Recenzja FreeBSD 6.2
20 marca 2007, jaroslaff
Do odzyskania świetności prowadziła długa droga, ale po latach kiepskich wydań i miesiącach opóźnień w procesie rozwojowym, FreeBSD wreszcie stanęło na nogi w wydaniu 6.2-RELEASE. FreeBSD 6.2 ma to, czego brakowało FreeBSD 5.0 i dla tych, którzy już przeszli na inny system operacyjny, jest niewiele (o ile w ogóle jakieś są) powodów, dla których byłoby warto powrócić do tego systemu.
Chociaż jest to świetny system operacyjny, nawet najnowsze wydanie oferuje niewiele cech konkurencyjnych wobec Solarisa czy innych systemów z rodziny BSD w roli serwera i nie może mieć nadziei na konkurowanie z komercyjnymi dystrybucjami GNU/Linux w dziedzinie systemów na komputer biurkowy.
Omówienie FreeBSD
Ten rozdział jest przeznaczony dla ludzi, którzy nie mieli styczności z BSD. Jeśli jesteś już zaznajomiony z tym systemem, możesz przejść do następnego rozdziału.
Pierwotnie rozwijany z bazującego na Uniksie Berkeley Software Distribution, FreeBSD należy do najstarszych istniejących potomków Uniksa. Obecnie zajmuje się nim duża grupa programistów, a dodatkowo jest wspierany finansowo przez firmy i osoby prywatne. FreeBSD to dość nowoczesny system operacyjny, bogato wyposażony w narzędzia i usługi sieciowe. Na tyle, na ile to możliwe w przypadku systemów zorientowanych na wiersz poleceń, FreeBSD jest stosunkowo łatwe w instalacji, konfiguracji i administracji na maszynach serwerowych i biurkowych. FreeBSD jest skalowalne do 12 procesorów (na tylu oficjalnie zostało przetestowane), włączając w to wsparcie SMP dla Hyper-Threadingu i procesorów z wieloma jądrami, chociaż obecnie nie jest w stanie rozróżnić tych dwóch technologii.
Oprócz programów dostarczanych z base systemem, FreeBSD oferuje dodatkowe oprogramowanie w formie prekompilowanych pakietów binarnych oraz system portów, który działa jak mniej automatyczna wersja Portage z dystrybucji Gentoo. Poprzez porty możesz pobrać, skompilować i zainstalować ponad 13.000 programów. W ten sposób można pozyskać wszystkie aplikacje spośród tych stanowiących kanon wolnego oprogramowania. Poza tym istnieje kilka portów specyficznych dla systemów BSD. Jest również dostępna warstwa binarnej kompatybilności z Linuksem — wystarczająco efektywna, by móc stwierdzić, że nie ma zauważalnej różnicy w wydajności binariów linuksowych i FreeBSD działających w tym samym systemie.
Często błędnie sądzi się, że system Apple OS X bazuje na FreeBSD. Choć w Darwinie (który jest systemem stanowiącym podstawę OS X) znajduje się trochę kodu FreeBSD, jądro OS X bazuje głównie na Machu, nie FreeBSD, tak więc OS X ani nie bazuje na, ani nie jest rozwijany z FreeBSD w tradycyjnym rozumieniu (w takim jak oryginalne BSD było rozwijane z Uniksa AT&T od końca lat 70. do początku 90. lub jak OpenBSD wydzielił się z NetBSD w 1995).
Większość base systemu FreeBSD podlega wolnej licencji BSD, chociaż niektóre zawarte w nim programy są na licencji GNU GPL lub innych wolnych licencjach.
Co nowego w wersji 6.2
Po raz kolejny zespół FreeBSD wybrał bardziej zrównoważony rozwój niż zwykł to czynić w minionych latach. Zamiast dużych, przełomowych zmian 6.2-RELEASE dostarcza zbiór mniejszych, które przynoszą poczucie stabilności.
Kompletna lista zmian jest do znalezienia w informacjach o wydaniu dla AMD64 i i386, najistotniejszymi są:
- naprawione błędy i luki bezpieczeństwa,
- nowa opcja jądra - audit - pozwalająca na kronikowanie zdarzeń bezpieczeństwa na poziomie jądra,
- zaktualizowane wsparcie sprzętowe dla układów sieciowych Atheros, Intel i Broadcom (między innymi),
- nowe wsparcie dla układów szyfrujących VIA Padlock wbudowanych w niektóre płyty główne EPIA.
Testowanie
Pierwsza rzecz, jaką zauważyłem, to fakt że FreeBSD kolejny raz nie udało się poprawnie rozpoznać klawiatury na dwóch różnych komputerach. Oba używały połączenia PS/2 dla klawiatury i myszy, i ani jeden, ani drugi nie miał żadnych problemów z peryferiami sterującymi pod jakimkolwiek systemem operacyjnym. Co dziwniejsze, przełączenie z PS/2 na USB rozwiązało problem. Jak na ironię wiele poprzednich wydań FreeBSD miało dokładnie odwrotny problem — PS/2 działało świetnie, ale klawiatury USB nie były wykrywane po zabootowaniu systemu.
Rozczarowało mnie, że tradycyjny, istniejący od dawna błąd geometrii dysku wciąż znajduje się w narzędziu sysinstall. Ten błąd istnieje już tak długo, że właściwie wygląda jak stary znajomy.
Ani karta sieciowa Realtek PCI, ani zintegrowany na płycie głównej układ Marvell LAN nie pracowały poprawnie na płycie głównej Asus P5B obsługującej Core 2 Duo. Oba zostały rozpoznane, ale żaden nie mógł uzyskać adresu IP z serwera DHCP. Inny komputer oparty o płytę główną Asus AN-E ze zintegrowanym układem sieciowym Nvidia działał w porządku. Działająca na złączu PCI karta sieciowa na układzie Atheros została rozpoznana, ale żeby skonfigurować ją do pracy w mojej sieci bezprzewodowej musiałbym znać i wpisać dokładne parametry ifconfig. Jako, że nie znałem ich wszystkich, nie mogłem przetestować połączenia sieciowego w trakcie instalacji. Po instalacji i po drobiazgowym zapoznaniu się z manem ifconfig byłem w stanie sprawić, że wszystko działało doskonale.
Dobra wiadomość dotycząca przebiegu instalacji FreeBSD 6.2 jest taka, że płyty są sensowniej zorganizowane, więc gdy wybierzesz do instalacji wiele pakietów, nie musisz zmieniać płyt w napędzie tak często, jak w poprzednich wydaniach.
Po instalacji wydania 6.2 nie potrafiłem znaleźć żadnych rażących błędów. To duży postęp zważywszy na wysypywanie się podczas pracy wydań z serii 5.x, z której mimo wszystko wiele zostało przeniesione do najnowszego wydania. Poddałem je ostrej próbie, kompilując kilka kobylastych aplikacji z drzewa portów i testując cały wachlarz różnych konfiguracji na trzech maszynach, przez okres od momentu wydania do napisania tej recenzji.
Jeden konkretny zarzut, jaki mam wobec FreeBSD od wielu lat to fakt, że początkowa konfiguracja jest nadzwyczaj pracochłonna. Zaczynasz od szczątkowych bądź nieistniejących plików konfiguracyjnych istotnych programów jak make i cvsup, a w domyślnej powłoce nie najlepiej działa uzupełnianie tabulatorem, ani nie ma funkcji przewijania do poprzednich poleceń. Pliki muszą zostać stworzone lub przekopiowane z katalogu /usr/share/examples/, a następnie mocno przeedytowane, aby doprowadzić system do stanu jako-takiej używalności. Potem musisz edytować konfigurację kernela i skompilować nowe jądro FreeBSD, ponieważ domyślne opcje nie nadają się do niczego więcej niż rozwijanie FreeBSD. Kiedy już wszystko to zostanie zrobione, dostajesz wysoce spersonalizowany, używalny i funkcjonalny system operacyjny. Mimo wszystko — dojście do takiego stanu nie powinno trwać tak długo.
Wnioski i zalecenia dla deweloperów
FreeBSD 6.2 jest przyzwoitym uniksopodobnym systemem operacyjnym. Wielka szkoda, że tak długo zajęło poprawienie wad; 6.2-REALESE jest tym czym FreeBSD powinno było być 3 lub 4 lata temu. Z powodu problemów z terminarzem i GEOM, oraz zmagań z uzyskaniem sensownej implementacji SMP, FreeBSD zostało w tyle, podczas gdy inne konkurencyjne systemy operacyjne jak Solaris i dystrybucje GNU/Linuksa popędziły naprzód. FreeBSD zostało bez tożsamości na współczesnym rynku systemów operacyjnych. Cała praca włożona w serię 6.x może być spóźniona i niewystarczająca.
Nie żeby to było na nic, ale w obecnym stanie niewątpliwie jest za późno dla FreeBSD na odzyskanie niegdyś znaczącej pozycji na rynku serwerów internetowych i nikt nie jest w stanie pomóc FreeBSD wyprzedzić GNU/Linuksa na rynku “alternatywnych” biurkowych systemów operacyjnych (to samo dotyczy systemów opartych na FreeBSD jak DesktopBSD). Co więc pozostało? Być może czas, by FreeBSD zmieniło swój profil. Parę sugestii:
- Unowocześnić linię poleceń. Domyślny emulator terminala — sam w sobie relikt przeszłości — jest zaprojektowany dla monochromatycznych terminali uniksowych, jak DEC VT100 i VT220. Nie są one w powszechnym użytku od wielu lat; w rzeczy samej ich produkcja zakończyła się ponad 20 lat temu, zanim nawet FreeBSD narodziło się w obecnej formie. Administratorzy systemów zazwyczaj używają OpenSSH do zdalnej administracji oraz klawiatur i monitorów do lokalnej kontroli serwerów. Dlaczego FreeBSD używa powłoki, która w żadnym stopniu nie dorównuje nowocześniejszym jak zsh czy Bash i została zaprojektowana do używania na terminalach, które w dużym stopniu mogą być znalezione w muzeach? Wszyscy mamy kolorowe monitory o wysokiej rozdzielczości, standardowe klawiatury i myszy lub touchpady — a przynajmniej mają je desktopy, z których administrujemy naszymi serwerami przez SSH. Jako że linia poleceń jest nieodłączną częścią FreeBSD najwyższy czas, by przenieść ją — brutalnie, jeśli trzeba — w XXI wiek.
- Więcej profili jądra. Domyślny kernel FreeBSD jest niewystarczający dla każdego praktycznego zastosowania jakie mi przychodzi na myśl, może poza rozwijaniem systemu. Chciałbym zobaczyć przynajmniej dwie porządne, sensowne konfiguracje jądra: jedną dla serwerów sieciowych, drugie dla komputerów biurkowych. Byłoby idealnie, gdybyś mógł wybierać między nimi w trakcie instalacji. Koniec końców uczyniłoby to modyfikację jądra nieco łatwiejszą.
- Naprawić błąd geometrii dysku. W trakcie każdej instalacji FreeBSD jaką przeprowadzałem, sysinstall informował, że nie może wykryć ustawień geometrii dysku. Ale potem albo wykrywał je poprawnie mimo ostrzeżenia, albo mogłeś wprowadzić bezsensowne ustawienia i wykrywał je poprawnie za drugim razem. Jak długo już istnieje ten błąd? Czy ktoś próbuje ustanowić rekord?
- Instalacja domyślnych plików konfiguracyjnych. Po instalacji FreeBSD nie posiada rzeczywistych plików make.conf ani rc.conf, choć istnieją przykładowe pliki w /usr/share/examples. Za każdym razem gdy instaluję FreeBSD, przekopiowuję te pliki (razem z cvsup supfiles) do /etc i samodzielnie je edytuję. Nie rozumiem, dlaczego te przykładowe pliki nie mogą być domyślnie instalowane w /etc — albo dlaczego nie może być takiej opcji w sysinstall.
- Lepsza organizacja drzewa portów. Chociaż uważam, że standardowa konwencja nazewnictwa kategorii i programów w drzewie portów ogólnie może być, nie podoba mi się, że każdy nieangielski język musi mieć własny katalog. Gdyby wszystkie obcojęzyczne porty zostały przeniesione do pojedynczego folderu (lub metafolderu, żeby trzymać w nim obecne katalogi), znacznie ułatwiłoby to znajdowanie kategorii i programów. Uważam również, że kategoria “science” (nauka) mogłaby zawierać w sobie kategorie “biology” (biologia) i “astro”. Bardzo wątpliwa wydaje mi się potrzeba istnienia kategorii “x11-clocks”.
- Mniej trudności z JDK i JRE. FreeBSD dostało od Suna licencję na dystrybucję binariów z JDK i JRE, ale wciąż musisz udać się na witrynę internetową, przebrnąć przez niedorzeczny proces akceptacji licencji, z którą właściwie nikt się nie zgadza i ściągnąć plik lub dwa. Potem musisz skopiować pliki do /usr/ports/distfiles/, a potem znowu spróbować zainstalować porty Javy. To wcale nie jest dużo łatwiejsze niż za starych, złych czasów, kiedy to musiałeś odszukać pliki na 3 czy 4 różnych stronach, żeby zainstalować Javę. Może to wszystko stanie się łatwiejsze po otwarciu źródeł Javy przez Suna.
| Przeznaczenie | System operacyjny |
| Producent | The FreeBSD Project |
| Architektury | x86 (ze specjalnym portem na Xboxa), AMD64/EM64T, SPARC64, PC98, Alpha, PPC, IA64 |
| Licencja | BSD, choć niektóre części base systemu na licencji GPL lub innych wolnych licencjach |
| Rynek | Serwery web, email i inne internetowe; również użyteczny jako system biurkowy |
| Cena (detaliczna) | Do ściągnięcia za darmo lub $40 za zestaw płyt |
| Poprzednia wersja | FreeBSD 6.1 |
| Strona WWW produktu | kliknij tutaj |
Niniejszy tejst jest tłumaczeniem artykułu FreeBSD 6.2 review autorstwa Jema Matzana, opublikowanego w serwisie SoftwareInReview.com.
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)




Artykuł kiepski - MacOSX w ponad 90% to FreeBSD (darwin/match to odłam FreeBSD 4.x) nawet zostało mu ipfw!. FreeBSD dalej jest jednym z najbezpieczniejszych systemów choćby z powodu jaila (w linuksie marna namiastka chroot). W 6.2 masz do wyboru dwa jadra jedno Generic, drugie generic SMP - używane głownie w serwerach. Jave instaluje się jednym poleceniem; “pkg_add diablo-jdk-freebsd6.i386.1.5.0.07.00.tbz”. Autor ewidentnie niema pojęcia o FreeBSD i swoją nieudolność probuje zgonić na rewelacyjny system jakim jest FreeBSD, które polecam każdemu kto ma równo pod sufitem;[
BTW: Tłumaczenie ok, ale na przyszłość tłumaczowi polecam wybieranie artykułów osób bardziej inteligentnych i obeznanych z sprawą;)
lol…fanboy :>
Jasne, cały świat jest na FreeBSD! jadro ziemi to te z FreeBSD -1000! polecam przeczytanie np. wikipedii, a nie mędrkowanie (co do Matcha). Jail działa na linuksie…. a FreeBSD nie ma selinuksa lub apparmora.
Ale ma TrustedBSD, które jest bardzo podobne do SELinux.
HybridX: artykuł jest krytyczny, ale moim zdaniem bardzo dobry. Dość mam już recenzji pisanych przez fanboy-ów danego systemu. Taki zimny prysznic też czasem się przyda.
Wikipedia;
MacOS X -”Mac OS X powstał w oparciu o mikrojądro Mach oraz usługi i narzędzia zaczerpnięte z projektów NetBSD oraz FreeBSD. Jego podstawą jest opracowany w Apple Computer system operacyjny Darwin.”
Darwin - “Darwin powstał z połączenia mikrojądra Mach-3 oraz narzędzi i usług zaczerpniętych z systemów FreeBSD i NetBSD, mających swe źródła w 4.4BSD.”
Dalej TCP/IP to to też jest wymysł BSD ( i został skopiowany do każdego OS) I manager pamięci z FreeBSD, Microsoft umieścił w Windows..
Polecam też, zajrzeć do kalendarium informatyzacji.
Wiem, że FreeBSD nie jest bez wad, jednak w niniejszym artykule autor się po prostu czepia, powłokę mogę zmienić na Basha, jednym poleceniem itd. Nie wydaje mi się by to był problem dla osób mających jako takie pojęcie o Uniksach. Myślę, że gdyby autor zaznaczył, że FreeBSD ma słabą obsługe ACPI, WiFi, czy FrameBuffera to bym się zgodził (no i ten przedpotopowy BTX loader). Jednak autor, w swej recenzji kieruję się tylko tym co można zmienić w mgnieniu oka lub ze względu na historie czy licencje jest wciąz takie, a nie inne (powłoka, sendmail .itd) Mówić ogólnie, chce zrobić z FreeBSD, kolejnego Linuksa dla opornych. Siła FreeBSD to prostota i logiczność - o której Linux z wersji na wersji się oddala.. oferując “tylko to co widać”.
BTW: Na jednym serwerze mam Solarisa, na drugim Debiana, a na laptopie Windowsa i FreeBSD, a na drugim laptopie MacOSX..
I dyskutuj z Fanboyem. Wiadomo, co 2 linijka kodu Safari, iTunes czy iChat pochodzi z jądra FreeBSD (no bo musi być to 90% z 1 komenta!!!). Część kodu w jądrze (ale którego wcześniej nie było w NEXTStepie) + sporo narzędzi to mało. Z zamkniętym kodem OSX równie dobrze mogę napisać, że XP to 90% FreeBSD!
Wikipedią miałeś przyhamować swoją megalomanie ale chyba tego nie zrobiłeś - ja myślę, że TCP/IP opracowali pracownicy DARPA w współpracy z kilkoma uniwersytetami (niestety bez UC Berkeley - choć ludzie w tym uniwerku pierwsi zaimplementowali TCP/IP w swoim systemie - choć szkoda, że byli niekonsekwentni - “Wszystko jest plikiem”).
I odkąd FreeBSD == BSD ? Owszem, FreeBSD == *BSD.
A równie dobrze zamiast shella można zmienić FreeBSD na coś lepszego. Cóż, jeśli ta prostota i logiczność to vi (odpowiednik /dev/urandom)… Albo “wygodne” skrypty startowe w stylu BSD. (SysV może i wolniejsze, ale imho bardziej elastyczne i łatwiejsze do administracji)
BTW: Współczuje. Wygoda nakazuje dążyć do ujednolicenia administrowanych systemów…
Do redakcji !!!
Wiem, że w sieci jest wystarczająco dużo informacji o historii GNU, GNU/Linuksie, Uniksach i pochodnych. Przydałoby się dział poświęcony właśnie takim tematom. Może znajdzie się ktoś kompetentny i się tym zajmie.
Cytat z forum ubuntu
“Z tym GNU to jest tak, o ile pamiętam dobrze, że sami się wprosili do nazwy, bo wnieśli wielki wkład w rozwój Linuksa.”
;]
obi_gl, chyba nic nie rozumiesz, a te ironiczne zaczepki są tyle warte co fan klub Linuksa z Linusem Torvaldsem na czele, który wie wszystko lepiej, i myśli że jest królem opensource (mimo że na pomysł wpadł Richard Stallman (Mozilla), a Linus miał tylko jądro..). I Cię trochę sprostuję, bo pracownicy DARPA to w sporej większości osoby związane z Berkeley (np. Bill Joy). I na Berkeley powstał pierwszy Unix dla AT&T.. i powszechnie używane w Linuksach, środowisko GNU, nie jest niczym innym jak fragmentami oprogramowania na licencji BSD, poszerzone o swoje linijki i mniej liberalną licencje GNU GPL..
FreeBSD w skrócie nazwałem BSD, bo najbliżej mu do niego zwłaszcza, po odcięciu spornych części kodu i utworzenie 4.4BSD Lite. (OpenBSD i NetBSD pomijam, gdyż głownie developrzy BSD, po zmianach rozwijają FreeBSD).
A co do Twojego BTW, zgodzę się z Tobą w 100% ze standaryzacja musi być jednak właśnie linux z nią ma największe problemy;
vermaden z BSDGuru;
“w Linuksie zeby miec na przyklad obsluge ATA [na przyklad dla chipsetu nForce2] nalezy dodac: Generic ATA + ATA Support + nForce2 ATA Support + HardDisk ATA + HardDisk DMA + DMA Support [+ pewnie pare innych, juz dawno sie w to nie bawilem], a na niektorych chipsetach jest tak ze jak wybierzesz Generic ATA i reszte, to Generic ATA psuje funkcjonalnosc tych poptrzednich i w efekcie nie masz DMA [na przyklad Intel 945].
FreeBSD: device ata i wszytko dziala jak nalezy. KISS”
I pod tym się równierz podpisuję, KISS (Keep It Simple, Stupid)ponad wszystko:P
Panowie, spokojnie…
Artykuł jest może tendencyjny, ale żeby od razu taka flame-war…
Każdy może wybrać to co chce i co mu pasuje. Nikt nikogo nie zmusza ani do *BSD, ani do Linuksa, ani do Solarisa… tylko pewna firma z Redmond “wciska” wszędzie i wszystkim swój wątpliwej jakości produkt… Tu tkwi całe zło…
Jak dzieci… szczególnie, z TCP/IP… jak dzieci … i jak tu poważnie rozmawiać ze środowiskiem OS.
Normalny człowiek(user/admin) wybiera rozwiązanie stosownie do problemu, jaki ma rozwiązać, a nie poucza wszystkich dookoła, dlaczego jego OS jest Jedyny,Słuszny i najlepszy do wszystkiego. Nie mówię już o tym, że jeżeli ktoś nie chce zostać wtórnym *xowym analfabetą, to przyznajmniej jednego Linuxa i jedno *BSD zna w miarę dobrze, a orientuje się też w Solarisie i produktach M$. No, chyba że się bawi, a nie pracuje.
Zarzuty “Więcej profili jądra.”, “Mniej trudności z JDK i JRE.” są nieprawdziwe, bo podczas instalacji dostępne są 2 profile - jeden dla desktopu i drugi dla maszyn SMP, a do Javy są gotowe binaria i nie trzeba nic kompilować. Natomiast “Unowocześnić linię poleceń” można samodzielnie i to w czasie krótszym niż 30 s
Jem Matzan nie zawsze wie co pisze - w OpenBSD np. pomyliły mu się rodzaje powłok i wyskoczył z “sh dla użytkowników” (http://jakilinux.org/bsd/openbsd/openbsd-40-w-praktyce/) Ogólnie rzecz biorąc to jego recenzje polecam traktować z przymrużeniem oka
obi_gl21;
Od kiedy Safari, iTunes czy iChat, jest częścią MacOSX? Chyba masz jakiegoś pirata, bo ja to mam to na drugim CD “iLife”:D MacOS X to “tylko” jądro i użytki:P
Jestem za a nawet przeciw
Zgadzam się że linux lepiej radzi sobie w jeżeli chodzi o zastosowania desktopowe. Uważam że jako serwer zdecydownaie lepszy jest FREEBSD a oto dlaczego:
- PF świetny firewall zapożyczony z OPENBSD (nat + bandwidth shaping, tabele - wydajność)
- środowisko jail (zwiększa bezpieczenstwo i pozwala klientom na w pelni autonomiczna prace jako root w obrebie jail’a - klient nawet nie wie ze pracuje w zamkniętym środowisku)
- doskonałe zarządzanie zasobami systemu (ograniczenie liczby procesow, otwartych plikow, dostepnej pamięci na użytkownika)
- runlevels - zwiększone bezpieczeństwo związane z przejęcie root’a (brak dostepu do plików, programow ktore zostaly wczesnie oflagowane)
- mac framework - zwiększenie bezpieczenstwa polegające na rozszerzeniu discretionary access control (ograniczenie prawa rootowi na wypadek kompromitacji systemu)
Ponadto nie traktuje poważnie argumentu o powłoce to tak jak by powidzieć że system jest głupi bo ma brzydką tapetę - jak chcesz to zmień. Kolejną sprawą jest dostęp przez ssh (bardzo fajna rzecz) ale jak administrujesz systemem który jest 200km od Ciebie i nagle pada to nic nie możesz zrobić i dlatego w porządnych systemach FREEBSD OPENBSD SOLARIS i inni tak duży nacisk położono na konsolę szeregową. Tzn mając zewnętrzny terminal np WYSE terminal możesz się na niego wdzwonić (tpsa + modem) i ewentualnie podnieść system. Konsola szeregowa poza tym jest bardzo często wykorzystywana gdy musisz zarządzać dużą liczbą serverów do których nie masz podpiętych monitorów ani KVM - ów a chcesz coś zainstalować albo system padnie(czytaj brak openssh lub pada karta sieciowa). W artukule zabrakło omówienia nowego podejścia do skryptów startowych ‘typu BSD’ - rcorder. Chociaż sam na desktopie mam slack’a to do innych celów używam FREEBSD.
Coś mi się nie zgadza… W recenzji autor psioczy na instalację JRE, a w opisie FreeBSD jest plusik - “Wygodna instalacja Javy.”
To jak to w końcu jest?
@Tr00peR
Zaleta “wygodna instalacja Javy” wynika z istnienia gotowych pakietów z JDK/JRE dla FreeBSD. Ściągasz i instalujesz. Do strony z pakietami możesz dotrzeć klikając na odnośnik w zaletach FreeBSD (odnośnik w zaletach: Wygodna instalacja Javy.) Może Jem Matzan nie umiał z nich skorzystać badź o nich nie wiedział. Nie wiem, to już nie moja sprawa. Pewnie pisał tylko o instalacji Javy z portów (trzeba samemu ściągnąć źródła i zatwierdzić licencję) i dlatego narzekał.
jezeli tak sie sprawy maja, to lepiej zostac przy GNU/linuksie i darmowac sobie freebsd
artykul raczej zniechecajacy do uzywania systemow z rodziny *.bsd
bez przesady z tym zniechęcaniem autor jednak o ewidentnych zaletach systemów również nie raczył wspomnieć. Krytyka - jak najbardziej słuszna ale nie popadamy w skrajności, szczególnie że FBSD 6.2. jednak jest zdecydowanym krokiem naprzód i ja osobiście jestem wręcz zachwycony - szczególnie wsparciem sprzętu, np. nie musiałem nic (!!!) konfigurować przy routerze, jedynie co mnie boli to walące się port ;/
Kompetencja autora aż błyszczy. Potem początkujący powtarzają takie bzdury (np. o tcsh). Już lepiej nie pisać wcale niż pisać w ten sposób.
Co to za bzdury?
Kolego DIONE:
- co ma pf czego nie ma iptables?
- linux ma własne implementacje czegoś pokroju jaili, a najważniejsze: ma xena
- linux też ma ograniczanie userów
- securelevels(a nie runlevels:>) i mac — przecież linux ma analogiczne mechanizmy, afaik
W dodatku jail ma szereg problemów: resource limits, quota, więcej niż jedno ip — prace nad tym trwają, ale kiedy to będzie w -stable? Pomijam już to, że np. accounting w jailu nie działa.
ps1 user będący w jailu WIE, że pracuje w zamkniętym środowisku(sysctl security.jail.jailed prawdę Ci powie).
ps2 jail zbyt autonomiczny nie jest — załaduj moduł do jądra, zmień regułki w fw, puść pinga(tylko nie mów, że włączysz raw sockety..)
Wbrew pozorom jestem freebsdziarzem.
Pozdrawiam.
FreeBSD powinno wziąć przykład z Solarisa, gdzie ich własny jail występuje pod postacią Solaris Containers i są banalne w konfiguracji.
f - słyszałeś o NetBSD ? ;)Tak naprawdę Linux rządzi, bo ma wsparcie wielkich korporacji, a BSD ma go bez porównania mniej.
Linux ma lepsze PR.
Tak, słyszałem. A czy Ty czytałeś post w którym DIONE twierdzi, że fbsd jest lepsze od _linuxa_? Wtrącanie netbsdowego supportu jest absolutnie nie na temat jego wypowiedzi.
f : no to wiesz, że BSD też “ma” XENa. I to jest wybitnie na temat, że tak powiem
A rodzina *BSD jest skazana na spychanie w niszę, bo to Linux jest modny i ma werbalne wsparcie wielkich, którego *BSD jest pozbawione.
A to który system jest lepszy, zależy od użytkowników, admina i zastosowania.
kolega co pisał ten art nie ma pojecia o freebsd!!!
a stwierdzenie ze linux jest lepszy od free lub odwrotnie to juz wogole nieporozumienie!!!
kazdy system jest inny i specyficzny.
LUDZIE PROSZE WAS NIE PISZCIE TAKICH BZDUR!!!
Na prośbę luckyluk kilka faktów dla wyklarowania informacji;
- pierwszy UNIX powstał w Laboratorii Bell’a dla AT&T (jednak tak naprawdę prawa autorskie do niego należą do developerów; Ken Thompson i Dennis Ritchie - osoby z Uniwersytetu Berkeley - pracujące w Bell). Oni również dalej rozwijali BSD do “fazy” 4.4BSD Lite (Kiedy AT&T kazało usunąć sporną cześć kodu), potem tylko Ken pracował przy FreeBSD!
- TCP/IP wymyślili w Berkeley - za pieniądze DARPA (to jest tylko instytucja rządowa!)
- Mach jak i Darwin pochodzą z 4.4BSD
- jail jest wymysłem FreeBSD i tylko w nim sensownie działa (mówiąc dosłownie w Linuksie się pier***)
- standardem w UNIX’ach jest POSIX, a w unix-like - widzimisię Wielkiego Pana Linusa (jednak jest zgodność z POSIX i FSF, LSB)
- droga do MacOS X wyglądała tak..
Mach -> (na podstawie 4.4BSD) Rhapsody -> Darwin (+ narzędzia FreeBSD) -> MacOS X
Więcej;
http://www.bsdguru.org/X.php?f=1040079
http://bsd.amu.edu.pl/wyklady/historia.html
napiszę tylko, że z mojego punktu widzenia - jako wieloletniego programisty sieciowego na platformach uniksowych nie ma lepszego systemu niz wlasnie FreeBSD do zastosowań serwerowych.
FBSD (podobnie jak i inne systemy z tej rodziny) posiada mechanizm kqueue, który jest b. stabilny i działa o kroćset lepiej niz klasyczny select(), czy tez pozniejszy - epoll spod linuksa
owszem, spolecznosc linuksowa od lat probuje zrobic cos podobnego pod postacia RTS (real-time signals), ale jest to mechanizm niestabilny, niedopracowany i nikt przy zdrowych zmyslach nie wykorzysta go na serwerach produkcyjnych.
Jestem wieloletnim użytkownikiem linuksa i teraz z ciekawości zainstalowałem FreeBSD właśnie w wersji 6.2. Ani podczas instalacji, ani później nie miałem żadnego z problemów opisywanych przez autora. Jedyne z czym się zgadzam to fakt, że trzeba spędzić trochę czasu, żeby w pelni skonfigurować system i, że domyślne pliki konfiguracyjne sa puste. Ale jako, że na swoim linuksie (używam Gentoo) na początku miałem podobny stan (no dobra, tam są początkowe pliki konfiguracyjne) to przystosowywanie tych z /usr/share/examples nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Co więcej, uważam, że dzięki temu uzyskuję w 100% sprawny i spersonalizywowany system, a to już mi się bardzo podoba.
Jakze niedorzeczny i nieprawdziwy artykul napisany przez wyznawce “leenuxa” … to, co jest utrudnieniem dla Pana kolegi, dla innych jest niewatpliwym wybawieniem.
Za najzabawniejsza czesc artykulu uwazam stwierdzenie, jakoby FreeBSD bylo chaotyczne. Przyganial kociol [w istocie “leenux”] garnkowi …
Niemniej jednak musze stwierdzic, iz autorowi artykulu udalo sie odtworzyc niemalze dokladny przebieg historii powstania systemu FreeBSD [pomijajac juz stwierdzenie o “nieudacznosci” poprzednich wersji FreeBSD, ktore to stwierdzenie jest nieprawdziwe, poniewaz wersje z serii 4.x-5.x legacy WCIAZ SA UZYWANE przez wielu powaznych graczy rynku IT z uwagi na ich nieslychana stabilnosc, jak i latwosc konfiguracji].
Coz, nie pozostaje mi nic innego, jak stwierdzic, ze nie dziwi mnie stronniczosc tegoz artykulu. Przeciez znajdujemy sie na stronie portalu poswieconego tematyce “leenuxa” glownie …
“selinuksa lub apparmora” - ze niby to sa zabezpieczenia ??
radze dobrze poszperac w necie mozna wiele sie dowiedziec. Popieram kolegow znajacych sie na tym systemie i piszacych pozytywne opinie. Ja mam kilkka routerow, kilkanascie serwerow na BSD. Problemow z systemem nie mailem, deziala tak jak mu narzucam. FreeBSD z galezi 6 to w koncu odskok od 5 dlugo oczekiwany. Prosze poczekac na 7 i wiele pracfy PJD wlozonej w system ZFS. Osobiscie polecam, nie zamierzam z niego zrezygnowac. Dodam ze administruje rowniez RHEL oraz CentOS. Ale moich BSD nie zamienilbym na zaden powyzszy produkt
nie ma co tego komentować, autorowi artykułu proponuję zainstalować Windows Vista
Nie będę się wymądrzał nt., który z OSów jest lepszy - dodam tylko 3 zdanka do dyskusji. Po przeczytaniu komentarzy postanowiłem jeszcze raz zajrzeć na stronę Wikipedii aby przeczytać wpis o FreeBSD i wyłuskać kilka faktów:
Jak widać FreeBSD nie jest aniołkiem. Linux nie jest “tak bardzo” opłacany przez administrację rządową. Linux też jest innowacyjny i posiada swoje “przewagi” nad systemami z rodziny *BSD.
Dodam tylko jeszcze jedno: “najszybsze” i “najbardziej obciążone” maszyny na świecie pracują zarówno pod Linuksem jak i FreeBSD co świadczy o tym, że oba systemy nadają się do zastosowania w punktach krytycznych.
>Część kodu FreeBSD jest na licencji GPL, LGPL, CDDL
nie. kod FreeBSD jest na licencji BSD.
Czesc _NARZEDZI_ jest na licencji GPL/LGPL/itd
Tu nikomu nie chodzi o wykazanie, który z systemów jest lepszy. Wszyscy się czepiają bardzo rzeczowego artykułu, a w szczególności jego rzekomych wad:
- brak basha - nop comment
- więcej profili jadra (sa 2 dla maszyn jedno- i -dwuprocesorowych). nie mam pojęcia co autor (nie tłumacz chcialby więcej). Konfiguracja jądra jest prostsza w rzeczywistości niż w linuksie. Trzeba wiedzieć co ma się w kompie i umieć używać edytor tekstu.
- błąd geometrii dysku - instalowałem wersję 6.2 na 9 kompachm nigdzie nie miałem tego problemu, niech inni się wypowiedzą
- lepsza organizacja drzewa portów - znajdzcie lepszy sposób na posegregowanie prawie 18000 pakietów, pokażcie linuksa który ma więcej.
- instalacja javy - jak ktoś nie potrafi ściągnąć źródeł ze strony www…
Nie rozumiem równiez zarzutu braku pliku konfiguracyjnego cvsupa (program, o ile ktoś chce z niego korzystać trzeba doinstalować, po jego instalacji pojawi się 6 przykładowych plików konfiguracyjnych). FreeBSD 6.2 posiada wbudowanego csup i za jego pomocą ściągnąć możemy nowe źródła. Aktualizacją drzewa portów załatwia teraz narzędzie portsnap.
Jest jeszcze kwestia działania z zintegrowanymi kartami sieciowymi. Twórcy FreeBSD nigdy nie będą się ścigać (jak to robią