Bezprzewodowa karta USB w Linuksie: ZyDAS ZD1211
10 lipca 2008, seaman
Od jakiegoś czasu mój wysłużony laptop zaczął trochę szwankować. A to myszka nie odpowiada, a to ekran zaczyna migotać… Ostatnio całkiem bez powodu przestał działać slot PCMCIA. To byłoby zrozumiałe, gdybym potraktował go jak pewien polityk. Jednak żadnych ekstremalnych sportów z nim nie uprawiałem.
Mój sprzęt jest już, delikatnie rzecz ujmując, troszkę stary. Technika nieźle poszła do przodu od czasu jego zakupu, więc brakuje mu sporo elementów bardzo przydatnych ostatnimi czasy. Mianowicie, nie jest on wyposażony w wewnętrzną kartę Wi-Fi. Chcąc mieć dostęp do Internetu z dowolnego miejsca w domu używałem karty Wireless PCMCIA. Gdy jednak przestała działać (wymiana na inną niestety nic nie dała, stąd podejrzenie uszkodzenia slotu) postanowiłem spróbować karty USB. Podejrzewałem kłopoty, a wcale nie było tak źle.
Jednak od początku. Całkiem przez przypadek wpadła mi w ręce bezprzewodowa karta USB oparta na chipsecie ZyDAS ZD1211 (WiFi 802.11b/g). Aby mieć większe rozeznanie w obsłudze tego sprzętu przez system spod znaku pingwina, postanowiłem dokonać testów na kilku dystrybucjach. Mój wybór to Ubuntu 8.04, Mandriva Spring 2008.1 i Epidemic GNU/Linux 2.1 (tę ostatnią już od jakiegoś czasu zamierzałem przetestować). Wszystkie trzy to LiveCD z opcją instalacji na dysku twardym.
W przypadku Epidemic GNU/Linux 2.1 i Mandriva Spring 2008.1 moja karta została poprawnie wykryta, zidentyfikowana i uruchomiona.
![]()
Rys 1. Karta USB w Epidemic 2.1
Praktycznie od włożenia jej do gniazda USB mogłem korzystać z bezprzewodowego Internetu. Pozostało tylko skonfigurowanie szyfrowanego połączenia, ale to temat na osobny artykuł.

Rys 2. Karta USB w Mandriva Spring 2008.1
Z kolei Ubuntu wymagało trochę większego nakładu pracy, ponieważ domyślnie nie posiada zainstalowanego firmware dla ZD1211.

Rys 3. Przed zainstalowaniem pakietu firmware.
Na szczęście jest ono dostępne z repozytoriów w postaci paczek źródłowych. Można też pobrać je ze strony wiki projektu, co też uczyniłem. Po pobraniu i rozpakowaniu, katalog z firmware należy umieścić w odpowiednim miejscu. W tym celu wpisujemy w konsoli:
$ tar jxvf zd1211-firmware-1.4.tar.bz2
$ sudo mv zd1211-firmware /lib/firmware/zd1211

Rys 4. Skonfigurowane połączenie w Ubuntu.
Po tej operacji pozostaje już tylko konfiguracja połączenia i korzystanie z sieci.
Jak widać, używanie bezprzewodowej karty USB w Linuksie jest niezwykle proste. Przy odowiednim wyborze dystrybucji działa ona “z pudełka” i to nawet nie instalując systemu na dysku twardym! Dodam, że znacznie prostsze niż w Windows XP, do którego nie znalazłem (choć przyznaję, że nie szukałem z dużym zaangażowaniem) oddzielnych sterowników, lecz cały pakiet zawierający wiele zbędnego oprogramowania. Z moich obserwacji wynika również, że karta ta działa pewniej i stabilniej w systemie Linux, zwłaszcza przy słabym sygnale sieci bezprzewodowej.
Liczba komentarzy: 11
W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>, - Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>, - Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>



Żeby jeszcze z zd1212 tak się dało…
I zd2112 też…
Dodam od siebie, że mój notebook + Ubuntu z kartą od Intela, jako jedyna z 3 dostępnych notebooków, 2 pracowały pod kontrolą Win Vista, umożliwiała korzystanie z niezabezpieczonej sieci
Dodam jeszcze, że było to w Londynie gdzie co 200 m jest przystanek, a bus’y jeżdżą co minutę i zakłócają sygnał ; ) Pytanie czy to Wireless 2915ABG jest tak dobra, czy jej sterowniki albo Linux?
…Z moich obserwacji wynika również, że karta ta działa pewniej i stabilniej w systemie Linux, zwłaszcza przy słabym sygnale sieci bezprzewodowej.
- Z przyjemnością potwierdzam. Na moim lapku mam dwa systemy - linux Mint Elyssa i wbudowana karta Intela działa lepiej w Linuksie
Tak się korzysta w buszu z sieci dzięki Linuksowi. Wisiałem też godzinami na suszarce do naczyń, ale nie mam fotki a szkoda.
http://tnij.org/bhuh
Fotka na całe życie bo to był jedyny możliwy z tanich kontakt z rodziną
seaman: nie ma większego sensu porównywać takich rzeczy ze względu na dystrybucje. Mógłbyś również trzymać się *przyjętego* podziału software na: oprogramowanie, sterownik i firmware. Tutaj mylisz firmware ze sterownikiem.
Cała instrukcja wygląda tak:
- Dla ZD1211 weź jądro min. 2.6.18
- Dla ZD1211B weź jądro min. 2.6.25
- Zainstaluj firmware (często jako pakiet zd1211-firmware)
Mam lapka z kartą Intela - na win. czasem nie chce znaleźć sieci i trzeba kilka razy dawać “odśwież” żeby się pojawiła na liście (nawet jeśli notebook jest tuż koło routera!). Na Linuksie nigdy nie było problemu. Dodatkowo win czasem sam bez powodu wyłącza albo sieć WiFi albo BT albo oba - taka loteria :/
No to nie używaj Windows to niczego istotnego, proste…
Na Ubuntu ten adapter działa też od kopa, ale po zainstalowaniu na dysku (na livecd może nie działać, bo może nie być firmware tylko dla jądra, na którym to właśnie livecd chodzi).
Tak z ciekawości jak się sprawuje w ubuntu 8.04 karta NETGEAR WG511T ?
Działa od włożenia czy trzeba dłubać?
Przydatne informacje, neutralny temat dodatkowo wzbogacony aluzyjnym wtrąceniem wnoszącym “wiele” do artykułu.