Foobar2000 na Linuksie, na przykładzie Ubuntu 7.04
4 września 2007, wujek_bogdan
Najnowsza wersja Wine (linuksowego emulatora Windows API), pozwala na uruchomienie foobar2000 z obsługą większości wtyczek. Nareszcie ColumnsUI działa poprawnie! Jest oczywiście kilka niedogodności, ale o tym później. A więc, do dzieła!
Howto jest napisane na przykładzie Ubuntu. Różnice w instalacji wine na innych dystrybucjach będą niewielkie.
- W przypadku Ubuntu nie mamy dostępu do konta roota. Wszystie polecenia z uprawnieniami roota wykonujemy za pomocą
sudo. w przypadku innych dystrybucji należy przełączyć się w tryb roota za pomocą poleceniasu - Wine w Ubuntu instalujemy z repozytorium za pomocą apt-get. W innych dystrybucjach musimy posłużyć się narzędziem przeznaczonym dla danej dystrybucji (yum, yast, urpmi, itp.)
1. Przygotowanie
Potrzebne nam będą:
- Instalka foobar2000
- Wine w najnowszej wersji
Program pobieramy oczywiście z oficjalnej strony.
Przed instalacją Wine, należy dodać repozytorium Wine do /etc/apt/sources.list
Plik edytujemy poleceniem:
sudo gedit /etc/apt/sources.list
Dopisujemy repozytorium Wine dla Ubuntu 7.04:
deb http://wine.budgetdedicated.com/apt feisty main
deb-src http://wine.budgetdedicated.com/apt feisty main
Aktualizujemy:
sudo apt-get update
Wine instalujemy z repozytorium poleceniem:
sudo apt-get install wine
Na hydrogenaudio autor poradnika poleca instalacje Wine ręcznie z obsługą wielu niestandardowych czcionek. Howto znajduje się tutaj. Osobiście nie testowałem.
2. Instalacja
Niestety skopiowanie naszego pięknego, dopieszczonego pod Windowsem foobarka nie wchodzi w grę. Musimy zainstalować czystą kopię programu.
Załóżmy, że ściągnęliśmy Instalkę wine do naszego katalogu domowego.
Przechodzimy do katalogu z instalką:
cd ~
Uruchamiamy Instalkę foobara:
Wine foobar2000_0.9.4.3.exe
Oczywiście jeśli pojawi się nowa wersja musimy wpisać inną nazwę.
Instalacja przebiega identycznie jak pod Windowsem, z tą różnicą, że:
- Nie instalujemy obsługi Audio CD (CDDA)
- Nie instalujemy skrótów na pulpicie i w menu kontekstowym (Directory context menus, Shortcut icons)
- Nie instalujemy spersonalizowanych ustawień foobara (Enable per-user settings), foobar, musi przechowywać pliki konfiguracyjne w katalogu instalacyjnym!
Instalujemy w domyślnym katalogu c:\Program Files\foobar2000, czyli “prawdziwa” lokalizacja katalogu będzie wyglądać tak:
/home/nazwa_użytkownika/.wine/drive_c/Program Files/foobar2000
Żeby wszystko wyglądało profesjonalnie (aczkolwiek nie jest to konieczne), przenosimy nasz katalog foobara w miejsce gdzie znajdują się domyślnie personalne pliki konfiguracyjne aplikacji w Linuksie, czyli do naszego katalogu domowego:
mv ~/.wine/drive_c/Program\ Files/foobar2000 ~/.foobar2000
Jak sugeruje autor oryginalnego poradnika, możemy teraz odinstalować foobara, ponieważ przenieśliśmy go w inne miejsce.(Ja tego nie robiłem, nie jest to konieczne).
W tym momencie foobar jest praktycznie gotowy.
3. Konfiguracja
Konfigurujemy wine:
winecfg
Klikamy zakładkę Dźwięk
Wybieramy sterownik OSS, albo ALSA
Wybieramy Przyspieszenie sprzętowe - Pełne
Zaznaczamy - Emulacja sterownika
Domyślna częstotliwość 44100, bitów na próbkę 16
Teraz możemy troszkę dopieścić nasze Ubuntu.
Dodajemy skrypt, aby foobar był uruchamiany tak jak inne aplikacje linuksowe. Tworzymy plik wykonywalny:
sudo gedit /usr/bin/foobar2000
W treści pliku wpisujemy:
#!/bin/sh
cd ~/.foobar2000/
if [ “$1″ != “” ]; then
wine foobar2000.exe “$1″
else
wine foobar2000.exe
fi
Jeśli instalowaliśmy Wine z obsługą CJK zamieniamy wine na wineloc -l ja_JP
zamykamy gedit i zapisujemy zmiany.
Nadajemy prawa do wykonania:
sudo chmod +x /usr/bin/foobar2000
Dodajemy foobara do menu GNOME. Tworzymy plik konfiguracyjny:
sudo gedit /usr/share/applications/foobar2000.desktop
W treści pliku wpisujemy:
[Desktop Entry]
Type=Application
Name=foobar2000
GenericName=Plays Music
Version=1.0
Encoding=UTF-8
Terminal=false
Exec=/usr/bin/foobar2000
Comment=Plays Music
Icon=/home/nazwa_użytkownika/.foobar2000/foobar2000.png
Categories=GNOME;GTK;AudioVideo;Audio;Player;
Jak widać, w pliku znajduje się odwołanie do pliku ikony foobar2000.png
Musimy zmodyfikować ścieżkę! Potrzebna nam będzie także ikonka. Kilka Ikonek znajdziemy tutaj albo tutaj. Zapisujemy ją jako foobar2000.png w katalogu ~/.foobar2000/
Foobara uruchamiamy z menu Gnome albo z terminala:
foobar2000
Dalsza konfiguracja wedle woli, na forum jest już sporo poradników. nie będę tutaj się rozpisywał.
4. Podsumowanie
A teraz pora na najsmutniejszą część poradnika, czyli “co pod Linuksem nie działa”.
- ColumnsUI działa, już nie wysypuje się przy podstawowych operacjach. Jedynie menu pod prawym przyciskiem np. w konfiguracji Layout wysuwa się po podwójnym kliknięciu
- Nie działają (lub nie działają do końca poprawnie) niektóre wtyczki wymagające .NET Framweork
- PanelsUI - wymaga pliku gdiplus.dll. Plik należy umieścić w katalogu instalacyjnym programu albo w ~/.wine/drive_c/windows/system32
- foo_uie_albumart - działa, ale wymagane są pliki gdiplus.dll libpng13.dll zlib1.dll. Pliki należy umieścić w katalogu instalacyjnym programu albo w ~/.wine/drive_c/windows/system32
Niezbędne biblioteki można pobrać z http://www.dll-files.com/
- Ego Spectrum Analyser - powoduje zawieszenie się aplikacji
- ProjectM - nie ładuje się
- Queuemanager - nie ładuje się
- foo_run - ładuje się. ale nie działa
- ikonka w tray’u nie wygląda zbyt pięknie. brakuje przezroczystości. jest po prostu na białym tle
- W większości przypadków foobar pod wine działa bez problemu, niestety u mnie dźwięk zacina się przy wykonywaniu podstawowych operacji jak przeglądanie katalogów na dysku z Nautilusa, czy też przeglądanie opcji foobara. Wydaje mi się (nie jestem pewien, to tylko przypuszczenie), że problem leży w mojej karcie dźwiękowej, a raczej w jej sterowniku, lub jego emulacji pod wine. Mam Audigy 2 Platinum. Jeśli ktoś spotkał się z podobnym problemem pod wine, bardzo proszę o kontakt.
Na koniec screenshot foobara. Prosta konfiguracja: ColumnsUI + kilka pluginów. Działa.
Zapraszam na oficjalne polskie forum Foobar2000. Znajdziecie tam szczegóły na temat konfiguracji programu, najnowsze wersje wtyczek oraz bardzo dobre wsparcie techniczne!
Tutorial nie jest w całości mojego autorstwa. Bazowałem na artykule z hydrogenudio.org napisanym przez Yotsuya. Oryginalny artykuł jest dostępny tutaj.
Korekta i skład: Student
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)




Zaraz …
… kto chciałby się tyle bawić, żeby odpalić coś co nie jest amaroKiem?
Nie rozumiem, nie rozumiem. No ale kto wie.
Kto? Jo. Mimo że lubię Amaroka to brakuje mi wersji foobara na linuksa. Ach ta prostota… mniam. Chociaż emulacja mi się nie uśmiecha.
A co takiego szczególnego w tym amaroku? Ja bym wolał mieć właśnie Foobara. Chociaż nie wiem czy chciałoby mi się tyle bawić żeby go zainstalować?
ble… ale ludziom ktoś naprał we łbie o jakości dźwięku, że przez wine odpalają foobara2k ;p Ech….
Szczególnie że Amarok (i inne linuksowe odtwarzacze też) używa bibliotek MAD, które są porównywalne jakością z tym co robi foobar.
PS. Oczywiście jeśli chodzi o dekodowanie mp3, bo foobar zdobył sławę dzięki jakości odtwarzania mp3, która biła na głowę tą (drastycznie słabą) z winampa.
Foobar nikogo nie bije na głowę, sam autor na swojej stronie pisze, że ten program nie oferuje lepszej jakości dźwięku. To czym foobar zyskał sobie popularność to zwłaszcza małe zapotrzebowanie na zasoby, przy wygodnym i bogatym interfejsie.
Problem jakości dźwięku jest inny, otóż domyślną częstotliwością próbkowania dźwięku jest 44,1 KHZ, a wszyskie owe karty dźwiękowe, posiadają przetworniki C/A, które potrafią przetwarzać próbki z częstotliwością 48KHz. Karty dźwiękowe dokonuje z tego powodu szybkiego (i stratnego) resamplingu z 44,1 do 48 KHz, co powoduje dodatkowe zakłamania i generowanie harmonicznych, których nie powinno w tym dźwięku być. Aby ominąć problem pewien japończyk (nazywa się Otachan … chyba) napisał swój programowy resampler, który oferuje o wiele lepszą jakość, kosztem sporego zużycia czasu CPU, co w połączeniu z ASIO dawało naprawdę pozytywy rezultat. Autor napisał resampler jako plugin dla Winampa i Foobara właśnie.
Dodatkowo zauważono, że przetwornik C/A dla tylnych głośników w kartach SB Live! jest lepszej jakości i do tych kart instaluje się drivery z KX Project, które obsługują ASIO i pozwalają na zmianę tyłu i przodu (oraz na modyfikację kodu dla DSP).
FOOBAR2000 nie oferuje lepszej jakości dźwięku:
FAQ Foobar
Ja bym tam chetnie uzyl Amaroka pod windowsem. Moze kiedys sie pojawi, chociaz pewnie bedzie mial podobne ograniczenia jak foobar na linuksie
Jednak potraktujmy ten artykul jako ciekawostke, jest dobry.
Amarok rulez.
Niekoniecznie. Badzie będzie wyglądało jak GIMP na window$. Po prostu kde4 ma mieć możliwość instalacji bibliotek na windzie, oczywiście jeśli ktoś będzie to programował…
Foobar2000 jest najlepszym odtwarzaczem muzyki jaki pojawił się na komputery PC. AmaroK ani żaden inny linuksowy odtwarzacz nie równa się z Foobar2000. Włącza się piekielnie szybko (także pod wine), gra jak marzenie, ma cudowny zaawansowany edytor tagów, o obsłudze wielu playlist nie wspomnę. I kto wie, czy nie używałbym go pod wine, gdyby nie jeden problem. Od kiedy foobar2000 nie obsługuje last.fm przez zwykły plugin, tylko przez program last.fm (moim zdaniem idiotyczne rozwiązanie), foobar pod wine będzie bez wsparcia last.fm. A to dla sporej części internautów wystarczający powód, żeby foobara nie używać. Wielka szkoda, że nie ma natywnego foobara na linuksa.
A widziałeś edycję tagów w Amarok’u? Wg. mnie to jest mistrzostwo!
Ale ma też lipną funkcję losowego grania utworów - po jakimś czasie w kółko gra te same utwory.
To fajnie że wine odpala Foobara… ale nie rozumiem co w tej aplikacji jest takiego niezwykłego żeby jej używać przez wine - to tak jakby uruchamiać Gadu-Gadu… Słyszałem że jest lekki i ma dobrą jakość dźwięku - te dwie rzeczy nie mogą iść w parze. Polecam pobawić się przykładami z biblioteki FmodEx. Można pobawić się opcjami dekodera i zobaczyć jak przy tych nieznacznie zwiększających jakość skacze użycie CPU.
“Domyślna częstotliwość 44100, bitów na próbkę 16″.
To faktycznie musi wyciskać tę jakość…
mi w foobar podoba sie przede wszystkim możliwośc budowy jego layoutu. Fakt ze w przypadku alternatywnych aplikacji open source tez mam taka mozliwosc ale porówniują reczna edycje calego zrodla i pisania wlasnego wygladu a prostoty edycji foobara to niestety ale foobar bije wszystko. Juz nie chodzi o sam dziwek (ktory jest zaje****) ale rowniez o opcjie i pluginy.- > last.fn, rozbudowane playlisty, okadlki z albomow, etc. Osobiscie dlugo juz szukam dobrej alternatywy dla foobar i jak na razie nie znalazlem. Nie ma dla linuks tak latwo konfiguranego, lekkiegoi rozbudowanego odtwarzacza muzyki jak foobar dla windows. To chyba jedyna rzecz jaka mnie boli w linux :/
Ogolnie good art ale i tak nie zamierzam odpalac wine+foobar za bardzo to system przeciaza juz wole sie meczyc na xmms itp
SOP#1 (Standardowa Odpowiedź Programisty #1): Sam sobie napisz
bah wiadomo, nawet nie tzreba pisac od nowa calego programu tylko odpowiedno zmodyfikowac chocby xmms ale tu chodzi o kwestiego tego ze nie mam na to czasu
siedze na linuks/bsd dlatego ze jak raz cos ustawie to dziala mi bardzo dlugo i bez problemowo 
jest, gmusicbrowser ;p
jeśli chodzi o foobara to rzeczywiście program jest bardzo fajny i bardzo fajnie działa nie tylko pod windą ale i pod linuxem (swego czasu emulowałem go pod wine i chodził całkiem stabilnie, razem z pluginami także nie wiem co to za nowość ten artykuł, wystarczy skopiować foobara z windows’a i powinien spokojnie chodzić), no ale jeśli chodzi o porównywanie foobara z amarokiem, to tutaj nie wyciągałbym jakichś daleko idących wniosków, ponieważ obydwa programy mają swoje mocne plusy. Przez bardzo długi czas używałem foobar’a i nadal go używam pod windowsem, ale moim zdaniem nic nie zastąpi amaroka, chociaż na początku także podchodziłem do niego sceptycznie:)
Czyli to co w Amaroku?
i tak i nie. Porównaj obciążenie jakie dostajemy w przypadku amaroka z pluginami a foobara z pluginami. Różnia jest wręcz kolosalna i bardzo widoczna na słabszym sprzęcie
Panowie nie zachowujcie sie tak jakbyscie mieli ocene mierna tudziez niedostateczna z egzaminu pt “Czytanie ze zrozumieniem”.
Wypadalo by najpierw podziekowac autorowi tego artykulu a pozniej fprintf wlasne trzy kropki. 
Może od razu
BEGIN
Writeln(”…”);
END.
PASCAL wiecznie żywy, choć już mało używany:)
Co by o foobarze nie mówić, to na 100% ma najlepszą jakość dżwięku jaką słyszałem. Nie miałem z nim styczności od około roku i przywykłem jakoś do odtwarzaczy linuksowych. Wątpię czy będę go odpalał pod wine, bo jakoś nie lubię takich rozwiązań. Zadowolę się chyba audacious. A tak a propos Amaroka - w życiu nie zrozumiem zachwytu tym przebajerowanym badziewiem. 1000 opcji, a dźwięk - dno. Silnik xine to jakaś porażka. Jakość Dźwięku porównywalna z jakością jaką oferuje moc, tylko, że moc ma naturalne brzmienie bez tuningu, a amarok 500 żenujących wtyczek i placebo equalizer. Używam dobrych słuchawek, dobrych głośników i mam świetny słuch. Amaroka przez szmatę nie tykam nawet.
Linux ma wystarczjącą liczbę dobrych natywnywnych odtwarzaczy,więc nie widzę potrzeby instalacji windowsowych playerów.Sam używam VLC,co za jakość dźwięku-polecam.Jest też przecież Amarok.Miczuk poprosiłbym o instrukcję uruchomienia pod Linuksem Metastock’a.Programów do analizy techniczej pod pingwina wogóle nie ma.Metastock pod Linuksem to by było coś.Windows poszedłby zupełnie w odstawkę.
Amibroker dziala pod wine…
Amibrokera niestety nie mam,mam Metastock,czy ktoś może wie czy można go uruchomić pod Linuksem?
Faktycznie, poradnik ciekawy, interesujący i możliwe że przydatny dla tych ~1% użytkowników linuksa, którzy nie są zadowoleni z istniejących programów do słuchania muzyki. Dalsze odczucia są takie same jak większości wypowiadających się tutaj - po co mi foobar uruchamiany przez wine, skoro mam natywnego Amaroka, oferującego podobną funkcjonalność.
@thid - korzystam z KDE, czy Amarok zje mi więcej zasobów niż foobar na Wine?
[quote]@thid - korzystam z KDE, czy Amarok zje mi więcej zasobów niż foobar na Wine?[/quote]
na moim 400mhz byo obciążenie porównywalne. Nie mniej foobar na windows jest duzo lzejszy i szybszy niz amarko na kde
Zresztą jak dałem dużo pluginów do amaroka i foobara to foobar na wine generował mi mniejsze obciążenie niż amarok
“W przypadku Ubuntu nie mamy dostępu do konta roota. Wszystie polecenia z uprawnieniami roota wykonujemy za pomocą sudo. w przypadku innych dystrybucji należy przełączyć się w tryb roota za pomocą polecenia su”
Nie wiedziałem;] to jakis patent czy jak;>
LOL. To tylko ubuntu posiada sudo
P.S Posiadamy na linuksie jakis odtwarzacz z zakładkami??
A mamy, mamy. Nazywa sie Exaile. Pisany w Pythonie (PyGTK), wygladem i funkcjonalnoscia zblizony do Amaroka. Robi jednak wrazenie szybciej dzialajacego.
Player jest w wersji mocno rozwojowej (0.2.10), jednak da sie go juz uzywac
czemu nie poprawia dzialania photoshopa na wine???
To PS jest glownym problemem linuksa, a nie glupie odtwarzacze muzyki! Amarok, foobar czy xmms to tylko przyszcze na dupie! Chlopaki od wine: wezcie sie wreszcie za cos wielkiego! chyba ze wolicie zajmowac sie pierdolami…
Jak ja lubie takich troli
Linux jest głupi bo nie działa PS. Kurna tak trudno poszukać? Inkscape ? Gimp? nawet na gimpa nakładke zrobili aby wygladał jak PS, nazywa sie zgadnij jak … Gimpshop.
Jeśli bardzo chcesz i to wykup cedege i bedziesz miał tam wsparcie. I bedziesz im mógł biadolić że PS ci nie działa jak powinien. A panowie od wine niech sie zajmuja “pierdołami”.
panowie od wine odwalaja kawal dobrej roboty, nawet jesli photoshop nie dziala (przynajmniej mi) tak jak powinien. a szkoda, ze nie dziala, bo gimp niestety w wielu miejscach odstaje od ps-a. mnie akurat boli przykladowo jego szybkosc, choc nie tylko to.
jednak pretensje o to, ze nie ma dobrze dzialajacego ps-a na linuksa mozna miec tylko do adobe.
klm coś znalazłem
http://qtstalker.sourceforge.net/#screenshots
Niestety nie znam się na tym jakby co daj znać co myslisz o tym programie.Byc moze komuś się to przyda.
KLM-coś znalazłem:
http://www.mandrivalinux.eu/showthread.php?t=9239
Marusmk dzięki,instrukcja się przyda.
Mateo dzięki za zainteresowanie i link do programu.Zaraz zaczynam pobierać i zobaczę co to jest.
Jakość dźwięku zależy od karty muzycznej, a nie od programu. U mnie nie słychać żadnej różnicy w dźwięku między odtwarzaczami linuksowymi i windowsowymi (Audigy 2 Value 24 bity). XMMS odtwarza dźwięk tak samo dobrze jak Quintessential Media Player czy Jet Audio (dużo lepsze odtwarzacze na Windows niż przereklamowane WinAmp czy Foobar). Inna sprawa że zakupiłem ostatnio wieżę Marantza, która skutecznie przypom