Microsoft chce wykiwać Linuksa

16 maja 2008, p_lupkowski

Przedstawiciel Microsoftu skontaktował się z osobami odpowiedzialnymi za Blendera prosząc o informacje, dzięki którym program ten mógłby działać lepiej na Windowsie. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Microsoft wyznaczył osobę do pracy z projektami Open Source. W związku z tym przewiduję, że w najbliższej przyszłości skontaktuje się ona również z przedstawicielami innych projektów WiOO.

Autorką artykułu jest Pamela Jones z Groklaw.org

A oto fragment wspomnianego e-maila:

Jeśli chodzi o Blendera, to czy posiadacie informacje zwrotne od społeczności/użytkowników dotyczące formatów plików? Ostatnimi czasy Microsoft zwraca się coraz bardziej ku otwartym formatom plików. Doskonałym przykładem kierunku, w którym zmierzamy jest standard ISO — Office Open XML. Dobre wrażenie jakie odniesie użytkownik Blendera pracujący na Windowsie przyniesie korzyści zarówno dla waszego projektu i jego społeczności, jak również dla Microsoftu. Staramy się ustalić, jakie formaty plików — tych całkowicie zamkniętych i tych częściowo otwartych — nie pozwalają na pełne zoptymalizowanie pracy z Blenderem.

OOXML jako przykład otwartości? Żarty sobie stroją, czy co?

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że wspomniany e-mail jest przykładem otwartości ze strony Microsoftu. Myślę jednak, że to dobra okazja, żeby zastanowić się nad strategią, jaką Microsoft stosuje przeciwko Linuksowi i WiOO. Wydaje się, że mamy do czynienia z doskonałym przykładem tego, co Steve Ballmer ujął, jako “przechytrzenie Linuksa” przy wykorzystaniu idei “otwartości”.

A oto i strategia, o której Ballmer ostatnio wspomniał:

Bardzo chciałbym zobaczyć te wszystkie innowacje związane z Open Source działające pod kontrolą Windowsa. Zrobiliśmy naprawdę wiele aby zachęcić do współpracy programistów rozwijających PHP oraz inne komponenty Open Source. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak wszystkie one działają z powodzeniem pod kontrolą Windowsa.

Nasza walka nie jest walką jednego modelu biznesowego z drugim modelem biznesowym. Nasza walka, to walka produktów — Windowsa z Linuksem, MS Office z OpenOffice.

Już wiadomo o co chodzi? Oni postrzegają wszystko jako walkę. “Innowacje związane z Open Source działające pod kontrolą Windowsa” znaczy dla Ballmera tyle co: te innowacje będą działały na Windowsie tak dobrze, że nikt już nie będzie potrzebował GNU/Linuksa. To właśnie jest ich sposób myślenia, który bierze źródło w tym, że nie widzą oni żadnej potrzeby uwolnienia swojego kodu. Jeśli ty widzisz taką potrzebę, bądź ostrożny. Historia OOXML jest doskonałym przykładem tego, jak Microsoft zmierza do wygranej. OOXML jest “standardem”, który tylko Microsoft jest w stanie w pełni wykorzystywać. Jak dla mnie to z całą pewnością nie jest otwartość. Można by pomóc chłopakom z OpenOffice.org przekazując im informacje dotyczące tego, jak poprawnie wyświetlać dokumenty Windows Office 2007. Skoro celem jest otwartość, to — szanowny Microsofcie — czyż nie jest to doskonała propozycja? Tak wiem. Żartowałam. W zamian, Microsoft chciałby, żeby deweloperzy Open Source przeszli na Microsoftowe podwórko i stracili tym samym swoją siłę jako konkurencja. Microsoft chciałby, aby aplikacje Open Source działały lepiej na Windowsie. Tym samym otrzymałby narzędzie do walki z GNU/Linuksem i WiOO. Chciałbyś im pomóc?

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że całe zagadnienie jest skomplikowane. Faktem jest jednak, że nie możemy mówić o otwartości i międzyplatformowości do czasu, kiedy aplikacje Microsoftowe nie będą mogły być równie łatwo uruchamiane na Linuksie, jak teraz można uruchamiać programy WiOO na Windowsie. Możemy za to mówić o wyraźnej przewadze Microsoftu. Już wyobrażam sobie, jak mówią “Ha ha, No i udało się nam was przechytrzyć”. Idea otwartości w wydaniu Microsoftu (czyli: na Windowsie chodzi wszystko) jest po prostu świetna — oni mogą uruchamiać swoje i twoje programy ale tobie już tego nie wolno. Twoje programy chodzą u ciebie świetnie, ale ich są jakby pokraczne i działają mocno niedoskonale. Prowadzi to osoby niedoinformowane do wniosku, że Microsoft jest “lepszy”.

Mamy tu więc do czynienia nie tylko z zagadnieniami technicznymi. Proponuję abyśmy spróbowali spojrzeć na problem całościowo tak, jak robi to Microsoft. Już w 2002 Ballmer stwierdził, że Microsoft przechytrzy Linuksa dzięki zwiększaniu swojej ‘otwartości’.

Jeśli Microsoft chce współdziałania (wieloplatformowości) wystarczy, że zacznie troszczyć się o prawdziwe standardy, takie które nie dopuszczają własnościowych rozszerzeń, tak jak robi to OOXML. Microsoft powinien też otworzyć swoje API, tak aby wszyscy mieli jeden punkt wyjścia. Celem Microsoftu nie jest prawdziwa wieloplatformowość. Chodzi raczej o to, żeby Microsoft miał wszystko, włącznie z tym, że aplikacje linuksowe działają na Windowsie lepiej, niż gdziekolwiek indziej. To właśnie interoperacyjność spod znaku Microsoft.

Z dużym prawdopodobieństwem użyją oni takich pomysłów docierania do projektów (WiOO) w swojej obronie przed Komisją Europejska, więc jeśli nie chcesz zostać wykorzystany lepiej dobrze przemyśl swoją odpowiedź. Jeśli będziemy uważni i czujni, to co Microsoft określa jako “przechytrzenie Linuksa” nie będzie możliwe. Zgodnie z moim doświadczeniem, większość prawdziwych mózgowców jest po tej, a nie po tamtej, stronie. Problemem jest jednak to, że po tej stronie nie mamy centralnego planowania, które umożliwiłoby jednorodną reakcję na ich strategie. Jeśli dokładnie nie przemyślimy poruszanych tu zagadnień, mogą oni odnieść zwycięstwo nad Linuksem i WiOO. Blender udostępniany jest na licencji GPL. Tak samo jednak udostępniany jest Linux, a sami widzieliśmy jak Novell dał się zapędzić w “kozi róg”. To naturalne, że chcemy aby nasze programy działały lepiej na każdym systemie operacyjnym. Jeśli jednak w rezultacie WiOO jaki znamy przestanie istnieć, to czy gra warta jest świeczki?

Reakcje na propozycję z Redmond znajdziesz łatwo na liście mailingowej Blendera. Oto pierwszy z komentarzy::

Tę sprawę omijałbym bardzo szerokim łukiem. MS XML jest przykładem na to, że oni wcale nie chcą iść w tym kierunku. Gdyby tak było, wsparli by ODF, zamiast korzystać z brudnych trików aby przepchnąć swój kiepsko wspierany nieotwarty standard. Zdarzały się już również historie, gdzie jedna grupa wspierająca Open Source zwracała się przeciw drugiej.

Blender znajduje się teraz w sytuacji, w której nie jest zależny od żadnego formatu specyficznego dla MS. Myślę więc, że powinniśmy zachować szczególną ostrożność i w tych kwestiach pozostać przy pełnej neutralności.

I kolejny:

Nie widzę wyraźnego powodu, dla którego jakąś szczególną uwagę należałoby poświęcić własnościowym formatom plików Microsoftu. Jeśli nadal będą unikali prawdziwie otwartych standardów, a ich własne formaty plików nie będą gwarantowały optymalnego użytkowania dla użytkowników Windowsa, to z pewnością nie jest to problem społeczności open source.

Nie widzę, aby Microsoft w jakikolwiek sposób ułatwiał korzystanie ze swoich formatów, “tych całkiem zamkniętych i tych częściowo otwartych”, użytkownikom Maca, Suna, Linuksa etc. Każda wieloplatformowa aplikacja oferująca wsparcie dla Windowsowych formatów plików musi w końcu znaleźć się w sytuacji, w której jej społeczność straci spójność. Nawet jeśli ta aplikacja nie jest zależna od platformy, to część danych, z której ona korzysta, taka się stanie.

Czy chcemy pomóc Microsoftowi w zafiksowaniu jeszcze większej liczby użytkowników na ich platformie, czy też raczej chcemy zachęcić Microsoft do rzeczywistego przejmowania się standardami?

Artykuł pochodzi z serwisu Groklaw i jest autorstwa właścicielki, Pameli Jones. Został przetłumaczony i opublikowany za jej zgodą. Oryginalny tekst: Microsoft emails Blender, wraz z ogromną liczbą komentarzy, można przecztać w podlinkowanym serwisie.

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!

Wpisz wynik działania: pięć - 3:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 123

zwiń wątek optimizationkit  16 maja 2008 o godz. 23:35 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +15 [Pokaż komentarz]

“Już wiadomo o co chodzi? Oni postrzegają wszystko jako walkę. “Innowacje związane z Open Source działające pod kontrolą Windowsa” znaczy dla Ballmera tyle co: te innowacje będą działały na Windowsie tak dobrze, że nikt już nie będzie potrzebował GNU/Linuksa.”

Hej, ale to nie Microsoft wymyślił portowanie “linuksowych” programów na Windows.

Kiedyś w różnych portalach były artykuły poświęcone sensowi portowania programów na Windows i ludzie zawsze opowiadali się po jednej z dwóch stron:
- tych co uważali, że warto portować na Windows, bo użytkownicy przyzwyczają się do programów, wtedy łatwiej będzie im przejść na Linuksa
- tych co widzieli w tym zagrożenie

Czy można mieć pretensje do Microsoftu, że chce wykorzystać i obrócić na niekorzyść “przeciwnika” taktykę, która była wymierzona w dominację tej firmy?

zwiń wątek michuk  16 maja 2008 o godz. 23:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +40 [Pokaż komentarz]

IMHO można mieć pretensje tylko o jedno — hipokryzję. Mówienie, że “teraz wspieramy otwarte rozwiązania więc chodźcie do nas” (czytaj: własne rozwiązania, jedynie ze smyczą nieco popuszczoną), bez dawania niczego w zamian (np. pomoc we wdrażaniu swoich rozwiązań w innych produktach) nie da się odczytać inaczej jak gry, mającej na celu pokazanie “dobrego oblicza” firmy. A w środku nic się nie zmienia, dalej chodzi o dominację nad światem :)
Myślę, że mało kto da się nabrać, ale artykuł moim zdaniem ważny, żeby przypomnieć nieco faktów i nie dać się zachłysnąć “nową polityką otwartości MS”.
Chętnie pochwalę firmę z Redmond jak zrobi coś pozytywnego dla środowiska WiOO. Na razie nic takiego się nie wydarzyło.

zwiń wątek optimizationkit  16 maja 2008 o godz. 23:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +15 [Pokaż komentarz]

“IMHO można mieć pretensje tylko o jedno — hipokryzję”

Zgadza się.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Jakub Klawiter  17 maja 2008 o godz. 11:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

Halo! Microsoft to firma której celem jest zarabianie pieniędzy! Hej, oni są w tym na prawdę dobrzy!!!
Mówi się, że windows jest kiepski, że to się wiesza, a tamto się sypie, ale trzeba pamiętać, że oni to sprzedają wcale nie tanio, a ludzie czasem stoją w kolejkach aby kupić!
Możemy się denerwować, jak tylnymi drzwiami i po pochylni wysmarowanej … no wysmarowanej wjeżdżają z OXML.
Możemy się śmiać, jak po n latach prac (lub nic nie robienia) wypuszczają nowy produkt który nie wiele różni się od poprzednika.
Możemy zwracać uwagę na zagrożenia łażące po sieci i psujące systemy z windami.

ALE IMO nie powinniśmy uczyć ich jak robić kasę, bo to potrafią na pewno. Nie widzę nic zdrożnego w strategii pozyskania otwartego softu na swoją platformę.
Czy dałoby to więcej dobrego czy złego światu FLOSS to inna sprawa, ale wcale się nie dziwię, że próbują.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek Rsh  17 maja 2008 o godz. 1:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

> Hej, ale to nie Microsoft wymyślił portowanie “linuksowych” programów na
> Windows.
Dobrze, że “linuksowych” w cudzysłowiu. Ten artykuł pomija znaczną część środowiska developerskiego, którego średnio interesuje “walka”, a skupiają się raczej na tworzeniu dobrego oprogramowania. Autor artykułu sam wkręca się w walkę Microsoftu …

zwiń wątek jellonek  17 maja 2008 o godz. 12:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

w dodatku autor artykulu wspomina o OOXML, widac nie znajac aktualnie tematu.
standardem rozwijanym przez niezalezna (w sumie ciezkie do sprawdzenia) organizacje jest OXML, ktory nie jest zaimplementowany w produktach ms. co wiecej - format ten jest mocno poprawiony wzgledem wersji ms, a i udokumentowany jest znacznie prosciej (z p. widzenia programisty majacego go zaimplementowac) niz np. ODF.
.
ogolnie artykul jest dosc tendencyjny…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek hering  16 maja 2008 o godz. 23:40 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -3 [Pokaż komentarz]

NIE dla podstępów mikromiękkiego!!!

 
zwiń wątek Pingwin  17 maja 2008 o godz. 0:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -4 [Pokaż komentarz]

“heeeeeeejj my nie damy nigdy się…. heeeeeeeejjj nie złapiecie nas za łeb…”

zwiń wątek Szwagier  17 maja 2008 o godz. 14:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Heeeej nie zniszczynie marzeń nie! chcemy żyć jak nam się chce!

Hey naprzód marsz Proletaryat! :)

 
 
zwiń wątek Thar  17 maja 2008 o godz. 0:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -11 [Pokaż komentarz]

Odpuściłem sobie czytanie tego artykułu gdzieś w 1/3… Większych bzdur naprawdę dawno tu nie było. W artykułach chyba nigdy, w całym serwisie przebija to tylko seria postów trasza o tym, jak Sun mógł standaryzować .doc. Pomijam już fakt, że autor jest tak zaślepiony nienawiścią do tej jednej firmy, że nie chce mu się nawet sprawdzić powtarzanych informacji (OXML to format całkowicie otwarty, opatentowany ale otwarty). Szczytem głupoty jest stwierdzenie, że fakt, iż Microsoft zmierza do przeniesienia zalet Linuksa na swój system (a taką zaletą jest niewątpliwie szeroka baza wolnego i otwartego oprogramowania) to element jakiejś gry. Jeśli już, to gry biznesowej, i to prowadzonej wyjątkowo czysto - na razie open source więcej z tego powodu zyskało niż straciło. Wystarczy spojrzeć, że wiadomość pojawiła się na otwartej, ogólnodostępnej liście mailingowej. Z kreowanego obrazu MS wynika, że powinniśmy raczej uzyskać przecieki tajnych konszachtów, wliczając w to milionowe łapówki dla developerów Blendera.
Problem polega na tym, że dla wielu użytkowników open source = Linux, i wyobrażają sobie taki doskonały mariaż, w którym małżonkowie są w symbiozie i żyć bez siebie nie mogą. Dla mnie Linux jest elementem open source, który konkuruje m.in. z Windows. Apache konkuruje z IIS, Java z .NET (ok, naciągane - ale łapiecie o co mi chodzi) i nikt nie napisał, że aby używać dobrej, otwartej aplikacji muszę się zaopatrzyć w otwarty system. Jestem pewien, że reakcja byłaby zupełnie inna, gdyby np. ktoś z Solarisa (pierwszy system jaki przyszedł mi na myśl - proszę nie doszukiwać się aluzji) zapytał, jak polepszyć współpracę Blendera z tym systemem. Mam autentyczną nadzieję, że po takiej odpowiedzi Microsoft się nie zniechęci - użytkownicy Blendera mogą tylko na tym zyskać.

zwiń wątek optimizationkit  17 maja 2008 o godz. 0:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +11 [Pokaż komentarz]

“Jeśli już, to gry biznesowej, i to prowadzonej wyjątkowo czysto - na razie open source więcej z tego powodu zyskało niż straciło.”

Nie śledzę szczegółowo poczynań Microsoftu i chyba coś przegapiłem. Mógłbyś podać jakieś szczegóły?

zwiń wątek Thar  17 maja 2008 o godz. 10:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

Większa otwartość w sprawie dokumentacji starych formatów, win32 API, wcześniej błogosławieństwo dla Mono i Moonlight, po drodze było tego więcej ale to jest to, co pierwsze mi przychodzi do głowy. Że Microsoft na tym zyska? Ależ oczywiście, i do tego właśnie zmierzam. Niezależnie od tego, czy powyższe działania przyniosą więcej korzyści “im” czy “nam”, “my” wciąż będziemy coś z tego mieli.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek michuk  17 maja 2008 o godz. 0:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +8 [Pokaż komentarz]

@Thar: autorka jest kobietą. Informacja o tym, że “MS XML” jest nieotwartym standardem jest w cytowanym przez autorkę komentarzu. Tak tylko wyjaśniam fakty.

zwiń wątek Thar  17 maja 2008 o godz. 10:38 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Odnosiłem się do tego zdania:

OOXML jako przykład otwartości? Żarty sobie stroją, czy co?

Jest poza cytatem, więc to chyba prywatna opinia autorki ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek jellonek  17 maja 2008 o godz. 12:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

zgadzam sie w pelnej rozciaglosci z tym, jak i wczesniejszym twoim komentarzem.
calosc artykulu wyglada jak wylewanie zali przez kogos nastawionego anty “z samej zasady”, ale bez zadnych argumentow.
jasne jest ze ms dąży do osiagniecia jak najwiekszych zyskow. jasne jest rowniez ze od zawsze, jesli tylko nadazyla sie mozliwosc - grali “nieczysto moralnie”.
nie oznacza to jednak, ze kazde ich postepowanie trzeba potepiac, “bo to przeciez MS”.

 
zwiń wątek lol  22 maja 2008 o godz. 2:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

“wylewanie żali”,

moim skromnym zdaniem artykuł uświadamia sprzeczność w STRATEGII MS. - co musi odbić się 100-kroć na MS:
a tą sprzecznością jest, jak artykuł przekazuje “pozorna otwartość”. - “Nasze oprogramowanie działa tylko u nas, ale z drugiej strony u nas działa wszystko” - sęk w tym, aby oprogramowanie działało wszędzie, bez względu i na sprzęt i system operacyjny.

 
zwiń wątek lol  22 maja 2008 o godz. 2:57 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

oczywiście niech nikomu nie wydaje się to dziwne
- przenośność softu między systemami powinna być naturalna, zwłaszcza, że są takie możliwości techniczne.

 
 
 
zwiń wątek TheBlackMan  17 maja 2008 o godz. 1:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Thar, tym razem zasadziłeś fason jak łysy kantem grzywy o beton.
.
Nie spodziewałem się po tobie AŻ tak durnej wypowiedzi.
.
Microsoft i “CZYSTA GRA biznesowa” ?? Ależ LOL. To są sprzeczne pojęcia !.
.
Żywię nadzieję, że ta skutki uboczne tej gorączki krwotocznej szybko ci miną. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
TheBlackMan

zwiń wątek Rsh  17 maja 2008 o godz. 1:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

No dobrze, czysta gra czy nie, jaka to różnica? Jeśli w skutek tej gry zyskamy MY, użytkownicy, to czemu nie? Osobiście to bardzo sobie cenię aplikacje działające na wszystkich popularnych systemach operacyjnych i oby takich więcej. Jeśli w przyszłości Windows stanie się lepszą alternatywą dla Linuksa (na razie tak nie jest) to chętnie się przerzucę pod warunkiem, że moje aplikacje będą chodzić pod Windowsem. Stallmanizmu nie uprawiam.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek kocio  17 maja 2008 o godz. 4:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +14 [Pokaż komentarz]

“No dobrze, czysta gra czy nie, jaka to różnica? Jeśli w skutek tej gry zyskamy MY, użytkownicy, to czemu nie?”

A skąd pewność, że zyskamy? Jeśli gra będzie nieczysta, to łacno się może okazać, że wygrywamy na krótszą metę, a na dłuższą dokładamy sobie problemów. Jeśli teraz dostaniesz cukierka, ale w zamian potem musisz za to oddać swoje klocki, to wprawdzie efekt jest dobry, ale będziesz tego żałować.

Oczywiście problem jest złożony i ten artykuł o tym wspomina. Generalnie też uważam, że portowanie FLOSS na różne własnościowe platformy działa w większości na jego korzyść, ale warto przy tym mieć świadomość, że może to zostać wykorzystane w przeciwnym celu.

 
zwiń wątek jellonek  17 maja 2008 o godz. 12:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

przykladem takiego portu przynoszacego korzysci - jest np. kexi, albo i w dalszej perspektywie cale kde4win.
to poprostu sposob na pokazanie uzytkownikom, ze nie chodzi o model biznesowy, o licencje, o “walke ideologiczna” - tu chodzi o jakos aplikacji i ich dostepnosc dla odbiorcy koncowego.

 
zwiń wątek xd  17 maja 2008 o godz. 15:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

> to poprostu sposob na pokazanie uzytkownikom, ze nie
> chodzi o model biznesowy, o licencje, o “walke ideologiczna”
> - tu chodzi o jakos aplikacji i ich dostepnosc dla
> odbiorcy koncowego.

Świetnie, tylko kto miałby ochotę się przesiadać na Linuksa mając całe KDE, Firefoxa, i masę innych świetnych aplikacji na windowsie?

Gdyby dziś nie było żadnego oprogramowania opensource dostępnego dla windows, to ten system znikłby z rynku.
Użytkownicy wywierali by ogromną presję na producentów specjalistycznego softu, aby był dostępny dla Linuksa, bo mają dość windowsa.
A tak podmienią sobie kilka aplikacji, IE na Firefoxa, przez co mają mniej wirusów i ostatecznie mogą na windowsie pracować.
Może i jest badziewny, z jeszcze badziewniejszym notatnikiem, ale KWrite działa, a że czasem trzeba reboot zrobić bo system działa inaczej, to ZU nie przeszkadza. Już ich przyzwyczajono, że komputer może się wieszać.

 
zwiń wątek Thar  17 maja 2008 o godz. 16:44 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +11 [Pokaż komentarz]

@xd
To może inaczej: co deweloperów KDE i Firefoksa obchodzi Linux? Czemu mieliby dbać o użytkowników Linuksa bardziej niż o innych? Zostawiam te pytania do przemyślenia.

 
zwiń wątek i  18 maja 2008 o godz. 13:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

to zależy choćby od zainteresowania użytkowników różnych systemów

 
zwiń wątek Silmethule  19 maja 2008 o godz. 20:12 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

cd: sugerujesz, że ludzie przesiadają się z Windowsa na Linuksa z powodu softu? Jaaaasne. W przypadku serwerów - jeszcze pośrednio tak - łatwiej serwery ogarnąć pod Linuksem bo i soft i gotowe rozwiązania są, ale do tego sam system uniksowy się bardziej nadaje.

Co do ZU - po pierwsze system jest darmowy, po drugie ma pene cechy, które użytkownik może lubić (jak łatwa instalacja oprogramowania, jak praca w konsoli, która w Windows też jest, ale jest na tyle niewygodna, że nikt z tego korzysta, rozwiązanie uprawnień użytkowników…).

I nie chodzi tu o dostępność konkretnego softu. Dla większosci społeczeństwa, które cokolwiek wie o Linuksie programy na ten system to “gorsze zamienniki dla idealnych programów windowsowych”. Osobiście nie przeszedłbym na Windowsa nawet, jeśliby całość światowego WiOO (poza systemami operacyjnymi…) sportowano na ten system. Bo Windows po prostu nie jest dla mnie. Ale z pewnością łatwiej byłoby mi korzystać z Windowsów np. w szkole, gdzie muszę. Wolałbym na Windowsie pisać w Kate niż w Notepadzie.

Oprogramowanie Wolne ma zapewniać użytkownikowi wolność. Dla czego ma nie zapewniać wolności wyboru na jakim systemie chce to oprogramowanie uruchomić?

 
 
zwiń wątek Thar  17 maja 2008 o godz. 10:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Durnej, bo niezgodnej z twoimi poglądami?
Argumenty proszę.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek Fenriz  18 maja 2008 o godz. 2:14 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

Thar, ależ open source = Linux…tak jak i BSD, Solaris etc. Jedno chyba nie podlega wątpliwości, że pomimo ostatnich ruchów, zresztą w dużej mierze wymuszonych przez instytucje europejskie, nadal open source != Ms Windows.

zwiń wątek Thar  18 maja 2008 o godz. 10:55 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

I znów ten podział… Czy to, że Linux jest open source i Apache jest open source oznacza, że Apache’a mam koniecznie stawiać na Linuksie? Albo na innym otwartym systemie? I dlaczego miałoby tak być?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Fenriz  18 maja 2008 o godz. 16:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Obok walorów użytkowych oprogramowania, cenię sobie także swobody które niosą wolne/otwarte licencje(nie, nie chodzi o cenę) i chociażby z tego względu, bardziej naturalną wydaje mi się symbioza GNU/Linux Apache, niźli Microsoft Windows© Apache. Przyznasz chyba że ten pierwszy tandem ma zdecydowaną przewagę w postaci przyjaznej użytkownikowi licencji.

 
zwiń wątek Thar  18 maja 2008 o godz. 19:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

Ty sobie cenisz, ja mam podejście pragmatyczne. Lubię i używam Linuksa, bo podoba mi się model zarządzania oprogramowaniem, przemyślana budowa drzewa katalogów, modułowość. Używam open source, bo mogę sobie taki program przekompilować gdy najdzie mnie ochota, a ponieważ siedzę w kodekach i oprogramowaniu do obróbki audio-video, zwykłe -mtune daje 15% przyrost szybkości. Ale gdy mimo tych zalet, zamknięty program jest zwyczajnie lepszy, to jego będę używał. Zatem nie każdy musi mieć takie podjeście jak ty, a decyzję, czy używać tego co jest bardziej wolne czy tego, co bardziej odpowiada, pozostaw użytkownikom.

 
 
zwiń wątek Holyboy  18 maja 2008 o godz. 14:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +7 [Pokaż komentarz]

“nadal open source != Ms Windows”

a ja uzywam FF, Thunderbirda, OpenOffice, Apache, PHP, Python, Eclipse, Dia, Sweet Home 3d, vnc, mercurial, subversion, mysql, postgresql, wireshark, winscp
pod WinXP od wielu lat i jestem zadowolony, że nie muszę na Linuxie

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek timecage  17 maja 2008 o godz. 8:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +27 [Pokaż komentarz]

Mi się wydaje, że zyskalibyśmy naprawdę, gdyby to wyglądało tak:
Microsoft twierdzi, jak to im nie zależy na dobrym działaniu aplikacji OS na ich platformie. Fajnie. To skoro im tak zależy, to my im pomóżmy, ale w zamian niech nam dadzą coś, na czym nam zależy - poprawę działanie ICH aplikacji na NASZEJ platformie. Tak by było logicznie, prawda?
Problem w tym, że Microsoftowi nie zależy aż tak. Oni twierdzą, że im zależy bo wiedzą dobrze, że tak naprawdę zależy nam. To my się martwimy (w sensie społeczność i developerzy), żeby OS dobrze działało na Windowsach. My również martwimy się, by aplikacji Windowsowe dobrze działały na OS (w sensie np. Linuksa). Krótko mówiąc to NAM zależy na całej linii. Microsoft o tym doskonale wie. Dlatego strategicznie świetnym posunięciem z ich strony jest pokazanie się od wspaniałej strony: pomożemy wam w polepszeniu działania OS na Windows. Rezultat? Oni nic nam nie dają, a mają z tego świetny imydż i naszą pracę na ich korzyść. My zostajemy z niczym.
Ja bardzo za takie cuś dziękuję. Aplikacje OS całkiem nieźle działają na Windows bez pomocy Microsoftu. Z tym potrafimy radzić sobie sami. Niech Microsoft da wreszcie coś od siebie, albo (dosadnie ujmując) niech się odwali.
Tyle ode mnie.

 
zwiń wątek grzempek  17 maja 2008 o godz. 8:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

Nie no, czysta hipokryzja… Gratuluje odwagi autorowi tego listy, który do przedstawicieli FLOSS pisze, że OOXML jest otwarty..Jesli juz na wstępie uzywają takiej argumentacji to bardzo dziękuję..MS chce ugrać jaknajwięcej na społecznosci OpenSource. Nie oszukujmy się, nie zalezy im na pozyskaniu nowych userów z tego wąskiego grona, bo stanowimy jedynie promil..Co istotne dla nich, to to ze jestesmy środowiskiem opinotwórczym. Na szczęscie, ich strategia została już dobrze naświetlona i mało kto bedzie sie bawił w takie gierki. Byłbym bardzo szczęsliwy, gdyby MS zrobiło ukłon w strone OpenSource. No ale jak być pozytywnie nastawionym po tym co zrobili z OOXML. Ten casus obrazuje o co tak naprawde chodzi M$

 
zwiń wątek Piotr  17 maja 2008 o godz. 9:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +14 [Pokaż komentarz]

Po tym wszystkim co zrobił M$ najlepiej byłoby zadziałać jak dealer…skoro ludzie już zaczeli używać blendera, open offica, gimpa to niech nowe wersje się pojawiają tylko na bsd, linux, solaris pod jakimś pozorem;D

zwiń wątek pawellek  17 maja 2008 o godz. 9:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +10 [Pokaż komentarz]

He he to nie jak dealer (wiadomo czego):-).

Takie działanie to czysty marketing. Ale tak powinno być.
Spróbuj pod Windowsem jak to działa - mogą dostać okrojoną wersję. Ale prawdziwy produkt zobaczysz i możesz używać za darmo tylko pod Linuksem. M.in. dlatego że pod Linuksem rozwinie on skrzydła!

zwiń wątek wiktorw  17 maja 2008 o godz. 13:31 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +3 [Pokaż komentarz]

To jest REWELACYJNY pomysł! To trzeba propagować!

Skoro i tak użytkownicy Windows są przyzwyczajeni do wersji trial, ograniczonych czasowo, wersji demo, shareware i innych takich, które co i rusz muszą “odblokowywać” kodami znalezionymi w internecie (lub keygenami), to właśnie! Dać im to co lubią!!!

1. Okrojona wersja demo dla Windows.
2. Wersja pełna (za darmo i z kodem źródłowym) dla wszystkich innych systemów!

“Zniszczyć” MS ich własną bronią. Bezcenne!!!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek skiter  17 maja 2008 o godz. 18:37 #