Mono, Linux i patenty

26 marca 2008, P2O2

P2O2: Wprowadzenie

Od dłuższego czasu w linuksowej społeczności toczy się zażarta dyskusja na temat platformy programistycznej Mono (Mono framework), starającej się przeniknąć do środowiska graficznego GNOME, co jak twierdzi wielu profesjonalnych programistów i zaawansowanych, wieloletnich użytkowników, ma szkodliwy, a nawet niebezpieczny wpływ na “czystość” systemu Linux rozumianą jako wolność (czyt. odporność) od wszelkich potencjalnych procesów patentowych. Powszechnie wiadomo, że niektóre wielkie firmy programistyczne chętnie zdławiłyby wolne oprogramowanie lub chciałyby wszelkimi sposobami wycisnąć z niego każdego centa (vide żądania i procesy SCO wytyczone m.in. firmie IBM). Wydawałoby się, że sprawa jest prosta - wystarczyłoby trzymać się pewnych założeń w rodzaju “nie korzystamy z tego i tamtego rozwiązania”, a wszelkie roszczenia patentowe stałyby się bezprzedmiotowe.

Niestety, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Wygląda na to, że GNU/Linux doczekał się V Kolumny we własnych szeregach. No cóż, chciwość ludzka nie zna granic, wsparta jeszcze zawodowymi ambicjami. Nie ma się więc czemu dziwić, gdy Microsoft korzysta z nadarzającej się okazji. Nie przez przypadek ostatnie umowy z paroma firmami linuksowymi zostały zawarte w zeszłym roku, gdy Mono dojrzało, a jego aplikacje zaczęły wciskać się do świata GNU/Linux. Tak, wciskać(!), za pomocą środowiska GNOME.

To nie żarty, ani sabałowe bajania, potencjalne implikacje tego procesu są tak niepokojące, że niektórym wręcz zjeżyły włosy na głowie. Jednak by to czy tamto ratować, trzeba znać zagrożenia. Poniższy chronologiczny zestaw tekstów nie wyczerpuje zagadnienia. Na dodatek jest wyrazem subiektywnych zapatrywań autora kompilacji (P2O2). Równie interesujące jeśli nie bardziej, są komentarze publikowane na oryginalnych stronach tłumaczonych tekstów. Niestety, z oczywistych powodów nie można było ich tutaj zacytować.

Pamiętajmy, że Rzym upadł dzięki zwykłej gnuśności - ostatnim pokoleniom żyjącym w dobrobycie zbudowanym przez poprzednie generacje, nie chciało się już walczyć o “sprawy” (chociażby bronić granic), woleli konsumować. (Dlaczego myślę teraz o Ubuntu… Doprawdy nie wiem…)

Uwaga 1: Teksty sygnowane P2O2 zostały napisane przez autora kompilacji. Pozostałe teksty pochodzą z cytowanych stron.

Uwaga 2: Zdjęcia NIE są częścią tłumaczonych tekstów.

[]
Rys.1. NIE dla Mono (No Mo)


Miłe złego początki?

Pakiety zależne


Author: Roy Schestowitz
Data: 15 lutego 2008 r.
Prawa autorskie: bez zgody autora (autor jest nieosiągalny - w sensownym czasie)
Źródło: How GNU/Linux Gets Contaminated with Software Patents from the Back Door - ze stron Boycott Novell

[…fragment całości…]

W tej chwili ładuję listy pakietów zależnych i sprawdzę je dla Ubuntu:

   dapper   159 ?
   gutsy    150 ?
   hardy    176 ?

Opiszę teraz jak sprawdzić zależności dla przykładowego pakietu ‘boo’

  apt-cache depends ^boo$

Polecenie może nie zawierać znaków karetki i dolara. Niemniej obecna forma wymusi szukanie tylko tego pakietu, a nie również mu podobnych.

Metodologia:

# odświeżamy listy pakietów
  sudo apt-get update;
# szukamy po wszystkich pakietach
for i in a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z;
do apt-cache search -n $i | sed -e “s/ .*$//&#8221 \
done | sort | uniq > packages.txt
# znajdujemy zależności
for i in `cat packages.txt`;
do apt-cache depends $i >> dependencies.txt;
echo >> dependencies.txt;
done
# wykonujemy kopię zapasową
cp dependencies.txt x

# następnie tak przekształcamy plik x,
# aby nazwa każdego pakietu, znajdowała się w jednym wierszu,
# można skorzystać z dowolnego edytora lub programów sed lub awk
# pobieramy opisy pakietów
for i in `grep libmono x | sed -e ’s/ .*$//’`;
do apt-cache search  –names-only ^${i}$;
done > mono-infected-gutsy.txt

A tak wygląda fragment otrzymanej listy (pełna lista bibliotek i aplikacji znajduje się na stronie źródłowej):

asp.net2-examples - demo pages for ASP.NET 1.1 and 2.0 infrastructure
asp.net-examples - demo pages for ASP.NET 1.1 infrastructure
autopano-sift - Automated control point extraction for panorama generation
banshee - Audio Management and Playback application
beagle - indexing and search tool for your personal data
beagle-backend-evolution - evolution data backend for beagle
blam - an RSS aggregator for GNOME
bless - A full featured hexadecimal editor
boo - a python-like language and compiler for the CLI
cowbell - An easy-to-use tag editor for your music files
dfo - Desktop Flickr Organizer for Gnome
drapes - a desktop wallpaper management application for the GNOME desktop
f-spot - personal photo management application
gbrainy - brain teaser game and trainer to have fun and to keep your
brain trained
gfax - GNOME frontend for fax programs
...........
libgecko2.0-cil - CLI binding for the GtkMozEmbed library, unstable version
libglade2.0-cil - CLI binding for the Glade libraries 2.6
libglib2.0-cil - CLI binding for the GLib utility library 2.12
libgmime2.2-cil - CLI binding for the MIME library
libgnome2.0-cil - CLI binding for Gnome 2.16
...........
libkarma-cil - Rio Karma access library [CLI runtime library]
liblog4net1.2-cil - highly configurable logging API for the .NET runtime
libmono0 - libraries for the Mono JIT
libmono0-dbg - libraries for the Mono JIT, debugging symbols
libmono1.0-cil - Mono libraries (1.0)
libmono2.0-cil - Mono libraries (2.0)
..........
mono-smcs - Mono C# 3.0 compiler for CLI 2.1 (Moonlight / Silverlight)
mono-tools-devel - Various development tools for mono
mono-tools-gui - Various GUI tools for mono
mono-utils - Mono utilities
mono-xbuild - Mono xbuild
..........
tomboy - desktop note taking program using Wiki style links
youtranslate - Web translator

 


[]

Rys.2. Bojkotujemy firmę Novell za “sprzedanie się” Microsoftowi.

 

Zagadka umysłowa dla przedszkolaków: jaki to system operacyjny?!


Autor: Béranger
Data: 20 lutego 2008 r.
Prawa autorskie: Béranger
Źródło: Simple mental exercise: Identify the OS! - from ::: Planète Béranger :::

Lista zawiera kartoteki (w języku Windows - katalogi; p2o2) i ich zawartość. Została lekko zmodyfikowana dla potrzeb łamigłówki. Waszym zadaniem jest odgadnięcie systemu operacyjnego (pełna lista znajduje się na stronie źródłowej):

f-spotf-spot.exe
f-spotFlickrNet.dll
f-spotgnome-keyring-sharp.dll
f-spotgoogle-sharp.dll
f-spotlibgphoto2-sharp.dll
f-spotNDesk.Glitz.dll
f-spotSemWeb.dll
f-spotSmugMugNet.dll
f-spotTao.OpenGl.dll
………..
mono2.0System.Drawing.dll
mono2.0System.EnterpriseServices.dll
mono2.0System.Management.dll
mono2.0System.Security.dll
mono2.0System.ServiceProcess.dll
………..
monogacSystem.Web.Services2.0.0.0__b03f5f7f11d50a3aSystem.Web.Services.dll
monogacSystem.Web2.0.0.0__b03f5f7f11d50a3aSystem.Web.dll
monogacSystem.Xml2.0.0.0__b77a5c561934e089System.Xml.dll
monogacSystem2.0.0.0__b77a5c561934e089System.dll

Podpowiedź: Proszę zamienić ukośniki lewostronne na prawostronne i poprzedzić każdą ścieżkę łańcuchem znaków /usr/lib/.

Poprawna odpowiedź: nie, nie jest to Microsoft Windows. To GNU/Linux Debian “Lenny” (testing) i jego minimalna liczba zależności wymagana do uruchomienia F-Spot! (podejrzewam, że nie wszystkie pliki są potrzebne, ale tak je “upakowano” w pakiety, z takimi zależnościami).

 

[]
Rys.3. Mono jest be, fe i bu! Tfu!

 


Czyżby - “ciemność, ciemność widzę!”?

P2O2: Zdaniem autora, p. Jeffrey’a Stedfasta, wszelkie negatywne informacje na temat Mono i potencjalnych zagrożeń, jakie inni dostrzegają w jego zastosowaniu do rozwoju GNOME’a, są pozbawione podstaw. Czyżby wszyscy sceptycy błądzili we mgle jak dzieci lub znajdowali się w stanie pomroczności ciemnej? Przekonajmy się sami. Zapoznajmy się z Jego argumentami.

Bajki rozpowszechniane o GNOME/Mono


Autor: Jeffrey Stedfast
Data: 26 lutego 2008 r.
Prawa autorskie: tłumaczenie bez zgody autora (brak na blogu adresu)
Źródło: Lots of GNOME/Mono FUD Lately - from A Moment of Zen

Odnoszę wrażenie, iż w ostatnim okresie czasu szereg trolli wypełzło ze swych śmietnisk i wzięło się za rozsiewanie dookoła FUDu (Fear, Uncertainty, Doubt - strach, niepewność, zwątpienie), wmawiając ludziom, że GNOME zależy w jakiś sposób od Mono.

Przyjrzyjmy się najczęściej powtarzanym stwierdzeniom:

GNOME zależy od Mono

To po prostu nieprawda…, aby się o tym przekonać samemu, spróbujcie usunąć Mono z Linuksa za pomocą yuma, zyppera, albo apta (albo czegokolwiek). Jasno będzie widać, że żaden z nich nie usunie GNOME’a - może usuniecie Tomboya, F-Spot!-a, Banshee i/lub Beagle’a (jeśli którykolwiek z nich był zainstalowany), ale w żadnych przypadku nie usuną one jakiegokolwiek zasadniczego (core) składnika systemu GNOME.

Teraz, gdy udowodniliśmy, że GNOME nie zależy od Mono, przejdźmy do kolejnego twierdzenia:

GNOME zależy od libbeagle, biblioteki Mono

Kolejna nieprawda. Menedżer pomocy GNOME’a posiada opcjonalną zależność od libbeagle, biblioteki napisanej w języku C, która korzystając z protokołu IPC (Inter-Process-Communication) komunikuje się z demonem Beagle i może być użyta do wyszukiwania łańcuchów znaków, ale tylko w przypadku i tylko wtedy, gdy Beagle jest zainstalowany. To oznacza, że np. taki Yelp nie jest zależny od Beagle, ale może skorzystać z jego obecności. O ile wiem, istnieją plany zamiany libbeagle na bardziej ogólną bibliotekę, zdolną komunikować się za pomocą IPC zarówno z Beagle, jak i Tracker, w zależności od tego, co użytkownik sobie zainstaluje.

NDesk-DBus zastąpi w GNOME’ie DBus

Wiele smrodu wywołał niedawno pewien rozjuszony osobnik, który nie był w stanie zrozumieć jak działają biblioteki, a rozwój oprogramowania w szczególności.

GNOME w dalszym ciągu posługuje się DBusem implementowanym w języku C (lidbus) i nie wydaje mi się, aby miało to ulec zmianie, chyba że sam DBus zostanie zastąpiony czymś innym (technika, a nie biblioteka napisana w języku C).

NDesk-DBus napisany przez słynnego Alpa Tokera jest zamiennikiem dla DBus-Sharp powiązanego z lidbus za pomocą techniki .NET. Zasadnicza różnica pomiędzy NDesk-DBus i DBus-Sharp polega na tym, że DBus-Sharp otacza libdbus, podczas gdy NDesk-DBus jest w pełni zarządzaną (fully managed) implementacją przewodowego protokołu DBus.

GNOME nie tylko nie zastąpi DBus NDesk-DBusem, ale nie może tego zrobić - dowolny, nawet w połowie kompetentny programista wiedziałby i zrozumiałby dlaczego tak jest. Rodzime programy C nie mogą w prosty sposób odwoływać się do kodu zarządzanego.

Niedługo nie będzie można pisać aplikacji GNOME’a bez Mono

Rozważając tę możliwość pod kątem wykonalności należy zauważyć, że w takim razie podstawowe biblioteki GNOME’a musiałyby być napisane za pomocą .NET. A to jest wysoce nieprawdopodobne, nie ma się co kłopotać, nie w najbliższej przyszłości.

Jak łatwo dostrzec, tego rodzaju twierdzenia wypowiadane są przez ludzi, którzy nie rozumieją większości podstawowych koncepcji leżących u podstaw rozwoju oprogramowania.

GNOME jest pełen aplikacji Mono

Na razie istnieje jedna oficjalna aplikacja GNOME’a, którą napisano za pomocą Mono - jest nim Tomboy. Jakkolwiek użyteczne narzędzie, nie jest zasadniczym składnikiem pulpitu GNOME, to znaczy usunięcie go nie uczyni pulpitu GNOME bezużytecznym.

Novell zmusza GNOME do używania Mono

Zapytajcie jakiegokolwiek programistę GNOME, a powie wam, że to absurd. Zgodnie z moją najlepszą wiedzą, Novell nigdy, ani jeden raz nie zażądał, aby dowolna z jego aplikacji bazującej na Mono została zaakceptowana jako zasadnicza aplikacja GNOME’a, a co dopiero wymusił. Zauważyłem także, iż Tomboy, jedyna aplikacja Mono w GNOME, nie była w momencie dołączania jej do zestawu GNOME aplikacją Novella.

 


[]

Rys.4. Obrotomierz Mono, gaz do dechy i “koniec pieśni”. Jesteśmy sprzedani.

 


Postępująca Monoizacja?

Mono? Mono!


Autor: Béranger
Data: 27 lutego 2008 r.
Prawa autorskie: Béranger
Źródło: Mono? Mono! - from ::: Planète Béranger :::

Może nie jest to dyskusja, raczej monolog, niemniej nieunikniony, biorąc pod uwagę zagadnienie….

To jest nawet zabawne: zamiennik Tomboya: Właśnie zacząłem pozbywać się Tomboya. Myślę, że to powinno zastąpić Tomboya na pulpicie GNOME’a ASAP. […] Jedynie pomagacie Microvellowi zatruć Linux do tego stopnia, aby mógł go potem kontrolować i/lub zaatakować patentami. Każdy kto tego nie dostrzega jest upośledzony umysłowo.”

Myślicie, że spotkało się to z należytym odzewem? Chyba żarty się Was trzymają. Oto pierwsza reakcja: “Jeśli nie chcesz używać Tomboya, dodaj sobie do pulpitu przylepki - były jego protoplastą. Tomboy jest popularny, gdyż jest świetny (rocks), a nie dlatego, że jest oparty o Mono, albo dlatego, że distro wybrało go zamiast żółtych przylepek.

Luis Villa: “Nie portuj tych żółtych kartek, toż to lata 80. Tylko Tomboy jest niesamowity! A poważnie, jestem niezmiernie zdumiony, że nikt z bocznych obszarów językowych, nie próbował przeportować Tomboya do swojego ulubionego języka (hello, Javowcy?), jako uzasadnienie tezy, iż ich język jest równie użyteczny co C#/Mono.

Kolejny dowód brak przenikliwości: “Dlaczego ktoś ma przepisywać coś, co działa doskonale? ;) A jeszcze bardziej poważnie, język jest tylko narzędziem, masz wolną wolę w wyborze najlepszego narzędzia do każdej z prac z osobna. Lepiej mieć GNOME oplecionego wieloma językami, niż wciąż używać tego samego starego młotka (nawet gdyby śrubokręt lepiej nadawał się do tego celu).”

Fakty, czy banalne usprawiedliwienia? “Usiłowano przeportować, a nawet napisać od początku tę aplikację, używając takich języków jak C++, Vala czy Python. Niektóre z tych zamierzeń były publikowane, a czasami jedynie słyszeliśmy na #tomboyu, gdy ktoś dawał o tym znać, że pracuje nad Tomboyem w innym języku. Nigdy więcej już się nie odzywali. Mam wrażenie, że ciężko jest wykrzesać z siebie energię i motywację do pracy nad zamiennikiem w sytuacji, gdy bieżąca wersja działa i ma swoich opiekunów. Najlepszymi “zamiennikami” Tomboya są takie aplikacje jak Zim czy Basket, które mają inne podejście do tworzenia notatek, lepiej zaspokajając w ten sposób potrzeby niektórych użytkowników niż Tomboy. Programiści skupili się w nich na własnościach i produkcie końcowym, a nie wdawali w politykę.”

Polityczna poprawność jest najważniejsza: “Kiedy tak sobie myślę, że wszystkie VM (Mono, JVM, itd.) powinny zostać usunięte (zabronione) z długo działających aplikacji (np. paneli, apletów, serwerów), nie mogę się zgodzić z Twoim poglądem na temat tych rzeczy. Proszę nie nazywaj ludzi “głupimi” albo “cofniętymi w rozwoju” i nie nadawaj firmom dziecinnych nazw. Nikt nie będzie Cię poważnie brał pod uwagę.”

Faceci z PLD kochają Mono: “Zabawne. Nie możemy także sprawić, by Knuth zatruł GNOME swoimi algorytmami i typami danych. Zgaduję, że to samo tyczy się Ritchiego czy Kernighana z ich wersjami C. […] Przezwij mnie więc “cofniętym”. Linux jest kernelem. GNOME nie jest Linuksem. .NET jest powszechna platformą uruchomieniową (runtime) i kompilatorem dla wielu języków. Mono jest reimplementacją .NET. C# nie jest bardziej MS, niż Ruby czy Python. Oba języki działają zarówno w obrębie Mono, jak i .NET. Masz Pan problemy ze zrozumieniem, zarówno techniki, jak i patentów.” (Czy mogę dodać, że uważam tego faceta za idiotę? Dziękuję, wiem, że mogę. W końcu to mój blog.)

Oczywistość: “Uh… ? To M$ STWORZYŁ C#, a nie pythona czy ruby!@”

Kolejna idiotyczna kpina: “Uważam, że porzucenie C i UNIXa powinno być naszym pierwszym krokiem. Obie techniki pochodzą od AT&T, jednej z najmniej przyjaznych (evil) firm na świecie. […] Nigdy wcześniej nie napisałem kernela, ale pracuję nad zastąpieniem Linuksa. Korzystam z Visual Basica i jak dotąd doszedłem do Okna na pulpicie. Czy ktoś mógłby mi pomóc?”

No cóż, obawiam się, że Mark Fink nie zostanie zrozumiany przez programistów GNOME’a…

Jeśli chcielibyście poznać kontrę odpierającą zarzuty odnoszące się do Mono, opartą na fałszywych założeniach, przeczytajcie Lots of GNOME/Mono FUD Lately. (rozdział oczko wyżej - P2O2)

Zauważcie brak dobrej woli:

  • Nikt nie mówi, że “GNOME zależy od Mono”; to raczej Mono wciskane jest do GNOME’a - dystrybucje instalują Tomboya, F-Spot! oraz Beagle “z definicji”, a użytkownicy są odurzani, by wierzyli, że nie mogą żyć bez Mono!
  • “GNOME zależy od libbeagle, programu Mono”: Szanowny Panie, wiemy że libbeagle jest biblioteką napisaną w języku C! Tylko dlaczego ona tam jest? (Potrzebujecie podpowiedzi?)
  • NDesk-DBus zastępuje w GNOME’ie DBus”: Obawiam się, że to się któregoś dnia ziści!
  • “Niedługo nie będzie można pisać aplikacji GNOME’a bez Mono”: Tak, to się z pewności spełni! (Niestety…)

A może powinniście przeczytać wypowiedzi czytelników na OSNews.com. Treść niektórych z nich wkurzyła mnie do żywego…

Na przykład ten komentarz: “Osobiście unikam techniki Mono jak zarazy. […] Powodem jest to, że nie mogę znaleźć ani jednej aplikacji Mono, która byłaby lepsza niej jej “niemonowska” alternatywa. I dlatego, że aplikacje Mono pożerają dużo zasobów.” Nie politycznie, prawda?

W takim razie (dotyczy innych fragmentów tego samego komentarza powyżej - P2O2), dlaczego facet cały czas skupiał się na “trzeciej nodze Mono” - ASP.NET, ADO.NET, WinFoms, itd. - nie objętej standardami ECMA lub non-ECMA? Czy otoczka C# dla GTK+ jest w czymś “lepsza”? Gdzie, jak? Dlaczego potrzebujemy Vala i co złego w językach C/C++ czy Pythonie?

Tak, WINE jest tolerowany ponieważ jest “wysoce opcjonalny”. Nie jest wpychany na siłę poprzez środowisko pulpitowe, ani nie jest instalowane z definicji przez żadną dystrybucję głównego nurtu.

[] [] []
Rys.5. The Evil, The Bad, and The Ugly.

 


Wszystko na M, jak Money…

Nieświęta Czwórca: Miguel, Mono, Moonlight i Microsoft


Author: Sam Varghese
Data: Czwartek, 11 marca 2008 r.
Prawa autorskie: Reprodukowano za zgodą iTWire. Prawa autorskie należą do iTWire.”
Copyright: Reproduced with permission from iTWire. Copyright rests with the source.”
Źródło: The unholy quad: Miguel, Mono, Moonlight and Microsoft - from iTWire

Czy zmiana zdania na temat umowy Novell-Microsoft o 180 stopni przez współtwórcę GNOME’a, p. Miguela de Icaza opublikowana kilka dni temu, oznacza że w końcu przekonał się, iż znajduje się na ścieżce do nikąd?

Czy zdał sobie sprawę, że jego własne dzieło, Mono, w rzeczywistości spycha GNOME na ścieżkę rozwojową, która pewnego dnia otworzy GNOME na roszczenia patentowe? I czy zdał sobie sprawę, że tworząc Moonlight, klon microsoftowego Silveright (którym to MS chce przebić Flash firmy Adobe) nie przysłuży się sprawie wolnego oprogramowania ani na jotę?

Jeden z czytelników iTWire uważa, że możliwe iż p. de Icaza uświadomił sobie szaleństwo swego postępowania i odesłał mnie do stron dyskusji, jaka toczy się w sieci Usenet w ramach grupy dyskusyjnej comp.os.linux.advocacy.

Czytelnik pisał (nie otrzymałem jeszcze pozwolenia na używanie jego imienia): “Niedawno De Icaza zaangażował się w dyskusję w grupie dyskusyjnej, w trakcie której został solidnie przemaglowany z powodu swych opinii na temat Microsoftu, Novella, patentów i innych powiązanych z nimi tematów. Przytoczone przeciwko niemu argumenty były przytłaczające i podejrzewam, że mogły przyczynić się do przewartościowanie jego stanowiska.”

Gdyby p. de Icaza stanął następnego dnia i publicznie oświadczył mea culpa, przyniosłoby mu to chlubę. Niestety, i to jest smutne, nie uważam, aby osiągnął już ten stan świadomości, ani że kiedykolwiek do tego dojdzie.

Niemniej, dyskusja w Usenet dotknęła kilka interesujących tematów. Ponownie pokazała sposób w jaki p. de Icaza, który jest człowiekiem o wysokim ilorazie inteligencji (cokolwiek by nie wziąć pod uwagę), odmawia przyjrzeniu się zagadnieniu i wyciągnięcia rozsądnych konkluzji.

Kiedy zapytano Go “Do jakiego stopnia ufa Microsoftowi, zarówno biorąc pod uwagę jego obiecanki albo motywacje, jak i jego zaangażowanie w konkurującą z nim platformę linuksową?” wybrał trywializowanie kwestii odpowiadając “to sprawa raczej odpowiednia dla magazynów Teen (gówno dla nastolatków - o dupie Maryni, itp., P2O2) albo Cosmo (Cosmopolitan - takie samo gówno, tylko dla dorosłych, P2O2).”

[]
Rys.6. Cesarz i Jego Potomek?

Tłumaczenie rysunku 6:
Dymki: Potomek - “Nie istnieje przecież coś takiego jak wolne oprogramowanie!”, “Ani zdrowy rozsądek…, ani dobry gust…”; Cesarz - “Wiem synu…”
Podpis: Marsz Cesarza Microsoft .NET do GNOME’a - dzięki Mono; Naśladowanie wyglądu Visty firmy Microsoft przez KDE 4.

Na temat sposobów w jaki Microsoft wpasował się w pozycję obecnego dominanta napisano wiele tomów. Także Internet pełen jest opisów tych działań. A mimo to pojawił się szeroko uznawany programista i to jeden z najlepszych w okolicy, który zaprzecza faktom.

Mówi się, że programiści są mistrzami logiki - czemu więc te logiczne zdolności zanikają, gdy p. de Icaza trafia na sługusów Microsoftu? Przypomina mi to inteligentną kobietę, która zakochawszy się w gangsterze nie była zdolna dostrzec jego wad.

Podczas dyskusji ktoś nawet przyrównał p. de Icaza do p. Linusa Torvaldsa, twierdząc że obaj zainteresowani są jedynie wartościami technicznymi. Nawet w najlepszym wypadku brzmi to nieprawdziwie. Dla początkujących - p. Torvalds nigdy nie uwolnił kernela spod licencji, która umożliwia modyfikację i redystrybucję; Mono p. de Icaza dopuszcza jedynie kod mający licencję podobną do BSD, która pozwala wybrać fragment, zmienić go, a potem zamknąć w pakiecie własnościowym bez wymogu ujawnienia całego nowego kodu.

Porównywanie obu Panów jest głupotą, ale proszę mi pozwolić zwrócić uwagę na jeszcze jedną oczywistą różnicę - p. Torvalds jest szczery i bezpośredni w rozmowie. Dla Niego motyka jest motyką, podczas gdy p. de Icaza ucieka od trudnych pytań i jest mistrzem w owijaniu w bawełnę.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że ochrona patentowa firmy Microsoft oferowana jest jedynie użytkownikom linuksowej dystrybucji firmy Novell - a i to tylko na pięć lat począwszy od października 2006 r., chyba że obie firmy zawrą nową umowę.

Którą, jak wskazał na to inny post z listy, “zasadniczo każdego, wraz z jego wkładem w rozwój Mono, wykluczy spod tej ochrony i to w taki sposób, że zniszczy “wolność” tego wkładu. W efekcie doprowadzi to do ominięcia licencji GPL, na wzór Tivoizacji (Tivoisation).”

Ale p. de Icaza ma swoich zwolenników, którzy szczycą się posiadaniem tych samych klapek. Gdziekolwiek ktoś zacznie rozmowę o Mono, jednym z pierwszych, który zjawia się na scenie jest rzecznik medialny GNOME Foundation p. Jeff Waugh. I zaczyna się odwracanie kota ogonem. Zawsze jednak kończy twierdzeniem, że p. de Icaza nie jest już członkiem GNOME. Więc po jaką cholerę p. Waugh się tam zjawia?

A jeśli p. de Icaza nie jest już częścią zespołu GNOME i nie ma wpływu na ten projekt, czemu coraz głębiej wciska Mono w trzewia środowiska graficznego GNOME’a?

Najwyższy czas, by projekty w rodzaju Ubuntu i Red Hat - dwóch dystrybucji, w których GNOME jest bazowym pulpitem - zaczęły na poważnie szukać alternatywy. Ta podstępna infiltracja przez Mono zaowocuje pewnego dnia procesami patentowymi. Microsoft nie może rywalizować z Linuksem w żaden inny sposób - jedyne co może, to przekupić obie te firmy, posiadające większą część rynkowego udziału linuksowych systemów operacyjnych.

[]
Rys.7. Drogą p. de Icazy też można iść…


Tłumaczenie i kompilacja: P2O2


Komentarze (RSS)

Liczba komentarzy: 76

zwiń wątek munk  26 marca 2008 o godz. 2:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Qt i GTK rozwijać, a nie jakieś pseudotechnologie.

zwiń wątek sprae  26 marca 2008 o godz. 3:23 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

A nie rozwijają się?

zwiń wątek munk  26 marca 2008 o godz. 4:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Oczywiście, że się rozwijają. Szybko i w dobrym kierunku.

Tym bardziej nie widzę potrzeby zastępowania ich podróbką Javy, równie powolną co ona i do tego o jakości rodem z MS.

Tyle tylko, że Java była przełomowa i innowacyjna. I doskonale zdała egzamin w czasie gdy interoperacyjność raczkowała i mało kto się tym przejmował.

Dziś, gdy ludzie dążą do przenośności oprogramowania, nie należy używać już jakiś półśrodków, tylko po prostu korzystać z przenośnych bibliotek widgetów jak właśnie Qt czy GTK.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek sprae  26 marca 2008 o godz. 14:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

No i mono właśnie tak robi.

 
 
 
 
zwiń wątek sprae  26 marca 2008 o godz. 3:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

Artykuł zabawny, nawet mocno mnie rozśmieszył miejscami. Tylko na koniec naszła mnie refleksja… nie do końca zrozumiałem po jakiej stronie stoi Autor? Po wszystkim poczułem się jakby wynikiem równania było 0.
Dla mnie mono jest jednym z lepszych projektów jaki powstał przy współudziale społeczności. Rozmachem, jak i szybkością implementacji przewyższa wine i react os, które w jakiś mistyczny sposób uniknęły ukamienowania przez społeczność.
Myślę, że cały wrzask ma swoje korzenie w czasach kiedy Linux == konsola. Pamiętam, jak krytykowanie wtenczas desktopu było stanięciem po jedynie słusznej stronie (jak jeszcze niedawno w polityce). Do kanonu przysłów komputerowców weszły takie sentencje jak “Po co desktop - konsola nadaje się do wszystkiego”, lub “X-y wymyślono po to, by otworzyć na jednym ekranie więcej terminali”. Echa tych dyskusji przebrzmiewają do dziś w odniesieniu na przykład do Ubuntu, który dziwnym trafem zaskarbił sobie serca także dużej części developerów oprogramowania. Gdy desktop stał się siłą większą niż poczciwi “jeźdźcy czarnego ekranu” i możliwościami zaczął dorównywać konsoli, krytyka nie znosząc próżni wybrała sobie inny cel. Tym celem stały się najpierw języki inne niż c, potem inne niż c i c++. Gdy języki dynamiczne wkradły się do łask, za sprawą wystarczającej mocy obliczeniowej - padło na te z JIT. Ponoć działają wolno, zużywają mnóstwo pamięci i zasobów. Mono stało się naturalnym chłopcem do kopania, na fali wspomnianej krytyki.
Biegu tej lawiny raczej nikt nie zatrzymał, tak jak nie zatrzymał fali desktopów i tego, że dziś nie musimy praktycznie ręcznie mount-ować, ani konfigurować X-ów. O patenty nie ma się co martwić, przynajmniej w naszej części świata. Microsoft ceni Windows, Linuksa i Apple. Ich największym obecnie zmartwieniem jest Google i świat pędzący w kierunku - web.

zwiń wątek munk  26 marca 2008 o godz. 4:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

“wine i react os, które w jakiś mistyczny sposób uniknęły ukamienowania przez społeczność”

Wine nie jest obrzucane błotem, bo podchodzi do sprawy prawidłowo: windows nie jest nikomu potrzebny, ale do puki aplikacje pisane są dla niego, potrzebna jest warstwa kompatybilności.

O ReactOSie po prostu za bardzo nikt nie słyszał :) Kto wyrzuci Linuksa, aby zainstalować wolnego windowsa? W Linuksie nie chodzi tylko o to, że jest wolny. Wiele osób właściwie najmniej to obchodzi, bo stać ich, żeby kupić i 50 windowsów. Linux jest po prostu lepszy, dlatego nie widzę sensu w rozwijaniu wolnego odpowiednika windows.

“Gdy desktop stał się siłą większą niż poczciwi “jeźdźcy czarnego ekranu” i możliwościami zaczął dorównywać konsoli”

Desktop jeszcze długo nie dorówna konsoli. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to po prostu słabo znasz konsolę. Ja sam nie jestem jakimś konsolowym guru, a i tak nie wyobrażam sobie bez niej pracy. Gdybyś wszystkie opcje programów konsolowych i możliwości powłoki chciał upchnąć w GUI, otrzymałby nieczytelny kombajn, do którego pisano by grube książki. W efekcie prościej byłoby jednak nauczyć się kilu poleceń, niż zostać guru od tego rozbudowanego GUI.

“Gdy języki dynamiczne wkradły się do łask”

Są używane, bo są użyteczne i czasami stanowią mniejsze zło. Na przykład PHP: jest wystarczająco wydajny przy nieocenionej zalecie jaką jest interpretowalność.
Programy pisane jednak w takich językach nie mogą stanowić jednak kluczowych elementów systemu. Może jądro należałoby przepisać w jednym z nich?

“Ponoć działają wolno, zużywają mnóstwo pamięci i zasobów.”

Bo to prawda.
Od tego wymyślono kompilatory, aby język zrozumiały dla człowieka przełożyć RAZ na język maszynowy. A nie robić to za każdym uruchomieniem programu.
Pomyśl, że niektórzy bawią się w optymalizację bezpośrednio dla swojej maszyny i mówią, że programy z paczek są wolniejsze. Te programy z paczek to cud wydajności w porównaniu z Javą/.NET czy jakimkolwiek językiem interpretowalnym.

 
 
zwiń wątek Livio  26 marca 2008 o godz. 7:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

Mono to zaraza, to wiemy, ale programiści “dobrej woli” nie powstrzymują się przed pisaniem świetnego oprogramowania z użyciem Mono.

* Banshee 1.0 Alpha 1 - testował ktoś?
* GNOME Do 0.4 - a to?

Obydwa programy zasługują na oklaski, aczkolwiek widząc zależność od Mono, można dostać skrętu kiszki…

Banshee nie ma godnego zamiennika. Rhythmbox? Niewygodny i dziwny jakiś taki…

GNOME Do wcale nie ma zamiennika. Projekt Imendio czy jakoś tak już dawno nie rozwija protoplasty Do.

Chętniej przygarnąłbym te programy, gdyby były napisane w C, bo obecnie ich start to “masakra”, ale co ja poradzę, że programiści nie widzą, w co brną?

Ja jestem tylko szarym użytkownikiem. Miejmy nadzieję, że do czasu.

A jestem zainteresowany Pythonem. Wolnym językiem, niezależnym od kolosa na glinianych nogach.

zwiń wątek Husio  26 marca 2008 o godz. 9:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Moim skromnym zdaniem, ludziom brakuje języka trochę wyższego poziomu niż C. Oczywiście zaraz ktoś napisze, że C jest bardzo dobre, a jak komuś się nie podoba, może pisać używając języka skryptowego.
Otóż, nie. C nie został zaprojektowany z myślą o pisaniu tak zaawansowanych okienek. Uwielbiam szybkie i wydajne programy, ale jeśli miałbym coś napisać, na pewno nie zrobię tego w C.
Z drugiej strony jest chociażby Python. Tu sprawa ma się lepiej - wszystko można szybko napisać, a dzięki temu, że GTK jest napisane w C, nie ma problemu z bibliotekami. Ale jeśli zwykła sonata, gdy nic nie robi, zjada ok ~4% CPU (core 2 duo 2GHz), to no niestety coś jest nie tak.

No i jest jeszcze oczywiście C++, Java i inne. Bez komentarza.

I tu pojawia się mono. Język raczej prosty (w porównaniu z C), a jednocześnie o wiele szybszy od skryptowych. Wybór dla wielu jest niestety zbyt prosty…

Kiedyś czytałem ze GNOME pracuje nad jakimś językiem do ich aplikacji.

zwiń wątek sprae  26 marca 2008 o godz. 15:34 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ten język nazywa się vala.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Husio  26 marca 2008 o godz. 15:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Heh, na stronie projektu można znaleźć

“[..] The syntax of Vala is similar to C#, modified to better fit the GObject type system. Vala supports modern language features as the following: [..]”

Więc niech nikt nie mówi, że C# wcale nie jest obecne w GNOME, bo jak widać, jakiś wpływ jest. Mimo wszystko, lepiej czerpać z czegoś dobre pomysły, niż na głupa kopiować.

 
zwiń wątek sprae  26 marca 2008 o godz. 16:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Husio: słyszałeś kiedyś o słowie “wolność”?
A słyszałeś ze vala to taki metajęzyk tłumaczący na c, gdyż programowanie w gobject to nie taka bułka z masłem…
Jednocześnie chcąc wydajne dobre aplikacje i nie chcąc vali bo przypomina c# robisz z siebie idiotę.
To jakby powiedzieć, że wolny rynek jest zły bo kiedyś Lenin użył jego namiastki w rolnictwie.

 
zwiń wątek Husio  26 marca 2008 o godz. 16:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

@sprae: a ćwiczyłeś kiedyś czytanie ze zrozumieniem, czy tylko wyskoczyłeś na chwilę z jaskini?

 
zwiń wątek sprae  26 marca 2008 o godz. 16:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Husio: zszedłem z drzewa ;)
Przepraszam nie do końca zrozumiałem.

 
zwiń wątek Husio  26 marca 2008 o godz. 16:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Postawisz mi piwo i po sprawie ;)

 
 
 
zwiń wątek b.YISK  27 marca 2008 o godz. 20:04 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

“Banshee nie ma godnego zamiennika. Rhythmbox? Niewygodny i dziwny jakiś taki…”

Wiesz co Ci powiem? Że mi nie przypadł do gustu ani Rhythmbox, ani Banshee. Używam Exaile - programu, który jest moim zdaniem najbardziej funkcjonalny. Ja myślę, że gdybyś dłużej poobcował z inną aplikacją to przyzwyczaiłbyś się do niej i nie narzekał, że nie ma zamienników. IMO jesteś leniwy i trzymasz się tego co już poznałeś, co jest dobre, zamiast szukać czegoś, co może być lepsze. Postępujesz jak zatwardziały Windowsowiec :)

A może się mylę?

 
zwiń wątek Budyń  31 marca 2008 o godz. 15:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

I pewnie masz jakaś teorię na temat tego, dlaczego wszystkie - POZA TĄ REFERENCYJNĄ - implementacje Pythona na maszyny wirtualne (.NET, Javy) są ‘thread safe’, a oryginał nie jest ?

 
 
zwiń wątek harijari  26 marca 2008 o godz. 7:34 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Ostatnio dużo jest hałasu (FUD-u) jeżeli chodzi o Novell. Mi naprawde bardzo brakuje jakiegoś profesjonalnego artykułu, z jakimiś merytorycznymi treściami, bo to co się pojawia teraz, to raczej jakiś bełkot. Tzn brakuje mi krótkiego i rzeczowego wyszczególnienia w postaci np.
Mono jest zły bo narusza patenty nr …
Mono jest zły bo ma licencje która …
Silverlight jest zły bo stwarza niebezpieczeństwo tego i owego.

Dużo hałasu wokół mono jest spowodowane umową MS - Novel. Od tamtej pory duża część społeczności kamieniuje Novel (chociażby kampania boycott novell). A ja się pytam dlaczego? Czy ktoś jest w stanie mi podać jakiś MERYTORYCZNY artykuł na ten temat? Bo ja żadnego jeszcze nie spotkałem :\
Wszyscy boją się tak bardzo microsoftu i jego patentów. A przecież ”
For each of the past 15 years (1993-2007), IBM has been granted more U.S. patents than any other company. During that period IBM has received more than 38,000 US patents. In 2007, IBM received 3,125 U.S. patents.”

zwiń wątek cyber_tux  26 marca 2008 o godz. 9:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Czasami mam wrażenie że ten świat (systemów, programów, …) biegnie donikąd. MONO to zagrożenie tylko dlatego, że M$ powie “to jest takie same jak nasze .NET - mamy na to patenty” i wystarczy, nigdy tych patentów nie pokaże, bo po co. Jestem konsultantem IT i widzę jak firmy w Polsce podchodzą do M$ i Linuksa. Dla większości Linux nie istnieje bo może, kiedyś …, gdzieś czytali że … - to w zupełności wystarczy M$ do zarabiania kolejnych milionów.

Na koniec powiem tylko że RMS został okrzyknięty szarlatanem, szaleńcem ze starych czasów, niepoprawnym politycznie zabytkiem starych czasów, ale chyba trzeba jeszcze raz przeczytać jego postulaty i zastanowić się czy on jednak nie ma racji. GNU/HURD może się okazać jedyną alternatywą w przyszłości.

zwiń wątek Husio  26 marca 2008 o godz. 16:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

GNU/HURD będzie alternatywą tylko jeśli przestrzegane będą zasady RMS.

Może się mylę, ale wydaje mi się że za MONO i tego typu rozwiązaniami kopiującymi lub integrującymi nie-windows z windowsem, są osoby które na drugiej partycji maja XP, a Linux lub jakiś inny system to tylko powód do dumy wśród kolegów. Chcą być ‘fajni’, ale nie rozumieją co to GNU. Nie zdziwię się, jeśli używają gadu-padu i IE na wine.

Na cholerę komu wojna z MS? Niech oni robią sobie swój system, swoje standardy, a reszta świata niech to oleje. Oczywiście na razie nie jest to możliwe, bo MS wciąż ma monopol. Ale po co robić to czego właśnie oczekują i grać w ich gry?

Gdyby nie to, że RMS zrobił to co zrobił, zamiast sobie odpuścić, bo tak byłoby łatwiej, pewnie większość z nas szukałaby teraz min w przerwach między restartami.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek b.YISK  27 marca 2008 o godz. 20:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

“GNU/HURD będzie alternatywą tylko jeśli przestrzegane będą zasady RMS.”

Masz rację. Wydaje mi się, że RMS jest jedyną osobą na tym świecie o zdrowych zmysłach. Osobą, która wie co to wolność i nie poddaje się głosom z zewnątrz. To chyba wynika z tego, że w dzieciństwie chorował na autyzm dziecinny i niezbyt interesował się kontaktami z rówieśnikami. I wszystko co robił za dzieciaka - robił z własnego pomysłu. To chyba w nim pozostało.

Myślę, że zbyt wiele korporacji zaczęło maczać palce w GNU/Linuksie. Novel ma swojego SUSE. Jeśli podpisze kontrakty z Microsoftem - zwiąże swojego SUSE z M$. Tak samo może zrobić np. Mandriva, Ubuntu czy inna większa dystrybucja. W większości chodzi o pieniądze. Moim zdaniem całkiem inaczej byłoby w przypadku GNU/Hurda, gdyż odpowiadałby za niego sam RMS, więc domyślacie się jak wyglądałby poziom wolności w tym systemie :)

GNU/Hurd to chyba właściwa ścieżka. Co o tym myślicie?

 
zwiń wątek ubk  27 marca 2008 o godz. 23:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Myślę, że RMS nie napisze sam zbyt wielu sterowników ;-)

 
zwiń wątek skiter  29 marca 2008 o godz. 22:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

“są osoby które na drugiej partycji maja XP, a Linux lub jakiś inny system to tylko powód do dumy wśród kolegów. Chcą być ‘fajni’, ale nie rozumieją co to GNU.” …

Mam dwa Xp i właśnie Linux, konkretnie to Mandriva ( wcześniej Debian ale zabrakło mi cierpliwości ).
Pytanie działają ci gry te z Windows? ile % ci z nich działa “z palca”, wkładam CD, montuje uruchamiam “wine Setup.exe” i działa?
Odpowiedz jest oczywista, i ludzie maj system nie po to by sie chwalić najnowszym pluginem do Beryl’a, ale dlatego ze Linux jest INNYM! systemem operacyjnym stworzonym w INNYM TRYBIE! i dostosowany DO CZEGO INNEGO!, czy ty rozumiesz te różnice, ja widzę to tak: Linux = praca, wygoda stabilność, Windows = Gry rozrywka i i reszta świata.
Rozumiem Linux jest fajny nie przeczę ale wypraszam sobie wciskanie mnie na półkę “judaszy z dwoma twarzami”, używam to co “muszę”, nie koniecznie to co chcę …

 
 
 
 
zwiń wątek P2O2  26 marca 2008 o godz. 9:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Harijari,

Mało czytasz. Poniekąd od wielu lat jeździsz na dyskach IBM, gdyż to ich laboratoria odkryły “gigantyczny efekt magnetoopornościowy” i zastosowały do budowy głowic dyskowych.

>> Bez patentów IBM nie miałbyś wielu urządzeń technicznych.> Bez patentów Microsoftu, świat IT nie byłby blokowany patentami na dwumlask i tym podobnymi pierdołami.

zwiń wątek harijari  26 marca 2008 o godz. 12:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

P2O2
“Mało czytasz. Poniekąd od wielu lat jeździsz na dyskach IBM, gdyż to ich laboratoria odkryły “gigantyczny efekt magnetoopornościowy” i zastosowały do budowy głowic dyskowych.”

No ok, ale jaki to ma związek z Novellem, Mono itd?

Jezeli ja jestem taki nieoczytany, to prosze oswiec mnie.
Podaj odnosnik, moze jakis artykul papierowy. Tylko blagam, bez belkotu i kretynskich obrazkow, bo to nie sa tresci merytoryczne.

zwiń wątek P2O2  26 marca 2008 o godz. 16:54 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Proszę bardzo, podam, chociaż to ja będę odrabiał Twoje zadanie. “Postraszyłeś” patentami IBM, jak gdyby można było IBM i M$ porównywać w tym zakresie. Pod względem etycznym oczywiście (ale nie tylko). A teraz adresy:

1) Patently busy: IBM filing 10 patents/day in technology
http://arstechnica.com/news.ars/post/20080101-patently-busy-ibm-filing10-patentsday-in-technology.html

2) IBM Nanotech Breakthroughs Point to Tech’s Future Building Blocks
http://www.sciam.com/article.cfm?id=ibm-nanotech-breakthrough

3) IBM Research Nanocrystal FLASH Memory
http://domino.research.ibm.com/comm/research_projects.nsf/pages/selfassembly.nxtalFLASH.html

4) How IBM Sustains the Leading Edge
http://www.aip.org/tip/INPHFA/vol-10/iss-2/p18.html

5) The Giant Magnetoresistive Head: A giant leap for IBM Research
http://www.research.ibm.com/research/gmr.html

Resztę poszukaj sobie sam.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek harijari  27 marca 2008 o godz. 7:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ja pierdykam, ale ja nie straszę nikogo żadnymi patentami IBM! Po prostu stwierdzam fakt (z resztą informacja podana przeze mnie pochodzi ze stron IBM).
To że IBM, czy SUN ma dużo patentów, mnie raczej uspokaja -> dlaczego tak uważam napisałem w innym komentarzu.
Prosząc o źródła, nie prosiłem o źródła dotyczące patentów a artykuły o mono. Niestety, jeżeli przetłumaczone przez ciebie artykuły to próbka najlepszych na sieci, to kiepsciutko. Ja przy potencjalnym wyborze mono mialbym kilka watpliwosci
- techniczne
– kompletność bibliotek standardowych (co za tym idzie -> przenośność)
– wydajność (jak sie ma .NET do mono)
– narzedzia (przed monodevelop jeszcze długa droga, do tego mam cały czas wrażenie że chcą z tego zrobić klon MS Visual)

–prawne
–patenty -> jak to wygląda w Polsce?
–Czy standardy ECMA są “patentowo” bezpieczne (czyli C# i CLI)
–Zdaje się ze kod .NET 3.5 ma byc wypuszczony (oczywiście na jakieś “Open” licencji Microsoftu, w trybie read-only)
http://weblogs.asp.net/scottgu/archive/2007/10/03/releasing-the-source-code-for-the-net-framework-libraries.aspx. Ktoś mi mowił ze .NET 1.0 już dawno został tak wypuszczony. Skoro tak, mamy zrobione “show us the code”.
–Sadze ze najlepsze co mógłby zrobić Novell w tej sytuacji, to zasponsorować audyt kodu mono celem znalezienia wszystkich problemów natury prawnej. Na pewno zwiększyłoby to zaufanie do projektu, zwłaszcza te komercyjne.

“Pod względem etycznym oczywiście (ale nie “tylko) -> czy chodzi o coś więcej niż piszczenie Ballmera? Nie za bardzo Ciebie rozumiem

 
zwiń wątek harijari  2 kwietnia 2008 o godz. 9:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Szukajac czegos na temat mono i problemow prawnych, na trafilem na taki watek:
http://www.mail-archive.com/foundation-list@gnome.org/msg02625.html

Polecam lekturę można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy.
Mój wniosek jest taki, że mono jest uważane przez społeczeństwo przez zło -> bo novell podpisal umowe o wzajemnej ochronie patentowej (nikt jakos nie wspomina, ze to byl jeden aspekt, wymuszony przez strone MS, dotyczacy interoperacyjnosci -> czegos bardzo pozadanego w IT). Tworcy mono zapewniaja, ze kod mono nie narusza i nie bedzie naruszal zadnych patentow microsoftu. Jak chca tego osiagnac -> FAQ na stronie mono, link ktos chyba podawal. Okazuje sie jednak, ze nie tylko mono ma problemy z patentami (jakimi -> nikt jakos nie podal), a np. freetype zawiera opatentowane technologie (z watku z gnome wynika ze przez microsoft i apple). I c