<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss
version="2.0"
xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
><channel><title>JakiLinux</title> <atom:link href="http://jakilinux.org/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://jakilinux.org</link> <description>GNU/Linux dla każdego: newsy, artykuły, porównania dystrybucji</description> <lastBuildDate>Fri, 11 May 2012 18:16:49 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator> <item><title>Tune2fs &#8211; tuning systemów plików ext2, ext3 i ext4</title><link>http://jakilinux.org/linux/tune2fs-tuning-systemow-plikow-ext2-ext3-i-ext4/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/tune2fs-tuning-systemow-plikow-ext2-ext3-i-ext4/#comments</comments> <pubDate>Thu, 10 May 2012 18:57:26 +0000</pubDate> <dc:creator>norbert_ramzes</dc:creator> <category><![CDATA[Administracja]]></category> <category><![CDATA[Aplikacje]]></category> <category><![CDATA[HOWTO]]></category> <category><![CDATA[Konsola]]></category> <category><![CDATA[Linux]]></category> <category><![CDATA[Teksty]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=212412</guid> <description><![CDATA[<a
href="http://man.cx/tune2fs(8)/pl">tune2fs</a> jest jednym z wielu zaawansowanych i przydatnych narzędzi w <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dystrybucja_Linuksa">dystrybucjach systemu Linux</a>. Pozwala ujarzmić kilkanaście ustawień <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_plik%C3%B3w">systemów plików</a> <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ext2">ext2</a>, <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ext3">ext3</a> i <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ext4">ext4</a>.]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><a
href="http://man.cx/tune2fs(8)/pl" class="extlink">Tune2fs</a> jest jednym z wielu zaawansowanych i przydatnych narzędzi w <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dystrybucja_Linuksa" class="extlink">dystrybucjach systemu Linux</a>. Pozwala ujarzmić kilkanaście ustawień <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_plik%C3%B3w" class="extlink">systemów plików</a> <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ext2" class="extlink">ext2</a>, <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ext3" class="extlink">ext3</a> i <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ext4" class="extlink">ext4</a>.<br
/></p><p
class="img-right"></p><p>Przed pracą musimy wybrać system plików, który chcemy modyfikować/sprawdzać. Można do tego użyć m.in. cfdisk, GParted lub <a
href="http://library.gnome.org/users/gnome-system-monitor/" class="extlink">Monitor Systemu</a>:</p><p><a
href="http://jakilinux.org/reviews/Norbert_Kiszka/tune2fs-tuning-systemow-plikow-ext2ext3ext4/tune2fs_monitor_systemu.jpg"><img
src="http://jakilinux.org/reviews/Norbert_Kiszka/tune2fs-tuning-systemow-plikow-ext2ext3ext4/tune2fs_monitor_systemu_thumb.jpg" alt="wybór systemu plików przy użyciu Monitor Systemu" /></a></p><p>Musimy posiadać zainstalowany tune2fs w systemie. W Debianie będzie to paczka e2fsprogs.</p><p>Polecenie uruchamiane jest z poziomu konsoli &#8211; jeśli nie jesteś z nią zaznajomiony(a), rzuć okiem na <a
href="http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/terminal-dla-poczatkujacego-cz-1/">krótki tutorial</a>.</p><p>Przyjrzyjmy się wybranej partycji (nieco więcej informacji pokazuje <a
href="http://man.cx/dumpe2fs(8)/pl" class="extlink">dumpe2fs</a>):</p><pre>
ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -l /dev/sda8
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)
Filesystem volume name: root
Last mounted on: /
Filesystem UUID: a2e7776b-0f0d-49ba-80fc-ada4d2f2eda2
Filesystem magic number: 0xEF53
Filesystem revision #: 1 (dynamic)
Filesystem features: has_journal ext_attr resize_inode
dir_index filetype needs_recovery extent flex_bg sparse_super
large_file huge_file uninit_bg dir_nlink extra_isize
Filesystem flags: signed_directory_hash
Default mount options: (none)
Filesystem state: clean
Errors behavior: Continue
Filesystem OS type: Linux
Inode count: 983040
Block count: 3931900
Reserved block count: 39319
Free blocks: 3758856
Free inodes: 974645
First block: 0
Block size: 4096
Fragment size: 4096
Reserved GDT blocks: 959
Blocks per group: 32768
Fragments per group: 32768
Inodes per group: 8192
Inode blocks per group: 512
Flex block group size: 16
Filesystem created: Mon Nov 29 15:43:52 2010
Last mount time: Mon Feb 14 17:49:07 2011
Last write time: Sun Mar 6 21:08:14 2011
Mount count: 3
Maximum mount count: 34
Last checked: Mon Jan 24 01:43:50 2011
Check interval: 15552000 (6 months)
Next check after: Sat Jul 23 02:43:50 2011
Lifetime writes: 2364 MB
Reserved blocks uid: 0 (user root)
Reserved blocks gid: 0 (group root)
First inode: 11
Inode size: 256
Required extra isize: 28
Desired extra isize: 28
Journal inode: 8
Default directory hash: half_md4
Directory Hash Seed: 537f84a1-d96e-4c37-a20f-5b176e946e08
Journal backup: inode blocks</pre><p>Wyjaśniając ważniejsze terminy:</p><table
class="arttable"><tbody><tr><td>Filesystem volume name</td><td><a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Volume_(computing)#Volume_label" class="extlink">Etykieta woluminu</a> (nazwa dysku) &#8211; dowolna nazwa ułatwiająca nam identyfikację systemu plików</td></tr><tr><td>Last mounted on</td><td>Ostatni <a
href="http://jakilinux.org/instalacja/podzial-na-partycje/">punkt (katalog) montowania</a></td></tr><tr><td>Filesystem UUID</td><td><a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Universally_unique_identifier" class="extlink">Unikalny identyfikator</a>, generowany jednorazowo podczas tworzenia systemu plików. Jego jedną z zalet, jest możliwość montowania przy jego użyciu &#8211; o czym będzie w dalszej części artykułu</td></tr><tr><td>Filesystem magic number</td><td>Magiczna liczba, mówiąca o rodzaju systemu plików</td></tr><tr><td>Filesystem revision</td><td>Rewizja (podwersja) systemu plików. Większa wartość oznacza nowszą podwersję.</td></tr><tr><td><a
href="http://linuxsoftware.co.nz/wiki/ext4" class="extlink">Filesystem features</a></td><td>Funkcjonalności/flagi. Ważniejsze z nich w kolejności alfabetycznej:</td></tr></tbody></table><ul ><li>dir_index &#8211; włącza indeksowanie plików w katalogach &#8211; przyśpiesza wyszukiwanie w katalogach z dużą ilością plików</li><li>dir_nlink &#8211; flaga która włącza limit ilości <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dowi%C4%85zanie_twarde" class="extlink">twardych dowiązań</a> (dla ext3 domyślnie 32000 a dla ext4 domyślnie 65000 &#8211; według źródeł jądra Linuksa). Ma to znaczenie, gdyż dowiązanie może linkować do nadrzędnego katalogu, co wywołuje zapętlenie.</li><li>extent &#8211; oznacza, że używane są <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Extent" class="extlink">extenty</a> (dostępne od ext4). Extenty to w wolnym tłumaczeniu &#8222;bloki&#8221;, których jest dokładnie jeden na plik, w przeciwieństwie do tradycyjnych <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_plik%C3%B3w#Organizacja_danych" class="extlink">bloków</a> &#8211; zmniejsza to <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fragmentacja_(system_plik%C3%B3w)" class="extlink">fragmentację</a> oraz przyśpiesza operacje, zwłaszcza przy dużych plikach</li><li>ext_attr &#8211; wykorzystywane przy <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Security-Enhanced_Linux" class="extlink">SELinux</a></li><li>filetype &#8211; zapisuje w katalogu <a
href="http://man.cx/stat(1)/pl" class="extlink">typ</a> każdego pliku</li><li><a
href="http://linuxsoftware.co.nz/wiki/ext4" class="extlink">flex_bg</a> &#8211; zaawansowana flaga w ext4, która znacznie zwiększa wydajność systemu plików. Niestety, może zostać włączona tylko podczas formatowania (a nie podczas konwertowania ext3 na ext4) oraz niektóre wersje e4defrag mogą nie działać przy niej.</li><li>has_journal &#8211; posiada <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99gowanie_(informatyka)" class="extlink">dziennik</a></li><li>huge_file &#8211; podobnie jak w &#8222;large_file&#8221;, jednak przy plikach większych niż ext3 jest w stanie obsłużyć</li><li>large_file – flaga ustawiana automatyczna podczas zapisu pliku większego niż 2GB</li><li><a
href="http://www.linuxsymposium.org/archives/OLS/Reprints-2007/OLS2007-Proceedings-V2.pdf" class="extlink">meta_bg</a> &#8211; zaawansowana funkcjonalność powiększająca pojemność systemu plików &#8211; dostępne w ext3 (Linux &gt;= 2.6.0) i ext4</li><li><a
href="http://linuxsoftware.co.nz/wiki/ext4" class="extlink">multi mount protection (MMP)</a> &#8211; uniemożliwia montowanie w więcej niż jednym miejscu (punkcie)</li><li>needs_recovery &#8211; ustawiane zawsze podczas montowania i usuwane podczas odmontowywania. Jeśli filesystem nie jest zamontowany, a posiada tę flagę, oznacza to, że nie był poprawnie zdemontowany, np. w wyniku awarii zasilania</li><li>resize_inode &#8211; pozwala na zmianę rozmiaru systemu plików w trakcie pracy</li><li>sparse_super &#8211; limit ilości kopii zapasowych superbloków &#8211; oszczędza miejsce przy dużych systemach plików. Lepiej nie włączać w starszych dystrybucjach bez obsługi ext4.</li><li>uninit_bg &#8211; oznacza, że nie wszystkie <a
href="http://jkluczewski.republika.pl/utk/utk_041_system_plikow_ext.pdf" class="extlink">grupy bloków</a> są zainicjowane oraz włącza dodatkowe sumy kontrolne. Zwiększa to wydajność, zwłaszcza podczas sprawdzania przy użyciu <a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Fsck" class="extlink">e2fsck</a> (<a
href="http://events.linuxfoundation.org/slides/2010/linuxcon_japan/linuxcon_jp2010_fujita.pdf" class="extlink">parę sekund zamiast paru godzin</a>)</li></ul><p><strong>Default mount options</strong> &#8211; domyślne <a
href="http://man.cx/mount(8)/pl" class="extlink">opcje montowania</a> Filesystem stateStan systemu plików:</p><ul><li>clean &#8211; nie znaleziono problemów</li><li>not clean &#8211; błąd dziennika lub jego brak</li><li>clean with errors oraz not clean with errors &#8211; oznacza, że są błędy (uszkodzenia) systemu plików &#8211; należy jak najszybciej odmontować (jeśli jest zamontowany), a następnie sprawdzić/naprawić za pomocą polecenia <a
href="http://man.cx/fsck(8)/pl" class="extlink">fsck</a></li></ul><p><strong>Errors behavior</strong> &#8211; Ustawienie, które mówi, co powinien zrobić system podczas znalezienia (wystąpienia) błędu:</p><ul><li>continue &#8211; kontynuacja pracy &#8211; używane zwykle dla systemowych partycji, gdyż inne zachowanie w razie błędu może spowodować nieprawidłową pracę <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_operacyjny" class="extlink">systemu</a> &#8211; w takim przypadku należy jak najszybciej zrestartować system, aby podczas startu system plików mógł zostać sprawdzony</li><li>remount-ro &#8211; powoduje przejście w tryb tylko do odczytu &#8211; brak możliwości zapisu uniemożliwia dalsze uszkodzenia, jednak nadal można czytać istniejące pliki</li><li>panic &#8211; wywołuje <a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kernel_panic" class="extlink">panikę jądra</a></li></ul><p><strong>Filesystem OS type</strong> &#8211; typ systemu operacyjnego, który utworzył ten system plików.<br
/> <strong>Inode count</strong> &#8211; ilość <a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Inode" class="extlink">inodów</a> &#8211; po tym można ocenić, ile jest plików i katalogów w danym systemie plików.<br
/> <strong>Block count</strong> &#8211; ilość bloków.<br
/> <strong>Reserved block count</strong> &#8211; ilość zarezerwowanych bloków &#8211; wyjaśnimy to w dalszej części artykułu.<br
/> <strong>Free blocks</strong> &#8211; ilość wolnych bloków.<br
/> <strong>Block size</strong> &#8211; rozmiar bloku (klastra).<br
/> <strong>Reserved GDT blocks</strong> &#8211; zarezerwowane bloki, które umożliwiają zmianę rozmiaru systemu plików w trakcie pracy (bez konieczności odmontowania).<br
/> <strong>Blocks per group</strong> &#8211; ilość bloków na każdą <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_plik%C3%B3w#Organizacja_danych" class="extlink">grupę</a>. Inodes per group &#8211; ilość <a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Inode" class="extlink">inodów</a> na <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_plik%C3%B3w#Organizacja_danych" class="extlink">grupę</a><br
/> <strong>Filesystem created</strong> &#8211; data utworzenia systemu plików.<br
/> <strong>Last mount time</strong> &#8211; data ostatniego montowania.<br
/> <strong>Last write time</strong> &#8211; data ostatniego zapisu.<br
/> <strong>Mount count</strong> &#8211; ilość montowań od ostatniego sprawdzania przez <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fsck" class="extlink">fsck</a>.<br
/> <strong>Maximum mount count</strong> &#8211; maksymalna ilość montowań, po której system powinien sprawdzić system plików (fsck) &#8211; można porównać do przeglądu samochodu po ilości przejechanych kilometrów.<br
/> <strong>Last checked</strong> &#8211; data ostatniego sprawdzania przez fsck.<br
/> <strong>Check interval</strong> &#8211; czas, co jaki system plików zostanie sprawdzony, niezależnie od wymienionego wyżej &#8222;Mount count&#8221; i &#8222;Maximum mount count&#8221;. Next check after &#8211; data następnego sprawdzenia &#8211; na podstawie daty ostatniego oraz &#8222;Check interval&#8221; Lifetime writes(ext4) &#8211; łączna ilość zapisanych danych do danego systemu plików &#8211; przydatne zwłaszcza dla użytkowników dysków SSD, które mają ograniczoną wytrzymałość na zapis do jednego bloku &#8211; można w ten sposób ocenić zużycie i wymienić dysk zanim nastąpi awaria.<br
/> <strong>Reserved blocks uid</strong> &#8211; <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/UID" class="extlink">uid</a> użytkownika(-ów), którym służą zarezerwowane blokiReserved blocks. gid &#8211; <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/GID" class="extlink">id grupy</a>, której służą zarezerwowane bloki.</p><h3>Zmiana zarezerwowanej pojemności</h3><p>Zarezerwowana pojemność to część miejsca na <abbr
title="ang. File System: system plików">FS</abbr> zarezerwowana wyłącznie dla jednego użytkownika, zwykle <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Root" class="extlink">root</a>. Pozwala to na prawidłową pracę systemu nawet przy &#8222;przepełnieniu&#8221;. Zwykle domyślna wartość to 5%. Przy pojemnych systemach plików może to stanowić problem, gdyż 5% z 1TiB to aż 51.2GiB, co może nie być pożądane, np. gdy na osobnej partycji trzymamy pliki multimedialne.</p><p>Gdy chcemy zwiększyć lub zmniejszyć procentową ilość zarezerwowanej powierzchni systemu plików (ilość zarezerwowanych bloków w procentach):</p><pre>ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -m 6 /dev/sda1
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)
Ustawianie procent zarezerwowanych bloków na 6% (943778 bloków)
ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -m 1 /dev/sda1
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)
Ustawianie procent zarezerwowanych bloków na 1% (157296 bloków)</pre><p>Aby całkowicie wyłączyć, wystarczy podać 0 jako parametr.</p><p>W razie potrzeby, można podać ilość zarezerwowanego miejsca w blokach (zwykle jeden blok = 4KiB):</p><pre>ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -r 20000 /dev/sda1
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)
Ustawianie liczby zarezerwowanych bloków na 20000</pre><h3>Profilaktyczne sprawdzanie systemu plików</h3><p><a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fsck" class="extlink">Fsck</a> sprawdza montowane przy starcie systemy plików. Jeśli któryś (lub któreś) nie został(y) prawidłowo odmontowany(e) (np. w wyniku awarii zasilania), to automatycznie podlega(ją) sprawdzeniu. Również można nakazać, aby sprawdzanie było wykonywane mimo wszystko co określoną ilość montować i/lub co pewien czas.</p><p>Sprawdzanie co określoną ilość montowań:</p><pre>ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -c 40 /dev/sda1
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)
Ustawianie maksymalnej liczby montowań na 40</pre><p>Sprawdzanie co określoną ilość czasu (2m oznacza 2 miesiące, przedrostek d oznacza dni, a w tygodnie):</p><pre>ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -i 2m /dev/sda1
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)
Ustawianie odstępu pomiędzy sprawdzeniami na 5184000 sekund</pre><p>Aby wyłączyć, należy podać 0 jako parametr. Jednak nie jest to zalecane, gdyż drobna awaria sprzętowa bądź niezauważony błąd w jądrze systemu może spowodować uszkodzenie danych.</p><h3>Zmiana etykiety systemu plików</h3><p>Etykieta pozwala opisać nam systemy plików, dzięki czemu trudniej się pogubić. Wiele programów pozwala podejrzeć m.in. ustawione etykiety. Najczęściej przeze mnie używane to, wyżej już wymienione cfdisk, &#8222;Monitor Systemu&#8221; oraz GParted.</p><pre>ramzes@rh1:~$ sudo tune2fs -L "porn" /dev/sda1
tune2fs 1.41.12 (17-May-2010)</pre>]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/tune2fs-tuning-systemow-plikow-ext2-ext3-i-ext4/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>4</slash:comments> </item> <item><title>Edukacja w wersji Open – wyzwania dla nowoczesnej szkoły</title><link>http://jakilinux.org/wydarzenia/edukacja-w-wersji-open-wyzwania-dla-nowoczesnej-szkoly/</link> <comments>http://jakilinux.org/wydarzenia/edukacja-w-wersji-open-wyzwania-dla-nowoczesnej-szkoly/#comments</comments> <pubDate>Tue, 03 Apr 2012 13:30:26 +0000</pubDate> <dc:creator>Marcin Karpezo</dc:creator> <category><![CDATA[Wydarzenia]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=220779</guid> <description><![CDATA[20 kwietnia 2012 w Zespole Szkolnym w Cegłowie (woj. mazowieckie) odbędzie się konferencja o tematyce informatycznej: „Edukacja w wersji Open – wyzwania dla nowoczesnej szkoły”. Wychodząc naprzeciw zbliżającej się dużymi krokami cyfryzacji edukacji (projekt „Cyfrowa szkoła”) i wiążących się nią [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>20 kwietnia 2012 w Zespole Szkolnym w Cegłowie (woj. mazowieckie) odbędzie się  konferencja o tematyce informatycznej: „Edukacja w wersji Open – wyzwania dla nowoczesnej szkoły”. Wychodząc naprzeciw zbliżającej się dużymi krokami cyfryzacji edukacji (projekt „Cyfrowa szkoła”) i wiążących się nią problemów finansowych proponujemy cykl prelekcji poświęcony zagadnieniom wolnych i otwartych rozwiązań komputerowych. Podczas konferencji skupimy się na tych, które  z powodzeniem można wykorzystywać w szkole.</p><p><span
id="more-220779"></span></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/wydarzenia/edukacja-w-wersji-open-wyzwania-dla-nowoczesnej-szkoly/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>NewsBlur: Otwarty czytnik RSS z mózgiem</title><link>http://jakilinux.org/aplikacje/newsblur-otwarty-czytnik-rss-z-mozgiem/</link> <comments>http://jakilinux.org/aplikacje/newsblur-otwarty-czytnik-rss-z-mozgiem/#comments</comments> <pubDate>Wed, 21 Mar 2012 03:13:28 +0000</pubDate> <dc:creator>blade-mrn</dc:creator> <category><![CDATA[Aplikacje]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=219607</guid> <description><![CDATA[Google Reader jest niekwestionowanym mistrzem wśród czytników RSS opartych na stronach Web i czytelników Atom. Ale podczas gdy gigant wyszukiwania dostaje dużo punktów karmy na froncie wolności oprogramowania, Google Reader ma status handlowy; oznacza to, że od czasu do czasu [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Google Reader jest niekwestionowanym mistrzem wśród czytników RSS opartych na stronach Web i czytelników Atom. Ale podczas gdy gigant wyszukiwania dostaje dużo punktów karmy  na froncie wolności oprogramowania, Google Reader ma status handlowy; oznacza to, że od czasu do czasu pojawiają się i znikają nowe funkcje. Najnowszą zmianą jest usunięcie funkcjonalności z sieci społecznościowych &#8222;poleć to&#8221;, po tym jak Google Reader został włączony w Google Plus. Otwarty czytnik RSS NewsBlur jest gotowy do gry o Twoją uwagę, dodając nie tylko dzielenie linków, ale również ranking wielu użytkowników i inteligencję.</p><h3>Na Twoje usługi</h3><p><a
href="http://www.newsblur.com/about" class="extlink">NewsBlur</a>, rozwijany od 2010 roku, jest dziełem Samuel&#8217;a Clay. Mimo że cały kod źródłowy jest <a
href="https://github.com/samuelclay/NewsBlur" class="extlink">hostowany</a> na GitHub (i obięty liberalną licencją MIT), Clay otwarcie próbuje wykorzystywać tę usługę jako źródło finansowania poprzez hosting NewsBlur na domenie <a
href="http://www.newsblur.com/" class="extlink">newsblur.com</a>. Możesz zarejestrować się za pomocą konta NewsBlur za darmo, jeśli potrafisz żyć z limitem 64 aktywnych kanałów. Alternatywnie możesz usunąć limit kanałów i płacić za wybrany plan.</p><p>Naturalnie, ukryty sekret w tej formule cenowej jest taki, że im więcej użytkowników korzysta z kont na newsblur.com (darmowych lub płatnych), tym lepsze tworzy statystyki i silnik staje się polecany. Kiedy założysz konto, automatycznie możesz importować swoją istniejącą listę kanałów z innych internetowych usług (włączając Google Reader) używając OAuth lub importować plik <a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/OPML" class="extlink">OPML</a> z innej aplikacji. Szczęśliwie dla nas feed-hoarders, okno dialogowe importera pop up pozwala wybrać 64 ulubione kanały (jeśli korzystasz z darmowego konta) oraz próbuje wybrać 64 najbardziej popularne kanały.</p><p
class="img-right"><a
href="http://img194.imageshack.us/img194/1530/ssnewsblur.jpg" ><img
src="http://img528.imageshack.us/img528/738/ssnewsblurmin.jpg" alt="Interfejs NewsBlur" /></a><br
/> <em>Rys 1. Interfejs NewsBlur</em></p><p>Po załadowaniu i uruchomieniu interfejs NewsBlur jest prosty do rozszyfrowania, jeśli korzystało się już z podobnych usług: po lewej stronie umieszczono pionową kolumnę pokazującą tytuły kanałów i liczbę nieprzeczytanych wiadomości oraz duże okno po prawej stronie zawierające treść zaznaczonego kanału. Możesz przenieść listę nieprzeczytanych tytułów powyżej lub poniżej panelu, gdzie aktualnie czytasz posty i historię.</p><p>Bardziej interesujące jest to, że NewsBlur daje również wybór trzech wyświetleń dla każdego wpisu. Możesz wyświetlić treść kanału w feed-reader (gdzie jest tylko tekst, zdjęcia i inne obiekty osadzone w oknie) lub przełączyć się na zakładkę &#8222;Story&#8221;, która załaduje oryginalną stronę powiązaną z wpisem. To może pomóc przy dużej liczbie kanałów korzystających ze źle sformatowanych zdjęć lub obiektów video oraz przy czytaniu komentarzy dołączonych do danego elementu. W końcu możesz przełączyć się do zakładki &#8222;Orginal&#8221;, która załaduje podstawowy adres URL strony. Żeby było jasne, dwie ostatnie opcje ładują oryginalną treść w oknie &#8222;feed-reader&#8221;, aby pomóc Ci zrozumieć treść i znaleźć dodatkowe linki, opinie lub funkcje witryny.</p><h3>Inteligentne funkcje</h3><p>&#8222;Inteligentne&#8221; funkcje w NewsBlur bazują na analizie rankingu i popularności konkretnego kanału na indywidualnych kontach. Możesz wyświetlić statystyki strony dla każdego kanału klikając na ikonie wykresu w polu tytułu: raport pokaże wtedy trendy ruchu, liczbę subskrybentów oraz posortowaną listę przypisanych do użytkowników słów kluczy. Silnik rekomendacji NewsBlur uczy się poprzez klikanie na kolorowy blok ikon obok ikony wykresu. Pojawia się okno zawierające dwa panele, jeden zawierający listę wszystkich autorów w kanale (zaczerpniętą z RSS lub tagów Atom) i drugi zawierający listę wszystkich kategorii i tagów. Dla każdego z nich możesz kliknąć na ikonę kciuka w górę lub dół, aby oddać swoje uczucia. Możesz to również zrobić dla każdego indywidualnego artykułu, klikając na strzałkę znajdującą się obok tytułu artykułu.</p><p
class="img-left"><a
href="http://img844.imageshack.us/img844/2713/ssnewsblurtrain.jpg" ><img
src="http://img36.imageshack.us/img36/7567/ssnewsblurtrainmin.jpg" alt="Trenowanie NewsBlur" /></a><br
/> <em>Rys 2. Trenowanie NewsBlur</em></p><p>NewsBlur łączy twoje oceny i używa ich, aby w przyszłości przewidzieć, które artykuły Ci się spodobają. Czerwono-żółto-zielony suwak w dolnej części listy kanałów pozwala kontrolować to, co widzisz. Zielony pokazuje artykuły dostosowane do Twoich upodobań, żółty tylko podstawowe, a czerwony absolutnie wszystko, włączając rzeczy, których nienawidzisz. Możesz zdobyć rekomendacje kanałów utworzone przez innych użytkowników klikając na link panelu znajdujący się na górze listy kanałów.</p><p>Oczywiście NewsBlur wspiera również funkcje dzielenia się newsami, możesz ją zainicjować kliknięciem strzałku znajdującej się przy każdym nagłówku, później wysłać e-mailem lub podzielić się na Twitter, Facebook lub innym serwisie. Obecnie lista wspieranych serwisów jest dość mała &#8211; byłoby miło dodać do niej swoje własne, dzięki czemu np. użytkownicy Identi.ca mogliby bawić się razem. Ale kod jest wciąż młody i mimo wszystko jest to open source.</p><h3>Na Twoim serwerze</h3><p>Od kiedy NewsBlur osiągnął stabilny punkt, Clay wydaje się poświęcać większość czasu na tworzenie rozwiązań mobilnych dla użytkowników urządzeń z iOS i Android. Chociaż kod jest dostępny do pobrania,  instrukcja instalacji jest jego słabą stroną.</p><p>NewsBlur jest pisany głównie w Python przy użyciu Django framework. Po stronie klienta wykorzystuje jQuery oraz kilka bibliotek po stronie serwera (takich jak <a
href="http://www.rabbitmq.com/" class="extlink">RabbitMQ</a> i <a
href="http://ask.github.com/celery/" class="extlink">Cellery</a>) do obsługi pobierania i kodowania treści. Konfiguracja bazy danych nie należy do trywialnych, NewsBlur może używać MySQL lub PostgreSQL do zarządzania listą kanałów, listą użytkowników oraz informacjami kont, ale korzysta również z bazy MongoDB do przechowywania treści aktualnej strony, statystyk wykorzystania  i historii. Aplikacja potrzebuje tych informacji w celu śledzenia statystyk oraz analizowania historii i popularności kanałów; bez tego &#8222;inteligencja&#8221; nie będzie tak inteligentna.</p><p>Inną wadą jest fakt, że w NewsBlur zakodowano użycie Amazon S3 jako magazynu. Chociaż ma to sens z punktu widzenia publicznego serwisu, newsblur.com nie stwarza trudności chcącym uruchomić swój własny, prywatny serwer. Ja zdecydowałem, że mimo tego, jak bardzo lubię interface NewsBlur i jego system rankingowy, nie jestem zainteresowany płaceniem za konto S3 z wyłączeniem konta Web, z którego już korzystam. Mam nadzieję, iż przyszłe wersje pozwolą dodawać opcje przechowywania danych &#8211; co najmniej WebDAV, który powinien wystarczyć do skonfigurowania jednego konta. Niemniej jednak przeszedłem przez tak dużą część instalacji, jaką mogłem, aby wczuć się w system.</p><p>NewsBlur korzysta w znaczący sposób z biblioteki Pythona <a
href="http://docs.fabfile.org/en/1.3.2/index.html" class="extlink">Fabric</a> do niskopoziomowej instalacji i konfiguracji. Fabric pobierze i zainstaluje inne zależności  za Ciebie (włączając MongoDB), ale nadal będziesz musiał ręcznie skonfigurować użytkowników i bazę danych MySQL lub PostgreSQL dla NewsBlur.</p><p>Większość konfiguracji w NewsBlur jest już zapisana w plikach <a
href="https://github.com/samuelclay/NewsBlur/blob/master/fabfile.py" class="extlink">fabfile.py</a> i <a
href="https://github.com/samuelclay/NewsBlur/blob/master/local_settings.py.template" class="extlink">local_settings.py</a>.</p><p>Plik fabfile.py ustawia środowisko serwera, łącznie z tym, która maszyna hostuje aplikację Web, bazę danych i prace konserwacyjne (bo mogą to być oddzielne maszyny), chociaż prawdopodobnie nie będzie to konieczne dla osobistej strony. Plik ten zawiera również kilka zakodowanych odniesień do strony newsblur.com, które musisz zmodyfikować, aby wskazywały Twój własny serwer. Prawdopodobnie będzie trzeba również zmodyfikować kilka ścieżek do plików. Plik local_settings.py zawiera certyfikat bazy danych, klucze OAuth i S3 oraz login wraz z e-mailem administratora.</p><p>Po dostosowaniu plików konfiguracyjnych, używa się skryptów Fabric do załadowania aplikacji Web i zadań serwera, można również ustawić według uznania, jak często mają wykonywać się administracyjne skrypty uaktualniające treść kanału, zbierające ranking użytkowników i generujące statystyki. W tym momencie do Twoich użytkowników należy subskrybowanie kanału i ocenianie jego treści w celu zapewnienia Ci przydatnych do pracy danych.</p><p>Ostatecznie, NewsBlur jest prawdopodobnie przesadą dla pojedynczego użytkownika, dla niego mniejsze aplikacje jak TinyTiny RSS stanowią lepszy wybór. Jednak jeśli jesteś zainteresowany uruchomieniem kanału dla wielu użytkowników, NewsBlur to dobre miejsce, aby zacząć. Silnik rankingu i statystyk naprawdę daje mu poziom sztucznej inteligencji, którego inne open sourcowe czytniki kanałów nawet nie odkryły. Istnieje wiele sposobów na dzielenie się interesującą treścią w sieci i aplikacje czytające strony są miłe, ale zdolność uczenia się od ludzi w prawdziwym życiu nawyków czytelniczych jest unikatowa</p><p><em>Tekst jest tłumaczeniem artykułu <a
href="https://www.linux.com/learn/tutorials/514787:newsblur-the-open-source-feed-reader-with-brains" class="extlink">NewsBlur: The Open Source Feed Reader with Brains</a></em></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/aplikacje/newsblur-otwarty-czytnik-rss-z-mozgiem/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Linux dla systemów wbudowanych</title><link>http://jakilinux.org/linux/linux-dla-systemow-wbudowanych/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/linux-dla-systemow-wbudowanych/#comments</comments> <pubDate>Tue, 20 Mar 2012 05:52:46 +0000</pubDate> <dc:creator>Marcin Karpezo</dc:creator> <category><![CDATA[Administracja]]></category> <category><![CDATA[Gentoo]]></category> <category><![CDATA[HOWTO]]></category> <category><![CDATA[Linux]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=220562</guid> <description><![CDATA[Prezentuję dziś nagranie z warsztatów odbywających się w ramach organizowanego przeze mnie warszawskiego cyklu spotkań Linux w Laboratorium Technik Mobilnych BRAMA (LwB). Warsztat ten dotyczy Linuksa dla systemów wbudowanych i poprowadzony został przez Pawła Kraszewskiego. Uwaga: przekierowanie do Wolnej Kultury.]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Prezentuję dziś nagranie z warsztatów odbywających się w ramach organizowanego przeze mnie <a
href="http://lwb.elka.pw.edu.pl" title="Linux w Bramie" class="extlink">warszawskiego cyklu spotkań Linux w Laboratorium Technik Mobilnych BRAMA (LwB)</a>. Warsztat ten dotyczy Linuksa dla systemów wbudowanych i poprowadzony został przez Pawła Kraszewskiego. Uwaga: przekierowanie do Wolnej Kultury.</p><p><span
id="more-220562"></span></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/linux-dla-systemow-wbudowanych/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Mari0, otwartoźródłowy mashup Super Nintendo Mario Bros i Portal Valve</title><link>http://jakilinux.org/aplikacje/mari0-otwartozrodlowy-mashup-super-nintendo-mario-bros-i-portal-valve/</link> <comments>http://jakilinux.org/aplikacje/mari0-otwartozrodlowy-mashup-super-nintendo-mario-bros-i-portal-valve/#comments</comments> <pubDate>Sun, 18 Mar 2012 13:52:52 +0000</pubDate> <dc:creator>Marcin</dc:creator> <category><![CDATA[Aplikacje]]></category> <category><![CDATA[Software]]></category> <category><![CDATA[gra]]></category> <category><![CDATA[gry]]></category> <category><![CDATA[mari0]]></category> <category><![CDATA[mario bros]]></category> <category><![CDATA[nintendo]]></category> <category><![CDATA[portal]]></category> <category><![CDATA[portal valve]]></category> <category><![CDATA[super mario bros]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=220454</guid> <description><![CDATA[Praca, nauka, praca, ciągle tylko jakieś obowiązki; komputer już dla mnie dawno temu przestał być synonimem rozrywki. No właśnie, a co z rozrywką? Przecież komputery znakomicie spisują się jako jej centra. Wie o tym każdy, nie wszyscy jednak o tym [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p
style="text-align: justify;">Praca, nauka, praca, ciągle tylko jakieś obowiązki; komputer już dla mnie dawno temu przestał być synonimem rozrywki. No właśnie, a co z rozrywką? Przecież komputery znakomicie spisują się jako jej centra. Wie o tym każdy, nie wszyscy jednak o tym pamiętają.</p><p
style="text-align: justify;">Z tego powodu pewnego dnia znudzony monotonią zacząłem szukać jakiejś ciekawej gry &#8211; gry dzięki której można by czasem oderwać się od natłoku zajęć. Nie jestem wymagającym graczem, lubię prostotę &#8211; nie potrzebuję skomplikowanych poziomów, czy rozbudowanej fabuły; mam też duży sentyment do starych czasów. Sentyment ten pozostał mi od czasów świetności Commodore 64 i prostych gier, które zapewniały wielogodzinną rozrywkę. Dlatego postanowiłem poszukać klonu Super Mario Bros (tak na marginesie Mario to mój rówieśnik ;]), który byłby dobry. Z naciskiem na słowo dobry, bo w sieci jest wiele klonów Mario (większość ukrywa się pod tajemniczymi dla mnie plikami .exe), również takich opartych o technologię Flash, działających w przeglądarce. Oba rozwiązania nie były dla mnie odpowiednie, nie tylko ze względu na wykorzystane do ich tworzenia technologie &#8211; były po prostu słabe. Dlatego szukałem dalej, aż znalazłem Mari0!</p><p
style="text-align: justify;">Mari0 nie jest typowym klonem kultowej gry (BTW, wiecie, że Super Mario Bros widnieje w Księdze rekordów Guinnessa jako najlepiej sprzedająca się gra wideo?). Program jest mashupem dwóch innych, Super Nintendo Mario Bros i Portal Valve. O ile samego Mario przedstawiać nie trzeba, to Portal nie wszyscy znają, dlatego wspomnę może słówko o tym tytule.</p><p
style="text-align: justify;">Gra opiera się na tworzeniu portali na płaskich powierzchniach, portale te pozwalają na swobodne podróżowanie oraz interakcję pomiędzy dwiema dowolnymi lokalizacjami w przestrzeni trójwymiarowej. Jeśli portale utworzone zostaną na różnych płaszczyznach powstaną wahania grawitacji i geometrii. Dla przykładu: jeśli przechodzi się przez portal na ścianie, który prowadzi do portalu na ziemi, to postać przechodząca zostanie odepchnięta przez grawitację ziemi przed portal na ścianie. To najważniejsze informacje, samej fabuły gry Portal nie będę przedstawiał, może kiedyś, w innym wpisie? ;-)</p><div
id="attachment_220467" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/portal-valve.png"><img
class="size-medium wp-image-220467" title="portal-valve" src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/portal-valve-300x272.png" alt="" width="300" height="272" /></a><p
class="wp-caption-text">Przykład zachowania prędkości wraz z przechodzeniem przez portale. Skacząc w niższy portal, bohater wypada przez wyższy i ląduje na platformie po prawej. Źródło: Wikipedia.</p></div><p
style="text-align: justify;">W Mari0 dostępne są dwa tryby: klasyczny Super Mario Bros i Mario z portalami, więc jeśli nie spodoba się pomysł samych portali, to mamy Mario z klasycznymi poziomami.</p><div
id="attachment_220475" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/mari0-classic.png"><img
class="size-medium wp-image-220475" title="mari0-classic" src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/mari0-classic-300x168.png" alt="" width="300" height="168" /></a><p
class="wp-caption-text">Mari0 z klasycznymi planszami</p></div><div
id="attachment_220476" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/mari0-portal.png"><img
class="size-medium wp-image-220476" title="mari0-portal" src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/mari0-portal-300x168.png" alt="" width="300" height="168" /></a><p
class="wp-caption-text">Mari0 z portalami</p></div><p
style="text-align: justify;">Grę można pobrać ze <a
href="http://stabyourself.net/mari0/" target="_blank" class="extlink">strony domowej</a>. Należy zwrócić uwagę na to, że Mari0 do działania wymaga silnika <a
href="https://love2d.org/" target="_blank" class="extlink">Love 2D</a>, należy go więc zainstalować. Dla Ubuntu jest odpowiednie <a
href="https://launchpad.net/~bartbes/+archive/love-unstable" target="_blank" class="extlink">repozytorium PPA</a>, więc instalacja wygląda następująco:</p><p><code>sudo apt-add-repository ppa:bartbes/love-unstable</code><br
/> <code>sudo apt-get update </code><br
/> <code>sudo apt-get install love-unstable </code><br
/> A później uruchomić grę poleceniem:<br
/> <code>love-unstable /ścieżka/do/mari0_1.0.love</code></p><p
style="text-align: justify;">Jak to zwykle bywa, użytkownicy Archa mają łatwiej i instalują grę oraz jej zależności jednym poleceniem z AUR.</p><p><code>sudo packer -S mari0</code><br
/> Miłej zabawy!</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/aplikacje/mari0-otwartozrodlowy-mashup-super-nintendo-mario-bros-i-portal-valve/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>15</slash:comments> </item> <item><title>Nie za krótkie wprowadzenie do wxMaxima</title><link>http://jakilinux.org/aplikacje/nie-za-krotkie-wprowadzenie-do-wxmaxima/</link> <comments>http://jakilinux.org/aplikacje/nie-za-krotkie-wprowadzenie-do-wxmaxima/#comments</comments> <pubDate>Thu, 15 Mar 2012 16:31:50 +0000</pubDate> <dc:creator>tehora</dc:creator> <category><![CDATA[Aplikacje]]></category> <category><![CDATA[HOWTO]]></category> <category><![CDATA[Nauka]]></category> <category><![CDATA[Software]]></category> <category><![CDATA[cas]]></category> <category><![CDATA[listy]]></category> <category><![CDATA[Maxima]]></category> <category><![CDATA[równania]]></category> <category><![CDATA[wxmaxima]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=220487</guid> <description><![CDATA[Matematyka jest piękna. Układy równań różniczkowych rządzą światem, począwszy od prostego wahadła po znajdowanie równowagi pomiędzy populacją wilków a królików. Epidemia choroby równie grzecznie poddaje się prawom matematyki, jak o dziwo kurs walutowy lub postrzeganie harmonii. Oczywiście, to tylko modele [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Matematyka jest piękna. Układy równań różniczkowych rządzą światem, począwszy od prostego wahadła po znajdowanie równowagi pomiędzy populacją wilków a królików. Epidemia choroby równie grzecznie poddaje się prawom matematyki, jak o dziwo kurs walutowy lub postrzeganie harmonii. Oczywiście, to tylko modele teoretyczne, ale o ile przyjemniej żyje się w świecie, który chociażby twierdzimy, że rozumiemy (;. <span
id="more-220487"></span></p><p>Niestety, radość odkrywania tajemnic niejednokrotnie rozbija się o kartkę papieru i ołówek, który łamie się w najmniej oczekiwanym momencie kolejnego układu równań. Całka liczona po raz pierwszy może być wyzwaniem (o ile nie jest to kolokwium lub egzamin), ale któryś kolejny identyczny problem optymalizacyjny jest zwyczajnie nudny.</p><p>W takich chwilach z pomocą może przyjść program komputerowy typu CAS (<em>computer algebra system</em>) umożliwiający liczenie nie tylko numeryczne (jak zwykły kalkulator), ale również i symboliczne (znane nam ze szkoły &#8211; litera jako reprezentacja liczby). Na rynku dostępne są programy obsługujące tę funkcjonalność (m.in. Mathematica), są jednak drogie (i zamknięte). Istnieje też ich odpowiednik o otwartych źródłach &#8211; Maxima (oraz jej graficzna nakładka wxMaxima), którą postanowiłam przedstawić w tym artykule.</p><h3>Podstawowe informacje</h3><p>Korzenie Maximy sięgają lat 60&#8242; XX wieku. Wtedy w Massachusetts Institute of Technology na zlecenie Departamentu Energii USA opracowano program Macsyma. Zajmujący się od 1982 roku projektem William Schelter uzyskał w 1998 roku od Departamentu Energii zezwolenie na uwolnienie kodu (napisanego w Lispie) na licencji GPL. Źródła można znaleźć na <a
href="http://maxima.sourceforge.net" class="extlink">sourceforge.net</a>. Program można uruchomić za pomocą terminala (wpisujemy maxima i już możemy zacząć liczyć), jak i w edytorze Emacs. Opracowany został również wieloplatformowy interfejs wxMaxima.</p><h3>Instalacja</h3><p>Używam systemu Debian 6 sid, więc mam dosyć aktualną wersję omawianych pakietów. Zauważyłam jednak, że w repo dla stabilnych wydań niekiedy mogą być ich starsze wersje. Jeśli chcesz być jak najbardziej na czasie, prawdopodobnie nie obejdzie się bez kompilacji ze źródła. Tutaj przedstawię najprostszą instalację.</p><p>W terminalu wpisujemy</p><pre>sudo apt-get install maxima</pre><p>co zainstaluje nam silnik programu. Następnie potrzebujemy prostego interfejsu graficznego:</p><pre>sudo apt-get install xmaxima</pre><p>Pakiet jest istotny, ponieważ cześć wyników zwracanych przez aplikację pojawia się w osobnych okienkach &#8211; bez niego otrzymamy jedynie błąd. Dzieje się tak np. przy wykresach fazowych równań różniczkowych (osobiście moja ulubiona funkcjonalność).</p><p>Tutaj można zakończyć proces instalacji, o ile nie przeraża Cię praca w trybie tekstowym lub masz doświadczenie np. z pakietem R. Osobiście polecam jednak zainstalowanie nakładki graficznej &#8211; wersja konsolowa przynajmniej dla mnie nie zachowywała się zgodnie z regułą najmniejszego zaskoczenia (;.</p><pre>sudo apt-get install wxmaxima</pre><p>i zwolennicy klikalnych aplikacji również nie muszą się już bać matematyki.</p><h3>Startujemy!</h3><p>Mod-4 (klawisz windows) i wpisujemy wxmaxima (w GNOME3), ewentualnie w terminalu lub innym starterze wxmaxima. ukazuje się coś takiego:</p><p><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/wxmaxima.png"><img
class="alignnone size-medium wp-image-220491" title="wxmaxima" src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/wxmaxima-300x181.png" alt="Główne okno wxmaxima" width="300" height="181" /></a></p><p>Zupełnie dla zabawy możemy zacząć wpisywać jakieś działania, np. 2*3/4+15; (średnik wyjaśnię za chwilę). Zapytanie zatwierdzamy kombinacją shift+Enter (jeśli komuś strasznie przeszkadza, może zmienić to w Edycja-&gt; Preferencje-&gt; zaznaczenie klawisz Enter wykonuje komórki). Program działa w trybie input- output, co oznacza, że instrukcje (input) i wyniki (output) są numerowane i można się do nich odwoływać za pomocą %i i %o. Warto pamiętać, że wykona się zawartość całej komórki. Ale przecież nie instalowaliśmy pakietu po to, żeby używać go jak prostego kalkulatora. Wpiszmy zatem a+ b/c;. Co otrzymamy? Postać doskonale znaną ze szkoły &#8211; to właśnie siła Maximy. Wszystko może być tutaj symbolem &#8211; nawet liczba!</p><h3>Średniki? $? Komentarze?</h3><p>O ile w wxmaxima program dopisze nam brakujący średnik, konsolowa wersja nakrzyczy na nas. Na końcu linii zawsze musi pojawić się jeden ze znaczników:</p><p>; &#8211; wynik zostanie wyświetlony</p><p>$ &#8211; wynik nie zostanie wyświetlony (ale zostanie wykonany!).</p><p>Oczywiście druga opcja jest użyteczna w przypadku wklejania większych bloków kodu.  Nie zawsze interesuje nas to, co dzieje się pomiędzy kluczowymi momentami rozwiązania. Rozwiązując problem optymalizacyjny chcemy otrzymać wynik końcowy, w mniejszym stopniu będziemy chcieli oglądać postać warunków pierwszego rzędu (pochodna może przecież mieć bardzo nieprzyjemną postać analityczną). Bez zapisu jednak o liczeniu gradientu program nie policzy nam tego, co chcemy.</p><p>Porównajmy tutaj dwa kody:</p><pre>a+ b/c;</pre><p>oraz</p><pre>a+ b/c$
disp("Pokaż się!");</pre><p>W pierwszym wypadku otrzymamy od razu wynik. W drugim gdybyśmy nie wpisali czegoś &#8222;widzialnego&#8221;  (moje disp()), nie zauważylibyśmy nic. Po prawej stronie paska dolnego zobaczylibyśmy tylko &#8222;oczekiwanie na wejście&#8221;.</p><p>Komentarze mogą być zapisane w /* */. Muszą zmieścić się w jednej linii i NIE MOGĄ być ostatnie w komórce.</p><p>Uwaga również na nawiasy: o ile tego nie zmienimy w preferencjach, będą pojawiać się oba jednocześnie.</p><h3>To zależy&#8230; więc załóżmy&#8230;. (;</h3><p>Podczas korzystania z maximy jako prostego kalkulatora nie będzie to prawdopodobnie potrzebne. Załóżmy (; jednak, że zechcesz rozwiązywać, np. zadania z ekonomii lub fizyki. Wtedy nagle może okazać się, iż program nie jest taki mądry jak Ty i nie wie, na jakim przedziale liczb ma operować. Z pomocą przychodzi tutaj instrukcja assume. Maxima jest bardzo wrażliwa na tym punkcie. Jeśli nadal lekceważysz założenia początkowe, proponuję wywołać następujący kod:</p><pre>
kill(all);
load (newton1);
newton (x^2 - a^2, x, a/2, a^2/100);
ev (x^2 - a^2, x = %);
</pre><p>gratulacje, właśnie uruchomiłeś nieskończoną pętlę. Wciśnij stop na pasku narzędzi i popraw kod.</p><pre>
kill(all);
load (newton1);
assume (a &gt; 0);
newton (x^2 - a^2, x, a/2, a^2/100);
''(x^2 - a^2, x = %);
</pre><p>Lepiej prawda? Warto tutaj zaznaczyć, że w obrębie assume można użyć tylko &lt;, &lt;=, &gt; lub &gt;=.</p><p>Niekiedy jednak Maximie nie wystarcza samo określenie przedziałów zmiennej. Potrzebuje wiedzieć, jaki jest jej typ. W takim przypadku przerwie wykonywanie kodu i zapyta nas o to. Jeśli licząc na to, iż program sobie sam policzy, wyszliśmy zrobić sobie herbaty, po powrocie możemy być niemile zaskoczeni. Żeby nie rozmawiać z aplikacją, warto wpisać na początku declare(x_i, b_i&#8230;);</p><p>gdzie</p><p>x_i &#8211; nasze zmienne, które deklarujemy</p><p>b_i &#8211; właściwości przypisywane zmiennym. Podawane PO PRZECINKU PO ZMIENNEJ, której dotyczą. Przykładowe wartości:</p><p>- constant (stała),<br
/> - even (parzysta),<br
/> - odd (nieparzysta),<br
/> - real (rzeczywista),<br
/> - complex (zespolona),<br
/> - integer (całkowita).</p><h3>Totalna zagłada na dobry początek</h3><p>W części dotyczącej założeń na początku kodu pojawiła się instrukcja kill(all); . To wezwanie do masowej destrukcji&#8230; czyści pamięć z niepotrzebnych rzeczy. Istotność tej deklaracji widoczna jest w poniższym przykładzie:</p><pre>
rownanko: 4 = x^2 +x -2;
solve(rownanko,x);
x:rhs(%[2]);
</pre><p>liczymy tutaj proste równanie kwadratowe i następnie za x podstawiamy drugi wynik z listy (wspomniałam, że Maxima jest napisana w Lispie &#8211; lubi tworzyć listy, dlatego nie powinno dziwić, że wyniki również zwracane są w takiej postaci). Kiedy wywołamy kod kilka razy, okaże się, iż program zwraca nam dziwne wyniki- pamięta podstawienie z pierwszego uruchomienia kodu. Z kill(all); umieszczonym na początku wynik jest powtarzalny i prawidłowy.</p><p>Pracując z różnymi kodami, bardziej lub mniej długimi na tyle przyzwyczaiłam się do tej komendy, że obecnie pierwsza moja myśl na hasło Maxima to właśnie &#8222;kill(all);&#8221; (:.</p><h3>Słowo o operatorach</h3><p>Pisząc kod możemy napotkać na 3 rodzaje operatorów przypisania:</p><p>: nadaje wartość zmiennej (a:3; b:4;)</p><p>= deklaruje równanie (eq1: y= ax+b;)</p><p>:= dla funkcji (mojafunkcja(x1,x2):=a*x1*b*x2; )</p><p>Jednak jeśli wywołamy po sobie np. deklarację a i b oraz deklarację mojafunkcja(x1,x2) okaże się, iż w tej ostatniej nadal będzie widoczne a i b (chociaż wcześniej je zadeklarowaliśmy). Maxima nie zawsze przypisuje domyślne wartości, niekiedy musimy ją do tego zmusić. Robimy to za pomocą &#8221;(wyrażenie). Komenda wyglądać będzie wtedy:</p><pre>
mojafunkcja(x1,x2):=''(a*x1*b*x2);
</pre><h3>Usprawiedliwienie lenistwa, czyli ostatni wynik</h3><p>% stanowi wygodny sposób przypisywania zmiennej. Dzięki niemu możemy ominąć deklaracje niektórych nowych zmiennych. To tak, jakbyśmy programowi powiedzieli &#8222;weź wynik z ostatniej linijki&#8221;.</p><pre>
kill(all);
assume(x&gt;0);
declare (a, noninteger);
2=x^a;
solve(%,x); /* wpisanie równania z poprzedniej linii*/
disp("Pokaż mi moje rozwiazanie", %)$
</pre><h3>Listy i wyciąganie potrzebnych danych</h3><p>Często wyniki dostaniemy zwrócone w postaci listy. I jest to wygodne, jeśli na tym chcieliśmy poprzestać. Gorzej, jeśli wynik działania przesyłany jest do kolejnej instrukcji. Listy maximowe mogą zawierać wszystko: liczby, zmienne, funkcje, inne listy. Poszczególne elementy oddzielamy przecinkiem, a odwołujemy się przez nazwa_listy[element]. Najprościej listę zadeklarować za pomocą operatora przypisania &#8222;:&#8221;. Poniżej paskudny, rozdęty i przesadzony kod, który jednak pomaga zrozumieć mechanizm odwoływania się do elementów listy (jeśli interesuje nas odwołanie do lewej/prawej strony równania korzystamy z komendy lhs/rhs)</p><pre>
kill(all)$
funkcja(x):=[const=x^a]$
a:3$
6$
b:[const,%,''funkcja(x)]$
d:[%,"wat?"]$
d[1]$
e:%[3]$
/* prawa strona*/
rhs(%[1])$
disp("To jest prawa strona równania ",%)$
/* lewa strona*/
lhs(e[1])$
disp("To jest lewa strona równania ",%)$
</pre><p>Czyścimy pamięć z niepotrzebnych rzeczy. Deklarujemy funkcję &#8222;funkcja(x)&#8221;. Ustalamy wielkość parametru a. Wklejamy sobie liczbę tylko po to, żeby odwołać się do niej w następnej linijce (omawiany wcześniej %). Nasze b jest listą zawierającą po kolei stałą const, naszą liczbę z linijki wcześniej (6) oraz uzupełnioną o zadeklarowany parametr a funkcję. Lista d składa się z listy b (operator %) i tekstu. Wyciągamy z niej pierwszy element &#8211; czyli listę b. Deklarujemy e &#8211; chcemy wyciągnąć równanie z listy b (które było na 3 jej miejscu) &#8211; używamy 3 miejsca z wyniku z poprzedniej linijki (czy wspominałam, że ten kod jest rozdęty?). Teraz wyciągnięcie jednej lub drugiej strony równania nie wydaje się trudne. Warto zauważyć, iż przy wyciąganiu lewej strony odwołaliśmy się już do zmiennej e &#8211; użycie % odwołałoby nas do wyniku komendy rhs.</p><h3>Świetnie, ale po co to wszystko?</h3><p>Od podstaw trzeba zacząć. Z obserwacji mogę powiedzieć, iż często zlekceważenie dobrego zrozumienia bazowych elementów składni Maximy wywołuje niechęć do jej użycia. Zdaję sobie sprawę, że czytelnik po dobrnięciu do tego punktu może czuć się rozczarowany (dużo programowania, wyjątków i co najgorsze myślenia!) tym bardziej, iż instalując nakładkę graficzną, chcąc nie chcąc, liczymy na klikalność. Owszem, można większość rzeczy prostych w ten sposób rozwiązać. Zamierzając jednak użyć programu do bardziej wyrafinowanych celów, wygodniej samodzielnie napisać kod.</p><p>Na osłodę napiszę, że następny artykuł poświęcę temu, co w Maximie jest najładniejsze. Wykresom. Na zachętę proponuję wywołać następujące kody:</p><pre>
kill(all);
plotdf([(y), (-x + x^3 -y)], [x,y], [x,-1.5,1.5], [y,-1.5,1.5]);
</pre><p><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/rozniczka.png"><img
class="alignnone size-medium wp-image-220502" title="rozniczka" src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/rozniczka-267x300.png" alt="popatrz jaki jestem piękny" width="267" height="300" /></a></p><p>oraz</p><pre>
kill(all);
load(draw);
draw2d(
color=red,implicit(sqrt(1-(abs(x)-1)^2)=y, x, -2,2, y,-3.5,1.5),
color=red,implicit(tan(abs(x)-1)-1.7=y, x, -2,2, y,-3.5,1.5))$
</pre><p><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/serduszko.png"><img
class="alignnone size-medium wp-image-220508" title="serduszko" src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2012/03/serduszko-300x272.png" alt="" width="300" height="272" /></a></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/aplikacje/nie-za-krotkie-wprowadzenie-do-wxmaxima/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>5</slash:comments> </item> <item><title>Skrypty startowe w Slackware</title><link>http://jakilinux.org/linux/slackware/skrypty-startowe-w-slackware/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/slackware/skrypty-startowe-w-slackware/#comments</comments> <pubDate>Wed, 07 Mar 2012 15:03:58 +0000</pubDate> <dc:creator>joachim726</dc:creator> <category><![CDATA[HOWTO]]></category> <category><![CDATA[Slackware]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=219455</guid> <description><![CDATA[Uwaga: Usunięcie/Edycja skryptów startowych może spowodować uszkodzenie systemu! Autor niniejszego poradnika nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody i konsekwencje powstałe w wyniku korzystania z informacji w nim zamieszczonych Co to jest? Skrypty startowe są to (jak wskazuje nazwa) skrypty wykonywane [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga: Usunięcie/Edycja skryptów startowych może spowodować uszkodzenie systemu! Autor niniejszego poradnika nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody i konsekwencje powstałe w wyniku korzystania z informacji w nim zamieszczonych<br
/></p><p
class="img-right"></p><h3>Co to jest?</h3><p>Skrypty startowe są to (jak wskazuje nazwa) skrypty wykonywane podczas uruchamiania systemu. Zazwyczaj uruchamiają one różne usługi systemowe, muszące działać przez cały czas jego działania. Należą do nich np. przykład cron, hal, czy (zwykle na serwerach) apache, sshd, mysqld.</p><p>Dzięki ich umiejętnej konfiguracji można zautomatyzować wiele czynności, które w innym wypadku byłyby wykonywane ręcznie po każdym uruchomieniu systemu, a które sprowadzają się do wydania tego samego zestawu komend, np. Podłączenie się do konkretnej sieci wi-fi.</p><h3>Położenie i opis podstawowych skryptów startowych</h3><p> Skrypty startowe w Slackware umieszczone są w katalogu /etc/rc.d. Podczas przyjmowania przez init&#8217;a rożnych runleveli wykonują się poszczególne skrypty umieszczone w tym katalogu. Podkatalogi o nazwach  rc.*, odpowiadają poszczególnym runlevelom. W samym /etc/rc.d/ umieszczony jest między innymi plik rc.local, do którego można dodawać własne skrypty.</p><h3>Edycja skryptów startowych</h3><p> Do edycji skryptów startowych potrzebne są uprawnienia roota. Dobry pomysł stanowi wykorzystanie pakietu sudo, dzięki któremu nie trzeba podawać hasła root&#8217;a podczas wykonywania większości czynności administracyjnych.</p><p>Do edycji (włącz/wyłącz) podstawowych usług najlepiej jest wykorzystywać pkgtoola (jeśli sudo pkgtool zwraca komunikat o tym, że nie ma takiego polecenia, należy wykonać sudo /usr/sbin/pkgtool). Po uruchomieniu tego narzędzia należy wybrać opcje setup, następnie services i kolejno jakie chcemy mieć usługi uruchamiane wraz ze startem systemu. Alternatywnym sposobem na włączenie/wyłączenie uruchamiania się danego skryptu wraz ze startem systemu jest nadanie/odjęcie mu praw do wykonania (chmod u+x &#8211; nadanie praw do uruchamiania, chmod u-x &#8211; odjęcie praw do uruchamiania; należy wykonać z poziomu roota).</p><p><strong>Nie polecam jednak majstrowania przy nich początkującym, ponieważ, jak już ostrzegłem, grozi to uszkodzeniem systemu.</strong></p><p>Własne skrypty startowe można dodać w bardzo łatwy sposób, grozi to jednak wydłużeniem czasu potrzebnego do uruchomienia systemu (przy zachowaniu zdrowego rozsądku &#8211; jeśli NIE są to skrypty, np. wyłączające system). Pamiętajmy, że skrypty startowe wykonywane są z poziomu roota.</p><p>Aby dodać własny skrypt uruchamiany razem z systemem, należy dodać go do /etc/rc.d/rc.local. Jeśli jest to większy skrypt, warto umieścić w /etc/rc.d/rc.local samą komendę go uruchamiająca (pamiętaj jednak o nadaniu praw do uruchamiania).</p><p>Jeśli skrypt ma być wykonany podczas wyłączania sytemu, umieszcza się go w /etc/rc.d/rc.shutdown. Jest to przydatne, jeśli chcesz mieć pewność, iż dana usługa zostanie poprawnie zamknięta. Dla przykładu, kiedy chcesz, aby podczas startu systemu uruchamiane było odtwarzanie muzyki (a korzystasz z odtwarzacza MOC), wystarczy, że uruchomisz komendę <code>sudo vim /etc/rc.d/rc.local</code> i dodasz linię: <code>su TwojLogin -c "mocp --server &amp;&amp; mocp --play</code>.</p><p>Dlaczego su? Skrypty startowe (jak już wcześniej wspomniałem) są domyślnie wykonywane z poziomu roota, a odtwarzacz skonfigurowany jest zwykle dla zwykłego użytkownika. Analogicznie, chcąc dodać automatyczne ściąganie torrentów (korzystając z rtorrenta), dodajesz do /etc/rc.d/rc.local linię <code>su TwojLogin -c "screen -S rtorrent -md rtorrent"</code>. Podsumowując, aby dodać własny skrypt startowy, dodajesz do /etc/rc.d/rc.local linię: <code>su TwojLogin -c "./SciezkaDoTwojegoSkryptu"</code>. Stanowi to lepszy pomysł niż od razu umieszczenie komend w /etc/rc.d/rc.local, ponieważ łatwiej utrzyma porządek. Z /etc/rc.d/rc.shutdown, możesz postąpić tak samo, dodając skrypty wykonywane podczas wyłączania sytemu.</p><p>Opis usług systemowych, zawartych w skryptach startowych (domyślnie):</p><ul><li>rc.atalk &#8211; Serwis AppleTalk, jeśli nie korzystasz, możesz wyłączyć.</li><li>rc.bind &#8211; Uruchamia serwer nazw (DNS) BIND, możesz wyłączyć, jeśli nie korzystasz.</li><li>rc.cups &#8211; System do drukowania, jeśli nie korzystasz, możesz wyłączyć.</li><li>rc.dnsmasq &#8211; DNS, możesz wyłączyć, jeśli nie korzystasz.</li><li>rc.fuse &#8211; Odpowiada za system plików dla użytkowników, nie wyłączaj.</li><li>rc.hald &#8211; Uruchamia HAL&#8217;a &#8211; demona kontrolującego pracę sprzętu. Nie wyłączać, może spowodować to błędną pracę sprzętu.</li><li>rc.httpd &#8211; Apache &#8211; Serwer http. Jeśli nie stawiasz serwera http na swoim komputerze, możesz go wyłączyć.</li><li>rc.inetd &#8211; Super-daemon inet pochodzi z BSD, nie wyłączaj.</li><li>rc.ip_forward &#8211; Aktywuje przekierowywanie pakietów IP, jeśli nie korzystasz, możesz wyłączyć/</li><li>rc.messagebus &#8211; Szyna wiadomości systemowych. Nie wyłączać.</li><li>rc.mysqld &#8211; Serwer MySQL, jeśli takowego nie masz na swoim komputerze, możesz go wyłączyć.</li><li>rc.ntpd &#8211; Serwer czasu, jeśli nie korzystasz, możesz wyłączyć.</li><li>rc.pcmcia &#8211; Odpowiada, za obsługę PCMCIA&#8217;ci, jeśli nie korzystasz, możesz wyłączyć.</li><li>rc.rpc &#8211; Demon RCP (NFS), możesz wyłączyć.</li><li>rc.samba &#8211; Uruchamia sambę, jeżeli nie korzystasz, możesz wyłączyć.</li><li>rc.saslaughtd &#8211; Odpowiada za autoryzację serwisu SASL, jeśli nie korzystasz, możesz wyłączyć.</li><li>rc.sendmail &#8211; Serwer wysyłania maili. Jeśli nie korzystasz, możesz go wyłączyć.</li><li>rc.snmtp &#8211; Uruchamia daemona do wysyłania maili.</li><li>rc.syslog &#8211; Logowanie. Warto mieć włączone, logi systemowe są czasami przydatne (np. podczas rozwiązywania problemów ze sprzętem).</li><li>rc.sshd &#8211; Demon SSH, jeśli nie stawiasz serwera SSH, wyłącz go, klient nie jest zależny od niego.</li></ul><h3>Naprawa skryptów startowych</h3><p><strong>Uwaga:Poniższe operacje są potencjalnie niebezpieczne i grożą uszkodzeniem systemu operacyjnego!</strong></p><p>Może się zdążyć, że jakaś usługa uruchamiana wraz systemem (np. serwer MySQL) ulegnie uszkodzeniu, uniemożliwiając uruchomienie systemu. Tak naprawdę wystarcza tylko odpowiednio &#8216;unieszkodliwić&#8217; skrypt uruchamiający ten program (aby system się włączył). Musimy się zaopatrzyć w LiveCD (lub LiveDVD) z jakimś systemem operacyjnym umożliwiając edycję danych na dysku twardym. Polecam do tego celu Knoppix&#8217;a, ponieważ jest on lekki i wszystko, co nam oferuje w zupełności wystarcza do naszych celów. Po ściągnięciu (polecam zrobić to przez P2P) i wypaleniu płyty należy zabootowac z niej komputer. Następnie wybrać opcję shell (w wypadku innych dystrybucji Linuksa w inny sposób uzyskać możliwość skorzystania z jakiegoś shell&#8217;a). Kolejnym krokiem jest wydanie komendy su (zalogowanie się jako root), następnie fdisk -l (w wypadku braku tego programu: <code>cat /proc/partitions</code>).</p><p>Rozpoznajemy naszą partycję z folderem / (root), np. po systemie plików i rozmiarze, następnie ją montujemy (<code>mount /dev/NaszaPartycja</code> (np. /dev/sdb1) <code>/mnt/JakisFolder</code> (być może trzeba będzie utworzyć folder (<code>mkdir NazwaFolderu</code>), do którego zamontujemy naszą partycję).</p><p>Po zamontowaniu polecam uruchomić Midnight Commandera (polecenie mc) i przejść do katalogu z naszą partycją root. Teraz trzeba przejść do katalogu /etc, następnie rc.d i tu w zależności od tego, jaka usługa nam się uszkodziła albo wstawić znak hash (#) w rc.local (jeśli padła nam usługa, którą sami dodaliśmy), albo odebrać prawa do wykonywania danemu plikowi (chmod u-x). Pamiętajmy tylko, że jeśli stało się to z jakąś kluczową usługą (np. daemon&#8217;em HAL, odpowiedzialnym za obsługę sprzętu), po uruchomieniu się systemu należy niezwłocznie tę usługę naprawić (np. poprzez reinstalacje programu), następnie przywrócić prawa do wykonywania się temu skryptowi (chmod u+x). W każdym razie, po naprawieniu skryptów należy wyjść z zamontowanego katalogu (najlepiej cd bez żadnych parametrów &#8211; przeniesie nas do katalogu HOME), następnie odmontować partycję (<code>umount /mnt/NaszaPartycja</code>). Teraz możemy wyłączyć komputer i zabootować go ponownie z dysku twardego.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/slackware/skrypty-startowe-w-slackware/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>7</slash:comments> </item> <item><title>Facebook manipuluje siecią. Możemy coś na to poradzić.</title><link>http://jakilinux.org/felietony/facebook-manipuluje-siecia-mozemy-cos-na-to-poradzic/</link> <comments>http://jakilinux.org/felietony/facebook-manipuluje-siecia-mozemy-cos-na-to-poradzic/#comments</comments> <pubDate>Fri, 13 Jan 2012 18:34:44 +0000</pubDate> <dc:creator>drakhan</dc:creator> <category><![CDATA[Felietony]]></category> <category><![CDATA[Internet]]></category> <category><![CDATA[Teksty]]></category><guid
isPermaLink="false">http://osblog.pl/?p=213618</guid> <description><![CDATA[Facebook przeistoczył się z systemu samodzielnego w jawnie utrudniający jego użytkownikom surfowanie po reszcie zakamarków sieci. Liczba dowodów na to, nawet odnośnie stron wspierających technologie Facebooka, jest ogromna. Ostatecznie, serwis utrzymuje swoich użytkowników w przekonaniu, że surfowanie po sieci jest [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Facebook przeistoczył się z systemu samodzielnego w jawnie utrudniający jego użytkownikom surfowanie po reszcie zakamarków sieci. Liczba dowodów na to, nawet odnośnie stron wspierających technologie Facebooka, jest ogromna. Ostatecznie, serwis utrzymuje swoich użytkowników w przekonaniu, że surfowanie po sieci jest niebezpieczne.</p><p></p><p
class="img-right"></p><p>W tym poście mam zamiar nie tylko wskazać stosowane przez Facebooka techniki, ale również zaproponować na nie sposoby.</p><h3>NIE MOŻESZ WPROWADZAĆ SWOJEJ TREŚCI DO FACEBOOKA</h3><p
class="img-left"><a
href="http://osblog.pl/wp-content/uploads/2011/11/Screen-Shot-2011-11-09-at-7.07.42-PM.png"  ><img
class="aligncenter size-full" src="http://osblog.pl/wp-content/uploads/2011/11/Screen-Shot-2011-11-09-at-7.07.42-PM.png" alt="" width="500"  /></a></p><p>To ostrzeżenie pojawiło się na Facebooku dwa tygodnie temu, aby powiadomić blogerów, że dodawanie automatycznie treści do Notatek Facebooka poprzez RSS będzie usunięte wraz z rozpoczęciem dnia 22 listopada. Jako alternatywę zaproponowano całkowite odtworzenie treści Notatek lub ręczne dodawanie aktualizacji statusów odwołujących się do oryginalnego blogu. Zapamiętaj tę drugą opcję – wrócimy do niej później.</p><h3>SERWISY, KTÓRE UDOSTĘPNIAJĄ SWOJĄ ZAWARTOŚĆ W SPOSÓB ZAMKNIĘTY, SĄ UPRZYWILEJOWANE</h3><p>Na ramach CNET, <a
href="http://news.cnet.com/8301-31322_3-57324406-256/how-facebook-is-ruining-sharing/" class="extlink">Molly Wood wytoczyła potężny argument</a> przeciwko rozpowszechnianiu się Facebookowych aplikacji umożliwiających automatyczne publikowanie bieżących wiadomości wyłącznie po jednorazowej zgodzie użytkownika. Mówi o tym:</p><p><em>Teraz aż korci, aby obwiniać znajomych za instalowanie lub używanie tych aplikacji w pierwszej kolejności oraz publikacji jakie robi The Post, który je rozwija i nalega, abyś oglądał je właśnie w ten sposób. Ale nie bądźcie zwiedzeni, wina leży po stronie Facebooka. Te aplikacje oraz ich automatyczne dzielenie się (oraz przechwytywanie) treścią są częścią planu Open Graph.</em></p><p><em>Kiedy Facebook odsłonił <a
href="http://news.cnet.com/8301-1023_3-20110181-93/what-facebook-announced-at-f8-today/" class="extlink">Open Graph</a> na tegorocznej f8 developer conference, stało się jasne, że celem tej inicjatywy jest wyliczanie wszystkiego, co robisz na Facebooku. Wszystkie Twoje publikacje są automatyczne i zarówno Facebook, jak i edytorzy mogą je śledzić, wykorzystać do rozwijania narzędzi personalizujących oraz nakładania na nich jakiejś metryki.</em></p><p>Jak Molly klarownie wyjaśnia, to co Facebook nazywa „bezkonfliktowym” dzieleniem się, w rzeczywistości jest stawianiem ogromnej bariery pomiędzy dzieleniem się linkami do innych stron w sieci. Zwykle linki do strony znajdują się w dolnej części kanału wiadomości użytkownika, konkurując o tę pozycję, kiedy jego algorytm priorytetów jest całkowicie nieprzejrzysty. Tymczasem, uprzywilejowane zostają strony, które naiwnie powierzają całą swoją zawartość Facebookowi, kosztem nie odwiedzania ich w sieci poza nim.</p><h3>Witryny są uznane za niebezpieczne, nawet jeśli Facebook je monitoruje.<br
/></h3><p>Jak można zauważyć poniżej, używam na tej stronie komentarzy Facebooka, aby uczynić ją wygodną dla wielu ludzi do komentowania, oraz aby upewnić się, że w pełni rozumiem decyzje, które dokonują jako dostawca platformy. Czasami dostaję tylko garść komentarzy, ale okazyjnie zauważam bardzo aktywne w nich wątki. Kiedy czytelnik zostawił w zeszłym tygodniu komentarz odnośnie mojego postu na temat Czytelności, dostałem powiadomienie na górze pasku mojej strony na Facebooku. Klikając na nie wyskoczył taki komunikat:</p><p
class="img-left"><a
href="http://osblog.pl/wp-content/uploads/2011/11/facebook-dashes-warning.png"  ><img
class="aligncenter size-full " src="http://osblog.pl/wp-content/uploads/2011/11/facebook-dashes-warning.png" alt="" width="500"  /></a></p><p>Na uwagę zasługuje nie tylko to, że proste witryny internetowe są przedstawiane jako niebezpieczne dla użytkownika. Jest o wiele gorzej:</p><ul><li>Facebook ostrzega swoich użytkowników odnośnie bezpieczeństwa na stronach, które wcieliły funkcje komentarzy Facebooka, czyli nawet witryny wspierające jego technologie mogą być marginalizowane.</li><li>Facebook wyświetla to ostrzeżenie, pomimo iż jego własny system zindeksował daną stronę i zauważył, że wspiera ona ich własny system informacyjny Open Graph.</li></ul><p>Aby zobrazować tę drugą kwestię, przedstawię coś, co stanowi dosyć nerdowskie podejście. Jeśli jesteś na tyle zainteresowany tego techniczną stroną, spójrz na Facebookowy URL z widoku na pluginy przez konsolę dla programistów www. Widok ten nie tylko potwierdza, iż są tam tagi dla Open Graph (oprócz zastępnika dla obrazów, jako że post do którego się odwołujemy ich nie posiada), ale iż Facebook zaindeksował stronę i sprawdził wystarczającą część jej zawartości, aby wiedzieć, że wspiera ona ich system. (Kliknij <a
href="http://dashes.com/anil/images/FB-open-graph-debug.png" class="extlink">tutaj</a>, aby zobaczyć całą stronę.)</p><p
class="img-left"><a
href="http://osblog.pl/wp-content/uploads/2011/11/FB-open-graph-debug-thumb.jpg"  ><img
class="aligncenter size-full" src="http://osblog.pl/wp-content/uploads/2011/11/FB-open-graph-debug-thumb.jpg" alt="" width="500"  /></a></p><h3>JAK ODPOWIEDZIEĆ NA TEN ATAK<br
/></h3><p>Pokazaliśmy, że Facebook promuje zamkniętą treść wewnątrz swojej sieci a nie na witrynach, uniemożliwia użytkownikom wprowadzanie otwartej treści, ostrzega oraz przeszkadza w odwiedzaniu witryn internetowych, nawet jeśli wspierają technologię Facebooka oraz są zarejestrowane w jego centralnej bazie danych.</p><p>Na szczęście, zdecydowana większość użytkowników odwiedza Facebooka za pośrednictwem stosunkowo otwartych przeglądarek internetowych. Dla tych użytkowników istnieje rozwiązanie, które faktycznie może odnieść się do niebezpieczeństw związanych z nawykami internautów, o których wspomina Facebook. I byłoby one dostępne niemal dla wszystkich użytkowników, wyłączając tylko tych, co używają własnych klientów Facebooka na platformę mobilną.</p><p>Jest to sieć usług mających na celu informowanie użytkowników o zagrożeniach w sieci; jedną z najbardziej znanych jest <a
href="http://stopbadware.org/" class="extlink">Stop Badware</a>. Z witryny tej pochodzi taki oto opis:</p><p><em>Niektóre szkodliwe oprogramowanie nie jest szkodliwe w zamyśle, ale nie daje jego użytkownikom kontroli. Weźmy na przykład pasek narzędzi przeglądarki, który umożliwia efektywniejsze robienie zakupów online, ale nie wspomina, że wyśle listę wszystkiego, co kupisz, do firmy-dostawcy tego narzędzia.</em></p><p>Uważam, iż ten opis idealnie oddaje zachowanie Facebooka oraz stanowczo zachęca takich partnerów Stop Badware jak Google (którego system SafeBrowsing jest również używany przez Mozillę i Apple), jak i Microsoft z jego podobnym SmartScreen filtrem, aby ostrzegał użytkowników, kiedy odwiedzają Facebooka. Biorąc pod uwagę, że Facebook konsekwentnie wprowadza w błąd użytkowników o naturze linków, które odwiedzają oraz wprowadzaniu barier do witryn, które mogą być odwiedzone za pośrednictwem zwykłych linków w ich sieci, wydaje się to odpowiednim oraz niezbędnym rozwiązaniem.</p><p>Część mojej motywacji dla polecenia takiego przeciwdziałania stanowi pokazanie, iż nasz przemysł technologiczny sam może się regulować i harmonizować, kiedy pojedyncze firmy działają w sposób, który nie jest najlepszy dla społeczeństwa. Mam szczerą nadzieję, że tak jest.</p><p><em>Źródło: <a
href="http://dashes.com/anil/2011/11/facebook-is-gaslighting-the-web.html" title="Facebook is gaslighting the web. We can fix it. - Anil Dash" class="extlink">Facebook is gaslighting the web. We can fix it. &#8211; Anil Dash</a><br
/> </em></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/felietony/facebook-manipuluje-siecia-mozemy-cos-na-to-poradzic/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>28</slash:comments> </item> <item><title>Linus Torvalds: Patenty na procesy i oprogramowanie nie mają sensu.</title><link>http://jakilinux.org/aplikacje/linus-torvalds-patenty-na-procesy-i-oprogramowanie-nie-maja-sensu/</link> <comments>http://jakilinux.org/aplikacje/linus-torvalds-patenty-na-procesy-i-oprogramowanie-nie-maja-sensu/#comments</comments> <pubDate>Fri, 30 Dec 2011 21:02:59 +0000</pubDate> <dc:creator>blade-mrn</dc:creator> <category><![CDATA[Aplikacje]]></category> <category><![CDATA[Felietony]]></category> <category><![CDATA[Internet]]></category> <category><![CDATA[Polityka]]></category> <category><![CDATA[Wywiady]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=219038</guid> <description><![CDATA[Swapnil: Jaka jest twoja opinia o sporze dotyczącym praw autorskich i patentów? Linus: Myślę, że spory dotyczące prawa autorskiego a zwłaszcza prawa patentowego robią się bardzo szybko naprawdę paskudne. Szczególnie, gdy chodzi o patenty, jak podczas przejęcia przez zwycięzcę wszystkiego [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><strong>Swapnil: </strong>Jaka jest twoja opinia o sporze dotyczącym praw autorskich i patentów?<br
/> <strong>Linus: </strong>Myślę, że spory dotyczące prawa autorskiego a zwłaszcza prawa patentowego robią się bardzo szybko naprawdę paskudne. Szczególnie, gdy chodzi o patenty, jak podczas przejęcia przez zwycięzcę wszystkiego na kompletnie szalonych podstawach- żadne stany pośrednie nie istnieją. Możesz wygrać lub przegrać. To sprawia, że z prawnego punktu widzenia to bardzo przykra sprawa.</p><p>&nbsp;</p><p>W czasach Transmeta złożyłem co najmniej trzy patenty. Dotyczyły one sprzętu, więc jestem z nich zadowolony. Stanowiły ciekawe doświadczenie. Nie twierdzę, że należały do wspaniałych &#8211; mówię, że interesujące było napotkać na szalony język patentowy, który musisz znać i który sprawia, iż musisz mieć prawnika patentowego, bo język ten nie ma sensu. W USA technicznie jest to angielski, ale tak naprawdę angielskim on nie jest. Tak, jakby używać angielskich wyrazów, ale o innym znaczeniu. Istnieje cały zestaw różnych reguł na temat tego, co mieli na myśli podczas tworzenia wniosku patentowego. Tak jak powiedziałem, było to bardzo interesujące doświadczenie i nie jestem z niego niezadowolony. Nie jest to tak straszne jak wiele patentów.</p><p>Myślę, że patenty prawdopodobnie działają w pewnych obszarach lepiej niż w naszym. Patenty na oprogramowanie? Nie. Patenty na procesy? Nie. One po prostu nie mają sensu.</p><p>Dyskusja o naruszeniu praw autorskich też może stać się nieprzyjemna. Zwykle zwycięzca bierze w niej wszystko, nawet jeśli w prawdziwym życiu wiele spraw nie jest czarno-białych, ale w jakimś odcieniu szarości. Ludziom zdarza się wytworzyć podobne rzeczy z tego prostego powodu, że podczas tworzenia pojawiają się pewne sposoby sensowniejsze od innych. Kody mogły nawet być opracowane zupełnie inaczej, a mimo to wyglądają podobnie. Więc nawet w prawie autorskim, będącym dużo, dużo lepszym od patentów, może zrobić się paskudnie.</p><p>SCO było tego najlepszym przykładem. W przypadku, gdy chciano zastosować prawa autorskie, okazało się, że zawierały wiele błędów, przekształcając się w paskudną prawną batalię. Ucierpieli poważnie. Irytujące w całej tej sprawie (z poufnych informacji) było to, że to, o co się procesowali, było całkowicie błędne, a zmarnowali na to 10 lat. To straszne. 10 lat! Nie wiem, jak dużo setek i milionów dolarów wydał IBM i Novell na walkę o zawierające wiele błędów buble; walkę na pozwy nie mającą sensu. Dosłownie nigdy nie mającą sensu. Aż do momentu, w którym się skończyła, ujawniając, że nie są nawet właścicielami praw autorskich, na które się powołują, nieważne, iż te prawa autorskie nie były nawet prawdziwe. Chryste, co za chaos!</p><p>Więc system prawny i zaawansowana technologia nie tworzą dobrej kombinacji. W USA mają ławę przysięgłych, podczas gdy fiński system jest podobny do niemieckiego, w którym są biegli w prawie, a nie ława przysięgłych.</p><h3>Linus Torvalds o sporze Oracle-Google</h3><p><strong>Swapnil:</strong> Jaka jest twoja opinia na temat tej całej sądowej batalii pomiędzy Oracle i Google o Androida?<br
/> <strong>Linus: </strong>Nie wiem dużo na ten temat, ale stanowi to kolejny przykład, że procesy sądowe nie są najlepszym wyjściem. Sprawa wydaje się kompletnie fikcyjna i jest to nieco żenujące. Jednym z argumentów obrony Google był wpis na blogu Jontahana Schwartza, twierdzący, że był bardzo szczęśliwy, iż Google wykorzystywało ich technologię, a następnie fakt, że firma po tym jak została sprzedana kilka lat później, zmienia wszystko i pozywa Google o używanie ich technologii &#8211; takie historie mówią &#8222;Ok, tu dzieje się coś niedobrego&#8221;.</p><p>Tak naprawdę nie znam detali i nie dbam o nie. To jak z Javą, która mnie naprawdę nie obchodzi. To okropny język i okropny VM, więc jest mi wszystko jedno. To ty ciągle o tym szczekasz więc odejdź. Mnie to nie obchodzi.</p><p><em>Tekst jest tłumaczeniem artykułu <a
href="http://www.muktware.com/news/2866" class="extlink">Linus Torvalds: Software and Process Patents Don&#8217;t Make Sense</a></em></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/aplikacje/linus-torvalds-patenty-na-procesy-i-oprogramowanie-nie-maja-sensu/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>15</slash:comments> </item> <item><title>Słowo rednacza na święta cz.2</title><link>http://jakilinux.org/wortal/slowo-rednacza-na-swieta-cz-2/</link> <comments>http://jakilinux.org/wortal/slowo-rednacza-na-swieta-cz-2/#comments</comments> <pubDate>Sat, 24 Dec 2011 15:11:15 +0000</pubDate> <dc:creator>Marcin Karpezo</dc:creator> <category><![CDATA[Wortal]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=219646</guid> <description><![CDATA[Z okazji Świąt Bożego Narodzenia w imieniu całej redakcji życzę Wam spokoju, radości i odpoczynku w rodzinnej atmosferze. Tux Christmas By Overlord59 Święta to również czas kiedy mamy więcej wolnego i możemy poświęcić się rozwijaniu naszego hobby, czyli Linuksowi. Do [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Z okazji Świąt Bożego Narodzenia w imieniu całej redakcji życzę Wam spokoju, radości i odpoczynku w rodzinnej atmosferze.</p><p></p><p
class="img-right"><a
href="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2011/12/images.jpeg"><img
src="http://jakilinux.org/wp-content/uploads/2011/12/images.jpeg" alt="" title="" width="204" height="204" class="alignnone size-full wp-image-219649" /></a><br
/> <em>Tux Christmas By <a
href="http://igloo.crystalxp.net/Overlord59" class="extlink">Overlord59</a></em></p><p>Święta to również czas kiedy mamy więcej wolnego i możemy poświęcić się rozwijaniu naszego hobby, czyli Linuksowi. Do tej pory podobnie jak rok temu, zatem co nowego?</p><p>Rok zaczął się dla nas świetnie, JL zaczęło przyspieszać, wszystko toczyło się dobrze do czasu nieplanowanego wyłączenia naszego serwera (<a
href="http://jakilinux.org/wortal/dzialamy-w-trybie-awaryjnym/">mieliśmy problemy z phishingiem</a>), z którego do tej pory mamy problemy z podniesieniem. Święta to podobno czas cudów, także proszę nie traćcie wiary, bo może i <a
href="http://linuxnews.pl" class="extlink">LinuxNews</a> nareszcie ruszy. (;</p><p>Trochę zmian wprowadziliśmy już teraz &#8211; możemy wspólnie pomachać OSblogowi na pożegnanie &#8211; kilka zobaczycie już wkrótce. Obejmą one przede wszystkim PolishLinux, OSnews i LinuxNews. W związku z zamknięciem OSbloga teksty, które do tej pory pojawiały się na nim trafiły do JL, a JL zwiększa swój zakres tematyczny. Możecie spodziewać się już niedługo tekstów opisujących to, co dzieje się w międzynarodowych społecznościach WiOO.</p><p>Póki co życzymy Wam bardzo smacznej kolacji wigilijnej i wesołych Świąt!<br
/> Redakcja JakiLinux</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/wortal/slowo-rednacza-na-swieta-cz-2/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>6</slash:comments> </item> <item><title>LinuxMint 12 – ewolucja czy rewolucja?</title><link>http://jakilinux.org/linux/linuxmint-12-%e2%80%93-ewolucja-czy-rewolucja/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/linuxmint-12-%e2%80%93-ewolucja-czy-rewolucja/#comments</comments> <pubDate>Tue, 13 Dec 2011 00:24:15 +0000</pubDate> <dc:creator>shymwo</dc:creator> <category><![CDATA[Linux]]></category> <category><![CDATA[Recenzje]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=219158</guid> <description><![CDATA[Niedawno ukazał się Ubuntu w wersji 11.10, kwestią czasu było więc tylko ukazanie się kolejnego, bazującego na tej dystrybucji, Minta w wersji 12 o wdzięcznej jak zawsze nazwie kodowej „Lisa”. Ostatnio jednak można zauważyć, iż poza wspólnym zbiorem pakietów dystrybucje [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno ukazał się Ubuntu w wersji 11.10, kwestią czasu było więc tylko ukazanie się kolejnego, bazującego na tej dystrybucji, Minta w wersji 12 o wdzięcznej jak zawsze nazwie kodowej „Lisa”. Ostatnio jednak można zauważyć, iż poza wspólnym zbiorem pakietów dystrybucje te mają ze sobą coraz mniej wspólnego. Po wprowadzeniu do Ubuntu interfejsu Unity, Linux Mint nadal trzymał się starej wersji Gnome&#8217;a, a teraz zdecydował się (a po części był wręcz zmuszony) na poważne i dość odważne zmiany.<br
/></p><p
class="img-right"><p>Czas więc na krótkie przedstawienie nowego wydania kolejnej dystrybucji. Niestety recenzja znów ukazuje się z lekkim poślizgiem, ale postaram się w przyszłości to poprawić :).</p><h3>Co nowego?</h3><p>Najważniejszą zmianą w nowym Mincie jest z pewnością odejście od Gnome2 (którego zresztą w repozytorium Ubuntu już nie ma) i pojawienie się zamiast niego dwóch nowych środowisk graficznych. Pierwszym z nich jest Gnome 3 wraz z wieloma dodatkami zwanymi Mint Gnome Shell Extensions (MGSE). Drugim natomiast jest MATE – fork starego dobrego Gnome&#8217;a. Szczegółowo je opiszę w kolejnych akapitach tej recenzji.<br
/> Ponadto zmieniono domyślną wyszukiwarkę internetową na Duck Duck Go. Powód? Nowa wyszukiwarka dba o prywatność użytkowników i nie wykorzystuje ich danych do prezentacji wyników wyszukiwania, a co więcej jest Open Source. Dokładniej można <a
href="http://blog.linuxmint.com/?p=1884" class="extlink">tu poczytać</a>.<br
/> Na stronie <a
href="http://www.linuxmint.com/rel_lisa_whatsnew.php" class="extlink">What&#8217;s new?</a> możemy także przeczytać, że ukazały się dwa nowe motywy graficzne Mint-Z i Mint-Z-Dark bazujące na Mint-X oraz Zukitwo (chyba najpopularniejszy obecnie motyw dla GTK3 i Shella) a także nowe tapetki.</p><h3>Gnome 3 i MGSE</h3><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-gnome3.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-gnome3_png_300x300_q85.jpg" alt="Gnome 3 i MGSE" /></a><br
/> <em>Gnome 3 z dolnym panelem i menu oraz lista rozszerzeń</em></p><p>To środowisko graficzne było tu już chyba kilkakrotnie opisywane. Jednakże u Lisy prezentuje się ono dość nietypowo. A to dlatego, iż zostało ono wręcz uzbrojone w całą masę rozszerzeń, w skrócie MGSE. Opiszę je krótko po kolei, ale na początek ogólne wrażenie &#8211; to, co widać na pierwszy rzut oka.</p><ul><li><strong>Górny panel</strong> – godzina i data zostały przesunięte na prawą stronę. Dlaczego to nie wiem, choć jest trochę bardziej podobnie do Gnome2. Z drugiej strony centralna część panelu jest teraz zupełnie pusta i nie za bardzo można ją do czegoś wykorzystać. Można tu także zauważyć zmieniony motyw Shella na Zukitwo. Osobiście uważam, że wygląda to lepiej ze względu na przezroczystość.</li><li><strong>Dolny panel</strong> – coś, co normalnie nie istnieje dla użytkowników Shella :) Wprowadza on funkcjonalność dolnego panelu obecnego w poprzednich wydaniach Minta. Mamy więc menu, które już jednak dość się różni (jak widać na screenie – dość mocno uproszczone), ale jest całkiem wygodne (pozwala szybciej dostać się do aplikacji niż to normalnie ma miejsce). Poza tym przycisk pokazywania pulpitu, lista okien i dynamiczna lista pulpitów. A na końcu przycisk wyświetlania paska powiadomień. Trzeba przyznać, że całkiem wygodnie się z tego panelu korzysta (tak po staremu). Z drugiej strony nie da się nie zauważyć, że powiela on praktycznie wszystkie funkcje samego shella i całkowicie likwiduje konieczność zaglądania do tzw. „Podglądu”. Warto także zauważyć, iż sam panel ma inny kolor niż domyślny panel górny – choć mnie to akurat nie przeszkadza. Bardziej denerwujący jest jednak efekt minimalizacji (a właśnie – pojawiły się przyciski minimalizacji i maksymalizacji). Otóż aplikacje nie minimalizują się do paska, ale do przycisku podglądu. Trochę to nieładnie wygląda.</li><li><strong>Pulpit</strong> – przede wszystkim jest (co nie jest normą w Gnome 3). Raczej można policzyć to za plus, bo w sumie i tak inaczej się pulpitu nie wykorzystuje.</li></ul><p>W zasadzie wyszło na to, że część wspomnianych dodatków i tak już opisałem. A co z resztą?</p><ul><li><strong>Media Player</strong> – gdy uruchomimy Banshee to na górnym panelu obok ikony głośności pojawi się ikona odtwarzacza, po której kliknięciu pojawia się małe okienko pozwalające na szybką i wygodną kontrolę odtwarzacza (podobnie jak to ma miejsce w Ubuntu). Z pewnością wygodna rzecz.</li><li><strong>Smart Overview</strong> – wprowadza alternatywne rozmieszczenie okien w podglądzie (gdybyśmy jednak chcieli z niego skorzystać). Jest ono bardziej podobne do rzeczywistego rozmieszczenia na pulpicie.</li><li><strong>Monitor Status</strong> &#8211; dodaje ikonkę na górnym panelu pozwalającą na wyświetlenie listy monitorów, dopasowanie rozdzielczości i obracanie obrazu.</li><li><strong>Noa11y</strong> – brak ikony ułatwień dostępu.</li><li><strong>User Themes</strong> – czyli motywy Shella :)</li><li><strong>Alt+Tab</strong> – alternatywny układ tego przełącznika, niekoniecznie lepszy, bo dla nieaktywnych pulpitów wyświetla tylko jedno okno niezależnie od tego, ile mamy ich tam uruchomionych.</li><li><strong>Notifications</strong> – dzięki niemu możemy wyświetlać normalnie ikony z paska systemowego (traya).</li><li><strong>Shutdown Menu</strong> – po wybraniu menu w prawym górnym rogu ekranu nie musimy wciskać alta, by wyłączyć komputer.</li></ul><p>Przy pomocy tych wszystkich zmian zespół tworzący Minta chciał z pewnością zadowolić wszystkich użytkowników nowego środowiska. Ale czy w rzeczywistości zadowala ono kogokolwiek? Zwolennikom Shella te rozszerzenia będą tylko przeszkadzać, a przyzwyczajeni do starego interfejsu mogą jednak nadal czuć się odrobinę zagubieni – trzeba bowiem zauważyć, że układ stworzony przez Minta, choć całkiem podobny do domyślnego Gnome&#8217;a 2 jest jednak różny od domyślnego poprzedniego Minta, gdzie zawsze był tylko jeden dolny panel. Patrząc jednak bardziej przychylnym okiem, środowisko stworzone przez deweloperów dystrybucji pozwala przyzwyczaić się do Shella w dłuższym okresie, nie rezygnując tak od razu ze starej funkcjonalności. Umożliwia także większą konfigurowalność przez to, że rozszerzenia można elastycznie włączać i wyłączać, zależnie od tego, co potrzebujemy, przy pomocy narzędzia Gnome Tweak Tool widocznego na zrzucie ekranu.</p><h3>MATE</h3><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-mate.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-mate_png_300x300_q85.jpg" alt="MATE" /></a><br
/> <em>MATE i przeglądarka plików Caja</em></p><p>Drugim środowiskiem graficznym zamieszczonym w najnowszej wersji Minta jest MATE – fork Gnome 2 oparty na GTK2 stworzony przez kilka osób związanych z Arch Linuksem, którym nie spodobało się nagłe zmuszanie użytkowników do porzucenia ulubionego środowiska pracy. Nie będzie chyba przesadą, jeśli wręcz napiszę, że jest to dosłownie stary dobry Gnome ze zmienioną nazwą i zawierający jak na razie kilka uciążliwych bugów. Mamy więc stary panel z apletami i możliwością konfiguracji, menu znane z poprzednich wersji Minta, przeglądarkę plików Caja opartą o starego Nautilusa (brakuje niestety na razie rozszerzeń, chociażby tego do otwierania terminala w dowolnym katalogu) oraz stare centrum ustawień, niestety mocno ograniczone. W zasadzie można poczuć się jak w domu :) A co z błędami? Niestety MATE ma problem z wieloma motywami graficznymi – z domyślnym działa dobrze, ale przy przełączeniu na inny mogą pojawić się problemy, poprawka jest już na szczęście w opracowaniu. Ponadto nie uruchamia się automatycznie żaden aplet bluetooth oraz menedżer aktualizacji w trayu. Warto także wspomnieć, że nie można przetestować tego środowiska z poziomu LiveCD – trzeba niestety wpierw zainstalować system. To oznacza jednocześnie, że w systemie zawarty jest jednocześnie Gnome Fallback, co jest pewnym nieporozumieniem. Mam nadzieję, że w kolejnych wydaniach zostanie to rozwiązane. Tak jednak poza tymi drobnymi utrudnieniami samo MATE działa w moim przekonaniu bardzo szybko i stabilnie. Przy testowaniu nie uświadczyłem żadnych problemów. Po uruchomieniu zajmowało u mnie ~150 MB pamięci (przy czym jak zwykle samo mintMenu zjadało swoje 20 MB), więc nie jest źle. Sądzę, że dla wszystkich fanów Gnome 2 MATE jest warte przetestowania.</p><h3>Inne ciekawostki</h3><p>Przy uruchamianiu systemu aż do ukazania się ekranu logowania możemy zobaczyć&#8230; czarny ekran. Zdziwiło mnie to dosyć mocno, ale co więcej – w nocie informacyjnej wydania przeczytałem, że zabieg jest ten w pełni zamierzony. Uznano, że system uruchamia się tak szybko, iż niepotrzebne jest wyświetlanie jakiegokolwiek motywu plymouth. Pewnie na niektórych konfiguracjach sprzętowych jest to prawdą. Ale czy na wszystkich? Najlepiej sprawdźcie sami i oceńcie :)</p><p
class="img-right"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-lightdm.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-lightdm_png_300x300_q85.jpg" alt="LightDM" /></a><br
/> <em>Ekran logowania LightDM</em></p><p>Ekranem logowania w nowym Mincie został LightDM – podobnie jak ma to miejsce w Ubuntu. Całe szczęście, moim zdaniem, że nie powrócono do GDM 3. Nowy menedżer wyświetlania jest znacznie szybszy, równie ładny (jeśli nie ładniejszy) i udostępnia konto gościa. Niestety sądzę, że twórcy Minta mogli lepiej dobrać kolory górnego panelu.<br
/> Chodzi mi głównie o kolor ikony ułatwień dostępu, który różni się od reszty i o kolor czcionki, która zlewa się nieco z tłem. Biała byłaby chyba nieco bardziej wyrazista. (choć od razu zaznaczam, ja się na estetyce nie znam).<br
/> Instalatorem systemu jest oczywiście Ubiquity. Instalacja jest dzięki temu prosta, wygodna i większość opcji możemy ustawić już przy kopiowaniu plików, co zaoszczędza czas i w moim mniemaniu jest dobrym rozwiązaniem.</p><p
class="img-left"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-install.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/12/04/mint-install_png_300x300_q85.jpg" alt="Instalacja" /></a><br
/> <em>Instalacja systemu</em></p><p>W zbiorze załączonych aplikacji rewolucji nie ma. Mamy aplikacje domyślne dla Gnome i Ubuntu, przeglądarkę Firefox i klienta poczty Thunderbird. Komunikatorem został tu Pidgin, który chyba jednak nadal cieszy się większą sympatią niż Empathy. Niestety po jego uruchomieniu uświadczyłem niemiłej niespodzianki w postaci braku ikony w pasku systemowym. Okazało się, iż była wyłączona w opcjach. Nie wiem, czy było to celowe zamierzenie, ale wiem, że mnie zdenerwowało, bo dłuższą chwilę się zastanawiałem, co się z tą ikoną stało (myślałem, iż to przez Shella). Pakietem biurowym jest oczywiście LibreOffice. Gier domyślnie brak. Odtwarzaczem muzycznym został Banshee, ponadto są aż 3 odtwarzacze filmów: Gnome Mplayer, Totem i VLC. W edycji DVD są oczywiście kodeki, flash itp. Jest GIMP i Synaptic. Nie mogło także zabraknąć narzędzi Minta (do tworzenia kopii zapasowej, menedżera oprogramowania i aktualizacji i kilku innych).</p><h3>Podsumowanie</h3><p>Wydanie 12 „Lisa” dystrybucji Mint jest z pewnością wydaniem interesującym i wartym przetestowania. Czy jest ono wydaniem w pełni dopracowanym i stabilnym – nad tym już można podyskutować. Jedno można powiedzieć na pewno – deweloperzy Minta „słuchają głosu ludu”. Wielu ubolewa nad wycofywaniem Gnome 2 przez dystrybucje – Mint za przykładem Archa serwuje nam MATE. Wielu narzeka na odmienną filozofię Gnome 3 – Mint upodabnia go do starej wersji, przy czym umożliwia łatwe wyłączenie tego. Czy użytkownicy docenią wysiłki Minta? A może przeleje się fala krytyki?</p><h3>Linki</h3><p><a
href="http://www.linuxmint.com/download.php" class="extlink">Pobierz Minta</a><br
/> <a
href="http://linuxmint.com/rel_lisa.php" class="extlink">Release Notes, czyli kilka ważnych informacji</a><br
/> <a
href="http://community.linuxmint.com/tutorial/view/685" class="extlink">Tips and Tricks dla zainteresowanych</a><br
/> <a
href="http://blog.linuxmint.com/?p=1901" class="extlink">Łatka dla obsługi motywów MATE</a></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/linuxmint-12-%e2%80%93-ewolucja-czy-rewolucja/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>22</slash:comments> </item> <item><title>AP na ath9k</title><link>http://jakilinux.org/linux/ap-na-ath9k/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/ap-na-ath9k/#comments</comments> <pubDate>Mon, 28 Nov 2011 15:23:26 +0000</pubDate> <dc:creator>agilob</dc:creator> <category><![CDATA[Administracja]]></category> <category><![CDATA[Debian]]></category> <category><![CDATA[HOWTO]]></category> <category><![CDATA[Linux]]></category> <category><![CDATA[access-point]]></category> <category><![CDATA[hostapd]]></category> <category><![CDATA[hotspot]]></category> <category><![CDATA[madwifi-ng]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=218940</guid> <description><![CDATA[Dzisiaj zrobimy sobie Access Pointa na systemie Debian (lub dowolnym, jaki masz), przy pomocy karty sieciowej z chipsetem ath9k. Wiele osób rezygnuje z tworzenia swojego AP ze względu na głosy w Internecie, głoszące, że na ath9k albo nie da się [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj zrobimy sobie Access Pointa na systemie Debian (lub dowolnym, jaki masz), przy pomocy karty sieciowej z chipsetem ath9k. Wiele osób rezygnuje z tworzenia swojego AP ze względu na głosy w Internecie, głoszące, że na ath9k albo nie da się tego zrobić, albo jest to problematyczne, gdyż narzędzie nie wspiera <em>Master Mode</em>, czyli trybu karty sieciowej, który ustawia ją jako AccessPoint. A jednak się da (o tym na koniec) :&gt;</p><p></p><p
class="img-right"></p><p>Access Point będzie bardzo prosty, z użyciem dnsmasq (opisanego <a
href="http://jakilinux.org/aplikacje/dnsmasq-dhcp-i-dns-dla-malych-i-srednich-sieci-i-nie-tylko/">tutaj</a>) oraz hostapd. Oszczędzi to nam konfiguracji, jednak jakby ktoś chciał się pobawić, zapraszam do artykułu o <a
href="http://jakilinux.org/linux/debian/dhcp-%e2%80%93-serwer-dla-domu-i-dla-firmy/">dhcp-server</a>.</p><p>Problem polega na tym, że jeśli ręcznie przestawimy kartę sieciową w tryb Master, otrzymamy błąd:</p><pre>ifconfig wlan0 down
iwconfig wlan0 mode master
Error for wireless request "Set Mode" (8B06) :
SET failed on device wlan0 ; Invalid argument.</pre><p>przez który stracimy godziny na szukaniu rozwiązania w Google czy czytaniu manuali, które i tak  nie dadzą nam rozwiązania.</p><p>Zaczynamy od instalacji madwifi-ng:</p><pre>svn checkout http://madwifi-project.org/svn/madwifi/trunk madwifi
cd madwifi
make
make install
apt-get update
apt-get install hostapd dnsmasq -y
</pre><p>Teraz system prosi o reboot (ok &#8211; nie prosi, ale go zrób).</p><h3>Konfiguracja hostapd</h3><p>Zaczyna się ją od utworzenia pliku hostapd.conf w katalogu /etc/hostapd/ .<br
/> Pożyczę Wam mój config i podam adres do pełnej <a
href="http://madwifi-project.org/wiki/UserDocs/HostAP" class="extlink">dokumentacji</a>.</p><pre>
#interface - wybierz swoj
interface=wlan0
#sterownik - zostaw
driver=nl80211
#ssid sieci, zmien jak chcesz
ssid=i_can_hear_youre_having_sex
#kanal nadawania
channel=6
# Operation mode (a = IEEE 802.11a, b = IEEE 802.11b, g = IEEE 802.11g,
# Default: IEEE 802.11b hw_mode=g
hw_mode=g
# bit 0 = Open System Authentication
# bit 1 = Shared Key Authentication
auth_algs=1
#rodzaj WPA
wpa=3
#haslo
wpa_passphrase=without-security
#pre-shared key
wpa_key_mgmt=WPA-PSK
wpa_pairwise=TKIP CCMP
#szyfrowanie oparte na AES
rsn_pairwise=CCMP
# Bezuzyteczne zabezpieczenie:
# 0 = accept unless in deny list
# 1 = deny unless in accept list
# 2 = use external RADIUS server (accept/deny lists are searched first)
macaddr_acl=0
# Accept/deny lists are read from separate files (containing list of
# MAC addresses, one per line). Use absolute path name to make sure that the
#adresy MAC kochane i niekochane
#te adresy kochamy
accept_mac_file=/etc/hostapd/hostapd.accept
#a tych nie kochamy
deny_mac_file=/etc/hostapd/hostapd.deny
</pre><h3>Konfiguracja adresów:</h3><p>Access Point miał być prosty, więc nie komplikujemy niczego. Plik konfiguracyjny /etc/dnsmasq.conf wygląda tak:</p><pre>
interface=wlan0 #interface
dhcp-range=192.168.1.2,192.168.1.11 #zasieg adresow przydzielanych przez od,do DHCP</pre><p>Teraz brakuje nam tylko interface, który miałby adres podany w config dnsmaqs, czyli:</p><pre>ifconfig wlan0 192.168.1.1 netmask 255.255.255.0
</pre><p>Następnie należy ustawić przekierowanie ruchu sieciowego z interface AP do Sieci:</p><pre>
iptables -t filter -P FORWARD DROP
iptables -t filter -A FORWARD -s 192.168.1.0/255.255.255.0 -d 0/0 -j ACCEPT
iptables -t filter -A FORWARD -s 0/0 -d 192.168.1.0/255.255.255.0 -j ACCEPT
iptables -t nat -A POSTROUTING -s 192.168.1.0/24 -d 0/0 -j MASQUERADE
echo 1 &gt; /proc/sys/net/ipv4/ip_forward
iptables-save
</pre><p>Później restartujemy dnsmasq:</p><pre>/etc/init.d/dnsmasq restart</pre><p>I uruchamiamy hostapd:</p><pre>hostapd -d /etc/hostapd/hostapd.conf</pre><p>Wynik uruchomienia:</p><pre>
root@Agilob-PC:~# hostapd -d /etc/hostapd/hostapd.conf
Configuration file: /etc/hostapd/hostapd.conf
Opening raw packet socket for ifindex 4199392
BSS count 1, BSSID mask ff:ff:ff:ff:ff:ff (0 bits)
SIOCGIWRANGE: WE(compiled)=22 WE(source)=21 enc_capa=0xf
nl80211: Added 802.11b mode based on 802.11g information
RATE[0] rate=10 flags=0x2
RATE[1] rate=20 flags=0x6
RATE[2] rate=55 flags=0x6
RATE[3] rate=110 flags=0x6
RATE[4] rate=60 flags=0x0
RATE[5] rate=90 flags=0x0
RATE[6] rate=120 flags=0x0
RATE[7] rate=180 flags=0x0
RATE[8] rate=240 flags=0x0
RATE[9] rate=360 flags=0x0
RATE[10] rate=480 flags=0x0
RATE[11] rate=540 flags=0x0
Passive scanning not supported
Mode: IEEE 802.11g Channel: 6 Frequency: 2437 MHz
Flushing old station entries
Deauthenticate all stations
Using interface wlan0 with hwaddr 48:5d:60:34:a8:59 and ssid 'i_can_hear_youre_having_sex'
SSID - hexdump_ascii(len=27):
69 5f 63 61 6e 5f 68 65 61 72 5f 79 6f 75 72 65 i_can_hear_youre
5f 68 61 76 69 6e 67 5f 73 65 78 _having_sex
PSK (ASCII passphrase) - hexdump_ascii(len=16):
77 69 74 68 6f 75 74 2d 73 65 63 75 72 69 74 79 without-security
PSK (from passphrase) - hexdump(len=32): 2b 23 3f b8 63 9d 85 33 f7 5c 45 8f 18 68 9f f8 92 79 95 8c 57 68 77 53 3f b2 55 eb c7 2a 84 8d
WPA: group state machine entering state GTK_INIT (VLAN-ID 0)
GMK - hexdump(len=32): [REMOVED]
GTK - hexdump(len=32): [REMOVED]
WPA: group state machine entering state SETKEYSDONE (VLAN-ID 0)
wlan0: Setup of interface done.
MGMT (TX callback) ACK
</pre><p>Jak widać poniżej, da się ustawić kartę sieciową w tryb Master, wymagany jest do tego jednak hostapd &#8211; ręcznie, nie wiedzieć czemu, nie idzie tego zrobić nawet po patchowaniu kernela oO (przynajmniej mnie się nie udało).</p><pre>
root@Agilob-PC:~# iwconfig wlan0
wlan0 IEEE 802.11bgn Mode:<strong>Master</strong> Frequency:2.437 GHz Tx-Power=20 dBm
Retry long limit:7 RTS thr:off Fragment thr:off
Power Management:on
</pre><h3>Co dalej?</h3><p>Nie wiem, to Ty jesteś tu adminem. Proponuję szpiegowanie swoich użytkowników przy użyciu <a
href="http://jakilinux.org/?s=squid">Squida</a> ;).</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/ap-na-ath9k/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>7</slash:comments> </item> <item><title>Fedora 16 – We know you&#8217;ll love it&#8230;</title><link>http://jakilinux.org/linux/fedora/fedora-16-%e2%80%93-we-know-youll-love-it/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/fedora/fedora-16-%e2%80%93-we-know-youll-love-it/#comments</comments> <pubDate>Mon, 21 Nov 2011 10:46:15 +0000</pubDate> <dc:creator>shymwo</dc:creator> <category><![CDATA[Fedora]]></category> <category><![CDATA[Recenzje]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=219005</guid> <description><![CDATA[Niedawno, bo miesiąc temu, ukazała się nowa wersja dystrybucji Ubuntu z autorskim środowiskiem graficznym Canonicala &#8211; Unity, które to zastąpiło już w poprzednim wydaniu Gnome2. Tymczasem kilka dni temu wprowadzono nową Fedorę 16, która również już w poprzednim wydaniu pozbyła [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno, bo miesiąc temu, ukazała się nowa wersja dystrybucji Ubuntu z autorskim środowiskiem graficznym Canonicala &#8211; Unity, które to zastąpiło już w poprzednim wydaniu Gnome2. Tymczasem kilka dni temu wprowadzono nową Fedorę 16, która również już w poprzednim wydaniu pozbyła się z głównej edycji Gnome2, aczkolwiek na rzecz nowej jej odsłony w wersji 3 z powłoką Gnome Shell.<br
/></p><p
class="img-right"></p><p>Obie dystrybucje wypadły na początek średnio albo nawet słabo ze swoimi środowiskami, obie więc miały dużo do nadrobienia przy wydawaniu nowej wersji. Jak wiemy już z <a
href="http://jakilinux.org/linux/ubuntu/ubuntu-11-10-suma-wyszla-zero/">artykułu</a> <a
href="http://jakilinux.org/author/morfeusz888/">Morfeusz888</a>, w przypadku Ubuntu twórcy poczynili sporo zmian na lepsze, nadal jednak jest tylko „średnio”. A jak w przypadku Fedory?</p><p>Barwna strona domowa dystrybucji oraz hasło ukazujące się przy pobieraniu, umieszczone przeze mnie w tytule, pozwalają mieć nadzieję, że jest lepiej niż w przypadku Ubuntu; wręcz idealnie. W pewnym sensie nie zdziwiłbym się gdyby tak było – w końcu osoby tworzące dystrybucję korzystają z gotowego środowiska przygotowanego przez deweloperów Gnome, a ich zadaniem pozostaje jedynie poskładanie tego wszystkiego razem w sensowny sposób.</p><h3>LiveCD – pierwsze wrażenie</h3><p>Przy pomocy UnetBootin nagrałem obraz płyty na pendrive&#8217;a, zbootowałem i po obejrzeniu prostego motywu plymoutha ogarnęło mnie&#8230; rozczarowanie. Oczywiście moim oczom ukazał się Gnome Shell, aczkolwiek już po krótkim testowaniu byłem w stanie stwierdzić, że jest to czysty Gnome3 pozbawiony jakichkolwiek usprawnień czy też autorskiego motywu graficznego. Zmieniona została jedynie domyślna tapeta, ale to uznałbym tylko za niewiele znaczący szczegół – bo tapetkę to tu akurat łatwo samemu dostosować. Jak się później okazało – są jeszcze niebieskie ikonki Fedory, które co prawda pasują lepiej do całości niż domyślne gnomowe, ale nie zostały domyślnie włączone&#8230; Pewnie niedopatrzenie ze strony twórców, choć takie w stabilnym wydaniu nie powinny się znajdować.</p><p>Sam Gnome Shell wydaje się działać płynnie i stabilnie, nie mam co do niego większych zastrzeżeń. Ostatnio coraz częściej używam go również na moim Debianie i rzeczywiście po przyzwyczajeniu się można z niego całkiem wygodnie korzystać. Na temat Gnoma nie będę się jednak rozpisywał, gdyż to miejsce do tego nie służy – w zamian odsyłam np. do tego artykułu: <a
href="../linux/gnome-3-pierwsze-wrazenia/">GNOME 3 – pierwsze wrażenia</a> (co prawda tu jest już wersja 3.2, aczkolwiek na razie zbyt wiele się nie zmieniło – ja poza większą stabilnością różnic nie dostrzegłem).</p><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/fedora_shell_w_akcji.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/fedora_shell_w_akcji_png_300x300_q85.jpg" alt="Gnome Shell" /></a><br
/> <em>Gnome Shell w akcji</em></p><p>Samo środowisko, jeśli oczywiście nasza karta grafiki wspiera akcelerację 3D, może robić pozytywne wrażenie (jeśli nie mamy szans na akcelerację – nie warto nawet tracić czasu na Fedorę z Gnome3, ale o Fallbacku później). Pojawiają się oczywiście drobne, acz uciążliwe kruczki, które mogą przyprawić o ból głowy – np. podczas wyłączania komputera: kliknij to fajne menu na górze po prawej i przytrzymaj alt, aby przycisk uśpij zamienił się w wyłącz komputer. Ja już wiem, jak to się robi, ale czy każdy, kto odpali Fedorę, domyśli się? A wystarczyłoby, aby dystrybucja dorzuciła do shella rozszerzenie zamieniające menu na normalne, z uśpieniem, hibernacją i wyłączeniem (istnieje takowe). Ale jak widać, był to zbyt duży wysiłek, a może po prostu deweloperzy Fedory sposób z altem uznali za intuicyjny?</p><h3>Instalacja i problemy na wirtualnej maszynie</h3><p
class="img-right"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/instalacja_systemu.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/instalacja_systemu_png_300x300_q85.jpg" alt="Instalacja" /></a><br
/> <em>Instalacja Fedory</em></p><p>Aby lepiej przetestować system, postanowiłem zainstalować go na wirtualnej maszynie VirtualBox. Jako, że pierwszy raz instalowałem tę dystrybucję, zdziwił mnie nieco proces instalacji podzielony na dwie części – najpierw wybieramy tylko układ klawiatury, hasło roota i ustawiamy partycjonowanie. Dopiero po tym etapie instalacji można ustawić inne szczegóły oraz konto zwykłego usera (trochę jak w WinXP). Niestety, nigdzie nie pojawiła się możliwość wyboru języka dla systemu – zainstalował się on po prostu po angielsku. Nie ukrywam, że po styczności z Ubuntu i Debianem był to dla mnie spory zawód. Na szczęście w ustawieniach systemu można szybko zmienić język usera na polski, a następnie skopiować ustawienie na cały system, czyli np. gdm (to ostatnie, nie wiedzieć czemu, zadziałało dopiero po którymś reboocie).</p><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/tworzenie_usera.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/tworzenie_usera_png_300x300_q85.jpg" alt="Tworzenie usera" /></a><br
/> <em>Tworzenie użytkownika</em></p><p>No dobrze, wróćmy do problemów. Otóż okazało się, że nie mam akceleracji, a więc wystartował mi Fallback (w sumie fajnie go było przetestować, ale o tym jeszcze później, żeby nie mieszać). Po chwili przypomniałem sobie, że nie mam również zainstalowanych tzw. „Guest Additions”. Zainstalowałem, zrestartowałem i&#8230; nadal miałem &#8222;Tryb zastępczy&#8221;. Chociaż wszystko działało: przede wszystkim akceleracja, ale również integracja myszy, zmiana rozdzielczości a nawet polecenie <code>gnome-shell --replace</code>, chociaż było to trochę niewygodne. Po krótkich zabawach z systemem natrafiłem na narzędzie naprawiania problemów z SELinux. Otóż SELinux to w skrócie zestaw narzędzi i modyfikacji jądra zwiększających bezpieczeństwo, domyślnie włączony w Fedorze – niestety to właśnie on powodował problemy.</p><p>Za zwiększanie bezpieczeństwa Fedorze należy się oczywiście duży plus, ale na jeszcze większy plus zasługuje dołączenie wspomnianego narzędzia, które w moim przypadku idealnie pomogło mi w rozwiązaniu problemu z niedziałającym shellem – program ten podał mi praktycznie gotowe polecenia, które musiałem tylko odpalić jako root, aby rozwiązać problem. Po reboocie mogłem cieszyć się Shellem oraz odświeżonym GDM&#8217;em. :)</p><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/selinux.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/selinux_png_300x300_q85.jpg" alt="SELinux" /></a><br
/> <em>Rozwiązywanie problemów z SELinux</em></p><p>Odrobina niesmaku jednak pozostała, bo czy faktycznie dla zwykłego użytkownika tak wysoki, że aż powodujący problemy, poziom bezpieczeństwa jest konieczny?</p><h3>Trochę więcej o konfiguracji shella</h3><p>Jak już wspomniałem, shell w Fedorze jest domyślnie goły&#8230; niewiele różni się chyba od ręcznie skompilowanego. Deweloperzy dystrybucji nie pokusili się zbytnio o lifting środowiska, nawet estetyczny. A jak wiemy, w domyślnych ustawieniach systemu Gnome3 również niewiele zdziałamy.</p><p>Na szczęście, i tu należy się plus &#8211; w akcesoriach aplikacji znalazłem „Zaawansowane ustawienia”, czyli po prostu Gnome Tweak Tool. Tu możemy w paru klikach zmienić czcionkę, ikonki, włączyć rozszerzenia oraz pulpit Nautilusa (którego domyślnie również brak, jak w czystym Gnomie, co czyni pulpit, moim zdaniem, bezużytecznym). Niestety, jak już wspomniałem, rozszerzeń żadnych zainstalowanych domyślnie nie ma, nawet tego potrzebnego do zmiany motywu shella (domyślny może nie jest aż taki zły, ale swoją czernią przypomina mi jeszcze bardziej KDE 4.0).</p><h3>System wie lepiej, co dla Ciebie najlepsze</h3><p>Nowy GDM wygląda nawet fajnie. Mniej fajny natomiast jest brak możliwości wyboru środowiska – Shell czy Fallback (taki tryb zastępczy). Ja mogłem wypróbować Fallbacka tylko z powodów, o których pisałem wcześniej. Oczywiście wiem, że tak też mogę go odpalić „sposobem”, ale chyba nie o to chodzi.</p><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/gdm3_1.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/gdm3_1_png_300x300_q85.jpg" alt="GDM 3" /></a><br
/> <em>GDM 3 &#8230;</em></p><p
align="center"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/gdm3_2.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/gdm3_2_png_300x300_q85.jpg" alt="Nowy GDM3" /></a><br
/> <em>i jego nowe oblicze</em></p><p>Moim zdaniem – Fallback to po prostu Gnome2 przeportowany na GTK3. Przy czym deweloperzy Gnome najchętniej wcale nie umieszczaliby go w nowym środowisku – zrobili to tylko po to, żeby nie zostawić na lodzie osób tymczasowo pozbawionych akceleracji. Poza tym jednak poczynione zostały odpowiednie kroki mające na celu zniechęcenie każdego do tego trybu – przede wszystkim brak możliwości normalnego zalogowania na ten tryb przez GDM oraz zablokowanie paneli – można je edytować jedynie przez kliknięcie prawym przyciskiem myszy przy wciśniętym klawiszu alt (co jednak nie zawsze skutkuje – za pierwszym razem u mnie działało, ale potem z nieznanych powodów już nie). I gdzie tu wolność, tak przecież charakterystyczna dla Linuksa&#8230;</p><h3>Aktualizacja i instalacja aplikacji</h3><p
class="img-left"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/aktualizacja.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/aktualizacja_png_300x300_q85.jpg" alt="Aktualizacja" /></a><br
/> <em>Aktualizacja systemu w Fedorze</em></p><p>Narzędzia przeznaczone do tych celów są proste, acz użyteczne. Co do aktualizacji nie mam w ogóle żadnych zastrzeżeń – no może poza tym, że trwają dość długo (nie wiem, czy to yum jest tak wolny, czy to po prostu wina maszyny wirtualnej).</p><p>Menedżer oprogramowania również działa całkiem nieźle. Aplikacje posortowano w sensowne kategorie, umieszczono wyszukiwarkę i wygodną listę. Dość mocno razi jedynie brak ikonek, co utrudnia szybką identyfikację aplikacji. Niektórym może też ewentualnie przeszkadzać brak listy najciekawszych i najczęściej pobieranych pakietów.</p><p
class="img-right"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/menedżer_aplikacji.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/mened%C5%BCer_aplikacji_png_300x300_q85.jpg" alt="Menedżer oprogramowania" /></a><br
/> <em>Menedżer oprogramowania</em></p><p>Porównując znowu z Ubuntu – mogłoby być jednak lepiej. Menedżer oprogramowania od Canonicala wydaje się być znacznie bardziej przyjazny dla zwykłych użytkowników. Ci bardziej zaawansowani również nie znajdą w Fedorze dla siebie niczego graficznego. Chociaż z Ubuntu także podobno usunięto ostatnio mojego ulubionego Synaptica.</p><h3>Pozostałe ciekawostki</h3><p>Jeśli chodzi o ustawienia systemu – nie warto się rozpisywać, gdyż musiałbym powielać to, co zostało zawarte już w recenzji o Ubuntu. Ustawienia systemu są tu prawie identycznie – wszak przecież Unity zapożycza je z Gnome3.</p><p
class="img-left"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/brak_kodeków.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/brak_kodek%C3%B3w_png_300x300_q85.jpg" alt="Brak kodeków" /></a><br
/> <em>Informacja o braku kodeków</em></p><p>Zbiór zainstalowanych aplikacji jest domyślny dla tego środowiska. Brakuje niestety jakiegokolwiek pakietu biurowego. Umieszczono za to Rhythmbox i Totem, jednakże ani muzyki sobie tak od razu nie posłuchamy, ani filmu nie obejrzymy z powodu braku zainstalowanych kodeków. Jeśli chodzi o gry, to znajdziemy Sapera, jakieś karty i coś jeszcze&#8230; czyli w sumie optymalny wybór. Jeśli ktoś chce, zawsze może sobie coś innego doinstalować.</p><p>Dość mocno zdziwiła mnie jedna rzecz – podział aplikacji na „białe” i „czarne” i to dosłownie, bo właśnie o wygląd mi chodzi. Większość programów m.in. Nautilus, Gedit, Firefox odpala się z domyślnym, biało-szarym motywem. Jednakże niektóre, np. Totem i EoG mają okna koloru czarnego. Nie wiem, czy jest to celowy zabieg, czy błąd, ale ja znacznie bardziej wolę podejście do jednakowego wyglądu wszystkich programów.</p><p
class="img-right"><a
href="http://wstaw.org/m/2011/11/16/dwa_kolory.png" ><img
src="http://wstaw.org/m/2011/11/16/dwa_kolory_png_300x300_q85.jpg" alt="Dwa kolory" /></a> <br
/> <em>Różne kolory okien?</em></p><p>Prawie zapomniałem dodać, że domyślnie dołączono jeszcze firewall Red Hata. Jest on z pewnością bardziej konfigurowalny od Gufw zamieszczonego w Ubuntu, co można by uznać za plus, ale patrząc znowu z perspektywy zwykłego użytkownika&#8230; Cóż, statystyczni ludzie wolą raczej prostotę :).</p><h3>Podsumowanie</h3><p>Fedora 16 to moje pierwsze zetknięcie z tą dystrybucją. Edycja ze środowiskiem Gnome3 jest obecnie oznaczana jako główna, dlatego od niej należałoby oczekiwać jak najwięcej. Po zapewnieniach typu „Wiemy, że ją pokochasz” spodziewałem się naprawdę czegoś więcej.</p><p>Pierwsze wrażenie, które przecież jest najważniejsze &#8211; nie dość, że nie pokochałem tej dystrybucji, to wręcz się do niej zraziłem. I nie chodzi nawet o takie pierdoły jak brak kodeków, gdyż w Ubuntu też ich chyba nie ma, ale o to, że deweloperzy poszli na łatwiznę w przypadku interfejsu użytkownika (a dla usera właśnie to chyba jest najważniejsze) i nie włożyli nawet odrobiny wysiłku w dostosowanie Gnome Shella, który, jak już pisałem, może być naprawdę przyjemny w użytkowaniu.</p><p>Oczywiście nie wątpię, że po odpowiednim skonfigurowaniu, które być może i nie trwa nawet tak długo, można otrzymać przyjemny w użyciu system. Ale po co mi to, skoro mam już skonfigurowanego Debiana. Podejrzewam, że inni nowi użytkownicy, szczególnie ci z Windowsa, również nie będą chcieli męczyć się z drobnostkami, ale pobawią się systemem i zrezygnują.</p><p>Reasumując, mogę stwierdzić, że nowa odsłona Fedory została w zasadzie stworzona tylko dla stałych jej miłośników i użytkowników, ewentualnie faktycznie służy za poligon doświadczalny Red Hata. Nie dziwię się więc, że przegrywa ona z Ubuntu, m.in. w rankingu na DistroWatch. A szkoda, bo przy odrobinie zaangażowania z pewnością da się stworzyć system &#8216;user friendly out of the box&#8217;. I mam nadzieję, że udowodni to wkrótce chociażby Linux Mint 12 :).</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/fedora/fedora-16-%e2%80%93-we-know-youll-love-it/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>30</slash:comments> </item> <item><title>Magiczny Remix Magei 1</title><link>http://jakilinux.org/linux/magiczny-remix-magei-1/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/magiczny-remix-magei-1/#comments</comments> <pubDate>Wed, 09 Nov 2011 19:36:50 +0000</pubDate> <dc:creator>jantar</dc:creator> <category><![CDATA[Linux]]></category> <category><![CDATA[LiveCD]]></category> <category><![CDATA[Mandriva]]></category> <category><![CDATA[Recenzje]]></category><guid
isPermaLink="false">http://jakilinux.org/?p=218898</guid> <description><![CDATA[23 października ukazał się Magiczny Remix, będący pierwszym polskim remiksem Magei. A czym jest Mageia? Prawdopodobnie niewielu czytelników słyszało o tej dystrybucji Linuksa. Tym bardziej zaskakujące może wydawać się włączenie Magei w poczet dziesięciu głównych dystrybucji Linuksa przez serwis DistroWatch.com [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>23 października ukazał się Magiczny Remix, będący pierwszym polskim remiksem Magei. A czym jest Mageia? Prawdopodobnie niewielu czytelników słyszało o tej dystrybucji Linuksa. Tym bardziej zaskakujące może wydawać się włączenie Magei w <a
href="http://distrowatch.com/dwres.php?resource=major"title="Dziesięć głównych dystrybucji Linuksa"  target="_blank" class="extlink">poczet dziesięciu głównych dystrybucji Linuksa</a> przez serwis DistroWatch.com i zdecydowane trzymanie się w pierwszej dwudziestce najpopularniejszych dystrybucji na <a
href="http://www.distrowatch.com"title="DistroWatch.Com"  target="_blank" class="extlink">owej stronie wśród internautów</a> (<del
datetime="2011-11-04T23:02:44+00:00">w chwili pisania tej recenzji Mageia plasuje się tuż przed poczciwym Slackware i jest na pozycji dwunastej</del> a w chwili korekty Mageia, wyprzedzając Lubuntu, już wspięła się na pozycję 11 i jest bezpośrednio za swoim pierwowzorem Mandrivą).</p><p></p><p
class="img-right"></p><h3>Ab ovo</h3><p
class="img-right"><img
src="http://img232.imageshack.us/img232/1616/mageiaq.png" alt="Mageia" /></p><p>Korzenie Magei sięgają zamierzchłych czasów pierwszych wydań Red Hata, powstałego w 1993 roku. Przełomowym rokiem był 1998, gdy to legendarny Gaël Duval, pasjonat antygrawitacji, latających samochodów i nowoczesnych technologii w ogólności, sforkował Red Hata i powołał do życia nową dystrybucję, której to Mageia jest już bezpośrednim spadkobiercą, Mandrake – biorąc KDE na domyślny pulpit, poprawiając łatwość funkcjonowania systemu i jakość detekcji sprzętu. Weterani Linuksa pamiętają jeszcze te czasy, gdy Mandrake królował wśród najbardziej poważanych i najpopularniejszych dystrybucji, czego odzwierciedleniem było zbieranie licznych przyjaznych recenzji oraz powszechność w zastosowaniach domowych, biurowych czy serwerowych.</p><p>Niestety lata świetności Mandrivy (jak to współcześnie nazywa się dystrybucja założona przez  Gaëla) przeminęły, a firma, stawiając czoła poważnym kłopotom finansowymi, otarła się o bankructwo. Deweloperzy i społeczność widząc, co się dzieje z dawną Mandrivą – a także konfrontując się z rzeczywistością masowych zwolnień, w tym także wizjonerskiego Gaëla, który to „poleciał” kilka lat wcześniej – postanowili wziąć sprawy we własne ręce i założyli organizację non-profit Magei, wokół której zebrali się dawni i nowi deweloperzy, a także duża społeczność zwykłych użytkowników (na oficjalnym forum Magei mamy w tej chwili 1149 forumowiczów!).</p><p>Mageia 1 ukazała się zgodnie z planami wydawniczymi 1 czerwca, a kolejne wydanie stabilne zaplanowane na 4 kwietnia 2012, przesunięto o miesiąc do przodu na 3 maja – dodając dodatkową, trzecią alfę po drodze – w celu wydania lepszej i bardziej dopracowanej dystrybucji z najnowszymi wersjami pulpitów KDE i Gnome.</p><h3>Wracając do Magicznego Remiksu</h3><p>M.R. jest &#8211; jak już wspomniano &#8211; polskim remiksem pierwszego stabilnego wydania Magei, przystosowanym dla początkujących użytkowników. W remiksie domyślnym pulpitem jest KDE, a zmiany, jakie wprowadzono względem oryginału to:</p><ul><li>Zastąpienie oryginalnych grafik Magei grafikami Magicznego Remiksu; grafikę główną wyłoniono na drodze konkursu na wortalu polskiej społeczności Magei (<a
href="http://www.mageia.org.pl" title="Mageia.Org.PL - wortal polskiej społeczności sympatyków Magei" class="extlink">www.mageia.org.pl</a>)</li><li>Zainstalowanie aktualizacji dla Magei 1 na dzień 23 października 2011. W chwili obecnej liczba aktualizacji po zaopatrzeniu się w wydanie z 1 czerwca może dochodzić do kilkaset pakietów, które należy pobrać z Internetu. Z tego powodu trwają dyskusje nt. wydawania pośrednich wydań Magei stabilnej ze świeżymi aktualizacjami. Takie rozwiązanie jest przede wszystkim dedykowane dla użytkowników Linuksa z wolnym łączem internetowym lub administratorów, instalujących ten system na wielu komputerach.</li><li>Dodanie przygotowanego przez autorów Remiksu specjalnego skryptu, przeznaczonego dla początkujących, a także i dla ceniących sobie wygodę zaawansowanych użytkowników o nazwie <a
title="MGAextra" href="www.mageia.org.pl/mgaextra" target="_blank">MGAextra</a>. Jest to skrypt automatycznej konfiguracji, pozwalający szybko wykonać takie zadania jak: konfiguracja repozytoriów oprogramowania, czy przegląd i instalacja wybranego i wartego uwagi oprogramowania.</li></ul><p
align="center"><img
src="http://img839.imageshack.us/img839/1593/zrzut20ekranu2.png" alt="MGAextra" /></p><ul><li>Załączenie najnowszego Kadu 0.10.1 oraz odtwarzacza radia przez Internet o nazwie Radio Tray, ze skonfigurowanymi kilkunastoma polskimi rozgłośniami radiowymi.</li></ul><p
align="center"><img
src="http://img27.imageshack.us/img27/7540/zrzut20ekranu3.png" alt="Kadu i remiksowe tapety" /></p><ul><li>Na domyślnym pulpicie, tak jak to widać na zrzucie ekranu, autorzy umieścili dwa applety – zachowując równowagę między funkcjonalnością i prostotą. Pierwszy z nich to czytnik wiadomości RSS, a drugi to applet z prognozą pogody, standardowo ustawioną dla Warszawy. Prawdopodobnie w ramach zachęcenia do dołączenia do polskiej społeczności, a także jako prosty i szybki sposób na rozwiązanie nagłych problemów z Remiksem lub Linuksem w ogólności, twórcy zamieścili na pulpicie skrót otwierający klienta IRC-a i logujący się automatycznie na polskim kanale #mageia-pl w sieci FreeNode.</li></ul><p
align="center"><img
src="http://img803.imageshack.us/img803/893/zrzut20ekranu1.png" alt="Domyślny pulpit" /></p><h3>Przegląd dołączonego oprogramowania</h3><p>Ze standardowego zestawu oprogramowania linuksowego należy wymienić:</p><ul><li>kernel wraz z paczką zawierającą firmware &#8211; jądro Linuksa &#8211; wersja 2.6.38.8</li><li>KDE &#8211; środowisko graficzne &#8211; wersja 4.6.5</li><li>Firefox &#8211; przeglądarka stron internetowych &#8211; wersja 7.0.1</li><li>Kadu &#8211; komunikator Gadu-Gadu &#8211; wersja 0.10.1</li><li>LibreOffice &#8211; kompletne środowisko biurowe &#8211; wersja 3.3.3.1</li><li>VLC &#8211; zaawansowany odtwarzacz multimediów &#8211; wersja 1.1.12</li><li>GIMP &#8211; zaawansowane edytory grafiki &#8211; wersja 2.6.11</li><li>Radio Tray &#8211; internetowy odtwarzacz radia &#8211; wersja 0.6.4</li></ul><p>Rewelacją jest znane jeszcze w systemie Mandrake Centrum Sterowania, dzięki któremu można w prosty, szybki i przyjazny sposób skonfigurować komputer, np. sprzęt, firewalla, zainstalowanie oprogramowania, połączenia internetowe i wiele więcej.</p><h3>Parę słów o repozytoriach z oprogramowaniem</h3><p>Twórcy Magei, mając doświadczenie dekady pracy przy Mandrake/Mandrivie, rozpoczynając prace nad nową jakościowo dystrybucją, mieli ten komfort, że mogli przemyśleć na nowo rozwiązania wcześniej stosowane i zbudować od nowa nowoczesną dystrybucję Linuksa. Co oczywiście im się udało, czego odzwierciedleniem jest błyskawiczne zdobycie uznania i zbudowanie społeczności.</p><p>Cieszy fakt, że Mageia stara się utrzymywać złoty środek pomiędzy mnogością oprogramowania, a dystrybucją dostarczającą tylko i wyłącznie ograniczoną liczbę pakietów bazowych. Te dwa warianty których – jak się zdaje &#8211; Mageia unika to:</p><ul><li>„dodawanie wszystkiego, co się rusza” do repozytoriów – co prowadzi do przeładowania dystrybucji, opóźniania wydań stabilnych, a także obniżenia ogólnej jakości systemu – gdyż trudno dbać nie tylko o aktualność oprogramowania, ale także o jego stabilność i niezawodność</li><li>„dajemy system minimum, o resztę nie dbamy – to dostarczy społeczność lub zrób sobie sam” &#8211; jest to idea popularna wśród niektórych dystrybucji dla zaawansowanych użytkowników, dystrybucje te dają rzeczywiście swobodę w budowaniu (!) własnego Linuksa, lecz dla zastosowań końcowych, gdzie liczy się czas, pieniądze i niezawodność taki wariant jest niedopuszczalny.</li></ul><p>Dlatego też Mageia po zaimportowaniu pokaźnej liczby paczek (w chwili obecnej liczba sięga blisko 9000 pakietów źródłowych – co daje około 18000 pakietów binarnych dla architektury 32-bitowej, oraz 12000 dla architektury 64-bitowej) rozpoczęła akcję masowej „adopcji”, w celu stworzenia dystrybucji w pełni zarządzanej przez deweloperów (w chwili obecnej jest około 50 deweloperów opiekujących się przynajmniej jedną paczką, co daje około 75% wszystkich paczek z opiekunem).</p><p>Polska społeczność przygotowała repozytorium, dostępne pod adresem <a
href="http://repo.mageia.org.pl" title="Mageia unofficial repository" class="extlink">repo.mageia.org.pl</a> w którym udostępnia autorskie paczki oraz backportuje wybrane oprogramowanie (tzn. przygotowuje nowsze lub niedostępne oprogramowanie dla wydania stabilnego Magei). Dzięki temu też można liczyć na najnowszą wersją Kadu lub programu „na życzenie” w Magei 1.</p><p>Starając się unikać ewentualnych problemów w przyszłości z alternatywnymi repozytoriami, twórcy Magei zalecają pracę nad główną dystrybucją, stąd też słynne alternatywne repozytoria dla Mandrivy takie jak np. Blogdrake czy MandrivaUser.de są konsekwentnie wcielane do głównej dystrybucji, a ich autorzy już pracują bezpośrednio nad Mageią lub dopiero uczą się profesjonalnie paczkować pod opieką nauczyciela.</p><h3>Podsumowanie</h3><p>Magiczny Remix będący skonfigurowanym pod polskiego użytkownika systemem Mageia jest dopracowanym i robiącym dobre wrażenie systemem. Dopracowano oprawę graficzną, a stabilne i niezawodne funkcjonowanie oraz pokaźne repozytoria pakietów zapewniane przez deweloperów Magei robią z tego systemu dystrybucję, która ma szansę zyskać uznanie polskiej społeczności użytkowników Linuksa. Równocześnie Mageia ma potencjał na odzyskanie dawnej świetności Mandrivy i wspięcia się na szczyty popularności i powszechnego uznania.</p><h3>Pobierz Magiczny Remix</h3><p>LiveCD i zrzuty ekranu dostępne są pod tym adresem <a
href="http://www.mageia.org.pl/magicznyremix" class="extlink">http://www.mageia.org.pl/magicznyremix</a></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/magiczny-remix-magei-1/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>34</slash:comments> </item> <item><title>T-Mobile: Granie na Naciąganie?</title><link>http://jakilinux.org/linux/inne/t-mobile-granie-na-naciaganie/</link> <comments>http://jakilinux.org/linux/inne/t-mobile-granie-na-naciaganie/#comments</comments> <pubDate>Wed, 09 Nov 2011 10:06:22 +0000</pubDate> <dc:creator>cisiu</dc:creator> <category><![CDATA[Biznes]]></category> <category><![CDATA[Blog]]></category> <category><![CDATA[Inne]]></category> <category><![CDATA[konsument]]></category> <category><![CDATA[prawo]]></category> <category><![CDATA[T-Mobile]]></category><guid
isPermaLink="false">http://osblog.pl/?p=213121</guid> <description><![CDATA[Parafrazując znaną reklamę, kiedyś takie rzeczy były tylko w Erze. Teraz jest T-Mobile. Przedłużając lub zawierając nową umowę operator wciska cały szereg niechcianych usług. Robi to w sposób tak perfidny i przebiegły, że należałoby się zastanowić, czy czasem nie narusza [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Parafrazując znaną reklamę, kiedyś takie rzeczy były tylko w Erze. Teraz jest T-Mobile. Przedłużając lub zawierając nową umowę operator wciska cały szereg niechcianych usług. Robi to w sposób tak perfidny i przebiegły, że należałoby się zastanowić, czy czasem nie narusza w ten sposób praw konsumenta.<span
id="more-213121"></span></p><p
style="text-align: justify">Niedawno przedłużałem umowę w T-Mobile w ofercie z telefonem. Uprzedzony już do różnych sztuczek operatorów (choćby opisanych w artykule <span
style="color: #000000;font-family: Arial, Regular;line-height: normal"><a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/component/k2/item/743-granie-nie-halo-w-sieci-orange"title="Granie nie Halo w sieci Orange"  target="_blank" class="extlink">&#8216;<strong>&#8216;<span
style="text-decoration: underline">Granie nie Halo&#8221; w sieci Orange</span></strong></a>), </span>milion razy pytałem o ostateczny koszt taryfy i wszelkich usług, jakie zostaną mi włączone. Po naprawdę długiej rozmowie, dowiedziałem się niejako mimochodem, że nielimitowane darmowe rozmowy (&#8222;Zawsze rozmawiaj&#8221; czy jakoś tak) mam, co prawda w ramach ustalonego abonamentu za darmo przez 6 miesięcy, ale potem zakończenie &#8222;promocji&#8221; polega na automatycznym dodaniu mi tego pakietu już nie za darmo a za &#8222;jedyne&#8221; 39 zł brutto (dodatkowo) miesięcznie, co stanowi ustawienie domyślnie w systemie. Od razu więc kazałem wyłączyć to automatyczne &#8222;przedłużenie&#8221; oferty i jeszcze raz zapytałem, czy na pewno to wszystko. Tak.</p><p
style="text-align: justify">Tymczasem, czekając na przysłanie i aktywowanie mi nowej umowy, zdążył mi jeszcze (&#8222;na starą taryfę&#8221;) przyjść sms z rewelacyjną informacją, iż właśnie została mi &#8222;promocyjnie&#8221; włączona usługa &#8222;Granie na czekanie&#8221; a warunki promocji znajdę pod podanym w sms adresem. <strong>Poniżej nagrałem filmik, w jaki sposób mogłem &#8222;dowiedzieć się&#8221; o warunkach promocji (podkreślam, że nowa umowa mi jeszcze z regulaminem nie przyszła)</strong>. Cudzysłów przy &#8222;dowiedzieć się&#8221; został dodany nie bez kozery &#8211; koniecznie zobaczcie filmik.</p><p
style="text-align: justify">[tu miał być filmik, ale wycięło - <a
href="http://www.youtube.com/watch?v=w167VK5iVGU&amp;feature=channel_video_title"title="Granie na czekanie"  target="_blank" class="extlink">kliknij więc na link do YT</a>]</p><p
style="text-align: justify">Jak widać (polecam cierpliwie obejrzeć do końca), aby zapoznać się z regulaminem (PDF, którego nie da się przeczytać w sensowny sposób nawet na przyzwoitym smartfonie!), trzeba dokonać karkołomnych manewrów (w sumie więc nazwa Granie na czekanie być może jest strzałem w sedno). A przecież moim zdaniem link do warunków promocji powinien prowadzić bezpośrednio do regulaminu i to &#8211; najlepiej &#8211; w wersji przystosowanej do urządzeń mobilnych. <strong>Ale take rzeczy to <span
style="text-decoration: underline">nie</span> w T-Mobile</strong>. Lepiej przecież odesłać do strony głównej, nieczytelnej, ciężkiej i naszpikowanej reklamami, niech sobie klient szuka wiatru w polu. Zresztą &#8211; koniecznie obejrzyjcie powyższy filmik, bo on mówi sam za siebie.</p><p
style="text-align: justify">To jeszcze nic.</p><p
style="text-align: justify">Po jakimś czasie została mi włączona nowa &#8222;rewelacyjna&#8221; promocja. Kalendarz MMS. I znów o warunkach mogłem się dowiedzieć poprzez odesłanie do strony głównej niemobilnej wersji strony internetowej T-Mobile. Oczywiście, stosowne zapisy znalazły się też w umowie, którą rzucił mi w pośpiechu kurier wraz z nowym aparatem. Tylko ja tych zapisów nie mogłem negocjować wcześniej. A moim zdaniem są one niekorzystne dla konsumenta i jako takie nieważne, nadają się wręcz do zgłoszenia do UOKiK.</p><p
style="text-align: justify">W kontekście automatycznego przekształcanie umowy bezpłatnej &#8222;promocji&#8221; w płatną wersję usługi, warto przytoczyć orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie &#8211; Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 19 kwietnia 2005 (sygn. akt XVII Amc 23/05). Sąd ten uznał za zabronione stosowanie w umowie klauzuli o treści: &#8222;Automatyczne przedłużenie na kolejne 12 miesięcy następuje z dniem zakończenia ważności poprzedniej umowy, pod warunkiem nie złożenia w tym dniu rezygnacji”.</p><p
style="text-align: justify">To orzeczenie zostało powołane przez jedną ze stron <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/component/k2/item/789-wype%C5%82nienie-formularza-na-www-nie-jest-chwil%C4%85-zawarcia-umowy-on-line"title="Wypełnienie formularza na WWW nie jest chwilą zawarcia umowy on-line"  target="_blank" class="extlink">w sprawie związanej serią pozwów przeciwko przedsiębiorcom o zapłatę z tytułu „samoczynnego” i milczącego przekształcenia umowy zawartej drogę elektroniczną z bezpłatnej w płatną &#8211; na zasadzie „365 dni testowych za darmo”</a>. I mimo, że sprawa dotyczyła jednak relacji B2B, mam wrażenie, że wspomniane orzeczenie nie było zupełnie obojętne orzekającemu sędziemu.</p><p
style="text-align: justify">Wracając jednak do głównego wątku, wato dodatkowo podnieść, że smsy od operatora właściwie nie informują, iż dany produkt po okresie &#8222;promocji&#8221; będzie już płatny (nie jest taką informacją odesłanie do strony głównej operatora, gdzie znalezienie odpowiedniego regulaminu wymaga zdolności detektywistycznych &#8211; <strong>znów odsyłam do zamieszczonego wyżej filmiku</strong>). W sms-ach jest bowiem wyłącznie informacja o tym, że uruchomiona nam usługa jest DARMOWA:</p><blockquote><p>Przez 7 kolejnych dni otrzymasz ZA DARMO MMSy w promocji serwisu Kalendarz (nie)powazny. Rezygnacja: KR ANULUJ na 8717(0zl). Regulamin promocji: www.t-mobile.pl</p></blockquote><p
style="text-align: justify">Brak wyraźnej informacji o tym, że po 7 dniach będzie już płatna i za ile (podkreślam już: nie jest taką informacją wskazania strony głównej!), może moim zdaniem zostać uznane za nieuczciwą praktykę rynkową, której zabrania <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/nuke/modules.php?name=Sections&amp;op=viewarticle&amp;artid=32"title="Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym"  target="_blank" class="extlink">stosowna ustawa</a>. W tym kontekście można tez myśleć o niewypełnieniu niektórych obowiązków przez usługodawcę, które przewiduje <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/nuke/modules.php?name=Sections&amp;op=viewarticle&amp;artid=6"title="Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną"  target="_blank" class="extlink">ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną</a>.</p><p
style="text-align: justify">Uważam, że takie rzeczy po promocji, w wersji płatnej, powinny być uruchamiane na zasadzie opt-in, a nie z automatu promocyjna usługa bezpłatna zamienia się nagle na płatną. Moim zdaniem pod tym względem T-Mobile niewiele się różni od <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/component/k2/itemlist/tag/Pobieraczek"title="Pobieraczek"  target="_blank" class="extlink"><strong><span
style="text-decoration: underline">Pobieraczka</span></strong></a>, <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/component/k2/itemlist/tag/Pobieraczek"title="Sprawa Pobieraczka, wezwanie do zapłaty"  target="_blank" class="extlink"><strong><span
style="text-decoration: underline">którego praktyki wciąż bulwersują rzesze internautów</span></strong></a>.</p><p
style="text-align: justify">Podsumowując: co z tego, że działa w Polsce UOKiK i Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co z tego, że niedawno znowelizowano Prawo telekomunikacyjne, co ma nas chronić (sic!) przed <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną"title="Usługi Premium"  target="_blank" class="extlink">usługami premium</a>, skoro i tak duzi robią swoje i czują się bezkarnie. Wcześniej opisane przykłady to <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/component/k2/item/697-mobilne-gg-naci%C4%85ga-na-smsy-premium"title="Mobilne Gadu naciąga na sms-y premium"  target="_blank" class="extlink">kazus mobilnego Gadu-Gadu, który naciągał na sms-y premium</a> czy sprawa narzucania usług opisana w artykule <a
href="http://www.nowemedia.org.pl/joomla/index.php/component/k2/item/715-p%C5%82ac%C4%99-z-allegro-jeszcze-tylko-jeden-overnight"title="PzA - jeszcze tylko jeden overnight"  target="_blank" class="extlink">Płacę z Allegro &#8211; jeszcze tylko jeden overnight&#8230;</a></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://jakilinux.org/linux/inne/t-mobile-granie-na-naciaganie/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>27</slash:comments> </item> </channel> </rss><!-- Cached page generated by WP-Super-Cache on 2012-05-17 02:22:40 -->
<!-- Compression = gzip -->
