Microsoft ciężko pracuje aby uzależnić użytkowników od swojego oprogramowania. Tutaj wyjaśniamy jak.
Brak wsparcia dla otwartych standardów
Otwarte formaty plików i standardy to, których specyfikacje techniczna jest ogólnie dostępna – mogą być czytane przez każdego, na każdym komputerze, teraz i w przyszłości. Oprogramowanie Microsoft ciągle unika tych formatów na rzecz zamkniętych.
Microsoft Office czyta i zapisuje tylko formaty Microsoft. Jest wiele sposobów zapisywania dokumentów nad którymi pracujemy, jednak użytkownicy Office są przywiązani do formatu plików z tego pakietu. Jeśli ktoś nie korzysta z drogich rozwiązań firmy Microsoft nie może być pewien, że zapisze i odczyta pliki .doc w rzetelny sposób.
Oczywiście są inne sposoby zapisywania i wymiany plików pakietów biurowych – najbardziej znamym jest format ODF. Ale Microsoft nie jest zbyt chętny pozwolić użytkownikom pakietu Office wymieniać pliki, które będą dostępne dla każdego.
Ciągle zmieniające się standardy
Przywiązanie do standardów firmy Microsoft wcale nie jest takie proste, no chyba, że możesz sobie pozwolić na częste aktualizacje. Próbowałeś kiedyś pracować nad jednym plikiem .doc w pakiecie Office 95 i Office 97? Jeśli tak, to pewnie wiesz o czym mówię.
Microsoft jest właścicielem formatów plików Office – zmienia je z każdą nową wersją pakietu Office i nie mają obowiązku zachowywać kompatybilności wstecznej. Zapisałeś swoją prezentację jako plik .ppt? Jeśli przestaniesz korzystać z Microsoft Office w przyszłym roku to aby odczytać swoją pracę będziesz musiał polegać na różnych grupach programistów, którzy próbują dokonać inżynierii wstecznej na tym formacie.
Domyślne programy których nie możesz odinstalować
Nie chcesz Windows Media Player(r) na swoim komputerze? Nie korzystasz już z Internet Explorer(r)? Nie możesz odinstalować tych programów. Kiedyś pracowały jako oddzielne aplikacje, teraz zostały połączone z systemem Windows(r) – są więc w każdym komputerze i nie możesz się ich pozbyć.
Praktyki monopolistyczne
Microsoft ma ścisłą kontrolę nad producentami komputerów, którzy dostarczają swoje produkty razem z systemem Windows(r). Oznacza to, że żaden program konkurujący z produktami Microsoft – odtwarzacz multimedialny, przeglądarka internetowa, pakiet biurowy, komunikator internetowy, czy cokolwiek innego – nie może być preinstalowany na komputerze, który kupujesz.
Dwa systemy operacyjne zainstalowane na jednym PC są wciąż niespotykane.
Brak alternatywy jest czymś nad czym firmie Microsoft bardzo zależy, w ten sposób ma ona pewność, że cokolwiek będzie chciał zrobić użytkownik, to jego wybór jest ograniczony albo w ogóle niemożliwy.
Nie ma nic złego w oferowaniu szerokiego wachlarza produktów i usług, tak jak Microsoft; jednak takie projektowanie i łączenie ich, aby użytkownicy byli odcięci od oprogramowania innych producentów jest nieetyczne. Z technicznego punktu widzenia nie jest trudno włączyć obsługę otwartych formatów do swoich programów, jednak to umożliwiłoby klientom wolny wybór oprogramowania dostosowanego do potrzeb – Microsoft niestety nie jest jeszcze tak daleko.

JakiLinux

