10 powodów dla których warto porzucić Windows [część 2]

23 grudnia 2005, michuk

W pierwszej części tego artykułu omówiliśmy takie aspekty systemu operacyjnego MS Windows jak domyślne ustawienia bezpieczeństwa, wygoda użycia środowiska graficznego oraz instalacja oprogramowania. Dziś zajmiemy się kolejnymi sprawami, które użytkownikom Windows mogą sprawić trudność, a w GNU/Linuksie istnieją od dawna sprawne rozwiązania, a będą to:

W związku z licznymi zarzutami o brak obiektywizmu, jeszcze raz chciałbym zwrócić wszystkim uwagę, że artykuł ten nie jest i nie ma być obiektywnym spojrzeniem na wady i zalety obu rodzin systemów (Windows i GNU/Linux). Takie porównanie (Windows vs Linux) jest już zresztą dostępne w serwisie. Tym razem chodzi tylko i wyłącznie o nazwanie 10 najważniejszych wad systemu Windows, wraz ze wskazaniem alternatywnych rozwiązań znanych z GNU/Linuksa.
Howgh.

4. Aktualizacja systemu

Wszyscy znamy system Windows Update. Pracujemy sobie spokojnie w MS Wordzie, a tu nagle ni z tego, ni z owego w trayu pojawia nam się informacja o najnowszych łatkach bezpieczeństwa. Kilka kliknięć i gotowe – znów możemy cieszyć się całkowicie bezpiecznym systemem. Tylko… czy aby na pewno?
Niestety muszę Was zmartwić. To co ściągnęliśmy to – co najwyżej – kilka łatek związanych z programami takimi jak Internet Explorer, Outlook Express czy Windows Media Player oraz ewentualnie poprawki związane z błędami systemowymi MS Windows. Jeśli nie używamy trzech wymienionych aplikacji (a zakładam, że jesteśmy świadomym użytkownikiem systemu i prawdopodobnie dawno już znaleźliśmy bezpieczniejsze i lepsze zastępniki) cały Windows Update może dać nam co najwyżej namiastkę bezpieczeństwa. Jeśli chcemy rzeczywiście posiadać bezpieczny system, musimy ręcznie aktualizować wszystkie używane przez nas aplikacje, jak zapora ogniowa, przeglądarka internetowa, wszelkie komunikatory, programy P2P i inne programy mające dostęp do Internetu. Tylko kiedy dokonywać takiej aktualizacji? Ano wtedy, gdy zostanie wydana nowa wersja programu lub zostaną opublikowane nowe łatki bezpieczeństwa. A skąd wiedzieć, że taki fakt nastąpił? Zapewne poprzez śledzenie serwisów internetowych i grup dyskusyjnych poświęconych bezpieczeństwu… Tylko skąd znaleźć na to czas?

Czy nie łatwiej po prostu zdać się w takim przypadku na twórców naszego systemu operacyjnego i za pomocą jednej komendy aktualizować swój system? Cały system – nie tylko kilka aplikacji stworzonych przez firmę Microsoft? Niestety, takie rzeczy to tylko w GNU/Linux.

Ubuntu upgrade
Rys 1. Upgrade systemu w Ubuntu Breezy. Aktualizowane są wszystkie
programy, w których wykryto błędy.

W związku z tym, że zdecydowana większość oprogramowania jakie instalujemy w Linuksie dostarczana jest przez twórców naszego systemu w postaci paczek, aktualizacja całego systemu bądź pojedynczych pakietów jest równie prosta jak ich instalacja, czy deinstalacja. Menedżer pakietów potrafi sam sprawdzić czy dostępne są nowe łatki bezpieczeństwa bądź poprawki błędów we wszystkich zainstalowanych w systemie aplikacjach i powiadamia nas o tym stosownym alertem (nota bene zupełnie jak w Windows Update). W takiej sytuacji, nam pozostaje troszczyć się o bezpieczeństwo jedynie tych aplikacji (o ile takie istnieją), które instalowaliśmy w systemie w inny sposób niż przy użyciu menedżera pakietów (np. kompilując ręcznie lub instalując wersję binarną ze strony producenta). Jeśli naszym systemem jest Ubuntu Linux, Fedora Core czy Mandriva, bardzo prawdopodobne jest, że nigdy nie będziemy potrzebowali zainstalować aplikacji spoza repozytorium naszej dystrybucji, ponieważ ilość oprogramowania w nim dostępna jest tak duża. Niech każdy sam oceni, która metoda aktualizacji systemu jest mniej pracochłonna :).

5. Awarie i problemy

Każdy system operacyjny ulega awariom. Tego się nie da uniknąć przy tak złożonym oprogramowaniu. A to połączenie bezprzewodowe rozłącza się bez powodu, a to hibernacja przestaje działać, a to jakiś sprzęt nagle zaczyna powodować niestabilność systemu, a to jakiś przypadkowo zainstalowany program nadpisuje ustawienia innego, przez co ten drugi nie działa tak jak powinien… Na pewno każdy z nas spotkał się również z “dziwnymi okienkami” z komunikatami błędów, pojawiającymi się przy starcie systemu, lub też z programami, które ni z tego, ni z owego potrafią się nagle wyłączyć podczas pracy, a my tracimy przy tej okazji wszystkie niezapisane dane.
Awarii i problemów z systemami operacyjnymi jest bez liku, nieważne czy system to Windows, Linux, BSD czy MacOS. Zasadnicza różnica tkwi jednak w sposobach ich diagnozy i naprawy.
Otóż przyznam bez bicia, że w MS Windows nie potrafię samodzielnie naprawiać awarii. Przykro mi, ale nie mam zielonego pojęcia, gdzie szukać przyczyn nietypowego zachowania sprzętu czy oprogramowania, w przypadku wystąpienia wyżej wymienionych problemów.

Pełna automatyzacja

Systemy Windows od początku pisane były z myślą o tym, aby użytkownik nie musiał zawracać sobie głowy niskopoziomowymi operacjami systemowymi. Takie czynności jak montowanie płyt CD, uruchamianie demonów pracujących w tle czy też instalacja dodatkowego sprzętu wykonuje za nas system. Inna zasada firmy Microsoft mówi, że użytkownik nie powinien decydować w kwestiach, w których nie ma odpowiedniej wiedzy, jak wybór systemu plików, systemu dźwiękowego, preferowanego środowiska graficznego czy domyślnych ustawień i aplikacji w systemie. I bardzo słusznie. Pełna automatyzacja to cel do którego należy dążyć.
I rzeczywiście, systemy Microsoftu doskonale radzą sobie w podejmowaniu decyzji za użytkownika czy wykonywaniu rozmaitych operacji bez jego wiedzy i zgody. Jeśli wszystko działa jak należy, podejście takie w większości przypadków znacznie ułatwia życie nieświadomym użytkownikom komputerów. Niestety, jest jeden problem: gdy automat zawiedzie, wykrycie przyczyny awarii i ręczne naprawienie błędu konfiguratora może okazać się prawdziwnym piekłem. Przyzwyczajeni do automatu, ufamy mu bezgranicznie, nie mając zazwyczaj pojęcia jakie operacje wykonywane są przez nasz system. Bardzo trudno jest znaleźć przyczynę błędu, jeśli nie wiemy nawet gdzie i w jaki sposób należy jej szukać.

Większość dystrybucji Linuksa stawia sprawę inaczej – to my decydujemy czy chcemy być prowadzeni za rączkę, czy wolimy samodzielnie zarządzać naszym systemem. Wszelkie czynności wykonywane przez konfiguratory czy automaty możemy bez problemu wykonać ręcznie, za pomocą komend w konsoli, bądź edytując pliki konfiguracyjne. Dzięki temu użytkownik wymagający od systemu pełnej automatyzacji dostaje ją. Ale nie jest na nią skazany. A to zasadnicza różnica.

MS Access error
Rys 2. Błąd MS Access. Tu mamy jeszcze jakieś szanse. Program zwrócił
bowiem kod błędu.

Logi systemowe

Kolejnym z powodów, dla których poszukiwanie przyczyn błędów w Windows bywa porównywalne do szukania igły w znanym wszystkim stogu siana, jest brak porządnych logów systemowych, rejestrujących wszystkie nieprawidłowe zachowania systemu. Za każdym razem gdy system wykryje nieprawidłowy sterownik do karty graficznej, niedziałającą konfigurację sieci, czy odwołania do nieistniejących lub chronionych plików, taka informacja powinna być odkładana do specjalnego pliku zwanego logiem. Dzięki temu łatwo jest przeanalizować przyczyny wystąpienia błędu i przygotować plan naprawy. Nawet jeśli zupełnie nic nie powiedzą nam komunikaty o błędach, to jest spore prawdopodobieństwo, że będą one zrozumiałe dla specjalisty. Tę prostą prawdę zrozumieli twórcy pierwszych Uniksów, a następnie programiści takich systemów jak GNU/Linux czy MacOS. Niestety w Windows w dalszym ciągu brakuje kompleksowego systemu do rejestracji niepożądanych zachowań programów, a logi systemowe dostępne np. w Windows XP wywołują co najwyżej śmiech wtajemniczonych.

Tryb verbose

Jest również inna przyczyna takiego stanu rzeczy, która w pewnym sensie wynika z filozofii całego systemu operacyjnego. Większość programów (nawet tak prostych jak Notatnik czy Paint), które uruchamiamy w MS Windows posiada zamknięty kod źródłowy. To eliminuje w praktyce możliwość jakiejkolwiek analizy błędów. Zamknięte programy muszą po prostu działać prawidłowo. A jeśli tak się nie dzieje, błąd naprawić może jedynie producent aplikacji. Programy o otwartym kodzie pisane są zazwyczaj z nastawieniem na większą aktywność ich użytkowników. Stąd też umożliwiają one zazwyczaj uruchomienie aplikacji w trybie verbose, gdzie wszystkie operacje wykonywane przez program są rejestrowane w konsoli, z której go uruchamiamy.

Internet Explorer error
Rys 3. Błąd krytyczny Internet Explorera. W tym przypadku możemy
już tylko wysłać list do Wielkiego Billa :)

Logowanie i debugowanie daje nam – użytkownikom – możliwość wykrycia prawie każdego niepożądanego zachowania systemu i naprawienie go ręcznie lub zgłoszenie problemu na odpowiednim forum czy grupie dyskusyjnej. O wiele łatwiej bowiem znaleźć przyczynę awarii, gdy posiadamy szczegółowe informacje o błędzie, zwrócone przez program. W przeciwnym wypadku możemy jedynie zgadywać co poszło źle, próbować analizować problem na zasadzie czarnej skrzynki, nie wiedząc co tak naprawdę dzieje się w środku.

6. Wydajność

Windows XP, nawet na komputerze klasy Pentium III z 256 MB RAM, bywa naprawdę powolny. A to przecież nie jest jeszcze konfiguracja przedpotopowa. Im starzy sprzęt, tym gorzej. Jeśli chcemy używać Windowsa z 128 MB (lub mniej) RAM-u, będziemy musieli zainstalować którąś z niewspieranych już wersji, np. Windows 98. To w znacznym stopniu odbije się na bezpieczeństwie naszego systemu. Windows 98 do Internetu podłączają już chyba tylko zdeklarowani komputerowi samobójcy.

Gkrellm - wielofunkcyjny monitor systemu dla GNU/Linux
Rys 4. Gkrellm

Dlaczego Windows XP jest taki wolny? Z kilku powodów. Po pierwsze, aby korzystać bezpiecznie z systemu musimy mieć zainstalowany program antywirusowy i firewall. To w znacznym stopniu spowalnia system, szczególnie jeśli nie mamy dużo RAM-u. Po drugie, w żaden sposób nie możemy odchudzić domyślnego interfejsu użytkownika XP. Nie ma prostej możliwości zastąpienia go innym, lżejszym i mniej zasobożernym środowiskiem. Producent podjął za nas decyzję odnośnie ulubionego środowiska pracy.
Linux czy BSD zadziałają nawet na komputerze klasy 486 z 8MB RAM-u, czyli konfiguracji sprzed około 15 lat. Będziemy musieli do tego użyć wprawdzie specjalnej dystrybucji, jak np. Damn Small Linux, skrojonej specjalnie na potrzeby bardzo starych komputerów, już jednak na komputerze klasy Pentium II z 128 MB RAM możemy zainstalować większość najnowszych dystrybucji Linuksa, jak Fedora Core 4 czy Ubuntu Breezy ze środowiskiem graficznym XFCE czy Fluxbox. Nasz pulpit nie będzie może tańczył i śpiewał, ale za to będzie można na nim wydajnie pracować, bez ciągłego “swapowania” (w przypadku XP i 2000), czy wieszania się i narażania nas na niebezpieczeństwo utraty danych (w przypadku Windows 95/98/Me).

Najnowsza wersja systemu z Redmond, Windows Vista, będzie już (opierając się na przeciekach) zupełnie nieużywalna na komputerach z procesorami słabszymi niż 1Ghz. Linux, dzięki swobodzie wyboru środowiska graficznego i instalowanych w systemie aplikacji, spokojnie sobie poradzi. Posiadacze starszych komputerów, na których od lat działają różne wersje MS Windows niedługo staną przed wyborem – zakup nowszego sprzętu albo korzystanie z niewspieranego systemu operacyjnego, pozbawionego nawet łatek bezpieczeństwa. Być może migracja na GNU/Linux będzie w takim wypadku najsensowniejszą (czy może jedyną sensową?) opcją.

C.D.N.

Tym kończymy drugą część artykułu. W trzeciej (i ostatniej części) zajmiemy się czterema kwestiami:

  • pracą w konsoli,
  • pracą zdalną,
  • różnicami w filozofii MS Windows i GNU/Linux,
  • a także ceną i TCO obu systemów.

Powinna się ona pojawić w okolicach końca roku.

Przeczytaj także:


Komentarze (RSS) | Trackback (URI)

Liczba komentarzy: 240

zwiń wątek wojtek79  23 grudnia 2005 o godz. 4:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Vista będzie gwoździem do trumny Microsoftu :P

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 8:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

I kolejna sawla smiechu, totalnie beznajdziejny artykul, i wprowadzajacy w blad userow :)
Linux od dawna nie wspiera starszych wersji. OTo wyszedl Sarge a Woody juz zapomniany :) to wlasnie tylko MS wspiera stare swoje produkty :) czyzby autor nawet o tym nie wiedzial ???
A co do sprzetu starego to linux sobie znacznie gorzej radzi, bo lepiej dla zwyklego usera uzywac Windowsa 98/me niz XFCE czy chocby Fluxbox. Wiec o lepszym dzialaniu linuxa na starszym sprzecie, ale jezeli rozwazamy tylko linuxa jako Os’a na desktop, nie ma mowy. 128 MB to i tak duzo, wielu userow ma jeszcze 64 albo i mniej. To moze autor tam pojdzie i zainstaluje system, bo na takim sprzecie Windows 98 dobrze sie sprawdza. Pomijam kwestie bezpieczenstwa, ale biore pod uwage wygode i uzytecznosc. W koncu dla zwyklego usera bezpieczenstwo nie jest najistotniejsze ( dodac warto ze systemy Unixowe nie powstaly z mysla o bezpieczenstwie ) . I nie mowcie tylko ze windows 98 sie ciagle zawiesza, a linux nie bo to juz obydwa mity :D
Mozna by tak dyskutowac w nieskonczonosc, az do momentu jak obydwie strony zaczely by nie przejaskrawiac sytuacji i mowic obiektywnie . A to sie nigdy nie stanie : )

zwiń wątek pads  16 września 2007 o godz. 0:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

a ubuntu nie wspiera? wersja 6.06 - bedzie wspierana az do 2009, przy czym 8.04 tez ma byc systemem dlugo wspieranym. zaznacze ze obecnie korzystam z 7.04. a na dniach ma wyjsc 7.10 (pierwsza cyferka rok wydania, druga miesiac) czy wiec autor tego komentarza o tym nie pamieta, piszac ze tylko MS wspiera starsze wersje???

 
 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 8:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

“Vista będzie gwoździem do trumny Microsoftu”
hmmm smiem powiedziec ze glupoty piszesz :)
Ale czas pokaze, oby ten czas developerzy linuxa dobrze wykorzystali.

 
zwiń wątek Onjin  23 grudnia 2005 o godz. 9:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

[..]lepiej dla zwyklego usera uzywac Windowsa 98/me niz XFCE czy chocby Fluxbox[..]

Windows 98/me - system operacyjny
XFCE/ Fluxbox - manager okien

Fluxbox może być uruchomiony w najnowszej dystrybucji (sterwoniki, możliwości, itp)
Windows 98/me - ile sprzętu już nie obsługuje ?? i nie będzie ?

[..]systemy Unixowe nie powstaly z mysla o bezpieczenstwie[..]
dokładnie tak było, chodziło o użyteczną, funkcjonalną i przenośną platformę programistyczną

Windows - też nie powstał z myślą o bezpieczeństwie, [tylko z zazdrości do Apple (i nie tylko zazdrości)]

[..]Linux od dawna nie wspiera starszych wersji[..]
Slackware - można zrobić upgrade pakietów do wyższej wersji
Gentoo - emerge -u system | world | myworld

Windows - kup / ukradnij | formatuj | zainstaluj nowe

 
zwiń wątek Dżozef  23 grudnia 2005 o godz. 9:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

W XP przestawiasz wygląd na “klasyczny” i zatrzymujesz usługę od cukierkowych wyglądów i już masz odchudzony interfejs

 
zwiń wątek endel  23 grudnia 2005 o godz. 9:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Dobry artykul, choc nieobiektywny - ale to zostalo wyjasnione na jego poczatku (uwaga do coniektorych “komentatorow”)

 
zwiń wątek vox populi  23 grudnia 2005 o godz. 9:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Co do MS Accessa z kodem błędu to oczywiście rotfl: czy każdy użytkownik linuksa wie, o co chodzi, gdy program wyleciał z komunikatem ,,segmentation fault”? :D

 
zwiń wątek Miki  23 grudnia 2005 o godz. 10:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -2 [Pokaż komentarz]

Kilka powodów dla których chciałbym używać Linuksa, a musze Windows.
Jestem programistą, zaawansowanym użytkownikiem, a uzywam Windows - dlaczego? Bo nie mogę zrozumieć w jaki sposób testowane są dystrybucje komercyjne, które są pełne błędów wkurzających laików:

1. Myszka dla leworęcznych - nie zdarzyła się jeszcze dystrybucja, która jest w stanie zapamiętać ustawienia myszki. To restarcie komputera - zapomina co było ustawione.
2. Ostatnia próba przejścia ja SUSE zakończyła się piskiem karty muzycznej (standardowy chipset nForce2 z SoundStorm) która musiała być rekonfigurowana za kazdym razem (absurd) po uruchomieniu komputera
3. KDE - tysiące guziczków, które tylko zaśmiecają ekran. Oczywiście, można skonfigurować, ale ja nie chcę tego robić, nie chce mieć zainstalowanych tysięcy programików, których nie będę używał, a nie ma sposobu, aby one się nie instalowały.
4. Konfiguracja systemu - tu zarówno Linux i BSD robią wielkie postępy, ale nadal bez man-a i grzbania w plikach nie da się w prosty sposób skonfigurować systemu.
5. Software - nie wiem czego wy używacie do pracy, ale ja nieniawidzę oprogramowania, które jest niedorobione - kazda próba podeścia do KDevelop skończyła się salwą śmiechu gdzie nawet przykładowe programy Nie chcą się kompilować (zupełnie jak stary Borland C++ na win). Po powtórnej kompilacji - jest, działa
6. Brak WINE - jeśli kiedyś wreszcie powstanie emulator, który działa to przejście na Linuksa nie będzie oznaczało utraty przydatnych narzędzi.

To tyle. Wydajność, Kolorki i Bezpieczeństwo…mnie to nie interesuje, mam szybki komputer, firewall-a i backup. Hacker moze wejsc i sobie wziac co chce.
Zreszta po co mialby wlazic akurat dla mnie.
To nie jest ignorancja, tylko użytkowanie komputera. Takie zwykłe, do pracy, a nie wydumane z miłości do pingwina

 
zwiń wątek Adela  23 grudnia 2005 o godz. 10:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Nie rozumiem komentarzy w stylu “Windows 98 radzi sobie lepiej”. W koncu DOS na slabym sprzecie radzi sobie JESZCZE LEPIEJ. Chodzi o to, ze Mamy do wyboru wspolczesnego i w pelni funkcjonalnego (choc okrojonego z wodotryskow i ograniczonego mozliwosciami sprzetu) Linuksa lub archaiczny system sprzed 10 lat na ktorym nawet z pen-drivem sa problemy o bezpieczenstwie nie wspominajac.
Co do uwagi o segmentation fault, to… chodzi o to ze ZAAWANSOWANY user MA SZANSE znalezc przyczyne bledu (np. niewlasciwa biblioteka, uszkodzenie binarki czy blad w programie) a Windowsie szansy takiej zwykle nie ma (”wystapil blad: nieznany blad” lub “brak pamieci do wyswietlenia tresci tego komunikatu”). Nie raz juz walczylam z MS, zeby sie dowiedziec dlaczego aplikacja sie uruchamia i dziala a… okienka nie wyswietla (aplikacje MS glownie)… zwykle bezskutecznie. Moze system byl kiepsko administrowany , ale co to znaczy? (sama nie instaluje sobie od wielu lat Windows, wiec nie wiem czy potrafie “dobrze administrowac”). Artykul obiektywny nie jest, ale… bardziej obiektywny niz przecietny artykul dot. Windows. Opis dotyczy sytuacji zaawansowanego usera, to fakt, ale… Poczatkujacy z Windows podlaczonym do sieci nie poradzi sobie bez pomocy, nie ma szans.

 
zwiń wątek legus  23 grudnia 2005 o godz. 10:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

…KDE - tysiące guziczków, które tylko zaśmiecają ekran..
Widac nie umiesz poprawnie zainstalowac sobie systemu. Pewnie jak w Win$$ uzywasz opcji .. wszystko… ( wiem w M$$ jej nie ma, od razu instaluje sie wszystko). Co do Visty, jezeli artykuly dotyczace jej zapotrzebowania na sprzet itp. to wole wrocic do dosa 6.2. Bedzie bezpieczniej, a na pewno taniej.

 
zwiń wątek Faflu  23 grudnia 2005 o godz. 11:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Miki, jeśli uważasz swoją postawę dotyczącą bezpieczeństwa za reprezentatywną dla użytkowników komputerów a szczególnie programistów, to jesteś w błędzie. Ludzie nie lubią jeśli ktoś im grzebie w komputerze, tracą czas na reinstalację systemu, przywracanie danych z kopii, szczególnie jeśli jest tot kod źródłowy. Współczuję tym, którzy korzystają z Twojego oprogramowania - bo jeśli jesteś tak gościnny dla crackerów, to kto wie co oprócz Twojego wkładu jest w Twoich źródłach? Czy tak samo traktujesz swój dom? “Każdy złodziej jest mile widziany bo mam zamki Gerda i okucia antywłamaniowe na oknach, ale jak jesteś sprytny i to przejdziesz to bierz co chcesz” Niebywałe podejście….
A co do reszty to się z grubsza zgadzam

 
zwiń wątek BRuM  23 grudnia 2005 o godz. 11:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Sam siędzę w pracy na windzie, bo muszę - przyczyna to soft do DTP w domu zaś króluje Gentoo. Jednakże nie chcę żadnego wine czy winex w Linuksie, wolałbym żeby komercyjne oprogramowanie powstawało równolegle na Windowsa jak i Linuksa. Zdaję sobię sprawę z tego, iż powodem jego braku jest niska opłacalność… cóż mam nadzieję, że to się w końcu zmieni :).

PZDRWM

 
zwiń wątek Mikołaj  23 grudnia 2005 o godz. 12:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Wedłóg mnie wszystko zależy jak się system wykożystuje, używam Windowsa i Linuksa, ostatnio jednak coraz częścięj bodaczas bootowania wybieram to pierwsze.Dlaczego? Hmm… mam wrażenie że pod windowsem moge wpełni wykożystać mój komputer, instaluje co chcę, oglądam filmy i słucham muzyki, przeglądam poczte i internet. Formata miałem ostatnio chyba z 2 lata temu, oprócz mnie kozrysta z komputera jeszcz 5 osób, wszystko jest w najlepszym porządku i nieodczumam potrzeby odpalania Linuksa i bawienia się z jego konfiguracją. Windiows ne jest taki zły tylko trzeba umieć z niego korzystać, do Linuksa nic nie mam, jeśli niestać mnie na jakiś program pod XP to instaluje darmowy pod Linuksem.

 
zwiń wątek Uzytkownik  23 grudnia 2005 o godz. 12:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

> Linux od dawna nie wspiera starszych wersji. OTo wyszedl
> Sarge
> a Woody juz zapomniany :) to wlasnie tylko MS wspiera stare
> swoje produkty :) czyzby autor nawet o tym nie wiedzial ???

Różnice są dwie:
-) Jaka jest różnica zasobów sprzętowych między Sarge i Woody.
Jak sądzę minimalna.
-) Jaka jest cena aktualizacji.
Jest to darmowe(no dobra - kosztu połączenia Ci nie zwracają).

Mało kto uzywa 2.2, bo po co?
Windowsa 98 jeszcze się używa (np. by uruchomić gre, która na Windows XP nie działa :) , lub aktualizacja jest za droga ).

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 13:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Onjin– system unix powstal z mysla o ksiegowych i programistach :)

[…]Windows 98/me - system operacyjny
XFCE/ Fluxbox - manager okien[..]
Linux + XFCE -system operacyjny (ale trudne do odgadniecia co nie ?? :)

Adela — to malo rozumiesz, chodzi o funkcjionalnosc, uzywac XFCE bez przesady wole juz tryb tekstowy (i tak w wiekszosci uzywam trybu tekstowego ale mowimy o zwyklych userach)

Uzytkownik — brak slow widac ze nei znasz sie na systemach :))))
[…]Uzytkownik[…] zdziwilbys sie ile firm
[…]Windowsa 98 jeszcze się używa (np. by uruchomić gre, która na Windows XP nie działa :) , lub aktualizacja jest za droga ).[…] widac na niczym sie nie znasz ;) (tak zartuje sobie oczywiscie zebys sie obrazil :) )
mala roznica pomiedzy KDE 3.0? a 2.x??? moze i mala dla takiego laika jak ty ;)
a win 98 wiele osob uzywa z innych powodow ale ty tego nie zrozumiesz :)

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 14:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

A tak wogole ktory user zainsatluje sobie debiana ?? Jezeli juz to Ubuntu (ale ten ma konfiguratory) ale czeciej uzywaja MD czy FC :) widac ze panstwo zapomnieli ze mowa o zwyklych userach a nie o doswiadczonych czy adminach a to duuuza roznica!!!!
Oby tylko znow nie bylo polemiki wyzszosci jednego systemu nad drugim : )

 
zwiń wątek le.dear  23 grudnia 2005 o godz. 14:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Gdyby trzeba bylo zaplacic za ten system to nawet ci zwykli uzytkownicy woleli by sie meczyc z linuksem niz placic takie pieniadze. Roznica pomiedzy linuksem, a windowsem jest taka ze uzywajac tego pierwszego trzeba myslec.

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 14:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

z tymi co mam kontakt to maja legalne systemy, wiec bzdury piszesz :)
a trzxeba myslec bo nie jest intuicyjny.
Jakbym tak napisal program to by mnie wysmiali :)))
Nie moze byc tak ze nad jedna prosta rzecza czlowiek sie zastanawia gdzie cos jest. czy zastanawiasz sie jak wlaczyc telewizor jak kupisz nowy?? wlasnie wiec pomysl troche

 
zwiń wątek wolvverine  23 grudnia 2005 o godz. 14:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

powodem jest nie tyle czesami niska opłacalnośc
co raczej czesami wieksza opłacalność nienapisania takiej aplikacji dla linuksa
przykładem niech bedzie Corel Draw i jego wersja 6.0 która została wypuszczona dla linuxa po czym wstrzymano rozwój corela dla linuksa

jak teraz wiemy wynikało to z tego ze pewien koncern z R zaproponował Corelowi intratna umowe w której jednym z punktów było nie rozwijanie swojej aplikacji na inne systemy operacyjne

 
zwiń wątek wolvverine  23 grudnia 2005 o godz. 14:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

sfn wybacz ale mam kilku uzytkowników na linuksie którzy wczesniej uzywali windowsa, i kilku którzy od poczatku uzywaja linuksa, faktem jest ze aktualizacjami i instalowaniem zajmuje sie ja , oni jedynie korzystaja z tego , pisza teksty drukuja , wysyłaja poczte, słuchaja muzyki, korzystaja z internetu. itd itd

po prostu korzystaja z narzedzia jakim jest komputer nie wnikajac co w nim sie dzieje

dla porównania od uzytkowników windows conajmniej raz w tygodniu mam prosby ze cos im nie działa ze wyskakuja im dziwne komunikaty itd

problemem jedynie jest własnie myslenie, 90% uzytkowników Windows nie potrafi przeczytac komunikatu który im mówi wprost co maja zrobic (np odblokowanie makr w wordzie, przewaznie przez cały tydzien było czekanie az ktos wpadnie i kliknie 2 razy a aplikacja nie działąła) po prostu nie myslą, nie umieja nawet czytac ze zrozumieniem

co do linuksa ponadto to:
1. lepsza jakosc i odtwarzanie filmów (na słabym nawet sprzecie)
2.lepsza jakosc i odtwarzanie muzyki (na słabym nawet sprzecie)
3. lepsza ergonomia pracy (trzeba tylko chciec sie zapoznac - jakis max tydzień)

 
zwiń wątek le.dear  23 grudnia 2005 o godz. 15:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

sfn czy ty kiedy kolwiek uzywales X’ow? Wydaje mi sie ze nie, dla ZU wystarczy nautilus, aby przegladnac co maja w katalogu domowym i nad czym maja sie zastanawiac? Jak kliknac w ikone? Czyzby bylo kilka sposobow i kazdy odpowiadal za cos innego? (pomijam przegladarki i inne programy uzytkowe, bo one w wiekszosci nie odbiegaja od tych z windy) Wydaje mi sie za caly czas chcesz udowodnic ze winda jest lepsza dla ZU, jednak jak widzisz wiekszosc osob tutaj jest innego zdania i raczej ich nie przekonasz.

PS. Nic dziwnego ze ludzie posiadajacy legalna kopie produktu MS windows nie chce przejsc na linuksa, jak bym wydal tyle pieniedzy tez bym z tego korzystal ;-P

peace

 
zwiń wątek mj91  23 grudnia 2005 o godz. 15:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Bardzo ciekawy artykuł, właściwie nie wymagający komentarzy (oprócz tego, że goły win 98 radzi sobie znacznie lepiej na 128MB od typowej dystrybucji linuksa (chodzi mi ote najnowsze) . Choć nie wiem, jak by było z win 98 + apache(lub odpowiednik) + sql + gg. Oczywiście mógłbym poprawić osiągi linuksa kosztem np. ext2 zamiast ext3, ale w końcu nie o to w tym wszystkim chodzi.
Co do komentarzy, to faktycznie repozytoria nie są idealne, ale jeśli mówimy o zwykłych użytkownikach, to po pierwsze mają wszystko, czego potrzebują bez potrzeby szukania, po drugie, takie osoby będą ograniczać się do repozytoriów a nie kompilować dziwne programy). Owszem jest problem, jeśli chcesz mieć akurat ten program, który nie jest w repozytoriach. Tylko zobaczmy, jak to wygląda w win 98/XP/… Tutaj mamy dwa i to BARDZO duże kłopoty. Po pierwsze instalacja nowego programu może skończyć się bardzo tragicznie - w najlepszym wypadku utratą innego programu bądź sterowników. Po drugie zaś podczas usówania programu możemy stracić znacznie więcej, niż chcieliśmy - zazwyczaj biblioteki potrzebne innym programom. Tak czy siak może to pociągnąć za sobą ponowną instalację systemu. Tak więc faktycznie w win jest łatwiej, ale jak to z wszystkim w win bywa - łatwiej do czasu.

 
zwiń wątek CavE  23 grudnia 2005 o godz. 16:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Jak już ktoś wspomniał: przy linuksie trzeba myśleć
Ja lubię lina, bo lubię grzebać i wiedzieć co mi się z kompem dzieje. Matka ma swoje kilka gierek i nie umie opanować trudniejszych zagadnień od otwarcie folderu -> otwarcie/zamknięcie gry -> zamknięcie folderu -> zamknięcie M$W.
Jak wyskoczy komunikaz z ‘OK’ to mi dzwoni co ma zrobić …
Życzę wszystkim myślenia przy tym co robią i Wesołych Świąt :)

 
zwiń wątek AdamK  23 grudnia 2005 o godz. 17:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Zwykły, najzwyklejszy uzytkownik, nie chce miec wyboru.

On chce miec komputer który działa. Po prostu. On nawet nie rozpozna czy to jest Windows czy Linux - pod warunkiem ze dziala.

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 17:34 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

AdamK — w koncu ktos napisal cos madrego a zarazem cos oczywistego :) a linux stoi daleko do tylu i to z bardzo wielu powodow, na szczescie to sie zmienie i to nawet szybko ostatnimi czasy.

 
zwiń wątek Legion  23 grudnia 2005 o godz. 20:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

To może i ja dodam coś od siebie. Otóż faktycznie artykuł nie jest zbyt obiektywny i w niektórych momentach mam wrażenie wnioski są mocno przesadzone, ale każdy rozsądny internauta ma głowę i potrafi samemu ocenić prawdziwość i słuszność zaprezentowanych weń twierdzeń i wniosków. Tyle tytułem oceny arta.
W kwestii porównania Linux i Windows to „okienka” wygrywają z konkurentem dzięki swojej prostocie, intuicyjności, niekiedy wręcz banalności, ale to właśnie te argumenty przemawiają do świadomości przeciętnego użytkownika komputera, który jest bardzo średnio rozgarnięty, a komputer jest dla niego magiczną skrzynką pozwalającą na oglądanie filmów, granie w otępiające gierki czy słuchanie muzy (inną kwestią są ludzie wykorzystujący komputer w pracy). Linux przegrywa z Windows, bowiem świadomość statystycznego usera i jego umiejętności posługiwania się komputerem, kojarzenie faktów, czy umiejętność logicznego myślenia stoją na relatywnie niskim poziomie, stąd też Linux dla takich użytkowników jest zwyczajnie zbyt trudny. Nie oszukujmy się, Linux jest systemem trudnym, bez umiejętności kojarzenia faktów czy logicznego myślenia wymaganiom tego systemu się nie podoła, potrzebny jest także czas, którego nie ma za wiele np. w pracy, stąd również wybór pada na Windows. Wszelkie próby przystosowania Linuksa do standardów prezentowanych przez Windows są swego rodzaju próbą wyjścia naprzeciw oczekiwaniom rynku, gdzie dominuje ten statystyczny średniak, dla którego komputer już zawsze pozostanie magiczną skrzynką, jak również użytkownik, który nie ma czasu i nie chce poznawać tajników swojego systemu operacyjnego. Nie ma jednak sensu udowadniać wyższości rozwiązań Windows nad tymi, które spotykamy w Linuksie i odwrotnie. Windows ma być i jest systemem zwyczajnie prostym i niewymagającym wiedzy i umiejętności, inne elementy schodzą na dalszy plan, bowiem tylko ten jeden atut zapewnia sprzedaż „okienek” w wielu milionach kopii na całym świecie. SuSE, Mandriva, Ubuntu i wiele innych będą gonić Windows, tak aby osiągnąć jego prostotę i intuicyjność, bo tylko to zapewnia masową sprzedaż, jednakże prawdziwy Linux w swej czystej formie nadal pozostanie trudnym systemem operacyjnym dla myślącego i wymagającego użytkownika, bo na tym polega jego piękno, dostrzegane, nad czym bardzo ubolewam, przez tak niewielu…
Linux kiedyś dogoni Windows w prostocie obsługi czy intuicyjności i takie dystrybucje niewątpliwie zaczną dominować na rynku pytanie tylko czy nie zatracone zostanie w ten sposób jego piękno ? Ta piękna, czysta forma Linuksa bez wątpienia jest i będzie tylko dla wybranych, a dla 95% pozostałych użytkowników komputera pozostanie Windows i „user-friendly” dystrybucje Linuksa. Ja tego nie neguję i wiem, że ludzi gotowych poznawać tajniki systemu operacyjnego i dysponujących odpowiedni na to czasem, jest znacznie znacznie mniej niż tych, którzy chcą szybko i bezstresowo skorzystać ze swojego komputera (przede wszystkim w pracy) nawet za cenę braku umiejętności poradzenia sobie z zupełnie banalnym problemem, czego dowody spotykam praktycznie na każdym kroku. Nie zmusimy ludzi, aby zaczęli myśleć w czasie użytkowania komputera i dokształcać się celem lepszego wykorzystania możliwości jakie daje komputer i jego system operacyjny, możemy im co najwyżej dać banalnie prosty system, adekwatny do ich wiedzy, umiejętności, chęci czy czasu. To tyle, pozdrowienia dla wszystkich użytkowników Windows i Linux.

WESOŁYCH ŚWIĄT !

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 20:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Czy chcialbym aby linux byl dla mas jak to jest z produkatami MS to nie wiem :) wole dalej uzywac go jako serwer.
A co do tej masy, niby taka ciemna, a my admini/developerzy/programisci itp tacy madrzy a racvzej tacy glupi i nie zamierzam tu nikogo obrazac :)
ale jak wy kupujecie radio/telewizor/samochod czy cokolwiek innego czytacie chocby takiego manuala do samochodu jak co uzywac?? watpie wychodzicie z zalozenia “MUSI DZIALAC” w koncu samochod musi jezdzic!! czyz nie , a komputer my a zwykli userzy inaczej postrzegaja.
Bynajmniej ja uzywam go do jako serwer, czy chocby w nim (za pomoca na poczatku gcc) programowalem i wiele innych rzeczy tworzylem. Lista tak dluga jak i dlugi staz w tym systemie. A inni uzywaja jako odtwarzac / telewizor/ zeby sprawdzic poczte itp takie male cos co ma duzo funkcji a o ktorych nie chca wiedziec.
I Windows sie do tego znakomicie nadaje, a z bezpieczenstwem jest coraz lepiejale co ja pisze o bezpieczenstwie to ich nie obchodzi.

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 20:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

no i oczywiscie dla wszystkich zyczenia :
Wesolych i spokojnych Swiat Bozego Narodzenia gory prezentow, szalonego Sylwestra i spelnienia marzen w Nowym 2006 Roku

 
zwiń wątek Qba  23 grudnia 2005 o godz. 20:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

A może tak od razu przesiąść się na Mac’a z OS X? Będzie ładniej i bezspieczniej od Linuxa.

 
zwiń wątek sfn  23 grudnia 2005 o godz. 20:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

hahaha Mac’a z OS X? to BSD ;)

 
zwiń wątek daemon42  23 grudnia 2005 o godz. 20:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Artykul calkiem niezly, jednak nie do konca sie z nim zgadzam (chociazby jesli chodzi o kwestie stabilnosci systemu).

Ale z innej beczki. Na chwile obecna korzystam z Windowsa. Mniej wiecej 1,5 roku temu przesiadlem sie z Gentoo, z przymusu.

Na chwile obecna raczej nie ma takiej mozliwosci, abym z powrotem wrocil do Linuksa z kilku powodow.

Przede wszystkim - oprogramowanie. Na chwile obecna zajmuje sie projektowaniem graficznym i korzystam z szeregu aplikacji do grafiki wektorowej oraz rastrowej.

Gdybym teraz sie zapytal jakie aplikacje ktos mi moze wymienic to najprawdopodobniej dostalbym link do gimpa oraz inkscape’a.

Ani w jednym ani w drugim pracowac nie moge z blizej nie okreslonych powodow - nie moge i juz (pomijajac fakt, ze nie mam najmniejszego pojecia czy Linux pokumalby sie z moim Wacomem…).

W tym miejscu przerywnik oraz pytanie. Gdzie jest moj wybor, jaki rzekomo mialem dostac?

Jako, ze jeszcze mi sie przypomnialo - najslynniejsza aplikacja opensource’owa do 3d - blender potrafi wygenerowac calkiem sporo artefaktow na linuxie (przy identycznych plikach wejsciowych) - i nie jest to przypadek szczegolny - na forum blendera duzo sie o tym mowi.

Na potrzeby dyskusji przyjmijmy, ze mi sie udalo. Popracowalem, jest super. (I nawet udalo mi sie wmowic szefowej, ze to jest dobrze, mimo, ze ona tego nie obejrzy, bo to nie jest .cdr)

Chce sobie odpoczac, pograc w cos.
I znowu mam wybor - z gamy aplikacji opensourcowej otrzymujemy duzy szereg pomylek i niedorobien. Praktycznie zadna gra darmowa, ktora wyszla wczesniej niz 2 lata temu jest w fazie alpha, beta, gamma testow itepe itede. Bug na bugu, developerzy gdzies znikneli, ostatni update 4 miesiace temu.

No dobrze, ale mam do wyboru aplikacje komercyjne - Neverwinter Nights, Quake 4, Doom 3, UT2004.
Szalenstwo, nie wiem co wybrac. Pewnie Neverwinter Nights, bo fps’ow nie trawie maksymalnie. I mam nadzieje, ze mi sie nie znudzi przez najblizszy rok, kiedy wyjdzie cos lepszego. (Ew. znajde pieniadze, ktore bede mogl wyrzucic na cedege)

(Dla osob, ktore w tym miejscu juz chca sie na mnie rzucac z meczetami - odkad zaczalem uzywac Gentoo, czyli jakies 4 lata temu, czytam Linux Game Tome codziennie…)

Kolejna sprawa - sprzet.
Niby wszystko fajnie dobrze, ale do dzis dzien