezy tu walczyc to tylko szybki i bezproblemowy zwrot kosztow. To jest ten punkt gdzie sprzedawcy i dystrybutorzy probuja lamac/naginac/omijac/unikac prawa.
Gratulacje dla Piotra, ze potrafil swoje prawo wyegzekwowac, godne nasladowania.

Godne potepienia jest powszechne przyzwolenie niektorych “dyskutantow” na lamanie prawa przez dystrybutorow OEM, ktorzy zaakceptowali umowe z MS.
Zadziwia mnie to wszedobylski mylenie ofiary z napastnikiem.
To Piotr mial byc ofiara, to przeciez dystrybutor chcial zlamac prawo.
Brawa tez dla Potronics, wyszli z tego zamieszania z twarzą.

 
zwiń wątek Falkon  4 sierpnia 2008 o godz. 13:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Problem też jest innej natury, zasadniczo trzeba przyjąć ze większość osób nie potrafi zainstalować i ew. skonfigurować sobie systemu (pracowałem w pomocy technicznej u pewnego dystrybutora, a obecnie zajmuje się montażem komputerów w jednej z największych w Polsce firm)także wiem jak to wygląda w praktyce, w praktyce wygląda to tak. Pojawia się nowy model np laptopa, jest zlecenie na 5 tysięcy sztuk ludzie składają sprzęt i teraz co zrobić albo instalujemy system (jest też odpowiedni sposób instalacji tak by nie trzeba było za każdym razem instalować systemu na konkretnym sprzęcie) i naklejamy licencje, wysyłamy do sklepów i sklepy już sie nie martwią o produkt bo po kupieniu jest gotowy do użycia, lub nie instalujemy systemu niech sie martwi sklep. Teraz co sie dzieje: idzie jeden człowiek, kupuje laptopa bez systemu i jest zadowolony bo nikt go nie zmusza, następnie przychodzi 100 osób bez wiedzy technicznej im potrzeba komputer do pracy w wordzie itp. proszą sklep o zainstalowanie systemu, ten natomiast odmawia bo:
1. nie ma ludzi do tego (każdy laptop wymaga zainstalowania OS osobno)
2. instalowanie systemu wymaga czasu a czas to pieniądz.
jeżeli sklep zdecyduje sie na zatrudnienie osób do tej czynności musi im płacić a wiec automatycznie koszty rosną.
Jak widzicie trzeba wybrać mniejsze zło, niestety nasze społeczeństwo wciąż nie potrafi sie posługiwać komputerami w stopniu tak zaawansowanym jak użytkownicy tego portalu i to właśnie dla tego na większość jest system już zainstalowany. Nie pomaga również fakt ze jest wiele dystrybucji linuxa, ktoś będzie przyzwyczajony do ubuntu to będzie jęczał ze mu na sile wpychają openSUSE czy Mandrive.
W tym momęcie jest wiecej zalet zainstalowanego systemu niż wad dlatego jest tak a nie inaczej

P.S. pewnie ktoś powie ze przecież można poprosić znajomego o pomoc w instalacji czy pójść do jakiegoś specjalisty. Specjalista weźmie więcej pieniędzy za instalacje niż to było by zrobione od razu,a co do znajomych to oni tez maja własne życie i sprawy.
Dziękuje za przeczytanie tych wypocin ;)

zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 18:58 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Do tego 99% kupujących nie wie co to jest Linuks i nie są nim zainteresowani.

 
zwiń wątek TSr  4 sierpnia 2008 o godz. 20:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Jeśli ktoś nie posiada wiedzy jak zainstalować system, którego chce używać, to musi za to płacić i trudno.

zwiń wątek Falkon  4 sierpnia 2008 o godz. 21:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

oczywiście zgadza się, ale dlaczego trzeba go zmuszać do większych kosztów oraz wszystkie postronne osoby, jeżeli może już kupić gotowy produkt?. Tak dla większości jest łatwiej taniej i wygodniej. Zgadzam się również z tezą ze powinien być wolny wybór oprogramowania aczkolwiek na dzisiejsze czasy jest to nie możliwe to tak jakby sie chciało pójść do przodu idąc tyłem. zamiast zmuszać kogoś do nauki instalacji stawiając go pod ścianą (komputery bez OS) trzeba by go zachęcić i pokazać ze komputer nie jest taki straszny i trudny.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Silmethule  5 sierpnia 2008 o godz. 0:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Falkon: ale producent może wysyłać powiedzmy 50%, nawet 90% z preinstalowanym Windowsem – jeżeli tak mu się to opłaca. Reszta bez systemu, w sklepie każdym, jak mniemam, jest możliwość instalacji “ręcznej” systemu na kilku egzemplarzach, do tego spokojnie wystarczy jeden człowiek, ba w małych sklepach da radę to zrobić sprzedawca. Do tego część tych komputerów zejdzie bez żadnego systemu. Ja byłbym za takim rozwiązaniem. Przynajmniej do czasu, w którym MS ma praktycznie niekwestionowany monopol…

 
zwiń wątek Falkon  5 sierpnia 2008 o godz. 13:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

oczywiście ze tak, jednak tu chodzi o kasę a wiesz jak to z kasą jest ;]

 
 
 
 
zwiń wątek Tomek  4 sierpnia 2008 o godz. 15:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

Chciałem jeszcze przypomnieć, że w Polsce nie wolno sprzedawać komputerów bez zainstalowanego systemu operacyjnego (dowolnego), bo mam wrażenie, że umknęło to w dyskusji.

zwiń wątek Frędzel  4 sierpnia 2008 o godz. 16:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Dlaczego nie wolno? Możesz podać podstawę prawną? Jeśli kupię laptopa bez twardego dysku, to na czym mi zainstalują tego windowsa, na wyświetlaczu?

Ciekawym…

zwiń wątek Adam  4 sierpnia 2008 o godz. 19:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

Widziałeś w jakimś sklepie komputer bez HDD (lub SSD)?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek Kolin (CZ)  4 sierpnia 2008 o godz. 17:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Najpierw wytrzeźwiej, a potem zabieraj głos na forum !

 
 
zwiń wątek rez  5 sierpnia 2008 o godz. 1:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -5 [Pokaż komentarz]

Widzę że przez wielu userów linuxa przemawia tu jakaś dziwna nienawiść :) Ja też jestem userem linuxa (windowsa również – obecnie rzadko) i bardzo lubię ten system ale wydaje mi się że działania opisane w artykule to lekka przesada.

(Korzystam z formy osobowej jakbym się do kogoś zwracał ale mówię ogólnie)

1. Kupując laptopa OD SAMEGO POCZĄTKU wiadomo że będzie tam winda… Jeśli nie pasuje? Kup Mac’a, kup innego laptopa, albo kup sobie PC-ta i noś go pod pachą. Jeśli chcesz dokładnie ten model… to przełknij że ma windę albo płacz może ktoś wysłucha. Kupując samochód masz pewien zestaw, niektóre części są produkowane przez innych producentów. Jeśli chcesz koła takie jak od traktora tylko żeby były w maluchu to też wypadałoby pozwać kogoś do sądu że nie sprzedaje takich zestawów… albo co najmniej takich aby móc sobie wybrać każdą część z osobna… oczywiście nikt nie weźmie tego poważnie.

2. Najlepsze byłyby kompy bez systemu, wtedy za dodatkową opłatą system (+ ew. serwis) sprzedawany jest (+ ew. instalowany) system… informatycy więcej by zarobili :P

3. Pozytywną stroną całości jest to że jeśli pojawi się więcej linuxów i zaczną stanowić coraz większy udział wszystkich systemów instalowanych na desktopach i laptopach MS będzie zmuszony zadbać o większą jakość Windowsów aby nie stracić klientów… bo wiadomo linux jest świetny i darmowy, za windę trzeba zapłacić więc teoretycznie powinna być dużo lepsza. Dzięki temu może MS bardziej zadba o jakość oprogramowania.

Podsumowując, uważam że efekty na przyszłość takiego domagania się o linuxa mogą dać pozytywne rezultaty zarówno w jakości windowsów jak i zniesieniem monopolizmu, niemniej jednak wciąż się nie zgodzę co do tego że klient nie miał wyboru. Klient miał wybór… i to duży, mógł wybrać dowolną markę laptopa, mógł kupić PC, mógł też kupić Mac’a… To że nie było takich jak chciał to już JEGO problem… Jeśli ja sobie wymarzę że chcę mieć śrubokręt który w rękojeści ma migające diody i powiedzmy maszynkę elektryczną do golenia to też mam procesować się z firmą produkującą śrubokręty że chciałem co innego? Nie… takie było takie kupiłem takie mam, widziałem co brałem… tak jak ten tekst chyba z disco polo wiele lat temu “widziały gały co brały”…

Tym zakończę swoją wypowiedź i jednocześnie pozdrawiam wszystkich :) Informuję jednocześnie że to co napisałem to moja SUBIEKTYWNA opinia i nikt nie musi się z nią zgadzać.

zwiń wątek piotrek86  5 sierpnia 2008 o godz. 8:49 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Wiele osób ocenia moją akcję przez to w jaki sposób sami kupują komputer,a także przez swoją ignorancję dla licencji. Przykład z samochodem pojawiał się w wielu mailach od Lenovo, ale kiedy pytałem, który punkt licencji uniemożliwia mi zwrot kosztów nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Gdyby stanowisko Microsoft, który potwierdził moje prawo do zwrotu, było respektowane zwrot byłby normalną szybką procedurą.

 
 
zwiń wątek mini  5 sierpnia 2008 o godz. 2:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@rez niby masz racje, niby sie z Toba zgadzam, ale cos Ci umknelo…

Niech sobie wszystkie komputery beda z preinstalowanym Windowsem, ZU bedzie zachwycony! Przeciez tu nie ma zadnego problemu! Dlaczego kazesz mi kupowac inny model?, ja chce wlasnie ten!

Ale skoro ja nie chce Windowsa i moge go usunac zgodnie z prawem (sam MS daje mi taka mozliwosc) to go usuwam.
I skoro prawo mowi, ze nalezy mi sie zwrot kosztow nieuzytego systemu operacyjnego, to powinienem jak najszybcie ten zwrot otrzymac! nawet w sklepie, jezeli zdecyduje sie nie zgodzic na licencje Windows w obecnosci sprzedawcy.

Caly problem nie istnieje, gdy tylko sprzedawcy, dystrybutorzy, czy ktokolwiek inny odpowiedzialny za zwrot moich pieniedzy, po prostu bedzie rzetelnie przestrzegal prawa.

To tak jak kupowac kajak firmy X z wioslami firmy Y. Jezeli firma Y pozwala mi zrezygnowac z wiosel w tym zestawie i gwarantuje mi zwrot gotowki za te wiosla, to gdzie jest problem? Chyba tylko taki, ze firmie Y latwiej opychac te wiosla.
Problemem sa sprzedawcy, ktorzy niezgodnie z prawem twierdza, ze mi sie ten zwrot nie nalezy. I to nalezy pietnowac.

Pozdrowienia

zwiń wątek rez  5 sierpnia 2008 o godz. 15:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Ależ oczywiście i w pełni się zgadzam zgodnie z prawem każdy ma taką możliwość i jeśli ma ochotę to niech korzysta… Nie o to mi się rozchodzi :)

Kłóci się to tylko z moją logiką, bo według mnie jeśli kupujesz coś, to widzisz co i z czym kupujesz… Jeśli nie odpowiada możesz nie kupować a jeśli chcesz ten model “bo tak”… hmm dzieci też mówią mamie “ja chcę lizaka” :)

Prawnie jest to w porządku – i owszem, tyle że powiedzmy sobie szczerze, zwykle chodzi o wydębienie większej ilości pieniędzy niż warty jest ten “preinstalowy system”. Więc raczej nazwałbym to wydębianiem kasy a nie “domaganiem się o swoje prawa” albo przynajmniej jedno i drugie naraz.

Pozdrawiam :) Mam nadzieję że nikogo nie uraziłem swoimi poglądami, proszę pamiętać że moim celem nie jest obrażenie kogokolwiek tylko wzięcie udziału w dyskusji :)

zwiń wątek michuk  5 sierpnia 2008 o godz. 16:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Problem w tym, że ponad 90% laptopów ma preinstalowany system Windows. Kolejne 8% MacOS. Linux lub nic jest na pozostałych 2%. Często więc chcąc kupić laptopa bez Windows jesteśmy skazani na jeden czy dwa konkretne modele, które mogą nam nie odpowiadać.

Przykład z innej dziedziny: Nikomu nie przychodzi przecież do głowy, żeby pozywać Toyotę za to, że daje w swoich samochodach tylko odtwarzacze CD Sony (czy też czego tam). A to dlatego, że łatwo możemy kupić inny samochód z dowolnym innym odtwarzaczem i i zapewne ulubiony model Toyoty możesz bez problemu kupić z radiem od Phillipsa czy co tam wolisz.

Sytuacja jaka jest na rynku komputerów jest bliska monopolu i to właśnie powoduje problem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Alek  5 sierpnia 2008 o godz. 5:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

A ja jestem ciekawy czy przeszłoby coś takiego z Mac OS X.

zwiń wątek Adam  5 sierpnia 2008 o godz. 16:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Nie ma takiej opcji.

zwiń wątek michuk  5 sierpnia 2008 o godz. 16:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

I ma to swoje uzasadnienie. Apple nie jest monopolistą. Co innego gdtby 99% sprzedawanych komputerów to były Macbooki z OS X.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  6 sierpnia 2008 o godz. 21:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Z drugiej strony 100% maków ma preinstalowanego Mac OSa.

Ale na szczęście EULA Leoparda nie przewiduje zwrotu systemu.

 
 
 
 
zwiń wątek Mariusz  5 sierpnia 2008 o godz. 7:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Ja mam notebooka i mój Linux obsługuje w 100% cały w nim sprzęt – łącznie z czytnikiem kart, kamerą, nagrywarką, wi-fi, akceleracją 3d… a nawet myszką bezprzewodową, która pod vistą nie chciała chodzić bez sterowników.

 
zwiń wątek nonedescript  5 sierpnia 2008 o godz. 10:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@Tomek – wciąż czekam na podparcie twojej tezy – “[...] w Polsce nie wolno sprzedawać komputerów bez zainstalowanego systemu operacyjnego” – artykułem prawnym.

@Alek – z OS Xem nie przejdzie, bo komputery Apple są dedykowane pod ten system, a ponaddto nie sprzedają osobno licencji, ponieważ kupując komputer dostajesz ją wraz z nim. Ich OS jest zabezpieczony przed instalacją na innym sprzęcie niż ich, a spreparowany zainstalowany OS X na PCie jest nielegalny.

 
zwiń wątek aaaa  5 sierpnia 2008 o godz. 15:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

mnie tez interesuje na jakiej podstawie microsoft potwierdzil prawo do zwrotu kosztow??? na podstawie licencji EULA?? przeciez skoro koles jej nie zaakceptowal to w tym przypadku nie jest ona wazna. i podobnie mozna oskarzac o monopolizm intela skoro lenovo w swoich lapkach ma tylko i wylacznie procesory intela a nie amd czy innych producentow. to tak jak mowic akurat ten model lapka mi odpowiada… gdyby nie mial procka intela tylko amd i wymontuje go sobie i zazadam zwrotu pieniedzy… (jezeli komus nie odpowiada procek bo trzeba jeszcze plyte glowna to moze przyjac w zamian dysk czy pamiec) wiesz za co placisz wiec jak sie nie podoba to wymontuj (odinstaluj), dokup na wlasna reke i zamontuj (zainstaluj) to co ci sie podoba. ogolnie nie podoba mi sie takie postepowanie ze w wiekszosci przypadkow jest to akurat windows w lapkach ale tak samo nie podoba mi sie zachowanie tego kolesia ktory jak sam pisze ze mimo 10 miesiecy czekania i 52 maili to mial z tego satysfakcje tak jakby sama satysfakcja ze ostentacyjnie rezygnuje z windowsa i ze “dokopal” wielkiej korporacji (chociaz maja go w glebokim powazaniu) jest najwazniejsza w tym calym postepowaniu a nie kasa za zwrot windy….

zwiń wątek michuk  5 sierpnia 2008 o godz. 16:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@aaaa: nie masz racji a to dlatego, że Intel nie jest monopolistą na rynku procesorów. Możesz łatwo znaleźć na rynku laptopa z innym procesorem (AMD, VIA). W przypadku systemów operacyjnych (mimo że wymiana jest tu o wiele prostsza) sprawa wygląda inaczej, ze względu na proaktyczny monopol Microsoft.

zwiń wątek Adam  14 sierpnia 2008 o godz. 16:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Apple sprzedaje notebooki z Mac OSem, Dell z Red Hatem i Ubuntu, Lenovo z SUSE, więc gdzie ten monopol Microsoftu?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek nonedescript  5 sierpnia 2008 o godz. 19:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@aaa – twój przykład z podzespołami jest kompletnie nie trafiony (software != hardware)

 
zwiń wątek 747  6 sierpnia 2008 o godz. 0:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Myślę, że nie do końca chodzi o to czy idąc do sklepu mam wybór czy nie. To oczywiście ważne, ale to inna sprawa. W omawianym przypadku klient zakupił towar z licencją, która to dawała mu możliwość zwrotu pieniędzy gdyby jej nie zaakceptował. Sprzedawca wiedział z jaką licencją sprzedaje. Czy więc nie oszukał go nie chcąc zwrócić mu pieniędzy. Naprawdę nie jest to ważne co nabywam (komputer, samochód, system …), jeżeli związane z tą tranzakcją są dodatkowe warunki liczę,że bedą respektowane.

 
zwiń wątek Zygi  6 sierpnia 2008 o godz. 11:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Porażająca jest w naszym kraju (i nie tylko) mentalność niewolników, którzy próbują na siłę usprawiedliwić sprzedawcę który łamie prawo. To tak jak z niektórymi kobietami. Facet ją bije, a ona wszystkim wokoło tłumaczy, że koleś tak musi, bo miał trudne dzieciństwo, zamiast zgłosić sprawę na policje.

Skoro kupujący nie akceptuje licencji, to należy mu się natychmiastowy zwrot zapłaconej za licencję kasy.

Chciałbym przy tym zauważyć, że naklejka NIE jest licencją, a poświadczeniem, dodatkowym dla kupującego, że ma na danym sprzęcie LEGALNIE zainstalowany system operacyjny, przez sprzedawcę lub producenta. To informacja dla klienta, że później nikt nie będzie go ciągał po sądach za łamanie prawa o ile zgodzi sie zaakceptować warunki licencji.

zwiń wątek Adam  14 sierpnia 2008 o godz. 16:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Skoro nie akceptuje EULA to nie może dochodzić uprawnień w niej zawartych.

 
 
zwiń wątek Marcin  6 sierpnia 2008 o godz. 17:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Pan Piotr Karczemski informuje jak bohatersko rozprawił się z firmą Microsoft, Lenovo oraz Potronics, daje przy tym wskazówki jak powinny osoby mające zainstalowany system operacyjny firmy Microsoft postępować. Tym czasem dokonana wypłata 400PLN brutto była tylko i wyłącznie wynikiem tego, że firma Potronics nie zdążyła ustosunkować się do pisma pana Piotra w ustawowym terminie 14 dni, co zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego z dn. 27 lipca 2002r. (Dz. U. 141 poz. 1176) oznacza uznanie reklamacji za rozpatrzoną pozytywnie. Na to też zwróciła uwagę Inspekcja Handlowa. Tego Pan Piotr (zapomniał?) nie dodał w swoim artykule
W innym wypadku firma nasza w żaden sposób nie poczuwałaby się do zwrotu kosztów “nieużywanego” rzekomo oprogramowania. Klient wielokrotnie zarówno przed zakupem, w trakcie zamówienia towaru jak i po przeprowadzeniu transakcji informowany był, że firma Potronics nie ma możliwości zwrotu kosztów systemu operacyjnego stanowiącego nieodzwony element notebooka Lenovo w konkretnej wymaganej przez klienta konfiguracji. Klient przed zakupem otrzymał propozycję notebooka firmy Lenovo bez preinstalowanego systemu operacyjnego ale konfiguracja tego modelu nie została przez klienta zaakceptowana w związku z powyższym zdecydował się na zakup komputera wraz z preinstalowanym systemem operacyjnym firmy Microsoft. Tak więc klient przed transakcją miał pełną świadomość iż kupuje komputer wraz z przypisanym do niego systemem a nie jako oddzielny produkt i że firma Potronics nie zrekompensuje mu finansowo kosztów systemu operacyjnego w przypadku gdyby nie zdecydował się na korzystanie z niego.” Zwracam się z prośbą do osoby redagujące artykuł o pozwolenie ustosunkowania się naszej firmy do tematu. Pan Piotr Karczemski informuje jak to bohatersko rozprawił się z firmą Microsoft, Lenovo oraz Potronics a tym czasem dokonana wypłata 400PLN brutto była tylko i wyłącznie wynikiem tego ,że firma Potronics nie zdążyła ustosunkować się do pisma pana Piotra w ustawowym terminie 14 dni, co zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego z dn. 27 lipca 2002r. (Dz. U. 141 poz. 1176) oznacza uznanie reklamacji za rozpatrzoną pozytywnie. W przeciwnym wypadku firma nasza w żaden sposób nie poczuwałaby się do zwrotu kosztów “nieużywanego” rzekomo oprogramowania. Klient wielokrotnie zarówno przed zakupem, w trakcie zamówienia towaru jak i po przeprowadzeniu transakcji informowany był, że firma Potronics nie ma możliwości zwrotu kosztów systemu operacyjnego stanowiącego nieodzwony element notebooka Lenovo w konkretnej wymaganej przez klienta konfiguracji. Klient przed zakupem otrzymał propozycję notebooka firmy Lenovo bez preinstalowanego systemu operacyjnego ale konfiguracja tego modelu nie została przez klienta zaakceptowana w związku z powyższym zdecydował się na zakup komputera wraz z preinstalowanym systemem operacyjnym firmy Microsoft. Tak więc klient przed transakcją miał pełną świadomość iż kupuje komputer wraz z przypisanym do niego systemem a nie jako oddzielny produkt i że firma Potronics nie zrekompensuje mu finansowo kosztów systemu operacyjnego w przypadku gdyby nie zdecydował się na korzystanie z niego.
Potronics Sp z o.o.

zwiń wątek michuk  6 sierpnia 2008 o godz. 19:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Oczywiście doskonale rozumiem Wasz punkt widzenia. Wy nie wpływacie, przynajmniej bezpośrednio (bo nacisk jednak możecie wywierać, żeby dało się każdy model kupić bez systemu operacyjnego) na to w jakiej konfiguracji sprzedajecie sprzęt. Nie powinniście być więc obarczani kosztami, wynikającymi z tego rodzaju zwrotów. Z drugiej jednak strony jest konsument, który rzadko ma możliwość zakupu wybranego modelu komputera bez dołączonego niechcianego systemu operacyjnego. Jeśli producent otwarcie daje możliwość zwrotu pieniędzy (gdyby nie dawał, przegrałby zapewne każdą sprawę antymonopolową), to jego prawem jest z tego skorzystać.

Klient wielokrotnie zarówno przed zakupem, w trakcie zamówienia towaru jak i po przeprowadzeniu transakcji informowany był, że firma Potronics nie ma możliwości zwrotu kosztów systemu operacyjnego stanowiącego nieodzwony element notebooka Lenovo w konkretnej wymaganej przez klienta konfiguracji.

Tyle, że takie zapewnienia są niewiele warte, ze względu na licencję EULA, zacytowaną poniżej w komentarzu, która jawnie zezwala na zwrot pieniędzy w przypadku braku akceptacji umowy.

 
zwiń wątek piotrek86  6 sierpnia 2008 o godz. 19:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Firma “Potronics” uważa, że jest niewinna, ale oszukała mnie twierdząc, że nie ma możliwości zwrotu. Poprosiłem, aby dowiedziała się w Microsofcie czy istnieje taka możliwość. Dziwnym trafem oni dostali odpowiedź odmowną, a ja dostałem potwierdzenie takiej możliwości. Nikt tu nie rozprawia się z Microsoftem. Oni zachowali się przyzwoicie. Firma “Potronics” nie odpowiedziała w dwa tygodnie, ale w dwa miesiące po miesiącu telefonowania do nich i wreszcie po mailu, który przypomniał im o ww ustawie. Nawet po przekroczeniu tego terminu firma “Potronics” nie poczuwała się do obowiązku uznania reklamacji. W piśmie do inspekcji napisałem,że nie wiem, która z firm jest odpowiedzialna za zwrot, ponieważ wszystkie przerzucają swoją odpowiedzialność. Inspekcja prawdopodobnie uznała, że przekroczenie terminu jest wystarczającym powodem do zwrotu.

 
 
zwiń wątek michuk  6 sierpnia 2008 o godz. 19:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Ciekawy komentarz i dyskusja na ten temat odbywa się w serwisie VaGla.pl: Rzecznik Konsumentów pomógł uzyskać zwrot pieniędzy za Windows.

Z komentarzy prawników wydaje się wynikać, że rzeczywiście Potronics Sp z o.o. nie jest jedyną stroną, ale jest nią również Microsoft.

W swojej umowie EULA jasno jest napisane:

WAŻNE — PRZECZYTAĆ DOKŁADNIE: Niniejsza Umowa Licencyjna Użytkownika Oprogramowania („Umowa Licencyjna”) stanowi prawnie wiążącą umowę pomiędzy osobą fizyczną lub prawną („Licencjobiorca”) a firmą Microsoft Corporation lub jednym z jej podmiotów zależnych („Microsoft”). … JEŚLI LICENCJOBIORCA NIE ZGADZA SIĘ PRZESTRZEGAĆ TYCH POSTANOWIEŃ, … MOŻE JE ZWRÓCIĆ W MIEJSCU NABYCIA (JEŚLI TO MOŻLIWE) W ZAMIAN ZA ZWROT ZAPŁACONEJ KWOTY W PEŁNEJ WYSOKOŚCI.

Czyli: Microsoft zobowiązuje się do zwrotu kosztów w przypadku nie zaakceptowania licencji (siebie lub swoich przedstawicieli, jak rozumiem).

Wydaje się więc, że tak czy inaczej Potronics Sp z o.o. koszt Windows musiałaby zwrócić, a następnie ubiegać się o zwrot (który powinien nastapić automatycznie) od Microsoft (bądź jego przedstawiciela).

Ale oczywiście prawnikiem nie jestem, próbuję jedynie logicznie wnioskować.

 
zwiń wątek Zygi  6 sierpnia 2008 o godz. 19:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +10 [Pokaż komentarz]

Panie Marcinie z firmy Potronics. Zwrócilisci kasę – pozytyw dla Was, ale na tym forum twierdzi Pan, że nie zwrócilibyście kasy, gdyby nie uchybienie prawne. Otóż, pragnę Pana poinformować, że zwrócililibyście albo Wy, albo producent laptopa. Z punktu widzenia prawa naklejka licencją nie jest i nie jest rzeczą przynależną, tak jak nie jest nią system operacyjny Windows.
Kodeks cywilny (art. 51) podaje, że:
Art. 51. § 1. Przynależnościami są rzeczy ruchome potrzebne do korzystania z innej rzeczy (rzeczy głównej) zgodnie z jej
przeznaczeniem, jeżeli pozostają z nią w faktycznym związku
odpowiadającym temu celowi.
§ 2. Nie może być przynależnością rzecz nie należąca do właściciela rzeczy głównej.
§ 3. Przynależność nie traci tego charakteru przez przemijające pozbawienie jej faktycznego związku z rzeczą główną.

Otóż oprogramowanie rzeczą nie jest, ani nie przynależy właścicielowi notebooka. Z kolei licencja to umowa cywilna określająca sposób i zakres używania przedmiotu zakupu oprogramowania. Aby ową umowę cywilna zawrzeć, nalezy wyrazić zgodę na warunki licencyjne systemu operacyjnego, a Pan Piotr Karczemski takiej umowy NIE ZAWARŁ.
Mamy więc tutaj typowy przykład sprzedaży wiązanej, to tak, jakby TP SA żądała zakupu np. abonamentu darmowe wieczory, lub zakupu licencji na antywirusa podczas zakupu neostrady.
TP SA została za podobne praktyki ukarana i teraz nikt nie musi miec telefonu w TP SA, aby miec neostradę. Prawo działa i w Polsce.

Panu Marcinowi nie podoba się, że zapłacił 400zł. Mi też by się nie podobało zapłacić 4 stów frycowego. Ale twierdzenie, ze firma Potronics nie może zwrócić zwróconej jej licencji, jest tylko niczym nie uzasadnionym twierdzeniem. Mi osobiscie zdaje się, że raczej nie chce im sie przechodzić drogi przez mękę, którą sami zafundowali swojemu klientowi. Przy okazji pytanie do firmy Potronics, czy marże dotyczyły samego sprzętu, czy ceny łącznej sprzętu i oprogramowania. Trudno jest zrezygnować z marży od jakichś 4 stów i to na każdym laptopie. Nieprawdaż?

W świetle powyższego firma Potronics w wyniku sprzedaży wiązanej uzyskała nie tylko zapłatę za notebooka (świadczenie główne), ale także zapłatę za świadczenie dodatkowe (sprzedaż licencji).

Klient miał prawo kupić notebook BEZ LICENCJI, a firma Pana Marcina, łamiąc prawo, mu tego odmówiła. Sprzedaż wiązana typu mixed bundling występuje wtedy, gdy oba produkty mogą być nabyte osobno, ale gdy są nabywane łącznie są tańsze, niż kupowane osobno, co tutaj miało miejsce. Ale zarówno notebook, jak i licencję na Windows można nabyć oddzielnie.

I na koniec jeszcze jedna sprawa. Lenovo w Niemczech bez problemu zwraca kasę za licencje, a w Polsce nie chce. Producent ewidentnie złamał licencję EULA, która przewiduje możliwość zwrotu pieniędzy, a skoro Potronics jest certyfikowanym partnerem Lenovo więc nie widzę problemu. Teraz łódzka firma może nauczyć swojego partnera, że prawo w Polsce równiez obowiązuje i to dotyczy również takiej firmy jak Lenovo.

 
zwiń wątek mini  6 sierpnia 2008 o godz. 19:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@747 Naprawdę nie jest to ważne co nabywam (komputer, samochód, system …), jeżeli związane z tą tranzakcją są dodatkowe warunki liczę,że bedą respektowane.

Dzieki 747, wlasnie oto mi chodzi.
Ciezko jest sie wyslowic prostemu czlowiekowi :)

Stety nie jestem prawnikiem, ale rozumiem, ze zwrot mi sie nalezy, tak czy inaczej (przeczytalem dyskusje na vagla.pl).
Tylko dlaczego musze wycierac korytarze po Inspekcjach, albo i sadach?

 
zwiń wątek Zygi  6 sierpnia 2008 o godz. 20:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Na Vagla.pl znalazłem również i coś takiego Zgodnie z art. 391 KC:
“Jeżeli w umowie zastrzeżono, że osoba trzecia zaciągnie określone zobowiązanie albo spełni określone świadczenie, ten, kto takie przyrzeczenie uczynił, odpowiedzialny jest za szkodę, którą druga strona ponosi przez to, że osoba trzecia odmawia zaciągnięcia zobowiązania albo nie spełnia świadczenia. Może jednak zwolnić się od obowiązku naprawienia szkody spełniając przyrzeczone świadczenie, chyba że sprzeciwia się to umowie lub właściwości świadczenia.”

Kupujacy nie musi wyżywać się na sprzedawcy lub producencie. Przyrzeczenie w EULA uczynił Microsoft, a trzecia osoba (sprzedawca) odmawia spełnienia przyrzeczenia. Za powstałą szkodę (brak możliwości odzyskania kasy) odpowiedzialność ponosi Microsoft.

 
zwiń wątek Marcin  6 sierpnia 2008 o godz. 22:43 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Drodzy Panowie,
Na początek przepraszam za zdublowanie poprzedniej wypowiedzi.

To co chciałem uwidocznić zabierając głos w tej dyskusji to jeden główny fakt, wydawało mi się, że przedstawiłem go jasno, ale powtórzę.
Pan Piotr uzyskał wypłatę 400PLN brutto dlatego, iż firma Potronics przekroczyła dopuszczalny czas odpowiedzi na pana pismo.
Pan Piotr w powyższym artykule chełbi się, że wygrał wielką sprawę, (sam tytuł artykułu “…jak to zrobić w Polsce”), ale nie wspomniał pan ani słowem, co było prawdziwym powodem wypłacenia powyższej gotówki.
Panie Piotrze oszukuje Pan miliony Polaków czytających ten artykuł.

Inną sprawą oczywiście są kwestie licencyjne, sprawa ta tak naprawdę wciąż nie została przez nikogo wyjaśniona. Czy ktoś powienien wypłacić, czy nie i ewentualnie kto.

Panie Zygi, proszę mi wierzyć 400PLN dla firmy Potronics nie jest dużą kwotą, co innego jeśli patrzy na tą gotówkę osoba prywatna. Osoba wydająca gotówkę zapewne nawet nie mrugnęła oczami przy wypłacie.

Nadmienię, że również jestem linuxowy, na moim laptopie działa Debian, ale wrócę jeszcze raz do tematu:
Pan Piotr nie przeszedł tak jak się chwali ścieżki do zwrotu pieniążków zgodnie z EULA, zwrot nastąpił z napozór błachego powodu.

pozdrawiam
Marcin
Potronics Sp. z o.o.

zwiń wątek michuk  6 sierpnia 2008 o godz. 23:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Panie Marcinie, to że nie wypełniliście swojego obowiązku i nie odpowiedzieliście na czas, świadczy tylko o Was. Nie rozumiem tego wrogiego nastawienia do Piotra, który tylko zadbał o swoje prawa.
Podejrzewam zresztą że Wasze działanie (nie odpowiedzenie na czas) mogło być celowe. Łatwiej wytłumaczyć się, że “nie zdążyliście odpowiedzieć i stąd zwrot, ale oczywiście nikomu innemu nie zwrócicie pieniędzy za Windows, bo nie ma takiej możliwości”, niż przyznać, że rzeczywiście czy tego chcecie czy nie, zwrot się należy.
Nie pochwalam ale rozumiem — dbacie o interesy firmy.

 
zwiń wątek piotrek86  7 sierpnia 2008 o godz. 0:15 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Jeśli firma “Potronics” chce pochwalić się, że na odpowiedź na reklamację czeka się u niej dwa miesiące, trzeba przypominać jej o tym telefonicznie parę razu, a na koniec podawać ich ustawowe obowiązki wynikające ze sprzedaży, to nie mogę im tego zabronić. “Potronics” nawet po przytoczeniu im ww ustawy nie czuje się winna i pewnie nigdy się nie poczuje winna. Firma sama uniemożliwiała mi zwrot od Lenovo swoją opieszałością w odpowiedzi, zwodzeniem i oszukiwaniem mnie. Firma (certyfikowany partner Microsoft) miała dwa wyjścia rozwiązać problem licencji albo zignorować go. Wybrała to drugie. To inspekcja Handlowa podjęła decyzję,że przekroczenie terminu jest ważniejsze od złamania licencji EULA, nie musieliście zgadzać się z tą decyzją i spróbować rozwiązać problem. Jednak znowu zignorowaliście go. Artykuł wskazuje na trudność w dochodzeniu swoich praw zawartych w umowie licencyjnej, przyzwyczajeniu wielu sprzedawców i klientów do traktowania Windowsa jako części integralnej laptopa. Nie sądzę aby 10 miesięcy pisania listów było rozwiązaniem sprawy. Mam nadzieję, że coś się w tej sprawie zmieni.

 
 
zwiń wątek świeżym okiem  6 sierpnia 2008 o godz. 23:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

witam Panowie.
Ja w odróżnieniu od znakomitej większości komentujących chciałbym przyznać rację Panu Marcinowi. Kupujący zdecydował się nabyć laptopa fabrycznie wyposażonego w system operacyjny produkcji Microsoftu. Jeśli od samego początku był zdeterminowany aby nie płacić za dodany system mógł udać się do dystrybutora innej firmy (być może oni w swojej ofercie takowe posiadają). Nie robiąc tego właściwie sam zafundował, że pozwolę sobie zacytować, “drogę przez mękę”.
Sprawa jest w naszym kraju jak najbardziej bezprecedensowa, więc szanowny kupujący prawdopodobnie stara się na swojej wątpliwej jakości martyrologii zyskać trochę na popularności.
Ja osobiście wyznaję inną zasadę: jeśli produkt nie spełnia moich oczekiwań już na starcie, rezygnuję z jego zakupu. Nie rozumiem po co samemu stwarzać sobie problemy a później chwalić się, że udało się je rozwiązać?

pozdrawiam,
Przemek

zwiń wątek piotrek86  7 sierpnia 2008 o godz. 0:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Nie była to droga przez mękę. Większość czasu czekałem na odpowiedzi na moje listy i maile. W tamtym czasie nie było laptopów ThinkPad bez Windowsa nawet w sklepach internetowych. Przyznaję nie doprowadziłem sprawy do końca, zapłacił sklep, ale myślałem że tytuł “partnera Microsoftu” do czegoś zobowiązuje.

 
zwiń wątek rez  8 sierpnia 2008 o godz. 19:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Popieram użytkownika o tajemniczym nicku “świeżym okiem”. Jeśli produkt nie odpowiada kupuję inny albo wcale. Mam wybór nikt mnie nie zmusza aby kupowac. Więc przekonywanie mnie że jest takie prawo sprawi wyłącznie że owszem przyznam mu rację ale wciąz będzie to według mnie nielogiczne… Poza tym jesli już ktoś miałby płacić to tylko Lenovo i NIKT inny. Lenovo przystał na taką ugodę z MS a firma końcowa sprzedająca laptopy zdaje się nie mogła w nich grzebać.

zwiń wątek Jakub Klawiter  9 sierpnia 2008 o godz. 15:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Tak tylko do tego, żeby można było “kupić inny produkt” jakoś trzeba doprowadzić. Oferta laptopów bez systemu jest bardzo mocno ograniczona, dlaczego? Nie wiem czy jest inny sposób niż wyżej opisany aby jednak nakłonić sprzedawców/producentów hardware do sprzedaży produktu bez windowsa, który na prawdę wielu osobom nie jest potrzebny.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek chesteroni  11 sierpnia 2008 o godz. 7:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Problem polega na tym, że Microsoft stosuje praktyki monopolistyczne (nie tylko w Polsce) i oferta laptopów bez zainstalowanego Windowsa jest bardzo skromna, a w sklepach ’stacjonarnych’ często w ogóle nie ma możliwości wyboru. Ja np. potrzebowałem (i kupiłem) laptopa z ekranem o przekątnej 12″. Nie ma na rynku polskim ani jednego modelu z niewielkim ekranem bez preinstalowanego Windowsa!
Komputery typu Asus EEE mnie nie interesują – chciałem solidny sprzęt z niewielkim ekranem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  14 sierpnia 2008 o godz. 16:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Apple sprzedaje notebooki z Mac OSem, Dell z Red Hatem i Ubuntu, Lenovo z SUSE, więc gdzie ten monopol Microsoftu?

Ja np. potrzebowałem (i kupiłem) laptopa z ekranem o przekątnej 12″. Nie ma na rynku polskim ani jednego modelu z niewielkim ekranem bez preinstalowanego Windowsa!

Trzeba było kupić Della Latitude D430n z FreeDOS’em.

 
zwiń wątek Kaczyński  16 sierpnia 2008 o godz. 1:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Fujitsu-Siemens LifeBook P8010 jest dostępny bez systemu.

Konfigurator P8010

 
zwiń wątek lazy_bum  18 września 2008 o godz. 11:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Teraz to każdy mądry, a może chesteroni kupował tego laptopa rok albo półtora roku temu? I sorry, ale Fujitsu-Siemens bym nie zaliczył do solidny sprzęt.

 
 
 
 
zwiń wątek Marcin  7 sierpnia 2008 o godz. 9:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Panie Piotrze w poście napisał Pan:
“To inspekcja Handlowa podjęła decyzję,że przekroczenie terminu jest ważniejsze od złamania licencji EULA”
Dlaczego Pan nie napisał tego w artykule ???
Nie ma wrogiego nastawienia do Pana Piotra, czytacie moje posty, został popełniony błąd za który firma bez problemu zapłaciła, bez robienia wyrzutów panu Piotrowi.
Wyzywa Pan firmę Potronics od oszustów, a sam napisał pan piękny bohaterski artykuł bez podania najistotniejszych faktów, które całkowicie zmieniają pogląd na sprawę.
Osobiście kończę dyskusję na ten temat.
pozdrawiam
Marcin

zwiń wątek piotrek86  7 sierpnia 2008 o godz. 9:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Nie wiedziałem jaki jest powód zwrotu kosztów. Po prostu mediacja przebiegła pomyślnie.

>”czytacie moje posty, został popełniony błąd za który firma bez problemu >zapłaciła, bez robienia wyrzutów panu Piotrowi.”

Mamy inne rozumienie słów “bez problemu” i “bez wyrzutów”. Nawet przy oddawaniu naklejki z laptopa zachowywaliście się jak obrażony małolat. Inspekcja musiała wam pomóc w zrozumieniu obowiązujących przepisów.

 
zwiń wątek jaba  8 sierpnia 2008 o godz. 0:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Po przeczytaniu powyższego wydaje się, iż Pan Piotr nigdy nie chciał mieć Windows na laptopie, więc czytanie EULA i odrzucenie jej było tylko pretekstem. Sprzedawca nie ukrywał faktu, że na komputerze jest preinstalowany Windows, a klient kupując taki zestaw nie kupił notebooka i Windows, tylko zestaw komputerowy (jako całość).
Najgorsze jest to, że po kieszeni dostał sprzedawca, który wg mnie niczemu nie był winien (no może oprócz przeciągania odpowiedzi).
Szkoda, że Panu Piotrowi nie udało się załatwić sprawy z Lenovo bądź MS – to dopiero byłby wyczyn – zamiast nasyłać inspekcję na firmę Potronics.

pozdrawiam

zwiń wątek piotrek86  8 sierpnia 2008 o godz. 9:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Nie wiem jak powinno to wszystko przebiegać, ponieważ od decyzji Lenovo nie było możliwości odwołania np. do Microsoftu. Nie jestem prawnikiem. Chciałem rozwiązać sprawę tak, aby dostępne było jawne stanowisko Lenovo(lub np. EULA) przed zakupem.
Klient nie ukrywał faktu, że na komputerze nie chce Windowsa, a licencja EULA potwierdza, że nie jest to zestaw (całość).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Zygi  7 sierpnia 2008 o godz. 9:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +10 [Pokaż komentarz]

Zdaje mi sie, że wiele osób pracujących w Polsce dla różnych firm traktuje zarówno obowiązujące w Polsce prawo jak i zawarte przez ich firmy umowy jak coś, co ich nie obowiązuje.
Jak klient dochodzi swoich praw, to pojawiają sie głosy w stylu “się nie podoba, to było nie kupować” Czekam jeszcze na głos firm w stylu – takich klientów jak Piotr Karczemski nie obsługujemy. Chcesz notebooka bez Windows – nie ma, nie było i nie bedzie. I won mi stąd, bo psami poszczuje!!!

zwiń wątek Jaball  8 sierpnia 2008 o godz. 15:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Jeżeli chodzi o obronę interesów tzw. “byznesmanuf” to można tylko zacytować poetę: “umowa już leży tutaj podarta, w Polsce umowa jest gówno warta”. ;>
Sprawa ma się biegunowo odlegle od tej zasady gdy to konsument zaczyna dochodzić swoich racji.

 
 
zwiń wątek świeżym okiem  7 sierpnia 2008 o godz. 22:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -7 [Pokaż komentarz]

No to Panie Piotrze powodzenia z Linuxem, ale prosze uważać, bo inspekcja może Pana odwiedzić :)

 
zwiń wątek Marcin  8 sierpnia 2008 o godz. 15:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Czy jak kupie auto z silnikiem diesla bo tylko takie bedzie w ofercie to tez moge walczyc o zwrot pieniedzy za silnik, bo jednak wole miec w srodku wlasny naped elektryczny?

zwiń wątek Jaball  8 sierpnia 2008 o godz. 15:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Sprawa tyczy się dobra niematerialnego, własności intelektualnej oraz treści umowy cywilno-prawnej pod tytułem EULA. Wszelkie porównania z rzeczami (w prawnym rozumieniu dóbr materialnych) są dziecinne i dowodzą tylko kompletnej nieznajomości problematyki licencjonowania oprogramowania czy też wręcz niekompetencji porównującego.

Przy okazji:
komentarz “No to Panie Piotrze powodzenia z Linuxem, ale prosze uważać, bo inspekcja może Pana odwiedzić.”
świadczy faktycznie o gówniarsko-szczeniackiej mentalności. Jest niesmaczny i nie na miejscu, nawet jeżeli traktować go z przymrużeniem oka.

zwiń wątek pucuś  8 sierpnia 2008 o godz. 20:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Pragnę zauważyć, że z tego, że ludzie nie uważają rzeczy niematerialnych na równi z materialnymi, wynika wiele problemów.
Przykładowo, dla wielu ludzi piractwo nie jest kradzieżą, bo nie odbywa się to fizycznie i dotyczy dobra niematerialnego.
To, że coś jest dobrem niematerialnym nie upoważnia to traktowania ich jako gorszych od materialnych.

Pozdrawiam wszystkich :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Makdaam  17 sierpnia 2008 o godz. 23:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Kradzież to “potajemne zabranie cudzej własności” (za słownikiem PWN, żeby nie było wątpliwości “zabrać” oznacza “pozbawić kogoś czegoś; wziąć kogoś lub coś ze sobą, idąc lub jadąc dokądś; wziąć coś z jakiegoś miejsca i przenieść w inne; siłą zaprowadzić kogoś gdzieś lub wyprowadzić skądś” nie widziałem jeszcze definicji “zabrać” nawet zbliżonej do “skopiować bez naruszania oryginału”. Nie bez powodu w Art.278 KK oprócz paragrafu 1 mówiącego o kradzieży jest paragraf 2 mówiący o “uzyskaniu cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”.

Informacja (a program komputerowy, muzyka i film są informacją i przy okazji utworem) w przeciwieństwie do rzeczy ruchomych może być replikowana bez trwałego zużycia fizycznych zasobów (poza odrobiną energii). Dlatego właśnie mówimy o licencjonowaniu utworu a nie sprzedarzy utworu, ewentualnie możemy sprzedać prawa do dysponowania danym utworem.

“To, że coś jest dobrem niematerialnym nie upoważnia to traktowania ich jako gorszych od materialnych.” Chciałbym tylko zauważyć, że traktowanie inaczej niekoniecznie oznacza traktowania gorzej. IMO powinniśmy płacić za usługę wytworzenia utworu a nie za prawa do jego wykorzystania i dlatego korzystam tam gdzie mogę z dobrodziejstw WiOO i CC.

Pozdr

P.S. Nie jestem prawnikiem

 
 
 
 
zwiń wątek borsok  8 sierpnia 2008 o godz. 19:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Witam. Gratuluje cierpliwości i samozaparcia … co do laptopów uważam że każda konfiguracja powinna być dostępna również bez M$ pozdrawiam

 
zwiń wątek Domker_  18 sierpnia 2008 o godz. 13:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Tyle zachodu żeby odzyskać kasę za Windows.
Chyba jednak wolałbym przy zakupie pomęczyć sprzedawcę i zakupić notebooka bez Windwos niż po za kupie dowodzić swoich praw.

Nie sprzedadzą – łaski bez -> zawsze jest konkurencja.

 
zwiń wątek arctgx  21 sierpnia 2008 o godz. 21:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Chciałbym zwrócić uwagę na powtarzające się bezsensowne przekonanie, że kombinacja laptopa z narzuconym systemem jest równie naturalna jak połączenie silnika z resztą konstrukcji auta. Ponieważ @mini przedstawił porównanie z kajakiem, nie będę szukał kolejnego, które nic nie wniosłoby.

Do @Falkona, który montuje komputery oraz sprzedawców: skoro nawet ta przytłaczająca większość osób nigdy nie zdobędzie się na “mękę” z samodzielnym zainstalowaniem systemu, a nie opłaca się robić jednostkowej instalacji na poziomie sklepów, to można zrobić inaczej.

Instalujecie te narzucone przez Was systemy, ale dołączacie nośnik z oprogramowaniem, które na życzenie klienta kasuje zawartość dysku.

Podajecie jasno cenę netto i brutto systemu dołączanego do laptopa oraz laptopa bez systemu i laptopa z systemem. To samo dotyczy innego oprogramowania dołączanego do laptopa. Przy okazji można dowiedzieć się czy podawana zbyt niska cena nie tworzy praktyki monopolistycznej.

Jeśli klient nie chce tegoż systemu, sprzedawca po dokonaniu zakupu czyści dysk za pomocą oprogramowania dostarczonego na nośniku. Podobnie z odmową przyjęcia innego oprogramowania, które ma niezerową cenę.

Oczywiście podpiera to dalej monopolistyczne praktyki producentów oprogramowania. Daje to jednak pewien wybór klientowi pod warunkiem, że nie poniósł kosztów oprogramowania, którego nie przyjął. Dlatego tak ważne jest określenie tych kosztów i kontrola, na ile prawdziwa jest zadeklarowana cena systemu dodanego do zestawu.

zwiń wątek arctgx  21 sierpnia 2008 o godz. 21:49 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Gruntowne wykasowanie zawartości (wyzerowanie, powiedzmy) systemowej partycji może trwać długo, ale nie zabiera sprzedawcy czasu poza załadowaniem płytki i zatwierdzeniem tego czyszczenia. Dysk jest kasowany, klient laptopa czeka, a sprzedawca robi swoje.

 
zwiń wątek arctgx  21 sierpnia 2008 o godz. 22:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Jeszcze jedno: trzeba by uważać, żeby klient odmawiający preinstalowanego systemu nie był w jawny lub ukryty sposób obciążany niskimi może, ale zawsze, kosztami masowej instalacji i jednostkowego czyszczenia dysku.

Ponieważ firmie instalującej systemy ktoś w końcu płaci, może trzeba by i ten koszt przypadający na laptopa jasno podawać w cenie oraz zwolnić z niego klienta w przypadku rezygnacji z tego oprogramowania.

Dopiero zaświeciła mi żarówa, że nie tylko producentowi systemów dopłacamy z tytułu niechcianego dodatku. Kawałek daniny idzie na firmę instalującą.

 
 
zwiń wątek meffist  23 sierpnia 2008 o godz. 8:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Wszyscy skupiamy się w tej dyskusji na problemie zmuszania do zakupu windows, w przypadku używania Linuxa. A jaki jest sens zakupu kolejnej licencji na windows jeśli ktos wcześniej kupił legalnie windowsa (nie OEM) i sprzęt na którym go używał zwyczajnie padł. Chce sobie człowiek kupić nowy sprzęt a Windows i licencje na niego już ma.

(ja używam linuksa ;) )

 
zwiń wątek abc  19 września 2008 o godz. 11:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Marcin napisal:
“Pan Piotr w powyższym artykule chełbi się, że wygrał wielką sprawę, (sam tytuł artykułu “…jak to zrobić w Polsce”), ale nie wspomniał pan ani słowem, co było prawdziwym powodem wypłacenia powyższej gotówki.”
Mysle ze warto tez wspomniec co bylo powodem czekania klienta 2 miesiace, mimo maili i telefonow. Otoz liczyliscie na to, ze klient zrezygnuje z dochodzenia swoich praw(bo chyba nie czekaliscie na opinie eksperta w tej sprawie). Wstyd dla was, powod do chelbienia sie dla Pana Piotra.

Jezeli jestescie partnerami MS to wypadaloby wiedziec cos o sprzedawanym OS tej firmy i obowiazujacych prawach. Jesli uwazacie ze nie powinniscie sami zwrocic tych pieniedzy to trzeba bylo sie zwrocic do MS i zapytac kto zgodnie z EULA MS jest do tego zobowiazany.

Wszystkie przyklady tutaj (o samochodach itp.) to zenada

 
zwiń wątek abc  19 września 2008 o godz. 11:58 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

O tym czy laptopy powinny byc sprzedawane bez systemu, z dowolnym systemem sie nie wypowiadam.

Marcin napisal:
“Pan Piotr w powyższym artykule chełbi się, że wygrał wielką sprawę, (sam tytuł artykułu “…jak to zrobić w Polsce”), ale nie wspomniał pan ani słowem, co było prawdziwym powodem wypłacenia powyższej gotówki.”
Mysle ze warto tez wspomniec co bylo powodem czekania klienta 2 miesiace, mimo maili i telefonow. Otoz liczyliscie na to, ze klient zrezygnuje z dochodzenia swoich praw(bo chyba nie czekaliscie na opinie eksperta w tej sprawie). Wstyd dla was, powod do chelbienia sie dla Pana Piotra.

Jezeli jestescie partnerami MS to wypadaloby wiedziec cos o sprzedawanym OS tej firmy i obowiazujacych prawach. Jesli uwazacie ze nie powinniscie sami zwrocic tych pieniedzy to trzeba bylo sie zwrocic do MS i zapytac kto zgodnie z EULA MS (podkreslam: systemu ktory sprzedajecie z laptopem, od firmy ktorej jestescie partnerem) jest do tego zobowiazany.

Wszystkie przyklady tutaj (o samochodach itp.), jak rowniez wypowiedzi “widziales co bierzesz” to zenada. Widzial, wzial, ma prawo do zwrotu, wiec zwraca. Ale sklepy i ludzi ktorzy cokolwiek na tym zarabiaja to drazni, bo zawsze to troche (troszke – wyplacenie gotowki od razu) dodatkowego zachodu za darmo.
Ciekawe czy laptop z free-dos wart 1400, bedzie z vista warta(np. 150zl) wart 1550zl? podejrzewam ze sklep zarabia dodatkowo, wiec wciskanie kitu jak robi to Pan Marcin, przedstawiciel Potronics, ze zwrot sie nie nalezy poparte jest dodatkowo (glownie) checia utrzymania dodatkowego zysku.

“W przeciwnym wypadku firma nasza w żaden sposób nie poczuwałaby się do zwrotu kosztów “nieużywanego” rzekomo oprogramowania.” Chyba mysleliscie ze o “14 dniach” Pan Piotr sie nie dowie(lub sami nie wiedzieliscie, nie wiem co gorsze dla firmy sprzedajacej komputery) i tyle. W sadzie oddalibyscie 400 + poniesli dodatkowe koszty.
Brawo ze po skandalicznie dlugim okresie oddaliscie 400zl, ktore nalezalo sie 15tego dnia od momentu nierozpatrzenia reklamacji.

Pomijajac kwestie OS, wynika z postawy firmny Potronics, ze to nieuczciwa firma.

zwiń wątek Piotr  19 sierpnia 2009 o godz. 21:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Wybielanie się Pana Marcina nic nie pomoże. Kasę oddaliście dopiero po 10-ciu miesiącach i nadal twierdzicie, że nic nie wiecie o Eula będąc przedstawicielem MS. Wstyd panowie.

 
 
zwiń wątek Swift Geek  3 stycznia 2009 o godz. 9:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Spróbuje :] Teraz kupuje ThinkPada SL400 może sę uda… cena windowsa jest dość znacząca w stosunku do całości ^^

zwiń wątek Swift Geek  3 stycznia 2009 o godz. 11:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Niestety karzą przedstawić im te zapisy jakieś :/

 
 
zwiń wątek kraku  21 marca 2009 o godz. 20:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

NO to teraz w końcu ja :P
Zgadzam się że klient kupując produkt wie czego chce.
Zgadzam się też że jeśli do produktu dołączono coś czego JA nie chcę to powinienem dostać zwrot za to czego nie chcę.
Jak to rozwiązać w naszym przypadku (Preinstalowany Windows)?
Bardzo prosto: Przy kasie dać klientowi do zaakceptowania EULA Microshitu i wszystkie inne EULA oprogramowania zainstalowanego na komputerze. Problem z głowy, klient nie zgadza się to nie kupuje…
A jeśli klient dowiaduje się o zasadach licencji po zakupie i się z nimi nie zgadza? Moim zdaniem ma pełne prawo do zwrotu całego towaru lub jego części jeśli istnieją odpowiednie uwarunkowania prawne (w EULA Microshitu takie coś istnieje).
Pozostaje pytanie co zrobić jeśli klient przy kasie mowi ze wszystko OK ale na EULA MS się nie zgadza… Ma prawo do zakupu czy nie? Niby nie… Ale w naszym prawie sprzedaż wiązana jest ZABRONIONA. Czyli niby tak…

 
zwiń wątek wolvverine  17 sierpnia 2009 o godz. 15:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]
zwiń wątek michuk  17 sierpnia 2009 o godz. 16:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]
 
 
zwiń wątek wolvverine  19 sierpnia 2009 o godz. 11:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

W Polsce bez problemu podobno Asus zwraca kasę za Windows HP z kolei ma klientów w głębokim poważaniu co widzimy tutaj