Używając OpenBSD 4.2
24 listopada 2007, P2O2
Jeśli nigdy wcześniej nie używaliśmy OpenBSD, a jesteśmy entuzjastami oprogramowania, nic nie stoi na przeszkodzie, aby go zainstalować i zapoznać samemu. Jeśli jednak szukamy bardziej praktycznego podejścia, prezentującego najnowszy OpenBSD 4.2 w charakterze systemu biurkowego i serwerowego, poniższy tekst mający formę skróconego przewodnika szybko wprowadzi nas do tego niesamowitego systemu.
Autor: Jem Matzan - 05 listopada 2007 r. - 11:55 AM
Tłumaczenie artykułu Using OpenBSD 4.2
Bezpieczny z definicji
Na początek warto zapoznać się i przyzwyczaić do koncepcji secure by default (bezpieczny z definicji). Najprostsza definicja jaka się nasuwa to ta, że wszystko w systemie pozostaje wyłączone do momentu włączenia. To oznacza, że serwer WWW nie włączy się zanim sami nie wpiszemy daemona httpd do skryptu startowego. Usługi OpenSSH również pozostaną niedostępne do czasu włączenia, a nawet wtedy musi zostać odpowiednio skonfigurowany, aby zezwolił na potencjalnie niebezpieczne operacje.
Ponieważ system jest “bezpieczny z definicji” wymaga więcej zabiegów w zakresie wstępnego konfigurowania, niż większość pozostałych unixowych i unixopodobnych systemów. W zamian za to użytkownik spędzi o wiele mniej czasu w jego zabezpieczaniu - może nawet nie zajmie mu to żadnego czasu, jeśli będzie postępował zgodnie z zaleceniami podręczników systemowych.
Kilka faktów o OpenBSD
- Domyślna powłoka: Korn shell (ksh) dla superużytkownika; Bourne shell (sh) dla użytkowników; C shell (csh) jest również, pozostałe dostępne są jako dodatkowe pakiety.
- Domyślny edytor tekstowy: vi.
- System plikowy: BSD Fast File System (FFS) z “miękką aktualizacją” (ang. soft updates) [1]. (Dziennikowanie ani defragmentacja nie są konieczne.)
- Kernel: monolityczny, oparty o 4.4BSD, SMP, z definicji nie obsługuje zewnętrznych modułów.
- Obsługa binariów: OpenBSD, FreeBSD, SCO/ISC, SVR4, Linux, BSD/OS.
- Platformy procesorowe: Alpha, AMD64/EM64T, Arm, hp300, hppa, i386, luna88k, mac68k, macppc, mvme68k, mvme88k, sparc, sparc64, vax, zaurus. Oferowany jest również port SGI, ale z powodów technicznych nie został zamieszczony w wydaniu 4.2.
- Obsługa sprzętu (i386)
Ułatwione montowania napędów CD
Aby podmontować napęd optyczny należy znać węzeł urządzenia, oraz mieć wolną kartotekę. Zamiast wykonywać te czynności za każdym razem, gdy potrzebny jest CD lub DVD, wygodniej jest zmodyfikować plik /etc/fstab, aby robił to za nas. Najpierw tworzymy kartotekę do montowania. W tym celu w oknie terminala superużytkownika wydajemy polecenie tworzące punkt montowania /mnt/cdrom:
mkdir /mnt/cdrom
Pierwotny plik /etc/fstab nie zawiera wiersza odnoszącego się do napędów optycznych. Większość z nich obsługiwana jest przez /dev/cd0a, chociaż można spotkać inne opcje. Wydajmy polecenie ls /dev/cd*, by zobaczyć jakie inne pliki urządzeń optycznych dostępne są w systemie, gdyby zapis cd0a nie przyniósł rezultatów. Jeśli nie jesteśmy pewni, który plik obsługuje dany napęd, można przetestować je za pomocą płytki CD.
Mając kartotekę i znając właściwą nazwę pliku obsługującego dane urządzenie czas na dodanie do pliku /etc/fstab odpowiedniego zapisu. Edytujemy plik za pomocą ulubionego edytora i wpisujemy następujący tekst:
/dev/cd0a /mnt/cdrom cd9660 ro 0 0
Zapisujemy zmiany i zamykamy edytor. Od tej pory, aby podmontować dysk wystarczy wpisać w wierszu poleceń mount /mnt/cdrom.
Konfigurowanie portów i instalowanie pakietów
OpenBSD nie zawiera dużo oprogramowania, z tego powodu większość popularnych aplikacji trzeba będzie pobrać we własnym zakresie. Można to zrobić na dwa sposoby: korzystając z drzewa portów, albo pobierając gotowe, skompilowane wcześniej pakiety binarne. Żaden z nich nie jest lepszy od drugiego. Niemniej doświadczenie w korzystaniu z obu systemów może być pomocne w podjęciu decyzji:
- Używając portów (ang. Ports - nazwa własna) kompilujemy programy. Sposób umożliwia modyfikowanie pliku Makefile i dostosowania go do specyficznych wymagań. Natomiast pakiety binarne kompilowane są z opcjami domyślnymi.
- Pakiety instalowane są zaraz po pobraniu. Porty potrzebują dłuższego czasu na skompilowanie.
- Pakiety uaktualnia się łatwiej, gdy nadchodzi czas wymiany systemu na nowy. Porty uaktualnia się trudniej, wymagają odrobiny zachodu, no i oczywiście trwa to zdecydowanie dłużej.
- Porty zwierają o ponad 200 programów więcej niż repozytorium pakietów. Wiele aplikacji posiada inne prawa licencyjne należąc do ich prawnych właścicieli np. Sun Java Development Kit.
- Programy zawarte w portach łatwiej się przeszukuje, niż w bazie pakietów, szczególnie, gdy jest się odłączonym od sieci. Niemniej możne skorzystać z drzewa portów, aby znaleźć potrzebną aplikację, a następnie użyć narzędzia
pkg_adddo jej zainstalowania.
Osobiście zalecam instalowanie portów (instrukcje jak to zrobić opisałem w dalszej części) do wyszukiwania i instalowania pakietów, gdzie tylko to możliwe. Brak drzewa portów podczas instalowania pakietów może doprowadzić do szału nawet świętego, gdy nie zna się ich nazwy i trzeba bawić się w zgadywankę.
Jeśli zakupimy firmowy zestaw OpenBSD (krążki CD, podręcznik, pudełko, naklejki, itp) aplikacje można będzie instalować bezpośrednio z kompaktów. Montujemy je do systemu i przenosimy się do kartoteki z pakietami. Zakładając, że podmontowaliśmy je do /mnt/cdrom, kartotekę pakietów platformy i386 znajdziemy w kartotece /mnt/cdrom/4.2/packages/i386/. Do przeglądania kartoteki można użyć polecenia ls, do wyszukiwania pakietu lepsze będzie polecenie ls | grep pakiet. Potem wystarczy użyć pkg_add, aby aplikacja/pakiet została zainstalowana w naszym systemie.
Instalowanie stosunkowo skromnej kolekcji najczęściej używanych pakietów, którą zawierają sprzedawane kompakty jest proste, instalowanie dalszych aplikacji wymaga dodatkowej pracy. Trzeba będzie pobrać pakiety z jakiegoś serwera lustrzanego FTP. Jeśli zrobi się to umiejętnie, pobrane i zainstalowane zostaną również pakiety zależne. Zaczynamy od określenia, gdzie narzędzia zarządzające pakietami powinny szukać plików. Aby pakiet zainstalować domyślnie korzysta się z linii poleceń. Jednak w ten sposób trzeba byłoby osobno podawać adres pakietu (wraz z nazwą) oraz po kolei wszystkie jego pakiety zależne. Oczywiście jest to mało efektywny sposób instalowania, toteż lepiej podać domyślną ścieżkę do repozytorium, gdzie polecenie pkg_add będzie szukało pakietów.
Najpierw szukamy najbliższego serwera lustrzanego korzystając z listy. Następnie ścieżkę do niego dodajemy do pliku /root/.profile, jak w przykładzie:
export PKG_PATH=ftp://ftp2.usa.openbsd.org/pub/OpenBSD/4.2/packages/i386/
export FETCH_PACKAGES=yes
Podany wyżej adres serwera lustrzanego jest przypadkowy. Może nie być najbliższy miejscu zamieszkania czytelnika, należy samemu wybrać właściwy adres z podanej wcześniej listy. Można także podać napęd CD jako źródło pakietów (proszę jednak pamiętać o jego wcześniejszym zamontowaniu przed użyciem).
export PKG_PATH=/mnt/cdrom/4.2/packages/i386/
export FETCH_PACKAGES=yes
Teraz wylogowujemy się, aby wprowadzone zmiany zostały zarejestrowane przez system. Po ponownym zalogowaniu dowolne oprogramowanie, które zechcemy zainstalować za pomocą polecenia pkg_add zostanie pobrane automatycznie wraz z zależnościami. Co więcej, jeśli kiedykolwiek zechcemy zainstalować program z drzewa portów, OpenBSD najpierw spróbuje pobrać jego binarną postać, a jeśli jej nie znajdzie, pobierze źródła, skompiluje je i zainstaluje.
Dodawanie drzewa portów i źródła OpenBSD
OpenBSD nie instaluje drzewa portów, ani źródeł systemu operacyjnego sam z siebie. Musimy je zainstalować we własnym zakresie. W tym celu kopiujemy je z dysku CD #3 lub pobieramy źródła z serwera FTP OpenBSD. Odpowiednie pliki, tj. src.tar.gz i ports.tar.gz znajdują się w kartotece /pub/OpenBSD/4.2/.
Plik src.tar.gz rozpakowujemy do kartoteki /usr/src/, natomiast plik ports.tar.gz do kartoteki /usr (plik rozpakuje się do kartoteki /usr/ports/). To praktycznie wszystko co powinniśmy zrobić w tym zakresie. Poniżej kilka przykładowych poleceń ilustrujących powyższy tekst:
cd /usr/src/
tar xvfz /mnt/cdrom/src.tar.gz
cd /usr/
tar xvfz /mnt/cdrom/ports.tar.gz
Obsługa Javy
Instalowanie Java Development Kit na OpenBSD jest trudniejsze niż w większości systemów operacyjnych. Z drugiej strony, większość innych systemów nie traktuje licencjonowania tak poważnie, jak to czyni się w OpenBSD. Ponieważ pakiety własnościowe (ang. proprietary) nie mogą być dystrybuowane razem z OpenBSD, musimy uciec się do portów, aby zainstalować Sun JDK. Na razie nie istnieje opcja instalowania samego Java Runtime Environment (bez całego JDK).
Aby zainstalować JDK (wraz z JRE) musimy najpierw ręcznie pobrać binaria JDK, źródła oraz łatki BSD, niestety z różnych stron WWW. Następnie należy je skompilować za pomocą systemu portów. Kompilacja zajmuje bardzo dużo czasu, dlatego sugeruję pobrać najpierw wszystkie pliki, a następnie kompilację przeprowadzić w nocy.
A oto wszystkie pliki potrzebne do zainstalowania Sun JDK 1.5 na OpenBSD 4.2:
Z http://download.java.net/tiger/tiger_u12/ pobieramy źródła i binaria:
jdk-1_5_0_12-fcs-src-b04-jrl-02_may_2007.jar jdk-1_5_0_12-fcs-bin-b04-jrl-02_may_2007.jar
Z adresu http://www.eyesbeyond.com/freebsddom/java/jdk15.html łatki:
bsd-jdk15-patches-6.tar.bz2
Z serwera javowego firmy Sun http://java.sun.com/products/archive/j2se/5.0_12/index.html plik JDK:
jdk-1_5_0_12-solaris-i586.tar.Z
A z apache’owgo serwera http://www.apache.org/dist/xml/xalan-j/ plik binarny:
xalan-j_2_7_0-bin.tar.gz
Jeśli nie da się ich wszystkich pobrać przed kompilacją, skorzystamy z innego sposobu, w którym do pobrania plików użyjemy tekstowej przeglądarki Lynx. Aby zorientować się jakie pliki będą wymagały ręcznego pobierania, przechodzimy do kartoteki /usr/ports/devel/jdk/1.5 (zakładając, że chcemy Javę 5.0 - dostępne są także wersje 1.3 i 1.4) i wydajemy polecenie make. Wszystkie początkowe zależności zostaną pobrane i skompilowane, a kiedy program dojdzie do miejsca, kiedy nasza interwencja będzie nieunikniona, na ekranie pojawią się komunikaty zawierające dokładne nazwy wymaganych pakietów wraz z adresami internetowymi WWW. Otwieramy Lynx, pobieramy je do kartoteki /usr/ports/distfiles/ (albo gdziekolwiek pamiętając, aby je tam później skopiować), po czym kontynuujemy proces kompilowania. Jeśli przeoczymy jakiś plik, system da nam o tym znać.
Gdy kompilacja zostanie zakończona, a Java zainstalowana, na ekranie pojawi się komunikat sugerujący utworzenie dowiązania symbolicznego do wtyczki przeglądarki internetowej. Jeśli zamierzamy korzystać z przeglądarek graficznych należy postąpić zgodnie z zaleceniami.
Na koniec trzeba będzie zapisać ścieżkę do plików wykonywalnych Javy do pliku konfiguracyjnego powłoki. Jeśli tego nie zrobimy uruchamianie programów Javy albo kompilatora Javy będzie utrudnione (jeśli nie niemożliwe). Zakładając, że posługujemy się domyślnymi powłokami Bourne (sh) lub Korn (ksh), będziemy musieli poddać edycji plik ~/.profile. Powłoce C shell (csh) odpowiada plik konfiguracyjny ~/.cshrc. Bash korzysta z ~/.bashrc, a Z shell (zsh) z ~/.zshrc. W każdym z tych plików znajduje się zmienna środowiskowa PATH. Należy do niej dopisać /usr/local/jdk-1.5.0/bin (zapis musi odpowiadać wersji zainstalowanej Javy). Niektóre programy wymagają także zadeklarowanie JAVA_HOME, dlatego dopiszemy również:
export JAVA_HOME=/usr/local/jdk-1.5.0/
Pozostaje wylogować się, aby zmiany zostały wprowadzone do systemu.
Uruchamianie binariów FreeBSD i Linux
OpenBSD jest zgodny binarnie z innymi systemami operacyjnymi. Opcje te wkompilowano w kernel. Oczywiście jak wszystko w OpenBSD opcje te są z definicji wyłączone. Aby je uaktywnić należy otworzyć plik /etc/sysctl.conf i przejść do sekcji dotyczącej binarnej emulacji, a następnie odkomentować odpowiedni zapis. Większość użytkowników będzie zapewne chciała odblokować obsługę binariów Linuksa:
kern.emul.linux=1
Obsługa FreeBSD jest w tej samej sekcji. Również można ją uaktywnić. Warto także przejrzeć pozostałe opcje tego pliku czy nie ma w nim interesujących nas opcji. Zazwyczaj odblokowuję równocześnie konsolowy sterownik myszy wsmouse.
Uzyskanie pełnej zgodności z Linuksem wymaga także zainstalowanie pakietu fedora_base oraz utworzenie kartoteki /proc i dopisanie jej do pliku montowania /etc/fstab:
/proc /proc procfs rw,linux 0 0
Obsługa FreeBSD możliwa jest po zainstalowaniu pakietu freebsd_lib. Jeśli więc chcemy uruchamiać programy FreeBSD musimy zainstalować także i ten pakiet.
Obsługa SMP
Rozdział dotyczy komputerów z procesorami wielordzeniowymi, maszyn wieloprocesorowych i komputerów korzystających z techniki Hyper-Threaded. Nie trzeba kompilować kernela, aby korzystać z takich maszyn. Chociaż OpenBSD korzysta domyślnie z kernela jedno-procesorowego, użytkownik ma możliwość zainstalowania jądra bsd.mp. Po wybraniu opcji mp w trakcie instalowania systemu, jądro mp zostanie skopiowane do kartoteki podstawowej (root).
Zanim jednak przełączymy się na kernel bsd.mp warto go przetestować. W tym celu w trakcie uruchamiania systemu (boot promt), czyli zanim OpenBSD wystartuje swój proces init, wpisujemy jego nazwę w wierszu poleceń. Jeśli wszystko pójdzie jak należy można przełączyć się na nowe jądro na stałe przechodząc do kartoteki podstawowej i zmieniając nazwę kernela z bsd.mp na bsd:
mv bsd.mp bsd
Ponowne uruchomienie komputera uruchomi system z nowym kernelem.
Dalsze informacje
OpenBSD posiada najbardziej wszechstronną dokumentację ze wszystkich unixopodobnych systemów. Wystarczy posłużyć się systemowym poleceniem man, by uzyskać dostęp do wszystkich informacji, którą oferuje system lub zainstalowane pakiety. Nowi użytkownicy OpenBSD powinni skorzystać z polecenia man afterboot. Podręcznik systemowy afterboot zawiera wszelkie niezbędne uwagi i instrukcje ułatwiającymi skonfigurowanie nowo zainstalowanego systemu, w tym jego różnorodnych usług i urządzeń. Jeśli nie znamy nazwy potrzebnego polecenia, ale wiemy do czego ma służyć, należy skorzystać z polecenia apropos. System podsunie nam kilka podpowiedzi.
Jeśli w dalszym ciągu będziemy mieć problemy, nawet po zapoznaniu się z zaprezentowaną dokumentacją znakomitym podręcznikiem online jest strona internetowa BSD Forums.
Copyright 2007 JEM Electronic Media, Inc. No reprints without written permission.
Przypisy dodane przez P2O2
- Soft Updates opisane są w podręczniku OpenBSD. Jednak jego polski odpowiednik bełkocze, a nie tłumaczy. To jedyna wpadka, którą dostrzegłem w tym podręczniku. Jako plus dodam, że polski podręcznik OpenBSD wyróżnia się na tle innych poprawną polszczyzną, po prostu da się czytać. [powrót]
- Polonica
Tłumaczył P2O2
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Liczba komentarzy: 29
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>, - Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>, - Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>




za czasów mojej młodości
mówiło się: katalog, potem nagle pojawiły się foldery, a tu na dokładkę kartoteka… rozumiem, że taka jest tradycja w srodowisku użytkowników openbsd, mam rację?
Kartoteka to chyba standard w uniksach, pojęcie foldera to chyba pomysł microsoftu, w końcu musieli wprowadzić kolejną innowację do windows 95 (w win 3.x były chyba jeszcze katalogi
Katalogi były jeszcze w DOSie o ile pamiętam.
W latach 80-tych słyszałem jeszcze wersję: dyrektoria (liczba pojedyncza).
No chyba lepsze to niz “teczki” na Mac-u
Ja mam na Mac’u KATALOGI… (Leo)
Kartoteka brzmi dumnie
A tak na powaznie to jest to chyba jedynie kwestia tlumaczenia i nic wiecej. W starszych tekstach mozna znalezc takie okreslenie.
Teraz to brzmi “wydumanie” i sztucznie, a spogladajac na ponizsze wypowiedzi Pana p2o2: “Język jest zmienny. Poza tym wszyscy mamy skłonności do uproszczania. GNU/Linux jest za długie.”,
mozna wyciagnac wniosek ze nalezaloby uzyc w tym tekscie slowka “katalog”.
Serdecznie pozdrawiam
Directory było kartoteką, gdy jeszcze nikt o Windows nie słyszał. Katalog jest już chyba domeną DOS-u i późniejszych systemów, głównie tych z PC. Natomiast folder pojawił się wraz z nakładkami graficznymi i oznacza(ł) graficzny znaczek(Macintosh)/ikonę(OS/2, Windows), odpowiadający fizycznej kartotece/katalogowi. I jako taki NIE JEST KATALOGIEM.
Do tego stopnia, że w Windows, w przeciwieństwie do OS/2 Warp, nie był nawet związany z katalogiem na dysku. W Windows 3.x był po prostu graficznym śmieciem na pulpicie. Wystarczyło przenieść katalog fizycznie w inne miejsce, a system głupiał. OS/2 Warp był systemem obiektowym, stąd reprezentacja graficzna była powiązana ze sprzętem.
BTW OS/2 Warp jest do dzisiaj tak znakomity, że IBM nie chce go uwolnić, pomimo petycji użytkowników tego systemu. Osobiście uważam, że zmiótłby Linuxa z połowy komputerów PC w przecięgu roku do dwóch. Linux to po prostu Unix łatany grafiką na modłę Windows, aby tylko przypodobać się użytkownikom Okien. Inymi słowy Linux to Unix plus grafika Windows. Natomiast OS/2, n.b. opracowywany razem z Microsoft (vide system plikiowy HPFS), był projektowany jako system graficzny od ***początku***, od podstaw. Grafika była połączona z powłoką, a nie łatą-szmatą jak w pierwszych Windows, czy obecnych linuxach.
Pozdrawiam,
P2O2
Piszesz Linux, zaś mówisz o GNU/Linux. W ostatnim zdaniu wspominasz o grafice i linuxach (sic!) - masz na myśli dystrybucje czy raczej KDE,GNOME i spółkę ?
To, że GNU/Linux stał się popularny i jego dystrybucje są tworzone pod przeciętnego, nie mającego pojęcia o komputerach pana Kowalskiego, no to kupa…
“Osobiście uważam, że zmiótłby Linuxa z połowy komputerów PC w przecięgu roku do dwóch.”
no to by miał jakiś 1,5% rynku…
poza tym nie mówmy tu o Linuksie jako takim, a raczej o jego dystrybucjach… a tu nie ma co porównywać Ubuntu czy Fedorę z Slackwarem czy Debianem….
> Osobiście uważam, że zmiótłby Linuxa z połowy komputerów PC w przecięgu roku do dwóch.
Zwłaszcza pod kątem ilości dostępnych sterowników.
ps. Też podobał mi się ten OS, ale myślmy realistycznie.
IBM nie uwolni OS/2, bo prawa własności do części kodu należą do Microsoftu, który nie zgodzi się na zmianę licencji.
1) Można pisać Linux i GNU/Linux, powoli przyjmuje się ta pierwsza forma i nie ma co walczyć z tą tendencją. Język jest zmienny. Poza tym wszyscy mamy skłonności do uproszczania. GNU/Linux jest za długie.
2) Tak, mam na myśli KDE, GNOME i wszelkie WM-y silące się na przeźroczystość lub tp bajery. Czyż, to pożal się Boże, 3D na pulpicie, tak ostatnio modne, nie jest żałosne? Czy poprawiło funkcjonalność systemu lub wygodę użytkowania systemu? A ile z tym zachodu, by zadziałało!? Jeśli chodzi zaś o KDE, GNOME i S-kę, to zobacz ile tam jest bibliotek, by to wszystko utrzymać w kupie i działało zgodnie z zamierzeniami. OS/2 działał na 64 MB pamięci.
Pozdrawiam,
P2O2
Komfort pracy to również estetyczny wygląd - więc nie potępiałbym efektów 3D ani przeźroczystości.
Slackware 11 po uruchomieniu (wraz z KDE) zajmował mi w pamięci ok 60MB (niecałe 50 z Fluxbox), a DSL chodzi sprawnie już przy 32MB RAM - więc wynik OS/2 nie imponuje.
MS też nie chce ujawnić kodu W95 - to dlatego że był tak dobry?
Ale obaj się zapędziliśmy bo to nie miejsce na takie dyskusje.
> Czyż, to pożal się Boże, 3D na pulpicie, tak ostatnio modne, nie jest żałosne?
Nie jest.
> Czy poprawiło funkcjonalność systemu lub wygodę użytkowania systemu?
Oczywiście że poprawiło. Dużo wygodniej pracuje się z multum okienek (Expose i częściowa przezroczystość chociażby). Poza tym działa płynniej dzięki sprzętowej akceleracji, przeskakiwanie z pulpitu na pulpit jest błyskawiczne, bez 3d czasami trzeba czekać aż się coś odrysuje. Poza tym fajne jest np. kolorowanie na czarno nieaktywnych okienek, widać że proces robi coś w tle i trzeba dać mu chwilę.
Jak dla mnie jest to o wiele wygodniejsze niż tradycyjny przestarzały pulpit 2d.
kotek, wyluzuj to art. o BSD
Linux dalej działa na 64mb pamięci (chociażby Openbox + XFCE4, czy Fluxbox), choć zgodzę się że ilość bibliotek przytłacza.
[…] Original post by duzy […]
A propos, ponarzekałem na linuxa (ja używam x-ów, bo nie chodziłem do Waszych szkół), a tu masz, p.Beranger pisze o tym samym. Zresztą opinie krytyczne o Linuxie, jako kolejnym Windows nie są ani moje, ani Jego. Wielu dostrzega(ło) te manowce, na które wkroczył Linux i jego większa część społeczności, ślepo i bezkrytycznie zapatrzona w Linuxa.
Wrzucam do wiki, do tłumaczenia:
http://beranger.org/index.php?page=diary&2007/11/25/03/22/44-to-adepts-of-hal-d-bus-and-compl
I jeszcze jedno. Planete Beranger to nie “jakieś tam” jakilinux.org, czy 7thGuard, ani nawet linux.pl. To Firma. I tak też do tego należy podejść, z całą powagą.
Przy okazji:
http://www.tuxmachines.org/node/22218
Miłej lektury i pozdrawiam,
P2O2
Może załóż wątek na forum i podlinkuj tutaj? Artykuł traktuje o OpenBSD, a w komentarzach dyskusja o kierunku rozwoju Linuksa i systemów operacyjnych w ogóle.
Znów mówisz o oprogramowaniu GNU, które notabene dostępne jest również pod *BSD:P Czego Ty chcesz od jądra Linux? Działa dobrze i jest za darmo - czegóż chcieć więcej?
Btw. Compiz Fusion odciąża CPU przerzucając obliczenia grafiki do GPU, więc wodotryski czasem też są przydatne
Ja nic do Linuksa nie mam, ani do OS/2.
Może i linuks jest strasznie bugowaty, tak jak to autor opisał :”Linux is already the next Windows…”.
Tylko nie wiem jakim cudem tego wogóle nie odczuwam?
W linuksie jeden proces może u mnie żreć 100% procka a nadal praca jest bardzo komfortowa.
Tak samo np. w windzie nie mogę zamknąć jakiegoś procesu który się zawiesił. Dajemy na Zakończ proces i d***, nie chce go zakończyć. Czegoś takiego mnie się nie zdarzyło w linuksie..
Więc może i jest bugowaty jak windows, ale i tak u mnie wypada lepiej.
A mi się zdarzyło
Zawiesił mi się najpierw Konqueror, a potem mc i nijak nie dało się zabić ich procesów
Ale to była wina uszkodzonego systemu plików 
”Linux is already the next Windows…”
To niech zrobią coś lepszego i dadzą szarakom na komputery żeby zainstalować i porządnie obsłużyć
System GNU z jądrem BSD? Czemu nie;)
Ale na razie używam jądra linuxa. W sumie sam nie wiem czemu:P
No i jest kolejna dyskusja o wyższości świąt wielkanocnych nad świętami Bożego narodzenia, compiz mi odpowiada lubię sobie pokręcić kostką, z tą konfiguracją i problemami to lekka przesada przypuszczam że większość tu piszących dała sobie z tym radę. Dzięki temu że linux nie jest doskonały i trzeba czasami poklepać w konsoli mogę dziś pobawić się BSD i docenić jego zalety. Pismo obrazkowe jest uniwersalne i dobrze że zaistniało w komputerach przecież mają one upraszczać życie i być ponadnarodowymi dzięki niemu podstawowe operacje jesteśmy wstanie wykonać bez względu na to w jakim języku mamy przed sobą pulpit, więc nazywanie jakichkolwiek graficznych nakładek szmatławymi jest co najmniej niewłaściwe. Bardzo ciekawy artykuł, i nazewnictwo: katalog, folder, kartoteka czy inna cho…ra ma na jego jakość niewielki wpływ. Odnośnie nazw mam skojarzenia religijne i tu jest znacznie gorzej niedziela potrafi być poniedziałkiem albo sobotą, zależnie od wyznania
“proprietary” oznacza “własnościowe” a nie “firmowe” (vide ‘firmowe pakiety’)
porozmawiamy o tym?
oj pamiętam jak kiedyś dorwałem książkę z lat 60tych o “KOMPJUTERACH”