Pułapka DRM

8 marca 2007, jaroslaff

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu The Fallacy of DRM autorstwa Tima Jacksona. Publikujemy go za wiedzą i zgodą autora oryginału.

Fałszywe rozumowanie DRM

Bez względu na to, czy jesteś zaawansowanym technicznie użytkownikiem komputera, czy też nie, ostatnio słyszysz wokół siebie dużo na temat DRM, czyli zarządzania prawami (eufemizm na restrykcje) cyfrowymi, znanego też jako IRM (”I” od informacji). Czasem wspomina się o tym wyraźnie, innym razem jest ukryte w cechach oprogramowania, które będzie twierdzić, że potrafi ograniczyć sposób, w jaki ktoś inny będzie używał danych, które mu dałeś. DRM jest na przykład częścią pakietu Microsoft Office 2003.
Ale dlaczego powinno Cię to obchodzić? W tym artykule postaram się podsumować i krótko wyjaśnić czym jest DRM, jakie są z nim problemy i dlaczego NIE POWINIENEŚ się na ten system zgadzać.

Czym jest DRM/IRM?

DRM (lub IRM jak Microsoft nazwał to w Office 2003 - bez różnicy) jest ogólnym określeniem na mechanizm, który umożliwia komuś umieszczenie arbitralnych restrykcji na nośniku cyfrowym. Zawartością nośnika może być cokolwiek, od nagrania dźwiękowego/muzycznego do dokumentu tekstowego. Na przykład dostawca DRM twierdzi, że muzyk używający DRM może sprzedawać nagrania w “niekopiowalnej” postaci cyfrowej. Podobnie, poprzez DRM, twórca dokumentu przed rozpoczęciem jego dystrybucji w cyfrowej formie może nałożyć na niego ograniczenia takie jak np.: “nie możesz tego wydrukować” lub “możesz przeglądać ten dokument tylko 5 razy”.

Zapytasz pewnie, w czym tkwi problem? Pozornie niektóre z zakładanych celów DRM wydają się brzmieć sensownie, np. chronienie dokumentów poufnych przed rozpowszechnianiem. Jeśli jednak uważniej zastanowisz się nad konsekwencjami, zorientujesz się, że jest to nie tylko błędna u podstaw, ale również przerażająca technologia. Jeśli zostanie zaakceptowana i użyta na masową skalę, dogłębnie dotknie społeczności, które opierają się głównie na cyfrowej komunikacji.

  • Wyobraź sobie książkę, której strony zostaną na stałe sklejone po tym jak ją przeczytasz.
  • Wyobraź sobie dokument, który ulegnie samozniszczeniu, jak w filmie Mission Impossible, jeśli spróbujesz opuścić pomieszczenie.
  • Wyobraź sobie telefony, które działają tylko wtedy, gdy obaj rozmówcy mają ten sam typ i model aparatu.

Brzmi niedorzecznie? To tylko łagodny przedsmak tego, w jaki sposób DRM może Cię dotknąć.

“Trusted Computing”?

Sprzedaż DRM i pokrewnych technologii, przy nacisku sprzedawców na opinię publiczną, odbywa się pod sztandarem inicjatyw eufemistycznie nazywanych “trusted computing”, których DRM jest częścią i dzięki którym Twój komputer będzie rzekomo bardziej godny zaufania i bezpieczniejszy. Jak na ironię prawdziwe jest odwrotne twierdzenie. DRM odbiera Ci kontrolę nad Twoim komputerem i przekazuje ją firmom trzecim. Jak powiedział Richard Stallman w swoim artykule pt. “Czy możesz ufać swojemu komputerowi?” (ang.):

Większości ludzi uważa, że ich komputery powinny być posłuszne im, a nie komuś innemu. Zgodnie z planem zwanym “trusted computing” wielkie korporacje medialne (włączając w to wytwórnie filmowe i nagraniowe) wraz z firmami komputerowymi, jak Microsoft i Intel, planują uczynić Twój komputer posłuszny im, nie Tobie.

“Trusted computing” oznacza tak naprawdę, że firmy trzecie (np. wytwórnie filmowe i nagraniowe) zyskają pewność, że Twój komputer nie zrobi rzeczy, których nie chcą, żeby robił.
Firmy opracowujące niektóre rodzaje DRM i związany z DRM sprzęt/oprogramowanie twierdzą, że DRM jest w zasadzie nieszkodliwe i neutralne, i że jest całkowicie dobrowolne. Faktycznie istnieje kilka potencjalnie nieszkodliwych zastosowań DRM, ale w rzeczywistości w DRM chodzi tylko o przejęcie kontroli nad Twoim własnym komputerem i jeśli zostanie ono zaakceptowane, będzie dobrowolne w takim samym stopniu, w jakim dobrowolne jest posiadanie konta bankowego - możesz go nie posiadać, ale we współczesnym społeczeństwie nie będziesz mógł bez niego zrobić wielu rzeczy.

Przenośność przegrywa, niekompatybilność rządzi

Przenośność zawsze była problemem w komputerowym świecie. Przez dekady ludzie używający różnych typów systemów komputerowych musieli pokonywać przeszkody, by wymieniać dokumenty i inne dane. Jest to spowodowane brakiem ogólnie przyjętych standardów. Wcale jednak tak być nie musi. Ostatnimi laty wraz ze wzrostem znaczenia Internetu i sieci WWW, zostały podjęte kroki w kierunku uzyskania przenośności.

Internet po prostu nie mógłby istnieć bez przenośności, która jest kluczem do jego sukcesu. Wspólne standardy komunikacji oznaczają, że istnieją różnorodne programy sieciowe, które porozumiewają się między sobą w przejrzysty sposób - właśnie tak, jak powinno być. Wysyłasz komuś e-mail i on może go odczytać, nawet jeśli używa kompletnie innego rodzaju sprzętu i oprogramowania. Podobnie, możesz przeglądać tę stronę w jednej z tysiąca przeglądarek, z których o wielu nawet nie słyszałeś (Opera, Mozilla, Netscape, Internet Explorer, Konqueror…). Mógłbyś nawet napisać własną przeglądarkę, jeślibyś poczuł taka potrzebę. Tak samo, nie ma znaczenia, czy używasz Linuksa, Windowsa, MacOS-a, AmigaOS-a, Solarisa, BeOS-a czy jakiegokolwiek innego systemu operacyjnego, a wszystko dlatego, że istnieją uzgodnione standardy przechowywania, przesyłania i odczytywania strony internetowej. Protokoły i standardy są językiem komputerowej przenośności. Gdyby każdy posługiwał się własną mową, nikt by się nie mógł porozumieć z resztą.

DRM jest śmiertelnym zagrożeniem dla komputerowej przenośności. Opiera się ono na niejawnym oprogramowaniu i formatach (”językach”), które mogą być odczytane jedynie przez “uprawnione” oprogramowanie, co oznacza, że musisz użyć (i często za nie zapłacić) tego samego oprogramowania jakiego używa dostarczyciel dokumentu/e-maila/innego pliku, nawet jeśli go nie chcesz, ani nie potrzebujesz. A może dojść do tego, że nie będziesz w stanie uruchomić niezbędnego oprogramowania na swoim komputerze. W takich przypadkach możesz oczekiwać, że oprogramowanie zdoła obejść problemy (np. łamiąc DRM), tak jak to się działo w przeszłości z niekompatybilnymi formatami plików itp. Jest to z pewnością technicznie wykonalne. Ale po co to robić, skoro to strata zasobów, które mogłyby być lepiej wykorzystane do sprawienia, by nasze komputery lepiej dla nas pracowały. Jednak ta sama grupa, która promuje DRM, po cichu wywiera naciski na prawodawstwo, by jeszcze bardziej rozszerzyć wpływy swojego oligopolu poprzez zakazanie ludziom tworzenia kompatybilnego oprogramowania - ustawy Digital Millennium Copyright Act (DMCA) w Ameryce i EU Copyright Directive (EUCD) w Europie. Te drakońskie prawa uczynią nielegalnym pisanie programów wymierzonych przeciw DRM. Innymi słowy, zostaniesz postawiony przed wyborem między całkowitym brakiem dostępu do treści zabezpieczonej DRM a przymusowym zaakceptowaniem niepotrzebnego i wybrakowanego oprogramowania, które tą treść obsługuje.

Pozwolenie firmom na ustanawianie prawa

DRM pozwala firmom i innym twórcom rościć sobie prawa, które im nie przysługują. Na przykład, zgodnie z prawem autorskim obowiązującym w większości państw, wolno Ci skorzystać z fragmentów chronionych materiałów (jak muzyka, książki, filmy itp.) w celu recenzji. Gdy jednak te materiały są chronione przez DRM, osoby trzecie (jak np. twórca dzieła) mogą zapobiec skorzystaniu z tego prawa. A dzięki wyżej wymienionym ustawom, które wsparli monopoliści świata IT, istnieje spore prawdopodobieństwo, że zostaniesz uznany za przestępcę próbując wyegzekwować prawo do korzystania z materiałów chronionych w celu recenzji. A zatem udało im się wymusić stosowanie ich własnych praw, które stały się nadrzędne do naszych (i tak w przypadku praw autorskich skierowanych przeciwko konsumentowi).

Groźne konsekwencje

Istnieje prawie nieskończona liczba przykrych, niezamierzonych konsekwencji DRM i nie ma wątpliwości, że wraz z upływem czasu dużo nowych wyjdzie na jaw - ale wtedy będzie już za późno. Mogę tu jedynie delikatnie poruszyć ten temat. Na przykład, zagłębiając się w poruszony powyżej wątek niszczenia dokumentów, konsekwencje oszustw są okropne i - w kontekście Enronu i podobnych spraw - niemal niewyobrażalne. Wyobraź sobie pracę dla oszukańczej firmy - jesteś w posiadaniu dowodu, że kradną miliony funtów, bądź nielegalnie produkują broń. Ale jedynym dowodem jest wewnętrzny dokument. Jeśli ten dokument jest chroniony przed kopiowaniem, drukowaniem i rozsyłaniem przez DRM, co możesz zrobić?

A co z elektronicznymi gazetami zabezpieczonymi przez DRM? W świecie połączonym w sieć prawdziwie orwellowska wizja (jak ta przedstawiona w książce “Rok 1984″) fałszowania historii mogłaby się spełnić. DRM mógłby pozwolić autorowi na zmianę dokumentu i elektroniczne zniszczenie pozostałych kopii, gdziekolwiek na świecie by się nie znajdowały. Czy to tylko przesadzona paranoja? Nie, to jest rzeczywistość i jest możliwa teraz - jedyną przeszkodą jest fakt, że DRM nie jest - na razie - powszechny.

Czynnik sprzętowy

Uświadomiwszy sobie, że dopóki użytkownicy będą posiadali kontrolę nad swoimi komputerami, będzie można złamać lub obejść DRM (nawet przy zniechęcającym do tego prawie), orędownicy DRM we współpracy z producentami sprzętu, takimi jak Intel, mają nadzieję na połączenie tajnego oprogramowania ze specjalnym sprzętem wbudowanym w komputer, tak aby wyprodukować rozwiązanie “nie do złamania”, które odbierze użytkownikom prawo do wpływania na pracę ich komputera, przynajmniej jeśli chcą używać DRM. Więcej informacji można znaleźć na FAQ dotyczącym TCPA/Palladium.

Fałszywe rozumowanie DRM: techniczne rozwiązania społecznych problemów

Podsumowując, DRM podejmuje próbę rozwiązania zbioru domniemanych problemów (które, jeśli nawet rzeczywiście istnieją, są problemami społecznymi) poprzez technologię. Jakby tego było mało, tworzy podstawy do historycznie bezprecedensowego państwa policyjnego, gdzie nawet codzienne czynności staja się przedmiotem elektronicznych ograniczeń i nadzoru.

DRM zmusza społeczeństwo do dokonania jasnego wyboru. DRM może zostać przechytrzone. Aby mogło działać musi być usankcjonowane prawnie i muszą być ponoszone tego konsekwencje. Nawet jeśli miałoby to oznaczać niewinnych ludzi, którzy zostaliby uwięzieni jedynie za napisanie programu umożliwiającego im przeczytanie książki lub odsłuchanie utworu muzycznego. Bezkarne byłyby przestępstwa popełniane przez korporacje, gdyż dowody mogłyby być natychmiastowo niszczone lub nie mogłyby opuścić określonego otoczenia. Mamy prosty wybór i Ty masz prosty wybór dotyczący wsparcia DRM lub nie. Czy warto zapłacić tę cenę?

Co można zrobić?

DRM niestety już tu jest. Jest dość prawdopodobne, że masz w komputerze aplikacje współpracujące z DRM (choć możesz sobie nie zdawać z tego sprawy). Wciąż jednak możesz powstrzymać największe zagrożenia płynące z DRM poprzez podjęcie świadomej decyzji o nieakceptowaniu go - ani w życiu prywatnym, ani zawodowym. Tu jest kilka rzeczy które możesz zrobić:

  • Nie kupuj, ani nie instaluj oprogramowania współpracującego z DRM.
  • Nie kupuj materiałów (takich jak muzyka, filmy, e-booki itp.) zabezpieczonych przez DRM. Nie chcesz wybrakowanego produktu, więc go nie akceptuj. Domagaj się, aby zaopatrywano Cię w produkty o otwartym formacie, które dają wolność użytkowania w sposób, który odpowiada Tobie, a nie sprzedawcy.
  • Kiedy ktoś pierwszy wysyła Ci (lub proponuje wysłanie) dokument, e-mail czy inny plik, który da się otworzyć jedynie przez oprogramowanie wspierające DRM, odmów przyjęcia. Wyjaśnij uprzejmie sytuację i gdy nadawca nie ufa Ci na tyle, by wysłać Ci plik w niezastrzeżonym formacie, niech Ci go w ogóle nie wysyła.
  • Przede wszystkim nie pozwól na zmuszenie Cię do przyjęcia DRM.

Tłumaczenie: jaroslaff (oryginał na wiki wraz z historią zmian)
Koreta: baxxx

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!

Wpisz wynik działania: pięć - 3:

Komentarze (RSS) | Trackback (URI)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 24

zwiń wątek lf  8 marca 2007 o godz. 7:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Mam tylko nadzieję, że jak najmniej z tych ponurych wizji się spełni. Oby przez DRM spadnie popularność firm które go rozpowszechniają, m.in. Microsoftu.

 
zwiń wątek siafok  8 marca 2007 o godz. 8:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Miejmy nadzieję, że Europa opowie się ostatecznie za demokracją, w przeciwieństwie do Ameryki, ktora dryfuje już w stronę Nowego Wspaniałego Świata.

 
zwiń wątek seaman  8 marca 2007 o godz. 8:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Bardzo dobry artykuł. W przystępny sposób wyjaśnia sprawę DRM.

 
zwiń wątek Wald3k  8 marca 2007 o godz. 21:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Z tego wynika też, że DRM jest zagrożeniem także dla społecznościowych inicjatyw, szczególnie związanych z Otwartym Oprogramowaniem, takim jak Debian, Linux i wiele innych. “Dzięki” DRM to, co teraz jest jak najbardziej legalne, potem może być nielegalne i karalne, a ludzie tworzący dane społeczności ścigani jak pospolici przestępcy.

 
zwiń wątek laik  9 marca 2007 o godz. 9:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

nie znam sie na kampach, choć ich używam. z tego co widze to te drm nie jest ciekawą rzeczą i chyba mam cos takiego jak sie aktualizuje windowsa …. ah

 
zwiń wątek koval_666  13 marca 2007 o godz. 15:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Problem tylko w tym że światem żądzą $$$ i jeżeli dwaj najwięksi producenci procesorów postanowią zaimplementować w swoich produktach DRM to nikt nie jest nawet w stanie stworzyć jakiejkolwiek alternatywy. Do tego dochodzi “jedyny” dostawca systemów operacyjnych, dla którego najmniejsza chęć decydowania o swoim systemie (lub nawet próba poznania go dokładniej) jawi się od dawna jako największe zło.

Ja osobiście byłbym za wprowadzeniem takich przepisów, które uniemożliwiałyby choćby próbę ograniczania praw użytkownika. Tak samo jak żaden producent samochodów nie może zabronić jeżdżenia swoimi pojazdami do salonów konkurencji, tak nikt nie może sprzedawać muzyki i zabronić mi słuchania jej w tym czy innym odtwarzaczu. Po prostu - zdroworozsądkowe zasady z życia codziennego są wystarczające również w cyberprzestrzeni.

Z drugiej strony pobieranie mp3 przez p2p i nie posiadanie do nich praw to jest po prostu zwykła kradzież, taka sama jak włamanie się do sklepu muzycznego i wykradzenie z niego kilku ulubionych płyt. Powinno być ścigane jak każde inne przestępstwo.

 
zwiń wątek t_ziel  13 marca 2007 o godz. 16:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@koval_666

Włamanie się do sklepu i zabranie cudzej własności nie jest równoważne z pobraniem kopii oprogramowania. W pierwszym przypadku producent TRACI dobro materialne, a w drugim NIE OSIĄGA przychodu - z punktu widzenia prawa są to 2 zupełnie różne rzeczy. Jest to związane z faktem, że oprogramowanie nie ma postaci materialnej. Oczywiście nie można naruszać cudzych praw i pobierać plików MP3 chronionych prawem autorskim. Niemniej jednak uważam (ja osobiście), że nie można nazwać tego przestępstwa kradzieżą.

A poza tym, to lepiej korzystać z dóbr wolnej kultury i nie dać się doić korporacjom.

 
zwiń wątek kubaw  13 marca 2007 o godz. 17:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@t_ziel
NIE OSIĄGA, choć powinien. Skoro powiedzmy męczył się żeby coś zrobić (pewnie przeciągnął w delphi elementy na gotowe okno, ale niech będzie) to powinno mu się zapłacić jak facet chce za to pieniędzy. Albo nie używać.

A jak intel i amd zaimplementują drm? To powinno się ich zdelegalizować, bo to już jest przeciwko wolności.

 
zwiń wątek t_ziel  13 marca 2007 o godz. 17:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@kubaw
“NIE OSIĄGA, choć powinien.” To czy powinien, nie zmienia różnicy pomiędzy kradzieżą a nie osiąganiem dochodu (chodzi o pojęcia).

“to powinno mu się zapłacić jak facet chce za to pieniędzy. Albo nie używać.” Tak, zgadzam się.

 
zwiń wątek mala_gosia18  14 marca 2007 o godz. 6:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Microsoft pakuje do swoich systemów tysiace niechcianych rzeczy od dawna i bardzo dba o to żeby system zajmowal jak najwiecej miejsca i jak najwięcej pamieci, a takze oczywiscie by był jak najmniej kompatybilny z innymi formatami. Czy formaty, protokoły itp Mirosoftu sa najlepsze? Śmieszne pytanie - każdy wie że są najgorsze, ale to one opanowały rynek i wszelkie alternatywne formy - choc lepsze - nie sa powszechnie używane. DRM to straszne niebezpieczenstwo - juz teraz komputer robi automatycznie wiele rzeczy, ktorych sobie nie życzę i uniemożliwoa zrobienie wielu rzeczy ktore sa mi potrzebne, ale nie ma jak walczyc z Micfosoftem - Linuxy sa ciagle niedoskonale i niekompatybline do końca z wieloma urządzeniami, programami (formatami), każdy przywyczaił się do Windowsa i nie chce mu si uczyć nowych rzeczy. Jedyne co można zrobić to używać starych wersji Windowsa - niedoskonałych, a także posiadających ukryte ograniczenia, ale nie posiadających masy niepotrzebnegego chłamu (łącznie z DRM) wpakowanego do tych nowszych.

 
zwiń wątek mala_gosia18  14 marca 2007 o godz. 6:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Też jestem za wprowadzeniem prawa uniemożliwiającego ograniczanie praw użytkownika, a nawet więcej - za walką o zwiększenie tych praw. Wszyscy mamy już po dziurki w nosie “praw autorskich” i każdy ma wrażenie, że cos tu jest nie w porządku -oni chcą za dużo.

 
zwiń wątek kamel  15 marca 2007 o godz. 8:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

a ja popieram wolnosc wyboru, czy kto chce drm czy nie. przyklad dot. nieuczciwej firmy jest smieszny - dokument zawsze mozna podrobic… skoro ludziom tak sie windows nie podoba - dlaczego go uzywaja?

patenty w oprogramowaniu zas to zupelnie insza historyja.

@mala_gosia18
tak, bo kazdemu przeciez sie ‘nalezy’ prawo do sluchania utworow muzycznych, ‘prawo’ do grania w gry… po prostu klasyczny socjalizm - wszystko wspolne i kazdy ma prawo do wszystkiego!
jak masz ochote na cos takiego - zaloz wlasny Zwiazek Sowiecki i tam sie baw! ja wole normalnosc, gdzie muzykowi i tworcy sie PLACI za jego tworczosc!

@t_ziel - czyli np. jadac promem/statkiem/samolotem na gape nie kradniesz a tylko ‘nie pozwalasz uzyskac przychodu’ wlascicielowi? ‘bo pociag by i tak jechal’ ?

 
zwiń wątek michuk  15 marca 2007 o godz. 10:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@t_ziel - czyli np. jadac promem/statkiem/samolotem na gape nie kradniesz a tylko ‘nie pozwalasz uzyskac przychodu’ wlascicielowi? ‘bo pociag by i tak jechal’ ?

Nie jestem t_zielem, ale co tam :)

Oczywiście że nie kradniesz jadąc na gapę! Kradzież to bezpośrednie pozbawienie drugiej osoby dóbr materialnych.

Zrozum, że nie pochwalamy jeżdżenia na gapę czy piractwa. Chodzi tylko i wyłącznie o nazwanie rzeczy po imieniu. Jeżdżenie na gapę to jeżdżenie na gapę, piractwo to piractwo, a kradzież to kradzież. Trzy różne rzeczy, tak się składa, że wszystkie to przestępstwa lub wykroczenia :)

 
zwiń wątek minimini  15 marca 2007 o godz. 21:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

> jak masz ochote na cos takiego - zaloz wlasny Zwiazek Sowiecki i tam sie baw! ja wole normalnosc, gdzie muzykowi i tworcy sie PLACI za jego tworczosc!
Jak najbardziej, twórcy należy się kasa za swoja twórczość. Problem w tym, że znaczna większość kasy wydanej na płyty, pliki cyfrowe itp. pożera przemysł muzyczny. Kupując całą dyskografię takiego Pink Floyd nie wspierasz Pink Floyd lecz przeymysł muzyczny. Wspierasz drm, wspierasz zabezpieczenia płyt cd, które sa łamane w kilka dni po wydaniu, wspierasz utrudnianie życia przeciętnemu konsumentowi, wspierasz piractwo. Tak piractwo, ponieważ wspierając zabezpieczenia, wspierasz ich łamanie, a jeżeli zostaną złamane to i tak pojawią się w p2p. :D Błędne koło. ;-)
Prawda jest taka, że główną przyczyną piractwa są zabezpieczenia i wysokie ceny. Trzeba być naprawdę głupić, by stwierdzić jak RIAA, że mocniejsze zabezpieczenia i wyższe ceny spowodują spadek piractwa. :]
Dlaczego więc amerykańskie wytwórnie tak sie czepiają allofmp3.com? Bo tańsza konkurencja zagraża im pomnażaniu kolejnych $$$ i zbieraniu funduszy na kolejne badania nad coraz wymyślniejszymi zabezpieczeniami.

 
zwiń wątek KotBehemot  19 marca 2007 o godz. 15:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

mala_gosia18
Siedze na linuksie juz od 5 lat,kiedys tak bylo ze tam ciezko sie cokolwiek robilo trzeba bylo namodzic naczytac sie i w ogole. Dzisiaj ta sytuacja ma sie juz zupelnie inaczej, przecietny wyjadacz jak chce to sobie potrafi zainstalowac takie Ubuntu albo openSuSe i jest to porownywalne a nawet lepsze od Windowsa. Problem nie lezy w konfiguracji czy innych takich a leniwej naturze czlowieka. Czlowiek z natury uwaza swoja osobe za madra i nie chce mu sie nic tam czytac co ma skonfigurowac jak ustawic bo po co? lepiej niech se wlozy plyte instalator sam go poprowadzi za raczke ok ok i anuluj:P a taki M$ tylko czerpie z tego profity bo strasznie uzaleznia swoich klientow…

kamel
a Ty to z koleji gadasz jak potluczony, bo Ty to bys chcial “normalnosc wlasna”. Co przez to rozumiem? ano to ze kazdy ma swoja wlasna definicje tego slowa, owszem ja rozumiem ze taki artysta chce zarabiac i powinien zarabiac, ale popatrz na to z tej strony kowal jak robi podkowy albo miecz robil to dostawal kase jednorazowo za dzielo, rzezbiarz tak samo za dzielo kazdy normalny zawod dostaje pieniadze za dzielo… to tylko kazda wartosc intelektualna (czy to jakas gra, czy to utwor muzyczny czy ksiazka) zarabia w inny sposob i to jest troche wypaczone, tutaj powinny nastapic jakies poprawki prawne bo potem dochodzi do takich paradoksalnych sytuacji zeby wprowadzic DRM bo to ukruci piractwo, tylko ze to guzik prawda bo to ci wlasnie ludzie ktorzy sciagaja poperzez p2p mp3 i filmy to oni tak naprawde daja zarobic artysta,oni chodza po sklepach i szukaja plyt swoich ulubionych muzykow, a co do M$ to radze Tobie poczytac ten oto artykul http://ubuntu.pl/art2.html

 
zwiń wątek zerro  19 marca 2007 o godz. 17:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

E-wydanie tygodnika “Polityka” jest w formacie Zinio, który, jak piszą w Wikipedii, ma prawdopodobnie wbudowany DRM.

 
zwiń wątek miras  20 marca 2007 o godz. 12:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

pojawia sie pytanie - Sztuka dla sztuki? Czy sztuka dla pieniędzy? Gdyby muzyka powstawała z prawdziwych inspiracji a nie dla pieniędzy - mniej by było tego całego chłamu typu VIVA

 
zwiń wątek drwisz  2 kwietnia 2007 o godz. 11:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

17 „i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia.”
Apokalipsa Św.Jana rozdział 13.
Heh pasuje jak ulał.

 
zwiń wątek lusia  2 kwietnia 2007 o godz. 22:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

nawet nie wiedziałam, że mam to w Operze:
Microsoft® DRMapplication/x-drm nip
C:\Program Files\Opera\Program\Plugins\npwmsdrm.dll

 
zwiń wątek asd  12 kwietnia 2007 o godz. 0:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Kamel, a czy ty glupi jestes? Wiesz na czym polega DRM? Ja kupilem MP3 w serwisie internetowym, zgralem ja sobie na Mp3Playera ale nie moglem jej odtwarzac bo….byla ona zabezpieczona mechanizmem DRM … Moglem ja odtwarzac tylko na komputerze poprzez Windows Media Player (jakies dziwne licencje za kazdym razem pobieralo z internetu) … DRM ogranicza swobode uzytkownika do minimum… Wiec niedouczony tepaku, ja PŁACE to wymagam… drm to chory pomysl i chorzy ludzie go popieraja

 
zwiń wątek asd  12 kwietnia 2007 o godz. 11:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Kamel, a czy ty jestes normalny inaczej? Wiesz co to jest DRM? Ja kupilem jakis czas temu Mp3 w serwisie internetowym, zgralem ja sobie na odtwarzacz mp3 ale nie moglem jej odtwarzac bo… byla zabezpieczona mechanizmem DRM … DRM ograniczna swobode uzytkownika do minimum… JA PLACE TO WYMAGAM, drm tych wymogow nie spelnia… drm to poryty pomysl porytych ludzi

 
zwiń wątek asd  12 kwietnia 2007 o godz. 11:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

ps. “Pewnie przeciagnal w delphi na cos tam cos tam” … najdebliniejszy komentarz :D

 
zwiń wątek Sobotnie linki, odcinek 11 - BelloisNadaje.pl  15 sierpnia 2007 o godz. 16:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

[…] Pułapka DRM - kolejny artykuł obrazujący szkodliwość tej technologii. […]

 
zwiń wątek link  30 października 2007 o godz. 13:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

greatings…

will read it later…

 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

O Autorze

Jarek Truchan

RSS

Możesz śledzić komentarze do tego artykułu poprzez specjalny kanał; RSS 2.0 .

Porównaj dystrybucje!

vs

Dołącz do nas!

Masz ulubioną dystrybucję? Chciałbyś zostać jej opienkunem w wortalu jakilinux.org? Nic prostszego!
Więcej o współpracy na blogu Grupy Jakilinux.

Butik JL

jakilinux butik
Obejrzyj więcej produktów i wybierz coś dla siebie.

Subskrybuj Biuletyn!

Biuletyn Grupy Jakilinux to okresowy subiektywny przegląd najważniejszych informacji o których piszemy w naszych serwisach, który wysyłamy e-mailem. Subskrybuj biuletyn!