GPL vs BSD: Problemy lingwistyczne

9 września 2008, TPJ

Trudno byłoby w ciągu tygodnia w naszym serwisie uniknąć utarczki z jakimś zwolennikiem GPL. Żądni rozprzestrzeniania swojej filozofii, nawracają każdego, kto chce ich słuchać, oraz wielu takich, którzy nie chcą. Kiedy natkną się na zwolennika BSD, takiego jak ja, wybucha gorąca dyskusja. Obie strony wciąż powtarzają to samo. Żadna z nich nie może zrozumieć, dlaczego ci drudzy nie mogą pojąć ich oczywistych argumentów. W tym artykule chciałbym pokazać, że te spory mają podłoże nie tylko filozoficzne, lecz również lingwistyczne. O ile na tym pierwszym gruncie porozumienia nie da się osiągnąć, o tyle na drugim jest to możliwe, w efekcie czego dyskusja mogłaby stać się bardziej cywilizowana i logiczna.

Ten artykuł jest tłumaczeniem tekstu Linguistic Problems of GPL Advocacy opublikowanego w serwisie Slashdot.org.

Pierwszym źródłem nieporozumień jest stwierdzenie “projekty BSD wolne są, a projekty GPL wolne pozostaną“. Zwolennicy GPL nie mogą zrozumieć, dlaczego nie dociera to do zwolenników BSD, ci zaś oskarżają tamtych o komunizm. I tak można zawzięcie dyskutować bez końca. W przytoczonym stwierdzeniu problemem jest odmienna interpretacja słowa “projekt”. Osobiście raczej oddzielam pojęcie “projektu” od “kodu”. Jakkolwiek projekty są tworzone z kodu, to samego kodu nie postrzegam jako czegoś tak wartościowego i przydatnego, jak sam projekt. Kiedy coś piszę, czy jest to program do webscrappingu, czy lista TODO, czy też framework UI, to tym, co się naprawdę liczy, jest mój projekt. To, że być może skopiowałem jakiś kod z jednego projektu do drugiego, nie ma dla mnie dużego znaczenia. Podejrzewam, że inni zwolennicy BSD myślą podobnie.

Zupełnie inaczej widzi to zwolennik GPL. Dla niego wszystko zaczyna się od kodu. Tworzone z tego kodu aplikacje są na drugim miejscu. Nawet pojedynczy wiersz kodu jest wartościowy, niezależnie od tego, czy zawiera złożony wzór interpolacyjny, czy i += 2;. Tak swoją drogą to podejrzewam, że taki sposób myślenia skłania raczej do wykorzystywania czyjegoś kodu, niż do implementowania go od nowa. Tam, gdzie ja bym wyśmiał dany fragment kodu, uznał go za kompletny bałagan i przepisał od nowa, zwolennik GPL prawdopodobnie opakowałby ten bałagan w inne, jego zdaniem lepsze, API. Moim zdaniem prowadzi to do nadmiernego nagromadzenia wrapperów, destabilizacji z powodu tych śmieci, które wciąż tam są, oraz do utraty uzdolnień. Jaki programista z obecnego pokolenia mógłby się podjąć reimplementacji libjpeg? Ale odchodzę od tematu. Nie chciałem dolewać oliwy do ognia, tylko wyjaśniać, więc wybaczcie mi tę tyradę.

Zarysowane powyżej dwa punkty widzenia prowadzą do odmiennej interpretacji słów “pozostawać wolnym”. Dla zwolennika BSD jego projekt “pozostanie wolny” na zawsze i niedorzecznością byłoby zakładanie, że może być inaczej. Jeśli coś zostało już publicznie udostępnione, kto mógłby to zamknąć? Na serwerze ftp ibiblio.org, oraz jego mirrorach na całym świecie, wciąż są dostępne projekty, które napisałem piętnaście lat temu. Już nad nimi nie pracuję i uważam je za bezużyteczne, ale są i będą one dostępne już zawsze. Każdy, kto tylko zechce, może je ściągnąć. Fakt, że może to zrobić jakaś firma, która zmodyfikuje je trochę, a następnie sprzeda, w żadnym stopniu nie narusza mojego projektu.

Dla zwolennika GPL liczy się nie projekt, tylko kod. Zwraca on więc uwagę nie tylko na kopie swojego projektu, ale również na kopie innych projektów, które mogły wykorzystać jakikolwiek wiersz kodu jego autorstwa. Nie widzi on różnicy pomiędzy swoim oryginalnym kodem i jego użyciem w innym programie. On wciąż myśli o nich jak o “swoim kodzie”, czymś, co musi pozostać wolne. Oczywiście każdy nie-wolny program go rozzłości, bo jego kod już nie będzie wolny, choćby jego własna kopia tego kodu i jego cały projekt wciąż były wolne.

To rozróżnianie kodu od projektu prowadzi również do odmiennego punktu widzenia na to, co znaczy “zrobić użytek” z projektu, choć rzadko to wychodzi podczas dyskusji. Zwolennik GPL, na raczej arbitralny i niezbyt oczywisty sposób, rozróżnia użycie swojego kodu przez człowieka i przez komputer. Rozważmy sytuację, w której użytkownik ma program na licencji GPL, służący do konwersji obrazów w formacie JPEG na obrazy w formacie GIF. Użytkownik ten ma również swój własny program, który sprzedaje lub rozpowszechnia na jakiejś innej, niezgodnej z GPL licencji. Program rozpowszechniany przez użytkownika potrafi wyświetlać tylko obrazy w formacie GIF. Sam użytkownik, jak również jego klienci, może wywołać program na licencji GPL z linii poleceń, aby przekonwertować obrazy w formacie JPEG i wyświetlić je za pomocą swojego własnego programu. Przypuśćmy, że ten użytkownik będzie miał już dość takiej pracy i napisze skrypt, który wykona te czynności za niego. Czy to jest legalne? Pewnie tak. A gdy wytnie on część programu na licencji GPL, odpowiedzialną za konwersję formatu obrazu, i dołączy ją do swojej przeglądarki? To by już oznaczało, że jego przeglądarka stanie się projektem wywodzącym się z programu na licencji GPL, więc nie będzie można jej legalnie rozpowszechniać na jakiejkolwiek innej licencji.

Z punktu widzenia zwolennika GPL jest to absolutnie logiczne. To przecież jego kod, a on chce, żeby wszystkie kopie tego kodu były wolne. Dana kopia nie będzie wolna, gdy zostanie zaszyta w nie-wolnym pliku wykonywalnym. Wówczas nie będzie jej można bowiem modyfikować w prosty sposób, co było właśnie przedmiotem troski Stallmana i przyczyną powstania GPL. Z punktu widzenia zwolennika BSD cała ta sytuacja jest absurdalna. Jego projekt wciąż jest wolny i nie interesuje go, w jaki sposób użytkownik chce zrobić z niego użytek. Skrypt powłoki wywołujący konwerter nie różni się od zamkniętego kodu programu, w którym taki konwerter został zaszyty. Są to po prostu różne sposoby, na jakie ludzie wykorzystują to oprogramowanie. Skoro sposób wykorzystania projektu poprzez inne oprogramowanie jest tylko innym sposobem zrobienia użytku z tego projektu, to możliwość modyfikacji kodu tego oprogramowania nie ma żadnego znaczenia.

Te odmienne punkty widzenia na oprogramowanie pochodne są kolejnym punktem spornym. Kod na licencji GPL może być legalnie dołączony tylko do projektów udostępnianych na licencji GPL. Gdy z kodu takiego chce skorzystać projekt, który nie jest rozpowszechniany na takiej licencji, są tylko dwa wyjścia. Albo trzeba z tego zrezygnować, albo zmienić licencję, na której jest udostępniany ten projekt, na GPL. Z tego powodu zwolennicy BSD nazywają tę licencję zaraźliwą, co wywołuje z kolei gwałtowne protesty zwolenników GPL. Ripostują oni, że nikt nie jest zmuszany do używania kodu udostępnianego na ich licencji. Prowadzi to do jałowych dyskusji nad znaczeniem pojęć “zmuszanie” czy “zaraźliwa” bez żadnej konkretnej konkluzji. Trzeba ponownie zaznaczyć, że zwolennicy GPL zwracają uwagę na kod, podczas gdy zwolennicy BSD przywiązują uwagę do projektów. Dyskusja dotycząca “zaraźliwości” GPL może być rozstrzygnięta tylko wówczas, gdy weźmie się pod uwagę obydwa punkty widzenia. Zwolennik GPL postrzega pracę pochodną jako “jego kod” połączony z jakimś “innym kodem” w oprogramowaniu i zależy mu na tym, aby to oprogramowanie było zawsze otwarte. “Jego kod” zawsze pozostanie “jego kodem”, a jakiekolwiek udostępnienie takiego oprogramowania będzie postrzegane jako rodzaj udostępnienia lub wykorzystania jego kodu. W efekcie narzucanie ograniczeń dotyczących sposobu wykorzystywania czy udostępniania prac pochodnych uzna on za uzasadnione, nawet wówczas, gdy do niego będzie “należała” tylko mała część całego oprogramowania. Jest to zgodne z duchem praw autorskich i własności intelektualnej, które, co ciekawe, są głównym celem drwin tych samych ludzi. Dzieło chronione prawem autorskim nigdy nie będzie w całości należało do użytkownika. Może ono być co najwyżej wypożyczone, znajdując się pod kontrolą oryginalnego twórcy.

Zwolennik BSD postrzega prace pochodne jako jego projekt wykorzystywany przez inny projekt. Ten inny projekt jest wyłączną własnością tego, kto go stworzył, nawet gdy wykorzystano przy tym kod napisany przez innych ludzi. Przypomina to prawo własności stosowane w rzeczywistym świecie. Załóżmy na przykład, że stoję na rogu i rozdaję za darmo pomarańcze. Dzieciak z sąsiedztwa może wpaść na wspaniały pomysł, żeby wziąć te pomarańcze, wycisnąć z nich sok i następnie go sprzedać. Ten sok pomarańczowy jest oczywiście “pracą pochodną”, ponieważ został zrobiony z moich pomarańcz. Jednak sugerowanie, że mam jakieś prawo do narzucania temu dzieciakowi ceny soku, lub ilości cukru, jaką może on do tego soku dodać, byłoby absurdalne. Zgodnie z prawem własności obowiązującym w rzeczywistym świecie, w momencie, gdy dałem temu dzieciakowi moje pomarańcze, zrzekłem się do nich wszelkich praw. Nie jestem właścicielem jego soku pomarańczowego, tak samo jak nie jestem właścicielem prac pochodnych, które on zrobi wykorzystując moje oprogramowanie udostępniane na licencji BSD.

Te odmienne punkty widzenia na kwestię własności, w połączeniu z pieniędzmi i antybiznesowym nastawieniem GPL skutkują oskarżeniami o komunizm. Tę kwestię wyjaśnię jednak w innym artykule. Tutaj jedynie zasugeruję, że zwolennicy GPL powinni trochę zmienić swój język, aby być lepiej rozumianymi przez ludzi, którzy nie podzielają ich filozofii. Zwłaszcza:

“Kod BSD wolny jest, a kod GPL wolny pozostanie.”

Lepiej byłoby ująć to w następujący sposób:

“Kod BSD jest wolny, a GPL zapewnia, że wszystkie prace pochodne też będą wolne.”

lub też

“Licencja GPL zapewnia, że twój kod nigdy nie zostanie wykorzystany w zamkniętym oprogramowaniu.”

Te alternatywy wyraźnie zaznaczają, że mowa jest raczej o pracach pochodnych, niż o pierwotnym projekcie, który, oczywiście, zawsze będzie wolny. Warto jest ponadto pamiętać o innych spostrzeżeniach zawartych w tym artykule. Zanim puszczą nam nerwy, dobrze byłoby upewnić się, że mówimy tym samym językiem. Osobiście nigdy nie zgodzę się z waszą filozofią, ale przynajmniej możecie mieć pewność, że wasz punkt widzenia jest zrozumiały.

Podziel się na:

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Identi.ca
  • Kciuk.pl
  • Wykop

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 116

zwiń wątek brzzz  9 września 2008 o godz. 23:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

No dobra, ale może zdarzyć się też sytuacja, kiedy powstanie jakiś większy projekt oparty o licencję BSD (powiedzmy pakiet biurowy). Czy będzie wtedy możliwe “wzięcie” tego kodu przez jakąś firmę, dopisanie powiedzmy paru funkcji i 3 tłumaczeń i sprzedawanie go?

zwiń wątek tockar  10 września 2008 o godz. 0:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +14 [Pokaż komentarz]

Jak najbardziej.

zwiń wątek czyed  10 września 2008 o godz. 2:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -5 [Pokaż komentarz]

To jest kradzież kodu, a czym byłby produkt bez kodu? Pustym pudełkiem? Czystą płytą CD? Jeżeli kod się nie liczy to można go napisać od nowa.

Nie lepiej pozwolić decydować autorom? Powiedzmy odpowiednim argumentem($)? Przecież licencja zezwala zmieniać licencje (chociażby pkt 10 licencji). :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Dux  10 września 2008 o godz. 7:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Owszem, ale nie kradzież produktu. Drobna, acz istotna różnica. Wydawało mi się, że autor to jasno rozróżnił ;)

 
zwiń wątek jell  10 września 2008 o godz. 13:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +13 [Pokaż komentarz]

nie nazywaj kradzieza czegos, na co autor pozwala!
“nie lepiej pozwolic decydowac autorom” – wlasnie tu autorzy ZDECYDOWALI SIE uwolnic swoj kod – a tego najwyrazniej nie rozumiesz, skoro zadajesz takie pytanie.

 
zwiń wątek NetManiac  11 września 2008 o godz. 20:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Tak można zmienić licencję kodu na GPL ale tylko tego kodu który autor sam napisał. A przeważnie jest tak, że jak jest GPL to kod innych się też wykorzystuje i nie zawsze możesz do nich dotrzeć aby uzyskać zgodę.

 
zwiń wątek Thar  15 września 2008 o godz. 11:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

@NetManiac: w niektórych projektach, dla ułatwienia tego typu kwestii prawnych, developerzy zgadzają się oddać prawa jednej, wybranej osobie. Warunkiem jest oczywiście, by cieszyła się ona zaufaniem.

 
zwiń wątek batwing  17 września 2008 o godz. 15:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

ZTCW, to Apple’owy Darvin powstał dzięki wykorzystaniu kodu któregoś BSD i sprzedają go. Jeśli autor(zy) na to pozwala(ją), to co w tym złego?

 
 
 
 
zwiń wątek krzyzak  10 września 2008 o godz. 0:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

@brzzz : taka sytuacja może się zdarzyć nawet w oparciu o GPL- programy wydane na GPLu można sprzedawać – nie można natomiast zabronić darmowego rozdawania zakupionego programu – w myśli licencji GPL ;) (natomiast już na tak rozdane oprogramowanie nie musisz udzielać wsparcia ;) ) problemy licencjonowania są bardzo zawiłe i skomplikowane- i tak naprawde, to nie istnieje aż tak wielu ludzi, którzy naprawde orientują się dobrze we wszystkich popularnych licencjach – gpl,bsd,mpl,asl (…) większość osób zna główne założenia tych licencji – i publikuje swój kod zgodnie ze swoimi przekonaniami.

 
zwiń wątek dirdival  10 września 2008 o godz. 0:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

A czy od osoby która stworzyła projekt w GPL nie można kupić kodu i potem zamknąć go we własnym komercyjnym projekcie? Obiło mi się coś takiego o uszy. Może ktoś to potwierdzić/sprostować?

zwiń wątek 777  10 września 2008 o godz. 7:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Z tego co mi wiadomo – to co opisujesz to jest właśnie licencja BSD.

zwiń wątek xd  10 września 2008 o godz. 17:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Bzdura.

Z GPL jest dokładnie tak jak pisze dirdival i niżej wyjaśnia michuk.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek michuk  10 września 2008 o godz. 9:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +12 [Pokaż komentarz]

Można kupić prawa do kodu/produktu. Właściciel takich praw może w każdym momencie wydać ten sam kod na dowolnej innej licencji, w tym komercyjnej. Niedawno obawiano się, że to właśnie zrobi Sun z MySQL-em po zakupue go od MySQL AB. To dotyczy każdej licencji, nie tylko GPL czy BSD.

zwiń wątek deree  10 września 2008 o godz. 10:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Dodam jeszcze, że wcześniej udostępnione wersje danego produktu na GPL (przed zmianą licencji na komercyjną) pozostaną dostępne i będą mogły być rozwijane przez społeczność.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek pwl  11 września 2008 o godz. 9:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -8 [Pokaż komentarz]

aha czyli według ciebie BSD tego nie gwarantuje?

 
zwiń wątek deree  11 września 2008 o godz. 9:58 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

Niczego takiego nie napisałem. Nie wypowiadałem się o licencji BSD.

 
zwiń wątek pwl  11 września 2008 o godz. 13:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Wybacz, nie chciałem zaczynać flame-a, ale napisałeś to w taki sposób jakby tylko wydanie ich na GPL to gwarantowało. Lub to tylko moje subiektywne odczucie.

 
 
zwiń wątek dirdival  10 września 2008 o godz. 16:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Jeśli w GPL można kupić prawa do projektu/kodu, to w takim razie osobiście uważam, że GPL jest bardziej “sprawiedliwe” niż BSD. W BSD każdy może wziąć Twój kod do swojego projektu, zamknąć i sprzedawać i Ty “nic” z tego nie masz – jesteś bezpłatną siłą roboczą. A w GPL sprawa wygląda lepiej – chcesz korzystać, to zapłać.

Swoją drogą interesuje mnie jak w praktyce udowadnia się kradzież kodu z projektów GPL? Programy są w postaci binarnej, często mają klauzule zabraniające debuggowania. Bez kodu źródłowego raczej trudno taką kradzież udowodnić.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek xd  10 września 2008 o godz. 17:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

Z tym kupieniem to może być niewielki problem, bo takiego Linuksa (jądro) musiałbyś kupować od tysięcy deweloperów z każdym zawierając umowę :) Ten projekt jest już skazany na GPL, bo zmiana licencji jest praktycznie nie możliwa.

Jeżeli chodzi o naruszenie GPL, to możesz jedynie pozwać jakąś firmę i wtedy na potrzeby procesu muszą udostępnić kod. A potem zapewne oni mogą pozwać ciebie za debugowanie. Tak to już jest, jak pozwala się na istnienie durnego prawa chroniącego przestępców.

 
zwiń wątek Edi  15 września 2008 o godz. 18:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Z drugiej strony to BSD jest bardziej wolne i otwarte.

 
zwiń wątek plick  23 września 2008 o godz. 16:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@Edi

Można otworzyć coś co jest już całkiem otwarte jeszcze bardziej? Jednak zdecydowanie bardziej wolne (i nie mówię o kodzie).

 
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 21:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@plick: Licencja GPL jest bardziej restrykcyjna niz BSD, wiec tak, bez problemu mozna.

 
 
 
zwiń wątek jell  10 września 2008 o godz. 13:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

mozna, problem pojawia sie gdy do danego “projektu” nadeslanych masz tysiace latek od setek autorow, z ktorymi koordynator projektu moze nie miec kontaktu. gdy jest wielu autorow (wiele łat) – kazdy z nich musi wyrazic zgode na ewentualne dysponowanie jego prawami (co ma miejsce w przypadku wiekszych projektow, np. sunowskich).

 
zwiń wątek Azrael Nightwalker  17 września 2008 o godz. 21:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Można. Tak działa MySQL, Qt, i kilka innych projektów.

zwiń wątek Azrael Nightwalker  17 września 2008 o godz. 21:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Gwoli ścisłości: wtedy to się nazywa podwójnym licencjonowaniem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek zuo  18 września 2008 o godz. 23:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

dirdival napisał:

A czy od osoby która stworzyła projekt w GPL nie można kupić kodu i potem zamknąć go we własnym komercyjnym projekcie? Obiło mi się coś takiego o uszy. Może ktoś to potwierdzić/sprostować?

Podsumowując poprzednie posty:

* można – pod warunkiem że zgodzą się na to wszyscy rozporządzający prawami do kodu (tzn. autorzy lub osoby, którym autorzy to prawo przekazali);

* w praktyce jest to możliwe w przypadku programów, prawami do których rozporządza jedna osoba/podmiot (wspomniany w dyskusji przykład firmy Trolltech biblioteki Qt oferowanej przez nich jednocześnie na GPL-u i licencji komercyjnej) lub niewielka ich liczba;

* w praktyce jest to niemożliwe, gdy takich osób/podmiotów jest np. 1000 (bo trzeba by uzyskać zgodę dokładnie *wszystkich*).

 
 
zwiń wątek kocio  10 września 2008 o godz. 11:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Bardzo dobry tekst, podoba mi się że autor tak rzeczowo podszedł do sprawy, no i z samym tematem też utrafił: to bardzo ciekawe porównanie, pozwala sobie uporządkować w głowie podstawowe sprawy.

@TPJ: kolejny bardzo interesujące tekst/tłumaczenie, śliczne dzięki i proszę o następne! =}

 
zwiń wątek cezarek84  10 września 2008 o godz. 12:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Czy to nie jest tak, że licencja GPL wymaga jedynie udostępnienia źródeł oprogramowania nią objętego. Wydawało mi się, że nie ma tam informacji, że takie oprogramowanie trzeba rozdawać za darmo.
Źródła mają być udostępnione wszystkim za darmo, czy tylko osobie kupującej taki program. Będę bardzo wdzięczny, jeśli ktoś rozwieję moje wątpliwości.

zwiń wątek mat  10 września 2008 o godz. 13:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Zasadniczo dokonując rozpowszechniania programu (czy to za darmo czy za pieniądze) na licencji GPL masz obowiązek udostępnić jego źródła osobom, którym go udostępniasz (a jeśli nie źródła, to przynajmniej sposób na ich uzyskanie bez dodatkowych opłat z wyłączeniem sensownych opłat za ewentualny nośnik itp.). Czyli sprzedając program na licencji GPL musisz kupującemu udostępnić źródło. Problem biznesowy polega na tym, że równocześnie nie możesz zabronić kupującemu dalszego rozpowszechniania tego kodu (nadal na licencji GPL), w tym rozpowszechniania go za darmo i każdemu.

zwiń wątek xd  10 września 2008 o godz. 17:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +10 [Pokaż komentarz]

To nie jest “problem biznesowy”, ale model biznesowy.

Jeżeli twoja firma będzie nadal najbardziej konkurencyjna, to nikt ci twojego, a najczęściej nie do końca twojego, bo napisanego w oparciu o inne źródła na GPL (w końcu w tym jest cały problem z GPL vs BSD) kodu nie “przywłaszczy”, bo po prostu nie będzie zarabiał.

Ale to właśnie ci słabo konkurencyjni najbardziej się boją. Bo dawny model rozwoju oprogramowania nie przewidywał dopuszczenia użytkownika do procesu twórczego, i wiele firm chciałoby, aby tak pozostało.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 11:58 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@xd: Twoja firma bedzie najbardziej konkurencyjna, jesli bedzie oferowala uslugi najtaniej. A to oznacza ograniczenie wydatkow. Efekt, w przypadku firm zarabiajacych na kodzie GNU, bylby taki, ze najbardziej konkurencyjna bylaby ta firma, ktora pakowalaby kase w marketing zamiast w rozwoj czegokolwiek.

W przypadku kodu BSD pakowanie kasy w rozwoj sie oplaca, bo dzieki temu mozna dac klientowi cos, czego nie ma konkurencja. W przypadku GPL tak sie nie da.

 
 
 
 
zwiń wątek senkal  10 września 2008 o godz. 13:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +18 [Pokaż komentarz]

Generalnie rozumiem licencje których dotyczy artykuł, ale nie do końca rozumiem spór. Przecież zwolennicy BSD czy GPL mają inne postrzeganie na świat w kwestii dutrybucji swojego oprogramowania i analogicznie do tego dobierają odpowiednie licencje. Dla mnie nie jst sporem która licencja jest właściwsza czy bardziej wolna tylko czyje postrzeganie pewnych spraw jest właściwsze. Jeśli ten spór nie jest sporem o gusta to czym? Sporem o to która licencja jets bardziej wolna ? Ale właśnie ta “wolnośc” też jest kwestią gustu, nie ma chyba żadnej definicji mówiącej czym jest “wolnoś oprogramowania”. Przecież wg GPL jest to trochę coś innego niż np BSD. Ale przecież dalej są to spory o gusta.
Podsumowując wszystko sprowadza się do tego co osoba chce zrobić ze swoim projektem i jeśli już podejmie decyzjęto dobierze dopowiednie narzędzie (czyt. licencje).

PS.Czy to nie jes spór podobny do ponizszego przykładu (oczywiście tu nie hcodzi o program, chcę tylko pokazać jałowośc sporu (o czym wspomina słusznie autor artykułu)
-” kolot czerwony jest ładniejszy”
-”nie bo zielony”
A co do gustów to o gustach się nie dyskutuje :D

zwiń wątek senkal  10 września 2008 o godz. 13:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Przepraszam za literówki.

 
 
zwiń wątek memo2005  10 września 2008 o godz. 16:58 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +10 [Pokaż komentarz]

Licencja GPL zmusza kazdego, kto wykorzytal kod GPL w swoim programie, do wydania tegoż programu na licencji GPL.

Dzieki temu spolecznosc produkcujaca oprogramowanie ma zagwarantowane, ze w zamian za swoja prace otrzymaja dalsze programy. Zatem kazdy kto wydaje programy na GPL wie, ze w zamian otrzymuje inne programy i calkowita ilosc programow ciagle rośnie i rośnie.

Wyobrazmy sobie, ze jadro Linuksa zostalo wydane na licencji BSD. Nastepnie jakas firma zatrudnila programistow pracujach nad jadrem (Trovalds, Morton, itd), opracowala nowa wersje 2.8, i wydala te wersje na licencji komercyjnej. Nikt juz nie moze zaktualizowac swojego serwerka za darmo…

Zatem w licencji BSD nie mozemy twierdzic, ze ilość oprogramowania ciągle rośnie i rośnie — ktoś może przejąć programy i dalej je rozwijać metodą komercyjną. W licencji GPL tak sie nie stanie, gdyz firma musialaby pisac caly kod od nowa nie korzystając z projektów GPL.

zwiń wątek tockar  10 września 2008 o godz. 20:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

To że BSD pozwala na zamknięcie kodu po dokonaniu własnych modyfikacji (czyli po nieopublikowaniu zmian w kodzie) nie znaczy, że wcześniejszy, wolny kod przestaje istnieć. On wciąż istnieje i każdy może go rozwijać.
Jeśli jądro Linuksa zostałoby wydane na licencji BSD (Co jest równie prawdopodobne co wydanie Windows na GPL), a np. Linus i Morton zaczęli tworzyć zamkniętą wersje 2.8 na podstawie kodu wersji 2.6, to wciąż mógłbyś aktualizować swój serwerek za darmo. Raz wydany na konkretnej licencji kod będzie ZAWSZE będzie dostępny pod tą licencją, nieważne czy będzie to np. GPL czy BSD. Pozostali deweloperzy wciąż rozwijaliby wolnego (od wolności) i darmowego kernela, choć już niekoniecznie w wersji 2.8.

zwiń wątek Thar  15 września 2008 o godz. 12:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

@tockar: oczywiście, że wcześniejszy kod nadal istnieje. Tylko projekt z “zamknięcia” go nic nie ma. Czy to źle? Nie. Autorzy decydują się na taką licencję i mają do tego pełne prawo. Ale powinni zdawać sobie sprawę, że komuś takie “nic w zamian” może przeszkadzać i wybierze GPL.

Problemu lezy w proporcjach. Bardzo niewielu użytkowników GPL uważa ją za jedyną słuszną licencję. Bardzo niewielu użytkowników BSD nie uważa jej za jedyną słuszną licencję. Przykro mi to stwierdzić, ale istotnie bsdowcy cechują się znacznie większym zapałem ewangelizacyjnym i impregnacją na argumenty. Dowód? Flejmy, jakie wybuchają przy każdym włączeniu kodu BSD do programu GPL. Można wręcz odnieść wrażenie, że bardziej odpowiada im zamknięcie kodu niż wydanie na licencji GNU.

Oczywiście grupa użytkowników GPL jest relatywnie większa od użytkowników BSD, dlatego ta mniejszość GPL jest bardziej zauważalna.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek krzy  15 września 2008 o godz. 14:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Z punktu widzenia programu na licencji BSD, włączenie jego kodu do programu zamkniętego jest dla projektu obojętne, natomiast włączenie go do programu na licencji GPL jest szkodliwe. Dlaczego? Bo komercyjna wersja nie konkuruje z BSD-owym kodem, ale GPL-owa już tak. I może dojść do sytuacji, w której kontrybucje zamiast do oryginalnej wersji na BSD będą płynąć do forka GPL-owego.

 
zwiń wątek Thar  15 września 2008 o godz. 14:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -6 [Pokaż komentarz]

@krzy: z zamkniętego projektu też nie dostaną kontrybucji.

 
zwiń wątek mby7930  15 września 2008 o godz. 15:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

@krzy
Dla developerów zamkniętego projektu jest korzystne wspieranie projektu na licencji BSD, gdyż zawsze mogą skorzystać z tego projektu (jeżeli np. rozwinie się on w interesującym ich kierunku, dzięki ich wkładowi).
W przypadku GPL nie będą mogli wykorzystać w zamkniętym projekcie tego, co zostanie zbudowane dzięki ich poprawkom.
Projekt GPL zaś może i tak zawsze skorzystać z projektu BSD, więc nie jest stratny.

 
zwiń wątek krzy  15 września 2008 o godz. 15:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

@Thar: z zamkniętego _mogą_ kontrybucje dostać. Nie jest to wymuszone licencją, ale mogą — zależy od widzimisię ludzi pracujących nad projektem zamkniętym, którym może się to po prostu opłacać. Natomiast kod z wersji GPL-owej do BSD-owej przepłynąć nie może, bo GPL na to nie pozwala. To jest właśnie cały problem.

 
zwiń wątek Thar  15 września 2008 o godz. 18:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

@krzy: z projektu GPL mogą dostać kontrybucje na dokładnie takich samych warunkach. Licencja GPL nie działa inaczej od licencji programów własnościowych. Jeśli tak się spodoba autorom, dadzą kod.

 
zwiń wątek Robert  15 września 2008 o godz. 20:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Jakie flame’y (przykłady)? Z tego, co pamiętam, to swego czasu dostało się programistom Linuksa za nielegalną zmianę licencji fragmentu kodu z BSD na GPL. Więc jeśli chodzi ci o coś takiego, to daruj sobie.

W przypadku BSD panuje zasada, że nie włącza się kodu na licencji innej niż BSD do jądra. Ale już większość narzędzi w trybie użytkownika (np. gcc, g++) jest na GPL, więc wydaje mi się, że prawie wszyscy użytkownicy *BSD nie mają wiele przeciwko GPL.

 
zwiń wątek trasz  16 września 2008 o godz. 15:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Czasami z prostych regul potrafia sie rodzic skomplikowane zaleznosci, ktorych na pierwszy rzut oka nikt by sie nie spodziewal. Tak jest w przypadku licencji BSD.

Osobom, ktorym wydaje sie, ze BSD jest do kitu, bo umozliwia firmom trzecim wziecie kodu i nie danie nic w zamian, proponowalbym przyjrzenie sie duzym projektom na licencji BSD. Sam z pierwszej reki znam jeden – FreeBSD – i rzeczywistosc wyglada tak, ze mozliwosc wydania przez firmy trzecie wersji zamknietej jest dla FreeBSD – nieco sprzecznie z intuicja – korzystna. Z dwoch powodow. Po pierwsze, wiekszosc glownych developerow FreeBSD ma dzieki temu – wlasnie w tych firmach – prace. Po drugie, licencja BSD co prawda nie zmusza firm do oddawania kodu, ale czesc kodu i tak jest oddawana.
Czesto jest to kod, ktory pod Linuksem nie jest dostepny, bo nikomu nie oplacalo sie go napisac – dzieki licencji GPL musialby go oddac za darmo konkurencji, a w przypadku licencji BSD nie musi.

 
zwiń wątek trasz  16 września 2008 o godz. 20:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@Thar: Przykladami kodu oddanego projektowi na BSD przez firmy komercyjne mozna sypac z rekawa – chociazby Mandatory Access Control we FreeBSD. Potrafisz podac przyklad kodu na GPL oddanego projektowi na BSD?

 
zwiń wątek Thar  17 września 2008 o godz. 16:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

@trasz: ponownie naginasz fakty podając przykład udanego projektu, jakim jest FreeBSD. Ponownie więc podam przykład projektu, który od firm zazwyczaj nie otrzymuje złamanej linijki kodu – OpenBSD. Wnioski wyciągnij sam.

Co do przykładu, to ja wciąż czekam na przykład produktu, którego cena spadła dzięki wykorzystaniu darmowego software’u na BSD. Do tego czasu podtrzymuję swoją opinię, że BSD jest przyjazna firmom, a GPL przyjazna ludziom ;)

 
zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 11:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

@Thar: Przyklady projektow na licencji GPL, do ktorych nie wrocilo nic od firm komercyjnych tez mozna mnozyc. W sumie wiekszosc projektow sie pod to kwalifikuje. Logiczny wniosek z tego mozna wysunac taki sam, jak z istnienia projektow na BSD, do ktorych kod nie wraca – zaden. ;-)

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 1:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

trasz, konkrety. Twój fud naprawdę zaczyna być nudny.

 
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 8:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

@Thar: Napisalem ci – wiekszosc. Tak z glowy, to chociazby Exim. Dostal cos od jakiejs firmy? Nie sadze. I czego to, wedlug ciebie, ma dowodzic?

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 11:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Tego, że nikt nie sprzedaje zmodyfikowanego Eksima. A jeśli sprzedaje, to sprawa dla SFLC ;)

 
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 11:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@Thar: Jakie to ma znaczenie? Wazne, ze projekt nie dostaje nic od firm, jak, nie przymierzajac, OpenBSD. To ma byc jakies pocieszenie, ze co prawda oni nic z tego nie maja, ale nikt inny tez nie zarobi? (Wspominalem juz o psie ogrodnika? ;-)

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 23:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Jakie to ma znaczenie?

Ogromne. Czy FreeBSD dostaje kod od firm, które używają FreeBSD w niezmodyfikowanej formie?

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 0:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@Thar: Zmieniasz temat. Mowimy o tym, co projekt dostaje od firm i jak to zalezy od licencji. Pokazalem przyklad, ze przypadki projektow, ktore nic nie dostaja, sa w obu licencjach. To, czy ktos sprzedaje zmodyfikowany – lub nie – produkt, to kwestia poboczna.

A FreeBSD owszem, dostaje kod od firm, ktore uzywaja FreeBSD w niezmodyfikowanej formie. Yahoo, na przyklad. Z kolei (iirc) home.pl zasponsorowalo port ZFS-a.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 1:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Zmieniasz temat.

Bynajmniej. Pozwolę sobie cytatem przypomnieć, o czym dyskutujemy:

To że BSD pozwala na zamknięcie kodu po dokonaniu własnych modyfikacji (czyli po nieopublikowaniu zmian w kodzie) nie znaczy, że wcześniejszy, wolny kod przestaje istnieć. On wciąż istnieje i każdy może go rozwijać.

Skoro zastrzeżenie, że “po dokonaniu własnych modyfikacji” pojawia się na samym początku, czemu chcesz je teraz dyskretnie wyrzucić? Nie pasuje do światopoglądu?

A FreeBSD owszem, dostaje kod od firm, ktore uzywaja FreeBSD w niezmodyfikowanej formie. Yahoo, na przyklad.

Yahoo dało kod, którego nie używa? Interesujące. Znasz szczegóły?

Z kolei (iirc) home.pl zasponsorowalo port ZFS-a.

Rozróżniasz zapłacenie za nowy kod od dania starego kodu? Oczywiście to pierwsze (gdy zmiany są wprowadzane od razu w “macierzy” to sytuacja jak najbardziej pożądana, ale mam wrażenie, że akurat ty zmieniasz temat ;>

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 13:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@Thar: Nie. Pozwole sobie cytatem przypomniec, o czym dyskutujemy: “ponownie naginasz fakty podając przykład udanego projektu, jakim jest FreeBSD. Ponownie więc podam przykład projektu, który od firm zazwyczaj nie otrzymuje złamanej linijki kodu – OpenBSD.”

Jesli Yahoo dalo ten kod, to go ewidentnie – _juz_ – uzywa. Na przyklad wsparcie dla PAE, dawno temu.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 13:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

Nie. Pozwole sobie cytatem przypomniec, o czym dyskutujemy: “ponownie naginasz fakty podając przykład udanego projektu, jakim jest FreeBSD. Ponownie więc podam przykład projektu, który od firm zazwyczaj nie otrzymuje złamanej linijki kodu – OpenBSD.”

To teraz jeszcze popatrz na daty. A może tobie przez cały czas się wydawało, że dyskutujesz o czym innym? :D

Jesli Yahoo dalo ten kod, to go ewidentnie – _juz_ – uzywa.

Krótko mówiąc – oodało swoje modyfikacje ;)

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 16:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@Thar: Sam popatrz. Wkleiles losowy cytat, na temat ktorego nie mozemy dyskutowac, bo obaj zgadzamy sie co do tego, ze teza tam postawiona jest prawdziwa. Wlasciwie nie tyle teza, ile proste stwierdzenie faktu.

Co do oddawania – mozesz uzgodnic sam ze soba, do czego zmierzasz? ;->

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 22:51 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -5 [Pokaż komentarz]

Ja i Thar doskonale wiemy, do czego zmierzasz. Nie lubimy jednak, gdy ktoś próbuje robić z nas idiotów, zwłaszcza gdy sam takiego udaje. Dlatego olewamy cię, dopóki udawać nie przestaniesz.

 
 
 
 
zwiń wątek xd  10 września 2008 o godz. 17:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -6 [Pokaż komentarz]

Nie chce mi się czytać kolejnych bzdur na temat GPL vs BSD, dlatego przeczytałem tylko początek. I do tego się przyczepię.

Trudno byłoby w ciągu tygodnia w naszym serwisie uniknąć utarczki z jakimś zwolennikiem GPL. Żądni rozprzestrzeniania swojej filozofii, nawracają każdego, kto chce ich słuchać, oraz wielu takich, którzy nie chcą. Kiedy natkną się na zwolennika BSD, takiego jak ja, wybucha gorąca dyskusja.

Problem jest taki, że to nie ludzie od GPL nawracają tych używających licencji BSD. Nam to generalnie zwisa.

Używacie BSD, więc wasz kod może być użyty przeciwko wam. W jaki sposób? Zapewne cenicie sobie wolność oprogramowania i przynajmniej poprawny stosunek producentów do użytkowników. Dziś większość producentów zamkniętego oprogramowania walczy z otwartym oprogramowaniem i pomiata użytkownikami. A wy wspieracie ich swoim kodem.

Ale, jak mówię, jest mi to bez znaczenia. Ja tylko zauważam fakt – możecie go przemyśleć.

Natomiast to ludzie od BSD oskarżają GPL o wirusowość, o jakąś wydumaną pseudo-otwartość, bo wymusza oddanie zmian. I dobrze. W ten sposób zapewnia dalszą wolność oprogramowaniu. Ale: nie musicie używać tej licencji, jeżeli wam nie pasuje. Więc w czym problem?

Nie zauważyłem żadnej ostrej krytyki licencji BSD. Po prostu mi ona nie pasuje (z powodów jakie podałem wyżej), więc jej nie używam.

To właśnie GPL jest ciągle krytykowany, a wy potem wymyślacie, że flame-y są obustronne.

Trochę kultury.

zwiń wątek trasz  16 września 2008 o godz. 15:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@xd: Nie, kod BSD nie moze byc uzyty przeciwko nam. Z tego prostego powodu, ze oprogramowanie zamkniete nie jest naszym wrogiem. ;->

Mowienie o “oskarzaniu GPL o wirusowosc” jest o tyle bezsensowne, ze wirusowosc GPL – oczywiscie nienazwana po imieniu – jest wyraznie opisana w FAQ dotyczacym tej licencji, na stronach FSF. Wiec mozna mowic co najwyzej o podkreslaniu faktu.

A dlaczego ludzie od BSD nie lubia GPL? Chociazby dlatego, ze licencja GPL wydaje sie stworzona specjalnie po to, zeby brac kod od BSD i uniemozliwic przeplyw w druga strone. To plus GNU/filozofia “nakladamy na was ograniczenia, aby zapewnic wam wolnosc”.

zwiń wątek Thar  17 września 2008 o godz. 16:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

@trasz: tak, mówienie o tym faktycznie jest bezsensowne. Zmuszasz mnie, bym powtórzył, że to co właśnie praktykujesz jest zbliżone do retoryki MPAA, nazywającej TPB złodziejami – przecież wszystko opisane jest w FAQ, oni tylko “nazywają po imieniu”. Wiem, że semantyczne manipulacje to twoje hobby, ale naprawdę nie nudzi ci się podawanie dziesiąty raz tego samego, chybionego argumentu? Bo mi nudzi się jego czytanie i odpowiadanie dziesiąty raz tak samo. Zmień płytę.

Powiedziałbym też, że to raczej BSD wydaje się stworzona specjalnie po to, by brać kod i nie dawać nic w zamian ;>

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 12:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@Thar: Potrafisz nazwac ta ceche licencji GPL – propagacje licencji na inne oprogramowanie tylko dlatego, ze to oprogramowanie zostalo z kodem na GPL zlinkowane – krotko, zwiezle i zrozumiale, nie uzywajac slowa “wirusowosc”?

“Branie kodu i niedawanie niczego w zamian” wyglada tak samo w licencji BSD i GPL. Kazdy moze. Roznica polega na tym, ze GPL to “licencja psa ogrodnika” – “ja nie zarobie, wiec tobie tez nie pozwole” – a BSD nie. ;->

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 1:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Potrafisz nazwac ta ceche licencji GPL – propagacje licencji na inne oprogramowanie tylko dlatego, ze to oprogramowanie zostalo z kodem na GPL zlinkowane – krotko, zwiezle i zrozumiale, nie uzywajac slowa “wirusowosc”?

Oczywiście. “Warunki użytkowania”. Możesz jeszcze sobie dopisać “kodu”, żeby było jaśniej. Użytkowania, bo linkowanie wymaga użycia w programie plików z kodu GPL. Nagłówków.

“Branie kodu i niedawanie niczego w zamian” wyglada tak samo w licencji BSD i GPL. Kazdy moze.

Z GPL? Ciekawe, podaj przykład.

 
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 8:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

@Thar: Okreslenie “warunki uzytkowania” w latwy do skojarzenia sposob oznacza “koniecznosc przelicencjonowania wlasnego kodu tylko dlatego, ze jest linkowany z kodem na GPL”? Na-ah.

Co do brania bez dawania niczego w zamian – wiekszosc producentow sprzetu z Linuksem tak robi, na przyklad Linksys. Tylko dlatego zreszta uzywaja Linuksa – jakby mieli cos w niego zainwestowac, to by im sie przestalo oplacac.

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 11:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Okreslenie “warunki uzytkowania” w latwy do skojarzenia sposob oznacza “koniecznosc przelicencjonowania wlasnego kodu tylko dlatego, ze jest linkowany z kodem na GPL”? Na-ah.

Brawo, przeczytałeś dwa pierwsze zdania z tego akapitu. No dalej, jeszcze trzy ;>

Co do brania bez dawania niczego w zamian – wiekszosc producentow sprzetu z Linuksem tak robi, na przyklad Linksys.

Kulą w płot, bo akurat Linksys udostępnia zmodyfikowane źródła:
http://www.linksys.com/gpl

 
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 11:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@Thar: Przeczytalem calosc. Okreslenie “warunki uzytkowania” nijak sie nie kojarzy z “koniecznosc przelicencjonowania wlasnego kodu tylko dlatego, ze jest linkowany z kodem na GPL”. Okreslenie “wirusowosc licencji” – owszem, kojarzy sie.

Co do Linksysa – owszem, udostepnia, ale zadnych istotnych modyfikacji tam nie ma. Jeden z licznych przypadkow producentow, ktorzy biora kod na GPL i nie daja nic w zamian.

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 23:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Przeczytalem calosc.

Nie widać. Jescze raz, ze szczególnym uwzględnieniem czwartego zdania.

Co do Linksysa – owszem, udostepnia, ale zadnych istotnych modyfikacji tam nie ma. Jeden z licznych przypadkow producentow, ktorzy biora kod na GPL i nie daja nic w zamian.

To w końcu nie daje nic, czy daje modyfikacje? ;)

Widzisz, tu właśnie leży to, o czym mówiłem. W przypadku GPL masz pewność, że modyfikacje – istotne czy nie – do projektu wrócą. W przypadku BSD takiej pewności nie masz. I nie oznacza to, że jedna lub druga licencja jest lepsza (z punktu widzenia autorów, bo z punktu widzenia firm wiadomo…). To po prostu stwierdzenie faktu.

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 0:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@Thar: Czwartego zdania, czyli “naglowkow”? No wiec nie. Raz, ze nie wymaga, dwa, ze definicja API nie jest copyrightowalna.

Linksys nie daje niczego istotnego.

Co do powrotu – owszem. Tyle, ze powyzsze pomija efekt tej pewnosci. Ktory jest taki, ze kodu na GPL uzywa sie glownie tam, gdzie potrzebne modyfikacje sa minimalne, wiec zysk z ich powrotu jest zaden. W przypadku BSD modyfikacje bywaja ogromne – i nawet jesli wroci tylko czesc, i to z opoznieniem, to i tak wyjdzie na plus. Poza tym developerzy maja prace.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 1:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

No wiec nie.

Aby zrozumieć związek dalszego fragmentu twojej wypowiedzi z tematem, potrzebuję jednej dodatkowej informacji. Mianowicie, co nie?

Linksys nie daje niczego istotnego.

Pytanie brzmiało nie “czego nie daje Linksys” a “czy Linksys daje modyfikacje”. Zechciej odpowiedzieć.

Ktory jest taki, ze kodu na GPL uzywa sie glownie tam, gdzie potrzebne modyfikacje sa minimalne, wiec zysk z ich powrotu jest zaden. W przypadku BSD modyfikacje bywaja ogromne – i nawet jesli wroci tylko czesc, i to z opoznieniem, to i tak wyjdzie na plus.

Szczerze – preferencja kilku dużych zmian a wielu małych to kwestia indywidualna dla każdego projektu. I nie zależy to tylko od jego rodzaju, ale także od sytuacji, w jakiej projekt akurat się znajduje. Nie zaliczaj czegoś kategorycznie in plus.

Poza tym developerzy maja prace.

Developerzy Linuksa też nie chodzą bezrobotni. Ba, większość też klepie kod w ramach pracy. Wypisz wymaluj jak we FreeBSD ;)

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 12:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

@Thar: Pozwole sobie siebie zacytowac: “No wiec nie. Raz, ze nie wymaga, dwa, ze definicja API nie jest copyrightowalna.”

Co do dawania przez Linksysa – jaka wedlug ciebie robi roznice projektowi, czy ktos poprawek nie udostepnia, czy udostepnia poprawki, ktore sa bezwartosciowe?

Co do zmian – nie chodzi o “kilka duzych vs wiele malych”. Chodzi o to, ze wszystkie modyfikacje Linuksa trzeba za darmo oddac konkurencji, wiec Linuksa oplaca sie uzywac tam, gdzie wymagane modyfikacje sa kosmetyczne. Zupelnie inaczej, niz w BSD, w ktorym we wlasne poprawki mozesz ladowac cale osobodekady i nikt nie bedzie wymagal od ciebie rozdania efektow.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 13:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Pozwole sobie siebie zacytowac: “No wiec nie. Raz, ze nie wymaga, dwa, ze definicja API nie jest copyrightowalna.”

No i?

Co do dawania przez Linksysa – jaka wedlug ciebie robi roznice projektowi, czy ktos poprawek nie udostepnia, czy udostepnia poprawki, ktore sa bezwartosciowe?

Żadne poprawki nie są bezwartościowe.

Co do zmian – nie chodzi o “kilka duzych vs wiele malych”. Chodzi o to, ze wszystkie modyfikacje Linuksa trzeba za darmo oddac konkurencji

Po pierwsze, nie konkurencji a projektowi. Licencja jest na projekt, nie na konkurencję, a o licencji rozmawiamy. Po drugie, oddanie zmian do projektu BSD ma dokładnie ten sam efekt, pomijając to, że twoje zmiany już ktoś może wziąć i ty nic nie będziesz z tego miał. Po trzecie, oczywiście że firmy mogą się zaprzeć i niczego nie oddawać np. do FreeBSD, ale wtedy FreeBSD upadnie ;>

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 16:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

@Thar: No i termin “warunki uzycia” nijak nie kojarzy sie z wymogiem przelicencjonowania wlasnego kodu. Wymysl lepszy.

Co do poprawawek – jaki widzisz sens w dyskusji o tym, czy kosmetyczne zmiany maja wartosc? Wazne, ze sa kosmetyczne, tzn. nie wiaza sie z istotna inwestycja w rozwoj.

Co do oddawania kodu – nie projektowi – projektowi kaze oddac kod na przyklad CDDL, nie GPL – a konkurencji wlasnie, ktora wspanialomyslnie kupi jeden egzemplarz twojego produktu i automatycznie dostanie pelne prawa do twoich zmian.

Co do oddawania zmian do projektu BSD – cala roznica polega na tym, ze w przypadku projektu na GPL masz _obowiazek_ oddac konkurencji _natychmiast_ _wszystkie_ swoje zmiany, niezaleznie od twoich planow biznesowych i inwestycji w R&D. W przypadku projektu na BSD to twoja decyzja, _czy_ cos oddasz, a jesli tak to _kiedy_ i _co konkretnie_. W obu przypadkach to, co oddasz, ktos moze sobie wziac i nic z tego nie bedziesz mial, jak pokazuje przyklad wiekszosci zastosowan Linuksa w embedded, ktorych producenci nie wkladaja praktycznie nic w rozwoj Linuksa.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 23:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

No i termin “warunki uzycia” nijak nie kojarzy sie z wymogiem przelicencjonowania wlasnego kodu. Wymysl lepszy.

Nie chce mi się. Śmiem twierdzić, że problem jest nie z terminem, a z twoimi – cokolwiek wybiórczymi – zdolnościami kojarzenia ;>

Co do poprawawek – jaki widzisz sens w dyskusji o tym, czy kosmetyczne zmiany maja wartosc?

Przyznam, że żaden. Dlaczego więc ją zaczynasz?

Co do oddawania kodu – nie projektowi – projektowi kaze oddac kod na przyklad CDDL, nie GPL – a konkurencji wlasnie

Nie interesują mnie wypaczone definicje z twojego słownika, trasz. Ale proszę, próbuj dalej wcielać zasadę “kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą”.

Co do oddawania zmian do projektu BSD – cala roznica polega na tym, ze w przypadku projektu na GPL masz _obowiazek_ oddac konkurencji _natychmiast_ _wszystkie_ swoje zmiany, niezaleznie od twoich planow biznesowych i inwestycji w R&D.

Ależ chrzanisz ;>

Podstawowa luka (nazwałbym to błędem, ale nie mogę, skoro jest zamierzony) twojej argumentacji leży w tym, że porównujesz sytuacje:
1) gdzie kod jest na BSD i firma nie musi oddawać modyfikacji,
2) gdzie kod jest na GPL i firma jest do tego zobligowana
jednocześnie dowodząc, że:
a) firmy i tak oddają modyfikacje projektom BSD, chociaż nie muszą,
b) firmy nie lubią GPL, bo obliguje je do oddania modyfikacji.

trasz, nie mam zamiaru cię o tym przekonywać, gdyż doskonale o tym wiesz, ale napiszę ten logiczny fakt wprost i zakończę na tym swój udział w dyskusji, jeśli dalej będziesz strugał wariata. Otóż oddanie lub nie oddanie modyfikacji ma dokładnie taki sam skutek dla firmy i dla projektu, niezależnie od licencji. To tyle z mojej strony, życzę miłego wieczoru.

 
zwiń wątek trasz  25 września 2008 o godz. 20:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

@Thar: Przeczytaj w wolnej chwili licencje GPL. Zwroc uwage, _komu_ nakazuje ona oddac zrodla programu przy rozpowszechnianiu go w dowolnej formie. Podpowiem, ze nie osobom, od ktorych wziales kod. ;-)

Co do luki – problem w twoim rozumowaniu polega na niezauwazaniu nastepujacej, absolutnie kluczowej dla calosci problemu kwestii: otoz w przypadku licencji BSD to autor modyfikacji decyduje, czy chce je oddac reszcie swiata, czy nie. W przypadku GPL ma obowiazek je oddac.

 
zwiń wątek Thar  25 września 2008 o godz. 23:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Jednak strugasz dalej. Przeczytaj jeszcze raz pogrubiony fragment.

 
zwiń wątek trasz  26 września 2008 o godz. 12:34 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

@Thar: Przeczytaj jeszcze raz moj komentarz. Pogrubiony fragment nie jest specjalnie istotny. Istotne jest wymuszanie oddawania modyfikacji przez licencje.

 
zwiń wątek Thar  26 września 2008 o godz. 12:36 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Pogrubiony fragment nie jest specjalnie istotny.

“Nie umiem na to odpowiedziec, wiec jest nieistotne” ;>

 
zwiń wątek trasz  27 września 2008 o godz. 10:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

@Thar: Umiem – owszem, w sytuacji, gdy nie mamy zamiaru dokladac nic do kodu, albo gdy i tak mamy zamiar oddac od razu calosc, istotnej roznicy miedzy GPL i BSD nie ma. Istotna roznica jest w pozostalych – najczestszych w przypadku BSD – sytuacjach, jak opisalem post powyzej.

 
 
 
 
zwiń wątek markgo  10 września 2008 o godz. 17:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Bardzo ładny, ciekawy i dobrze napisany artykuł. Proszę o więcej takich.

Co zaś do samej dyskusji GPL vs. BSD to co mogę powiedzieć. Ja sam w swoich “projektach” używam GPL (kojarzycie może głosowanie na komentarze bądź zgłaszanie literówek? “to je moje”). Nie zmienia to jednak faktu, że kompletnie mi nie przeszkadza, jak ktoś użyje BSD. Jego kod – jego wybór. Poza tym, dlaczego wszyscy (większość/mniejszość/trolle/ktokolwiek tam jeszcze) zamiast łączyć – dzielą? Przecież BSD _JEST_ wolną licencją. Kod może zostać ponownie użyty. Czy lepiej by było, żeby został objęty jakąś autorską zamkniętą licencją? Chyba nie.

Coś, co mnie jeszcze strasznie denerwuje w takich sporach to niewspominanie o LGPL. W tym przypadku wolny musi pozostać tylko ów kod, a nie cały program. Jest to, poniekąd, sensowna alternatywa w stosunku i do GPL, i do BSD.

I jeszcze jedno – słynna wirusowość GPL. Dlaczego BeeSDeowcy (BSDowcy?) tak ją przeklinają i się oburzają? Dlaczego ludzie tak przywiązani do wolności (BSD jest _BARDZO_ liberalne, w pozytywnym tego słowa znaczeniu) krytykują i potępiają innych, którzy właśnie korzystają z wolności wyboru licencji? Jest to co najmniej dziwne.

zwiń wątek Azrael Nightwalker  17 września 2008 o godz. 22:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

No właśnie. Jak ktoś bierze kod BSD do zamkniętego programu to dobrze, a jak do GPLowego to źle. Hipokryzja.

zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 12:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Z zamknietych projektow do BSD kod czasami wraca. Z GPL do BSD praktycznie nigdy. Poza tym, projekty komercyjne z otwartymi zwykle nie konkuruja bezposrednio, a otwarte miedzy soba – tak.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek jeronimmo  10 września 2008 o godz. 19:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Autor niestety faworyzuje BSD i wymieniając niedogodności GPL’a zapomniał wspomnieć o kilku rzeczach:
- bez GPL’a nie byłoby stosu softu od GNU (i pochodnych)
- proszę spojrzeć na licencję GNU C Library,
- looknąć licenję GNU Standard C++ Library,
- dowiedzieć się co to jest shared library

CDKN ma znaczyć własność intelektualna?

 
zwiń wątek likemandrake  10 września 2008 o godz. 19:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

Podsumowując, jeśli napisałeś jakiś kod i udostępniłeś go na licencji GPL, a każdy skrawek napisanego kodu jest w 100% Twój, możesz ten kod również wydać na innej licencji, np. komercyjnej – tutaj dobrym przykładem jest firma Trolltech, producent biblioteki Qt.

Jeśli natomiast wykorzystałeś czyjść skrawek kodu wydany na licencji GPL, Twój kod również musi być wydany w ten sam sposób, z wyraźnym zaznaczeniem autora danego kawałka kodu.

Jeśli chciałbyś wydać swój kod z kawałkami kodu innego autora, musisz uzyskać zgodę od autora tego kawałka kodu.

Mam nadzieję, że napisałem zrozumiale. W ogóle do pisania takich licencji naprawdę trzeba mieć wielkiego “łeba”.

 
zwiń wątek Silmethule  10 września 2008 o godz. 21:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Porównania do pomarańczy nie jest trafne. Sprzedawca pomarańczy “na GPL-u” nie narzuca ceny, czy sposobu dystrybucji sou z pomarańczy – to go nie interesuje. Ale zmusza, by ten, kto sok z pomarańczy sprzedawał – pozwalał klientowi ów sok bardziej posłodzić, sfermentować, czy dodać do innego soku.

Sprzedawca pomarańczy “na BSD” pozwala, by sok stworzony z jego pomarańczy był później odsprzedawany z klauzulą: tylko do picia, tylko przez nabywcę!

Jasne, ma do tego prawo. Ale GPL-owiec też ma. I nie znaczy to, że jest terrorystą, który robi wszystko, by ograniczyć twórcę pracy pochodnej (tak to porównanie odebrałem).

W ogóle tekst nie jest o “barierze lingwistycznej”, tylko o tym, że GPL-owcy się mylą, twierdząc, że projekty na BSD wolne nie pozostaną. I autor, mimo deklarowanych chęci, nie pozostaje obiektywny ;) .

 
zwiń wątek b.YISK  11 września 2008 o godz. 20:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Może dobrym pomysłem byłoby utworzenie (a może już istnieje takowa) licencji, która nakazywałaby, by programy, które wykorzystują kod programu-matki na tej licencji, musiałyby zostać wydane na licencji zatwierdzonej przez OSI?

Wtedy programy pochodne byłby wolne, ale niekoniecznie na GPL-u. Ot, w takim Firefoksie przydałaby się czasem jakaś funkcja z programu na GPL-u, ale Firefox jest na Mozilla Public License.

Hm?

zwiń wątek Tor  13 września 2008 o godz. 18:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Co Ty powiesz? :/ Firefox jest wydawany na kilku licencjach jednocześnie (w tym GPL) i nikt nie zabroni Ci dodania do Ff czegoś na GPL. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mozilla_Firefox

zwiń wątek b.YISK  13 września 2008 o godz. 20:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

Wybacz. Mój błąd.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Treadstone  15 września 2008 o godz. 17:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

A do tego dochodzi jeszcze GPLv2 i v3..

 
zwiń wątek Neonique  16 września 2008 o godz. 4:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Osobiście nigdy nie zgodzę się z waszą filozofią, ale przynajmniej możecie mieć pewność, że wasz punkt widzenia jest zrozumiały.

Po przeczytaniu tego artykułu mam wrażenie, że jednak nie. Autor wyjawił jak on rozumie punkt widzenia zwolenników GPL, a nie jaki ten punkt widzenia faktycznie jest.

Przykład z pomarańczami uważam za chybiony. Ostatnio coraz częściej widuje takie porównania (łącznie z tym zawartym w podlinkowanym przez autora artykule na slashdot.org ), które tylko z pozoru przedstawiają ten sam problem tylko w innym kontekście. W rzeczywistości to dwa zupełnie inne zagadnienia.

Te odmienne punkty widzenia na kwestię własności, w połączeniu z pieniędzmi i antybiznesowym nastawieniem GPL skutkują oskarżeniami o komunizm.

GPL jest nie tyle antybiznesowe co zakłada inny model biznesowy. Oskarżenia o komunizm wynikają z pomijania tego faktu.

Na koniec moje porównanie:
- BSD mówi “oddaje za darmo swoją wiedzę, a wy róbcie z nią co chcecie”.
- GPL mówi “podzielę się swoją wiedzą, jeśli ty w zamian podzielisz się swoją”.
I która licencja wygląda na “antybiznesową” w takim ujęciu?

zwiń wątek trasz  16 września 2008 o godz. 15:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

@Neonique: Nigdzie w GPL nie ma nic o oddawaniu czegos w zamian. Jest jedynie o niezamykaniu. W przypadku robienia biznesu na kodzie GPL najlepsza strategia jest unikanie jakiegokolwiek R&D i oparcie strategii o marketing. Marketing dziala “dla nas”, a z wszelkiej inwestycji w kod taki sam zysk bedziemy mieli my, jak konkurencja, wiec wladujemy pieniadze w cos, co nie da nam zadnej przewagi.

zwiń wątek Neonique  17 września 2008 o godz. 15:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Nigdzie w GPL nie ma nic o oddawaniu czegos w zamian. Jest jedynie o niezamykaniu.

Wiem. Ten przykład miał być właśnie tylko pozornie odpowiedni.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Azrael Nightwalker  17 września 2008 o godz. 21:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

A teraz łaskawie podaj przykład choć 1 firmy która tak robi :>

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 11:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Wiekszosc firm robiacych sprzet chodzacy pod Linuksem – od Nokii po producentow zabawkowych routerow – nie dodaje od siebie nic istotnego.

 
 
zwiń wątek janc  18 września 2008 o godz. 11:49 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

bzdura. przy obecnym krotkim czasie TTM (time to market) licencja gpl w zaden sposob nie ogranicza konkurencyjnosci firmy dodajacej unikalne funkcjonalnosci do kodu gpl. powod jest prosty: konkurencja moze na tym skorzystac dopiero wtedy gdy wydajemy gotowy (unikalny) produkt, a nie zrobi z tak wydanego kodu uzytku z dnia na dzien.
(wiem jak to wyglada od srodka bo pracuje w R&D i korzystamy zarowno z kodu na bsd jak i na gpl)

druga kwestia:
jezeli producent zamierza korzystac z wolnego projektu w dluzszej perspektywie (tzn wiecej niz 1 raz) a tak przewaznie jest w kontekscie duzych projektow jak np. kernel systemu, to nie ma roznicy na jakiej licencji jest projekt poniewaz zmiany i tak beda wracac do projektu, powod jest prosty: mniej pracy dla firmy. laczenie wlasnych zmian z nowa wersja kodu (czesto ostro zmienionego) jest po prostu uciazliwe. Dlatego mowienie o tym, ze licencje typu bsd sa bardziej przyjazne dla biznesu niz typu gpl jest twierdzeniem nieprawdziwym. Dla biznesu nie ma (znaczacej) roznicy ma jakiej licencji jest kod projektu. Ba. Stwierdzilbym nawet, ze publikowanie wlasnych zmian na licencji gpl (a nie bsd) jest bardziej przyjazne biznesowi. Gwarantuje bowiem firmie, ze konkurencja nie wykorzysta tego kodu (nawet 1 az) bez publikowania wlasnych zmian.

Bledem trasza (jak i autora artykulu) jest zakladanie, ze kod brany z projektu bsd jest forkowany przez biznes i zamykany. A to zdarza sie nieczesto (o ile w ogole) z prostego powodu: $$.

Jak wiec widac, wystarczy inaczej spojrzec na relacje ’spolczenosc projektu’ biznes aby przekonac sie, ze gpl jak najbardziej jest przyjazne biznesowi.

ps. slonce musialo mi uderzyc do glowy, ze wchodze w dyskusje z traszem :)

ps2. dodajcie prosze funkcjonalnosc powiadamiana na mejla o odpowiedzi:) bez tego trudno prowadzic dluzsza dyskusje :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 11:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Time to market bywa rozny. Jesli mowimy o drobnostce w rodzaju zabawkowego firewalla (jedno z tych zastosowan, gdzie Linux faktycznie sie wybil) albo kolejnej dystrybucji Linuksa na kolejnego chinskiego minilaptopa, to tak, TTM bedzie bardzo krotki. Jesli mowimy o czyms powaznym, to czas poswiecony na tworzenie potrafi wynosic pare lat, a skopiowanie przez konkurencje zajmie dwa miesiace.

Jesli mamy zamiar zainwestowac istotna ilosc czasu w modyfikacje, to roznica miedzy licencjami BSD i GPL jest kluczowa. Nie dziwi cie, dlaczego nikt nie produkuje routerow szkieletowych bazujacych na Linuksie, a na BSD owszem? Dlaczego w skrzynkach NetAppa nie ma ani jednej linijki kodu na GPL? Dlaczego zaden w miare popularny system biurkowy nie bazuje na Linuksie, a na BSD juz tak? Wlasnie dlatego, ze w przypadku modyfikacji kodu na GPL trzebaby oddac je za darmo konkurencji.

Argument o “gwarantowaniu, ze konkurencja nie wykorzysta kodu bez publikowania wlasnych zmian” jest bezsensowny dlatego, ze ta “gwarancja” nic nam nie daje – owszem, gwarancja jest, glownie dlatego, ze konkurencja do kodu nic istotnego nie doda.

Podsumowujac – wystarczy zauwazyc, ze firmy kod GPL zwykle wykorzystuja nie dodajac nic od siebie, a BSD jest stosowane tam, gdzie firma chce stworzyc produkt naprawde innowacyjny. To najlepiej pokazuje stosunki miedzy licencjami a biznesem.

 
 
 
 
zwiń wątek nad  17 września 2008 o godz. 2:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

A jak wygląda sprawa w takiej sytuacji: firma stworzyła jakąś usługę typu klient-serwer. Klient jest rozpowszechniany, ale nie korzysta z kodu GPL, więc tu nie ma problemu. Natomiast serwer zawiera kod GPL, ale firma go nikomu nie sprzedaje. Czy w takim wypadku udostępnienie źródeł serwera też jest wymagane?

zwiń wątek Thar  17 września 2008 o godz. 16:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Jeśli jest na GPL, to nie. Tego typu problem ma rozwiązywać powstała niedawno licencja AGPL.

 
 
zwiń wątek Apage  17 września 2008 o godz. 20:59 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Tak mi przyszło na myśl kilka powodów dla których to GPL jest złe:

- (najważniejsze!) bo Linux jest bardziej rozpowszechniony od FreeBSD – zupełnie nie rozumiem dlaczego?
- ludzie są z gruntu altruistyczni, jak (nie umniejszając wspomnianej) Matka Teresa i lubią poświęcać swój czas na pracę, którą potem jakiś tłusty cfaniczek sobie weźmie, nawet bez przysłowiowego “pocałyj się w d..Ę”
- my się zfrajerowalismy i zap…..y za darmochę na cfaniaczków – a wy sku…..y nie chcecie!
- Stallman to komunista!
- Trasz ma zawsze rację.

 
zwiń wątek Azrael Nightwalker  17 września 2008 o godz. 22:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

“Te odmienne punkty widzenia na kwestię własności, w połączeniu z pieniędzmi i antybiznesowym nastawieniem GPL skutkują oskarżeniami o komunizm”
Autor po prostu nie rozumie GPL i jeszcze próbuje robić z tego cnotę.
Dziwnym trafem istnieje pełno firm które robią biznes tworząc i rozwijając oprogramowanie na licencji GPL, zaś firm tworzących oprogramowanie na licencji BSD jest tyle co kot napłakał. Czy ktośkolwiek jest w stanie wymienić firmę która udostępniła swój uprzednio zamknięty produkt na licencji BSD?

zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 11:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Jesli przez “produkt” rozumiesz “kod”, to chociazby Apple i Juniper.

zwiń wątek plick  23 września 2008 o godz. 16:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Czyli co udostępnili? To co już jest przestarzałe (darwin o ile mnie pamięć nie myli). Ciekawe kto ci płaci za to trollowanie? Bo jeśli nikt to chyba coś z tobą jest nie tak.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  23 września 2008 o godz. 21:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

@plick: Udostepnili (na licencji BSD) kupe kodu, ktory nadal nie ma odpowiednikow w Linuksie, jak dopracowane modularne Mandatory Access Control czy audyt. Darwin to insza inszosc – tam rzeczy, ktore nie maja odpowiednikow w Linuksie jest wiecej, ale nie sa wlaczane do FreeBSD z roznych wzgledow. Juniper z kolei, pomijajac rozne poprawki (no ale na poprawki nie bedziemy sie rozdrabniac, bo wtedy doszlaby Nokia i pare innych firm) oddal prawie kompletny port na architekture MIPS. Z kolei Cisco zasponsorowalo port sunowego DTrace – kolejna rzecz, ktorej odpowiednika Linux nie ma i jeszcze jakis czas miec nie bedzie. FreeBSD to nie Linux; nie wlacza sie do systemu byle badziewia tylko dlatego, ze jest. ;->

 
zwiń wątek Thar  23 września 2008 o godz. 23:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

FreeBSD to nie Linux; nie wlacza sie do systemu byle badziewia tylko dlatego, ze jest. ;->

Czy wszyscy BSD-owcy uprawiają trolling?

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 0:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@Thar: Zdajesz sobie sprawe, ze taki na przyklad linuksowy devfs, w momencie wlaczenia, mial znane bledy zarowno implementacyjne, jak i projektowe, w tym oczywiste race condition w ustawianiu praw dostepu przez devfsd? Przyklady mozna mnozyc.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 1:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Brak odpowiedzi to w tym przypadku wystarczająca odpowiedź, dziękuję.

 
zwiń wątek Thar  24 września 2008 o godz. 1:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Ok, po wysłaniu tego komentarza uznałem, że jednak nalezy ci się wyjaśnienie. No więc trolling to m.in. pisanie “do Linuksa włącza się byle badziew tylko dlatego, że jest” zamiast “do Linuksa włączono np. devfs, który miał wówczas znane błędy implementacyjne i projektowe”.

 
zwiń wątek trasz  24 września 2008 o godz. 12:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

@Thar: Problem w tym, ze devfs nie byl jedynym przypadkiem wlaczenia badziewia. (W sumie zapomnialem wspomniec, ze problemem nie byly tylko bledy, ale tez to, ze przez uczynienie devfs-a opcjonalnym, nie rozwiazywal on problemow, ktore mial rozwiazac – z numeracja urzadzen, na przyklad.)

 
 
 
 
zwiń wątek zuo  19 września 2008 o godz. 0:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Zwolennik GPL, na raczej arbitralny i niezbyt oczywisty sposób, rozróżnia użycie swojego kodu przez człowieka i przez komputer. Rozważmy sytuację, w której użytkownik ma program na licencji GPL, służący do konwersji obrazów w formacie JPEG na obrazy w formacie GIF. Użytkownik ten ma również swój własny program, który sprzedaje lub rozpowszechnia na jakiejś innej, niezgodnej z GPL licencji.

I nic nie stoi na przeszkodzie, by ów użytkownik przerobił swój program włączając do niego ów kod na GPL (konwertujący JPEG na GIF) i używał go do woli. Ograniczenia wynikające z GPL będą miały praktyczne znaczenie dopiero, gdy zechce on przekazywać kopie tak powstałej całości innym osobom – wówczas musi to robić na zasadach określonych przez GPL (ale, rzecz jasna, organiczenia te nie dotyczą jego programu w dotychczasowej wersji – tej, do której nie włączono kodu na GPL). GPL nie nakłada bowiem na autora zmian obowiązku publikacji wyników swojej pracy – może zachować je dla siebie.

Wydaje mi się więc, że gdy mowa o GPL, kluczowe jest nie tyle rozróżnienie między użyciem kodu przez człowieka a użyciem kodu przez komputer – co między dwoma niezależnymi programami (każdy przekazywany między podmiotami na jakichś warunkach) a opartym na ich kodzie jednym programem (przekazywanym między podmiotami jako całość na jakichś warunkach); a także – między używaniem programu przez jakiś podmiot, a przekazywaniem programu przez jeden podmiot drugiemu podmiotowi.

 
zwiń wątek ljvgklad  20 września 2008 o godz. 17:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Czy dobrze zrozumiałem ?

Kod może przejść z BSD na GPL.
W drugą stronę już nie ?

BSD może koegzystować z zamkniętym kodem.
GPL automatycznie otwiera ten zamknięty kod.

===============

Rozumując w ten sposób można podsumować problem następująco:

BSD daje wolność _autorom_ kodu (pozwala na użycie zamkniętego kodu). Możliwość zamknięcia kodu to większa wolność autorów kodu ale mniejsza wolność użytkowników.

GPL daje wolność _użytkownikom_ kodu (nie pozwala na użycie zamknięcie kodu). Brak możliwości zamknięcia kodu to mniejsza wolność autorów ale większa wolność użytkowników.

===============

GPL dba o wolność użytkowników.
BSD dba o wolność autorów.

===============

BSD jest lepsza dla Micorosoft niż GPL.

Ostatnie zdanie jednoznacznie wskazuje, która licencja jest lepsza ….

 
zwiń wątek ljvgklad  20 września 2008 o godz. 17:58 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Mała poprawka

“Możliwość zamknięcia kodu …”

Powinno być

“Możliwość użycia zamkniętego kodu …”

Czyli cały fragment brzmi tak

===============

Rozumując w ten sposób można podsumować problem następująco:

BSD daje wolność _autorom_ kodu (pozwala na użycie zamkniętego kodu). Możliwość użycia zamkniętego kodu to większa wolność autorów kodu ale mniejsza wolność użytkowników.

GPL daje wolność _użytkownikom_ kodu (nie pozwala na użycie zamknięcie kodu). Brak możliwości użycia zamkniętego kodu to mniejsza wolność autorów ale większa wolność użytkowników.

===============

 
zwiń wątek arme  21 września 2008 o godz. 18:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

Wiele słów i mało ich zrozumienia. Ze względu na ten brak zrozumienia sensu własnych słów projekty zwolenników licencji BSD wymierają, a projekty GPL się rozwijają.

zwiń wątek trasz  22 września 2008 o godz. 11:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Czego najlepszym przykladem sa takie wymierajace projekty na licencji BSD, jak PostgreSQL czy OpenSSL. ;-)

 
 
zwiń wątek spinnaker  21 września 2008 o godz. 20:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

A zastanawiał się ktoś jakby to było, gdyby Linux był licencjonowany na BSD? Pewnie powstałby jakiś komercyjny system, kto wie, może zdolny konkurować z useability Mac OS, albo popularnością Windows. Jądro nadal byłoby darmowe i nic nie stałoby na przeszkodzie projektom takim jak GNOME, czy KDE. Ja byłby ‘za’.

zwiń wątek zuo  22 września 2008 o godz. 14:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Takim systemem jest Mac OS X (oparty na wolnych kompotentach, w tym również Free BSD/Net BSD).

zwiń wątek zuo  22 września 2008 o godz. 14:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

(PS. Ale jako całość wolny nie jest, bo ma też kompnenty własnościowe)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Scytale  24 września 2008 o godz. 21:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Napisałem program, który może robić wiele rzeczy, ale po zainstalowaniu pewnego innego programu/biblioteki rozpowszechnianej na GPLu może robić coś jeszcze. Swój program muszę licencjonować jako GPL, czy mogę zastosować dowolną licencję?

zwiń wątek Nowaker  10 stycznia 2010 o godz. 13:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Najpierw odsyłam Cię do definicji pojęcia “komentarz”: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=komentarz Twoje pytanie nie jest komentarzem. Nie lepiej zapytać o to na jakimś forum?

Po drugie, wydaje się, że nawet nie przeczytałeś tego artykułu. Inaczej byś wiedział, bo autor wyjaśnia to na przykładzie.

 
 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

O Autorze

Tomasz Primke

Absolwent studiów doktoranckich na Politechnice Śląskiej. Zainteresowania: programowanie wysokopoziomowe, tworzenie oprogramowania przenośnego, systemy operacyjne Linux.

Branżowe oferty pracy

Reaklmy AdTaily

RSS

Możesz śledzić komentarze do tego artykułu poprzez specjalny kanał; RSS 2.0 .

Porównaj dystrybucje!

vs

Dołącz do nas!

Piszesz teksty o Linuksie? Nie pisz do poduszki! Publikuj na jakilinux.org!
Więcej o współpracy na blogu Grupy Jakilinux.

Butik JL

jakilinux butik
Obejrzyj więcej produktów i wybierz coś dla siebie.

Subskrybuj Biuletyn!

Biuletyn Grupy Jakilinux to okresowy subiektywny przegląd najważniejszych informacji o których piszemy w naszych serwisach, który wysyłamy e-mailem. Subskrybuj biuletyn!