<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.2.1" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
<channel>
	<title>Comments on: Synchronizacja i backup danych w Kubuntu</title>
	<link>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/</link>
	<description>GNU/Linux dla każdego: newsy, artykuły, porównania dystrybucji</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 13:57:01 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.2.1</generator>

	<item>
		<title>By: vampire</title>
		<link>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-89287</link>
		<author>vampire</author>
		<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 16:51:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-89287</guid>
		<description>"Skrypty z artykułu pomimo, że wydają się skomplikowane dobrze się sprawują w przenoszeniu danych pomiędzy różnymi dystrybucjami linuksa. Poza tym nie warto kopiować ‘śmieci’, nawet najmniejszych, z czasem urosną w megabajty i mamy kolejny problem na głowie, którego łatwo można było uniknąć."

Ale my tutaj mowimy o backup a nie o przenoszeniu konfiguracji miedzy maszynami...

Co  do --progress i -v to czasami powoduje koszmarny spadek wydajnosci. Szczegolnie jak jest duzo malych plikow do przekopiowania stad ogolnie w skryptach nieinteraktywnych raczej nie powinno sie uzywac trybow verbose...

Kiedys mialem na serwerze w 4 katalogach lacznie 45 milionow plikow. Ich backup to byl istny koszmar.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Skrypty z artykułu pomimo, że wydają się skomplikowane dobrze się sprawują w przenoszeniu danych pomiędzy różnymi dystrybucjami linuksa. Poza tym nie warto kopiować ‘śmieci’, nawet najmniejszych, z czasem urosną w megabajty i mamy kolejny problem na głowie, którego łatwo można było uniknąć.&#8221;</p>
<p>Ale my tutaj mowimy o backup a nie o przenoszeniu konfiguracji miedzy maszynami&#8230;</p>
<p>Co  do &#8211;progress i -v to czasami powoduje koszmarny spadek wydajnosci. Szczegolnie jak jest duzo malych plikow do przekopiowania stad ogolnie w skryptach nieinteraktywnych raczej nie powinno sie uzywac trybow verbose&#8230;</p>
<p>Kiedys mialem na serwerze w 4 katalogach lacznie 45 milionow plikow. Ich backup to byl istny koszmar.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Karol Ryzner</title>
		<link>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-89071</link>
		<author>Karol Ryzner</author>
		<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 08:49:42 +0000</pubDate>
		<guid>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-89071</guid>
		<description>Dzięki za wskazówki i komentarze.

- pooh

Rzeczywiście rdiff-backup jest napisany w pythonie - moja wina :)

- vampire

1.
Jako sam backup byłby to lepsze rozwiązanie, jednak w sytuacji jak w artykule takie rozwiązanie odpada, gdyż backup jest realizowany po stronie serwera który synchronizuje dane na kilka różnych komputerów. A wtedy musimy mieć na uwadze wszelkie różnice pomiędzy komputerami, zarówno sprzętowe jak i programowe. Z tego też wynika 'nieczytelność' przedstawionych skryptów, jednak warto poświęcić trochę czasu na ich utworzenie.

2.
Dzięki za uwagi o parametrach...
W większości wypadków można by usunąć '-progressa', ja osobiście bym się na to nie zdecydował, gdyż od czasu do czasu możemy chcieć uruchomić ten skrypt ręcznie, a wtedy warto wiedzieć co on właściwie robi.

3.
Tutaj mamy sytuację jak w punkcie 1. Chociaż kopiowanie całego katalogu .kde pomiędzy komputerami byłoby najłatwiejszym sposobem, nie jest to dobry sposób na synchronizacje danych. Szczególnie boleśnie mogą się o tym przekonać nasze menu jeśli tutaj pójdziemy na łatwiznę. Skrypty z artykułu pomimo, że wydają się skomplikowane dobrze się sprawują w przenoszeniu danych pomiędzy różnymi dystrybucjami linuksa. Poza tym nie warto kopiować 'śmieci', nawet najmniejszych, z czasem urosną w megabajty i mamy kolejny problem na głowie, którego łatwo można było uniknąć.

- breusz

Trochę nie rozumiem...
W wypadku pracy z jakimkolwiek programem do backupu musimy zachować szczególna ostrożność, a w szczególności podczas odzyskiwania danych. Zresztą myślę, że w artykule wystarczająco poruszyłem tą kwestię.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za wskazówki i komentarze.</p>
<p>- pooh</p>
<p>Rzeczywiście rdiff-backup jest napisany w pythonie - moja wina <img src='http://jakilinux.org/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>- vampire</p>
<p>1.<br />
Jako sam backup byłby to lepsze rozwiązanie, jednak w sytuacji jak w artykule takie rozwiązanie odpada, gdyż backup jest realizowany po stronie serwera który synchronizuje dane na kilka różnych komputerów. A wtedy musimy mieć na uwadze wszelkie różnice pomiędzy komputerami, zarówno sprzętowe jak i programowe. Z tego też wynika &#8216;nieczytelność&#8217; przedstawionych skryptów, jednak warto poświęcić trochę czasu na ich utworzenie.</p>
<p>2.<br />
Dzięki za uwagi o parametrach&#8230;<br />
W większości wypadków można by usunąć &#8216;-progressa&#8217;, ja osobiście bym się na to nie zdecydował, gdyż od czasu do czasu możemy chcieć uruchomić ten skrypt ręcznie, a wtedy warto wiedzieć co on właściwie robi.</p>
<p>3.<br />
Tutaj mamy sytuację jak w punkcie 1. Chociaż kopiowanie całego katalogu .kde pomiędzy komputerami byłoby najłatwiejszym sposobem, nie jest to dobry sposób na synchronizacje danych. Szczególnie boleśnie mogą się o tym przekonać nasze menu jeśli tutaj pójdziemy na łatwiznę. Skrypty z artykułu pomimo, że wydają się skomplikowane dobrze się sprawują w przenoszeniu danych pomiędzy różnymi dystrybucjami linuksa. Poza tym nie warto kopiować &#8216;śmieci&#8217;, nawet najmniejszych, z czasem urosną w megabajty i mamy kolejny problem na głowie, którego łatwo można było uniknąć.</p>
<p>- breusz</p>
<p>Trochę nie rozumiem&#8230;<br />
W wypadku pracy z jakimkolwiek programem do backupu musimy zachować szczególna ostrożność, a w szczególności podczas odzyskiwania danych. Zresztą myślę, że w artykule wystarczająco poruszyłem tą kwestię.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: breusz</title>
		<link>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-88767</link>
		<author>breusz</author>
		<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 20:20:45 +0000</pubDate>
		<guid>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-88767</guid>
		<description>odnośnie rdiffa-backup- nie polecam robić aktualizacji aplikacji w trakcie gdy posiadamy już jakieś kopie. po prostu nasze kopie szlag trafi. jeśli opierać się to na jednej wersji. wtedy działa naprawdę poprawnie i stabilnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>odnośnie rdiffa-backup- nie polecam robić aktualizacji aplikacji w trakcie gdy posiadamy już jakieś kopie. po prostu nasze kopie szlag trafi. jeśli opierać się to na jednej wersji. wtedy działa naprawdę poprawnie i stabilnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vampire</title>
		<link>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-88758</link>
		<author>vampire</author>
		<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 20:04:35 +0000</pubDate>
		<guid>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-88758</guid>
		<description>1. -e ssh chyba jest domyslne.

2. Te skrypty jakies takie malo czytelne. Chyba petla po liscie katalogow bylaby czytelniejsza. Poza tym jest sens robic kopie zapasowa tak po kawalku? Nie lepiej rekomendowac od razu backup calego /home ?
 
3. Poza tym nie widze powodu dodawania flag -hv skoro jest --progress 
Nota bene --progress chyba tez niepotrzebny skoro ma to byc skrypt.

3. .kde mozna kopiowac jak leci -- jest tam troche smieci ale one raczej nie sa jakies wyjatkowo duze.

4. dzieki za info o rdiff-backup. nie znalem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1. -e ssh chyba jest domyslne.</p>
<p>2. Te skrypty jakies takie malo czytelne. Chyba petla po liscie katalogow bylaby czytelniejsza. Poza tym jest sens robic kopie zapasowa tak po kawalku? Nie lepiej rekomendowac od razu backup calego /home ?</p>
<p>3. Poza tym nie widze powodu dodawania flag -hv skoro jest &#8211;progress<br />
Nota bene &#8211;progress chyba tez niepotrzebny skoro ma to byc skrypt.</p>
<p>3. .kde mozna kopiowac jak leci &#8212; jest tam troche smieci ale one raczej nie sa jakies wyjatkowo duze.</p>
<p>4. dzieki za info o rdiff-backup. nie znalem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pooh</title>
		<link>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-88694</link>
		<author>pooh</author>
		<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 17:23:14 +0000</pubDate>
		<guid>http://jakilinux.org/aplikacje/konsola/synchronizacja-i-backup-danych-w-kubuntu/#comment-88694</guid>
		<description>Fajny artykuł. Kilka naprawdę drobnych uwag:

rdiff-backup jest napisany w pythonie, nie w perlu ;-&#62;

Przy kopiowaniu plików przez scp można pomijać tyldę, jako oznaczenie katalogu domowego - będzie nieco krócej:
&lt;code&gt;$ scp user@host:plik .
$ scp plik user@host:&lt;/code&gt;

Pliku authorized_keys nie trzeba będzie aktualizować po zmianach na zdalnym serwerze ssh, jeśli zachowa się klucze serwera (pliki ssh_host_*, zazwyczaj leżą w /etc/ssh/). Można wówczas nawet całkowicie przeinstalować serwer, ze zmianą dystrybucji włącznie - po odtworzeniu kluczy serwera userom nie wyskoczy żadne ostrzeżenie (to o możliwym ataku MITM) i nie zepsują się żadne skrypty.

Mi w rdiff-backupie brakowało kompresowania backupów, dlatego używam backuppc.

Pozdrawiam,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajny artykuł. Kilka naprawdę drobnych uwag:</p>
<p>rdiff-backup jest napisany w pythonie, nie w perlu ;-&gt;</p>
<p>Przy kopiowaniu plików przez scp można pomijać tyldę, jako oznaczenie katalogu domowego - będzie nieco krócej:<br />
<code>$ scp <a href="mailto:user@host:plik">user@host:plik</a> .<br />
$ scp plik <a href="mailto:user@host:">user@host:</a></code></p>
<p>Pliku authorized_keys nie trzeba będzie aktualizować po zmianach na zdalnym serwerze ssh, jeśli zachowa się klucze serwera (pliki ssh_host_*, zazwyczaj leżą w /etc/ssh/). Można wówczas nawet całkowicie przeinstalować serwer, ze zmianą dystrybucji włącznie - po odtworzeniu kluczy serwera userom nie wyskoczy żadne ostrzeżenie (to o możliwym ataku MITM) i nie zepsują się żadne skrypty.</p>
<p>Mi w rdiff-backupie brakowało kompresowania backupów, dlatego używam backuppc.</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
