Recenzja Lotus Symphony Beta 1

11 października 2007, michuk

Wpadło mi w ręce nowe dziecko od IBMa — Lotus Symphony, wersja beta. Jest to oparty na OpenOffice.org pakiet biurowy obejmujący edytor, arkusz kalkulacyjny i narzędzie do tworzenia prezentacji. Postanowiłem przetestować to cudo.

Autor: Borys Musielak

Lotus Symphony ma być darmowym (ale nie wolnym) konkurentem OpenOffice.org i Star Office (a być może i Microsoft Office) na rynku pakietów biurowych. Oferuje wsparcie dla standardu ISO26300 (Open Document Format), a także dla zamkniętych formatów Microsoftu oraz starych formatów IBM z Lotus SmartSuite. Dostępna jest wersja dla Linuksa i Windows. W planach jest również wsparcie dla MacOS.

Jak zdobyć betę Lotus Symphony?

“Wystarczy” wejść na stronę domową projektu , następnie zarejestrować się, jeśli nie mamy konta w systemie internetowym IBM, by ostatecznie skorzystać z opcji ściągnięcia bety oprogramowania na dysk.
Całość trwała jakiś czas ponieważ magiczny aplet do ściągania plików nie działał. Po kilku nieudanych próbach namierzyłem wersję tradycyjną i ją zassałem w celu wykonania opisywanych tutaj testów.

Instalacja

Instalacja przebiegła bezproblemowo. Jedyny zarzut jaki mam to brak pakietów dla dystrybucji. IBM dostarcza binarny instalator (bez uprawnień egzekucji, więc musimy nadać je ręcznie), który jedynie rozpakowuje automatycznie program instalacyjny. Właściwy instalator musimy następnie uruchomić ręcznie, z poziomu konsoli (już bez używania chmod).

  

  

  

Trochę zrzutów ekranu z instalacji i pierwszego uruchomienia…

Pierwsze uruchomienie

Po instalacji automatycznie uruchomił się edytor tekstu, który po próbie jakiejkolwiek interakcji wykonał szybko spektakularną “zawieszkę”. Powiedziałem mu killall -9. Kolejna próba była bardziej udana.

Przedtem jednak przeżyłem niemiłe zaskoczenie. Pakiet bez pytania ustawił się domyślną aplikacją obsługującą w moim systemie pliki OpenDocument. Nie tak się umawialiśmy!

No nic, zapominając na chwilę o tym drobnym faux pax na wejściu, postanowiłem kontynuować moją “przygodę” z Symphony. Niestety, pakiet miał inne zdanie. Kolejny raz nie udało mi się już go uruchomić, ani klikając na jakikolwiek plik w ODF, który domyślnie powinien otworzyć teraz Lotus, ani poprzez wybór aplikacji w menu “Office”, do którego pakiet został automatycznie dodany, ani nawet przez ręczne wpisanie w konsoli nazwy aplikacji wraz ze ścieżką: "/opt/ibm/lotus/Symphony/framework/shared/eclipse/plugins/
com.ibm.productivity.tools.standalone.addin_3.0.0.20070913-1045//apps/
Lotus Symphony Documents"
.

Jak widać “beta” znaczy co innego, zależnie od korporacji (wystarczy porównać produkty Google oznaczone w ten sposób) i w przypadku IBM chodzi tu raczej o “betę deweloperską”, czyli na polskie “a nuż zadziała”. Mi nie zadziałało.

Ciąg dalszy (być może) nastąpi. Na razie dziękuję za uwagę.

[...]

Korzystanie z aplikacji

Ciąg dalszy nastąpił. Dzięki komentarzowi goudacastera odkryłem, że u mnie również instalator Lotus Symphony zapomniał nadać domyślnemu użytkownikowi prawa uruchamiania programu :) . Szybkie sudo chown -R borys.borys /home/borys/lotus załatwiło sprawę i już mogłem z powrotem podziwiać nowy pakiet biurowy od IBM.

Zgodność z OpenOffice.org

Wziąłem się więc za testowanie. Najważniejszą rzeczą jaka mnie interesowała to zgodność nowego pakietu z OpenOffice.org. Tak, właśnie zgodność z OpenOffice.org a nie z Open Document Format (nie wiem w jakim stopniu OO.org poprawnie interpretuje ODF), a to dlatego, że mam już przecież mnóstwo plików zapisanych w tym formacie, poprawnie otwieranych przez Open Office i zrozumiałe jest, że chciałbym móc je przeglądać i edytować.

Testy wypadły — ku mojemu zaskoczeniu — dość pomyślnie dla Lotusa. Większość dokumentów jakie testowałem (zarówno dokumenty tekstowe jak i prezentacje). Dokumenty wprawdzie różniły się wizualnie, lecz — co kluczowe — pliki stworzone w Writerze, po zapisaniu w Lotusie i ponownym otwarciu w OpenOffice Writer, wyglądały identycznie. Nie można tego powiedzieć o innych produktach, jak Abiword czy KOffice. W przypadku skomplikowanych plików ODF wystąpiły wprawdzie niewielkie przekłamania, ale wynikają one zapewne z różnicach wersji silnika renderującego używanych w Lotusie i OO.org (Lotus korzysta z wersji silnika z OpenOffice.org 1.1) oraz z faktu niezbyt profesjonalnego przygotowania testowanych plików.

 
Symphony vs OpenOffice, runda 1

 
Symphony vs OpenOffice, runda 2

 
Symphony vs OpenOffice, runda 3

Wydajność

Wydajność jest niestety piętą achillesową Lotus Symphony. Dokumenty ODF otwierają się o wiele wolniej niż w OpenOffice.org. Prosty dokument ładował się kilka sekund, podczas gdy Open Office potrzebował na jego załadowanie niecałą sekundę. W przypadku złożonych dokumentów jest jeszcze gorzej i różnica między programami dochodzi nawet do jednego rzędu wielkości.

Nie lepiej sytuacja wygląda jeśli chodzi o szybkość i responsywność samej aplikacji. Można to zaobserwować już na podstawie tak prostej czynności jak przełączanie między elementami głównego menu. Lotus “męczy się” z wyświetleniem każdego elementu i zauważyć można spore opóźnienia. To dziwne, w szczególności jeśli weźmiemy pod uwagę, że bazą programu jest teoretycznie OpenOffice.org 1.1 i Eclipse — aplikacje nie będące może demonami prędkości, ale działające nieporównywalnie wydajniej niż Lotus.

Na szczęście sam edytor, pod warunkiem że nie korzystamy zbyt często z menu (:P) działa już dość sprawnie i nie odbiega wydajnością od konkurencyjnych produktów.

Ergonomia

IBM postanowił zaimponować użytkownikom zupełnie przeprojektowanym interfejsem. Korzystając przez chwilę z Lotus Symphony można mieć wprawdzie czasem wątpliwości czy rzeczywiście powstał on jako implementacja projektu, czy jako efekt uboczny prac programisty. Nie da się jednak ukryć, że kilka pomysłów, które pojawiły się w Symphony, jest ciekawych i potencjalnie przydatnych.

Pasek boczny

Na pierwszy rzut oka, wyróżnia się boczny pasek narzędziowy, dostępny domyślnie z prawej strony edytowanego dokumentu. Zawiera on wszelkie opcje potrzebne przy formatowaniu tekstu, związane z wyborem czcionki, efektami czy pozycjonowaniem. Toolbar może wyświetlać również opcje związane z formatowaniem paragrafu, po przełączeniu go w ten widok. Po wybraniu dowolnego obiektu w dokumencie w pasku bocznym automatycznie pojawiają się właściwości tego obiektu. Przynajmniej teoretycznie. Niestety dla większości obiektów ta funkcja (która wydaje się bardzo poręczna) nie jest jeszcze dostępna, o czym informuje napis na pasku.

Search My Computer

Dialog poniżej pozostawię bez komentarza :)

Menu główne

Tutaj programistów poniosła już zupełnie fantazja. W Symphony nie znajdziemy wielu opcji menu do których przyzwyczaiły nas pakiety MS Office czy OpenOffice.org. Oto kilka ciekawych różnic:

  • Menu Insert zostało zastąpione przez Create. Po jakiego grzyba, nie wiem :)
  • Menu Format nie istnieje, zamiast niego mamy Layout, umiejscowione w dodatku o dwa miejsca w prawo od lokalizacji znanej z OpenOffice.org. Uwaga końcowa podobna jak w przypadku poprzedniego punktu.
  • W menu Table próżno szukać opcji stworzenia tabeli. Aby to zrobić musimy przejść do menu Create. Prawdopodobnie chodzi o aktywizację fizyczną użytkownika. W końcu to jedno pociągnięcie myszką więcej za każdym razem gdy tworzymy tabelkę. W Open Office opcja ta dostępna jest oczywiście w obu menu.
  • Menu Window nie ma wprawdzie opcji klonowania dokumentu na ekranie (nazwanego dla niepostrzeżenia w OpenOffice.org New window) ani zamknięcia okna, mamy za to ciekawy widok Show Thumbnails, o którym za chwilę.

Ogólnie opcji jest nieco mniej niż w OO.org, nie mamy na przykład integracji z programem pocztowym, nie ma wsparcia dla podpisu elektronicznego (w OO.org jest to dodatek, nie istniejący w standardzie ODF, wersja ISO). Rozumiem jednak, że to wynik wczesnego stadium projektu, a nie celowego zaniedbania.

Jedna rzecz jest jednak zupełnie frustrująca: gdy korzystamy z menu poprzez skróty klawiszowe nie da się z niego wyjść inaczej niż klikając myszką w inne miejsce aplikacji. Klawisz Escape nie działa. Mam nadzieję, że ten denerwujący błąd zostanie jak najszybciej poprawiony.


Miniatury w Symphony

Podgląd miniatur dokumentów

Pod menu Window->Show Thumbnails mamy opcję podglądu miniatur dokumentów (na zrzucie ekranu). Funkcja wydaje się być bardzo przydatna, zwłaszcza, że udostępniony jest na tej samej stronie mały aplet umożliwiający filtrowanie dokumentów po nazwach (początkowo myślałem że to filtrowanie po treści dokumentów, ale to by było już zbyt piękne :P ). Podgląd miniatur jest ewidentnie eksperymentalny — czasem ma problemy z wyświetlaniem, czasem pokazuje starszą wersję dokumentu — wygląda na to że ma zaimplementowany jakiś rodzaj cachowania.
Tak czy inaczej — opcja miodzio, tyle że do dopracowania.

Zakładki

Można powiedzieć — wreszcie! Nie udało się o tę opcję doprosić programistów OpenOffice.org, napisali ją programiści IBMa. Zakładki bardzo ułatwiają pracę, wie to każdy użytkownik Firekfoksa czy Opery, a także innych programów implementujących tę funkcję jak Eclipse, Kate, Gedit i wiele innych. W Lotusie zakładki również mamy dostępne. Co ważne, działają one w kontekście całego pakietu — możemy więc wrzucić tam zarówno arkusze kalkulacyjne, prezentacje jak i dokumenty tekstowe. Jedyne czego mi brakuje to szybkiego przełączania się między zakładkami. Żaden ze standardowych skrótów nie zadziałał — może funkcja nie jest jeszcze(?) zaimplementowana, a może po prostu zbyt krótko szukałem.

Uwagi końcowe

Lotus Symphony to ciekawa inicjatywa. Konkurencja na rynku pakietów biurowych radzących sobie z ODF jest niezbędna. W innym wypadku programiści OpenOffice.org spoczną na laurach. Jakkolwiek jednak KOffice czy Abiword mogą konkurować z OO.org, głównie ze względu na lepszą wydajność i lepszą integrację z wybranymi środowiskami graficznymi (KDE, GNOME), tak Lotus Symphony, poza pojedynczymi funkcjami, nie ma się na razie czym pochwalić. Działa wolniej, fatalnie wyświetla czcionki i w dodatku nie jest wolnym oprogramowaniem. Chętnie przetestuję kolejne wersje tego programu, bo interesuje mnie jak szybko będzie się rozwijać i czy stanie się w przyszłości prawdziwym konkurentem OO.org. Na razie jednak radzę trzymać się od tego projektu z daleka, chyba że w celu eksperymentów.

Więcej o Lotus Symphony

Podziel się na:

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Identi.ca
  • Kciuk.pl
  • Wykop

Komentarze (RSS) | Trackback (URI)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

Liczba komentarzy: 29

zwiń wątek Anti  11 października 2007 o godz. 13:10 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +9 [Pokaż komentarz]

“bez uprawnień egzekucji”

haha, a to dobre, lol 10/10

zwiń wątek jellonek  11 października 2007 o godz. 14:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]
zwiń wątek michuk  11 października 2007 o godz. 14:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

No… execute…
Dobra, poprawiłem :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek jellonek  11 października 2007 o godz. 15:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +4 [Pokaż komentarz]

gdyby bylo “prawami do eksterminacji” bym dal nawet 12/10 ;)

 
 
 
 
zwiń wątek lamprez  11 października 2007 o godz. 13:37 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Pod Windowsem działa z problemami; nie potrzeba “zabijać” procesu. Może to wina JRE.

IMO Expose z Lotusa jest o wiele lepszym sposobem demonstracji otwartych dokumentów niż ten z OOo czy z M$O.

Ciekawe czy Lotus będzie oparty na wersji OOo od Sun’a czy tez od Novell’a.

zwiń wątek michuk  11 października 2007 o godz. 14:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +2 [Pokaż komentarz]

Na razie jest chyba oparty na jakimś starym OO (z serii 1.1) i na… eclipse. Nie wiem czy ostateczna wersja będzie oparta na nowym OO.org, ale wątpię żeby wzięli kod Novella.

 
 
zwiń wątek barteks  11 października 2007 o godz. 15:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +1 [Pokaż komentarz]

może te błędy są spowodowane przez to, że ta “beta” jako pierwsza nie jest chwytem marketingowym? ;]

 
zwiń wątek AdamK  11 października 2007 o godz. 15:25 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Jak sie skasuje katalog z kropka (nie pamiętam pełnej nazwy) to z powrotem sie odpala.

zwiń wątek michuk  11 października 2007 o godz. 16:03 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Nie myśl, że nie szukałem takiego katalogu! Niestety nie udało mi się go znaleźć. W każdym razie — jeśli istnieje — nie jest to ani ~/.ibm ani ~/.lotus ani ~/.symphony

zwiń wątek AdamK  11 października 2007 o godz. 18:45 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Byłbym zapomniał, Symphony bazuje oprócz OO jeszcze na Eclipsie, więc to jest gdzieś w .eclipse

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek bolo  11 października 2007 o godz. 19:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Spróbuj “ls -latr” w katalogu domowym ;)

W ramach nawracania na jedynie słuszne aliasy: listing po czasie ostatniej modyfikacji zazwyczaj niesie więcej informacji niż alfabetyczny: pliki, które ostatnio “dotykałem” lądują na wierzchu, więc widzę co się zmieniło, a poza tym jest duża szansa, że to właśnie tych plików szukam. Jeśli natomiast chcę się czegoś dowiedzieć o, lub coś zrobić z plikiem o znanej mi z grubsza nazwie, to zamiast alfabetycznego listingu wystarczy mi shell’owe rozwijanie nazw ‘em. Dlatego w swoich .bashrc i .tcshrc mam alias “ll” ustawiony na “ls -latr” właśnie. A jeśli (rzadko) potrzebuję listingu alfabetycznego, to mam zawsze stare dobre ls. Polecam!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek anonim  11 października 2007 o godz. 16:28 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

Trochę czepialstwo ale “faux pas”, a nie “faux pais”

 
zwiń wątek flegmatyk  11 października 2007 o godz. 16:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Dla tych, którym nie wyświetla się zawartość okna instalatora – wyłączcie compiza.

Ja się pół godziny nad tym męczyłem ;)

 
zwiń wątek goudacaster  11 października 2007 o godz. 16:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Oczywiscie sam chcialem sie pobawic i znalazlem HOWTO zainstalowac Symphony na Ubuntu.
http://www.howtoforge.com/ibm_lotus_symphony_ubuntu_7.04

zwiń wątek michuk  11 października 2007 o godz. 16:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Ha! Dzięki za poradę. Po zmianie uprawnień katalogu ~/lotus aplikacja się odpala. W takim razie niedługo (pewnie jutro rano) dalsza część recenzji.

 
 
zwiń wątek daffek  11 października 2007 o godz. 18:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

czyżby IBM “wielki lobbysta” Linuksa tworzył oprogramowanie closed-source ?
a może mi się wydaje ?

zwiń wątek jellonek  11 października 2007 o godz. 19:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +6 [Pokaż komentarz]

dopiero od kilku dekad…

 
 
zwiń wątek goudacaster  11 października 2007 o godz. 23:52 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

U mnie installacja na Ubuntu 7.04 Feisty bez zastrzerzen. Po installacji wszystkie (3) programy startuja.
Podoba mi sie szata graficzna, moim zdaniem Symphony jest ‘ładniejsze’ od OpenOffice.
Po installacji asocjacje extensji plikow nie zmienily sie, klikajac plik *.odt uruchamia sie OpenOffice.
Podobnie ma sie Symphony na moim laptopie z Ubuntu 7.10 Gutsy.

zwiń wątek michuk  12 października 2007 o godz. 10:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: +5 [Pokaż komentarz]

asocjacje extensji plikow

Nie wiem czy to nie lepsze niż “prawo do egzekucji” mojego autorstwa :)

zwiń wątek jellonek  13 października 2007 o godz. 11:46 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

piekne ;)
trzeba zanotowac na przyszlosc :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Keyto  13 października 2007 o godz. 11:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Robi wrażenie!
Co fakt, to fakt :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek megaloman  12 października 2007 o godz. 10:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

to może ktoś poda link bezpośredni do instalki, bo mnie również nie działa ten ich dawnloader…

zwiń wątek jellonek  13 października 2007 o godz. 11:47 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: -1 [Pokaż komentarz]

wlacz obsluge javy w przegladarce…

kolejne problemy z konqerorem?

 
 
zwiń wątek michuk  12 października 2007 o godz. 10:48 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Recenzja zaktualizowana. Udało mi się w końcu uruchomić to ustrojstwo :)

 
zwiń wątek Agryppa  13 października 2007 o godz. 22:16 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Też przetestowałem Symphony, masakra totalna. Ładnie wygląda ale prędkość działania jest tragiczna, nie dało się nic zrobić (2xPIII933 1GB ramu). W tym samym czasie załapałem się na promocję SUN’a i udało mi się ściągnąć pełną wersję StarOffice8 – tutaj pełen wypas :)
StarOffice8 działa widocznie szybciej od OpenOffice.

 
zwiń wątek ljarochowski  15 października 2007 o godz. 10:20 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

nadal jest “(bez uprawnień egzekucji, więc musimy nadać je ręcznie)”

nie może być “bez prawa do wykonywania, więc musimy nadać je ręcznie” ?

egzekucja to tragiczne słowo w tym miejscu imho

 
zwiń wątek michalz  26 października 2007 o godz. 14:41 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Proszę wybaczyć, ale nie mogłem się oprzeć i pozwoliłem sobie na zacytowanie fragmentów recenzji na własnym blogu ;)

 
zwiń wątek meg  11 listopada 2007 o godz. 3:06 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

Cześć ;) Mam pytanie, kiedy Ty tą wersję ściągałeś? Pytam ponieważ ostatnio też ściągałam Symphony i nie zajmuje 490 MB, tylko coś ponad 300. No chyba że mam starszą wersję ;D w sumie nie ściągałam docelowo ze stronki domowej tylko ze strony czasopisma Chip ;) dlatego prosiłabym od odp. Pozdrawiam :)

 
zwiń wątek mirek_arch  27 stycznia 2008 o godz. 12:32 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia KARMA: 0 [Pokaż komentarz]

a czy ktoś próbował pisać z naszymi “krzaczkami”. Niestety, część (z prawym altem) nie działa. I dla mnie to dyskwalifikuje Lotusa :(

 
Identyfikator (wymagane)
Adres e-mail (wymagany - nie pokażemy go publicznie)
Adres URI
Rozmiar pola: zmniejsz rozmiar | zwiększ rozmiar
Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

Literówki najlepiej zgłaszać jabberem: michuk@jakilinux.org lub kocio@jabber.org!

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

O Autorze

Borys Musielak

Twórca i redaktor wortalu jakilinux.org, serwisu OSnews.pl oraz społeczności miłośników kina Filmaster.pl. Lobbysta udający eksperta. Znany również jako Ojciec Dyrektor. Ostatnio mikrobloguje na Flakerze gdzie można go oficjalnie śledzić.

RSS

Możesz śledzić komentarze do tego artykułu poprzez specjalny kanał; RSS 2.0 .

Porównaj dystrybucje!

vs

Dołącz do nas!

Znasz angielski? Masz nieco wolnego czasu? Przetłumacz artykuł dla jakilinux.org!
Więcej o współpracy na blogu Grupy Jakilinux.

Butik JL

jakilinux butik
Obejrzyj więcej produktów i wybierz coś dla siebie.

Subskrybuj Biuletyn!

Biuletyn Grupy Jakilinux to okresowy subiektywny przegląd najważniejszych informacji o których piszemy w naszych serwisach, który wysyłamy e-mailem. Subskrybuj biuletyn!