10 argumentów przeciw DRM

Ten artykuł jest tłumaczeniem tekstu Ten top 10 arguments against DRM

LearnOutLoud.com jest miejscem, w którym możesz uzyskać dostęp do ponad 10 tysięcy edukacyjnych książek audio, ściągnąć pliki MP3, posłuchać podcastów i oglądać filmy. Firma zdecydowała się udostępniać swoje materiały w postaci wolnej od DRM. Autor artykułu, jbischke, jest związany z ww. serwisem i w artykule przedstawia 10 powodów, dla których m.in. jego firma powiedziała DRM: dziękuję, postoję. Jeśli nie wiesz czym jest DRM, warto najpierw przeczytać artykuł Vista, DRM i nasze prawa.

  1. DRM nie zapobiega nielegalnemu użytkowaniu plików, sprawia jedynie, że dostęp do nich jest nieco trudniejszy. Wielu wydawcom wydaje się, że jeśli raz zabezpieczą plik za pomocą DRM-u, już nigdy nic złego się z nim nie stanie. Wcale tak nie jest. Istnieje wiele narzędzi, które umożliwiają pozbycie się DRM-u z pliku całkiem łatwo. Więc chociaż DRM może uczynić nielegalną wymianę plików nieco trudniejszą, to gdy ktoś naprawdę chce niechronionej/niezaszyfrowanej wersji pliku, nie jest mu ciężko ją uzyskać. To ważne, bo…
  2. Wszystko, czego potrzeba, to jedna osoba, która złamie zabezpieczenia i udostępni plik dla wszystkich. Większość nielegalnej wymiany plików odbywa się w sieciach P2P. Cechą sieci P2P jest, że wystarczy pojedyncza kopia niezaszyfrowanego/niezabezpieczonego pliku, żeby stał się on dostępny dla wszystkich. Sprawdź w jakiejkolwiek wyszukiwarce P2P, a znajdziesz mnóstwo plików, które są przeznaczone jedynie do płatnej dystrybucji w postaci zabezpieczonej przed kopiowaniem. Oczywiście istnieje jeszcze jedna możliwość…
  3. Ktokolwiek sprzedaje zawartość na CD, tak czy inaczej sprzedaje jednocześnie niezabezpieczone pliki. Z wyjątkiem zakończonych fiaskiem prób zabezpieczenia zawartości jak rootkit Sony, ponad 99% wszystkich płyt kompaktowych z muzyką zawiera niezaszyfrowane pliki. To oznacza, że każdy, kto sprzedaje treść na CD, udostępnia niechronioną zawartość, i że opublikowanie tych plików online jest tak łatwe, jak zripowanie ich do postaci plików MP3, co dzisiaj jest całkiem proste. Co miesza mi w głowie, to firmy płytowe i wydawcy, którzy są chętni wydawać niechronioną treść na CD, ale z jakichś powodów nalegają na zabezpieczanie przed kopiowaniem plików dystrybuowanych przez Internet. Zastanawiające tym bardziej, że…
  4. DRM sprawia, że producenci ponoszą dodatkowe koszty – implementacja DRM-u nie jest oczywiście darmowa. Koszty rozwoju i/lub licencji na technologię DRM, zabezpieczenia plików i postępowania z licznymi skargami klientów na problemy związane z DRM-em są zazwyczaj przenoszone ze sprzedawców na producentów treści. Oznacza to, że ci ostatni zarabiają znacząco mniej pieniędzy sprzedając treść zabezpieczoną DRM-em niż sprzedając treść wolną od tych zabezpieczeń. Tantiemy oferowane wielu producentom treści przez sprzedawców internetowych są często nędznie niskie, a DRM jest zazwyczaj podawany jako tego główny powód. To wstyd. Oczywiście to nie jedyny koszt…
  5. Istnieje ogromny ukryty koszt usiłowania sprzedania zawartości zabezpieczonej DRM-em – Oprócz wielu kosztów implementacji DRM-u istnieje koszt, który jest często przeoczany: Sprzedaż, którą się traci, bo ludzie nie chcą kupować treści zabezpieczonej DRM-em lub mają niekompatybilne odtwarzacze. Ten koszt jest ogromny. Rośnie liczba ludzi, którzy nie chcą kupować żadnej treści zabezpieczonej DRM-em. W dodatku, jako że nie istnieje jeden uniwersalny standard DRM, wielu ludzi nie może kupić określonej treści, gdy nie mają kompatybilnego odtwarzacza. Na przykład posiadacze odtwarzaczy Zune nie kupią utworów zabezpieczonych przez Fairplay DRM firmy Apple, bo nie będą mogli ich odtworzyć. Tak więc z powodu implementacji DRM traci się znaczącą (i nieokreśloną) część przychodu.
    Istnieje więc pięć dobrych powodów, dla których producenci treści nie powinni implementować DRM-u. Przyjrzyjmy się pięciu przyczynom, dlaczego DRM krzywdzi konsumentów…
  6. Często koszty DRM są też ponoszone przez konsumentów. Jako, że DRM nie jest darmowy, ktoś musi za niego zapłacić. Czasem robi to producent treści w formie zaniżonych honorariów. Innym razem jest to konsument. Przyjrzyj się przypadkom eMusic i Apple iTunes. iTunes sprzedaje utwory po 99 centów, podczas gdy eMusic sprzedaje po 25 centów. Jednym z powodów, dla których eMusic może sprzedawać znacznie taniej, jest fakt, że nie wydaje ogromu pieniędzy na DRM i nie musi się zajmować klientami, którzy mają problemy z DRM-em. Tak więc jest w stanie zaoferować produkt technicznie bez wad za znacznie niższą cenę. Co jest dobre, zważywszy że…
  7. Treść wolną od DRM można odtworzyć zarówno na Twoim obecnym jak i przyszłym sprzęcie – Niektórzy ludzie w USA przeżyją mały szok za kilka tygodni, gdy nabędą nowe odtwarzacze Zune Microsoftu i spróbują wgrać do nich wszystkie swoje utwory z Rhapsody czy MSN Music, i okaże się, że nie można ich odtworzyć. Dlaczego? Bo poprzedni sytem DRM Microsoftu (PlaysForSure) jest niekompatybilny z nowym DRM-em Zune. I to jest przykład jednego z największych problemów z DRM-em. Przywiązuje Cię do określonego odtwarzacza określonej firmy. Choć może to być dobre dla wytwórców sprzętu jak Microsoft czy Apple, nie jest dobre dla Ciebie – konsumenta. Chcesz jeszcze jednego argumentu? Weź pod uwagę, że…
  8. Twój przyszły sprzęt audio-video będzie się znacznie różnił od obecnego. Ten punkt został szczegółowo omówiony w artykule pt. „5 niebezpieczeństw kupowania sprzętu zabezpieczonego DRM-em” (ang.). Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twoim przyszłym odtwarzaczem nie będzie iPod, i że w nie tak dalekiej przyszłości będzie nim Twój telefon komórkowy. W takim razie musisz mieć na uwadze, że już nigdy więcej nie odtworzysz jakiejkolwiek zakupionej przez siebie treści zabezpieczonej DRM-em. Choć obecnie w sprzedaży znajdują się miliony komórek odtwarzających pliki MP3, tylko niewielka część z nich odtwarza piosenki z iTunes czy audiobooki z Audible.com. Tak więc, o ile jesteś zainteresowany, tym żeby móc w przyszłości odtworzyć swoje utwory (na które wydałeś ciężko zarobione pieniądze), powinieneś zastanowić się dwa razy przed kupieniem czegokolwiek zainfekowanego DRM-em. Co więcej…
  9. DRM fundamentalnie zmienia, kto kontroluje Twoje nośniki zawartości. To może być najbardziej abstrakcyjny argument i jest trochę trudny do wyjaśnienia w skrócie. Kiedy po raz pierwszy kupujesz materiał, ktoś inny dyktuje Ci co możesz zrobić z treścią, którą legalnie zakupiłeś. Obejrzyj to krótkie wideo od chłopaków z DefectiveByDesign, które świetnie ilustruje ten punkt:

    W końcu, jest niezmiernie istotne, żeby zrozumieć, że…

  10. Ilekroć kupujesz treść zabezpieczoną DRM-em, wspierasz system DRM – Sam od czasu do czasu kupuję treść zabezpieczoną DRM-em, podobnie jak większość z Was. Ale zdałem sobie sprawę, że każdy taki zakup pomaga przedłużyć istnienie systemu, w którym DRM jest akceptowany. Jednocześnie za każdym razem, gdy odwiedzam stronę oferującą treści wolne od DRM-u, wspieram system, w którym DRM jest widziany jako niedopuszczalna i zła praktyka biznesowa. Istnieje mnóstwo dobrych stron oferujących treści wolne od DRM-u (tu jest kolejna świetna lista), które mogłyby skorzystać na Twoim wsparciu. Wspomagając te strony możemy przechylić szalę na ich korzyść i uczynić świat takim, w którym władza jest w rękach ludzi, którzy produkują treść i legalnie ją nabywają.

Dzięki za poświęcenie czasu na zapoznanie się z moją chaotyczną wypowiedzią. Mam nadzieję, że teraz lepiej rozumiecie, dlaczego ta sprawa jest istotna, i co możecie zrobić, żeby ten świat był lepszym miejscem dla twórców i odbiorców treści.
Zapraszamy do dyskusji na temat DRM w komentarzach do tego artykułu!

Tłumaczenie: jaroslaff. Oryginalnie zamieszczone na wiki.jakilinux.org, gdzie można prześledzić historię edycji.

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

5 komentarzy

  1. mr_Zola 13 lutego 2007 o godz. 10:11 #

    Owszem jestem za lecz nie mamy zbytniego wyboru z serwisami sprzedającymi muzykę bez DRM. Chyba że jakieś znacie to proszę o linki.

  2. michuk 13 lutego 2007 o godz. 10:28 #

    Owszem jestem za lecz nie mamy zbytniego wyboru z serwisami sprzedającymi muzykę bez DRM.

    http://www.emusic.com/ http://magnatune.com/ http://www.bleep.com http://www.zunior.com/ http://nettwerk.ca/

  3. seaman 13 lutego 2007 o godz. 11:11 #

    Owszem jestem za lecz nie mamy zbytniego wyboru z serwisami sprzedającymi muzykę bez DRM.

    Większość błędów wynika z zaniechania. Nie chce nam się szukać więc bierzemy co jest pod ręką. A, że jest zabezpieczone DRM… cóż przecież tak trudno znaleźć wolne od DRM…

  4. Wirus 13 lutego 2007 o godz. 23:52 #

    A da rade zrobić żeby w firefox wyglądało ok? niestety (przynajmniej w moim przypadku) od 10 punktu nie da się czytać bo znajduję się on w prawe częsci serwisu nałożony na pozostałe treści. Teraz jestem na IE przez wine i wygląda ok, w operze tez ok ale w ff jest kijowo.

  5. michuk 14 lutego 2007 o godz. 1:04 #

    jaroslaff edytował artykuł i coś napsuł przypadkowo :) — przywróciłem już dobrą wersję

(wymagane)
URI
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać mailem: sirmacik@jakilinux.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <del>tekst przekreślony</del>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.